Dodaj do ulubionych

gdzie jedziecie w przyszłym roku?

25.10.06, 20:30
czy macie już jakieś plany na przyszły sezon rowerowy? Gdzie chcielibyście
pojechać?
Obserwuj wątek
    • robertrobert1 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 03.11.06, 05:43
      Planuje 3 wyprawy:
      1. To kilkudniowa majowka dookoła Polski. Przejechałem już całą ścianę
      wschodnią i południową łącznie z górami więc teraz czas na tereny zachodnie.
      2. Wyprawa będzie lajtowa i rodzina. Wraz z żoną i dziećmi pojedziemy na
      Bornholm a jak czas pozwoli to takze pokręcimy się po Niemczech.
      3. To wypad z dala od cywilizacji czyli Rumunia, Bułgaria a może tylko(!)
      Białoruś.
      • robertrobert1 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 24.11.06, 19:55
        boldhead napisał:

        > Donauradweg, rodzinnie ze znajomymi i dziecmi...malymi (w przyczepkach)

        Pomysl jest wlasciwy ale mam kilka uwag:
        1. Pomimo, ze cala trasa jest przerazliwie plaska to na trasie wystepuje kilka
        stromych podjazdow gdzie moze byc ciezko z wiekszym bagazem
        2. Istnieja takze odcinki gdzie szlak prowadzi ruchliwa droga i to przed
        dluzszy okres czasu. Tak wiec musisz bacznie studiowac mape a caly czas jechac
        droga lokalna.
        3. Przed Linz jest dosc ciezko: wystepuja wszystkie niedogodnosci a ponadto
        szlak jest poprowadzony po waskim chodniku.
        4. Dojezdzajac do Wiednia, w przypadku gdy Dunaj wyleje to dojazd po prwej
        stronie jest koszmarem! Radze wybrac dojazd po lewej stronie rzeki.
        5. Na calym szlaku prawie nie ma sklepow wiec na zakupy trzeba zawsze nieco
        zbaczac ze szlaku. W dodatku sa dosc duze odleglosci pomiedzy miasta wiec
        trzeba miec przy sobie wieksze zapasy.
        6. I na koniec trzeba pamietac, ze w niedziele i swieta wszystkie sklepy sa
        zamkniete a w soboty znacznie ktocej sa otwarte.
      • wolff1 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 07.01.07, 09:50
        Ja mam na 2007 rok ambitny plan - Islandia, w Europie chyba najtrudniejszy kraj
        dla rowerzysty (dziadowska pogoda, atomowe wiatry, sporo dróg bez asfaltu). Ale
        czy tam się zabiorę w dużej mierze zależy od tego czy uda mi się znaleźć
        jakiegoś chętnego na taką wyprawę - bo jazdy samemu chyba nie zaryzykuję.
        Warunki jakie panują na wyspie mogą załamać każdego i obawiam się, że jeśli
        pogoda za bardzo da mi się we znaki - to zabraknie motywacji i wycofam się
        przedwcześnie. We dwóch zawsze łatwiej przezwyciężyć takie momenty załamania,
        którego są nieodłącznym elementem długich wypraw. Jeśli ten plan nie wypali to
        prawdopodobnie wybiorę się do Hiszpanii i Portugali, lub na jakąś trasę po
        Alpach.
          • wolff1 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 12.01.07, 09:30
            Planuję trasę rzędu 2000-2200km, a więc około 3 tygodnie, może dzień dwa więcej
            (na wszelki wypadek) - z grubsza dookoła wyspy, z dwukrotnym przejazdem przez
            interior - szlakami Sprengisandur i Kjolur. Da się w ten sposób zaliczyć
            wszystkie największe atrakcje Islandii jak wspaniałe wodospady, obszary
            geotermalne, lodową lagunę (miejsce, gdzie lodowiec schodzi bezpośrednio do
            morza i tworzą się góry lodowe), czy zupełnie puste trasy interioru, gdzie
            spotyka się kilka samochodów dziennie.
              • wolff1 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 13.01.07, 11:45
                Dlaczego po dwa dni? Po jednym zupełnie wystarcza. Rozważam dwie metody
                transportu na wyspę - dwa razy samolot (z przesiadką w Londynie) lub samolot z
                Berlina (dojazd pociągiem ok. 6h, jest specjalny wagon rowerowy). I nawet przy
                wariancie z pociągiem dzień na transport wystarcza. Dwa samoloty to rozwiązanie
                trochę wygodniejsze, ale i droższe o ok. 300-500zł. A i już na miejscu trasę
                można bez problemów wyraźnie skrócić - np. powrót z drugiego co do wielkości
                miasta Islandii Akureyri (autokar lub samolot - 300-500zł) - dla osób, którym
                zależy na czasie to o tyle dobre rozwiązanie, że odcinek powrotny Akureyri -
                Reykjavik jest wyraźnie mniej ciekawy, większość atrakcji jest skumulowana w
                pierwszej części trasy.
      • tetetka5 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 11.01.07, 15:37
        bylem na takiej wyprawie wzdłuż Wisły jakies 6 lat temu, tyle, że zacząłem ją w
        Wiśle a skończyłem na promie pływającym po przekopie Wisły w Gdańsku.Trasa jest
        cudowna, jej zdecydowana większość można pokonać bocznymi trasami. Polecam
        poznanie promów, którymi można przerzucić się z jednego brzegu Wisły na drugi brzeg
        • robertrobert1 Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 14.01.07, 18:54
          gizi.ja napisał:

          > witam, ja jeszcze się zastanwiam, dokąd.

          Najwazniejsze jest aby nie jechac "byle przed siebie".

          > Mam jednak pytanie, ile taka wyprawa
          > czasu zajmie?

          To zalezy od czasu jakim dysponujesz, sposobu podrozowania, zasobnosci
          portfela. Mozna cala Polske przejechac w ciagu 5-6 dni i nic nie zobaczyc a
          mozna 2 tygodnie spedzic w jednym rejonie i miec niedosyt.

          > przyzwyczaiłem się do krain bezdeszczowych,

          Kraje bliskiego wschodu zwiedzales?

          >... ale Polska jest także
          > piękna,

          Fakt
      • frantuslaw Re: oby już w tym roku... :) 01.02.07, 16:07
        Miałem okazję być w Sasnitz, lecz nie rowerowo. To było 3 lata temu i byłem tam
        na żeglarsko(w drodze ze Świnoujścia do Kopenhagi), co prawda spędziłem tam
        tylko jeden dzień, ale mam troche spostrzeżeń. Namiot na plaży rozbić raczej
        ciężko - plaża kamienista, poza tym to są Niemcy- tam wszystko jest na swoim
        miejscu, panuje porządeczek i szybko ktoś może się zainteresować namiotem na
        plaży, troche dalej od plaży - napewno się da, wszędzie się da. Ceny noclegów
        raczej wysokie, i nie tylko noclegów - jedzenie i pamiątki również. Oczywiście
        przyrównuje do srednich zarobków Polaków. A co do miejsc- jest bardzo bardzo
        ładnie, klify bodajże wapienne są bardzo śliczne, samo miasteczko też niczego
        sobie, taki spokojny klimat, w sumie miasto nie jest płaskie, są w nim różne
        ciekawe podjazdy, mozna tez pokrecic sie po tych wzniesieniach klifowych, ktore
        sa przesuniete wglab brzegu. Polecam, moze kiedys sie wybiore rowniez na
        rowerze, ale to juz nie w tym roku.
    • frantuslaw Re: gdzie jedziecie w przyszłym roku? 01.02.07, 16:13
      W 2007 planuje 2 poważniejsze wyjazdy i kilka małych, których jeszcze sobie nie
      sprecyzowałem.

      1. Bałkany-wkrótce zapowiedź na jakiś portalach. Zamierzamy zrobić około 4000 km
      w 30 dni, przejechać przez 10 krajów (Polska, Słowacja,Węgry,Serbia,Bośnia i
      Hercegowina, Czarnogóra, Chorwacja, Słowenia, Włochy, Austria). Na trasie nie
      powinno zabraknąc ciekawych miejsc. Wyprawa 2 lub 3 facetów, jeszcze do końca
      nie wiadomo.

      2. Zamierzam ze swoją początkującą rowerowo dziewczyną wybrać się na Mazury
      pociągiem, pokręcić się tam(Mazury jak narazie znamy żeglarsko, już kilka rejsów
      - uwielbiamy to miejsce dlatego chcemy je poznać dokładniej tym razem na
      rowerach) stamtąd do Rosji chcemy się wybrać również na kilka dni(Kalingrad
      oczywiscie - interesuje sie jezykiem rosyjskim i chcialbym wreszcie pojechac do
      Rosji) no a potem troszkę polskiego wybrzeża i pociągiem do domu.

      3. Różne wycieczki 2-3 dniowe - Beskidy,Czechy, Bieszczady itp.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka