Dodaj do ulubionych

przewodnik po Kaliszu pana Koscielniaka

11.10.07, 22:50
..Centrum Szkolenia Służby
Więziennej” powinno być „...Centralny Ośrodek Szkolenia Służby
Więziennej”.

Strona 119-„Z wydarzeń historycznych na uwagę zasługuje bitwa, jaką
stoczyli Rosjanie
z Prusakami na polach między Noskowem, a Dobrzecem.”. Do tego
stwierdzenia mam jedno pytanie, do na które odpowiedź powinna
znaleźć się w tym przewodniku, ale się niestety
nie znalazła: o jaką bitwę chodzi i z którego roku?

Strona 122-„...duże centrum handlowe przy al. Wojska Polskiego z
firmowymi salonami, które zarazem są przykładem dobrem nowoczesnej
architektury.” Nie dosyć że „literówka”
w wyrazie „dobrem” powinno być „dobrej” to czy „Tesco” (bo chyba o
nim tu mowa) jest przykładem dobrej architektury?

Strona 125-Pojawia się tutaj kolejna nieprawdziwa informacja.
Zastanawiam się gdzie znajdują się wymienione w tekście „Kaliskie
Zakłady Komunikacji Miejskiej”?. Myślę,
że chodzi o „Kaliskie Linie Autobusowe”.

Strona 128-„Być może potrzebne będą nam bardziej szczegółowe
historyczno-archeologiczne, wtedy...”. Co nam będzie potrzebne-
informacje? Zabrakło tego słowa
w zdaniu przez co straciło ono sens. „Cmentarz żydowski istniał w tu
przez...” winno być „Cmentarz żydowski istniał tu przez....”.


Strona 129-Na tej stronie też pojawia się kolejna nieprawdziwa
informacja. Mam pytanie:
w którym miejscu znajduje się Kolegium Artystyczno-Wychowawcze? Z
tego co wiem
to w Kaliszu znajduje się Wydział Pedagogiczno-Artystyczny UAM.

Strona 151-Hotel „Europa”; „Położony w centrum miasta przy
najpiękniejszej, najbardziej reprezentatywnej alei.” Czy chodzi tu
raczej o reprezentacyjną aleję?

Strona 160-„Ziemia Kaliska” nie jest już samodzielnym tytułem.

Strona 161-Nie ma już samodzielnej audycji regionalnej z Kalisza
nadawanej przez TVP 3 Poznań oddział Kalisz. Był, ale krótko,
nadawany „Teleskop Kaliski”.
Obserwuj wątek
    • wielkopolskawschodnia Re: --- 12.10.07, 01:32
      Marcinie, a czy ty wiesz, jakie błędy są w książkach historyków, np.
      w "Dziejach Kalisza" prof. Rusińskiego? Władysław Kościelniak nie
      jest historykiem, jest regionalistą, ale na jego książkach opierała
      się np. dr Iwona Barańska pisząc najlepsze (jak dotąd) opracowanie
      dziejów architektury w Kaliszu (a i jej praca nie jest wolna od
      pewnych błędów). Ludzie nie są nieomylni, a literówki nie są błędem
      autora, tylko redaktora. Itp, itd.

      Marcinie, spróbuj sam napisać choćby jedno hasło o jednym zabytku w
      Kaliszu, tak dla siebie, wtedy zobaczysz jakie to trudne, także ze
      względu na katastrofalny brak źródeł po spaleniu archiwum miejskiego
      w 1914 i (w konsekwencji) brak rzetelnych opracowań historyków i
      historyków sztuki. I nie postponuj pracy innych ludzi tylko dlatego,
      że mają tyle lat ile mają.
    • prezesmarcin Re: przewodnik po Kaliszu pana Koscielniaka 12.10.07, 06:38
      obcielo mi chyba ten post. oczywiscie korektor, jesli takowy byl
      powienien literowki wychwycic. chce tu tez poruszyc wazny watek
      jakosci wydawnictw kaliskich. siegajac po ten przewodnik mozna miec
      wrazenie ze autor oraz wydawnictwo poszlo po "bandzie" wychodzac z
      zalozenia ze nie ma przewodnika aktualnego wiec kazdej jakosci
      ksiazka i tak znajdzie nabywcow

      nie dyskryminuje osoby ze wzgledu na wiek.

      jesli chodzi o pisanie to wiem cos o tym ze trudno cos stworzyc zeby
      bylo ok pod wzgledem merytorycznym. choc ranga problemu jest
      mniejsza-czasami zdarzy mi sie cos popelnic w pismie firmowym. ale
      zeby nie bylo bledow merytorycznych to konsultuje to co pisze ze
      specjalistami z danej dziedziny. redaktor to pozniej koryguje i
      jest jeszcze jedna korekta przez firme wydajaca gazetke.

      piszac ten post chce tez poruszyc inny wazny temat-na Kalisz trzeba
      spojrzec z zewnatrz. Chce zauwazyc ze wielu osobom z Kalisza wydaje
      sie ze wiedza wszystko o miescie i sa swiecie przekonani o tym i nie
      maja dystansu i samokrytyki w stosunku do siebie i ze oni maja
      jedyna sluszna wizje dla tego miasta-to dotyczy wlasnie tak
      zasluzonych dla Kalisza osob jak pan Koscielniak.

    • prezesmarcin Re: przewodnik po Kaliszu pana Koscielniaka 12.10.07, 06:52
      Warto zaznaczyć, że Pan Władysław Kościelniak w nr 12/2005
      czasopisma „Kalisia Nowa”, w artykule „Nie dajmy się skubać!”
      opisuje jak to autorka innej publikacji o Kaliszu („Najpiękniejsze
      miasta w Polsce” wydawnictwa Pascal) prezentuje to miasto. A
      ponizszy cytat z tego artykulu niech bedzie komentarzem:„Nie znam
      przyczyny, dlaczego właśnie naszemu miastu ciągle ktoś ujmuje
      wieków, przeinacza fakty itp....”

      Strony 23 i 24-„Winiary” to już niestety znak towarowy, którego
      właścicielem jest firma „Nestle”, choć w tekście występuje jako
      zakład „Winiary SA”. Ta sama sprawa dotyczy „Augusto” które też już
      nie istnieje. Pozostała tylko marka pod którą lody produkuje
      w Kaliszu firma „Kilargo” Autor na tej samej stronie wymienia nazwy
      firm z formami prawnymi w cudzysłowie ale nie jest do końca
      konsekwentny, bo np. umieszcza „Augusto” (na dodatek zakład który
      już nie istnieje). Zastrzeżenia budzi także ten fragment tekstu
      „...i liczne firmy prywatne...”. A czy np. „Hellena”, „Haft” są
      państwowe?

      Strona 25-Autor wymienia z jakimi gminami graniczy Kalisz i tu też
      popełnia błąd ponieważ gmina Godziesze nie istnieje. Jest gmina
      Godziesze Wielkie

      Strona 26-Jeśli chodzi o tytuł „Ziemia Kaliska” to pod tą nazwą
      w Południowej Wielkopolsce ukazuje się „Głos Wielkopolski”, choć
      duża część informacji lokalnych przygotowywana jest przez kaliskich
      dziennikarzy. Niestety tytuł stracił samodzielność.
      Namiastką ‘starej’ „Ziemi Kaliskiej” jest piątkowe jej wydanie.

      Strony 68-69 (kolorowa wkładka między nimi)-Na ostatniej stronie
      okładki autor pisze,
      że w przewodniku umieszczono 130 kolorowych zdjęć (nowych!). A jak
      się to ma
      do fotografii dawnego Narodowego Banku Polskiego (tego napisu na
      budynku już dawno
      nie ma, jest napis Bank Gospodarstwa Krajowego)? Autor popełnia
      błąd, że jest to gmach NBP. Tu raczej mieścił się oddział tego banku
      w latach 1948-2003 (jest taka tablica
      na budynku), później siedzibę miał BGK,

      Strona 101-„...cara rosyjskiego Mikołaja I i króla pruskiego.”
      Niestety autor nie wymienia
      z którym królem spotkał się car i w którym roku miało to miejsce.


    • ksiestwokaliskie Re: przewodnik po Kaliszu pana Koscielniaka 12.10.07, 11:18
      Ne czytuję przewodników, bo widziałem wiele, i w każdym są byki, albo tworzone
      są "na odpieprz", byleby było.
      Często też przewodniki mogą mieć datę wydania np. 2006 ale wiadomości aktualne w
      1996 r. bo przecież po co wydając wznowienie aktualizować informacje, czy
      poprawiać stare byki?
        • wielkopolskawschodnia Re: Pascal 12.10.07, 12:20
          Tylko jeden jedyny raz w zyciu kupiłem przewodniki Pascala ("Europa
          na weekend" i "Litwa, Łotwa, Estonia..."), kiedy pierwszy raz
          jechałem na Litwę. Te ich przewodniki to masakryczna poraszszszka.
          Od tego czasu, jeśli potrzebuję jakiś przewodnik, to kupuję tylko
          jakiś s-t-a-r-y Ossolineum, Sportu i Turystyki, Wiedzy Powszechnej.
          • ksiestwokaliskie Re: Pascal 12.10.07, 12:25
            Ja też raz kupiłem przewodnik - po Pradze, wydawnictwo Bezdroża. Bardzo dobra
            pozycja, pewnie pozostałe ich przewodniki są równie dobre. Mało obrazków, dużo
            tekstów, wiele cennych i praktycznych informacji.
            • greffen Prace o Kaliszu 14.10.07, 14:26
              Krytykom tekstów W. Kościelniaka. Błędy merytoryczne, językowe zdarzają się
              wszystkim przykładowo w "Dziejach Kalisza" jest śliczne zdjęcie Kaliskiego
              Ratusza sprzed 1914 r z podpisem: Ratusz odbudowany po I Wojnie światowej.Ja sam
              w swojej pracy magisterskiej na chwile obecną wychwyciłem tyle błędów że głowa boli.
              Na tym polega zresztą rozwój nauki historycznej że pojawiają sie nowe źródła.
              Nowe informacje. Że błędy są korygowane przez nowych autorów.
              Oczywiście zdarzają sie tez prace poniżej wszelkiego poziomu. Takie są zresztą
              problemem bo kiedy sie ukażą blokują na wiele lat wydawnictwo o tej samej
              tematyce. (Nikt przecież nie wyda nowej pozycji traktujacej o tym samym problemie)
              Myślę ze nie ma problemu Władysława Kościelniaka który rzeczywiście obniżył loty
              a raczej zatrzymał sie na dotychczasowym poziomie.
              Nie ma w tym nic dziwnego starszemu człowiekowi trudno jest iść do archiwum
              ulokowanego hen hen za miastem. Wyjechać do innego miasta celem pozyskania
              nowych źródeł.
              Jednak Kościelniak jest raczej już tylko symbolicznie obecny na lamach Ziemi
              kaliskiej i byłoby wielkim nietaktem powiedzieć temu zasłużonemu badaczowi no
              już ciebie nie drukujemy dziadku bo czekają nowi autorzy. Kościelniaka nie
              wydaje sie tez już w postaci książkowej i to jest bardzo dobre, bo jak mówiłem
              autor ten na łamach szkicownika obniżył loty i powtarza się.
              W. K należy sie szacunek za minione dzieło. Poza tym to co tworzy obecnie
              podlega takiej samej krytyce jak wszystko inne.
              I jeszcze jedno instytucje kultury w Kaliszu powinny być w centrum a nie na
              wygwizdowiu.
              • prezesmarcin Re: Prace o Kaliszu 15.10.07, 00:22
                chodzi mi o takie bledy jak Kolegium Artystyczno-Wychowawcze.
                Przeciez takiej jednostki w Kaliszu nie bylo. Było ewentualnie
                Kolegium a obecnie jest Wydział Pedagogiczno-Artystyczny UAM.


                W dalszej czesci przewodnika pojawiaja sie Kaliskie
                Zakłady Komunikacji Miejskiej. jak juz to w momencie powstawania
                przewodnika ytrzeba napisac KLA. A czy kiedys MPK/MZK/KLA nosilo
                taka nazwe nie wiem.

                Do tych wiadomsci nie trzeba chodzic do archiwum przeciez ich
                werfikowac. odnosze wrazenie ze pewne fragmenty przewodnika sa
                przepisane zywcem z jakis starych notatek, bez weryfikacji i
                uaktualnienia. ale sam autor powinien te bledy wychycic. chyba ze
                dla niego nie ma roznicy pomiedzy KAW a WPA i mopmiedzy KZKM a KLA.
                bo dla mnie ma to roznice.

                no i oczywiscie poraza mnie bezkrytycyzm pana Kaoscielniaka-w jednej
                z KN opisuje inne wydawnictwo ze zawiera bledy a u niego w dziele
                takie perelki


                w sprawie nie wydawania Koscielniaka w formie ksiazkowej kolega sie
                myli -przede mna na biurku lezy dziel pt"W ramionach Prosny-Kalisz i
                jego rzeka", wydane przez KTPN w roku 2006.

                A wiec odgrzewanie kotleta ciag dalszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka