Dodaj do ulubionych

rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy?

21.06.07, 16:11
Czesc!
Posiadamy z męzem rowery MTB, hardtaile, sportowa geometria. W tym roku
wpadlismy na pomysl, aby pojechac gdzies turystycznie na 2 tygodnie, z
namiotem i calym turystycznym sprzetem.
Musimy wiec przerobic nasze wyscigowe rumaki na juczne konie. W zasadzie mamy
2 rozwiazania:
- kupic bagazniki i sakwy
- kupic przyczepke do roweru

Jak sadzicie, co lepiej sie sprawdzi?

pzdr,
Ola
Obserwuj wątek
    • wolff1 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 21.06.07, 16:40
      Zdecydowanie sakwy!
      Przyczepka ma sens, gdy bagażu się wiezie tyle, że w sakwy się nie mieści - a
      na dwa tygodnie i to w dwie osoby (średnio na rower jest wtedy mniej niż jadąc
      samotnie) spokojnie Wam starczą sakwy i to pewnie tylko na tylnym bagażniku.
      Dostęp do bagażu jest o wiele wygodniejszy, gdy jest w sakwach - w przyczepce
      leży w dwóch wielkich torbach, bardzo niewygodnie się wyjmuje różne drobiazgi
      stale potrzebne w podróży. Poza tym trzeba pamiętać, że przyczepka waży 5kg - a
      tego ciężaru jadąc z sakwami się unika. Prowadzić roweru z dwumetrowym ogonem
      też się wygodniej nie będzie. Finansowo też wyjdzie się na sakwach lepiej -
      naprawdę przyzwoite sakwy jak np. polskie Crosso Dry kosztują 180zł, do tego
      worek np. na namiot czy inne rzeczy - 60zł, wszystko nieprzemakalne. Niezły
      bagażnik tylny kosztuje 60-80zł - a więc w sumie niewiele ponad 300zł, podczas
      gdy przyczepka Extrawheel to razem z workami aż niemal 700zł. A więc taniej
      wyszedłby nawet zakup komletu sakw (a więc również i te montowane na przednim
      bagażniku), lub zakup kompletu na tył z najlepszymi chyba obecnie sakwami -
      Ortlieba (model Back-Roller to 430zł).
      Wbrew tezom producenta przyczepki potrafią wykręcić bardzo niebezpieczny numer
      w postaci np. wypięcia się na zjeździe:
      www.narowerze.info/2006/dziennik.htm
      - opis drugiego dnia wyprawy
        • szaszka Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 22.06.07, 09:19
          Dzieki za opinie!
          Martwi mnie tylko jedna rzecz - czy mąż, ktory ma stope w rozmiarze 48 nie
          bedzie zawadzal przy kazdym obrocie korba o sakwe? Tak jak patrzylam, to pięta
          wypada mu mniej wiecej na wysokosci tylnej piasty. :)
          Czy ulozenie sakw mozna jakos regulowac? Moze jest jakis konkretny model
          bagaznika/ sakw ktore rozwiaza ten problem?

          pzdr,
          Ola
          • diafora regulacja bagażnika 22.06.07, 13:43
            Oczywiście, że wszystko podlega regulacji.
            Osobiście polecam CROSSO ( www.crosso.com.pl)
            Od lat jestem szczęśliwą posiadaczką kompletu przód+tył+wór modelu EXPERT który
            sprawdzał mi się na miesięcznych wyprawach zagranicznych - praktycznie nie ma
            się co zepsuć a pojemność ma gigantyczną.
            Jeżeli do tego dokupicie bagażnik Crosso to jest on regulowany w kilku
            płaszczyznach i można wychylić go do tyłu tak, by sakwy nie przeszkadzały w
            pedałowaniu.
            Trzeba jednak pamiętać, że jazda z sakwami zmienia środek ciężkości roweru co
            jest wyraźnie odczuwalne w czasie jazdy.
            Dla użytkownika takie przeniesienie ciężaru do tyłu daje wrażenie, jakby rower
            "pływał" lub jego tył "łopotał". Ponieważ podobne wrażenie daje uszkodzenie
            opony lub tylnego widelca, do jazdy z sakwami zwyczajnie trzeba się
            przyzwyczaić. Najlepiej ćwicząc jazdę z pełnym obciążeniem raz czy dwa przed
            samym głównym wypadem.
            W przypadku zastosowania przednich sakw i bagażnika typu low rider montowanego
            na widelcu - też potrzebna jest odrobina praktyki. Tu z kolei prowadzenie roweru
            wymaga użycia nieco większej siły rąk i pewniejszego uchwytu - wrażenie jest
            takie, że z kolei przód "zarzuca", a na każdy ruch kierownicą rower reaguje z
            sekundowym opóźnieniem.
            W opisie brzmi to groźnie, ale tak naprawdę to po godzinie jazdy człowiek się do
            tego wszystkiego zwyczajnie przyzwyczaja. Warto jednaj tę godzinkę zafundować
            sobie przed wyjazdem, by potem w trasie mieć spokojną głowę i móc podziwiać widoki.
            Acha i jeszcze jedno - warto pakować sakwy tak, by miały podobną wagę - to
            ułatwia utrzymanie równowagi, gdy po każdej stronie roweru wisi ten sam ciężar.
            Chociaż teraz, gdy nabrałam praktyki, to jeżdżę sobie z jedną sakwą, nawet gdy
            mam do przewiezienia 15 kg kartofli :)

            Bawcie się dobrze i powodzenia!

          • robertrobert1 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 22.06.07, 17:16
            szaszka napisała:

            > Martwi mnie tylko jedna rzecz - czy mąż, ktory ma stope w rozmiarze 48 nie
            > bedzie zawadzal przy kazdym obrocie korba o sakwe? Tak jak patrzylam, to
            pięta
            > wypada mu mniej wiecej na wysokosci tylnej piasty. :)
            > Czy ulozenie sakw mozna jakos regulowac? Moze jest jakis konkretny model
            > bagaznika/ sakw ktore rozwiaza ten problem?

            Ja polecam Ortlieba, ktorego sakwy maja pelna palete ustawien. Owszem sa one
            drozsze od Crosso ale coz Mercedes zawsze byl drozszy od Trabanta, nieprawdaz?
            >
            > pzdr,
            > Ola
            • wolff1 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 23.06.07, 09:24
              Najlepiej wypróbować doświadczalnie, kupując sakwy i bagażnik w tym samym
              sklepie. Wiele zależy od tego jaką się ma ramę - w tym przypadku rowery
              trekingowe są nieco lepsze bo mają dłuższą ramę. Można też tę długość trochę
              regulować - tak jak pisała Diafora, ale raczej w niewielkim zakresie. Więcej
              dają regulowane haki sakw - ale do tego trzeba mieć Ortlieby, Crosso niestety
              mają haki zamontowane na stałe. Przy Ortliebach ten zakres regulacji jest
              całkiem spory, lepiej kupować starszą, bardziej klasyczną serię (Back-Roller,
              Front-Roller) niż sporo droższą nowszą (Back- i Front-Roller Plus).
    • adalberto3 Zdecydowanie bagaznik i sakwy. 23.06.07, 10:49
      Latwiej jest jechac tak obciazonym rowerem. Moje podroze po Europie zaczynalem
      zawsze od przejazdu pociagiem do miejsca startu. W zwiazku z tym wychodzac z
      domu mialem na plecach plecak, a w reku rower. Takie rozwiazanie ulatwialo
      znacznie ewentualne przesiadki. Potem wystarczylo drobniejsze rzeczy
      przeladowac w sakwy, a plecak z namiotem i spiworem po zapakowaniu w
      nieprzemakalny worek umiescic na bagazniku. Takie rozwiazanie sprawdzalo sie
      wielokrotnie. Przy dluzszych wyprawach (Bazylea-Turyn-Monaco-Andorra) plecak
      wazyl na poczatku 20-22 kg.
    • wild-rover Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 26.06.07, 23:58
      Witaj !

      Jeśli nie będziecie przemieszczać się tylko i wyłącznie przez las trudno
      przebierzny, to zdecydowanie polecam przyczepkę. Odpowiednio dobrana, zamocowana
      i wyważona kapitalnie odciąża rowerzystę.
      Sugeruję także zaopatrzyć się w solidne bagażniki - mogą sie też przydać, oraz
      niewielką sakwę na kierownice + wspornik na mapę i GPS.

      Pozdrawiam
      Wild Rover
    • janek9617 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 27.06.07, 14:35
      Ja zdecydowanie polecam przyczepkę ale jednokołową ma nieprzemakalne worki,a
      zakup takich sakw przewyższa cenę przyczepki.Kupiłem ją i przetestowałem na
      dwudniowej wyprawie ,prowadzi się świetnie na drodze i bruku. Polecam wszystkim.
      Taką przyczepkę można też wypożyczyć>
      www.extrawheel.com/
        • wolff1 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 27.06.07, 15:39
          Bajki opowiadasz! W pełni wodoodporne sakwy Crosso Dry kosztują zaledwie 180zł
          w porównaniu do aż 700zł za zestaw przyczepka + dwa worki. A więc są ponad trzy
          razy tańsze! Nawet bardzo drogie Ortlieby to 430zł. A dostęp do rzeczy w
          skawach jest nieporównanie wygodniejszy niż w worku na przyczepce. Worki są
          rolowane u góry - a więc by dostać się do rzeczy na dole trzeba z nich wyjąć
          niemal wszystko. A co do wypięcia - przykład przy bardzo dużej prędkości, który
          dałem nie był spowodowany wywrotką, wręcz przeciwnie omal do bardzo groźngo w
          skutkach wypadku nie doprowadził. Dobrze pamiętam, że pewna seria Extrawheelów
          jakiś czas temu wypuszczona została z wadliwym elementem mocowania, który
          nieodpłatnie wymieniano - to jednak najlepiej o tym sprzęcie nie świadczy. Z
          sakwami tego problemu w ogóle nie ma - ponieważ z tyłu nie ma, więc się i nic
          nie odczepi.
          • janek9617 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 27.06.07, 19:33
            Drogi kolego ową przyczepką obciążoną około 48kg specjalnie jechałem brukiem ,z
            prędkością około 30 km/h ,drogą polną z dużą ilością wybojów i nie wypięła się.
            Jeździłem też z przyczepką dwukołową, i nie ma porównania jeśli chodzi o komfort
            jazdy nie muszę zwracać uwagi na to po czym toczy sie drugie koło,aczkolwiek
            dostęp do rzeczy nie jest tak prosty jak w sakwach czy w przyczepce dwukołowej.
            • wolff1 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 27.06.07, 20:20
              Wybacz - ale jak sam napisałeś jeździłeś z nią dwa dni, a to o wiele za krótko
              na jakąkolwiek wiarygodniejszą ocenę. Przecież niegdzie nie twierdzę, że
              przyczepka wypina się nagminnie, są to bardzo rzadkie przypadki, niemniej
              jednak są - a jeśli trafi się to akurat na zjeździe prowadzi do bardzo groźnych
              sytuacji. I coś nie bardzo mi się chce wierzyć w te 30km/h na bruku i polnej
              drodze - tyle to i na pustym rowerze na złej nawierzchni niełatwo wycisnąć, a
              co dopiero z tak ogromnym ciężarem jak 48kg.
              Zresztą to nie problemy z wypinaniem są najmocniejszym argumentem przeciw -
              tylko jej waga, cena, znacznie gorszy dostęp do bagażu i o wiele większe
              gabaryty poważnie utrudniające transport wszelką komunikacją - a to na długiej
              wyprawie nieraz się może zdarzyć.
      • bajkers Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 27.06.07, 22:51
        janek9617 napisał:

        > Ja zdecydowanie polecam przyczepkę ale jednokołową ma nieprzemakalne worki,a
        > zakup takich sakw przewyższa cenę przyczepki.Kupiłem ją i przetestowałem na
        > dwudniowej wyprawie ,prowadzi się świetnie na drodze i bruku. Polecam
        wszystkim
        > .
        > Taką przyczepkę można też wypożyczyć>
        > www.extrawheel.com/


        Zgadzam się zupełnie!!W poprzednie wakacje: Bornholm,Wolin i Pomorze zachodnie
        900 km ,wszystko z Exrakołem.

        Poza tym sakwy to wysoko umieszczony środek cięzkości i niestety szprychy które
        pod obciążeniem lubią odinstalować się od koła (wiadomo o co chodzi) :D.

        Najważniejsza zaleta to , to że w dowolnym momencie przyczepka może być
        odłączona i rower jest znów cudownie lekki, co jest nieocenieone np w momencie
        rozbicia obozowiska :D
        • wolff1 Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 27.06.07, 23:54
          > Poza tym sakwy to wysoko umieszczony środek cięzkości i niestety szprychy
          które
          >
          > pod obciążeniem lubią odinstalować się od koła (wiadomo o co chodzi) :D.

          Z tym pękaniem szprych to taki typowy "urban legend" - mi przez niemal 10lat
          wyjazdów pękły bodajże 3 czy 4 - a wożę bagażu zdecydowanie ponadprzeciętną
          ilość - ok.30kg (a w Norwegii nawet pod 40kg). Przy dobrze zaplecionym kole po
          prostu nic nie pęka. Polecam doświadczenia Baltazara Kajdrowicza ze strony
          www.rower.orbit.pl
          który wypowiadał się na ten temat w podobnej dyskusji. Bagażu wozi wręcz
          monstrualną ilość (nawet i 50kg !!!) a do tego sam waży ok. 100kg - i jakoś te
          szprychy za chorobę mu nie chcą pękać.

          > Najważniejsza zaleta to , to że w dowolnym momencie przyczepka może być
          > odłączona i rower jest znów cudownie lekki, co jest nieocenieone np w
          > momencie rozbicia obozowiska :D

          No to już wręcz zabawny argument! A kto Ci zabroni zdjąć sakwy i mieć tak samo
          lekki rower? Zajmuje to może 20-25 sekund. Zaręczam, że przy rozbijaniu
          obozowiska zawsze to robię i przyczepka nie jest mi do tego potrzebna. A już w
          sytuacji, gdy biwakujesz w jednym miejscu np. 3 dni i jeździsz po okolicy znowu
          uwidacznia się przewaga sakw. Zakładasz wtedy jedną na tył i jedziesz na lekko
          na wycieczkę - a gdy masz przyczepkę to musisz ją targać ze sobą. W ten sposób
          (na luzie) w czasie wyprawy w Dolomity zaliczyłem 4 dwutysięczniki jednego dnia
          i wjechałem na Hochtor:
          tinyurl.com/2pl9xh
          Z przyczepką takie górskie wypady są o wiele trudniejsze, bo na podjeździe
          każdy dodatkowy kilogram daje się mocno we znaki, szczególnie gdy obniżony jest
          środek ciężkości a tak jest właśnie w przyczepce. Z tego właśnie powodu rowery
          poziome dużo szybsze od zwykłych na płaskim, w górach nie mają z tradycyjnymi
          żadnych szans.
    • turbomini Re: rower MTB a wyprawa - przyczepka czy sakwy? 28.06.07, 08:55
      Tak jak już niektórzy wspomnieli: jeśli nie musicie, nie bierzcie przyczepki.
      My kupiliśmy ją, ponieważ średnio nam się chciało zasuwać z namiotem
      przytroczonym do ramy roweru. Mamy jednak problem, bo jak trzeba będzie z tym
      całym majdanem wsiąść do pociągu relacji międzynarodowej, gdzie nie ma przewozu
      rowerów i wygląda na to, że wszystko trzeba będzie pakować, to robi się jakoś
      mało śmiesznie :(.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka