36-ty tydzien :-))

02.11.03, 18:17
Witam Wszystkie przyszle mamy. Jak sprawuje sie wasz dzidziuś w brzuszku czy mocno daje wam popalic bo moj jest malym wiercipietką. Ale za to moge pochwalic sie obwodem mojego brzucha 112 cm. :-) Kolos prawda?? Juz ledwo podnosze sie z pozycji siedzacej do pozycji stojacej.Ale takie uroki ciązy. Jesli jest wiecej dziewczyn które tez sa w 36-tyg. to chcialabym abyscie daly o sobie znac.Pozdrawiam serdecznie . Tula i prawdopodobnie synek Marcel :-))
    • ewetka Re: 36-ty tydzien :-)) 02.11.03, 20:39
      Witam!
      Ja mam termin według OM na 3 grudnia, a z USG wychodzi mi 25 listopada.
      Mój synek jest podobno bardzo duży, więc idę we wtorek na USG żeby sprawdzić
      jego wagę. Lekarz zalecił mi masaz piersi, żeby przyspieszyć poród. Jeśli
      donosze ciążę do grudnia mam szansę urodzić całkiem niezłego klocuszka. W
      pasie mam 106 cm i brzucho przeszkadza mi we wszystkim. Najgorzej, że ciągle
      zapominam o nim i zahaczam o blat w kuchni, albo próbuję sie schylić i
      zdziwiona jestem, że nie mogę. Jestem już zmęczona moją niezdarnością i bardzo
      chciałabym już urodzić i mieć synka przy sobie.
      pozdrawiam
      Ewa
      • jelma Re: 36-ty tydzien :-)) 02.11.03, 21:09
        Ja jestem wprawdzie w 37 tygodniu, ale też się dopiszę...
        mam tylko/aż równiutko 100cm w obwodzie i to pod koniec dnia, rano pewnie
        mniej ;-)
        Mój synek w 36 tygodniu miał (znowu) tylko/aż 3400g...
        ciekawe ile zdąży przybrać...???
        • tula_77 Re: 36-ty tydzien :-)) 03.11.03, 16:44
          Ja rowniez we wtorek mam wizyte u ginekologa i kolejne usg.Mam nadzieje ze dowiem sie jakimi wymiarami dysponuje mój syneczek . Szczerze mowiąc nie moge doczekac sie juz porodu choć sie go strasznie boje (na ostatnim usg moje dzidzi ulozone bylo posladkowo, mam nadzieje ze sie przekreciło).Pozdrawiam Was dziewczyny :-))
      • ziegula Re: 36-ty tydzien :-)) 05.11.03, 18:35
        Czesc!
        Ja tez mam termin na 3 grudnia.. :). Mam w pasie 105, a o moj brzuszek ciagle
        ktos sie niechcacy ociera. Najgorzej jak mam ubrac buty i skarpetki.. to
        poprostu koszmar. Juz nie mozemy sie doczekac kiedy bedzie po, przytule synka
        i bede mogla normalnie funkcjonowac.

        Pozdrawiam Agnieszka
Pełna wersja