Dodaj do ulubionych

Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy?

          • jeremiwisniowiecki Re: 10 procent wystarczy 14.05.06, 19:14
            To dopiero badanie gruntu, czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy.

            Badania naukowe wykazały, że każda mniejszość, kiedy przekracza 10% i jest
            skoncentrowana, zaczyna rozsadzać państwo od wewnątrz.

            Wyobrażmy sobie taką teoretycznie taką sytuację. Łukaszenko, żeby utrzymać
            wpływy doprowadza do wojny z Polską i zajmuje Podlasie. Jak zachowałby się
            romanpidlaszuk i jemu podobni? Czy bliższse byłaby mu wtedy mowa ojczysta, czy
            polska? Specjalnie podaję przykład Białorusi, bo to, ze pidlaszuk wywodzi swoje
            ukraińskie korzenie nie ma żadnego uzasadnienia w rzeczywistości. Ukraińcy nigdy
            nie zgłaszali pretensji do tych ziem (w przeciwieństwie do Białorusi). Według
            mnie, chodzi o to, że Ukraina jest większa i odwołując się do niej pidlaszuk
            czuue się bardziej dowartościowany. Podobnie jak niektórzy w Białymstoku. Gdzie
            Białystok, gdzie Ukraina, komuś chyba trzeba pokazać mapę.

            I właśnie z powodu takich zakamuflowanych, potencjalnych wrogów państwa jestem
            przeciwny dofinansowywaniu w jakiejkolwiek formie kultury, religii i nauki
            języka mniejszosci. Żebym został dobrze zrozumiany - powinien być zakaz
            dofinansowywania kazdej mniejszosci, także mniejszości polskiej na Białorusi,
            czy Ukrainie. Każda mniejszość jest potencjalnym zagrożeniem dla państwa, jeżeli
            jest skoncentrowana na danym terenie, przekracza 10% i znajduje poparcie
            ościennego państwa. Tutaj brakuje tylko poparcia Białorusi, lub szeregu
            prowokacji, np. napadu na popów, podpalenie paru cerkwi przez nieznanych
            sprawców, lub szkoły z nauczaniem białoruskiego, lub inny incydent. Tak właśnie
            zaczeła się wojna w Jugosławii. I patrząc obiektywnie na historię, Stalin
            niechcący zapobiegł wojnie podobnej w Jugosławii na naszych terenach.
            Przesiedlenia po II wojnie światowej pozwoliły uniknac konfrontacji w latach 90.
            Chociaż kto wie, co nas jeszcze czeka. Przykłady o współistnieniu kultur,
            religii itd., uroki tygla kulturowego, to wszystko ładnie wygląda na pozór. Tak
            naprawdę wystarczy kilka prowokacji. I przykładem jest wspomniana Jugosławia. Z
            wyglądu nie rozróżni się Serba od Chorwata. Różnica jest religinja
            prawosławny/katolik i kulturowa cyrylica/alfabet łaciński. Język mówiony się nie
            różnił (serbsko-chorwacki), dopiero teraz są czynione starania o wprowadzanie
            odmienności językowej. Tylko patrzeć jak pidlaszuk i mu podobni zaczna żadać
            żeby jazyk batkiw nauczać obowiązkowo w szkołach podlaskich. Na szczęscie
            Białoruś jest za słaba, Ukraina za daleko, więc pidlaszuk co najwyżej sobie
            troszku popiszu i niczewo z teho nie budu.
            • romanpidlaszuk Gdzie ta koslawa retoryka bierze swoje ZRODLO ? 15.05.06, 04:46
              To dopiero badanie gruntu, czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy.

              Badania naukowe wykazały, że każda mniejszość, kiedy przekracza 10% i jest
              skoncentrowana, zaczyna rozsadzać państwo od wewnątrz.

              Wyobrażmy sobie taką teoretycznie taką sytuację. Łukaszenko, żeby utrzymać
              wpływy doprowadza do wojny z Polską i zajmuje Podlasie. Jak zachowałby się
              romanpidlaszuk i jemu podobni? Czy bliższse byłaby mu wtedy mowa ojczysta, czy
              polska? Specjalnie podaję przykład Białorusi, bo to, ze pidlaszuk wywodzi swoje
              ukraińskie korzenie nie ma żadnego uzasadnienia w rzeczywistości. Ukraińcy nigdy
              nie zgłaszali pretensji do tych ziem (w przeciwieństwie do Białorusi). Według
              mnie, chodzi o to, że Ukraina jest większa i odwołując się do niej pidlaszuk
              czuue się bardziej dowartościowany. Podobnie jak niektórzy w Białymstoku. Gdzie
              Białystok, gdzie Ukraina, komuś chyba trzeba pokazać mapę.

              I właśnie z powodu takich zakamuflowanych, potencjalnych wrogów państwa jestem
              przeciwny dofinansowywaniu w jakiejkolwiek formie kultury, religii i nauki
              języka mniejszosci. Żebym został dobrze zrozumiany - powinien być zakaz
              dofinansowywania kazdej mniejszosci, także mniejszości polskiej na Białorusi,
              czy Ukrainie. Każda mniejszość jest potencjalnym zagrożeniem dla państwa, jeżeli
              jest skoncentrowana na danym terenie, przekracza 10% i znajduje poparcie
              ościennego państwa. Tutaj brakuje tylko poparcia Białorusi, lub szeregu
              prowokacji, np. napadu na popów, podpalenie paru cerkwi przez nieznanych
              sprawców, lub szkoły z nauczaniem białoruskiego, lub inny incydent. Tak właśnie
              zaczeła się wojna w Jugosławii. I patrząc obiektywnie na historię, Stalin
              niechcący zapobiegł wojnie podobnej w Jugosławii na naszych terenach.
              Przesiedlenia po II wojnie światowej pozwoliły uniknac konfrontacji w latach 90.
              Chociaż kto wie, co nas jeszcze czeka. Przykłady o współistnieniu kultur,
              religii itd., uroki tygla kulturowego, to wszystko ładnie wygląda na pozór. Tak
              naprawdę wystarczy kilka prowokacji. I przykładem jest wspomniana Jugosławia. Z
              wyglądu nie rozróżni się Serba od Chorwata. Różnica jest religinja
              prawosławny/katolik i kulturowa cyrylica/alfabet łaciński. Język mówiony się nie
              różnił (serbsko-chorwacki), dopiero teraz są czynione starania o wprowadzanie
              odmienności językowej. Tylko patrzeć jak pidlaszuk i mu podobni zaczna żadać
              żeby jazyk batkiw nauczać obowiązkowo w szkołach podlaskich. Na szczęscie
              Białoruś jest za słaba, Ukraina za daleko, więc pidlaszuk co najwyżej sobie
              troszku popiszu i niczewo z teho nie budu.

              ------------------------------------

              Panska retoryka przypomina mi retoryke PRL i PZPR.
              Jak to dobrze,ze dozylismy czasow kiedy Ukraincy z Polski i Polacy z Ukrainy
              moga miec takich medrcow szczujacych na siebie narody polski i ukrainski w d...
              • jeremiwisniowiecki Re: Gdzie ta koslawa retoryka bierze swoje ZRODLO 15.05.06, 09:07
                romanpidlaszuk napisał:

                > Panska retoryka przypomina mi retoryke PRL i PZPR.
                > Jak to dobrze,ze dozylismy czasow kiedy Ukraincy z Polski i Polacy z Ukrainy
                > moga miec takich medrcow szczujacych na siebie narody polski i ukrainski w d...

                Ta retoryka bierze swoje źródło z doświadczenia.

                Mało było na terenie Siemiatycz nieszczęść związanych z wzajemną niechęcią,
                nienawiścią religijną, odmiennoscią kulturową podsycaną przez "starych"?.
                Wystarczy przejść się na cmentarz komunalny. Starsza siostra uczennicy z Pana
                klasy i jej chłopak(chodzi mi o IVB, rocznik 76). Ale na pozór wszystko jest ok,
                poza tym i pop zazrobił i ksiądz, wiec wszyscy są zadowoleni.

                Skąd wynikają Pana ciągotki do wskrzeszania języka batkiw? Może z obawy
                "starych", że młodzi, wykształceni zamiast wdrażać się w język batkiw, uczą się
                angielskiego, wyjeżdzają i żyją swoim własnym życiem, że poznają normalny świat,
                zamiast kultywować tradycję?

                Jaki ma Pan cel w propagowaniu języka batkiw? Za mało godzin w szkole? Za niskie
                wynagrodzenie? A tak językiem batkiw parę godzin by się dorobiło, a i ranga
                nauczyciel by nieco wzrosła, prawda.

                I co Pan z tym terrorem wyskakuje. Ktos Pana torturował? Pracował i pracuje Pan
                w budżetówce, bierze pieniądze od państwa i opowiada o torturach PRL? Wzajemna
                nienawiść wyrządziła wiele złego w latach 50, pomiędzy Ukraińcami, Polakami i
                Białorusinami. Ukrainców pomine, bo w Siemiatyczach ich nie było, a Pana rojenia
                o ukraińskiej kulturze na Podlasiu mozna włożyć między bajki. Między
                Buiałorusinami i Polakami wydarzyło się wiele złego (wina leży po obu stronach i
                nie miejsce teraz wypominac sobie wzajemne krzywdy). Ale to było kiedyś i
                dotyczy "starych". Młodzi mają swoje życie i nie Pan czy mu podobni będziecie je
                układać. Chociaż wpływy "starych" jeszcze są widoczne, to powoli zanikają. Już
                nie skutkują podjudzania w stylu, że Hortex wybudowano w Siemiatyczach, zeby
                osłabić znaczenie i liczebność procentową mniejszości białoruskiej na tych
                terenach wskutek napływu ludności katolickiej z innych rejonów (dawali
                mieszkania). Nie skutkują inne podjudzania, kóre jeśli Pan sobie życzy lub
                stwierdzi, że ich nie ma, przy następnej okazji opiszę.
                Niech tylko pan zauważy, ze podjudzania były obustronne i na przykład "starzy"
                polscy twierdzili, że Bielsk Podlaski został miastem powiatowym, a nie
                Siemiatycze, bo tam więcej mniejszosci białoruskiej, większe wpływy w PZPR i
                większe zaufanie towarzyszy radzieckich. I dlatego Bielsk miał dostawać więcej
                pieniędzy na inwestycje, itd. I jajk ta wersja polskich "starych" ma sie do Pana
                wersji o torturach?

                Wy starzy, możecie się jeszcze podjudzać, szczuć wzajemnie ubierając to w szatki
                kultywowania tradycji, az powymieracie jak dinozaury. Młodzi mają, że Pana
                zacytuję, "w d..." Pana wizje i ucza się angielskiego, bo to w przyszłości
                pozwoli im na lepsze życie, lepsze niż "starych" mających obsesję na punkcie
                języka batkiw.






                mało ma Pan godzin języka rosyjskiego to i załapać parę godzin języka batkiw by
                Nie wystarczy się przydało?
                • romanpidlaszuk Gdzie ta koslawa retoryka bierze swoje ZRODLO? 15.05.06, 18:25
                  1.Odnosze wrazenie,ze bierze mnie pan za kogos innego.
                  Ja nie uczylem nigdy j. royjskiego,nie pracowalem w budrzetowce itd.

                  2.Czy takie same poglady ma pan w stosunku do Polakow ze Lwowa?

                  3.Czy sie panu podoba czy nie ,zyjemy w czasach gdy KAZDY ma prawo rozmawiac
                  jezykiem swoich ojcow i nie przeciwko komus tylko dla siebie.
          • romanpidlaszuk Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 15.05.06, 04:40
            Ja rozumiem ze wypowiedzi kierujesz do 'rodakow', ale poki co nie widzialem
            zeby kotkolwiek sie tu taki zadeklarowal.. (w przeciwienstwie do forum b-stok,
            hajnowka itp)
            pozdro

            ------------------------------------

            Moze juz sie spolonizowali w ciagu 50+ lat nieludzkiego PRLowskiego terroru
            podsycanego jeszcze dzis przez takie upiory przeszlosci jak ten "wisniowiecki"
            tutaj
            lub jeszcze nie wierza,ze teraz juz bez negatywnych konsekwencji mozna otwarcie
            sie przyznac do swojego pochodzenia i publicznie uzywac jezyka ojcow.

            Ja mam nadzieje,ze przynajmniej czytaja to forum bo przeciez w tych okolicach
            sa:
            www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm


            Rowniez pozdrawiam.

            • jeremiwisniowiecki Jaki z Pana Ukrainiec? 15.05.06, 11:59
              Na jakiej podstawie twierdzi Pan, ze ma Pan korzenie ukraińskie? Ze względu na
              Pana charakterystyczną twarz doszukiwałbym się przodków i korzeni raczej w
              innej nacji. Ostatnimi czasy nacja ta odzyskała część majątku w Siemiatyczach,
              wiec może pod nich warto byłoby się podszyć. Z tym, że znalezienie pobratymców
              na miejscu byłoby cokolwiek trudne.

              • jeremiwisniowiecki a może mowu batkiw is not attractive? 15.05.06, 13:20
                O co tak naprawdę Panu chodzi? O utrzymanie (zwiększenie) odrębności językowej i
                religijnej, której zatarcie jest kwestią kilkudziesieciu lat?

                Wystarczy popatrzeć na Siemiatycze, żeby zaobserwować pewną prawidłowość. Nie
                chodzi mi o "starych", ale o młodych, bo to od nich będzie zależec przyszłosć.

                Młodzi prawosławni (zwani dalej P) w mieście dzielą się na cztery grupy:

                grupa PP, czyli ci młodzi, którzy wyszli za mąż/ożenili się z innym P., często
                pod presją rodziny, otoczenia. PP kultywują tradycję, pozostają w Siemaityczach
                (zwłaszcza ci bez wykształcenia), ewentualnie zostają w Białymstoku (zwłaszcza
                po studiach).

                grupa PK, czyli ci P., którzy wyszli za mąż/ożenili się z katolikami, wbrew
                presji rodziny i otoczenia, zwykle zostają w Siemiatyczach lub w Brukseli (bez
                wykształcenia), lub zostają w Białymstoku, Warszawie, w innym mieście (z
                wykształceniem),

                grupa PS, czyli P samotni, którzy mieli mozliwość wyjścia za mąż/ożenienia się z
                K., ale tego nie zrobili pod presją otoczenia, rodziny. Pozostają w
                Siemiatyczach lub w miejscu gdzie kończyli studia (ci z wykształceniem)

                grupa PF - , czyli P którzy ze względu na jakiś feler nie wyszli za mąż/nie
                ożenili się, bo nie mieli takiej możliwości, po prostu nikt ich nie chciał.
                Pozostają w Siemiatyczach lub w miejscu gdzie kończyli studia (ci z wykształceniem)


                Młodzi P na wsiach, siłą rzeczy co do zasady biedniejsi i gorzej wykształceni
                zaliczaja się najliczniej do kategorii PP, a także do PS lub PF. Wypadki
                wejścia do gupy PK są niezwykle rzadkie .

                W uproszeniu tylko nastepne pokolenie PP i niewielka część PK będzie kultywować
                obrzędy prawosławne (nie mówiąc już o samej mowu batkiw, bo tej to nawet młodzi
                PP zwłasza w mieście nie znają). Grupy PS i PF wymrą jak dinozaury. Część PK
                zasymiluje się.

                Kolejne pokolenie PP znowu powtórzy scenariusz czterech grup, itd.

                Na podstawie powyższych założeń nietrudn się domyślić, ze z czasem (kwestia
                trzech pokoleń) grupa PP stanie się bardzo nieliczna,utrzyma się przede
                wszystkim po okolicznych wsiach, a więc będzie upośledzona pod względem stanu
                posiadania i wykształcenia. Sytuacja będzie przypominac trochę sytuację Indian w
                rezerwatach.

                Nie ja to wymyśliłem. Opierałem się na badaniach socjologicznych, autora nie
                pamiętam, książka jest dostępna w Bibliotece UwB.
              • romanpidlaszuk Jaki z Pana Ukrainiec? 15.05.06, 18:30
                Na jakiej podstawie twierdzi Pan, ze ma Pan korzenie ukraińskie? Ze względu na
                Pana charakterystyczną twarz doszukiwałbym się przodków i korzeni raczej w
                innej nacji. Ostatnimi czasy nacja ta odzyskała część majątku w Siemiatyczach,
                wiec może pod nich warto byłoby się podszyć. Z tym, że znalezienie pobratymców
                na miejscu byłoby cokolwiek trudne.

                -------------------------------------------

                1.Co ty belkoczesz czlowieku,jak masz jakies urojenia to idz do lekarza.

                2.Jaki ze mnie Ukrainiec?
                Taki ze mnie Ukrainiec:
                www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
                i takich Ukraincow jest w regionie wielu.

      • toovo Re: Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 22.08.06, 15:10
        wielki_pon napisał:
        > Pisz chłopie po Polsku, w koncu to polskie forum - te ukrainskie rowniez sie
        > znajduje na forum gazeta.pl i tam rob co chcesz.

        Własnie tam i robi co chce. Boże, co on tam wyprawia. Sam jeden tańczy-śpiewa-
        recytuje, daje du.py i stepuje.
        • romanpidlaszuk Re: Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 23.08.06, 02:42

          --------------------------------------------------------------------------------
          wielki_pon napisał:
          > Pisz chłopie po Polsku, w koncu to polskie forum - te ukrainskie rowniez sie
          > znajduje na forum gazeta.pl i tam rob co chcesz.

          Własnie tam i robi co chce. Boże, co on tam wyprawia. Sam jeden tańczy-śpiewa-
          recytuje, daje du.py i stepuje.

          ----------------------------------

          Zwidy masz?
    • high_level PAKP to Kosciol POLSKI 15.05.06, 18:29
      romanpidlaszuk napisał:

      > Kudy nas wede PAKP?

      Dla niewtajemniczonych: PAKP to POLSKI Autokefaliczny Kosciol Prawoslawny.
      I Bog jeden raczy wiedziec, dlaczego w POLSKIM kosciele prawoslawnym liturgia
      jest nadal odprawiana w jezyku starocerkiewnoslowianskim.
      A juz chyba tylko sam jeden Roman P. wie, dlaczego POLSKI kosciol mialby
      przechodzic na jezyk ukrainski czy bialoruski.
      Moim zdaniem najwyzszy czas, aby PAKP przeszedl na jezyk uzywany na codzien
      przez swoich wiernych tzn. na jezyk polski.
      • romanpidlaszuk PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Polski! 15.05.06, 18:37
        romanpidlaszuk napisał:

        > Kudy nas wede PAKP?

        Dla niewtajemniczonych: PAKP to POLSKI Autokefaliczny Kosciol Prawoslawny.
        I Bog jeden raczy wiedziec, dlaczego w POLSKIM kosciele prawoslawnym liturgia
        jest nadal odprawiana w jezyku starocerkiewnoslowianskim.
        A juz chyba tylko sam jeden Roman P. wie, dlaczego POLSKI kosciol mialby
        przechodzic na jezyk ukrainski czy bialoruski.
        Moim zdaniem najwyzszy czas, aby PAKP przeszedl na jezyk uzywany na codzien
        przez swoich wiernych tzn. na jezyk polski.

        ------------------------------

        1.Czy pan nalezy do PAKP,dobrze by bylo wiedziec kto tu z kim rozmawia.

        2.kazdy kto choc troche zna temat wie ,ze ok. 99,9% wiernych PAKP jest
        pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego i czasy wynaradawiania ludzi JUZ
        MINELY,zarowno dla Ukraincow w Polsce jak i dla Polakow w Ukrainie.
        • wielki_pon Re: PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Po 15.05.06, 20:40
          (..) ze ok. 99,9% wiernych PAKP jest
          pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego

          ==========================================
          Chyba czytalem kilka razy wypowiedzi w ktorych pisales iż to jest 100 %, co
          oczywscie bylo mocno przesadzone, w koncu wielu katolikow (kotrzy niekoniecznie
          maja wschodnie korzenie) przeszlo na prawoslawie w zwiazkach mieszanych.

          Zreszta o co te klotnie.. tak czy owak jezyk zamieszkujacych owe tereny byl
          kiedys wspolny..
          Roznica polega/la tylko i wylacznie na tym iz wiele osob to rozne genotypy -
          ale tak czy owak mozna dojsc do tych samych korzeni daleko w przeszlosci..
          • romanpidlaszuk Re: PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Po 16.05.06, 06:20
            (..) ze ok. 99,9% wiernych PAKP jest
            pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego

            ==========================================
            Chyba czytalem kilka razy wypowiedzi w ktorych pisales iż to jest 100 %, co
            oczywscie bylo mocno przesadzone, w koncu wielu katolikow (kotrzy niekoniecznie
            maja wschodnie korzenie) przeszlo na prawoslawie w zwiazkach mieszanych.

            Zreszta o co te klotnie.. tak czy owak jezyk zamieszkujacych owe tereny byl
            kiedys wspolny..
            Roznica polega/la tylko i wylacznie na tym iz wiele osob to rozne genotypy -
            ale tak czy owak mozna dojsc do tych samych korzeni daleko w przeszlosci..
            --------------------------------

            No tak ale nie zaprzeczysz,ze my prawoslawni pochodzenia ukrainskiego na
            Podlasiu mamy prawo do uzywania swojego ojczystego jezyka ukrainskiego w
            Podlaskich cerkwiach.
        • jeremiwisniowiecki Re: PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Po 15.05.06, 23:03
          romanpidlaszuk napisał:
          (..) ze ok. 99,9% wiernych PAKP jest
          pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego

          Wierni w Polsce są pochodzenia białoruskiego lub ukraińskiego, ale na Podlasiu
          są BIAŁORUSKIEGO. Może Pan w koncu wyjasnić, dlaczego tak Pan się uczepił
          pochodzenia ukraińskiego na Podlasiu? Za ścianą pracowni j. ros. - nomen omen –
          południową, a nie wschodnią, ma Pan pracownię historyczną, można rzucić okiem na
          mapę i przypomniec sobie, gdzie jest Ukraina.

          Czym się różni Ukrainiec od Białorusina? W uproszczeniu Białorusini i Ukraińcy
          to rezultat ścierania się wpływów Polski i Rosji. Czyli Białorusin czy Ukrainiec
          to taka forma pośrednia między Polakiem a Rosjaninem. Z kolei róznica między
          Białorusinem a Ukraińcem jest taka, że Białorusin to ni to Polak ni to Rosjanin
          z dodatkiem wpływów Litwy (i stąd między innymi spór o ciągłość Wlk Ks.
          Litewskiego, stąd Republika Lit-Bieł),

          Ukrainiec zachodni to taki ni to Polak ni to Rosjanin z dodatkiem wpływów Korony
          (stąd grekokatolicy), a Ukrainiec wschodni to taki ni to Ukrainiec ni to
          Rosjanin (część Ukrainy najdłużej pod panowaniem Rosji, najbardziej zrusyfikowana).

          Co do mojej narodowości i wyznania. Mój pradziadek ze strony ojca był oficerem w
          armii carskiej. Chcąc nie chcąc musiał być prawosławny. Takie były czasy.
          Prababka była unitką spod Lublina . Pradziadek mówił (pisac słabo umiał) po
          chachłacku (jeszcze wtedy nikt nie słyszał o Białorusinach), prababka mówiła po
          polsku. Dziadek był też oficerem kawalerii w armii rosyjskiej ale od 1918 był
          już oficerem w armii polskiej. Umiał mówić i pisać po polsku, ożenił się z
          Polką, katolik. W 1920 i w 1939 walczył przeciwko Rosjanom, być może przeciwko
          swoim dalszym krewnym (miał 4 braci ciotecznych, którzy zostali po drugiej
          stronie Bugu). Takie były czasy. Ojciec katolik. Ja też. Część mojej dalekiej
          rodziny została po drugiej stronie – obecnie Białoruś. To nie był ich wybór.
          Teraz z tego co wiem (kontaktów nie utrzymujemy) są Białorusinami i wyznają -
          część prawosławie, część katolicyzm (czyli pewnie są uważani za mniejszosć
          polską na Białorusi). Stąd na narodowosc i wyznanie, patrzę jako na coś
          przypadkowego i zmiennego. I stąd mój pogląd, że mniejszosc ma się dostosować
          do reguł uznawanych przez większość.

          Dotyczy to także mniejszosci polskiej na Białorusi, czy Ukrainie. Osoba X
          powinna się okreslić – albo czuje się bardziej Polakiem niż Lwowiakiem i wraca
          do Polski (teraz ma możliwość), albo bardzie się czuje Lwowiakiem i asymiluje
          się z Ukraińcami, a nie robi za V kolumnę. Podobnie na Białorusi – cała ta
          zadyma ze Związkiem Polaków na Białorusi, sztucznie rozdmuchana i niezgodnie z
          prawdą przedstawian w polskich mediach nie była nikomu potrzebna, a już na pewno
          nie przysłużyła się Polakom na Białorusi.

          Polak na Białorusi, czy Białorusin w Polsce powinien dokonac wyboru. Historia
          sprawiła, ze ukształtowały się takie a nie inne państwa i granice. Jeżeli czuje
          się Pan bardziej Białorusinem niż Siemiatyczaniem ze względu na wyznanie, język
          czy inne względy, to na Białorusi powinien się Pan czuć w swoim żywiole. Jeżeli
          bliższe Pana sercu są Siemiatycze, to niech Pan przestanie zawracac głowę
          językiem batkiw. Podobnego wyboru powinni dokonać Polacy na Białorusi, czy
          Ukrainie. Może wtedy mniejszosci przestałyby robić za uśpioną V kolumnę, choćby
          pisząc, że Siemiatycze to strefa wpływów białoruskich (no bo chyba nikt przy
          zdrowych zmysłach nie zgodzi się że ukraińskich). Albo głosy, że Grodno, Wilno
          czy Lwów powinny wrócić do Polski.

          Oba wyznania mają wiele na sumieniu swoich wyznawców. Nie sięgajmy głęboko
          wstecz, bo ładu nikt nie dojdzie, ani kto bardziej zawinił, ani kto wcześniej
          zaczął itd. Na początku XX w. to prawosławni byli prześladowcami. Po 1918 r. na
          ziemiach II RP stali się przesladowani. Powszechnie byli utożsamiani z
          Rosjanami, na terenach z przewagą ludności polskiej wiele cerkwi zamieniono na
          kościoły (lub przywrócono do stanu pierwotnego) lub zburzono. Po II wojnie
          ustaliły się obecne granice i państwa. Od tego czasu minęlo 60 lat. To chyba
          wystarczajco dużo, żeby się określić. Podtrzymywanie odrębnosci niczemu dobremu
          nie służy. Oczywiście są grupy interesu zainteresowane utrzymaniem odrębnosci,
          bo jest to dla nich być albo nie być. W tej grupie interesu są:

          1) Duchowieństwo (prawosławne – w Polsce, katolickie – na Białorusi),
          2) Nauczyciele (białoruskiego w Polsce, polskiego – na Białorusi), i tu gdzieś
          pojawia się w tle Pan, Panie Romanie,
          3) Politycy, którzy na mniejszościach chca zbić kapitał polityczny (Cimoszewicz
          w Polsce, samozwańcza przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi, w tej chwili
          nie mogę sobie przypomnieć jej nazwiska).
          • horry_piotter W końcu coś ciekawego na tym forum 15.05.06, 23:50
            Witam, obiecałem wszystkim trzem użytkownikom forum, że nie będę psuć im
            samozadowolenia i samozachwytu, ale przeczytawszy posty
            jeremiegowisniowieckiego, wielkiegopona i romanapidlaszuka nie mogłem się
            oprzeć, żeby nie popełnić tego postu. Nie zaglądałem tutaj dłuższy czas, bo nie
            spodziwałem się znaleźć niczego ciekawego. A tu nagle.... takie zaskoczenie:)

            Robienie kariery politycznej na mniejszościach to fakt. To powszechnie stosowana
            odskocznia do świata polityki. Cimoszewicz się wybił na mniejszosci
            prawosławnej. Donald Tusk wypłynął dzięki popieraniu odrębnosci kaszubów.

            Czy ktoś wie, co robi obecnie Cimoszewicz? Ten kryształ pierwszej próby,
            nieskazitelny mąż opatrznościowy może znajdzie w końcu trochę czasu i wyjaśni
            jak to naprawdę było z tymi akcjami na giełdzie. Wyborcy, w tym rzesza
            mniejszosci białoruskiej, może już zapomnieli, więc przypomnę tylko, co na razie
            wiemy. Na razie wiemy, że Cimoszewicz:

            1 Miał akcje Orlenu, ale ich nie miał, bo były córki
            2 Kupil je w ofercie pierwotnej, ale poniewaz nie mógl tego zrobic to kupi je na
            rynku wtórnym
            3 Mial na to pieniadze, ale poniewaz ich nie mial to bral kredyt
            4 Sprzedal je w styczniu 2002 ale poniewaz chcial w grudniu 2001 to tak naprawde
            sprzedal je w grudniu
            5 W deklaracje ich nie wpisal bo wypelnial ja wg stanu na kwiecien, (a jak wiemy
            sprzedal je w styczniu czyli w grudniu). Kiedy pisał o akcjach Agory
            to wydawało mu się ze jest rok 2001 i juz miał skrobnąć o Orlenie, kiedy
            przypomniał sobie, że jest rok 2002
            6 Zrobił korektę swojej deklaracji z tym że niczego nie poprawiał bo
            pytania były niestosowne
            7 Zatrudnił wariatkę jako asystentkę i dał jej do wypełnienia swoje deklaracje,
            ale nie dał ich, bo to wariatka
            8 Deklaracje wszystkie są ale oczywiście niektórych nie ma bo w styczniu
            znaleziono je w domu wariatki
            9 Pozostawiał wzory swych podpisów w jakichś komitetach (na wszelki wypadek
            jakby ktoś chciał mieć upoważnienie ministra SZ
            10 Podpisy są jego, ale on ich nie składał. Składała je pieczątka z komitetu
            11 Pieczatka byla ale jej nie ma i nie wiadomo gdzie jest (ostatni raz widziano
            ja w plecaku wariatki)
            12 Pełnomocnictwa okazały się oryginalnie sfałszowanymi kopiami

            Na dodatek Makler Wszystkich Polaków jest doktorem nauk prawnych, a
            oświadczenia składał po podpisaniu oświadczenia, że podanie nieprawdy
            zagrożone jest odpowiedzialnością karno-skarbową. Wszystko to dotyczy człowieka
            który całe życie siedział w PZPR i SLD i jednoczesnie kreował się jako
            ponadpartyjny, wycofał się z polityki, ale był jednoczesnie marszałkiem i chciał
            być prezydentem.

            I na tej samej zasadzie swoje argumenty opiera romanpidlaszuk. Jest Polakiem,
            ale czuje się Ukraińcem, jest polskim prawosławnym, ale modlić się chce po
            ukraińsku, mieszka w Siemiatyczach, ale chciałby mieszkac na Ukrainie, na
            Ukrainie nie chce mieszkać, bo chciałby mieszkać w Siemiatyczach. To jest po
            prostu chorre, ja horry_piotter, wam to mówię :)

            Jak dobrze, ze wyrwałem się z tego bagna :) :) :) Widocznie Bóg/Boh tak
            chciał/chotieł. I chwała/sława mu za to/za szto*

            *własciwe zaznaczyć, wersja dwujęzyczna, dla jeremiwisniowieckiegio i
            romanapidlaszuka, czyli dla każdego cos miłego :)

            PS. Po co owijac w bawełnę, że niektórzy mogliby poszukać przodków o innych niż
            polskie/białoruskie korzeniach. Ja bym określił to dosadniej, powinni poszukać
            przodków o obrzezanych korzeniach :)
            • romanpidlaszuk Re: W końcu coś ciekawego na tym forum 16.05.06, 06:34
              I na tej samej zasadzie swoje argumenty opiera romanpidlaszuk. Jest Polakiem,
              ale czuje się Ukraińcem, jest polskim prawosławnym, ale modlić się chce po
              ukraińsku, mieszka w Siemiatyczach, ale chciałby mieszkac na Ukrainie, na
              Ukrainie nie chce mieszkać, bo chciałby mieszkać w Siemiatyczach. To jest po
              prostu chorre, ja horry_piotter, wam to mówię :)

              ----------------------

              Jestem obywatelem polskim ale narodowosci ukrainskiej a to dlatego,ze moi
              dziadkowie spod Hajnowki rozmawiali gwara UKRAINSKA.

              Uwazam,tez ze prawoslawna ludnosc pochodzenia ukrainskiego z Podlasia ma prawo
              miec w swoich prawoslawnych cerkwiach na Podlasiu nabozenstwa w swoim ojczystym
              jezyku ukrainskim.

              Ja mysle,ze to jest proste i kto chceial to zrozumial.
            • wielki_pon Re: W końcu coś ciekawego na tym forum 16.05.06, 08:41
              Witam, obiecałem wszystkim trzem użytkownikom forum, że nie będę psuć im
              samozadowolenia i samozachwytu, ale przeczytawszy posty
              jeremiegowisniowieckiego, wielkiegopona i romanapidlaszuka nie mogłem się
              oprzeć, żeby nie popełnić tego postu. Nie zaglądałem tutaj dłuższy czas, bo nie
              spodziwałem się znaleźć niczego ciekawego. A tu nagle.... takie zaskoczenie:)

              ==================================================

              No ja juz czasem zerkalem na te nudnawe tematy i postanowilem ze trzeba
              rozbujac ;)
          • romanpidlaszuk PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Polski 16.05.06, 06:23
            romanpidlaszuk napisał:
            (..) ze ok. 99,9% wiernych PAKP jest
            pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego

            Wierni w Polsce są pochodzenia białoruskiego lub ukraińskiego, ale na Podlasiu
            są BIAŁORUSKIEGO. Może Pan w koncu wyjasnić, dlaczego tak Pan się uczepił
            pochodzenia ukraińskiego na Podlasiu?

            --------------------------------------------------
            Przyklady gwary ukrainskiej na Podlasiu:
            www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
          • wielki_pon Re: PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Po 16.05.06, 09:35
            Ta uproszczona klasyfikacja narodowosciowa jest troche daleka od klasyfikacji
            etnicznej a nalezy dosc jasno je odroznicac.
            Ksztalotwanie tozsamosci bylo oparte czesto na epizodycznej na damym terenie
            sytuacji społeczno - politycznej.

            Tak naprawde powstał mały bałagan, bo wiele osob juz sama nie wie jakie ma
            korzenie (co najwyzej do 2-4 pokolen wstecz).
            Lata migracji, wojny, wplywy mocarstw, roznych cywilizacji zrobily swoje.
            Tak naprawde bardziej klarowny podzial (o ile tak mozna go nazwac) istaniał
            bardzo dawno temu (mowa o kilkunastu wiekach wstecz).

            Polcy i Rosjanie to ludnosc o rozych genotypach, łaczy nas 'tylko'
            przynaleznosc do grupy jezykowej (ktora de facto, wg jednej z hipotez,
            wykształciła sie własnie na terenie Polski lub/i Wołyniu i Podolu).

            Warto dodac ze sam podział genotypowy w Polsce jest dość zróznicowany (grupa
            środkowo-zachodnia - ok 15 % populacji, grupa północno-wschodnia (podtyp
            uralski)- ok 5%, alpejsko-śródziemnomorska (podtyp dynarski) - 10 %) itd..

            Dlatego warto podkreślać iż podział etniczny ukształotwał się już ok 5-6 tys
            lat temu (oczywscie w czasach silnych ekspansji ludnosci, kształatowanie uleglo
            modyfikacji, dochodzilo do zbyt silnego mieszania genów i zatracania cech
            subtelnychi powstawania nowych typow/podtypow).

            Zroznicowanie Rosjan wyglada jeszcze bardziej ciekawie, chociaz grupa
            zamieszkujaca tereny przy Moskwie, była niejako kolebką panstwa royjskiego.

            Do czego dążę.. przede wszystkim do tego, aby uświadomić jak głęboki jest
            podział etniczny w Europie. Tak naprawdę nikt nie może mieć pewności do jakiej
            grupy etnicznj należy - chociaz po przez pewne detale można ustalić przybliżoną
            przynależność (jasna karnacja typ. I u Rosjan wywodzacych sie z plemion
            uralskich (antropologia.webpark.pl/p2f3.gif), czy tez u Ferancuzów,
            (rowniez Polakow) typ subnordyczny (antropologia.webpark.pl/p34f3.gif)
            charakteryzujacy sie ciemniejsza pigmentacja, np o typie skory II i III.)
            (Oczywscie pominalem zaglebianie sie w szczegoly anatomiczne)

            Idąc podobną drogą można dojsc do czasów z róznych fal ekspansji plemion
            pierwotnych osiedlajacych się w Europie i Azji. Naukowcy wyrózniaja 3-4 fale
            podstawowe, ktore siegaja czasow, nawet 200-400 tys lat temu.

            Generlanie wszystkie znane plemiona (rasy białej) zamieszkujce obecnie kilka
            kontynentów - wywodzą się z indoeuropejczyków - grupy ludów, tworzących zespół
            pokrewnych populacji etnicznych, wywodzącej się w prostej linii od tzw.
            protoindoeuropejczyków (praindoeuropejczyków), identyfikowanej w archeologii
            jako tzw. kultura grobów kurhanowych.

            c.d.n
            Ps. Pisanie zajelo mi troche czasu i niestety musze juz leciec, w drugiej
            czesci przedstawie podusmownie i wnioski.
            • mmk9 srutututu pęczek drutu 16.05.06, 13:12
              I tak kolebką ludzkości byla Afryka. Postuluję więc zamiast bełkotu o genotypie
              i szczegołach anatomicznych /obrzezaniu ?/ powrocić do dawnych, milych rozmowek
              o kwiatkach.
              • horry_piotter romuś sadzi g ł u p a, mmk9 woli sadzić kwiatki 16.05.06, 15:03
                mmk9 napisała:

                > Postuluję [...] powrocić do dawnych, milych rozmowek
                >
                > o kwiatkach.

                Zauważ, jak wiele wspólnego mają majaczenia romana z sadzeniem kwiatków.

                Bo do sadzenia kwiatuszków/cwietuszków zmierzają plany romana.

                Siemiatycze to nie sielskie anielskie prowincjonalne miasteczko. Ludzie to nie
                komputery, nie tak łatwo wymienić im soft. Jak ktoś im wbije coś w łeb, to
                trudno to zmienić. Jeszcze jeden czy drugi będzie sam automatycznie wbijał to w
                łeb innym. Za najważniejsze w życiu uzna machanie w lewo/ w prawo w czasie
                modłów do Boga/Boha. A potem pojawia się konieczność sadzenia
                kwiatków/cwietuszków na grobach, choćby na wspomnianym siemiatyckim cmentarzu
                komunalnym. Miliony grobów na przestrzeni dziejów jakoś mniej działają na
                wyobraźnię.

                Taki romanpidlaszuk nie ma w życiu ważniejszych problemów i zaczyna majaczyć o
                modłach po ukraińsku, może więc czas pomyśleć o specjalnych strefach/zonach
                językowych w niebie, nie tylko dla katolików, dla prawosławnych, dla muzułmanów
                i dla żydów, ale dla prawosławnych ukraińskich, polskich, białoruskich,
                rosyjskich. Nie takie głupoty przechodziły na różnego rodzaju soborach (żeby
                było jasne chodzi mi o szamanów obu wyznań).


                PS1. mmk9, zaraz będzie żeś niobiektywny i jednostronny:). Powinienieś napisać:
                "powrócić do rozmowek/rozgoworów o kwiatkach/cwietuszkach" a i tak ktoś mógłby
                się obrazić za kolejność.


                PS2. Linki podane przez wielkiegopona nie działają.




          • pidlasze Re: PAKP to Kosciol Ukraincow i Bialorusinow z Po 21.05.06, 23:34
            jeremiwisniowiecki napisał:
            (...)
            > Czym się różni Ukrainiec od Białorusina? W uproszczeniu Białorusini i Ukraińcy
            > to rezultat ścierania się wpływów Polski i Rosji.
            > Czyli Białorusin czy Ukrainiec to taka forma pośrednia między Polakiem a
            Rosjaninem.
            ^^^^
            Chlopcze!
            W tych relatywnych bzdetach brakuje spojnosci i faktow :-))

            Wroc do ksiazek, bo masz straszne braki. Twoja "posredniosc" obale tylko jednym
            faktem: Kijow ma dzis juz 1500 letnia tradycje(i to nie rosyjska)...
            "posredni" to jest Twoj stosunek do wiedzy. Pozdr.
            • jeremiwisniowiecki coty mi tu pidlasisz? 29.05.06, 13:19
              pidlasze napisał:
              > Chlopcze!

              Co dziadku? :)

              > Wroc do ksiazek, bo masz straszne braki. Twoja "posredniosc" obale tylko jednym
              >
              > faktem:

              Obalić to sobie możesz bełta, a nie moją "pośredniosć"

              Kijow ma dzis juz 1500 letnia tradycje(i to nie rosyjska)...
              > "posredni" to jest Twoj stosunek do wiedzy. Pozdr.

              No jasne, że nie rosyjską. Jeżeli mój stosunek do wiedzy jest pośredni, to twój
              jest co najmniej "wybiórczy". Kijów nie ma 1500-letniej tradycji rosyjskiej, bo
              jeszcze wtedy nie było Rosji. Nie ma też ukraińskiej 1500-letniej, o czym
              zapomniałeś wspomnieć. O jakichś wątłych przebłyskach ukaińskości w dzisiejszym
              rozumieniu można mówić pod koniec XIX w. i to na terenach obecnej Ukrainy
              Zachodniej (czyli tereny rusińskie (nie myl z rosyjskimi) pod "okupacją", jak to
              dzisiaj się mówi polską. Ukraina wschodnia - ta pod "okupacją" rosyjską ma się
              mniej więcej tak samo do Rosji, jak do Ukrainy, tak zresztą uważają nawet sami
              "Ukraińcy" wschodni, (porównaj wybory i poparcie pomarańczowej rewolucji na
              wschodzie Ukrainy).

              Podobnie 60 lat temu Śląśk miał świadomośc nieokreślaoną
              (niemiecko-czesko-polksą) i gdyby był przyznany Czechom, to dzisiejszy Śląsk
              były bardzo czeski i byłoby to oczywiste. Tym bardziej, że w ujęciu historycznym
              Śląsk najkrócej należał do wpływów polskich.

              Ukraina Wschodnia nie jest ukraińska, że o Krymie nie wspomnę. Ironią losu Krym
              należy do Ukrainy, a tyle ma wspólnego z ukraińskością, co Ateny.

              Wracajac do Ukraińców to "pojawili" się w XIX/XX w. Wczesniej byli Rusini (nie
              mylic z Moskwianami)i nikt o czymś takim jak Ukraina nie słyszał. Była Ruś, byli
              kozacy, ale nie Ukraińcy. Twór taki jak Ukraina, zaczął być popierany przez
              Niemcy pod koniec I (pierwszej) wojny światowej, żeby osłabić siłę Rosji. Potem
              coś takiego jak Ukraina było popierane przez Piłsudskiego, żeby osłabić siłę
              Rosji. Potem przez Hitlera było planowane rozbicie Rosji na mniejsze państwa
              (stąd m.in. walki UPA po II w ś, skad mieli broń, jak nie od Niemców?). To nie
              jest jednak napisane wprost w książkach, trzeba trochę powiązać fakty, a z tym
              "dziadku" coraz trudniej z wiekiem, co?

              Moim zdaniem , z geopolitycznego punktu widzenia b. dobrze dla Polski jest, ze
              jest Ukraina, Białoruś, Litwa, Łotwa i Estonia. Państwa te pełnią rolę bufora
              pomiędzy Rosją. Przez wieki to Polska pełniła rolę bufora między Rosja a
              Niemcami. Istnienie Ukrainy, Białorusi i Tribałtiki, jest korzystne dla Polski,
              ale nie rób z tego koniecznosci historycznej i sprawiedliwosci dziejowej, bo
              tożsamość tych narodów jeszcze sie nawet nie ukształtowała.

              Za 20 miliardów dolarów można przeproweadzić lokalną rozpierduchę na wschodzie
              Polski, która przy odpowiedniej oprawie medialnej doprowadzi do powrotu
              Podlasia, do "macierzy tj. do Białorusi. W końcu sama nazwa "podlasie" wskazuje
              że tereny te od wieków leżały koło Lachów, ale lackie nie były, prawda?

              Za 20 miliardów dolarów można przeproweadzić lokalną rozpierduchę na wschodzie
              Polski, która przy odpowiedniej oprawie medialnej doprowadzi do powrotu
              Podlasia, do "macierzy tj. do Litwy. W końcu sama nazwa "podlasie" wskazuje że
              tereny te od wieków leżały koło Lachów, ale lackie nie były, prawda? A Brześć
              (dawniej Brześć Litewski) wskazuje wyraźnie do kogo te ziemie powinny należeć,
              prawda?

              Za 20 miliardów dolarów można też przeproweadzić lokalną rozpierduchę na
              zachodzie Białorusi, która przy odpowiedniej oprawie medialnej doprowadzi do
              powrotu przynajmniej części Białorusi, do "macierzy tj. do Polski. W końcu sama
              nazwa "biała ruś" wskazuje że tereny te od wieków różnią się od rusi czerwonej
              (Rosja), a biała to Polska zawsze była, prawda? No i nazwa "podlasie" od wieków
              oznacza, że tereny te były pod władza lachów, prawda?

              Zależy tylko, kto będzie miał te 20 miliardów i komu będzie sprzyjać szczęscie
              (tzn. kto będzie miał silniejszych sojuszników). Bo pretekst zawsze jakiś się
              znajdzie. Przykładowe preteksty:

              1) napad na białoruską radiostację w Brześciu,
              2) ultimatum Związku Rosji i Białorusi oraz brak zgody Polski na eksterytorialny
              korytarz do Obwodu kaliningradzkiego,
              3) "pogromy" grekokatolików we Lwowie, interwencja Polski
              4) Anschluss Białorusi przez Rosję.

              Skoro jesteś taki oczytany "dziadku", to może wypowiesz się na temat
              kształtowania się granic Białorusi i Ukrainy. Chodzi mi o to skąd wzięły się
              granice tych państw. TAk nagle ni stad ni zowąd hop siup? A może wspomnisz o
              wzajemnych roszczeniach Białorus i Ukrainy wobec siebie, Ukrainy i Rosji,
              Białorusi i Rosji, Ukrainy i Polski (Lachy za San), Białorusi i Polski. Jak
              znajdziesz chwilę czasu to o Litwei, Łotwie i Estoni też możesz wspomnieć. Aha i
              do wersji, że Białorusin czy Ukrainiec, to taki ni to Polak ni to Rosjanin,
              dodam, że Łotwa i Estonia, to na tej samej zasadzie taka mieszanka rosyjsko -
              germańska (obecne tereny Łotwy i Estonii ponad tysiąc lat temu Dania sprzedała
              Związkowi Kawalerów Mieczowych, potem trochę tam zabawili Szwedzi i tak się to
              wymieszało.

              PS. Za 20 miliardów dolarów można też przeproweadzić lokalną rozpierduchę na
              Podlasiu, która przy odpowiedniej oprawie medialnej doprowadzi do powstania
              Republiki Podlasie. Mieszkańcy Podlasia będą wówczas mogli powiedzieć, że od
              wieków byli gnębieni przez Polaków i Biuałorusinów a do tego jeszcze przez tego
              wstrętnego uhraińca romanapidlaszuka. W końcu b edzie można głośno powiedzieć,
              że nazwa "podlasie" od wieków oznacza, że tereny te były pod lasem, odrębne i
              niezależne, prawda?


              Mogło powstać coś takiego jak Bośnia i Hercegowina, Kosowo, a całkiem niedawno
              Słowacja, czy Albania, to i Podlasie może powstać, a co? Skoro powstała bez
              żadnej tradycji państwowej Słowacja (od wieków "okupowana" przez Wegry),
              powstała Słowenia (od wieków "okupowana jak nie przez Włochy to przez Austrię),
              skoro zaledwie jakieś 60 lat temu powstało Naddniestrze, to Podlasie jest
              gorsze? Jak to będzie po angielsku - Podland? Jakoś głupio brzmi. Moze Pidlashe
              - też paskudnie.

              W historii były już takie dziwne twory, jak Wolne Miasto Gdańsk, Rzeczypospolita
              Krakowska, Litewsko-Białoruska Republika Rad, Wielkie Księstwo Poznańskie, to
              kto wie co przyniesie przyszłość?







              • jeremiwisniowiecki Manifest Podlaski 29.05.06, 22:28


                Podlasianie i Podlasianki

                Podlasiacy i Podlaszczki

                Czas przestać zbierać przylaszczki [i inne kwiatki, o których pisze czesiula]

                Rodacy podlascy !!!!!!!!!!!!!!!!

                Ogłaszam powstanie R E B U B L I K I P O D L A S K I E J


                Z podlaskiej powstań ludu ziemi

                Nie będzie Polak pluł nam w kaszę

                Nie będzie Białorusin wyciągał łapy po nasze

                Podlaski my naród, podlaski ród

                Dał nam przykład Jan z Tarasów jak zwyciężać mamy*


                *Jan z Tarasów – bohater narodowy Podlasia, urodzony w Siamiatyczach, do
                historii przeszedł dzięki temu, że pewnego razu pobił [czyli zwyciężył] dwie
                matki z dziećmi i zabrał im słoiczek gerbera o smaku owocowym, za co był
                nieludzko więziony przez reżim polski, o czym pisał wielki kronikarz podlaski
                „dziadek” Pidlasze w swojej Kronice Podlaskiej

                Jak pisał największy poeta podlaski na emigracji Zbyszko ze Słowiczyna:

                „Podlasie me widzę ogromne

                od Łomży aż po Psków

                A nie zaszkodziłoby przyłaczyć jeszcze Lwów”

                Roszczenia terytorialne Podlasia są oczywiście bezsporne, a Republika Podlaska
                posiada prawie 800-letnią historię państwowości. Pierwszym królem podlaskim był
                Daniel koronowany na króla w 1295 r. w Drohiczynie. Za tym, że był królem
                podlaskim, przemawia fakt, że nie był królem polskim, ani nie był królem
                białoruskim - o czym przekonuje największy historyk podlaski dziadek Pidlasze

                Wielki poeta podlaski Zbyszko ze Słowiczyna dał nam cenne wskazówki już w roku 1991:

                Podlasianie nie czas wywoływać powstanie,

                Nie bądźmy jełopy,

                Zacznijmy szukać ropy

                To z pomocą USA

                wejdziemy do Europy



                Wielki patriota, Jurek z Turny Małej już znalazł trochę ropy u siebie w uchu,
                ale to nie wystarczy, żeby nasze wielkie dzieło zostało uwieńczone sukcesem. Jak
                sam mówi już jego dziadowie dzielnie stawiali opór okupacji polskiej pędząc
                bimber tylko z podlaskich ziemniaków.

                Helena z Bielska Podlaskiego (odwiecznej stolicy Podlasia) przekazała na nasza
                wielką sprawę dwa cepy przechowywane od czasów jej batkiw w stodole.

                Podlasianie, godzina próby wybiła!!!!!!!! Ogłaszam rozpoczecie akcji ROPA
                Zbiórka jutro o 10 w Rogawce
                • jeremiwisniowiecki Dlaczego ocenzurowano Manifest Podlaski? 03.06.06, 16:24
                  W oryginalnej wersji było tak:

                  • Manifest Podlaski
                  jeremiwisniowiecki 29.05.06, 22:28 + odpowiedz



                  Podlasianie i Podlasianki

                  Podlasiacy i Podlaszczki

                  Czas przestać zbierać przylaszczki [i inne kwiatki, o których pisze czesiula]

                  Rodacy podlascy !!!!!!!!!!!!!!!!

                  Ogłaszam powstanie R E B U B L I K I P O D L A S K I E J


                  Z podlaskiej powstań ludu ziemi

                  Nie będzie Polak pluł nam w kaszę

                  Nie będzie Białorusin wyciągał łapy po nasze

                  Podlaski my naród, podlaski ród

                  Dał nam przykład Jan z Tarasów jak zwyciężać mamy*


                  *Jan z Tarasów – bohater narodowy Podlasia, urodzony w Siamiatyczach, do
                  historii przeszedł dzięki temu, że pewnego razu pobił [czyli zwyciężył] dwie
                  matki z dziećmi i zabrał im słoiczek gerbera o smaku owocowym, za co był
                  nieludzko więziony przez reżim polski, o czym pisał wielki kronikarz podlaski
                  „dziadek” Pidlasze w swojej Kronice Podlaskiej

                  Jak pisał największy poeta podlaski na emigracji Zbyszko ze Słowiczyna:

                  „Podlasie me widzę ogromne

                  od Łomży aż po Psków

                  A nie zaszkodziłoby przyłaczyć jeszcze Lwów”

                  Roszczenia terytorialne Podlasia są oczywiście bezsporne, a Republika Podlaska
                  posiada prawie 800-letnią historię państwowości. Pierwszym królem podlaskim był
                  Daniel koronowany na króla w 1295 r. w Drohiczynie. Za tym, że był królem
                  podlaskim, przemawia fakt, że nie był królem polskim, ani nie był królem
                  białoruskim - o czym przekonuje największy historyk podlaski dziadek Pidlasze

                  Wielki poeta podlaski Zbyszko ze Słowiczyna dał nam cenne wskazówki już w roku 1991:

                  Podlasianie nie czas wywoływać powstanie,

                  Nie bądźmy jełopy,

                  Zacznijmy szukać ropy

                  To z pomocą USA

                  wejdziemy do Europy



                  Wielki patriota, Jurek z Turny Małej już znalazł trochę ropy u siebie w uchu,
                  ale to nie wystarczy, żeby nasze wielkie dzieło zostało uwieńczone sukcesem. Jak
                  sam mówi już jego dziadowie dzielnie stawiali opór okupacji polskiej pędząc
                  bimber tylko z podlaskich ziemniaków.

                  Helena z Bielska Podlaskiego (odwiecznej stolicy Podlasia) przekazała na nasza
                  wielką sprawę dwa cepy przechowywane od czasów jej batkiw w stodole.

                  Podlasianie, godzina próby wybiła!!!!!!!! Ogłaszam rozpoczecie akcji ROPA
                  Zbiórka jutro o 10 w Rogawce




        • high_level PAKP = Polski Kosciol Prawoslawny 16.05.06, 21:40
          romanpidlaszuk napisał:

          > ok. 99,9% wiernych PAKP jest pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego
          > i czasy wynaradawiania ludzi JUZ MINELY

          Ano minely, i na szczescie. Ja bym zreszta nie nazywal tego "wynaradawianiem",
          lecz naturalnym procesem asymilacji. Dzis zdecydowana wiekszosc prawoslawnych w
          Polsce nie uwaza sie ani za Ukraincow, ani za Bialorusinow. Potwierdzaja to
          wyniki ostatniego spisu powszechnego. Narodowosc bialoruska lub ukrainska
          zadeklarowalo w nim ponad 70 tys. obywateli RP. Wedlug roznych danych
          liczebnosc prawoslawnych w Polsce wynosi zas od 300 do nawet 600 tys. osob.
          Wnioski nasuwaja sie same. Zdecydowana wiekszosc prawoslawnych to Polacy.
          Lamenty nawiedzonych oszolomow nic tu nie pomoga. Nie probuj wiec WYNARADAWIAC
          i "nawracac" Polakow na ukrainskosc. I tak ci sie nie uda. To typowa walka z
          wiatrakami, z gory skazana na niepowodzenie. Tak a propos, na Podlasiu
          narodowosc ukrainska zadeklarowalo zaledwie 1400 osob. Zadanie wprowadzenia
          liturgii w jezyku ukrainskim jest w tej sytuacji jakas kosmiczna brednia. Na
          szczescie Polski Kosciol Prawoslawny zdaje sie wyciagac sluszne wnioski.
          Zaczyna powoli wprowadzac liturgie w jezyku polskim, aby nie stracic reszty
          wiernych. Dobry przyklad daje m.in. parafia Sw. Ducha w Bialymstoku:
          swietegoducha.republika.pl/rozklad.html
          • romanpidlaszuk PAKP=cerkiew Ukraincow i Bialorusinow z Polski 16.05.06, 22:31
            romanpidlaszuk napisał:

            > ok. 99,9% wiernych PAKP jest pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego
            > i czasy wynaradawiania ludzi JUZ MINELY

            Ano minely, i na szczescie. Ja bym zreszta nie nazywal tego "wynaradawianiem",
            lecz naturalnym procesem asymilacji. Dzis zdecydowana wiekszosc prawoslawnych w
            Polsce nie uwaza sie ani za Ukraincow, ani za Bialorusinow. Potwierdzaja to
            wyniki ostatniego spisu powszechnego. Narodowosc bialoruska lub ukrainska
            zadeklarowalo w nim ponad 70 tys. obywateli RP. Wedlug roznych danych
            liczebnosc prawoslawnych w Polsce wynosi zas od 300 do nawet 600 tys. osob.
            Wnioski nasuwaja sie same. Zdecydowana wiekszosc prawoslawnych to Polacy.
            Lamenty nawiedzonych oszolomow nic tu nie pomoga. Nie probuj wiec WYNARADAWIAC
            i "nawracac" Polakow na ukrainskosc. I tak ci sie nie uda. To typowa walka z
            wiatrakami, z gory skazana na niepowodzenie. Tak a propos, na Podlasiu
            narodowosc ukrainska zadeklarowalo zaledwie 1400 osob. Zadanie wprowadzenia
            liturgii w jezyku ukrainskim jest w tej sytuacji jakas kosmiczna brednia. Na
            szczescie Polski Kosciol Prawoslawny zdaje sie wyciagac sluszne wnioski.
            Zaczyna powoli wprowadzac liturgie w jezyku polskim, aby nie stracic reszty
            wiernych. Dobry przyklad daje m.in. parafia Sw. Ducha w Bialymstoku:
            swietegoducha.republika.pl/rozklad.html

            ----------------------------------------------

            1.Jak to jest z PAKP to kazdy kto zna temat dobrze wie.

            2.Nawet dla tych 1400 osob jakie na Podlasiu OFICJALNIE sie zadeklarowaly jako
            Ukraincy nalezaloby wprowadzic prawoslawne nabozenstwa po
            ukrainsku,przeciez podobno dla dobrego pasterza kazda owieczka jest droga.

            Czyzby "dobrzy pasterze " z PAKP uwazali ,ze ukrainski jezyk ojczysty
            podlaskich prawoslawnych Ukraincow bedzie dla nich szkodliwy w cerkwi?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=41566743&a=41657554

            3.Czy chcialbys rowniez zasymilowac Polakow z Ukrainy?
            Czy nie popierasz wysylania tam ksiezy katolickich z Polski aby im odprawiali
            nabozenstwa po polsku i podtrzymywali polski patriotyzm w tamtejszych
            kosciolach?

            Jezeli tak to dlaczego odmawiasz tego samego prawoslawnym Ukraincom z Podlasia?
            Na szczescie podlascy Ukraincy takich "zyczliwych doradcow" jak ty nie beda
            pytac o zdanie.

            • high_level PAKP = Polski Kosciol Prawoslawny 18.05.06, 21:23
              romanpidlaszuk napisał:

              > Czy chcialbys rowniez zasymilowac Polakow z Ukrainy?

              Nie bardzo sobie wyobrazam inne rozwiazanie. Poza wyjazdem do Polski.
              W jakiejs formie musza sie poddac procesowi asymilacji, aby byc lojalnymi
              obywatelami Ukrainy.

              > Czy nie popierasz wysylania tam ksiezy katolickich z Polski aby im odprawiali
              > nabozenstwa po polsku i podtrzymywali polski patriotyzm w tamtejszych
              > kosciolach?

              To nieporozumienie. Ksieza katoliccy z Polski wyjezdzaja tam w celu prowadzenia
              misyjnej dzialalnosci religijnej. Krzewienie polskiego patriotyzmu nie nalezy
              do ich zadan. Do tego sluza inne instrumenty. Wsparcia Polonii za granica,
              zwlaszcza ta wschodnia, udzielaja przerozne instytucje i fundacje, panstwowe i
              prywatne. MEN wysyla tam nauczycieli jezyka polskiego, pomocy udziela Wspolnota
              Polska oraz liczne fundacje, np. Fundacja Pomocy Polakom na Wschodzie czy
              Fundacja Semper Polonia. Obejmuje to np. wysylanie podrecznikow i ksiazek w
              jezyku polskim. Organizowane sa letnie kolonie w Polsce dla dzieci pochodzenia
              polskiego, letnie szkoly jezyka polskiego, ze srodkow rzadowych fundowane sa
              stypendia umozliwiajace podjecie w Polsce studiow dziennych lub podyplomowych.
              Przyklady mozna by mnozyc. Realizowany jest tez program repatriacji osob
              narodowosci polskiej z panstw bylego ZSRR do ojczyzny przodkow. Ten program nie
              obejmuje co prawda Ukrainy i Bialorusi, gdyz panstwa te byly objete programem
              wzajemnej repatriacji z Polska zaraz po wojnie. Wielu z tego skorzystalo,
              mysle, ze glownie ci, ktorzy mieli silne poczucie ukrainskiej lub bialoruskiej
              swiadomosci narodowej. Podobnie bylo z Polakami na Wschodzie. Wiekszosc
              polskiej inteligencji ze Lwowa przeprowadzila sie po wojnie do Polski.
    • mmk9 Re: Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 17.05.06, 10:05
      Oj nie mam czasu, a wy mnie zmuszacie...
      Otoż nie wiem jak jest we Lwowie, ale wiem, ze w kosciołach na Ukrainie używa
      się bardzo dużo jezyka ukrainskiego. Po prostu jest bardziej zrozumialy,
      zwłaszcza po tamtej stronie Zbrucza, gdzie przed 1939 też nie bylo Polski.Poza
      tym rośnie liczba etnicznych Ukraińcow-katolików. Dla ludzi, ktorzy w strachu i
      trudzie uchowali wiarę i polskość przynajmniej modlitwy to jest niezrozumiale i
      bolesne, dla mlodych chyba konieczne. Znajomy ksiądz z Kamieńca Podolskiego
      pisal mi ostatnio, ze Ewangelię czyta w obu językach. Nie wiem jak to wygląda
      tak dokładnie,niezręcznie pytać, sprawa jest delikatna. Ksiądz jest po to aby
      krzewił wiare w Chrystusa, a nie kulturę narodowa. Od kultury narodowej powinny
      być inne instytucje. Osobiście bardzo bym chciala, aby moi kuzyni obywatele
      Ukrainy nigdy nie zapomnieli ani swojego niewątpliwie polskiego pochodzenia,
      ani tych resztek mowy batkiw ktora im została. To samo powiem tobie, Roman. Nie
      należy zapominać, nie mam nic do mniejszości, bo nie tak zaraz wyrasta z nich 5
      kolumna. I o to tylko chodzi, lojalnośc wobec państwa obowiązuje każdego. Ty
      jesteś trochę nachalny z tą propagandą, rozumiem, że chcesz być zauważony. Mnie
      uczono że prawdziwy Ukrainiec powinien być unitą, a prawoslawny jest
      zruszczony. Nie będę się upierać co do prostego ludu spod Hajnowki. Ktory
      niewątpliwie jest w czesci ukraiński a nie bialoruski, co potwierdza określenie
      chachłacki. Znajomy Bialorusin zresztą był, slyszal i nie znalazł w tej gwarze
      niczego bialoruskiego. Chachły, powiedział i juz. Ja nic do Was nie mam,
      pochodzę z zewnątrz i nie odziedziczylam uprzedzeń podlaskich. No wiec moze
      zaproponuj popom tskie częściowe użycie jez. ukraińskiego. A lepiej organizuj
      kursy i inne takie. bo w sumie to i tak ci nie chodzi o cerkiew tylko u
      wypromowanie .... siebie ? kultury ukraińskiej ? No to na zdrowie. Proszę Cie
      tylko o jedno, nie powtarzaj treści postow przedmowcow, czasami 2 naraz, bo się
      nie mozna połapać i nawet ja Cię przestanę czytać. Za linki do wymowy
      ukraińskiej itp dziękuję, przyda się więcej wiedzy.
      Do reszty mam jedną uwagę. Naprawdę łatwo jest po prostu pomijać posty Romana.
      No i wyszlo chaotycznie. Oczywiście, że kwiatki sa lepsze.
      • high_level bardzo rozsadna wypowiedz 17.05.06, 18:14
        mmk9 napisała:

        > Ksiądz jest po to aby krzewił wiare w Chrystusa, a nie kulturę narodowa.
        > Od kultury narodowej powinny być inne instytucje.

        Dokladnie tak. Rola kazdego kosciola jest tylko i wylacznie krzewienie wiary. A
        przynajmniej tak byc powinno. Sa oczywiscie wyjatki od tej reguly, np. panstwa
        teokratyczne na wzor Iranu czy (w duzej mierze) Arabii Saudyjskiej. Nie
        zazdroszcze panstwom, gdzie duchowienstwo za bardzo ingeruje w polityke. W
        krajach cywilizowanych obowiazuje zasada rozdzialu panstwa od kosciola.

        > Ty jesteś trochę nachalny z tą propagandą

        Nachalny i monotematyczny. Roman jest poza tym klasycznym spamerem. Ten sam
        watek zaklada rownolegle na kilku forach.

        > w sumie to i tak ci nie chodzi o cerkiew tylko u wypromowanie .... siebie ?
        > kultury ukraińskiej ?

        Znow racja. Roman traktuje cerkiew wybitnie instrumentalnie, jako narzedzie
        podtrzymania i rozwoju jezyka ukrainskiego i ukrainskiej swiadomosci narodowej.
        Inaczej cerkiew go w ogole nie interesuje. To takie skrzywienie
        nacjonalistyczne. Kosciol prawoslawny (podobnie zreszta jak kosciol katolicki)
        ma zas zupelnie inne cele i zadania, czy to w Polsce, czy na Ukrainie.

        > Oczywiście, że kwiatki sa lepsze.

        Rozmowy o kwiatkach sa na pewno przyjemniejsze, zwlaszcza dla kobiet. Nie
        wykluczaja jednak wcale dyskusji na tematy powazniejsze. Nie bylo chyba Twoja
        intencja ograniczanie tematyki dyskusji na tym forum.
      • romanpidlaszuk Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 17.05.06, 20:14
        No wiec moze
        zaproponuj popom tskie częściowe użycie jez. ukraińskiego. A lepiej organizuj
        kursy i inne takie. bo w sumie to i tak ci nie chodzi o cerkiew tylko u
        wypromowanie .... siebie ? kultury ukraińskiej ?

        ------------------------------
        1.Ja tu wlasnie proponuje aby dla ludnosci pochodzenia ukrainskiego na
        Podlasiu odprawiano w cerkwiach CALE nabozenstwo po ukrainsku tak jak tu sie
        odbywa np.tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=36872758
        2.Ja mysle,ze KAZDA DOBRA inicjatywa sie przyda jezeli chodzi o naprawe
        zniszczen jakie w ostatnich dziesiecioleciach wyrzadzono ludnosci pochodzenia
        ukrainskiego na Podlasiu.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=36873132
      • romanpidlaszuk Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 17.05.06, 20:17
        Ty
        jesteś trochę nachalny z tą propagandą, rozumiem, że chcesz być zauważony.

        ------------------------
        1.Propaganda?
        Czy gdzies powiedzialem nieprawde,jezeli tak to podaj KONKRETNY przyklad.


        2.Pisz i ty ,roboty w ukazywaniu podlosci jakie uczyniono narodowi ukrainskiemu
        na Podlasiu starczy dla nas dwoch.
        • mmk9 Re: Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 17.05.06, 21:37
          1.Ani razu nie powiedzialam, że mówisz nieprawdę. Propaganda może przecież
          opierać sie na prawdzie, nie widze nic zlego w takowej, przeciez mówię, kto nie
          chce , moze nie czytać.
          2.Niekompetentnam i niezaangazowana. Z moich przemyślen - istnienie na Podlasiu
          zwartych skupisk ludności pochodzenia ukraińskiego wyszło na jaw dopiero w
          latach 90-tych, wcześniej mówiło się tylko o Bialorusinach. Czyżby chodziło o
          obawy przed lokalną akcją "Wisla"? "Wyszło na jaw" nie znaczy, że sami
          zainteresowani nie wiedzieli kim są, ale może po prostu określali się
          jako "tutejsi"?
          3.Gdzies wcześniej pytasz o co mi chodzi z tą lojalnoscią. proste. Jedni
          fascynują się odmiennoscią mniejszości narodowych , drudzy ostrzegają przed ich
          dzialaniami rozbijackimi, zdradzieckimi itd. 5 kolumna to efekt istnienia
          silnej mniejszości niemieckiej, wielu ze starszego pokolenia zetknęło się z jej
          dzialaniami boleśnie. Z innymi mniejszościami w obliczu zagrożenia zewnętrznego
          tez róznie bywalo. MYślę, że te kwestie nas nie dotyczą, dopóki nie żądasz
          przyłączenia Przemyśla do Ukrainy :-) , ja się będę no, moze nie zaraz
          fascynować, ale interesować. Zwlaszcza językowo fajne jest to wzajemne
          przenikanie. To tyle. pozdrawiam Mmk9
          • romanpidlaszuk Czomu choczut z nas zrobyty "prawosl. Polakow" ? 18.05.06, 08:30
            2.Niekompetentnam i niezaangazowana. Z moich przemyślen - istnienie na Podlasiu
            zwartych skupisk ludności pochodzenia ukraińskiego wyszło na jaw dopiero w
            latach 90-tych, wcześniej mówiło się tylko o Bialorusinach. Czyżby chodziło o
            obawy przed lokalną akcją "Wisla"? "Wyszło na jaw" nie znaczy, że sami
            zainteresowani nie wiedzieli kim są, ale może po prostu określali się
            jako "tutejsi"?

            --------------------------------------
            To,ze nasza gwara miedzy Bugiem i Narwia na Podlasiu jest gwara
            ukrainska "wyszlo" szerzej dopiero po 1990 roku wynika z faktu,ze zrobienie z
            nas ludnosci pochodzenia ukrainskiego na Podlasiu Bialorusinow bylo polityka
            PRL-na terenach ukrainskojezycznych Podlasia mogla wowczas istniec tylko
            dzialalnosc bialorutenofilska,BTSK,Niwa,bielliceje itd.,nie mogla zas istniec
            ukrainska dzialanosc kulturalnooswiatowa ,nawet tam gdzie ona spontanicznie
            powstala-zostala metodami administracyjnymi zlikwidowana,przykladem miejscowosc
            Kleszczele (przelom lat 1960tych i 70tych).

            Moim zdaniem taka polityka PRL byla czescia planu ZSRR (imerializmu rosyjskiego)
            polegajacego z jednej strony na zmniejszeniu potencjalu narodu ukrainskiego na
            terenie tego imperium (w ktorego sklad wchodzil tez PRL),inne metody realizacji
            tego planu sa wymienione tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=39445488
            a z drugiej strony poprzez przerobienie nas na prawoslawnych "Polakow" o
            internacjonalistycznych pogladach-na stworzeniu przeciwwagi w spoleczenstwie
            polskim dla patriotycznej postawy etnicznych Polakow.Uwazam,ze imperializm
            rosyjski chcial tu upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i to byl JEDYNY powod
            dla ktorego okolice Bielska,Hajnowki i Siemiatycz wlaczono w 1945 do PRL a nie
            do Bialoruskiej ZRR(wlaczenie Polesia z Brzesciem do bialoruskiej a nie
            ukrainskiej SRR jest kolejnym przykladem zmniejszania etnosu ukrainskiego w
            owczesnym imperium rosyjskim).

            Moim zdaniem na Podlasiu poprzez zmasowana i majaca monopol na dzialanie
            propagande i szkolnictwo bialoruskie chciano nam wmowic,ze jestesmy
            Bialorusinami ale takimi tylko z nazwy,takimi co z kultura bialoruska nie maja
            nic wspolnego (jezyk bialoruski jest dla nas jezykiem obcym)a w nastepnych
            pokoleniach przerobic nas na prawoslawnych "Polakow",takich z kolei co z
            polskim patriotyzmem nie maja nic wspolnego,majacych moglady moskalofilsko-
            internacjonalistyczne i w ten sposob stworzyc w spoleczenstwie polskim jakas
            lokalna przeciwwage dla patriotycznie nastawionych etnicznych Polakow.

            Ten proces wynarodawiania i przerabiania ludnosci pochodzenia ukrainskiego na
            prawoslawnych "Polakow" PAKP prowadzi do dzisiaj i tym samym moim zdaniem do
            dzisiaj realizuje ta haniebna polityke imperializmu rosyjskiego wobec ludnosci
            pochodzenia ukrainskiego na Podlasiu.

            Dokladniej o tych sprawach poczytaj sobie tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=39359762

            Ludnosc pochodzenia ukrainskiego na Podlasiu,z pochodzenia ludnosc wiejska,od
            wiekow odizolowana od prezniejszych skupisk ukrainskich,pozbawiona
            patriotycznych elit,z wynaradawiajaca postawa duchowienstwa prawoslawnego,mimo
            gwary ukrainskiej jaka sie posluguje nie mogla miec skrystalizowanej
            ukrainskiej swiadomosci narodowej.

            Ja mysle,ze ze 100 lat temu zanim nie bylo radia i telewizji to i Kurpie nie
            okreslali sie jako Polacy tylko jako "tutejsi",

            podobnie jest z nami ludnoscia ukrainskojezyczna z Podlasia,gdzie do dzisiaj
            nie mozna przez zwykle anteny odbierac telewizji ukrainskiej i radia
            ukrainskiego,gdzie jak dotad tylko ulamek dzieci i mlodziezy pochodzenia
            ukrainskiego ma zorganizowane lekcje j.ukrainskiego ,gdzie nasze prawoslawne
            struktury religijne wynaradawiaja nas zamiast wzmacniac w nas nasz ukrainski
            jezyk i kulture.


          • romanpidlaszuk Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy? 18.05.06, 08:39
            3.Gdzies wcześniej pytasz o co mi chodzi z tą lojalnoscią. proste. Jedni
            fascynują się odmiennoscią mniejszości narodowych , drudzy ostrzegają przed ich
            dzialaniami rozbijackimi, zdradzieckimi itd. 5 kolumna to efekt istnienia
            silnej mniejszości niemieckiej, wielu ze starszego pokolenia zetknęło się z jej
            dzialaniami boleśnie. Z innymi mniejszościami w obliczu zagrożenia zewnętrznego
            tez róznie bywalo. MYślę, że te kwestie nas nie dotyczą, dopóki nie żądasz
            przyłączenia Przemyśla do Ukrainy :-) , ja się będę no, moze nie zaraz
            fascynować, ale interesować. Zwlaszcza językowo fajne jest to wzajemne
            przenikanie. To tyle. pozdrawiam Mmk9

            --------------------------------

            Ja mam nadzieje,ze Polacy ze Lwowa tez nie beda zadac przylaczenia Lwowa do
            Polski :-)

            Mysle,ze model stosunkow miedzy panstwami UE(otwartosc granic)i stosunek do
            mniejszosci narodowych w UE (pelne poszanowanie i nieprzeszkadzanie w
            pielegnowaniu swojego jezyka i kultury)jest dobrym rozwiazaniem rowniez dla
            nowych czlonkow UE takich jak Polska i panstw,ktore mam nadzieje niezadlugo do
            UE wejda,takie jak Ukraina.

            Dzieki tym mowym mozliwosciom kazdy w UE bedzie mogl uczyc sie gdzie
            zechce ,pracowac gdzie zechce,ogladac telewizje skad zechce,sprowadzac do
            swoich parafii duchownych skad zechce

            a wiec my ludnosc pochodzenia ukrainskiego z Podlasia bedziemy mogli podrozowac
            po Ukrainie,spedzac tam wakacje,uczyc sie tam,uczyc sie u siebie na Podlasiu
            jezyka ukrainskiego,ogladac telewizje z Ukrainy,sprowadzic do siebie duchownych
            prawoslawnych z Ukrainy (gdyz nasi nie wladaja biegle ukrainskim) i w tym
            upatruje szanse ludnosci pochodzenia ukrainskiego z Podlasia na zachowanie
            swojego jezyka ,kultury i ukrainskiej swiadomosci narodowej.
    • high_level głos prawosławnego Polaka z pogranicza 20.05.06, 16:47
      Ciekawy artykul na ten temat z "Przegladu Prawoslawnego", nr 4 z 2006 r.:

      W tekście Jerzego Wolskiego najbardziej uderzyły mnie dwie rzeczy, wpajane
      wiernym naszej Cerkwi. Pierwsza to to, że ktoś kto jest prawosławny nie ma
      prawa czuć się Polakiem. Według mnie jest to skrajność, bardzo popularna w
      naszym środowisku, i pozostająca w opozycji do drugiej skrajności, według
      której Polak równa się katolik. Jako człowiek umiarkowany skrajności odrzucam,
      ponieważ uważam, że nigdy one do niczego dobrego nie doprowadziły. Cóż więc
      pozostaje? Ano ten dyskretny urok pogranicza… Miejsca z pogmatwaną historią, z
      wieloma zmianami granic i władających, tak bardzo różnorodnego, że wymyka się
      próbom systematyzacji. Ot chociażby podczas podejmowanych przeze mnie prób
      ustalenia, jak to tak naprawdę jest z tą rodzinną historią. Żadna z babć ani
      żaden z dziadków nie mówi ani po białorusku, ani po ukraińsku, ani po rosyjsku,
      tylko jak sami twierdzą: po swojemu. Nie czują się w stu procentach ani
      Białorusinami, ani Ukraińcami, ani Rosjanami, ani Polakami - tutejsi to ich
      słowo klucz. Sięgam do książek historycznych. Cztery różne wsie, trzech różnych
      właścicieli, tyleż wizji przynależności i tożsamości, a i to zależy od okresu
      historycznego. We wcześniejszym pokoleniu - jeszcze większa różnorodność.
      Przestałem drążyć, gdy dwie mniejszościowo-narodowe organizacje zaczęły się
      kłócić co do rdzennej ukraińskości i białoruskości tych terenów. Ale jedno jest
      wspólne we wszystkich tych źródłach - prawosławie. Czy trzeba czegoś bardziej
      dobitnego? Dobrze mi z modelem tożsamościowym prawosławnego Polaka z
      pogranicza. Z jednej strony świadomość zagmatwanego pochodzenia, z drugiej
      obywatelstwo polskie oraz praca na rzecz kraju w którym mieszkam i jego
      obywateli. Pisze Jerzy Wolski: "Każdy z nas musi dać świadectwo trwania w
      wierze i narodzie". O ile całkowicie się zgadzam z pierwszym członem, to w
      żaden sposób nie akceptuję drugiego. Niezależnie od deklaracji, jakaś część
      mnie będzie zawsze w niedosycie, ponieważ czuję, że na to jakim jestem teraz
      wpływ miało na równi kilka narodowych kultur. Podejrzewam, że nie jestem w tym
      odosobniony. I chwała Podlasiu za to.

      Drugą rzeczą, która sprowokowała mnie do polemiki, są stanowcze osądy Jerzego
      Wolskiego, dotyczące młodej, prawosławnej Polki i jej nieznajomości "domu
      swoich dziadków, ziemi na której przez wieki żyli, pracowali i w której
      spoczywają kości jej praojców". Zostawmy młodą prawosławną Polkę - zapraszam do
      podobnej polemiki ze mną, ale najpierw nakreślę swoją znajomość "domu swoich
      dziadków". Pierwsze dwa lata życia wychowywałem się na wsi - ciężkie czasy,
      oboje rodzice pracowali, za oknem stan wojenny. Pamiętam, że wakacje spędzałem
      na wsi, pomagając w gospodarstwie, żniwach, sianokosach, przyjmowaniu
      pielgrzymów idących na Grabarkę. Nie zapomnę wiejskiego święcenia paschy,
      kiedy to wszyscy zbierali się pod płotem i przyjeżdżał batiuszka. Nie mówiąc
      już o wspólnym, rodzinnym, wielopokoleniowym świętowaniu. Zawsze będę tam
      wracać. Wielokrotnie objechałem na rowerze "ziemię, na której przez wieki żyli
      i pracowali" moi dziadkowie. O ziemiach tych pisałem prace w liceum i na
      studiach. Co do "prochów praojców" - kryją je cmentarze w dwóch powiatach, z
      każdą wizytą poznaję je na nowo. Oczywiście czuję, że nie znam jeszcze do końca
      tych ziem. Podobnie jak szarych blokowisk, w których mieszkałem przez
      piętnaście lat. Wydaje mi się, że trochę poznałem tereny swoich praojców, ale
      jakoś ciągle nie czuję się ani Białorusinem, ani Ukraińcem. A według Jerzego
      Wolskiego powinienem…

      Wydaje mi się, że kwestie narodowościowe w sytuacji prawosławnych na Podlasiu
      są zamienne i na pewno nie pierwszoplanowe. Myślenie, że wyrobiona świadomość
      narodowa rozwiąże problemy naszej Cerkwi, jest błędne. Kluczem jest edukacja
      prawosławna, uczenie białoruskiego czy ukraińskiego niczego tu nie zmieni, choć
      nie przeczę, że jak każda edukacja jest rzeczą pozytywną dla rozwoju człowieka.
      Mam na myśli edukację nieformalną dzieci, młodzieży i dorosłych. Doskonałą
      formą jest praca bractwa młodzieżowego, organizowane przez nie spotkania,
      konferencje, wyjazdy, szkolenia, wydawane książki itp. A to, że edukacja jest
      potrzebna także dorosłym, świadczy chociażby sytuacja obserwowana w trakcie
      jektienii o ogłaszennych podczas Liturgii św., kiedy na słowa Ogłaszenni, hławy
      wasza Hospodiewi prykłonitie połowa wiernych pochyla głowę. Metropolita
      kenijskiej Cerkwi Makarios powtarza, że dla rozwoju Cerkwi potrzebne jest
      zrozumienie jej nauki i wyedukowani wierni. Dlatego zabiega o tłumaczenie
      Liturgii na miejscowe dialekty, aby do wiernych dotrzeć w języku, którego
      używają na co dzień i który znają najlepiej, o tworzenie przy cerkwiach szkół
      podstawowych i średnich, przedszkoli, szkółek niedzielnych, bractw. A wszystko
      to łączy prawosławie, nie narodowość.

      Mariusz Nikiciuk, W odpowiedzi na list do prawosławnej Polki
      www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1174
        • high_level Re: 20.05.06, 20:38
          romanpidlaszuk napisał:

          > high_level-czy ty jestes prawoslawny,jakiej jestes narodowosci?

          A co to ma wlasciwie do rzeczy? Pytasz o sprawy natury osobistej, ale Ci
          odpowiem (ci, ktorzy bywaja na tym forum czesciej, i tak wiedza).

          Pochodze z rodziny prawoslawnej. Nie jestem jednak religijny. W cerkwi czy w
          kosciele bywam tylko okazjonalnie. Co do narodowosci, zawsze uwazalem sie za
          Polaka. Choc mam swiadomosc wschodnich (czytaj ruskich) korzeni mojej rodziny.
          W moim domu rodzinnym uzywano wylacznie jezyka polskiego, wiec twoje argumenty
          o "mowie batkiw w cerkwy" w ogole do mnie nie przemawiaja. Mozna powiedziec, ze
          wrecz przeciwnie. Liturgia w niezrozumialym dla mnie jezyku SCS powodowala, ze
          wszelkie wizyty w cerkwi byly dla mnie w dziecinstwie prawdziwa katorga. Nie
          inaczej byloby tez z bialoruskim czy ukrainskim. Jestem zwolennikiem liturgii w
          jezyku polskim.
          • romanpidlaszuk Re: 20.05.06, 21:02
            --------------------------------------------------------------------------------
            romanpidlaszuk napisał:

            > high_level-czy ty jestes prawoslawny,jakiej jestes narodowosci?

            A co to ma wlasciwie do rzeczy? Pytasz o sprawy natury osobistej, ale Ci
            odpowiem (ci, ktorzy bywaja na tym forum czesciej, i tak wiedza).

            Pochodze z rodziny prawoslawnej. Nie jestem jednak religijny. W cerkwi czy w
            kosciele bywam tylko okazjonalnie. Co do narodowosci, zawsze uwazalem sie za
            Polaka. Choc mam swiadomosc wschodnich (czytaj ruskich) korzeni mojej rodziny.
            W moim domu rodzinnym uzywano wylacznie jezyka polskiego, wiec twoje argumenty
            o "mowie batkiw w cerkwy" w ogole do mnie nie przemawiaja. Mozna powiedziec, ze
            wrecz przeciwnie. Liturgia w niezrozumialym dla mnie jezyku SCS powodowala, ze
            wszelkie wizyty w cerkwi byly dla mnie w dziecinstwie prawdziwa katorga. Nie
            inaczej byloby tez z bialoruskim czy ukrainskim. Jestem zwolennikiem liturgii w
            jezyku polskim.

            --------------------------

            A ja jestem prawoslawnym Ukraincem rodem spod Hajnowki.Ze swoimi rodzicami i
            dziadkami rozmawiam prawie zawsze nasza ojczysta gwara UKRAINSKA,w PAKP
            zetknelem sie z agitacja ,ze "nibyto narodowosc jest niewazna ,wazne,ze
            jestesmy prawoslawni i ,ze najlepiej dla nas bedzie kiedy bedziemy
            prawoslawnymi "Polakami"".

            jakiez ,bylo moje zdziwienie kiedy zobaczylem w USA ,ze poza Ukraina mozna byc
            Ukraincem i w swojej prawoslawnej cerkwi miec CALOSC zycia religijnego w swoim
            ojczystym jezyku ukrainskim
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=36872758
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=36873132
            Uwazam,ze tak powinno byc i u nas na Podlasiu.

            ZYJEMY W DEMOKRATYCZNYM PANSTWIE I WCALE NIE MUSIMY SIE JANCZARZYC !

          • romanpidlaszuk Ivan Ohijenko-Mytropolyt Ilarion-Ukrainska Cerkwa 28.05.06, 02:26
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=35452150&a=42386814
            ---------------------------------------------------------

            litopys.org.ua/ohienko/oh03.htm

            Ivan Ohijenko - Mytropolyt Ilarion,

            Najwydatnijszyj Hierarch Ukrainskoho Prawoslawia XX stolittja pysze:


            "...Правда,
            церковнослов'янська
            мова тодішньої нашої
            церкви була ближча до
            мови
            старослов'янської,
            аніж, скажімо, сучасна
            російська
            «церковнослов'янська»
            мова.
            Справа в тому, що
            сучасна
            церковнослов'янська
            мова в Росії відбігла
            дуже далеко
            від так званої
            старослов'янської
            мови, мови св. братів
            Кирила й Мефодія. А це
            сталося, між іншим, і
            тому, що Московська
            Церква та Російський
            Синод цілі віки
            тихо й самовільно
            переправляли
            старослов'янські
            слова та форми на
            чисто
            російські. Про цю нову
            церковнослов'янську
            мову світової слави
            філолог,
            росіянин академік Ф.
            Фортунатов пише так:
            «С течением времени
            старославянский
            язык обратился у нас в
            тот искусственный
            искаженный язык,
            который
            употребляется
            теперь в
            богослужении и
            называется
            церковнославянским
            языком. Не смешивать с

            этим ломаным языком
            древний
            церковнославянский
            язык» (Див.: Лекции по
            фонетике
            старославянского
            языка. СПБ, 1919. С. 2). За XVIII — XIX ст.
            св. Синод
            поскладав багато
            різних молитов,
            акафістів, служб
            окремим святим і т. ін.
            вже
            не
            церковнослов'янською
            мовою, а просто
            архаїзованою
            російською мовою..."

            litopys.org.ua/ohienko/oh.htm
            en.wikipedia.org/wiki/Ivan_Ohienko
            www.vesna.org.ua/txt/biblija/ohienko/index.html

    • romanpidlaszuk UKRAINSKA PRAWOSLAWNA LITURHIA-live inTV-11.06/8am 07.06.06, 21:42
      неділя
      11.06.2006
      (08:00 polskoho czasu = 09:00 kyivskoho czasu )
      09 : 00 Трансляція
      святкового
      Богослужіння УПЦ з
      Києво-Печерської
      Лаври

      10 : 00 Трансляція
      святкового
      Богослужіння
      Української
      Греко-католицької
      церкви з собору
      Василя Великого
      м.Київ

      11 : 00 Трансляція
      святкового
      Богослужіння УПЦ КП з
      Володимирського
      кафедралього собору

      12 : 00 Трансляція
      святкового
      Богослужіння УАПЦ з
      храму Андрія
      Первозванного
      www.utr.tv/efir/

      Szczob podywytysia treba natysnuty w NEDILU 11.06.06 o 08:00 HODYNI ranku tut:
      www.utr.kiev.ua/index.eu.html
      Szczob podywtytsia powtorennia treba w NEDILU 11.06.06 o 15:00 HODYNI
      po poludni natysnuty tut:
      www.utr.kiev.ua/index.us.html


      • kirsan Re: Czy na Hrabarci na Spasa bude po naszomu? 17.08.06, 00:47
        Dobre znajesz szczo ne budut. Ta i naszczo taki duraćki pytannia? Służba bude
        kak zawżdy na cerkownosłow'janśkij mowi. Widbudetsia, pewno, priama translacija
        po kanału hromadśkoho telebaczennia. Po c'omu powodu propowid' bude na pol'śkij
        mowi, szczob buła zrozumiła usim hliadaczam. Ce chiba można zrozumit'?
        • romanpidlaszuk Czy na Hrabarci na Spasa bude po naszomu? 17.08.06, 02:31
          Dobre znajesz szczo ne budut. Ta i naszczo taki duraćki pytannia? Służba bude
          kak zawżdy na cerkownosłow'janśkij mowi. Widbudetsia, pewno, priama translacija
          po kanału hromadśkoho telebaczennia. Po c'omu powodu propowid' bude na pol'śkij
          mowi, szczob buła zrozumiła usim hliadaczam. Ce chiba można zrozumit'?

          ----------------------------------

          1.A czomu na Hrabarci na Spasa budut w cerkwy sluzhyty i howoryty propowid'
          po naszomu, po ukrainsky tak jak tut:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=44384686
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=44384052

          2.Czomu wwazhajesz szczo to je "durac'ki zapytannia" ?

          3.A dla koho bude taja translacja w tv, czy pereduwsim ne dla prawoslawnych w
          Polszczi jaki je w 99,9% Bilorusamy i Ukrainciamy?

          Tozh napryklad taja prohrama w radiu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=44384052
          je pereznaczena dla Ukrainciw, swjaszczennyk jiji wede na ridnij UKRAINSKIJ
          mowi wirnych i nikoho ne obchodyt szczo chtos inszyj jiji ne rozumije.

          Polaky w Czestochowi widprawlajut i howorat propowid' po polsky i nikoho ne
          obchodyt szczo chtos inszyj ne rozumije, holowne szczo wirni KK w Polszczi z
          jakych 90% + to etniczni Polaky - rozumijut.

          Czy ukrainska mowa wirnych PAKP ne maje wstupu do polskoji tv, chto zaboronyw?
          Polaky tut:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=46733135&a=46827271
          howorat szczo wony ne majut niczoho spilnoho z polonizacjeju PAKP.

          Czy to ne czasom tilky brak dobroji woli werchuszky PAKP?


          P.S.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=46927630&a=47007324


          • kirsan Re: Czy na Hrabarci na Spasa bude po naszomu? 17.08.06, 03:48
            Ніхто не заборонів казати на білоруській чи украінській мові але хіба добре
            буде колі проповідь зрозуміють і польскі глядачи. Цю передачу побачут тисячі
            поляків, хай і вони узнають про те що церква святкуе Преображення, хай почують
            про наши традицї. Це нагода показатися, сказати послання не толкі нашим але
            просто усім людям в Польшчи. Тебе це перешкаджає? Польськія білоруси та
            українці знають польську мову прекрасно, проповідь зрозуміють, нема проблеми. А
            питання дурацьке, бо дуже добре знаєш, що в польськой церкві на українській
            мові не служать.
            • romanpidlaszuk Czy na Hrabarci na Spasa bude po naszomu? (3) 17.08.06, 04:31
              Ніхто не заборонів
              казати на
              білоруській чи
              украінській мові але
              хіба добре
              буде колі проповідь
              зрозуміють і польскі
              глядачи. Цю передачу
              побачут тисячі
              поляків, хай і вони
              узнають про те що
              церква святкуе
              Преображення, хай
              почують
              про наши традицї. Це
              нагода показатися,
              сказати послання не
              толкі нашим але
              просто усім людям в
              Польшчи. Тебе це
              перешкаджає?
              Польськія білоруси
              та
              українці знають
              польську мову
              прекрасно, проповідь
              зрозуміють, нема
              проблеми. А
              питання дурацьке, бо
              дуже добре знаєш, що в
              польськой церкві на
              українській
              мові не служать.


              -------------------------------

              1.Trele morele...

              Polski telehladaczi, jak znaju pol'ski realii, dumaju majut w sr.ci szczo tam
              howoryt werchuszka PAKP.

              Jak werchuszka PAKP tak sia zhuryt pro polskych telehladacziw to zawzhdy
              mozhna w tv pustyty holos perekladacza abo w nyzu ekranu podawaty pys'mowyj
              pereklad po polsky.

              SZCZE RAZ STALO WYDNO DE WERCHUSZKA PAKP MAJE 99,9% SWOJICH WIRNYCH,
              UKRAINCIW I BILORUSIW I JICHNI MOWY !


              2.A czomu Glemp do Polakiw w Czestochowi ne howoryt napryklad po anhlijski, jak
              dumajesz?


              3.A czomu w PAKP po ukrainski ne sluzhat, tozh sam znajesz szczo bilszis'c'
              wirnych PAKP to Ukrainci z Pidlasza jaki howorat ukrainskim dialektom:
              www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm


              Peredumaj sobi sam czy warto buty adwokatom werchuszky PAKP, czy wona toho
              hidna koly tak ihnoruje ukrainsku nacjonalnist' i ridnu mowu swojich wirnych.
    • romanpidlaszuk ISTORIJA UKRAINCIW NA PIDLASZI: 18.08.06, 19:06
      Towarzyszu Romanie!
      Od 1000 lat powiadasz. Daj mi proszę dostęp do materiałów, opisów, które
      potwierdzą tę Twoją 1000 letnią tożsamość regionalną, może ja takżę dowiem się
      czegoś o swych przodakach.
      Jesteś jedyną znaną mi osobą która dokonała tak wsapaniłego odkrycia swojego
      pochodzenia.
      Bijesz na łeb nawet Brytyjskich monarchów, oni są peweni swego rodowodu co
      najwyżej kilku wieków.
      Gratuluję i jestem pełen podziwu Twej wiedzy, zdolnośći analitycznych i
      wróżenia z fusów.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=47049428&a=47067499

      ----------------------------------


      Jezeli chodzi o historie osadnictwa ruskiego (ukrainskiego ) przybylego 1000+
      lat temu z Wolynia na Podlasie

      to polecam:

      1.Ksiazki znanego podlaskiego historyka pana Hawryluka:
      nadbuhom.free.ngo.pl/wydaw.htm

      2. Mychajlo Hruszews'kyj "Historia Ukrainy-Rusy", dziesieciotomowe dzielo
      wybitnego ukrainskiego historyka, pierszego prezydenta Ukrainy na poczatku XX
      wieku, urodzonego w Chelmie.
      litopys.org.ua/hrushrus/iur.htm
      Biografia Mychajla Hruszews'koho:

      Михайло ГРУШЕВСЬКИЙ

      na

      www.google.com


      • tw.gieremek re Pidlasze 18.08.06, 19:38
        Towarzyszu, ja mówie o bezpśrednim dowodzie na to że mieliście tu przodków 1000
        lat temu, ale na to napewno macie dowdy i pełną rację.

        A z tego co wiem, mogłyby to potwierdzić tylko badania genetyczne, ale pewnie
        się mylę.
        Towarzyszu 200 czy 300 lat temu Wasi przodkowie mogli np przywędrować z
        podmoskiewskiej puszczy i zasymilować się z miejscową ludnością, ale napewno
        żyli tu 1000, ba, 100 000 lat temu, wiec taki wniosek nie wchodzi w grę.

        Ale dziekuję za znakomitą lekturę.
        Dzieki Wam towarzysze widzę w jakim byłem błędzie. Nie doceniałem wschodnich
        wartości, byłem zaślepiony propagandą i manipulacjami Polskich historyków,
        naukowców, inteligentów. Wiem teraz że wszystkie encyklopedie się mylą.

        Z socjalistycznymi pozdrowieniami.
        Wasz wierny czytlenik.
        • romanpidlaszuk Re: re Pidlasze 18.08.06, 19:52
          Towarzyszu, ja mówie o bezpśrednim dowodzie na to że mieliście tu przodków 1000
          lat temu, ale na to napewno macie dowdy i pełną rację.

          A z tego co wiem, mogłyby to potwierdzić tylko badania genetyczne, ale pewnie
          się mylę.
          Towarzyszu 200 czy 300 lat temu Wasi przodkowie mogli np przywędrować z
          podmoskiewskiej puszczy i zasymilować się z miejscową ludnością, ale napewno
          żyli tu 1000, ba, 100 000 lat temu, wiec taki wniosek nie wchodzi w grę.

          Ale dziekuję za znakomitą lekturę.
          Dzieki Wam towarzysze widzę w jakim byłem błędzie. Nie doceniałem wschodnich
          wartości, byłem zaślepiony propagandą i manipulacjami Polskich historyków,
          naukowców, inteligentów. Wiem teraz że wszystkie encyklopedie się mylą.

          Z socjalistycznymi pozdrowieniami.
          Wasz wierny czytlenik.

          ------------------------

          1.Nie przypominam sobie abym byl twoim towarzyszem.

          2.Wydawalo mi sie ,ze szukasz wiedzy historycznej a teraz wydaje mi sie
          powinienes szukac pomocy psychiatrycznej.
    • romanpidlaszuk Czomu Sawa ne chocze znaty chto my je? 22.08.06, 05:55
      1. Niejaki Syczewski (czy jego banda) zlamal prawo...
      2. Zostal za to ukrarany cofnieciem dotacji... przez MSWiA
      3. Niejaki "Sawa" naklanial na Grabarce, niejakiego Leppera, aby pogadal z p.
      ministrem by ten zlamal prawo, przyznajac cofniete dotacje...

      ... i jak tam z ta nieingerencja cerkwi w zycie polityczne, albo co z
      argumentem, ze cerkiew nie ingeruje w sprawy kulturalno-oswiatowe swych
      wiernych, skoro wiadomo , ze BTSK nie jest jedyna organizacja bialoruska na
      garnuszku panstwowym, ale jedna, na razie jaka myslala, ze prawa ludzkie jej
      nie dotycza (moze to nowa wiara??).
      JAKIES REFLEKSJE, ROMAN?

      ------------------------------------


      Od siebie powiem, ze:

      1.Syczewski, Czykwin, Sawa to jednak ludzie znani (na ile z dobrej a na ile ze
      zlej stony to juz inna sprawa) w srodowisku prawoslawnych na Podlasiu.



      2.BTSK robi bialoruskie festyny i prowadzi calosc swojej dzialalnosci-promuje
      jezyk bialoruski w szkolach itd. w 90+ % na UKRAINSKOJEZYCZNYM Podlasiu:
      www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
      a tym samym nie buduje zadnej swiadomosci bialoruskiej wsrod Bialorusinow tylko
      WYNARADAWIA PODLASKICH UKRAINCOW, robiac to od czasow PZRR i kontynuujac
      podobje tradycje z czasow WKPBolszewikow:
      orum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=39359762
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=42118696

      Tylko jest pytanie jaka inna organizacja bialoruska czy media bialoruskie w
      Polsce nie trzymaja sie kurczowo nas Podlasikch Ukraincow:
      www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
      tylko prowadza swoja dzialalnosc wsrod etnicznych Bialorusinow w Polsce a wiec
      w okolicach Bialowiezy,Narewki, Zabludowa,Grodka,Michalowa,i Sokolki -
      obawiam sie ,ze nie ma takich.
      Przyklad takiej bialoruskiej agitki na ukrainskim Podlasiu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=46937463&a=46937463

      3. Sawa na Grabarce podobno powiedzial, ze
      "...Większość wyznawców prawosławia w Polsce to Białorusini..."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=20957776&a=47242986
      a PRAWDA jest taka, ze wiekszosc prawoslawnych w Polsce to ludnosc
      ukrainskojezyczna pochodzaca z ukrainskojezycznej czesci Podlasia:
      www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
      a wiec wiekszosc prawoslawnych w Polsce to UKRAINCY.

      Jezeli zwierzchnik PAKP przylacza sie do 60+ letnich ZAFALSZOWAN na ten temat
      to jest bardzo niedobrze.


      Czomu Sawa ne chocze znaty chto my je?


      ***
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=46937463&a=47255991

    • romanpidlaszuk Po bilorusky i ukrainsky w PAKP tozhe winczajut? 09.10.06, 05:51
      Czy mozha winczaty w PAKP na Pidlaszi po bilorusky i po naszomu, po ukrainsky
      tak jak mozhna po polsky:

      "CERKIEW Pierwszy ślub tylko po polsku
      Na życzenie narzeczonych
      Tego jeszcze w białostockim kościele prawosławnym nie było. Wczoraj w cerkwi
      św. Ducha, przy ul. Antoniukowskiej został udzielony sakrament małżeństwa
      wyłącznie w języku polskim.
      – Jesteśmy różnych wyznań i dlatego poprosiliśmy o polską liturgię. Chcieliśmy,
      by wszyscy nasi goście, w tym także katolicy mogli czynnie uczestniczyć w
      nabożeństwie – mówią Joanna i Marcin, nowożeńcy (na zdjęciu).
      Ich decyzję zaakceptował ks. Jerzy Boreczko, proboszcz parafii św. Ducha, choć
      przyznaje, że po raz pierwszy udzielał ślubu całkowicie po polsku.
      – Kiedy małżeństwo w cerkwi zawierała para mieszana część nabożeństwa
      odprawialiśmy w języku polskim, część – w starocerkiewnym. Narzeczeni, którzy
      brali ślub wczoraj, mieli inne życzenie. Zgodziłem się na sakrament po polsku,
      bo jest tak samo ważny jak w naszym języku liturgicznym – podkreśla ks. Jerzy
      Boreczko.
      Nie obawia się jednak, że polski wyprze z kościoła prawosławnego starocerkiewny
      i wszystkie nabożeństwa będą odprawiane w języku ojczystym.
      – Rok temu wprowadziliśmy dodatkowe liturgie po polsku. Na początku cieszyły
      się bardzo dużą popularnością, bo była to nowość i ludzie przychodzili z
      czystej ciekawości. Teraz w tych nabożeństwach uczestniczy coraz mniej
      wiernych. Przychodzą głównie małżeństwa mieszane. A wyznawcy prawosławia,
      wybierają liturgie w starocerkiewnym – wyjaśnia proboszcz parafii św. Ducha.
      Uważa, że wierni, a szczególnie młodzież, są bardzo przywiązani do tradycji.
      – Poza tym, tylko w języku starocerkiewnym można dobitnie i głęboko wyrazić
      swoją modlitwę, swoją miłość do Boga. Inne języki nie mają już takiej mocy –
      dodaje ks. Jerzy Boreczko."
      www.poranny.pl



      • horry_piotter Zaprawdę powiadam wam 09.10.06, 18:36
        > – Poza tym, tylko w języku starocerkiewnym można dobitnie i głęboko wyraz
        > ić
        > swoją modlitwę, swoją miłość do Boga. Inne języki nie mają już takiej mocy R
        > 11;
        > dodaje ks. Jerzy Boreczko."
        > www.poranny.pl

        Jasne, starocerkiewnosłowiański jest najmilszy Bogu :). Tylko dlaczego Joshua
        mówił tylko po aramejsku? Półanalfabeta, który nawet nie umiał pisać i czytać,
        nie mówiąc o znajomości greckiego czy łaciny, perskiego czy innego wówczas
        cywilizowanego języka kilkaset lat po śmierci został uznany za Boga. Taki
        geszeft to tylko Żydowi się mógł udać :)

        A odnośnie stwierdzenia, ze starocerkiewnosłowiański is the best i że inne
        języki nie mają już takiej mocy, odpowiadam: Moc to może mieć spirytus
        (rafinowany, nie sanctus).

        • romanpidlaszuk Re: Zaprawdę powiadam wam 09.10.06, 18:55
          > – Poza tym, tylko w języku starocerkiewnym można dobitnie i głęboko wyraz
          > ić
          > swoją modlitwę, swoją miłość do Boga. Inne języki nie mają już takiej mocy R
          > 11;
          > dodaje ks. Jerzy Boreczko."
          > www.poranny.pl

          Jasne, starocerkiewnosłowiański jest najmilszy Bogu :). Tylko dlaczego Joshua
          mówił tylko po aramejsku? Półanalfabeta, który nawet nie umiał pisać i czytać,
          nie mówiąc o znajomości greckiego czy łaciny, perskiego czy innego wówczas
          cywilizowanego języka kilkaset lat po śmierci został uznany za Boga. Taki
          geszeft to tylko Żydowi się mógł udać :)

          A odnośnie stwierdzenia, ze starocerkiewnosłowiański is the best i że inne
          języki nie mają już takiej mocy, odpowiadam: Moc to może mieć spirytus
          (rafinowany, nie sanctus).

          --------------------------

          ;)

          Proponuje posluchac liturgii prawoslawnej po ukrainsku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=44384686
          i samemu ocenic czy w/wym. oficjalna retoryka PAKP
          na temat jakoby wyzszosci "scs" w prawoslawnej liturgii ma jakiekolwiek
          odzwierciedlenie w faktach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka