Dodaj do ulubionych

Znani Siemiatyczanie

25.06.03, 14:12
Na początek proponuję - trochę po znajomości - kolegę z klasy licealnej Darka
Kowalskiego, aktora Teatru Nowego w Łodzi, znanego szerszej publiczności
głównie z roli Tracza w serialu telewizyjnym "Plebania".
Obserwuj wątek
        • holender2 Marek Antoni Nowicki 25.06.03, 16:25
          Wybitny prawnik, pełni obecnie funkcję ombudsmana w Kosowie (już drugą
          kadencję). A kilka lat temu był wymieniany wśród kandydatów na stanowisko
          Rzecznika Praw Obywatelskich (w Polsce). Poza tym to brat wspominanego na tym
          forum Jerzego Nowickiego, redaktora naczelnego "Głosu Siemiatycz". Publikuje
          często materiały na stronach prawnych "Rzeczpospolitej".
          • holender2 Stefan Treugutt 25.06.03, 16:36
            Wybitny krytyk teatralny, przedwojenny absolwent LO w Siemiatyczach. Pamiętam z
            dzieciństwa jego częste wystąpienia przed poniedziałkowymi przedstawieniami
            Teatru TVP.
            • holender2 Re: Stefan Treugutt 07.07.03, 07:49
              Jeszcze jeden Siemiatyczanim w encyklopedii:

              Stefan Treugutt (1925-91)
              historyk literatury polskiej, krytyk teatralny
              pracownik naukowy Instytutu Badań Literackich PAN
              badacz epoki romantyzmu, zwłaszcza twórczości Juliusza Słowackiego
              dzieła wymienione w encyklopedii:
              "Beniowski". Kryzys indywidualności romantycznej (1964)
              Geniusz wydziedziczony. Studia romantyczne i napoleońskie (1993)

              (Źródło: Nowa encyklopedia powszechna PWN, Warszawa 1997, tom 6, strona 451)
        • holender2 Marek Antoni Nowicki 03.07.03, 17:13
          ralston napisał:

          > A kim jest Marek Antoni?

          O Marku Antonim też możesz już sobie poczytać w encyklopedii.
          Dla ułatwienia przytaczam jego notkę biograficzną:

          Marek Antoni Nowicki (ur. 1953); ode mnie - w Siemiatyczach, także absolwent LO
          w Siemiatyczach i rekordzista szkoły w biegach na 100 i 200 metrów
          adwokat, współzałożyciel Komitetu Helsińskiego w Polsce (1982)
          od 1991 wiceprezydent, od 1992 prezydent Międzynarodowej Federacji Praw
          Człowieka (ode mnie - z siedzibą w Wiedniu)
          od 1993 członek Europejskiej Komisji Praw Człowieka w Strasburgu
          Encyklopedia PWN podaje też tytuł jednej z jego prac:
          "Wokół Konwencji Europejskiej" (1992)

          (Źródło: Nowa encyklopedia powszechna PWN, Warszawa 1997, tom 4, strona 540)
    • holender2 księżna Anna Jabłonowska 01.07.03, 07:52
      Żyła w latach 1728-1800. Wojewodzina bracławska, pochodziła z rodu Sapiehów.
      Odegrała zakulisową rolę w kierownictwie konfederacji barskiej.
      W swych dobrach na Podlasiu, Wołyniu i na Lubelszczyźnie wprowadziła reformy
      gospodarcze i administracyjne. Autorka pism gospodarczych - "Ustawy powszechne
      dla dóbr moich rządców" (1783-85).
      W swej rezydencji w Siemiatyczach zgromadziła bogatą bibliotekę i znany w
      Europie gabinet historii naturalnej.
      Głównie jej działalności Siemiatycze zawdzięczały rozwój i rozbudowę, stając
      się w XVIII wieku największym miastem na Białostocczyźnie.
    • holender2 Jan Krzysztof Kluk 03.07.03, 07:37
      Żył w latch 1739-96. Przyrodnik, ksiądz, od 1770 proboszcz parafii w
      Ciechanowcu, gdzie prowadził badania flory i fauny oraz obserwacje stanu
      rolnictwa, ogrodnictwa i hodowli zwierząt w Polsce.
      Wiedzę teoretyczną uzupełniał m.in. w bibliotece i gabinecie przyrodniczym
      księżny Anny Jabłonowskiej w Siemiatyczach.
      Na podstawie znajomości literatury i własnych badań opracował ogółem 13 tomów
      dzieł, mających przełomowe znaczenie dla polskich nauk przyrodniczych i
      rolniczych w epoce oświecenia.
      Najważniejszym jego dziełem jest pierwszy naukowy opis flory
      polskiej "Dykcjonarz roślinny" (tomy 1-3, 1786-88). Ponadto wydał:
      - podręcznik botaniki, ogrodnictwa i leśnictwa "Roślin potrzebnych ...
      utrzymanie, rozmnażanie i zażycie" (tomy 1-3, 1777-79), propagujący postępowe
      metody gospodarowania, wielokrotnie wznawiany i zalecany w szkołach Komisji
      Edukacji Narodowej;
      - podręcznik zoologii, hodowli zwierząt i weterynarii "Zwierząt domowych i
      dzikich, osobliwie krajowych, historii naturalnej początki i gospodarstwo"
      (tomy 1-4, 1779-80);
      - podręcznik mineralogii i geologii "Rzeczy kopalnych osobliwie zdatniejszych
      szukanie, poznanie i zażycie" (tomy 1-2, 1781-82);
      - pierwszy polski szkolny podręcznik botaniki "Botanika dla szkół narodowych"
      (1785).
      Otrzymał m.in. tytuł doktora Szkoły Głównej Wielkiego Księstwa Litewskiego w
      Wilnie.
      W Ciechanowcu znajduje się obecnie Muzeum Rolnictwa im. J. K. Kluka.

      (Źródło: Nowa encyklopedia powszechna PWN, Warszawa 1997, tom 3, strona 380)
        • m.aciek Re: Jan Krzysztof Kluk 04.07.03, 22:01
          ashanti5 napisała:

          > A może ktoś jeszcze ze współczesności?

          Byl taki aktor - Wojciech Siemion. Nie byl on Siemiatyczaninem, ale bardzo
          czesto w Siemiatyczach bywal. Przyjaznil sie z wieloletnia kierowniczka Domu
          Kultury w Siemiatyczach - niestety jej nazwisko wylecialo mi z glowy. A szkoda.
          To byla bardzo prezna osoba, potrafiaca w latach 70-tych sciagnac niejeden
          zespol teatralny na siemiatycka "scene". Byla tez na owczesne warunki
          siemiatyckie osoba dosyc barwna i oryginalna.

          Inna znana osoba byl malarz Charyton (imienia nie pamietam). Jego obrazy
          osiagaja dzis wsrod znawcow niezle ceny - nie tylko w Polsce.

          Pozdrawiam
          • holender2 goście księżnej Jabłonowskiej 09.07.03, 09:25
            m.aciek napisał:

            > Byl taki aktor - Wojciech Siemion. Nie byl on Siemiatyczaninem, ale bardzo
            > czesto w Siemiatyczach bywal.

            W Siemiatyczach bywali też bardziej znamienici goście. Księżną Annę Jabłonowską
            wielokrotnie odwiedzał król Stanisław August Poniatowski, który interesował się
            jej reformami gospodarczymi i społecznymi. Gośćmi księżnej byli też m.in.
            Ignacy Krasicki, Adam Naruszewicz, Hugo Kołłątaj i Stanisław Staszic. Ale to
            chyba jeszcze nie powód, aby nazywać ich Siemiatyczanami.

            O częstych przyjazdach Siemiona wspominał pan Wiszenko, mój nauczyciel
            rosyjskiego i wych. plastycznego w liceum. Wiązał to jednak raczej z niejasnymi
            transakcjami biznesowymi, a nie z jakąś szczególną sympatią do Siemiatycz.
            Siemion miał odwiedzać Charytona, w pracowni którego miał się znajdować
            wartościowy obraz jakiegoś znanego malarza. Potem podobno obraz zniknął, a
            Siemion przestał się pojawiać w Siemiatyczach.

            Siemiona wspominał też Darek Kowalski. Był w komisji egzaminacyjnej, gdy zdawał
            on po raz pierwszy na PWST. Kiedy Kowal zaczął deklamować z patosem wiersz,
            Siemion podobno się tylko ironicznie zaśmiał i już właściwie było wiadomo, jaki
            też będzie efekt końcowy.


            Przyjaznil sie z wieloletnia kierowniczka Domu
            > Kultury w Siemiatyczach - niestety jej nazwisko wylecialo mi z glowy. A
            szkoda.
            >

            Chodzi o panią Zofię Piętkową. Prowadziła w Siemiatyczach teatr amatorski, w
            którym pierwsze kroki stawiał także wspomniany Darek Kowalski.


            > To byla bardzo prezna osoba, potrafiaca w latach 70-tych sciagnac niejeden
            > zespol teatralny na siemiatycka "scene". Byla tez na owczesne warunki
            > siemiatyckie osoba dosyc barwna i oryginalna.
            >
            > Inna znana osoba byl malarz Charyton (imienia nie pamietam). Jego obrazy
            > osiagaja dzis wsrod znawcow niezle ceny - nie tylko w Polsce.

            Charytona w encyklopedii powszechnej PWN na razie jeszcze nie odnotowano.

            • jagh Kto zna malarza Charytona w Polsce??? 25.09.03, 19:43
              Po pierwsze Charyton a nie Haryton, a po drugie tak naprawde, zaden alamanach,
              zadna encyklopedia sztuki, zadna fachowa publikacja nie wspomina o tym malarzu
              (moze sie myle???), ktory nota bene byl po prostu niezlym amatorem w tej
              profesji. Zaslynal nieco w pewnym okresie w niektorych kregach wizerunkami
              Zydow, wiekszosc jego widoczkow to jednak dosc cienka sztuka - landszafty.
              Zofia Piętka - jak narazie nie jest slynna, no moze troszke w siemiatyckim
              powiecie - usilnie na to pracuje, czasem żenująco.
      • ralston Re: Jan Krzysztof Kluk 03.07.03, 11:48
        Byłem w tym muzeum w Ciechanowcu. Można tam między innymi zobaczyć parę
        eksponatów z domu moich dziadków. Między innymi tkaną, wełnianą narzutę na
        łóżko która ma dzisiaj ponad sto lat. Kiedy oddawano ją do muzeum, do setki
        jeszcze kilka lat brakowało ale wyobraźcie sobie, że kapa była jeszcze w
        użyciu! Na niedzielę co prawda babcia kładła na łóżko nową, bo ta już była w
        wielu miejscach poprzecierana, ale w tygodniu jeszcze służyła!
        • ashanti5 kapa 03.07.03, 17:51
          Ja dostałam taką ręcznie robioną wełniana wzorzastą kapę ( a raczej
          komplet:kapa na łózko, fotele i obrus) na komunię od babci. Wtedy tego nie
          doceniałam. teraz coraz bardziej podobna mi się te rękodzieło.
          • holender2 Re: kapa 04.07.03, 08:09
            Moja babcia ze strony ojca to takie kapy nawet własnoręcznie (i własnonożnie)
            tkała. Mam po niej do dziś kilka pamiątek. Mieszkała w naszym domu przez kilka
            lat w początkach lat 70-tych. Miała własny warsztat tkacki, chyba jeszcze
            przedwojenny. I głównie tym się zajmowała. Nie narzekała na brak zamówień,
            przyjeżdżali do niej klienci nawet z dość odległych miejscowości. Z tego co
            wiem, jej warsztat tkacki też wylądował ostatecznie w jakimś muzeum, ale nie
            bardzo wiem w którym, być może także w Ciechanowcu. Spróbuję sprawdzić, pewnie
            ktoś z rodziny powinien jeszcze o tym wiedzieć.
    • holender2 Daniel Olbrychski 12.09.03, 09:58
      Tego Pana wszyscy znają, ale dla porządku i aby nie czuł się pokrzywdzony -
      gdyby przypadkowo zajrzał na nasze forum - zycytuję także i jego notkę
      biograficzną z encyklopedii:

      Daniel Olbrychski (ur. 1945), aktor, główne role w filmach Andrzeja Wajdy
      (Popioły - 1965, Wszystko na sprzedaż - 1969, Krajobraz po bitwie - 1970,
      Brzezina - 1970, Piłat i inni - 1971, Wesele - 1972, Ziemia obiecana - 1974,
      Panny z Wilka - 1979), zagrał Azję Tuhajbejowicza i Andrzeja Kmicica w filmach
      Jerzego Hoffmana (Pan Wołodyjowski - 1969, Potop - 1974), ponadto role w
      filmach Krzysztofa Zanussiego (Życie rodzinne - 1971), Agnieszki Holland
      (Zdjęcia próbne - 1976), Janusza Kijowskiego (Kung-fu - 1979), Filipa Bajona
      (Wizja lokalna 1901 - 1980), Radosława Piwowarskiego (Kolejność uczuć - 1993),
      w filmach zagranicznych (m.in. M. Jancsó, V. Schlőndorffa, C. Leloucha),
      występy w Teatrze Powszechnym i Teatrze Narodowym w Warszawie (m.in. role
      tytułowe w "Hamlecie" W. Szekspira i "Beniowskim" J. Słowackiego), Teatrze
      Telewizji (m.in. Makbet i Otello Szekspira).

      (Nowa encyklopedia powszechna PWN, Warszawa 1997, tom 4, strona 625)

      Od siebie dodam, że Daniel Olbrychski nadal często odwiedza Drohiczyn, ostatnio
      był gościem honorowym Dni Drohiczyna w końcu lipca 2003 r.
    • jagh Re: Znani Siemiatyczanie 13.09.03, 03:55
      Znani - ale komu znani? i kto to jest Siemiatyczanin - ten kto urodzil sie w
      Siemiatyczach, czy ten kto spedzil tu sporo lat zycia? Biorac pod uwage miejsce
      w encylopedii - to Marek A. Nowicki, niewatpliwie ksiezna Jablonowska, jak
      chodzi o historie. W historii wogole daloby sie dokopac wiele nazwisk, rowniez
      w historii Zydow siemiatyckich i np prekursor syjonizmu Gedaliah, czy np poeta
      amerykanski Chaim Siemiatycki), Dariusz Kowalski z racji serialu tez
      niewatpliwie. Mimo ze mnostwo ludzi stad wiodlo (lub wiedzie)ciekawe zycie oraz
      osiagalo ciekawe sukcesy, osob ktore sa naprawde znane jest bardzo niewiele.
      Inne osoby wynieniane na forum (np drohiczniak Olbrychski, czy Siemion ktory
      onegdaj przejazdem popijal u Piętkowej), to nie sa siemiatyczanie.
      Na pewno są siemiatyczanie znani w jakis okreslonych branzach lub dziedzinach,
      ale ja ich nie znam. Mojsiuszko tez nie jest siemiatyczaninem, uczyl sie tutaj
      w liceum, bo rodzice skads przeniesli sie do Siemiatycz. No wiec, jak
      widac "znani siemiatyczanie" to dosc trudny temat :->>>
      • holender2 siemiatyccy Żydzi 17.09.03, 07:52
        Historia siemiatyckich Żydów jest mi praktycznie nieznana, poza jej tragicznym
        finałem. Chętnie więc dowiedziałbym się czegoś więcej na temat wymienionych
        przez Ciebie osób (Gedaliah, Chaim Siemiatycki) czy też innych wybitnych
        przedstawicieli siemiatyckiej diaspory. Niedawno natknąłem się w internecie na
        publikację, z której wynikało, że według spisu ludności z 1921 r. aż 65 procent
        mieszkańców Siemiatycz zadeklarowało wyznanie mojżeszowe, a przynależność do
        narodu żydowskiego potwierdziło 61 procent. Było to dla mnie pewnym
        zaskoczeniem, bo nie myślałem, że Żydzi stanowili większość mieszkańców
        przedwojennych Siemiatycz. Można więc powiedzieć, że było to miasto żydowskie.

        Co do Olbrychskiego, to oczywiście nie miał on nic wspólnego z samymi
        Siemiatyczami, ale kategorię tę potraktowałem szerzej, włączając osoby z całego
        powiatu siemiatyckiego, w skład którego Drohiczyn przecież jak najbardziej
        wchodzi. Choć nie przeceniałbym akurat wpływu Siemiatycz na Drohiczyn. Zgodnie
        z hasłem w encyklopedii to Siemiatycze leżą w płd. części Wysoczyzny
        Drohiczyńskiej.

        Mojsiuszko uczył się w siemiatyckim liceum i grał w Cresovii Siemiatycze. Tak
        więc okres pobytu w Siemiatyczach miał duży wpływ na jego życie. Osobowość
        człowieka kształtuje się w dużej mierze w czasach młodości.
        • jagh Re: siemiatyccy Żydzi 17.09.03, 16:22
          Jednym z ciekawszym materialiow do historii Zydow siemiatyckich jest "Kehillat
          Siemiatych", wydany album przed moze pietnastu laty w Nowym Yorku.
          Historia Zydow w Siemiatyczach zaczela sie od ks Katarzyny Teczynskiej i
          nadania praw miejskich - to ona sprowadzila tu Zydow, nadajac im wiele
          przywilejow, by rozruszali gospodarcze zycie miejscowosci.
          Istotnie przed wybuchem wojny 1939 bylo to miasteczko zydowskie, dzialaly
          zydowskie organizacje i partie (rowniez syjonistyczne), synagogi, domy
          modlitwy. Nie odnotowywano wiekszych konfliktow - wspolzycie ukladalo sie "po
          sasiedzku". Zydzi zasiadali w radzie miejskiej wspolnie z Polakami i Rusinami.
          Drobne konflikty sie zdarzaly - raczej jednak indywidualne - ludzkie, niz
          zbiorowe.
          Od pierwszych latach ostatniej niepodleglosci (1990) miejsce swojego
          pochodzenia odwiedzialo wiele Zydow - przewaznie z Izraela i USA. W ostatnich
          latach coraz rzadziej, a jesli juz, to najczesciej sa to dalecy potomkowie,
          mlodzi, szukajacy miejsc o ktorych wspominali dziadkowie.

          Temat "zydowskości" Siemiatycz nie jest odpowiednio wykorzystany turystycznie,
          wedlug mnie to jedna ze spraw, ktora moglaby przyciagnac turystow - chocby
          jakies prawdziwe muzeum zydowskie, przeciwnie rozmaite slady zacieralo sie
          przez lata (np budowa PZMot na zydowskim cmenatrzu). Gdyby policzyc wszytskich
          dalekich potomkow Zydow sieiatyckich zebrala by sie dosc znaczna ilosc ludzi z
          calego swiata - jak ich zachecic by odwiedzali Siemiatycze?
          Vide Glos Siemiatycz:
          - "Panie, co tu się czasami dzieje, film można nakręcić - mówi kolejny
          mężczyzna. - Zresztą, przejdź się pan jutro - co chwilę ktoś portki opuszcza i
          podnosi. Kto tak daleko będzie szedł do kibla, interesu trzeba pilnować. Jak
          napiera, to się biegnie gdzie najbliżej, a za ten parkan najbliżej. Nawet nie
          wiedziałem, że to cmentarz. Zresztą, był pan tam, w tym postawionym kiblu? XXI
          wiek- w jednym szalecie brak drzwi, a potrzeby trzeba załatwiać "na Małysza".
          Mogliby postawić jakieś Toi-Toi. Śmieci wyrzucamy pod nogi, ktoś je sprząta,
          ale niektórzy podrzucają też za parkan. Widziałem też, jak przyjechał zachodni
          samochód z siemiatycką rejestracją, wyszedł facet z workami i wysypał z nich
          śmieci do tego lasku i pod parkan. Opłaty są od nas pobierane, to niech będzie
          zapewnione sprzątanie. Nie wierzę, że władze nie widzą, co się dzieje za
          parkanem. Widocznie sprzątający mają dbać o teren tylko do parkanu. Zresztą,
          niech się Żydzi martwią o swój cmentarz".
        • arek354 Olbrychski 05.10.04, 14:38
          holender2 napisała:

          > Co do Olbrychskiego, to oczywiście nie miał on nic wspólnego z samymi
          > Siemiatyczami....

          A kto wjechał na koniu do restauracji Kmicic (dawniej o ile się nie mylę,
          Kosmos?) ?

          • h.olender Olbrychski - ostatni zajazd na Litwie? 05.10.04, 19:58
            To ciekawe, co piszesz. Nie slyszalem wczesniej o takim zdarzeniu.
            Czy do zajazdu Kosmos vel Kmicic w Siemiatyczach "Kmicic" Olbrychski wjechal
            moze na koniu ze swoja "Olenka" Maryla Rodowicz?

            P.S.
            Musial to byc chyba naprawde ostatni taki zajazd na Litwie ;-)

            Oberammergau, Bawaria, Niemcy, 5 pazdziernika 2004 r.
    • jagh Ale kto przebije sławą Zenona S. ??? 25.09.03, 20:18
      Media lokalne, wojewodzkie, krajowe, telewizja TVN, a w tym tygodniu "Polityka"
      cyt:

      Teraz prokuratura w Bielsku Podlaskim postawiła Zenonowi S. osiem zarzutów, w
      tym: podrobienie dyplomu ukończenia podyplomowych studiów w WSP w Olsztynie,
      którym posłużył się w siemiatyckim urzędzie oraz Szkole Podstawowej w Tołwinie,
      doprowadzenie starostwa siemiatyckiego do niekorzystnego rozporządzenia
      mieniem, czyli wydania ponad 2 tys. zł na jego dodatkowe studia w SGH,
      przedłożenie podrobionego dyplomu WSP władzom SGH, użycie wyłudzonego
      świadectwa SGH i przedłożenie go w starostwie w Siemiatyczach oraz w Urzędzie
      Miejskim, a także przedłożenie podrobionego dyplomu licencjata olsztyńskiej
      Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Akademii Podlaskiej w Siedlcach,
      gdzie chciał studiować zarządzanie. Studia ostatecznie przerwał, a dyplom
      wycofał. Teraz za ten swoisty fałszerski rekord kraju grozi mu kara kilku lat
      więzienia oraz utrata mandatu radnego. – Nie sądzę, by jego motywy były
      wyłącznie finansowe. Raczej chciał być postrzegany jako osoba wykształcona,
      zwłaszcza kiedy był starostą – uważa prokurator Jerzy Fiedoruk. (POLITYKA nr
      39/2003(2420)

      wiecej->: polityka.onet.pl/162,1134213,1,0,artykul.html

    • holender2 Dariusz Ludwig - wpis nr 600 03.10.03, 15:29
      Sportowiec zupełnie zapomniany. Lekkoatleta, uprawiał dziesięciobój. Jedyny
      olimpijczyk urodzony w Siemiatyczach (2 lutego 1955 r.) Reprezentował Polskę na
      igrzyskach olimpijskich w Moskwie w 1980 r., gdzie zajął wysokie 6. miejsce z
      wynikiem 7978 punktów. Wyniki w poszczególnych konkurencjach: 100 m - 11.35, w
      dal - 7.71, kula - 13.32, skok wzwyż - 2.08, 400 m - 50.55, 110 m pł - 15.38,
      rzut dyskiem - 45.82, skok o tyczce - 4.80, rzut oszczepem - 58.38, 1500 m -
      4:29,70. W 1984 r. wyjechał na stałe do RFN.

      (Źródło: leksykon "Polscy Olimpijczycy 1924-1984", Warszawa 1988)
      • holender2 Re: Znani Siemiatyczanie 07.10.03, 10:33
        parys2003 napisał:

        > Podajecie ludzi urodzonych w Siemiatyczach, których wiąże z miastem tylko
        > zapis w dowodzie. A co z tymi, którzy tu mieszkaja i coś osiągnęli mieszkając
        > w S.

        Rozumiem, że chodzi o mój ostatni wpis dot. Dariusza Ludwiga. Fakt, że z
        Siemiatyczami wiąże go chyba tylko wpis w dowodzie, czy raczej paszporcie. Mimo
        to, jednk to miło, że w Siemiatyczach urodził się jakiś wybitny swego czasu
        sportowiec, należący do czołówki światowej, i to w tak trudnej konkurencji.

        Ja też urodziłem się w Grodzisku, gdzie byłem potem chyba tylko dwa razy, kiedy
        potrzebowałem metryki urodzin. Nie uważam się więc wcale za "Grodziszczanina".

        Co do obecnych mieszkańców Siemiatycz, wiele Ci wyjaśni wpis jednego z
        forumowiczów (jagh) na tym wątku, cytuję: "osób, które są naprawdę znane jest
        bardzo niewiele" oraz "znani Siemiatyczanie to dość trudny temat". Pewną sławę
        na skalę ogólnopolską zyskał ostatnio poprzedni starosta Siemiatycz Zenon
        Sielewonowski - zdaniem "Polityki" fałszerski rekordzista kraju w konkurencji
        podrabiania dyplomów wyższych uczelni. Ale chyba nie o taką "sławę" tu chodzi.


        • zygzag5 Re: Znani Siemiatyczanie 07.10.03, 16:38
          Sława w naszych czasach niekoniecznie oznacza działalnośc pozytywną, sukcesy
          zawodowe, naukowe itp. Przeciwnie, największa sławe zdobywa się złem, chamstem,
          bezwzględnością.
    • holender2 Marta Kichner 15.10.03, 08:52
      Uprawia kick-boxing. Najlepsza w Polsce zawodniczka w kategorii lekkociężkiej.
      W rankingu światowym ISKA (International Sport Kickboxing Association) zajmuje
      wysokie 6. miejsce, wyprzedzając m.in. bardziej od niej znaną Agnieszkę Rylik
      (11. miejsce). Pierwsze sukcesy odnosiła jeszcze jako mieszkanka Siemiatycz,
      zdobywając m.in. tytuł mistrzyni Polski amatorów.
    • zygzag5 Ryszar Brzeski 15.10.03, 15:53
      Ryszard Zbigniew Brzeski (1922-2001), art. malarz, abosolwent ASP w Krakowie,
      uczen Zbigniewa Pronaszki, od 1962 roku do 2 polowy lat 90-tych mieszkał i
      tworzył w Siemiatyczach, tutaj powstało najwięcej jego obrazów. Na poczatku
      wrzesnia w Galerii ZPAP w Warszawie przy ul. Mazowieckiej miala miejsce jego
      posmiertna wystawa. Malarstwo ciekawe, indywidualne. Charyton przy nim ze
      swoimi kiczowatymi widoczkami, to marny amator.
      • holender2 Re: Ryszard Zbigniew Brzeski 13.11.03, 16:41
        Urodził się w Białymstoku (1922), w latach 1945-51 odbył studia na ASP w
        Krakowie (pracownia Z. Rudnickiego i Zbigniewa Pronaszki). Później mieszkał w
        Siedlcach. W roku 1959 wystawiał swoje obrazy m.in. w warszawskiej "Zachęcie".
        Najwięcej obrazów powstało jednak po 1962 roku, kiedy artysta przeprowadził się
        do Siemiatycz (mieszkał i tworzył w domu przy ul. 11 Listopada). Inspiracją do
        nich był otaczający świat oraz religia, historia, tradycja. Artysta stworzył
        indywidualny styl, w którym głębokie rozważania nad kolorem przeplatają się z
        symbolizmem, ekspresją. Kilka obrazów pozostało do dzisiaj w Siemiatyczach jako
        własność miasta - można je oglądać w stałej ekspozycji w budynku b. synagogi.

        W naszym miasteczku w przeszłości nieraz uważany był za nieszkodliwego dziwaka,
        a jego obrazy - zupełnie różne od powszechnie ulubionych na prowincji
        widoczków - wzbudzały mieszane uczucia. Prowadził życie samotnicze, a do swojej
        pracowni wpuszczał wyłącznie ludzi, do których miał zaufanie.

        Ostatnie lata życia artysta spędził w Warszawie, tracił wzrok, od 2000 roku
        całkiem przestał widzieć. Zmarł w 2001 roku. We wrześniu br. w warszawskiej
        Galerii Lufcik (Okręg Warszawski ZPAP) prezentowana była wystawa
        kilkudziesięciu jego prac malarskich.

        box.zetobi.com.pl/glos_siemiatycz/kultur.html
    • holender2 Gedaliah - prekursorem syjonizmu ? 23.10.03, 08:28
      Poza enigmatyczną wzmianką w "Głosie Siemiatycz" nie znalazłem na to innych
      dowodów. W encyklopedii takie nazwisko nie figuruje. Sprawdziłem też
      hasło "syjonizm". Krótki fragment: Syjonizm - ideologia odrodzenia narodowego
      Żydów przez stworzenie w Palestynie własnego państwa, sformułowana w końcu XIX
      wieku; obecnie stanowi podstawę ideologii państwowej Izraela; także ruch
      społeczno-polityczny we wszystkich większych skupiskach Żydów na świecie (przed
      powstaniem w 1948 państwa Izrael, głównie w Europie Środk.-Wsch.) Terminu
      syjonizm pierwszy użył w 1890 N. Birnbaum w swoim piśmie "Selbstemanzipation";
      w 1882 L. Pinsker głosił ideę samowyzwolenia się Żydów europejskich przez
      emigrację, działające zaś głównie w Rosji i Rumunii grupy tzw. Miłośników
      Syjonu jedyną szansę zachowania narodowej odrębności upatrywały w powrocie do
      Ziemi Obiecanej. Nieskuteczność koncepcji asymilatorskich, rosnący
      antysemityzm, pogromy w Rosji - wszystko to przyczyniło się do przychylnego
      przyjęcia tez T. Herzla ("Der Judenstaat", 1895), twórcy świeckiego,
      politycznego syjonizmu; według niego jedyny sposób rozwiązania kwestii
      żydowskiej i ukształtowania z Żydów nowoczesnego narodu to powstanie
      samodzielnego państwa żydowskiego. Herzl stanął na czele Światowej Organizacji
      Syjonistycznej, powołanej na I Kongresie Syjonistycznym w Bazylei, gdzie za cel
      ruchu uznano "stworzenie Żydom w Palestynie zagwarantowanego prawem domostwa"

      Po zapoznaniu się z obszernym hasłem o syjoniźmie w encyklopedii, gdzie pada
      też kilkadziesiąt innych nazwisk, siemiatycki Gedaliah zaczyna mi się jawić
      jako postać nieomal mityczna. Coś na kształt Pana Twardowskiego, który - jak
      wiadomo - był pierwszym człowiekiem na Księżycu. Ale o tym wiemy tylko my,
      Polacy.
      • zygzag5 Re: Gedaliah - prekursorem syjonizmu ? 23.10.03, 11:10
        holender2 napisała:

        > Poza enigmatyczną wzmianką w "Głosie Siemiatycz" nie znalazłem na to innych
        > dowodów. W encyklopedii takie nazwisko nie figuruje.

        Encyklopedia (a tyle ich jest) nie jest wyznacznikiem tego ze czegos nie ma,
        lub nie bylo. Gedalia z Siemiatycz istnial - znane sa jego wspomnienia - byl
        uczestnikiem wielkiej chasydow do Jerozolimy w 1700 roku, nalezal do
        inicjatorow wielkiej wyprawy mesjańskiej do Jerozolimy w roku 1700 - "sekta
        nowych chasydów". Nie byl to "syjonizm" we wspolczesnym rozumieniu tego slowa,
        stad pewnie nie ma tego w ensyklopediach z ktorych korzyta Holender.

        Troche szczegolow; www.midrasz.home.pl/2001/paz/paz01_2.html
        • holender2 Re: Gedaliah - prekursorem syjonizmu ? 24.10.03, 08:25
          Korzystałem z "Nowej encyklopedii powszechnej PWN", tom 6, strony 137-138.
          Hasło "syjonizm" jest tam naprawdę solidnie opracowane, odnotowano jego autora
          (Dawid Grinberg) i literaturę źródłową, z której korzystał, m.in. książki
          Laqueura "A history of Zionism", Worcester 1972 i "Zionism", Jerusalem 1973 czy
          praca E. Mendelsohna "Zionism in Poland".

          Artykuł z "Midrasza" potwierdza jedynie fakt, że Gedalia był osobą prawdziwą,
          czego zresztą nie zamierzałem kwestionować. Wątpliwe są natomiast jego jakieś
          szczególne zasługi dla syjonizmu. Z artykułu wynika, że Gedalia był jednym z
          wielu uczestników pielgrzymki do Ziemi Świętej w 1700 roku, w której wzięło
          udział około 1500 osób. Nie wynika zaś wcale, aby odgrywał tam jakąś szczególną
          rolę. Odnotowany jest tylko jako zwykły uczestnik tej wyprawy. Używanie więc
          wobec niego określenia "prekursor syjonizmu" jest chyba grubą przesadą.
    • chatnoire Re: Znani Siemiatyczanie 01.11.03, 13:58
      Moze przeoczyłęm, ale dla mnie najbardziej znanym Siemiatyczaninem jest (a
      raczej powinien być) p. Miłkowski, eks-nauczyciel fizyki w waszym liceum,
      człowiek, który brał czynny udział w akcji V. Czy sa moze dostępne gdzies jego
      wspomnienia? Miałem zaszczyt poznac osobiście tego człowieka, poprzez mojego
      dziadka.
    • conveyor Re: Znani Siemiatyczanie 28.12.03, 13:42
      Niejaki Kwiecien z grupy Lodz Kaliska urodzil sie w Siemiatyczach, podaje za
      www.lodzkaliska.pl , poza tym bedac w krakowskim Muzeum Farmacji na
      starowce zauwazylem na scianie dyplom ukonczenia Wydzialu Farmacji UJ przez
      zakonnice z Siemiatycz. Bylo to bodajze w XVIII wieku, sprawa jest ciekawa o
      tyle, ze wedlug slow pani z muzeum jest to najprawdopodobnie pierwsza kobieta
      na swiecie ktora uzyskala dyplom wyzszej uczelni, a juz na pewno dyplom
      magistra farmacji.
      Uprzejmie prosze kogos z Krakowa o wybranie sie w wolnej chwili do Muzeum
      Farmacji, i wyjasnienie sprawy. Z gory dziekuje.
      • h.olender Irka z Pakaniewa 17.06.04, 14:36
        :-)))
        Cymę rzeczywiście pamiętam. Chodził nawet do kina, a najbardziej lubił filmy z
        gatunku "baba jeba".

        Z innych równie egzotycznych postaci z siemiatyckiego folkloru pamiętam jeszcze
        Irkę z Pakaniewa. Podróżowaliśmy na tej samej trasie PKS. Czy ona jeszcze
        żyje?
        • orzech17 Re: Irka z Pakaniewa 25.06.04, 12:47
          a wiesz nawet nie wiem ... pierwszy raz słysze o niej.... krzysiek po
          byrmistrzu to chyba najbardziej znana postac w tych siemiatyczach z kazdym na
          czesc ... aha szkoda ze juz kina nie ma w siemiatyczach :/
          • h.olender Re: Irka z Pakaniewa 28.06.04, 09:12
            orzech17 napisał:

            > a wiesz nawet nie wiem ... pierwszy raz słysze o niej....

            Może jesteś za młody... Przed 20-25 laty znał ją cały powiat. Była to babka w
            średnim wieku (ok. 40-45 lat), łazikująca niemal codziennie po Siemiatyczach. Z
            nieodłącznym radyjkiem tranzystorowym w ręku. Dorabiała sobie głównie
            zbieraniem butelek. Na dworcu PKS grała i śpiewała. Rozmawiała ze wszystkimi, a
            jeśli nikt się nie nawinął, to i sama ze sobą. Każdego młodego mężczyznę
            oceniała pod kątem, czy nadawałby się na męża dla jej córki. A jeśli uznała, że
            tak, to zapraszała go od razu do siebie w gości (chętnych na taką teściową
            raczej nie było). Kiedy jechała PKS, to zawsze był to "wesoły autobus"...

            > aha szkoda ze juz kina nie ma w siemiatyczach :/

            Podobno coś tam jest, jakaś namiastka kina... A ostatnio powstał nawet
            dyskusyjny klub filmowy. W zeszłym tygodniu organizował maraton filmowy w
            ramach Dni Siemiatycz. Ciekawe, z jakim skutkiem...
    • high_level Dariusz Kowalski 25.02.05, 15:03
      Dariusz Kowalski
      miejsce urodzenia: Siematycze, Polska
      data urodzenia: 1963-12-19

      W 1990 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną we Wrocławiu i dwa lata
      później zadebiutował w filmowej produkcji belgijsko-francusko-holenderskiej
      Stijna Coninxa "DAENS". Natomiast w polskim filmie fabularnym pojawił się po
      raz pierwszy w 1992 roku -był to horror Łukasza Karwowskiego "Listopad".
      Widzowie identyfikują jego osobę z rolą cynicznego Janusza Tracza,
      przedsiębiorczego biznesmena w serialu "Plebania". Ponoć dostał tę rolę 2000
      roku, bo telewizyjnemu producentowi spodobało się jego wredne spojrzenie.
      Wystąpił też u boku Edyty Olszówki i Roberta Gonery w kinowej czarnej komedii
      Krzysztof Lang "Strefa ciszy" (2000)

      Filmografia:

      2000: Reich

      2000: Twarze i maski jako fotograf Mol

      2000: Strefa ciszy jako Leon

      2000: Plebania jako Janusz Tracz

      1993: Pierwszy krok w chmurach

      1992: Listopad (Novembre)

      1992: Daens

      www.filmweb.pl/Dariusz,Kowalski,filmografia,Person,id=40495
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka