Ciąża zagrożona - szkoła rodzenia

14.09.03, 17:41
Jestem w ciąży zagrożonej (20 tydzień). Szkoła rodzenia nie wchodzi w grę
(leżę w łóżku non stop). Mimo to na razie wszystko wskazuje na poród
naturalny.
Czy któraś z Was ma takie doświadczenia - strasznie mnie to frustruje, że nie
będę mogła dowiedzieć się czegoś więcej od doświadczonych ludzi, bazuję tylko
na książkach.
    • amania Re: Ciąża zagrożona - szkoła rodzenia 14.09.03, 21:11
      Ja też leżałam non stop i nie było mowy o szkole rodzenia (od 29 tyg byłam w
      szpitalu i krecili nosem nawet jak szłam do ubikacji). Nie chodziłam do szkoły
      rodzenia, tylko czytałam wszystko co możliwe na ten temat. Wiele rzeczy sie
      potwierdziło, troche też popytałam położne w szpitalu. Rodziłam 12 godzin,
      było ciężko, ale dałam sobie radę i myślę, że szkoła rodzenia jest może
      przydatna, ale nie niezbędna. Zresztą własny poród to najlepsza z możliwych
      szkoła rodzenia ;) Pozdrawiam. Ania.
      • wiki41 Re: Ciąża zagrożona - szkoła rodzenia 15.09.03, 10:25
        Jestem w 40tc i chodziłam do szkoły rodzenia. Dla mnie i dla mojego męża było
        to bardzo ciekawe, myślę tu zwłaszcza o teorii: jak przebiega poród, jak
        pielęgnować niemowolę, a także wiele praktycznych porad. Ale to wszystko
        naprawdę jest w podręcznikach typu "ciąża i poród" (mam w domu dwa,
        współczesne, i rzeczywiście pokrywają się z wiedzą ze szkoły). Oczywiście
        dodatkową zaletą szkoły jest ćwiczenie oddechu. Ale podobno (to też powiedziała
        położna w szkole) kobieta instynktownie wie, co powinna robić, przy porodzie
        wręcz wyłącza się "myślenie", a włącza instynkt. Myślę, że każda z nas go ma.
        I mimo szkoły rodzenia liczę przy porodzie właśnie na tę naturalną siłę!

        Życzę Ci, żeby ciąża przebiegała pomyślnie, a poród szybko!
        Wiki
        • mmm77 Re: Ciąża zagrożona - szkoła rodzenia 15.09.03, 11:04
          Uważam dokładnie tak jak wiki.
          Moim zdaniem szkoła rodzenia to nic innego jak moda. Kiedyś tego nie było i
          nasze mamy rodziły bez problemu.
    • mamalgosia Re: Ciąża zagrożona - szkoła rodzenia 15.09.03, 13:28
      Ja Cię pocieszę: szkoła rodzenia, do której chodziłam nie wniosła nic w moje
      życie. O oddychaniu więcej dowiedziałam się z książek. Jedyne, co było dobrze
      zrobione, to pokaz kąpieli noworodka. A nie masz jakiejś koleżanki, która
      mogłaby Ci takie rzeczy poopowiadać?
Pełna wersja