high_level 10.06.06, 08:30 Polska - Ekwador 0:2. Bez ambicji, bez pomyslu, bez formy, bez serca. Zanosi sie na powtorke z Korei. sport.gazeta.pl/Mundial2006/5,73496,3407692.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
horry_piotter Re: mundial - i znowu kompromitacja 10.06.06, 13:21 high_level napisał: > Polska - Ekwador 0:2. Bez ambicji, bez pomyslu, bez formy, bez serca. > Zanosi sie na powtorke z Korei. > sport.gazeta.pl/Mundial2006/5,73496,3407692.html To nic nowego, odkąd pamiętam polska piłka nozna kompromitowała się za każdym razem (czyli po 76 roku non stop) . Moze rozważyć w końcu rozwiązanie, że nie wysyłamy reprezentacji. Raz, że wstyd mniejszy i - co ważniejsze - pieniądze zaoszczedzone. Niech jakiś Kulczyk, albo Sołowow wystawi sobie drużynę, i niech ma drogie hobby, efekt z pewnością będzie lepszy. Co rusz jakiś Janas udaje guru, podejmuje "strategiczne" decyzje i gó.. z tego. Po co Polskę ośmieszać. A zapowiedzi przed meczem: wygramy 3:1, wygramy spokojnie , Ekwador jest słaby przypominały mi przedwojenne: "Nie oddamy nawet guzika". Guzik prawda. Czas skończyć te żałosne podrygi polskich "sportowców". Na początek za pieniądze utopione we "wspaniała" kadrę i pasożytujące przybudówki lepiej przeznaczyć na budowę boisk (ciekawe ile w sumie budżet kosztuje to narodowe hobby). Czy nie lepiej za te pieniądze zrealizować pomysł każde miasto co najmniej jedno boisko lub inny obiekt sportowy z prawdziwego zdarzenia. Propagować wychowanie sportowe i za jakieś 20 lat wrócić do światowego sportu. A nie ośmieszać się z kadrą. Odpowiedz Link Zgłoś
horry_piotter Re: mundial - i znowu kompromitacja 10.06.06, 13:38 i za jakieś 20 lat wrócić do światowego sportu. A nie ośmieszać się z kadrą palantów, którzy meczu nie potrafią wygrać, a nawet przegrać z klasą rzadko im się zdarzy. Teraz w mediach pojawią sie jak zwykle komentarze, ze zaprzepaszczono szansę, że jeszcze będzie dobrze, że następne mecze mamy szanse wygrac... i chu... z tego będzie. Jak zwykle. Ole, ole :( Ja stawiam: Polska - Mozambik 0:29 Odpowiedz Link Zgłoś
horry_piotter Może ustanowić święto klęski narodowej? 10.06.06, 13:49 Może kazdy kolejny przegrany mecz ogłaszać dniem klęski narodowej, robić wolne i upijać się hektolitrami piwa lub skoczyć na jakąś procesję? Jest tylko jedno ograniczenie: rok ma 365 dni. Początek maja i środek listopada już dawno zajęty. Moze dni zabraknąć. A przed meczem pisano, że wygramy. Nawet przegrane z Litwą i Kolumbią były w oczach Polaków w pewnym sensie wygraną (skad to znamy, zostali pokonani, ale zwyciężyli, czyli martyrologia narodu piłkarskiego). Cytuję; "Robert Błoński, Dariusz Wołowski: Czego możemy spodziewać się po Polakach w meczu z Ekwadorem? Mirosław Trzeciak: Zwycięstwa! Ale nie tylko dlatego, że tak serce podpowiada. Futbol europejski oprócz Brazylii i Argentyny ma więcej argumentów. A polski w porównaniu z ekwadorskim? - Jesteśmy silniejsi, szybsi, nasze tempo gry jest wyższe, górujemy w grze powietrznej. Oni są lepsi od nas technicznie, ale to rzecz względna. Bo mogą to pokazać tylko w swoim naturalnym środowisku - na 2700 m n.p.m. W Ameryce Południowej trawa jest wysoka, gruba, a piłka toczy się powoli. To wpływa na sposób grania. Grają piłkę do nogi, akcje rozgrywa się długo. Są dobrzy technicznie, gdy mają dużo miejsca. Kiedy są ściśle pilnowani, cierpią od zderzeń z rywalem i wślizgów, ich technika traci na wartości. Polska ma dwie drogi do grania z Ekwadorem - "łapie" ich i próbuje nie dać grać od początku albo cofa się na własną połowę i skraca odległości między formacjami. Która metoda jest lepsza? - Druga. Według mnie dobrze, że przegraliśmy z Litwą i Kolumbią. Zdaliśmy sobie sprawę, że mamy problem w środku pola, gdzie grali tylko Szymkowiak i Sobolewski. Jeden z nich zawsze powinien być tarczą dla środkowych obrońców, a nie był. Kiedy nie ubezpieczali defensywy, łatwo było złapać nas na kontrę. Z Chorwacją, rzutem na taśmę, skład był optymalny. Z jednym wyjątkiem. Szymkowiak jest w słabszej formie, więc najlepszym rozwiązaniem byłoby wystawienie Rasiaka i cofnięcie Żurawskiego. Kiedy gra się dwoma defensywnymi pomocnikami, Krzynówek i Smolarek są skrzydłowymi, a defensywni asekurują, jeden zbiega na skrzydło, drugi jest tarczą dla obrońców. Walczy z napastnikiem rywali w powietrzu albo pilnuje go, kiedy jest tyłem do bramki i nie pozwala mu się odwrócić i pędzić do przodu na pełnej szybkości. Sobolewski gra więcej sercem niż rozumem. Na tej pozycji powinni grać zawodnicy bardziej opanowani. I tak dalej ble ble ble. Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: mundial - i znowu kompromitacja 11.06.06, 00:03 horry_piotter napisał: > To nic nowego, odkąd pamiętam polska piłka nozna kompromitowała się za każdym > razem (czyli po 76 roku non stop). Troche przesadziles. Bylo jeszcze potem kilka znaczacych sukcesow: - 5. miejsce na mistrzostwach swiata w Argentynie (78) - 3. miejsce na mundialu w Hiszpanii (82) - wicemistrzostwo olimpijskie - Barcelona 92. Dzis o takich wynikach mozna co najwyzej pomarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Niemcy znów leczą swoje kompleksy 10.06.06, 17:50 Niemcy: Prymitywne żarty z Polaków w telewizji PAP 10-06-2006, ostatnia aktualizacja 10-06-2006 08:12 W programie satyrycznym "Nachgetreten", wyemitowanym w piątek wieczorem, po meczu Polska - Ekwador przez telewizję publiczną ZDF, Polacy byli przedmiotem niewybrednych żartów utrwalających negatywne stereotypy istniejące w niemieckim społeczeństwie. Prowadzona przez znanego komika Ingolfa Luecka audycja polega na komentowaniu przez prowadzącego i jego gości wydarzeń związanych z Mistrzostwami Świata "Wielu polskich kibiców przyjechało (do Gelsenkirchen) samochodami. Ma to swoje dobre strony. Wielu mieszkańców Zagłębia Ruhry zobaczyło swoje utracone dawno temu pojazdy" - mówił jeden z uczestników programu, Guido Cantz "Polska zgubiła (czasowniki zgubiła i przegrała mają w języku niemieckim identyczne brzmienie - PAP). To nie pasuje do Polaków Polacy raczej coś znajdują, najczęściej rzeczy, których nikt nie zgubił" - dodał komik Inny uczestnik audycji, Mike Krueger powiedział: "Polacy grali w Gelsenkirchen, ponieważ nie ma tam wielu rzeczy, które mogliby zniszczyć polscy chuligani" "Znam osobiście polską reprezentację. Niektórzy z nich tynkowali w ubiegłym roku mój dom" - dodał Krueger Audycja "Nachgetreten" była w 2004 r. najpopularniejszym programem satyrycznym w niemieckiej telewizji. Jej oglądalność wynosiła 25 procent. Na czas mundialu program reaktywowano wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3407983.html Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz 10.06.06, 21:56 Za kare nasze wspaniale i niezwyciezone Orly Janasa skopia im tylek we srode ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jeremiwisniowiecki Re: Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz 10.06.06, 22:37 high_level napisał: > Za kare nasze wspaniale i niezwyciezone Orly Janasa skopia im tylek we srode ;- > ) Skopać to mogą, ale ogródki. A może by tak tych naszych wszystkich orłów - nielotów wysłac do domu, a zamiast nich dać obywatelstwo kilkunastu brazylijskim 14 - latkom. Wymagania fionansowe mniejsze, a technika gry znacznie większa. Za 4 lata mogliby wystąpić w barwach biało-czerwonych. A jakby jeszcze rozgonić tych wszystkich brzuchatych pierdzistołków z PZPN i wziać z powiatowego brazylijskiego miasteczka trenera, to i o mistrzostwo świata mogliby dla Polski zawalczyć w 2010. To co jest od lat, to żenada. Polska gola !!!!!!! Żenujące przedstawienie. Chyba Polska goła :) Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz 11.06.06, 00:15 Sugerujesz, ze Polacy z zalozenia nie potrafia grac w pilke? Chyba przesadzasz. W kadrze Niemiec gra dwoch napastnikow urodzonych w Polsce (Klose, Podolski). Tak wiec w pilce to raczej oni nam cos "ukradli", a nie odwrotnie ;-) A pomysl ze sprowadzeniem tabunu Brazylijczykow nie jest nowy. Ostatnio, i to nawet z brazylijskim trenerem, cwiczono ten patent w Pogoni Szczecin. Skonczylo sie to totalna klapa. Taki desant z Brazylii nie wystarczyl nawet na czolowe miejsce w polskiej lidze. O mistrzostwie swiata nie wspominajac. Nie kazdy Brazylijczyk musi byc od razu wirtuozem. Poza tym uwazam, ze w reprezentacji Polski powinni grac jednak Polacy. Obcokrajowcy (tacy jak Olisadebe) moga byc co najwyzej wyjatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Postawił na Polskę i popełnił samobójstwo 12.06.06, 19:15 Ekwadorski kibic popełnił samobójstwo, po tym jak piłkarska reprezentacja tego kraju pokonała Polskę 2:0 w piątkowym meczu mistrzostw świata w Niemczech - poinformowała policja. Zmarły postawił 500 dolarów (400 euro) na porażkę Ekwadorczyków. Po spotkaniu powiesił się we własnym mieszkaniu. Przed spotkaniem faworytem meczu była uznawana Polska. W listopadzie, w towarzyskim meczu w Barcelonie Polacy łatwo pokonali Ekwador 3:0. Ale w piątek Ekwadorczycy z niewiele większym trudem wygrali z Polską 2:0. sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73035,3412155.html PS. Po takim meczu seppuku powinien popelnic nasz "genialny" trener Pawel Janas. PS2. Na Polske to moga teraz stawiac juz tylko samobojcy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Kibic pozywa Janasa za straty moralne 13.06.06, 17:14 Kibic z Ustki pozywa trenera piłkarskiej reprezentacji Polski. Zygmunt Jan Prusiński domaga się przed sądem, by Paweł Janas zapłacił mu odszkodowanie w wysokości 10. tysięcy złotych za straty moralne spowodowane występem polskiej reprezentacji ma mundialu w meczu z Ekwadorem. Jan Prusiński uważa, że występ Polaków skompromitował nasze państwo, a u niego jako wiernego kibica spowodował krańcową frustrację i załamanie nerwowe. Mieszkaniec Ustki jest zdania, że całą odpowiedzialność za fatalną postawę naszych piłkarzy na mundial ponosi Paweł Janas. Dlatego zdecydował się złożyć w sądzie okręgowym w Warszawie pozew przeciwko selekcjonerowi polskiej reprezentacji. Jan Prusiński żąda także rekompensaty za poniesione straty materialne. Jak wyjaśnił, mecz oglądał razem ze znajomymi w swoim wyremontowanym, przygotowanym na wynajem, mieszkaniu. Jego goście, jak zaznaczył "wspaniali ludzie", wzburzeni rezultatem meczu rzucili butelką soku o ścianę. "Ludzie nie wytrzymują takich napięć" - skwitował Jan Prusiński. Kibic z Ustki nie wyklucza, że wycofa pozew, jeśli polska reprezentacja wygra mecz z Niemcami. Zygmunt Jan Prusiński to poeta i znany w Ustce i Słupsku ekscentryk. Był działaczem Polskiej Partii Biednych. sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73035,3414448.html Przyklad godny nasladowania ;-) Rzeczywiscie "ekscentryk", ale w jednym trzeba mu przyznac racje - wystep Polakow byl kompromitujaco slaby. Z drugiej strony, moze dzieki temu w niektorych krajach (np. Togo albo Trynidad i Tobago) dowiedzieli sie, ze Polska w ogole istnieje. A nawet potrafila zakwalifikowac sie na mundial... Odpowiedz Link Zgłoś
jeremiwisniowiecki Re: Kibic pozywa Janasa za straty moralne 13.06.06, 22:14 Jaki kibic? Zygmunt Jan Prusiński to mąciciel typu romanpidlaszuk, tylko w nieco większej skali. Swego czasu założył Polską Partię Biednych (oczywiscie Prusiński nie pidlaszuk). Potem jeszcze troszkę kombinował, a teraz zaistniał medialnie pozywając Janasa. Ot, taki bardziej wypromowany medialnie romcio. A może nasz romuś kogoś by pozwał, to problem mowu batkiw stałby się powszechnie znany. Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Kibic pozywa Janasa za straty moralne 14.06.06, 17:05 Spiewac kazdy moze. I kibicowac tez. Facet ma jednak chyba rzeczywiscie nierowno pod kopula. Czasami uwaza, ze jest BOGIEM. A czasem jest tego nawet pewien... slupsk.net/board.php?post=465#465 Odpowiedz Link Zgłoś
high_level gdzie jest Franek, łowca bramek? 16.06.06, 14:57 Polska - Niemcy 0:1 sport.gazeta.pl/Mundial2006/5,73496,3417926.html?i=31 0:2, 0:1. Jest postęp. Z Kostaryką to może będzie nawet 0:0. Odpowiedz Link Zgłoś
kirsan Szkoda tej przegranej... 16.06.06, 18:51 Naprawdę szkoda tej przegranej w ostatniej minucie. Wiele osób bardzo to przeżyło. Szkoda mi bramkarza, tyle się napracował przez cały mecz, a po tej przegranej wyglądał na naprawdę zrozpaczonego. Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Boruc: spieprzyliśmy kompletnie... 17.06.06, 19:08 Bo też i jest czego żałować. Obiektywnie rzecz jednak biorąc, w meczu z Niemcami nie zasługiwaliśmy na remis. Byłby to wynik niesprawiedliwy. Trafnie to podsumował wspomniany bramkarz Boruc: "Mundial jest raz na cztery lata, a my go kompletnie spieprzyliśmy" www.arturboruc.com/news.php?id=670 Odpowiedz Link Zgłoś
high_level "Nasi piłkarze nas okłamali" 19.06.06, 17:31 Sytuacja reprezentacji Polski i Kostaryki przed wtorkowym meczem na pożegnanie z mundialem jest podobna - dwa spotkania i dwie porażki. Podobne są także nastroje w obu krajach, gdzie żąda się głów trenerów i szefów federacji. Kostarykańskich dziennikarzy mecz z Polską nie interesuje, a więcej uwagi poświęcają własnym rozgrywkom piłkarskim. Ich zdaniem, brak zwycięstwa we wtorkowym meczu będzie oznaczać, że do Niemiec przyjechała najsłabsza drużyna w historii kraju. O nastrojach w Kostaryce związanych z występem w MŚ świadczy też informacja gazety "La Nacion", do której trafiły już tysiące maili nawołujących do zburzenia gmachu piłkarskiej federacji w przypadku kolejnej porażki. Wobec tego dymisja trenera Alexandre Guimaraesa wydaje się rozwiązaniem najmniej radykalnym, choć Jose Joaquin Aguilar z zarządu federacji uważa, że selekcjoner powinien pozostać na stanowisku. Tuż przed mundialem urodzony w Brazylii szkoleniowiec podpisał nowy kontrakt, który wygasa w 2010 roku. - Nasi piłkarze przyjechali do Niemiec w roli turystów. Okłamali nas zapewniając, że są w świetnej formie. W zderzeniu z rzeczywistością okazali się nieudacznikami - pisze "La Nacion". sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73035,3426548.html A w Polsce wielu się pociesza, że z Niemcami byliśmy bliscy niezasłużonego remisu. Który zresztą nic nam tak naprawdę nie dawał. Potrzebowaliśmy w tym meczu zwycięstwa. A kadra Janasa nie stworzyła nawet i pół sytuacji do zdobycia gola. Strasznie jesteśmy minimalistyczni. Więcej od swoich grajków wymagają już choćby nawet w takiej Kostaryce. U nas zaś Listkiewicz domaga się pomnika ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Janas musi odejść 21.06.06, 06:13 Pomimo wygranej w ostatnim meczu. Polska - Kostaryka 2:1. Był to pokaz piłki plażowej, jakiego na tym mundialu jescze nie widziano. Tym razem nie popisał się też Boruc. Zawalił bramkę. Zabłysnął za to znowu niekonwencjonalną wypowiedzią przedmeczową: "jesteśmy wicepierdołami mundialu, skoro nie potrafiliśmy wyjść z tak łatwej grupy". I to się niestety zgadza. sport.gazeta.pl/Mundial2006/5,73496,3429127.html?i=4 Odpowiedz Link Zgłoś
kirsan Re: Nasi już w kraju. 21.06.06, 18:13 Nasi piłkarze już wrócili do kraju. I okazało się, ze na lotnisku czekał na nich ekstra bonus- spotkanie z premierem Lepperem!!! Odpowiedz Link Zgłoś