Dodaj do ulubionych

szukam zleceń na tłumaczenia z czeskiego

23.01.10, 08:53
Przyjmę zlecenia na tłumaczenia tekstów z języka czeskiego na polski
(NISKIE CENY).
Mieszkam w Czechach, mam doświadczenie w tłumaczeniu tekstów
reklamowych, korespondencji handlowej, informacji prasowych oraz
tekstów z zakresu kultury i turystyki.
kontakt: tlumaczenia@seznam.cz
Obserwuj wątek
      • katkasz Re: szukam zleceń na tłumaczenia z czeskiego 24.01.10, 20:59
        utrat napisał:

        > tak tak, niskie ceny to jest to, co was charakteryzuje, tlumacz z
        rosyjskiego
        > bierze 3 razy wiecej. a winni sobie jestescie sami, spotkalem sie
        juz z
        > tlumaczeniami za 100Kč/NS, psujcie rynek dalej, powodzenia.

        Ciekawa jestem, ile policzył sobie "tłumacz" za przetłumaczenie
        przewodnika po Špilberku, ze zrozumieniem którego mają Polacy
        problem. Niestety najczęściej niska cena = marna jakość.
        • slon.bez.tromby Re: szukam zleceń na tłumaczenia z czeskiego 25.01.10, 08:54
          Pewnie chcieli zaoszczędzić na kosztach i dali to do tłumaczenia
          jakiemuś początkującemu studentowi. Normalne. Kiedy byłem na drugim
          roku czeskiego też mi się zdarzyło coś źle przetłumaczyć i od tego
          momentu jestem "spalony", chociaż minęło już 6 lat.

          Próbuję tłumić zapał studentów drugiego lub trzeciego roku chcących
          brać się za tłumaczenie dzieł literackich albo tekstów
          specjalistycznych (na polski!!!) i namawiam do ostrożności, ale
          najczęściej słyszę "nikt mi nie będzie mówił co mam robić"
          (szczególnie kobiety są niesamowicie pewne siebie). A to nie jest
          takie proste.
      • franz.joseph Re: szukam zleceń na tłumaczenia z czeskiego 29.01.10, 00:48
        Kilka razy koleżanki prosiły mnie, żebym spojrzał na ich tłumaczenia
        na czeski, "czy przypadkiem jakichś błędów nie ma". No, przypadkiem
        w paru zdaniach nie było... Raz z jedną przesiedziałem ze trzy
        godziny, poprawiliśmy, ale już mi się znudziło. Teraz wygląda zwykle
        tak, że koleżanka pyta, czy spojrzę. Ja powiem, że spojrzę (mało
        asertywny niestety jestem). Spoglądam, odsyłam poprawione pierwsze
        trzy-cztery zdania, do tego zestaw zagadnień gramatycznych, które
        powinna sobie przypomnieć (no, chciałbym wierzyć, że tylko
        przypomnieć a nie poznać). Koleżanka przestaje mnie lubić, a ja nie
        mam pojęcia, dlaczego.

        Generalnie poziom tych "tłumaczeń" i ogólnie polskich studentów
        bohemistyki jest naprawdę przerażający. 100kč/NS to w niektórych
        przypadkach nawet za dużo... Nie wiecie, czy w przypadku innych
        języków też to tak żałośnie wygląda?
        • slon.bez.tromby Re: szukam zleceń na tłumaczenia z czeskiego 29.01.10, 05:51
          > Koleżanka przestaje mnie lubić, a ja nie
          > mam pojęcia, dlaczego.

          Mam dokładnie taki sam problem.

          > Generalnie poziom tych "tłumaczeń" i ogólnie polskich studentów
          > bohemistyki jest naprawdę przerażający.

          Zajmuję się tym w odwrotnym kierunku. Muszę powiedzieć, że studenci
          potrafią dać z siebie bardzo dużo, trzeba ich jednak zainteresować
          tematem. Wina leży więc po obu stronach. Ogólnie poziom bohemistyki
          w Polsce jest niski i nieprzystosowany do praktycznego użycia
          języka. Brakuje zajęć z języka specjalistycznego.

          Pomijam przypadki różnych osobników, którzy np. przez całą lekcję
          bawią się telefonem komórkowym albo nie przychodzą na zajęcia ani
          razu w ciągu całego semestru i mają wielkie pretensje, że muszą
          pisać test. Tacy właśnie mają najiększe mniemanie o sobie i potrafią
          popsuć wszelkie starania.
      • tomek854 Re: szukam zleceń na tłumaczenia z czeskiego 30.01.10, 04:10
        A z drugiej strony...

        Ja jestem tłumaczem PL-ANG w Szkocji. Wysłałem kiedyś CV do jednej agencji, mam
        tam wpisane co studiuję (między innymi Czeski). Mało co się nie posikali z
        radości i odesłali mi wszystko, łącznie z gotowym identyfikatorem (!!!)
        świadczącym na policji i w sądzie że jestem profesjonalnym tłumaczem z Czeskiego
        - tylko zdjęcie trzeba było sobie wkleić.

        Tłumaczę bucom, że ja owszem, jak mają gardłową sytuację, to mogę pójść i
        powiedzieć "bardzo przepraszam, nie ma czeskiego tłumacza, ja jestem polskim,
        ale mówię trochę po czesku" ale to ich nie satysfakcjonowało...

        W sumie teraz nawet polskich zleceń od nich nie mam...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka