Dodaj do ulubionych

CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem?

21.02.06, 01:56
Jestesmy siwezymi posiadaczami dziecka. Ma 4 miesiace. Jestem ciekawa w jakim wieku byly wasze dzieci kiedy zaczeliscie z nimi jezdzic no i oczywisci na jakich trasach. Wybieramy sie na Kaszuby w tym roku ale obawiam sie ze mnie i Igora to nie dotyczy bo 9 miesieczne dziecko niekoniecznie bedzie chcialo zwiedzac swiat z roweru. Co wy o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • kamka1 Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 23.02.06, 20:27
      witam,
      Nasze dzieci maja teraz 10 miesięcy i 4,5 lat. W zeszłym roku całe lato
      jeździliśmy na rowerach. Maluchy w przyczepce ( młodszy miał taką specjalną
      wkładkę dla niemowlaków). Fakt, że były to wyprawy jedniodniowe lub sobota-
      niedziela, ale dzieci znosiły to bez problemu. Gorzej z nami, wielbłądami na
      odcinkach "pod górę". W te wakacje jedziemy do Francji na 2 tygodnie. Planujemy
      zrobić 300km na rowerach, z dziecmi oczywiście. Wychodze z założenia że jeśli
      rodzice maja do czegoś pozytywne nastawienie i nie szukaja problemu to dzieci te
      odczucia przejmują. Juz się nie moge doczekać kiedy znowu wsiadziemy na rowery.
      jesień była piękna i mozna było jeździć z maluchami do końca października ale
      teraz końca zimy nie widać. Nie wiem czy chcesz synka wozić w foteliku czy
      przyczepce? Jak długie trasy planujecie?
    • robertrobert1 Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 26.02.06, 21:12
      Ja podrozowalem z dzieckiem. Syn mial wowczas 2 lata i zrobilem z nim ponad 7
      dniowa traske. Dystansy byly spore i moge smialo powiedziec, ze bez
      najmniejszego problemu w foteliku wytrzymywal odcinki dzienne ponad 50 km.

      Ja zaczalem wozic syna w wieku 11 miesiecy a core jak miala 10 miesiecy czyli
      wtedy kiedy juz pewnie siedzialo i samodzielnie trzymalo glowke. Jednak wowczas
      nie moglem zbyt daleko jezdzic gdyz szybko usypialy.

      Kilka lat temu widzialem malzenstwo, podrozujace z 3 miesiecznym dzieckiem.
      Lezalo ono w foteliku samochodowym, ktory to w wymyslny sposob byl
      przytwierdzony do bagaznika.

      Tak wiec sama ocen czy jestes gotowa na rodzinna turystyke.

    • kamyk4 Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 28.02.06, 23:51
      No coz trzeba bedzie chyba sprowadzic mozliwosci nase do mozliwosci dziecka. My normalnie robimy od 80 do 120 km dizennie i na wyjezdzie nie schodzimy ponizej 1000 km. Ja sie obawiam ze dzieci niekoniecznie beda chcialy spedzic tak czas. Fotelik samochodowy uwazam za bardzo niewygodny sposob podrozowania zwlaszcza przez dluzszy czas, wiec opcja: sprytnie zamontowany" odpada:)
      A sluchajcie podobno przyczepki w polsce sa niedozwolone? Wiecie cos na ten temat?
      • robertrobert1 Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 01.03.06, 06:51
        W kodeksie nie ma takiego zapisu chciaz jest mowa, ze dziecko nalezy przewozic
        w specjalnym foteliku ale czyz przyczepka nie jest wlasnie specjalnym
        fotelikiem?

        Ponadt kodeks nie jest na czasie gdyz wiele lat wczesniej nie bylo mowy np o
        poduszkach powietrznych w samochodach czy chociazby fotelikach. Podobnie jest
        z aktualizacja kodeksu odnosnie rowerzystow.

        Ja sie tym nieprecyzyjnym i arhaicznym kodeksem nie przejmuje gdyz przyczepka
        jest bezpieczniejsza dla dziecka niz fotelik i ja nadal bede wozic dziecko w
        przyczepce gdyz dla mnie wazniejsze jest bezpieczenstwo dziecka. A ty postapisz
        jak bedziesz chciala i zgodnie ze swoim sumieniem.
        • bodimama Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 24.03.06, 20:40
          czy możesz napisac cos wiecej na temat bezpieczenstwa przyczepek?
          te, ktore widzialam, nie mialy wewnatrz zadnych fotelikow, tylko plaska
          powierzchnie "podlogi". Kiedy probowalam sobie wyobrazic, jak to jest jechac w
          takiej przyczepce, kojarzylo mi sie to z jechaniem "na pace" samochodu
          ciezarowego. Czy dziecko jest w takiej przyczepce w jakis sposob przypiete (na
          wypadek kolizji, naglego hamowania etc.)?
          I jeszcze to co zniecheca mnie do jezdzenia z przyczpka w polsce, to kultura
          jazdy innych uzytkownikow drog/sciezek rowerowych. Mysle nie tylko o innych
          rowerzystach, ale tez niestety o samochodach.
          Napisz jakie sa Twoje doswiadczenia?
          Naprawde chce sie dowiedziec jak to jes, bo tez lubie rowerowe wypady (chociaz
          nie jestem takim zaawansowanym zawodnikim jak niektore osoby na tym watku ;)
          Myslalam o Szwecji, latem moja cora bedzie miala roczek (w sierpniu)

          pozdrawiam wszystkich rowerzystow :)
          • kamka1 Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 26.03.06, 18:17
            Prawdę mówiąc nie wiem jakie przxyczepki oglądałeś bo nie widziałam takich bez
            siedzisk. Większośc przyczepek ( też taką mamy) ma dwa siedziska i komplety
            pasów 5- punktowych. Jak jest jedno dziecko to istnieje możliwość siedzenia
            pośrodku. Fakt, że te siedziska nie są tak wygodne jak siedzenia w aucie, ale
            wystarczy położyć na nie coś wygodnego i już. Myślę,że jak maluch po kilku
            godzinach jazdy nie marudzi i słodko zasypia to jest mu wygodnie. na samochody
            trzeba uważać i my zawsze jeżdzimy tak,żeby ktoś dorosły jechał za przyczepką.
            No i unikamy ruchliwych dróg. Daleko nam do Holandi:)
            • robertrobert1 Re: CZy ktos podrozowal z malym dizeckiem? 26.03.06, 21:18

              Niektore przyczepki maja regulowany kat oparcia wiec dziecko moze smialo w niej
              spac.

              A jesli chodzi o bezpieczenstwo na drodze to wlasnie z przyczepka jest o niebo
              bezpieczniej gdyz kierowcy nawet podczas najwiekszego ruchu drogowego
              wyprzedzaja przyczepke szerokim lukiem zjezdzajac na inny pas ruchu. Aby
              jeszcze poprawic bezpieczenstwo polecam zamontowac horagiewke dystansowa
              wystajaca poziomo z lewej strony przyczepki.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka