Dodaj do ulubionych

czy masz ulubionego zwierzaka?

16.02.04, 17:24
no wlasnie nasunal mi sie ten pomysl rozmawiajac z Kendo o naszych "burkach".
my mamy kundelke Zulę. jest malutka i bardzo pocieszna. taki maly wesoly
piesek. a numerem jaki wykonuje dla rozbawienia towarzystwa to komendy :
zdechl pies (to chyba potrafi kazdy psiesek), turlanie, czolganie i proszenie
na dwoch lapkach. najchetniej wykonuje kiedy wie, ze zostanie wynagrodzona
jakims smakowitym kaskiem a wtedy wszytskie te czynnosci robi jednoczesnie.
tylko miesza kolejnosc no bo w koncu dla psa to wszytsko jedno liczy sie
kasek. poniewaz nie co spasla sie pzrez zime to turlanie sprawia jej nie
cokloptu, zabawnie wtedy to wyglada kiedy buja sie z brzucha na plecy i na
odwrotsmile acha i jeszcze prosi slownie o to jedzonko odglosem "mniam, mniam".
tak klapie pyszczkiem i miele jezorkiem,ze z tego wychodzi doslowne "mniam,
mniam". swiadkami sa Itka i Ulalka, ktore widzialy i slyszaly na wlasne
uszysmile sami pzryzwyczailismy ja do szukania psiego kabanoska kiedy wracamy ze
sklepu z pelnymi torbami. juz wie, ze tam cos dla psa musi byc. obtancowuje
wtedy wszytskich wokolo, wszytskie torby i daje znac, ze tam dla niej musi
cos byc i koniec !!!
taki jest moj kundel. a jaki jest Wasz zwierzak?
Obserwuj wątek
    • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 18:21
      O,widze Sloneczko,
      ze temacik ciekawy hmmmmm,,,,,,,,,,

      dzis moja psiuna -rasowiec-doberman
      kochane moje zwierzadko,
      z tatusia holenderskiego i mamusi niemki
      dal mi dzis "popalic" az stracilam humor .
      Na porannym spacerze uciekl slubnemu
      za zapachami"milosci",no co???
      normalne psia natura.....
      wyczlapalam z wyra i udalam sie na poszukiwanie,
      ktore trwalo ponad godzine,choc teren ,ktory
      zawsze chodzi jest stosunkowo"krotki".
      Napotkana starsza para pomogla mi go odnalesc.
      stal na dzialce sasiada ,zagubiony i nie wiedzial
      biedaczysko co ma z soba zrobic.
      Przypielam kopel przyprowadzilam do domciu,
      a wlasciwie od razu na altane na line za kare....
      oj! wiedzial,ze zle zrobil,
      wpuscilam do domciu po pol godzinie i teraz poleguje w
      milczeniu na roznych meblach miekich,strzyrzac oczetami co bedzie dalej....

      od szczeniaka byl niesfory,
      mozna by bylo go porownac do nadpobudliwego/rozkapryszonego dzieciaka.
      polykal wszystko niemal co lezalo na stole,
      nie moglam miec wlosow spietych gumka wstazkowa,
      bo ja wiecznie zjadal hmmmm,,,pozniej po dwoch dniach zwracal to,
      i szukal za czyms innym.
      za kotem wdrapal sie na drzewo i trzeba bylo
      u weterynarza szyc tylna lape,dobrze ze przy upadku
      nie skrecil karku spadajac na mur z kamieni,
      ktorych tu jest pelno na polach ....
      pozniej przejechal go samochod,
      operacja,pozniej upadl w domu
      i nastepna operacja doslownie za pare tygodni
      i tak go nic nie nauczylo,,,,dalej rozrabia,
      choc juz teraz mniej i jego psikusy sa troszke powazniejsze.
      ale dzisiejsza ucieczka to nas zaskoczyla,
      bo wydawalo nam sie ,ze juz wyrosl z tych niesopdzianek....
      bedzie w lipcu mial 7 lat.
      -uwielbia bawic sie pluszakami,ktore zyja zaledwie tydzien czasu
      po tysiacznych razach zeszycia by na dluzej starczyly.
      -butow juz nie zjada,ale nosi by dostac nagrode w postaci psiego kxa.
      -ma dziwny nawyk od szczeniecy lat,
      zawsze przed zasnieciem robi sobie jakby smoczka ze swojego kocyka i z tym
      usypia...
      -lubi swoje piszczace zabawki ,ktore zawsze sam wybiera
      ze swoich koszyczkow stojacych w kuchni
      kolo jego kanapki,po taki wyborze,
      kuchnia wyglada jak po bombie atomowej,
      wszystko jest na calej podlodze i policzone
      czy czasami jakiejs nie brakuje.
      -lubi dziec,nie jest agresywny do zadnego psa ,
      lubi spac calylymi dniami ,najchetniej kolo kaloryfera.
      -uwielbia watrubke z kurczaka smazona,lezy wtedy kolo pieca i czeka kiedy
      bedzie gotowe papu
      sliczna ta moja "czarna bestia"z mocno brazowymi lapami
      dlugimi jak u bociana i brazowa mucha.
      acha,uszy nieoperowane,i ogon tez ma
      bo jest tu zabronione robic to.
      to chyba tyle na dzis o moim pupilku co zepsul mi tak cudowny dzien,jaki byl
      dzisiaj......
      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 19:51
        o rany!! Kendo, aleś wysmażyła długaśny list!!
        ja mam trzy potwory: psiunia i dwa kocurzyska
        to może od psiuni zacznę, bo tu psięco
        kundel kundlowaty najbardziej, jak można
        czarny kudłaty, ale nie jednolicie - na grzbieciku krótkie, a na "portkach"
        długie, i pod brzuszkiem, i na szyi, i pod brzuszkiem
        jest przymilny, przytulny, wpycha się tyłkiem (tak, dokładnie!)
        i jest gapciem - jak wchodzi na stołek przednie łapki są, a tylnie chcą wejść
        to przednie spadają...
        jest kochany i bardzo się słucha, sztuchki różne też zna
        i żyje z kotami w zgodzie smile)
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 20:22
          o! to macie dziewczyn fajne psiunki
          mowia,ze "kundelkowate" sa najwspanialsze
          a nie tak jak moj "rasowiec" usch...zawsze cos wymysli
          musze byc jeden krok przed nim myslami....

          a moj tez sieda na dupince na kolana i na kanape a przednie lapy trzyma na
          podlodze o))))))))))))))))
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 21:10
            a teraz opisze kiedy dluuugo przed psem mielismy chomiki.
            otoz moje dziecko dostalo od pani w szkole chomiczka mlodego. ale jakis byl
            nieszczesliwy i niedlugo nam zdechl. placz byl okrutny, chyba ze trzy dni. zeby
            wynagrodzic ten smutek odkupilismy chomiczka jednej i dokupilismy drugiego
            chomiczka dla drugiej corki. trafila sie niechcacy parka. i jak to bywa po
            pewnym czasie kiedy chomisia zaczela sie gryzc okrutnie z samczykiem mozna bylo
            sie domyslec, ze moze byc ciezarna. i pewnego wieczoru zobaczylismy w akwarium
            5 malenkich chomisiow. byly rozowe i malenkie jak fasolki. nazabawniej
            wygladaly gdy ssaly mleczko od swojej chomiczej mamy. a podczas gdy ja sie
            wywolalo, ona stawala na dwie lapki a jej maluchy wisialy jak na linie jeden
            przy drugi nieodrywajac pyszczkow od sutek. potem bylo nie mniej zabawnie kiedy
            takich 6 juz z futerkiem ganialo jeden za drugim albo brykaly. kazdy byl w
            innym kolorze. super kino zwierzece smile
            • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 21:37
              rybki, choisie, świnki morskie też przeżyłam
              a teraz jestem WRESZCIE posiadaczką szczęśliwą dwuch kocurzysk
              on jest biało-bury, a ona calutka buraska
              no jak to facet - małomówny i cały czas się spieszy, trochę niedotykalski
              ona - gadułka, drobniutka, pieszczoszka i... psotnica, jakiej na świecie
              drugiej nie ma na pewno
              dokładnie jak w powiedzeniu - gdzie diabeł nie może tam babę pośle
              a ją posyła prawie codziennie... wink)
              teraz juz trochę lepiej, bo dorosłą kobietą się stała, ale niedawno było
              jeszcze tak, że rano budziłam się, zastanawiając, co tam napsociła
              to samo, jak wracałam z pracy
              ale nie będę chwalic jej, bo pewnie coś spsoci wink)
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.02.04, 10:52
                Kasikku,Sloneczko
                ja tez ,a wlasciwie moje dziecie mialo chomiki parke.
                ilosc sie powiekszyla oczywiscie niebawem,
                porozdawal kolegom....
                mielismy je chyba przez rok,
                pozniej oddal koledze wszystko.

                a w wieku przedszkolnym zachcialo mu sie papuszek
                kupilismy parke
                nazawl ich Lisa i Lenart...
                byly dzikie,nie dawaly sie oswoic,
                mowili nam pozniej,ze trzeba miec tylko jednego ptaszka
                to oswojenie i nauka idzie perfekcyjnie.
                Lubilam je ,bo ladnie sobie spiewaly zawsze z rana
                jedyna rzecza niekorzystna bylo
                mase pior wszedzie,jednego letniego dnia wystawilismy
                je nadwor i po jakims czasie zauwazylismy,
                ze klatka przewrocona i papuszki zniknely,,,,
                od tego czasu nie bylo nic ze zwierzatek w domu,,,
                dopiero po paru latach zdecydowalismy sie na psiunka.
                • kendo Re: Zatancz ze swoim psem -ciekawostka - 01.03.04, 14:34
                  Przyjemnosc tanca byla dotad
                  zarezewowana dla ludzi,ale zaczyna sie to zmieniac.
                  W koncu jesli pies jest naszym najlepszym przyjacielem
                  czlowieka,dlaczego by nie mialby dotrzymac nam
                  kroku takze na parkiecie?
                  Aneta Heler (Holenderka)oferruje wlascicielom psow lekcje
                  tanca z ich czworonoznymi pupilkami.w tej szkole tacza mieszane
                  ludzko-psie pary :walca/tango/boogie.
                  Za osiem lekcji trzeba zaplacic 45 euro.
                  Zdaniem treserki psy bardzo chetnie
                  ucza sie podstawowych krokow:chodzenia do tylu/wkolko
                  przewrotow i przechodzenia miedzy nogami wlasciciela.
                  Kiedy psiunki poczuja sie pewne w tancu sa organizowane konkursy tanca
                  m.in.w USA i Wielkiej Brytani.
      • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.03.04, 18:28
        a mój ukochany zwierz to suczka , której już nie mam;-( ale była cudowna ,
        spędziła ze mną dzieciństwo, młodość.... razem chodziłyśmy na spacery...
        hihihihi ona miała obrożę skręconą ze sznurka , bo wtedy nie można było dostać
        nic, a tato kazał mi iść z nią przodem ,żeby nikt nie myślał ,że to jego pieswink
        hihihi bo nie była najpiękniejsza, taka biała, z rudymi uszami i troszku na
        grzbiecie.... kiedyś nawet uwzięła się na zająca i próbowała go dogobnić...
        mało brakowało , a bym miała jego futerko......smile
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.03.04, 22:02
          kochane nasze zwierzaczki....
          takie Itus "nierasowe" albo brzyduly
          sa najukochansze....
          u mojej Mamy zostal piesek,mieszaniec
          ni to jamnik ostrowlosy niewiadomo co,,,,
          a jak przyjezdzamy to szaleje z radosci
          az sika ze szczescia....
          Itus piszesz o obrozy,
          kolo nas szwed mial suke dobermana i nie nakladal jej zadnej obrozy
          szla luzem(grzeczniunia byla)a smycz wlasnie mial z powroza.
          nasz rasowiec co rosz nam wymysla
          nowe psoty bysmy sie nie nudzili smile)
          teraz wzielo go na jedzenie "lodow",
          jak wychodze na altane na papieroska to ciagnie sie odrazu za mna i
          na trawke i podjada resztki sniegu jak lody
          i jeszcze sie zlosci,ze na sile cignnac musze go do domu....
        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 08:01
          a wiecie co robi moja zula? jak jest lodowisko na boisku i jest lod taki do
          slizgania to ona rozpedza sie a potem staje na lapach i taaaaaaak jeedzie po
          tym lodzie. mozna skonac z widoku. aaaaaa i starsznie lubi krecic sie na
          karuzeli z małą i slizgac sie na takiej metalowej slizgawce. tylko trzeba ja
          wniesc bo nie zwykla wchodzic po drabince a potem znow prosi i slizga sie i
          znow prosi i tak w kolko, mozna skonacsmile)))) jakis chyba nienormalny ten moj
          pieswink
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 10:26
            ale macie fajna psiunie Slo.
            i niech ludziska nie mowia,ze psiunki nie mysla,,,,
            oni maja swoja osobowosc...

            nasze jak zobaczy zamarznieta kaluze,
            to lapa bedzie udezal w tafle lodowa
            by pekla i puzniej zajada kawaleczki lodu.
            tak to lubi,ze jak udezenie lapa nie pomoze
            to skacze czterema lapami na kaluze by popekala hi,hi
            wyglada to rowniez komicznie.
              • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:27
                achaaaaaaaa mamy jeszcze biala mysze. ale co to za mysza jak nie szczeka i nie
                merda ogonem?wink siedzi tylko i piszczy ze strachu. a w ogole jest to prezent
                na dzien kobiet dla Pauliny od jej klasowych kolegowsmile ( w ub. roku)
                a teraz chca sobie kupich chomika sad((((((((
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:29
                nad tym pracowal systematycznie,
                najpierw mu noga zgniotlam kaluze.
                puzniej nastepnym razem stanal i czekal na przydepniecie,
                niezrobilam tego ,
                wzielam jego lape i pokazalam jak ma sobe poradzic
                nastepne razy probowal sam i na pierwszej kaluzy sie nie
                udalo,ale nastepna zalatwil,
                poczekalam,podjadl sobie "loda i do domciu...
                a gdy w nastepnych dniach mrozik coraz wiekszy i jedna lapa nie starczala
                to chyba ze zlosci tak zrobil i udalo mu sie skaczac czterema lapami....hi,hi,
                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:59
                    to prawda Slo.
                    pieski daja tyle radosci.
                    Jak umarlo nam pierwsze psunio ,nam na rekach(mial wade serca)
                    to powstala tak ogromna pustka w domu,
                    ze nie mozna bylo sobie z nia poradzic,
                    nie mowie,tu o smutku i naszej rozpaczy
                    bo to inny rozdzial.
                    Byl tez dobermam,ale porownujac te dwa temperamenty
                    to ten pierwszy byl po prostu ANIOL,jak na ta rase,
                    czego nie mozna powiedziec o obecnym.....
                    trzeba byc jeden kroczek przed nim
                    w mysleniu i postepowaniu,bo inaczej on "zwycieza"....
                    mogla bym powiedziec,ze to rasa nie dla poczatkujacego wlasciciela psa....sad((
    • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 18:29
      Kendo, psiaki większość czasu spędzają na podwórku ,ale zaglądają chętnie do
      domu , czasami przesiadując prawie cały dzień, zaś kociaki przeważnie w domu
      lub na strychu, ale ciągnie strasznie ich na podwórkosmile
      ogólnie tolerują się, ale widac ,że są sympatie i tylko współistnienie, np.
      Milka - kocurka żyje w wielkiej przyjaźni z Brytanem - pies, jak byli mniejsi
      to szaleli po całym podwórku, teraz już rzadziej , bo on większy i silniejszy
      od niejsmile
      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 18:42
        u mnie za to jest symbioza niemalże wink)
        psik bawi się z kotami, nawet zaczepia i udaje że jest Bardzo-Złym-Psem, kiedy
        powie się "idź, dokucz kotu"
        a kocurzysko dokucza psu, kiedy do psa mówi się "zobacz, kot idzie do ciebie"
                      • kendo Re: nasza czarna perla 03.03.04, 20:33
                        kotow wrecz nienawidzi,
                        goni na oslep nawet sie kaleczac,
                        a wrony i wszystkie ptaszydla
                        nauczylismy by nie gonil....
                        zawsze kolo ogrodka wysypujemy dla nich resztki obiadu/
                        suchego chleba ,to lezy juz spokojnie na altanie
                        i patrzy na nas i znow na ptaki,
                        strzyze uszami,przekrecajac glowa
                        i robiac wielka zmarszczke na czole.....
                        czasami sobie cos mruknie,,pewnie to ze niema dozwolenia do gonitwy....

                        ale wiecie co nauczyl sie sluchac,
                        jak sroki na drzewie zaczna sie wydzierac to pedem biegnie
                        za nasza dzialke-komunalny teren ,
                        bo wie za tam sasiada kot chodzi....
                        i dlatego zawsze jes na linie....
                        • kendo Re: Itusiowy zwierzyniec 03.03.04, 20:38
                          to macie nieraz wesolo
                          obserwujac zabawe kocio-psia...
                          nasz jest na dworze dlugo zawsze latem.
                          w Polsce to normalne ,ze psiunki spia w budach
                          tu taki obrazek jest niespotykany
                          nawet na wsiach....
                          • kendo Re: nasza "czarna perla" 11.03.04, 12:04
                            wiecie,juz sie przestawil na czas letni...
                            nie pomaga tlumaczenie,ze musi poczekac do 11 :00
                            "wymialczy" z domu juz o 10:00 godz.
                            i pedzi z nosem przy ziemi niemal szorujac sciezke rowerowa
                            za zapachami milosci....
                            chce lezec juz na dworze,a ziemia jeszcze zmarznieta...
                            poszuka sobie w sloneczku miejsca i wyciagnie sie jak dlugi
                            i widac najwyraziniej sie upaja promyczkami slonecznymi....
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 23.03.04, 07:22
      kazdy pies ma swoje ulubione psoty. moja pieska swojego czasu uwielbiala kraść
      kuchenne sciereczki. jak dojrzala to w pysk i w nogi. potem przerzucila sie na
      skarpetki. jak dojrzala to skarpetki byly jej. ale ostatnimi czasy upodobala
      sobie pasek od szlafroka frotte. nie wiem co w nim tak atrakcyjnego zeby tak
      za nim szalec. jak juz zobaczy , ze mam szlafrok na sobie to tak skacze do gory
      i chwyta koncowki z kilknascie razy. zabawnie to wyglada bo ona jest malutka a
      skacze jak sprezynasmile uczepi sie jak rzep i nie odpuszczasmile
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 23.03.04, 11:56
        hi,hi, Slo,
        nie dziwila bym sie gdyby to slubny byl
        zafascynowany "troczkami szlafroka"
        ale psiunia hmmmmmmmmmmm...smile)))))))))

        ale na powaznie,niedziwie sie,
        moze jest zafascynowan Twym zapachem,
        zauwaz moze zmienilas cos z kosmetykow i nowy zapach ja "podnieca"

        nasze kradnie buty gosciom i chowa za stol w kuchni,
        lezy tak dlugo na bucie az niedostanie nagrody,
        skarpetki tez uwielbia,a zwlaszcza slubnego,
        wrecz czeka na nie gdy sie rozbiera,
        jak dostanie to od razu powstaja "azurowe"
        ale pancio ma zawsze podwojne pary....
            • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.04.04, 13:33
              podobnie jest u nas Kasikku,

              choc psiun niema konkurencji,
              to jak dziele miesko lub przyprawiam mielone
              stoi juz przymnie i nosem wodzi po szafce,
              zawsze cos dostanie,a jak czeka dluzsza chwile to az mu z pysisa slina kapiesmile)

              swoich kulek nieje w domu,
              slubne bierze do woreczka i karmi go na dworze na spacerze smile)
              wtedy zje swoja porcje....rozpieszczony "djabelek"
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.04.04, 20:50
      czy Wasze zwierzaki jedza cos "nienormalnego"? tzn chodzi mi tu o cos takiego
      zcego nie powinny jesc a bardzo lubia. moja suczka starsznie uwielbia mleko
      choc jak weterynarz pow., ze nie nalezy psu dawac mleka bo to nie psowaty
      napoj. ale procz tego lubi np. wszytsko co mleczne, kiszone ogorki i kapuste,
      surowa cebule, owoce, o slodkosciach nie wspomne. na sam widok piszczy z
      radoscismile
      • kendo Re: przysmaki naszych ulubiencow;)) 09.04.04, 22:11
        haha,trafilas w 10-siatke Slo,
        a teraz czytaj co nasz lubi:

        -jak robie watrobke z kurczaka to malo na piec
        nie wejdzie lapami,przy obiedize nie moze sie doczekac
        kiedy bedziemy gotowi z naszym jedzeniem,by dostal swoja porcje,
        -kawe z mlekiem ze szklanki ,
        tez jak kot wychlepce,
        -bigos z golonka,
        -mleko tez,ale w mikrofali podgrzewam,
        ze wzgledu,zeby nie dostal kataru kiszek od zimnego,
        -golabki,
        -kurczaka w kazdej postaci i kure gotowana,
        -mielone,surowe i smazone,
        ryby w kazdej postaci,nawet makrele w pomidorach.
        -za czekolada przepada,ale krzycze na slubnego,
        by mu nie dawal,
        -
            • kendo Re: czego nie lubia ulubiency;)) 10.04.04, 10:35
              u mojej Mamy kundelek,
              jak szybko poczuje,ze sie obiera marchewke,
              waruje i prosi o kawaleczek.

              Mielismy dawno temu Dalmatynke,
              zajadala sie cytryna podobnie jak pancio,
              z zoldkiem trzeba bylo ja ganiac po calym mieszkaniu,
              natomiast przedostatni Doberman uwielbial zoldko,
              jak smarowalo sie kanapki to lubial oblizywac
              maslo z drewnianego nozyka do masla.
            • kasikk Re: czego nie lubia ulubiency;)) 16.04.04, 14:42
              piesio kocha:
              surowe zółdko od panierki do kotletów
              makaronik
              ziemniaczki w różnych postaciach smile)
              a poza tym mało czego nie lubi
              koty za to kochają:
              zielone oliwki
              placki ziemniaczane
              marchewkę z marchewki z groszkiem (tutas)
              serek żółty (pszczółka)
              naleśniki- placek bez nadzienia
              smile)
                • kendo Re: szycie Papilonka 16.04.04, 16:11
                  i wiecie,
                  ze dzis weterynarka polozyla az 10 szfowsad(
                  dostal zastrzyk pinicilinowy
                  i tabletki penicilnowe i tabletki na bol.
                  Taka dziure mu labrador chapa na samej lopatce u gory.
                  zeszyla go "nicmi",ktore sie same maja rozlasowac ,
                  tak,ze nie bedzie trzeba jechac na zdjecie szfow ..usch
                  biedaczysko male....sad(((
                    • kendo Re: szycie Papilonka 16.04.04, 17:37
                      Itus
                      dziekuje,poglaskam go i podrapie
                      w Twoim imieniu wink))

                      to moj doberman nie chodzil na kursy
                      a grzeczny jest,nigdy nie zaatakowal jeszcze zadnego psa,
                      odchodzi jak poczuje,ze to szczeniak,
                      albo pokaze postawa,
                      ze niechce zeby szczeniaczek sie do niego zblizal.
                      • kendo Re: nieszczesliwy dobermanek 24.04.04, 11:10
                        wczoraj bawil sie tak cudownie z wipetem(zap.fonetyczny)
                        biegali/bawili sie w berka
                        az sie zdezyli,widac bylo ze niegroznie
                        ale oba psiuny przybiegly kulejace.
                        wipet utykal na przednia lapke
                        a nasz na tylna.
                        nocka byla z glowy,mimo ze dostal
                        tabletke od bolu to lezal jak nalesnik i plakal cala noc.
                        zaraz jedziemy do kliniki zwierzecej,
                        lapka obrzmiala nie moze na nia stanac.sad(
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 25.04.04, 10:48
        Sloo
        dziekuje,przespalismy wszyscy nawet dobrze,
        ale psiunus nie opiera sie na lapce,
        obciaza zdrowa juz wczesniej operowana lapke i tak mysle,
        ze moze sie to zle skonczyc (wazy 45,2 kg.troche za duzy ciezar)usch!!!!!!!!
        w poniedzialek dzwonimy do chirurga ,
        zobaczymy co powie ...sad(
          • kendo Re: jak tam psia łapka? 02.05.04, 17:10
            hihi, Kasikku
            kotki poczuli ciepelko i nadworek chca,
            albo na otwartym balkoniku polezec w sloneczkuwink)

            psiunus kuleje nadal,
            choc moze mniej jakbym
            gdy ma mnie poobgryzac na bioderkach,
            slubne mowi,ze robi mi w ten sposob wysysanie tluszczuwink)))))))))))))
            4 maja jedziemy do ortopedy usch,az sie bojesad(
            • kendo Re: jak tam psia łapka?operacji nie bedzie:)) 04.05.04, 18:12
              wrocili moi panowie od weterynaza.
              tak sie balam,ze nie pojechalam z nimi
              a wyslalam tesciowa....
              lekarz postanowil nieoperowac,
              bo zaciezki psiunek i by uszkodzil z koleji
              juz pierwsza noge operowana uprzednio uschh
              pokazaly sie jakies zastrzyki i nasz psiunek "jako krolik doswiadczalny"
              ma wziasc serie 4 szt.
              + specyjalne tabletki na pobudzenie przyrostu"chrzastek" w biodrze.
              dzis dostal juz jeden zastrzyk
              i nastepne w tygodniowym odstepie,
              ponoc niema ubocnego dzialania,
              ale czy im wierzyc?????
              psiunek nie powie czy go cos boli
              musimy sami obserwowac zachowanie jego.
              ma miec krociutkie spacerki i bez biegania,
              a tak mu sie chce wyrwac gdzies i pobiegac
              a nie umie zrozumiec,ze nie wolnosad
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 06.05.04, 23:33
        hihi,psiunus,dobrzeje,
        kanapka jego z kuchni wyniesiona
        by nie wskakiwal i nienadwyrezal lapki,
        lezy na materacu na podlodze
        i lapkami po kabelkach "przejechal"
        co komp podlaczony do siecismile))))))))))))))
        ale teraz juz chyba bedzie dzialacsmile)
          • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.05.04, 21:35
            a ja wczoraj byłam ze swoimi zwierzami w lesiesmile
            ale się wybiegały ... az miło było patrzećsmile
            a potem przegląd kleszczy był... i jakie grzeczne stały, jak nigdywink
            a najlepsza była sytuacja , jak jeden z psiaków wszedł dla ochlody do kałuży i
            zauważam nagle ,ze powoli jest go coraz mniej na wierzchuwink))))
            na szczęście w porę zainterweniowałamwink)))))))
            • kendo Re: kleszcze...brrrrrrrrrrrrrrrrrr 25.05.04, 16:06
              **Itus
              u nas zatrzesienie tego "badziewia"
              co drugi dzien jakiegos sciagamy,
              naszczescie nie zdazy sie wkleszczyc....
              przewaznie placuja cie w pachwinkach,
              jest cierpliwy bardzo gdy go wyciagamy....
              kolo uszu tez maja zwyczaj sie wkleszczac....

              to co ???
              kaluza byla bajorkiem???
              czy tak mocno sie taplal dla ochlody,
              ze nie moglas patrzec na to????
              • kendo Re: piesio prawie zdrowy;)) 25.05.04, 16:09
                lekarz zadowolony z zastosowania zastezykow....
                nie bedzie trzeba operowac....
                musi byc jednak w stanie "nierozrabiajacym"
                bo moze sie pogorszyc....
                tabletki bedzie jeszcze zazywal
                jako srodek wspomagajacy przyrost chrzastki.
                  • hdp Re: ciekawe co mysli.... 10.06.04, 12:44
                    kendo napisała:

                    > o tym piesiowink))))))))))))))
                    >
                    > fakty.interia.pl/zdnia?gal=33304&nr=1


                    teraz moze sie uda z poprawka....

                    fakty.interia.pl/zdnia?gal=333043&nr=6
                    przepraszam za blad.
                      • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 09:28
                        pozyczylma link od Malej:

                        www.pudel.pl

                        a to podobny dobus do mojego,
                        moj ma ogonek i cale uszka nieoperowane,
                        spokojna i kochana psiunka.

                        www.doberman.pl
                        • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 09:30
                          kendo napisała:

                          > pozyczylma link od Malej:
                          >
                          > www.pudel.pl
                          >
                          > a to podobny dobus do mojego,
                          > moj ma ogonek i cale uszka nieoperowane,
                          > spokojna i kochana psiunka.
                          >
                          > www.doberman.pl
                          *********************************************

                          www.pudel.pl
                          www.doberman.pl
                          zawsze cos pokickam z linkamisad(
                          ale teraz bedzie chyba na czerwonosmile)
                          • jtka Re: psiunki.... 11.06.04, 21:00
                            jak było bez czerwonego to sobie wpisałam ręcznie, obejrzałam, pikne psuniesmile
                            a ja mam zwykłe mieszańce podwórkowe, a raczej ulicznewink))ale są kochane -
                            oczywiście jak nie narozrabiająwink
                            • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 21:23
                              mowia Itus,
                              ze mieszance sa madrzejsze od rasowych,
                              bardziej wierniesze....

                              dzis w naszym Kurierze napisali,
                              ze psiunki sie rozwijaja do trzyletniego dziecka,
                              zapamietuje 200 slow,porcz tych normalnych komend....
                              podam linka po szwedzku,chociaz mozna popatrzec nanie...

                              www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,490485,00.html
    • ulalka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 15.06.04, 21:36
      a ja mam Kiciakasmile
      ten to aparat wink ostatnio poluje na muchy, przez co moj sen bywa nieco
      krotki wink jak nie ma much, to z kolei gra mi w nocy na skrzypacach.. wydajac
      przy tym odglowy podobne - w jego mniemaniu ;P - do spiewu wink
      slodki jest, kiedy sie przytuli do mnie, uwali tak ciezko na kolanach, jak
      wroce z pracy wreszcie i mrauczy mrauuu.... big_grin
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.06.04, 23:52
        freewolf napisał:

        > Hrud – taki mały, miły konik.
        **lubie obserwowac konie,
        **ale jeszcze nigdy nie poglaskalam
        **niektore sie mi nawet podobaja,
        **blisko mnie jest szkolka dla dzieci jezdziecka

        > A pluszowe też się liczą?
        > Jeśli tak, to mam liska.
        **tz.lisek pluszowy?? taka pierwasz przytulanka??
        • freewolf Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.06.04, 22:09
          kendo napisała:

          > **lubie obserwowac konie,
          > **ale jeszcze nigdy nie poglaskalam
          > **niektore sie mi nawet podobaja,
          > **blisko mnie jest szkolka dla dzieci jezdziecka

          Zachęcam do spróbowania. Nie tylko pogłaskania, ale i jazdy.
          Swoją drogą, dlaczego prawie wszyscy boją się koni?
          To tylko pół tony ciepła i przywiązania.
          (oczywiście z odpowiednią do gabarytów siłą) smile

          > **tz.lisek pluszowy?? taka pierwasz przytulanka??

          Nie, uratowałem ją niedawno przed koszem na śmieci. Należała do mojego
          młodszego, który już trochę wyrósł. Tak smutno na mnie patrzyła z pudła z
          rzeczami na śmietnik, że nie miałem serca jej tam zostawić.
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.06.04, 22:15
            **freewolf
            jak pamiecia siegne ,
            mala bylam i balam sie kon....
            slubne zawsze zacheca mnie do poglaskania kucykow,
            ktore spotykamy na spacerze z psiuna,
            pozniej sa duze /dorodne piekne okazy,
            upajam sie ich widokiem ale niemam odwagi....

            mam tez pierwszego pluszaka -misia mojego dzieciecia....
            siedzi obecnie w regale z ksiazkami
            i mysle oprawic go w ramke pod szybke na pamiatke,
            to tak grzeje seducho,
            jak sie patrzy na zachwana rzecz z tak odleglych czasow.
            milego wieczoru.
                • freewolf Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 18.06.04, 09:15
                  kendo napisała:

                  > ha,ha,
                  > slubny gdyby dostal pozwolenie
                  > to zrobil by z domu istny zwierzyniec ....

                  Podejście psychologiczne:
                  Twój ślubny ma po prostu duże pokłady niespełnionego instynktu macierzyńskiego.
                  Wniosek: kup mu hodowlę mrówek - gdy będzie musiał nazwać wszystkie 1000 sztuk,
                  będzie mógł się nimi opiekować głaskać je, karmić będzie w siódmym niebie. smile
                    • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:22
                      >kendo napisala 16.06.2004 23:33
                      ________________________________

                      >oj do!
                      >nie wiedzialam.ze koniki nie lubia zapachu szampana....
                      >zmieniamy zatem toczek na kask
                      >tak bedzie bezpieczniej....
                      >jeno ja sie strasznie konikow bojesad(
                      • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:27
                        >freewolf napisal17.06.2004 22:05
                        _________________________________
                        >kendo napisala:
                        >>jeno ja sie strasznie konikow bojesad(

                        Nie ma powodu.
                        No moze jeden-konie czasem zbyt intensywnie okazuja sympatie.
                        (czytaj-powstaja efektowne fioletowe slady po zebach na ramieniu) smile
                          • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:40
                            freewolf napisal 17:06:2044 23:03
                            ________________________________________
                            >kendo napisala:
                            >o dziekuje za takie okazywanie radosci....
                            >ale musze sie kiedys odwazyc.

                            Maja jeszcze inne metody.Na przyklad gdy zaczna sie do ciebie przytulac.
                            Przepycha cie do sciany boksu.I przyciska,przyciska...
                            (ok.wiecej straszyc nie bede,trochu przesadzilem,to na prawde mile i
                            sympatyczne zwierzeta,a oblaskawione marchewka lub kostka cukru(lapowkarstwo
                            sie szerzy)staja sie 100% przyjacielskie) smile
                            • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:48
                              kendo napisala 17.06.2004 23:25
                              _______________________________________
                              tak slubny zawsze ma jabko w kieszeni
                              biegna do niego,jak zobacza z daleka,
                              widac,ze sie ciesza,czekaja na glaskanie po nosie....

                              ja jakos nie moge "zlapac" ich "jezyka"
                              czyli to co moge odczytac z ruchow mojego psiuny,

                              a wiesz,zesmy znarowili watek????
                              piszemy w Domu MOdy
                              gdzie mamy temat tylko o zwierzatkach....
                              nastepna odpowiedz czekam na temacie"czy masz ulubionego zwierzaka"-dziekuje.
                              • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 12:00
                                freewolf napisal 18.06.2004 09:12
                                __________________________________________
                                kendo napisała:

                                > kendo napisala 17.06.2004 23:25
                                > _______________________________________
                                > tak slubny zawsze ma jabko w kieszeni
                                > biegna do niego,jak zobacza z daleka,
                                > widac,ze sie ciesza,czekaja na glaskanie po nosie....

                                freewolf=Gdyz to zawsze zwierzaki o wiele bardziej przyjacielskie od psow

                                >
                                > ja jakos nie moge "zlapac" ich "jezyka"
                                > czyli to co moge odczytac z ruchow mojego psiuny,

                                freewolf=Gdyz nie masz treningu.Wszystko jest kwestia wprawy.
                                (czytaj-patrz uszy,jak kon polozy ja po sobie lub odwroci do tylu to
                                zwiewaj,gdyz najprawdopodobniej jest nie w chumorz) smile

                                >
                                > a wiesz,zesmy znarowili watek????
                                > piszemy w Domu MOdy
                                > gdzie mamy temat tylko o zwierzatkach....
                                > nastepna odpowiedz czekam na temacie"czy masz ulubionego zwierzaka"-dziekuje.
                                freewolf=
                                Po moim/Twoim*trupie.smile
                                1.To kwestia wygody-nie musze skakac po watkach,zeby odswierzyc pamiec o
                                poprzednich postach.
                                2.W regulaminie forum nie ma na temat tematycznosci watkow.
                                3.Przejdzmy do tematow egzystencjonalnych:zycie bez pierwiastka chaosu bylo by
                                nudne i monotonne.smile
                                ____________________________
                                *niepotrzebne skreslic

                                • kendo Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 12:13


                                  > freewolf napisal 18.06.2004 09:12
                                  > ___________________________________

                                  >
                                  > Gdyz to zawsze zwierzaki o wiele bardziej przyjacielskie od psow

                                  **niemoge sie wypowiedziec w temacie,
                                  poniewaz nieznam temperametu i mentalnosci konia.
                                  >
                                  > >

                                  >
                                  > freewolf=Gdyz nie masz treningu.Wszystko jest kwestia wprawy.
                                  > (czytaj-patrz uszy,jak kon polozy ja po sobie lub odwroci do tylu to
                                  > zwiewaj,gdyz najprawdopodobniej jest nie w chumorz) smile

                                  **bede zwracac teraz uwage na ich zachowanie.
                                  >
                                  > >
                                  > > a wiesz,zesmy znarowili watek????
                                  > > piszemy w Domu MOdy
                                  > > gdzie mamy temat tylko o zwierzatkach....
                                  > > nastepna odpowiedz czekam na temacie"czy masz ulubionego zwierzaka"-dzieku
                                  > je.

                                  > freewolf=
                                  > Po moim/Twoim*trupie.smile
                                  > 1.To kwestia wygody-nie musze skakac po watkach,zeby odswierzyc pamiec o
                                  > poprzednich postach.
                                  > 2.W regulaminie forum nie ma na temat tematycznosci watkow.
                                  > 3.Przejdzmy do tematow egzystencjonalnych:zycie bez pierwiastka chaosu bylo by
                                  > nudne i monotonne.smile
                                  > ____________________________
                                  > *niepotrzebne skreslic
                                  >
                                  wilczku nie bedziemy sie deptac po "trupach"
                                  i jak widzisz nic nie skreslilam,
                                  uznalam,ze wszystko jest cenne i przenioslam tam gdzie bylo moje
                                  zyczenie/propozycja

                                  zrobiles jak chciales,tak samo jak i ja,
                                  zauwazyles ,ze dla twojej wygody(zebys nie skakal po tematach) a dla mojego
                                  spelnienia zyczenia
                                  przenioslam wszystkie nasze w/w posty "TU"

                                  Wiesz Twoje wskazowki sa bardzo cenne dla mnie
                                  i pragnelam je miec w tym "watku",
                                  zeby w kazdej chwili siegnac po nie.
                                  inaczej umyka nam z pamieci,ze konika trzeba by bylo szukac w Domu Modywink)

                                  mysle,ze nie wezmiesz mi mojego posuniecia za zle....
                                  usciski i buziaczki i milego dnia zycze.
                                  • freewolf Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 13:06
                                    kendo napisała:

                                    > mysle,ze nie wezmiesz mi mojego posuniecia za zle....
                                    > usciski i buziaczki i milego dnia zycze.

                                    Jak mawia mój znajomy do żony, gdy ma już jej dość:
                                    "Pani kazać, Igor słuchać." smile
                                    A poważniej (ale tylko trochę) - należy jeść dużo fosforu (rybki, rybki,
                                    rybki) - podobno pomaga na pamięć. smile
                                    (A jak nie pomoże, to przynajmniej nie zaszkodzi - owoce morza są pycha.)
                                    Ok, na wszelkie pytania, skargi, wnioski i zażalenia dotyczące koni będę
                                    odpowiadać tutaj.
                                    • kendo Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 13:25
                                      freewolf napisał:

                                      > kendo napisała:
                                      >
                                      > > mysle,ze nie wezmiesz mi mojego posuniecia za zle....
                                      > > usciski i buziaczki i milego dnia zycze.
                                      >
                                      > Jak mawia mój znajomy do żony, gdy ma już jej dość:
                                      > "Pani kazać, Igor słuchać." smile

                                      ** chyba Cie nie zniechecialm do przebywania na Vistuli
                                      przez moje zyczenie/pragnienie
                                      mowia niektorzy,ze dobrze jest sobie "pozyczyc i popragnac"wink)


                                      > A poważniej (ale tylko trochę) - należy jeść dużo fosforu (rybki, rybki,
                                      > rybki) - podobno pomaga na pamięć. smile
                                      > (A jak nie pomoże, to przynajmniej nie zaszkodzi - owoce morza są pycha.)

                                      **spozywam ich chyba w nadmiarze,
                                      bo bardzo lubie i moze cel sie mija z efektem
                                      "bo co zaduzo to niezdrowo"-tak mowi sie czasami,
                                      slubne nieraz mowi,ze chyba odplyne ...........smile)


                                      > Ok, na wszelkie pytania, skargi, wnioski i zażalenia dotyczące koni będę
                                      > odpowiadać tutaj.

                                      **ciesze sie bardzo,
                                      ze chcesz sie dzielic Swoimi doswiadczeniami i wiedza
                                      o koniach.
                                      pozdrawiam milunio..
                                      • freewolf Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 13:35
                                        kendo napisała:

                                        > ** chyba Cie nie zniechecialm do przebywania na Vistuli
                                        > przez moje zyczenie/pragnienie
                                        > mowia niektorzy,ze dobrze jest sobie "pozyczyc i popragnac"wink)

                                        W zasadzie powinienem na początku mojego pojawienia się tutaj zaznaczyć, że
                                        czasem przejawiam specyficzne poczucie humoru wynikające z podchodzenia do
                                        życia z dystansem i lekką ironią. Więc niniejszym oficjalnie informuję o
                                        tym. smile)
                                        Poza tym jest tu tak niesamowicie miła i sympatyczna atmosfera, że wątpię, aby
                                        udało się wam mnie kiedyś pozbyć. smile
                                        (wiem, wiem, strasznie się podlizuję) wink

                                        > **spozywam ich chyba w nadmiarze,
                                        > bo bardzo lubie i moze cel sie mija z efektem
                                        > "bo co zaduzo to niezdrowo"-tak mowi sie czasami,
                                        > slubne nieraz mowi,ze chyba odplyne ...........smile)

                                        1. Co nie zabija - wzmacnia.
                                        (może ktoś mi przypomni, który filozof to powiedział, ja stawiam na Senekę, ale
                                        nie jestem pewny)
                                        2. Podobno dopóki nie rosną od tego skrzela, wszystko jest ok. smile

                                        > **ciesze sie bardzo,
                                        > ze chcesz sie dzielic Swoimi doswiadczeniami i wiedza
                                        > o koniach.
                                        > pozdrawiam milunio..

                                        Wiedza moja jest raczej nikła (kieruję sie głównie intuicją).
                                        Ale w razie czego podpytam się mojego guru.
                                        (Z tego miejsca chciałbym tu pozdrowić Wannę, oby jej się długo w zdrowiu i
                                        szczęściu żyło.) smile
                                        Kendo, trzymaj się ciepło.
                                        • kendo Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 14:13
                                          **wilczku
                                          wiesz jestes slodkim lobuziakiem....

                                          nigdy nie mamy/mam w zamiarze kogos przeganiac
                                          wrecz przeciwnie,
                                          jest bardzo milo miec Kogos takiego jak TY.

                                          co do filozofow nie orietuje sie....

                                          z rybkami niema problemu....
                                          ale srodowisko morskie jest w pewnym stopniu zatrute,
                                          wiec moze dostaje jakis skutek ubocznywink)))))))))))

                                          Zyczenia pozostaj widoczne.......

                                          bede sie dzielic spostrzezeniami/pytaniami o konikach.

                                          miej sobie milunio....musze do biblioteki gnac.
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 22.07.04, 10:48
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > a lubicie taz lyse koty albo lyse psy z pedzlami na uszach i ogonie?
                                                    > bo ja to nawet patzrec na "to cos" nie moge.

                                                    **sloo
                                                    lysych kociakow nie widzialam
                                                    ale "goly chinski piesek "tak,
                                                    maj znajomi na nastepnym osiedlu takiego psiunke,
                                                    fajny jest....jesienia/zima nakladaja mu plaszczyk by niezmarzl,
                                                    a latem nie moga byc na sloncu bo poparza sobie skore,
                                                    trzeba je natluszczac....
                                                  • kendo Re:ludzie sa podli............... 22.07.04, 10:54
                                                    dzis w naszej gazecie pisali,
                                                    ze 20 letni student i 27letnia kobieta z Londynu
                                                    zostali zatrzymani na lotnisku w Amsterdamie.
                                                    Celinicy zauwazyli,ze Labradory nie czuja sie najlepiej
                                                    po badaniach weterynaskich
                                                    okazalo sie ,ze mieli woperowane 1,3 kg kokainy
                                                    warte na marknadzie 1,7 milj.koron.
                                                    Suczki nie udalo sie uratowac,natomiast Rex czuje sie juz dobrze.
                                                    Czekaja obecnie na wyrok sadu we wrzesniu....
                                                    powinni ich solidnie ukarac za :
                                                    *przemyt narkotykow
                                                    * za znecanie sie nad zwierzetami
                                                    *i doprowadzenie do smierci psiuny....
                                                    to straszne....podle...niehumanitarne...FU!!!!
                                                  • kendo Re: upaly.................. 31.07.04, 10:21
                                                    moj dobermanek
                                                    ciezko znosi upaly,
                                                    najchetniej wchodzi pod choinki
                                                    by sie ochlodzic,kopiac wielkie
                                                    doly pod nimi....
                                                    a noca najchetniej by przebywal na dworze,
                                                    bo w domciu jak w saunie..sad((((((((((((
                                                    nawet niema za bardzo apetytu...
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 01.08.04, 23:44
                                                    im sie zawsze takie czulosci przytrafiaja
                                                    calkiem nieswiadomie..
                                                    slubne wiele razy bylo
                                                    "ukaszone" w nos/kolo oka,
                                                    tak niefortunnie,ze musialo w domu zostac zamiast do pracy iscsmile)
                                                    nasz ma jeszcze taka wade,ze szczypie
                                                    przednimi zabkami,
                                                    mam slad na nadgarstku do dzis....
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 02.08.04, 10:13
                                                    freewolf napisał:

                                                    > kendo napisała:
                                                    >
                                                    > > im sie zawsze takie czulosci przytrafiaja
                                                    > > calkiem nieswiadomie.. (itd.)
                                                    >
                                                    > Niech zgadnę, o poszarpanych wielokrotnie nogawkach spodni nawet nie warto
                                                    już
                                                    > wspominać. smile

                                                    **to malo,
                                                    ja nie moglam chodzic w sukienkach i spudniczkach,
                                                    zawsze szczeniaczek zabkami sie wieszal,
                                                    stwarzal mi nowe kreacje
                                                    z fredzelkami....
                                                    puzniej przezucil sie na moje klapeczki....
                                                    i tak do pol roku trzeba bylo
                                                    pilnowac rozrabiake,uwazal to za najbardziej udana zabawe.
                                                  • kasikk Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 02.08.04, 11:42
                                                    koteczki mają to samo, co szczeniaczki wink)
                                                    dodatkowo sweterki robią się "bukle" (kurcze, nie wiem jak się to pisze wink)

                                                    a mój psi potwór daje buziaczki w ucho
                                                    z podgryzaniem delikatnym przednimi ząbkami wink)
                                                    urocze to jest
                                                  • kendo Re:co w Atenach sie dzieje to straszne 13.08.04, 17:59
                                                    ktos zatrul bezpanskie psy w Atenach i pobliskich masteczkach
                                                    "koktailem ":trutka na myszy i trucizna na chwasty....
                                                    miasto ma byc "czyste" na czas olimpiady.
                                                    Nikt niechce sie przyznac do tak chaniebnego czynu,
                                                    burmistrz dla zalagodzenia sprawy zakupil ze schroniska dwa bezdomne psy...
                                                    W Grecji jest 200 000 bezpanskich psow
                                                    w tym 15 tysiecy w Atenach i pobliskich miasteczkach.
                                                    Psy ktore nie umarly od razu od "koktailu"
                                                    meczyly sie dwa,trzy dni....
                                                    to straszne...jak ktos mogl podjac taka decyzje....
                                                    przeciez humanitarniej by bylo ich uspic.
                                                  • mala20033 Re:co w Atenach sie dzieje to straszne 13.08.04, 23:06
                                                    Moj pierwszy psiak umieral w meczarniach na nosowke..jak czytam co ludzie tym
                                                    biednym zwierzakom robia to nie wiem co bym zrobila gdybym mogla..I to branie
                                                    dla zabawy psiakow i potem ich wyrzucanie,bo przeszkadzaja..Ludzie sa czasem
                                                    gorsi niz zwierzeta..
                                                  • kendo Re:rozpieszczone psiuny....... 09.09.04, 21:53
                                                    nick000 napisał:

                                                    > ...muszę to napisAć zanim odejdę...
                                                    > ...to jest bardzo SZCZĘŚLIWY pies...

                                                    tak mowia wszyscy polacy co nas odwiedzaja,
                                                    "ze nie kazde dziecko w kraju tak ma"
                                                    jak nasz psiun....

                                                    dzis byl na obcieciu pazurow,
                                                    chodzi teraz tak cichutkowink)
                                                    a jakie lapy sliczne mu sie zrobilywink)
                                                    spal niemal caly dzien,bo dostal zastrzyk na spanie
                                                    do obcinania,na przednich lapach mial duzo za duze
                                                    i ryzyko bylo,ze bedzie krwawic....
                                                    tylne pazury daje chcetnie obciac
                                                    a reszte trzeba sie nameczyc....
                                                  • kendo Re:rozpieszczony kociak ....... 28.09.04, 13:25
                                                    www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,539390,00.html
                                                    angielski kotek siedmioletni Sam,
                                                    zostal zapasiony przez swojego pancia,
                                                    przez jego milosc do kociaka.
                                                    Obecnie kot znajduje sie w odchudzajacym pensjonacie dla zwierzat.
                                                    z 15 kg. bo tyle wazy kocie ,
                                                    trzeba go powrocic do wagi "lekkiej"

                                                    "zawsze mowilam,ze slepa milosc moze zabic"
                                                  • slo-onko Re:rozpieszczony kociak ....... 28.09.04, 17:11
                                                    kendo napisała:

                                                    > www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,539390,00.html
                                                    > angielski kotek siedmioletni Sam,
                                                    > zostal zapasiony przez swojego pancia,
                                                    > przez jego milosc do kociaka.
                                                    > Obecnie kot znajduje sie w odchudzajacym pensjonacie dla zwierzat.
                                                    > z 15 kg. bo tyle wazy kocie ,
                                                    > trzeba go powrocic do wagi "lekkiej"
                                                    >
                                                    > "zawsze mowilam,ze slepa milosc moze zabic"


                                                    niech ten gosc zacznie leczenie od siebie bo coz z jego mozgiem nie tego.
                                                    biedy kot.
                                                  • kendo Re:Psi paszport............. 01.10.04, 10:15
                                                    wiecie ,ze od dzis
                                                    psiuny wyjezdzajace z kraju za granice
                                                    musza miec swoj paszport ze zdjeciem
                                                    i danymi psimi tzn:
                                                    czip w uchu lub tatuaz numerowy,
                                                    karte zdrowia:swierdzajaca
                                                    o zaszczepieniu przeciw wciekliznie
                                                    i innych szczepieniach.