klarek
02.10.03, 17:57
Z mężem rozpoczęliśmy właśnie starania o naszego pierwszego dzidziusia.
Jesteśmy z tego powodu niezmiernie szczęśliwi, choć liczymy się z faktem, że
może trzeba będzie ograniczyć, a może nawet zrezygnować z naszych zajęć z
tańca. Ćwiczymy trzy razy w tygodniu po godzinie - nie jest to trening zbyt
intersywny, raczej służy naszej przyjemności niż rywalizowaniu na zawodach,
niemniej wydaje mi się, że tańce latynoskie (moje ulubione) mogą być zbyt
forsowne. Może chociaż uda się przetańczyć ciążę w rytmie tańców
standardowych (ulubione mojego męża)? Smutno by było porzucić mój ukochany
taniec na kilkanaście miesięcy.
Jak to wyglądało u Was tańczące mamy? Bardzo zależy mi na Waszych
odpowiedziach.
Klara