eliza34
10.10.03, 09:00
jestem tuz przed 2-gim porodem i ciekawa jestem opinii innych mam w tej samej
sytuacji. Czy macie jakieś lęki, wyobrażenia, przypomnienia...
Przed 1-wszym porodem wszystkim mówiłam wokoło, "ja się nie boje i nie
przejmuję" i rzeczywiscie takie miałam odczucie, które spełniło się w 100 %.
Miałam niespotykane szczęście przyjechać do szpitala "tuż przed" i zanim
zdążyli zrobic ze mnie "królika doświadczalnego" (oksytocyny, nacięcia,
znieczulenia itp)za godz.trzymałam dziecko w ramionach.
teraz bardziej się boję "co mogą mi robić" niż tego jak sama poradzę sobie z
porodem. No i ciągle "wydobywa się z pamięci" to odczucie koszmarnego bólu,
którego myslałam,że już nie zniosę.
Wiem, ze trzeba się wyciszyć i uspokoić, bo nawet mogę zachamować akcję
skurczową i wtedy dopiero zaczną "interwencję"...
ale zauważyłam irracjonalne reakcje - jak położna opowiadała co robią po
kolei na oddziale to ogarniały mnie fale gorąca i zimna,paniki, a dzidziuś w
rytm mego strachu łomotał rączkami i nóżkami.
Jak sobie radzicie i jakie macie nastawienia przed 2-gim porodem??
Pozdrawiam brzuszki, które wkrótce będą mamusiami.
Eliza + 34tg. Rysio