Dodaj do ulubionych

Rodzinna rowerowa wyprawa po roztoczu...relacja.

27.08.08, 20:35
Kilka miesięcy upłynęło od tegorocznej majowej wyprawy rowerowej ale
dopiero teraz miałem czas aby nieco popracować nad tekstem.
Zapraszam do przeczytania.
Może kogoś w ten sposób zachęcę do podróżowania z dziećmi i w
przyszłym roku moje dzieci będą miały towarzystwo.

www.globtroter.pl/artykuly/392,polska,rodzinna,rowerowa,roztoczanska,wyprawa,,kwiecien,2008,.html
Obserwuj wątek
      • robertrobert1 Re: Rodzinna rowerowa wyprawa po roztoczu...relac 09.09.08, 20:52
        mrowka05052007 napisała:

        > Bardzo fajna relacja :-)
        > Było w niej napisane, że to dla Piotrka druga wyprawa - ile miał
        lat jak
        > pojechał na pierwszą?

        8 lat. Jego pierwsza wyprawa, pierwsza, którą samodzielnie
        przejechał na własnym rowerze, była przez Czechy ( po Szumawie),
        Austrii ( wzdlóż Dunaju) i Słowacji (Bratysława). Oto wspomnienia z
        tej wyprawy:

        picasaweb.google.com/Robertnarowerze/AustriaLipiec2006#
        >
            • mrowka05052007 Re: Rodzinna rowerowa wyprawa po roztoczu...relac 12.09.08, 08:19
              Jest to jakieś rozwiązanie. Trochę jednak obawiam się o bezpieczeństwo
              (samochody), czasami bowiem nie da się uniknąć bardziej ruchliwych dróg asfaltowych.
              Na razie najbardziej prawdopodobna opcja to... instytucja babci (do czasu jak
              przyszły potomek nie zacznie samodzielnie pedałować.

              Chętnie poczytam o Waszych innych wyprawach - może mnie coś zainspiruje :-)
              Roztocze - już jest w planach. Nawet udałam się do Księgarni Wojskowej (Wy
              pisaliście o bibliotece) mając nadziej kupić ciekawe i dokładne mapy, ale
              niestety okazało się ,że w porównaniu np. z Empikiem to porażka.
              • robertrobert1 Re: Rodzinna rowerowa wyprawa po roztoczu...relac 14.09.08, 21:36
                mrowka05052007 napisała:

                > Jest to jakieś rozwiązanie. Trochę jednak obawiam się o
                bezpieczeństwo
                > (samochody), czasami bowiem nie da się uniknąć bardziej ruchliwych
                dróg asfalto
                > wych.

                W tym przypadku przyczepka rowerowa jest najlepsza. Jezdzilem z nia
                po Warszawie gdy syn mial 2 lata. Kierowcy omijali mnie szerokim
                lukiem czyli znacznie szerzej niz w przypadku jazdy z fotelikiem.

                > Na razie najbardziej prawdopodobna opcja to... instytucja babci

                Tez to jest rozwiazanie ale jednak wspolne spedzanie czasu jest
                fajniejsze zwlaszcza na krotkie wyjazdy.

                >(do czasu jak
                > przyszły potomek nie zacznie samodzielnie pedałować.

                Czyli do 6-7 roku.

                >
                > Chętnie poczytam o Waszych innych wyprawach - może mnie coś
                zainspiruje :-)

                Z pisaniem jest ciezko i mam niewiele artykulow. Znacznie wiecej mam
                fotorelacji.

                > Nawet udałam się do Księgarni Wojskowej (Wy
                > pisaliście o bibliotece) mając nadziej kupić ciekawe i dokładne
                mapy, ale
                > niestety okazało się ,że w porównaniu np. z Empikiem to porażka.

                To zalezy czego szukasz. Ja do Empika nie zagladam bo tam sa mapy
                glownie dla turystyki samochodowej czyli w duzych skalach a do
                turystyki rowerowej potrzebuje mapy, na ktorych znajduje sie kazda
                lesna sciezka. W ten sposob moge modyfikowac trase a nie bazowac na
                wytyczonych szlakach, ktore jak wspomnialas, prowadza czesto wsrod
                duzego ruchu samochodowego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka