nacięcie krocza

28.10.03, 17:27
Jestem z Wieliczki, stoję przed wyborem szpitala w Krakowie. Najistotniejszą
kwestią jest dla mnie nacięcie krocza, którego panicznie się boję i chcę
uniknąć. Chciałabym wiedziec jak to bywa w poszczególnych krakowskich
szpitalach, czy faktycznie jest to zabieg rutynowy i czy któraś z Was miała
wpływ na decyzję o nacięciu krocza. Szczególnie interesuje mnie jak to w
Narutowiczu bywa, bo tam mam juz założoną kartę i jak narazie to chyba
odruchowo bym tam pojechała (znam lekarzy i patologię)
asis 21 tydzień
    • ewa9625 Re: nacięcie krocza 29.10.03, 11:42
      Ja co prawda nie jestem z Krakowa ale będę rodzić 3 raz.Nie martw się
      nacięciem bo to się robi w wypadku gdy grozi rozerwaniem krocza,a to jest dużo
      gorsze bo postrzępione i gorzej się goii.Nacięcie nie boli bo mięśnie są tak
      naciągnięte,że nie przewodzą bólu.Ja jak usłyszałam,że będę miała nacinane
      krocze to się wystraszyłam , ale okazało się że wcale tego nie zauważyłam.Za
      drugim razem lekarze spóżnili się z nacięciem i krocze pękło, też tego nie
      czułam, ale potem było więćej szwów i dłużej się goiło.Pozdrawiam.
      • leigh4 Re: nacięcie krocza 29.10.03, 15:27

        Cześć,
        atrakcje porodowe jeszcze przede mną, ale też mnie przeraża nieco wizja
        nacinania. Nie jestem co prawda z krakowa, a z w-wy, ale na szkole rodzenia
        dowiedziałam się, że zawsze można odmówić nacinania, trzeba tylko wcześniej o
        tym powiedzieć. Ze szkoły dowiedziałam się też smutnej prawdy potwierdzonej
        przez Ewę: że bardzo rzadko się zdarza, aby mięsnie były tak rozciągliwe, żeby
        można było uniknąć nacięcia albo pęknięcia. A nie dokonanie w porę nacięcia
        doprowadzić może do pęknięcia, które sięgać może aż do odbytu(brr....!) i
        bardzo trudno i boleśnie się goi. Podobno nacięcia nie czuje się wcale.
        Hmm...Ciekawe jak jest w rzeczywistości z tym nie-czuciem?
        • lolyta Rzeczywiscie sie nie czuje n/t 29.10.03, 17:29

        • eu-iza Re: nacięcie krocza 29.10.03, 17:55
          Naciecie faktycznie nie boli, tylko musi byc zrobione w skurczu, ale to juz
          kwestia dobrej poloznej.
          Widzialam jak mi robia ciecie (nozyczki) bo sie przygielam w skurczu, ale go
          nie czulam. Zdziwilam sie nawet. Nie bylam na zadnych srodkach przeciwbolowych.
          Inna sprawa, ze gojenie sie szwow nie jest przyjemne, ale po tygodniu juz
          moglam siadac w miare normalnie.
          powodzenia
          Iza
    • gochagocha Re: nacięcie krocza 29.10.03, 18:20
      Nie czulam naciecia. Maz obecny przy porodzie powiedzial, ze: "Wlasnie Cie
      nacieli". Inaczej bym tego wogole nie zauwazyla.
      Gosia
    • isma Re: nacięcie krocza 30.10.03, 08:38
      Juz sie chyba spotkalysmy przy okazji wymiany zdan o Narutowiczu. Wiec nikt
      mnie w tym szpitalu ani nie pytal o zdanie, ani nawet nie informowal o
      nacieciu, ale naprawde, jak pisaly dziewczyny, to nie boli. Najlepszy dowod, ze
      o fakcie naciecia dowiedzialam sie przy okazji zszywania tegoz.
      Uszy do gory!
    • mamarta77 Re: nacięcie krocza 31.10.03, 21:45
      podpisuje sie -naciecie nie boli, tez bym go nie zauwazyla gdyby mi nie
      powiedzieli ze wlasnie nacinaja
      i co wiecej rowniez jestem przekonana ze to lepsze niz jak krocze samo peknie
      co jak wiem zdarza sie wcale nie tak rzadko
      pozdrawiam -M
      • kasik8 Re: nacięcie krocza 31.10.03, 22:59
        wiesz co Cie powinno naprawde zaciekawic..ehhehe ze jesli wszystkie Ci pisza
        ze tego nie czuc to jak to musi wogle bolec..ten caly porod skoro zakluca bol
        ciecia krocza. Czemu tak pisze? bo wlasnie tego samego sie balam i to samo
        pytanie mnie sie nasunelo.
        Teraz kiedy juz jestem drugi raz w ciazy..wiem jaki rodzaj to bolu..ten
        porodowy. Nie da sie go opowiedziec, opisac czy porownac do jakiegos tam
        innego bolu. To specyficzny bol. A choc w to trudno uwierzyc naciecia krocza
        wcale nie czuc..jako bolu.
        Ja akurat tak panicznie balam sie tego momentu, ze wodzilam wzrokiem za
        polozna i przyczailam kiedy mi naciela...chcialam jakgdyby sprawdzic czy
        faktycznie nie boli. Poczulam to..ale chyba tylko dlatego, ze wlasnie to
        kontrolowalam...ale porownalabym to do zadrasniecia sie w palec papierowa
        kartka.
        Bedzie ok. Ja Ci obiecuje, ze naprawde bedziesz pochlonieta czyms innym.
        Kasik
    • aniadr70 Re: nacięcie krocza 01.11.03, 23:40
      Dwa razy rodziłam w Narutowiczu i 2 razy mnie nacinali, choć za drugim razem
      prosiłam, żeby nie. Cięcie faktycznie nie boli, ale zszywanie jest okropne.
    • aniadr70 Re: nacięcie krocza 01.11.03, 23:43
      2 razy rodziłam w Narutowiczu i 2 razy mnie nacinali, choć za drugim razem
      prosiłam, żeby nie. Cięcie faktycznie nie boli, ale zszywanie jest okropne.
    • grrrrw Re: nacięcie krocza 09.11.03, 12:17
      Położna wie lepiej. Naciecie naprawdę nie boli, zszywanie trochę( to zalezy jak
      zadziałaznieczulenie). Potem kilka dni i juz po wszystkim . Kup sobie do domu
      kółeczko do pływania na plażę, by móc prze problemów siadać i więcej o tym nie
      mysl. A raczej pomysl jak sie czują i jakie kłopoty poporodowe miały te
      rodzące, które do końca protestowały przed nacinaniem i wreszcie krocze im
      pekło az do odbytu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja