bjde
30.12.07, 16:31
29.12. przejeżdzalismy przez Kalisz. Na wysokosci galerii Carrefour
stwierdzilismy, ze trzebaby napić sie kawy , wpaść po małe co nieco na kolację
i zaliczyć WC. Weszliśmy do sklepu Carrefour.
WC - mąż - ok, mnie odrzuciło. W damskiej toalecie jedna kabina zamknięta,
druga tak brudna, że chyba za socjalizmu takiej nie widziałam. Odrzuciło mnie.
Na szczęście w pobliżu jest market budowlany - tam było (prawie) czysto.
Poszliśmy na kawę do baru kawowego w Carrefour. Mąż zamówił zwykłą czarną, ja
smakową z amaretto. Ceny - wyższe chyba niż na lotnisku w Poznaniu (7-12 zł za
zwykły kubek). Mąż spróbował i odstawił - stwierdził, że to co dostał - nawet
chyba nie stało obok kawy, przypominało raczej wygotowaną ścierkę. Moja
inaczej - wyraźny zapach i smak amaretto (olejek pewnie tani jest) - ale co
pod spodem - kawa? Może... ale nie stawiałabym na to. Do tej sieci barów
kawowych już nie wstąpię i nie polecam nikomu.
Z zakupów zrezygnowaliśmy - jakiś niesmak jednak pozostał.
Pozdrawiam Kaliszan -