Dodaj do ulubionych

Kulinarne ...to i owo...

18.09.12, 10:08
Kulinarni historycy, potrawe z nozek wywodza z kuchni prymitywnch
plemion indianskich zamieszkujacych teren dzisiejszej Kanady.
A teraz jest tak popularna w naszej kuchni.
-Lusia-

Obserwuj wątek
    • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 18.09.12, 10:15
      SERWOWANIE --WIN--

      Podawanie wina i ich temperatura;
      * biale wytrawne 8-10 stopi C
      * czerwone wina wytrawne 16 - 18 stopni C
      * Wina deserowe 14-16 stopni C
      * wina ziolowe 12-14 stopni C
      * szampan i inne wina 6-8 stopni C
      * mocno oziebic wina biale. rozowe i musujace
      * lekko schadac wina deserowe

      1 lampka wina czerwonego wplywa korzystnie na zdrowie.
      -Lusia-
      • greis52 Re: Kulinarne ...to i owo... 18.09.12, 10:38
        "Naukowców zastanowiło, dlaczego Francuzi z regioniu Bordeaux umierają na choroby serca najrzadziej na świecie. Badania wykazały, że Francuzi zawdzięczają zdrowie miłości do czerwonego wina, które piją systematycznie, ale w niewielkich ilościach."

        to na zdrowie!!!!

        • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 18.09.12, 17:24
          Zdziwilo mnie pewnego razu bedac w Polsce, chcialam
          zamowic czerwone wino w restauracji, kelnerka sie zdziwila,
          mowila ze latem pije sie biale???
          A to nie prawda, a z drugiej strony klient nasz pan i powinnam
          dostac, to co chcialam zamowic!!! czy jak uwazacie????
          -Lusia-
          • greis52 Re: Kulinarne ...to i owo... 21.09.12, 11:32
            ja slyszalam ze biale pija sie do bialych mies a czerwone do czewonych....
            ale to wszystko zalezy od tego co kto lubi,
            jak lubie polslodkie kolorem nie zawsze sie sugeruje
            a klient zawsze ma racjewink i bastawink
    • slo-onko powidła śliwkowe dla leniwych 21.09.12, 13:13
      powidła każdy zna i smakowal nie raz i pewnie wszystkie forumowiczki doskonale znaja sposob jak je fajnie ugotowac. wczoraj dowiedzialam sie jak zrobic powidla wg przepisu z wielkiego zarcia. sliwki na powidla powinny byc bardzo dojrzale, natomiast te,ktore sa dla "leniwych" moga byc "normalne",a w kolejnosci przygotowuje sie je tak:
      3 kg sliwek bez pestek
      3 lyzki octu
      0,5 kg cukru
      wszytsko wymieszac, odstawic na 24 godziny
      po tym czasie nalezy garnek z owocami ustawic na sredniej wielkosci gazie, gotowac odkryte, nie mieszajac przez 3 godziny. po 3 h przez kolejne pol godziny mieszac. po 3,5 godzinie ponapelniac sloiki,wywrocic do gory dnem.
      podobno nie stzrela dzem w gore, podobno sie nie przypala,podobno znakomite w smaku wg setek opinii z WŻ. dzisiaj bede gotowac, wyprobuje,jesli przepis sprawdzi sie to go polece. jesli to ma byc tak prosto i tak szybko to bede gotowac kolejny garnek powidel.
      a moze ktoras z forumianek stosowala ten przepis i zechce podzielic sie opinia?
      • lusia_janusia Re: powidła śliwkowe dla leniwych 21.09.12, 14:42
        Niestety SLONKO ja wogole nie uzywam jako takiego
        dzemu lub powidel, chyba ze dostane darmowe jablka,
        to robie po tutejszemu "Äppel mus", ktorego uzywam
        na drozdzowke.
        Ale przepis ciekwawy i godny wyprobowania, mialam troche
        sliwek od Kendo to popakowalam w soloiki i przesypalam cukrem.
        Teraz widzialam sliwki na rynku po 25-30 kr, to sie nie oplaca
        ekonomicznie, bo wyjdzie duza ilosc nawet z 1/2 porcji.
        Ale moze kiedys w przyszlosci zrobimy razem z KENDO.
        Przyjemnej pracki i udanego rezultatu zycze.
        -Lusia-
        • henryk245 Re: Kulinarne ...to i owo... 25.09.12, 20:07
          noo moge sobie wyobrazic, moze zadzwonic do lokalnego
          radia by ostrzegli kierowcow przed szalecjaca fotografka ? he he

          noo dobra,zrob kilka zdjec z city i z parkow
          i zamiesc na Vistuli - bedziemy podziwiac.

          puki co
          Nocy Dobrej Wsiem Zycze
          • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 25.09.12, 21:08
            Mam juz wprowadzona instrukcje w kompie i beda ja poglebiac wieczorem,
            a ze mam "Maluszka" to bedzie troche czytania i chodzenia,
            na razie sie grzeje i suszy pod koldra, bo zaczelo padac, kamera ma sie
            ladowac 4 godz, wlaczylam o godz,19.oo..
            Kupilam takie cudo WR-350/D-755 OLYMPUS
            Czesci robione w China a skladana podobno w Polsce???.
            Zobaczymy jaka ze mnie jest fotografka???
            No juz mnie "Maluszek" presa i musze sie ubierac i pomoknac troche na deszczu.
            -Lusia-
            • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 25.09.12, 23:20
              Ty sobie HENRYK nie zartuj, nawet nie wiesz ile to mam czytania,
              nie wiem porozmawiam z siostrzencem, moze przy ktorejs okazji,
              moze by mi odbil u Was ta instrukcje, bo nie palam tak siedziec i
              czytac nieruchomo przy kompie.
              Podobni jest 75 stron i stanelam dzisiaj wieczorem na 20, i pozno ide sie
              polozyc, a tak to bym zabrala ze soba do poscieli...
              -Lusia-
              • henryk245 Re: Kulinarne ...to i owo... 26.09.12, 15:39
                .. po drodze mi bylo wiec wstapilem do naszego polskiego sklepu
                polski chleb swierzy z Szczecina w piatki,sklep otwieraja o 10:00 h
                niewiem czy trzeba sie pospieszyc by sie na kilka bochenkow zalapac
                pokroic i zamrozic-smakuje jak swierzy do nastepnego piatku

                w naszej gazecie lokalnej znalazlem artykul o tym sklepie,niewiedzialem
                ze az 5 000 nas w naszym miescie,ponizej link :

                www.kristianstadsbladet.se/kristianstad/article937857/Syrligheter-som-stillar-hemlaumlngan.html
                • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 26.09.12, 16:03
                  ZwocileS uwage na Polskie flaki, ma drozsze ni w sklepie
                  obok Willys.- To faktycznie duzo nas tutaj jest, ale to chyba jakiej
                  stare zdjecie, bo ta Gienia to juz siedzi w wozku i mieszka w "Sommaro"
                  Chyba robia sobie reklame, bo malo maja klientow.
                  -Lusia-
                    • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 26.09.12, 21:26
                      Pani Gienia byla wiezniem OBOZU KONCENTRACYJNEGO w Oswiecimiu
                      i bialymi autobusami przybyla do Szwecji. miala 1 syna.
                      Byla zapraszana do szkol na rozne pogadanki z tematyki II wojny swiatowej,
                      i opowiadala swoje przezycia z obozu.

                      Cos ostatnio jej nie widuje, moze dlatego ze zimno, albo juz nie ma sily
                      , zawsze ma ze soba persongli asystent.
                      -Lusia-
                              • henryk245 polski zytni z Szczecina ... 28.09.12, 15:51
                                .. dzis piatek-dzien swiezego chleba
                                jest bardzo smaczny i krojony
                                okolo 700 gram,cena 25 SEK (~13 PLN)

                                moim zdaniem oplaci sie z wzgledu na smak
                                teraz tylko polskie piwo,jest w naszym monopolu
                                ale tylko na zamowienie i minimum jedna zgrzewke
                                polska wodka stoi na polkach,kilka rodzajow-
                                -nietrzeba zamawiac.

                                wyszlo slonko,miejmy nadzieje ze na dluzej.

                                Pzdr.
                                • kendo Re: polski zytni z Szczecina ... 28.09.12, 16:48
                                  Henryku,
                                  to drogo sobie ceni ten chleb,
                                  tutaj 3 zlocisze pace za chleb zytnio pszenny,
                                  chyba ze kupuje z amarantusem to jest drozszy czy razowiec,

                                  Lusia,
                                  sliwki nad podziw wszystkie zdrowe i slodziaste- przchota.
                                • pia.ed Re: polski zytni z Szczecina ... 04.10.12, 10:22
                                  henryk245 napisał:
                                  > .. dzis piatek-dzien swiezego chleba jest bardzo smaczny i krojony
                                  okolo 700 gram,cena 25 SEK (~13 PLN)




                                  No to u Was sa wyzsze ceny ...
                                  W Malmö chleb o nazwie Szczecinski, 600 gram, kosztuje 10 kr,
                                  a czasem ten sam swiezutki potrafi kosztowac 8 kr jako promocja.
                                  Inne chleby kosztuja 15 kr, a najdrozszy 19 kr.

                                  Chleb Szczecinski kupuje bo jest tani, ale najbardziej smakuje mi Krolewski
                                  za 15 kr, z ziarnami ... chyba 500 gram.
                                  Dowoz jest we wtorki i piatki.

                                  Problem jest w tym, ze jak kupie smaczny chleb, to potrafie zjesc wiecej
                                  niz te rekomendowane kiedys przez Socialstyrelsen 8 skivor om dagen wink


                                    • jaga_22 Re: polski zytni z Szczecina ... 04.10.12, 12:42
                                      Henryk,wszystko zależy co dasz do ziemniaków,bo sam ziemniak ma mało kalorii.

                                      w 100gr. ziemniak gotowany,a ryż polerowany....naturalny ma 345 kcal

                                      Ziemniak = 70 kcal............ryż = 344
                                      potas = 443...................ryż = 103
                                      żelazo = 800...................ryż = 600
                                      magnez = 25.....................ryż = 64
                                      cynk = 300....................ryż = 500
                                    • pia.ed Re: polski zytni z Szczecina ... ... Lusia 04.10.12, 13:25
                                      Nie odpowiadalam na Twoj post ... tylko na post Henryka ktory bez watpienia pisal
                                      o polskim chlebie ... Podalam takze krotki cytat z jego wpisu.
                                      Teraz podaje dluzszy ...



                                      Polski zytni z Szczecina ...
                                      Autor: henryk245 28.09.12

                                      .. dzis piatek-dzien swiezego chleba jest bardzo smaczny i krojony
                                      okolo 700 gram,cena 25 SEK (~13 PLN)

                                      moim zdaniem oplaci sie z wzgledu na smak
                                      teraz tylko polskie piwo,jest w naszym monopolu
                                      ale tylko na zamowienie i minimum jedna zgrzewke
                                      polska wodka stoi na polkach,kilka rodzajow-
                                      -nietrzeba zamawiac.


                                      • henryk245 Re: polski zytni z Szczecina ... ... Lusia 04.10.12, 19:39
                                        Pia,moze 75sek na chleb tygodniowo to duzo
                                        ale tu o smak chodzi,pozatem kupuje szwdzkie
                                        fralle rowniez-niezdrowe dla diabetyka

                                        sluszalem kiedys taka rade"trzeba zyc a nie przezyc"
                                        brzmi troszke okrutnie ale to madra rada.

                                        wlasciciel wie ze jest jedynym polskim sklepem w
                                        promieniu 40 km. ale nic to ,w piekle bedzie musil
                                        jesc bulki za swe grzechy,he he ...

                                        Pzdr.
                                        • lusia_janusia Re: focaccia 09.10.12, 09:59
                                          www.domowe-wypieki.pl/przepisy-pizza/357-przepis-na-focaccia
                                          Mam ochote ja ponownie upiec ale chyba z polowy porcji, bo cala blacha bedzie
                                          za duzo dla mnie, nie wiem jak smakuje po zamrozeniu, pieklam kiedys czesciej,
                                          jak mieszkalismy wszyscy razem, i shodzila przez dw dni, b.dobra do zup ,
                                          -Lusia-
    • greis52 dynia ...to i owo... 25.10.14, 10:55
      Ciekawostki

      Rodzina dyniowatych na świecie obejmuje około 120 rodzajów i około 800 gatunków. Różnią się one kolorem, kształtem i wielkością. Ta ostatnia różnica stała się punktem wyjściowym do licznych konkursów organizowanych na całym świecie, a zwłaszcza w Ameryce. Co roku pobijane są rekordy w wielkości wyhodowanych dyni. Dynia dzięki zaskakującym kształtom stała się również oryginalnym elementem dekoracyjnym wnętrza, zwłaszcza w okresie Halloween. Ustawiona na parapetach, w płaskich paterach czy w koszyku obok kominka, wprowadza paletę jesiennych kolorów do naszych czterech kątów.
      www.tesco.pl/smaczna-strona/produkty/dynie-1080.html
      • greis52 Re: dynia ...to i owo... 25.10.14, 10:58
        Skąd się wzięła dynia?

        Dynia pochodzi z Ameryki Środkowej. W Polsce popularnie zwana była banią. Historia dyni sięga czasów starożytnych – słynny wódz, polityk i wielki smakosz Lukullus (117–56 r. p.n.e.) podawał na swoich słynących z przepychu ucztach dynię smażoną w miodzie. Uczeni greccy podawali natomiast świeżo utartą dynię zalaną winem jako środek przeciw zaparciom.

        W XV w. dynia przypłynęła na statkach Kolumba – on sam zresztą odnotował w swoim pamiętniku dzień, w którym po raz pierwszy ujrzał to niezwykłe olbrzymie warzywo. Początkowo Europejczycy traktowali dynię jako egzotyczną ciekawostkę, jednak wkrótce odkryli jej zalety i już 100 lat później uprawiano ją w niemal wszystkich krajach naszego kontynentu. W Polsce szybko zdobyła popularność – pożywne i smaczne potrawy z dyni pojawiały się zarówno na stołach pańskich, jak i chłopskich. Furorę zrobiły nasiona dodające, jak wierzono, wigoru w łóżku. Nie wiadomo, czy informacja o ich właściwościach wspomagających potencję przybyła wraz z nimi z Meksyku, czy też nasi protoplaści odkryli tę ich cechę sami – dość że i panowie, i chłopi raczyli się pestkami dyni przed miłosnymi schadzkami, a kobiety karmiły nimi niemrawych mężów i kochanków. W niektórych regionach Polski pan młody tuż przed udaniem się do łóżka z nowo poślubioną żoną wdziewał maskę z dyniowej skorupy i pogryzał pestki, by sprostać mężowskim obowiązkom.
          • slo-onko Re: dynia ...to i owo... 26.10.14, 15:07
            dynia smakuje i dekoruje. rzadko ktore warzywo "pracuje" na dwa etaty. podoba mi sie wystroj z tych jesiennych w pieknym kolorze dyn. bardziej jednak kojarzy mi sie z jesinia niz ze swietem Halloween. wczoraj bylam w sklepie, kobitka kupowala obrus w jesienne liscie i dwie sztuczne male dyni,ladnie bedzie wygladac jako dekoracja w pokoju.
      • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 26.10.14, 16:45
        *SLO, bardzo zdrowe dla organizmu, tylko troche zmywania po tym przygotowywaniu.
        Czyli ladujesz akumulatory zyciowe witaminkami na cala zime, chociaz teraz nie ma problemu,
        bo w sklapach jest roznych owocow i warzyw pod dostatkiem z importu przez caly rok.

        Mnie dynia kojarzy sie z zupka i mamy bigosikiem dyniowym.
        • slo-onko Re: Kulinarne ...to i owo... 26.10.14, 17:25
          zdrowe i smaczne przede wszytskim. zmywania wiele nie ma,jedynie dzban od blendera, wiec o wiele lepsze w przygotowaniu niz sok z sokowirowki. tutaj wykorzystuje caly owoc, z sokowirowki miazsz idzie do kubla i wtedy mnostwo zmywania ze wzgledu na swoja skomplikowana budowe. dlatego tez moja sokowirowka poszla w kat .

          • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 26.10.14, 17:40
            *SLO, wlasnie sie zastanawialam, czy nie kupic sokowirowki, ale z obserwacji'
            Kendo i Twojej widze ze chyba zabiore od mamy blender bo go nie uzywa, ktory
            jej zawioslam i bede go uzywala sama.

            A to prawda wiecej pozytku z calych owocow chyba jak tylko z samego soku,
            jest lepsza praca w jelitach.
            • slo-onko Re: Kulinarne ...to i owo... 27.10.14, 11:24
              Lusiu to prawda,ze przy wyciskaniu sokow w sokowirówce jest masa pracy,mycia,a soku... niewiele. trzeba się naobierać kilogramy owocow żeby tego soku wyszly przynajmniej 4 skzlanki,a jak dla jednej osoby to się wogole nie oplaca caly zachod. upierdliwe jest rozbieranie maszyny, mycie sita w które nawbija się mnóstwo miąższu.
              jeśli chcesz sobie zrobić taki mus owocowy i jeśli masz blender "żyrafkę" to nic prostszego jak wrzucić do pojemnika pokrojone owoce, dolac wody, miodu,zmiksowac i zjeść. wode dodaje żeby uzyskac konsystencje polplynna i żeby owoce miały "sile" zmieszać się na nozykach blendera.
              wczoraj zmiksowalam kiwi, banana, gruszke, ananasa, czyli to co mam akurat w domu, czasem wrzuce jabłko,truskawke mrozona, cokolwiek.
              jeśli spróbujesz to daj znac czy smakowalo?
              przy zyrafce jest najmniej zachodu i najmniej mycia.
              • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 27.10.14, 13:39
                *SLO, przy maszynie do wyrobu chlem mam mikser i zawsze nim jechalam rozne koktaile,
                ale ostatnio robilam w nim ziemniaki do blinow i zauwazylam ze gdzies cos przeciekalo,
                przy myciu podokrecalam i sproboje nastepnym razem, banan daje tez konsystencje i niweluje kwas innych owocow.A mam zamrozone malin, jezyny, jagody, cz.porzeczeke i czerwona,
                jablka na biezaco mozna dokupowac, w zaleznosci od checi smaku?.
            • dorka556 Re: Kulinarne ...to i owo... 25.11.14, 10:45
              lusia_janusia napisała:

              > *SLO, wlasnie sie zastanawialam, czy nie kupic sokowirowki,

              Mam 2 sokowirówki, starą z którą było mnóstwo roboty i nową, gdzie rozkręcanie i mycie to chwilka. Blender nie zastąpi sokowirówki i odwrotnie. Tylko w sokowirówce zrobi się sok z marchwi i buraków na których najbardziej mi zależy. Resztę owoców jem na surowo i nie potrzebuje miksować. Blendera używam tylko do soku z natki pietruszki.
              Podobno najlepszy jest wyciskacz, ale to już inna bajka (cenowo).
    • slo-onko Re: Kulinarne ...to i owo... 12.11.14, 13:58
      wczoraj zgapiłam z tv przepis na ziemniaczki do obiadu.
      ugotowane w mundurkach, ostudzone, pokrajane na plastry , usmażone na rumiano na patelni.
      moje osoilam podczas gotowania, plastry pokrajałam na ok. 1 cm grubości, opruszylam pieprzem ziolowym, zilomai, smazylam na rumiano.
      musze powiedzieć: PYCHOTA !!!
          • slo-onko Re: Kulinarne ...to i owo... 12.11.14, 16:31
            Jaguś ja wlasnie prowansalskimi sypie, ale pomysl Lusi tez fajny z jogurcikiem,mniam. myslalam tez,zeby je obsmazyc jak teraz,ale zjesc maczajac w masle czosnkowym. wtedy to juz jako kolacyjna przekaska i do tego mleko lub jogurt. nastepnym razem wyprobuje ten pomysl zmiksowany.
            • maria88 Re: Kulinarne ...to i owo... 12.11.14, 18:41
              Jak to miło zajrzeć do Waszych pomyslowych kulinarii. Juro jem to co Wy no mi slinka poleciała.
              Ziemniaczki z kefirkiem. Dzisiaj połykałam w biegu co było pod ręką aby by gorące bo wróciłam
              po kilku godzinach lata zmarznieta i głodna.Popiłam dla rozgrzewki gorącym rosołkiem z kostki.
              • slo-onko Re: Kulinarne ...to i owo... 12.11.14, 20:01
                kolejny dowod na to Mario,ze kobieta pracujaca dozywia sie w biegu. sama to bardzo czesto praktykuje,pochlaniam wtedy jedzenie tak szybko jak sie da, nie myslac co i jak jem i nawet nie czuje specjalnie smaku. ale wg innych nasza domowa praca to nie praca,szkoda,ze ci "niektorzy" nie chca sie z nami zamienic na te nicnierobienie w domu.
                • lusia_janusia Re: Kulinarne ...to i owo... 12.11.14, 23:13
                  *SLO, *maria88, *Jaga,
                  samki zawsze sie robi, mnie zostalo warzyw do jutra, to jakas sztuke mieska by wypadalo do tego
                  dolozyc, bo i "Maluszek" przyjdzie na obiad.
                  Takie jedzenie na szybko to wlasnie pierwszy krok do tycia, sama sie przekonalam.

                  Zjem sniadanie o godz.8. i do 13 wytrzymam, popijajac jakas herbate, obiad, a o 16 juz mnie
                  ssie na podwieczorek i to juz prawie 18, wypada kolacje, ale chce przetrzymach chociaz do 19,oo
                  czasem nie wychodzi, o 21, znowu mnie cos ciagnie na slodkie, to palaszuje owoce, i nie wiem
                  dlaczego juz pod wieczor taki czlowiek staje sie glodny.
    • slo-onko Re: Kulinarne ...to i owo... 04.02.15, 11:20
      chcialas Kendo przepis na domowe ciastka:
      0,5 kg maki
      kostka margaryny
      2 lyzki smalu (niekoniecznie,ale oryginalny przepis to przewiduje)
      5 lyzek cukru
      ciut proszku do pieczenia
      5 zoltek
      wszystko wymiesic i rozwałkowany placek wykrajac dowolnie, radełkiem, nozem lub foremkami.
      piec 20 minut na 200 st.C
      szybkie,proste, smaczne, bez barwnikow.
        • kendo Re: Kulinarne ...to i owo... 04.02.15, 13:02
          przenioslam recepte do "faworko" tam predzej sie chyba odnajdzie ,
          bo zatytulowalam "kruche ciastka od Sloo-dzieki Sloo.

          tez mam na nie ochote,
          ale dzis po mleko wpadlam i kupilam wczorajsze i zamrozilam,
          bedziem miec Lusia,jak nie bededzie mi sie chcialo nic upiec..
          a i ser tez juz scieka,
          tym razem bedzie wytrawny-ekologiczne kwasne mleko kupilam.
    • slo-onko zupa pomidorowa z mozarellą 06.02.15, 14:08
      zgapiłam i przygotowałam,wyszla super.
      zupa zmiksowana,zageszczona,mocno pomidorowa z dodatkiem mozarelli w kostkę, przyprawiona na piknatnie. taki przedwstęp przed drugim daniem.
      zawsze to jakas odmiana od tardycyjnej pomidorowkiz makaronem czy ryzem.
      • lusia_janusia Re: zupa pomidorowa z mozarellą 06.02.15, 15:09
        *SLO, juz widze jak plywaja kosteczki mozareli w pomidorowce, ja chyba bym sobie ja ugrylowala, zeby dostala
        zlotawe kanty, albo obsmazyla na mocnym ogniu.

        *Maria88, tez musze krupniczku ugotowac, w Polsce macie mozliwosci z porcjami rosolowymi, tutaj takich nie ma, wiec ja gotuje na nodze z kurczaka, skrzydelek nie kupuje, bo sama tlusta skora i wyrzucam,

        *Kendo, taki obiadek mialam wcoraj.
        a dzisiaj kupilam sobie frytki +marchewka z jablkiem i dorsz smazony, rybkowo zakanczam tydzien.
        Na deser popijam sobie kawke kapucino z gruba pianka.
        • kendo Re: obiadowo 06.02.15, 15:18
          u,uwielbaim ryby
          dorsza moze za tydzien zjem,bo cos mnie zaczelo uczulac znowu...
          musze odczekac
          juz tak ryba mnie meczyla,
          ze w koncu na dwa dni zrobilam,jutro tez ja wcinam z wazywami,nawet ta sklosz-dynie dalam,bardzo mi posmakowala ,
          mam jeszcze na raz i znowu zakupie jak bedzie w Lidl bo w Willys ostanio nie widzialam.
          • maria88 Re: obiadowo 06.02.15, 17:24
            *Lusiu*daję to uda mi sie kupić kilka watróbek kurzych,
            serduszka. zołądeczki. Ostatnio poluje na kurze łapki na galaretkę.
            Mają dużo kolagenu na stawy.
            • lusia_janusia Re: obiadowo 06.02.15, 19:23
              *maria88. takie kurze lapki sa najzdrowsze, jak jestem u mamy, to tez czasem uda mi sie je kupic
              i przygotowac fajne potrawy. m,in,krupniczek i galaretke z jarzynkami. - pycha.
                  • kendo Re: obiadowo 07.02.15, 11:22
                    zestaw bardzo smaczny,
                    nasza Mama nam takie obiady podawala,byla zawsze z warzywem na talerzu,

                    a ja dzis brukiew/marchew/kartofle razem gotuje,-typowe szwedzkie menu
                    pozniej mus zrobie,ja mam lososia wczorajsze a pancio chce chamurgera,wiec usmaze,bo kupil juz gotowe.

                    SMACZNEGO
                      • kendo Re: obiadowo 07.02.15, 14:31
                        tez zjadlam obiad,
                        ale inny niz oznajmialam,-to zjem na kolacje.

                        a upielkam francuska tarte flambe,co w Tv pokazywali
                        i pychota wyszla..
                        zdjecia pozniej zamieszcze.
                        mozna na niapolozyc co "dzusza" czy lodowka ma w sobie..

                        salate zrobilam z lodowa i kiszonym ogorkiem i oliwkami z oleju..
                        • kendo Re: tarte flambee 07.02.15, 15:35
                          http://i60.tinypic.com/2nvcgeu.jpg ciasto,jak na bagietke sie robi,*3/4 szklanki zimnej wody/ * 230 g maki/ * 6 g drozdzy/ * 5 g soli
                          mieszac-wyrabiac(ja w maszyne wrzucilam) wszystko ,za wyjatkiem soli,10 min,pozniej dodac sol i 4 minuty wyrabiac,
                          odstawic na 30 min,pozniej rozwalkowaccienko i na blache ulozyc tworzac kanty przy sciankach
                          *
                          http://i60.tinypic.com/2q33jlx.jpg w miedzyczasie,kiedy ciasto roslo ukrecilam-utarlam * 250 g sera moze byc ten z wiaderka alblo philadelfia(ja swoj sama zrobilam z kwasnego mleka) * z 1 st cale jaklo o* szczypta soli,
                          pozmarowalam na ciasto,
                          ukladajac cienitkie piorka cebuli ,najlepiej czerwonej, * i kawaleczki boczku,ale moze to byc obojetnie co,nawet kielbasa a talarki czy mieso z obiadu,
                          *
                          http://i61.tinypic.com/2z9binm.jpg piec na 260 stopni od 6 mintu do 15 w zaleznosci od pieca,
                          ja powinnam dluzej troche potrzmac w piekarniku,ale sie upieklo i smakowalo,

                          * podawac z salata jaka kto lubi-pychota POLECAM
                          • lusia_janusia Re: tarte flambee 07.02.15, 16:02
                            *Kendo, i to popelnilas, co mialo byc niesodzianka?.
                            Bardzo apetycznie wyglada, piszesz, ze smakowalo, moge liczyc na Twoj
                            smak, mozna chyba mrozic, albo jak dla mnie z polowy porcji tylko zrobi?.
                            • kendo Re: tarte flambee 07.02.15, 16:24
                              moze zamroze maly kawaleczek by test zrobic,jak po rozmrozeniu bedzie smakowac,
                              z polowy porcji to nasza maszyna do chleba nie bedzie miala co robic,
                              jak zrobisz same ciasto z tej porcji
                              to mozez polowe ciasta na wytrawnie ser przyprawic
                              a druga polowe na slodko i masz po polowie,

                              nie probowalam slodkiej wersji,
                              ale moze zrobie nie z jablkami a jagodami lekko wymieszanymi z serm ktorym posmaruje ciasto-tak mysle,ze bedzie OK
                                • kendo Re: tarte flambee 07.02.15, 16:44
                                  lusia_janusia napisała:

                                  > *Kendo, tak pomyslalam, jgody w polaczeniu z wiorkami kokosowymizamiast
                                  > platowowsianych, zeby sok wsiakal?

                                  wiesz??
                                  chyba nie trzeba dawac platkow owsianych,
                                  po prostu na pol rozmrozone wymieszac w budyniu i polaczyc z masa serowa,
                                  mysle,ze bedzie dobrze...


                                  ide na fotelik legnac...chlpaki dzemia ,az sapia...hi,hiiiiiiiiiiiiiii
                                  • maria88 drozdżówki 07.02.15, 18:10
                                    Lubie zjeść na śniadanie lub kolacje, ale własnego wypieku.
                                    Nie smakują mi cukiernicze w których pełno chemii.
                                    Miałam w planie co innego zrobić ale pomyślałam,że jutro
                                    niedziele więc upiekłam kilka drożdżowek z dżemem
                                    z mieszanych owoców i już 2 zjadłam bo lubię ciepłe.
                                    • lusia_janusia Re: drozdżówki 07.02.15, 20:02
                                      *maria88, ja tez zjadlam swojego drozdzowego rogalika na kolacje.
                                      Ale jak upieke swieze drozdzowe, to tez nie moge sie doczekac kiedy troche
                                      ostygna, takich cieplych to sie boje jesc, zeby nie dostac skretu kiszek. pycha - maria.
                                          • kendo Re:niedzielny obiad 08.02.15, 13:59
                                            na wczorajszej wodzie od boczu,
                                            dzis bialy barszcz zrobilam wedlug wlasnej koncepci nie majac "torebkowego barszczu"pancio myslalo,ze jednak na tym torebkowym zrobilam,

                                            obiad bedzie pozniej kaczucha juz upieczona rozmraza sie i ryz do tego i salata..
                                              • kendo Re:niedzielny obiad 08.02.15, 14:55
                                                lusia_janusia napisała:

                                                > *Kendo, to pysznosci zajadacie przy niedzieli, smacznego.

                                                hmmmmmmmmm..no,po niedzielnemu,
                                                tylko zamias bialego barszczu powinien byc rosol z kuryyyyyyyyyyyyyyyyy
                                                  • kendo Re:niedzielny obiad 08.02.15, 15:40
                                                    zebys wiedziala,ze moja watrobeczka podobnie
                                                    czula na takie tlusciste zupy,
                                                    nawet z kurczaka jem dopiero na drugi dzien,zdjawszy ten tluszcz zastygniety...
                                                    ale zapach jeszcze pamiete tego maminego rosolu i makaronu wlasnorecznie robionego...
                                                    a my?? idziemy na latwizne,kupujemy...
                                                  • lusia_janusia Re:niedzielny obiad 09.02.15, 08:55
                                                    *maria.88, bardzo zdrowe postanowienie, ciekawa jestem, jak wytrwasz,?.
                                                    Czy wystarczy Ci kalori na wszystkie zaplanowane zadania.
                                                    Niemniej zycze wytrwalosci i powodzenia.
                                                    Napiszesz chyba jak sie wogole czujesz w swoim postanowieniu?.
                                                  • maria88 poniedziałek 09.02.15, 10:43
                                                    Dzisiejsze sniadanie było bardzo proste, ulubione mego taty.
                                                    2 jajka ugotowane na twardo rozkruszone widelcem, do tego
                                                    pół malutkiej cebulki drobniutko posiekanej. Razem jeszczce
                                                    chwilkę to ucierane. Do smaku sól i pieprz czarny powinno byc lekko pikantne.
                                                    Do dekoracji szczypta szczypiorku. Je się to to na chlebku
                                                    z masełkiem/ ja jadłam na sitkowym/ lub widelczykiem
                                                    oddzielnie co nawet jest wygodniej bo się nie kruszy.
                                                    Nie dodaje żadnej śmietany, majonezu i jest naprawdę dobre jedzonko.
                                                    Wypiłam herbatkę bo biorę z nią leki.
                                                    Obiad będzie z brokułem, na razie nie wiem jaki.
                                                  • kendo Re: poniedziałek 09.02.15, 11:52
                                                    super sniadanie Mario
                                                    mialam miec dzis to samo,choc nie w takiej postaci,
                                                    ale spieszylo mi sie do sklepu wiec bulka z szynka i kawucha zapilam..

                                                    jutro moze sobie poserwuje takie jak Twoje ulubione.
                                                  • maria88 Re: poniedziałek 09.02.15, 15:09
                                                    Już szybciutko zrobiłam brokuły z makaronem/ nie miałam innego to ugotowałam spagetti/
                                                    bazylia i zółtym serkiem i oczywiscie kilka żabkow czosnku uprzednio przez praskę lekko podsmazonych.
                                                    Do tego dodałam ten ugotowany makaron i brokulki też andante i na wierz serek zółty.
                                                    Ide skonsumować część,bo tego cała patelnia.
                                                    Bedzie też na jutro. Nie długo seriał Wspaniałe Stulecie i trzeba obejrzeć.
                                                    A kolacja ? nie wiem jeszcze na co przyjdzie smak.
                                                  • lusia_janusia Re: poniedziałek 09.02.15, 16:36
                                                    *maria88, super sniadanko mialas, ja jajka to raczej w postaci tylko na twardo, bo jeszcze po nich nic mi nie jest.
                                                    A obiadek faktycznie zdrowy, i na 2 dni to jutro masz wolne od otowania,

                                                    Ja mialam swiderki +pulpety z kurczaka w sosie z jarzynami, nawet wszystkiego nie zjadlam, co chuba znowu musze te swoje porcje uszczuplic, juz raz to zrobila,m i dalej zjem pare kesow i czuje sie pelna w zxoladku. a jeszcze jak herbata czy kawa dopelnie, to jak Michelin-dynia gruba sie czuje.

                                                    A co Ciebie Kendo tak rando do sklepu wygonili, ze sie spieszylas ze sniadaniem,?
                                                  • kendo Re: poniedziałek 09.02.15, 16:52
                                                    **Lusia,
                                                    hi,hiiiiiiiiiiiiiiii nie wygonili,sama pojechalam ,coby miec dzionek pozniej wolny,

                                                    moj obiad mnie zawiodl,
                                                    bo rosol wcale nie smakowal bleeeeeeeeeeeeeeee..

                                                    *Maria
                                                    juz wolala bym od Ciebie te brokoly ,ktore bardzo lubie...

                                                    jutro cos wymodze innego..
                                                  • slo-onko Re: wtorkowy obiad 10.02.15, 11:52
                                                    a ja będę miała dzisiaj francuski obiad "achtenżur"big_grin
                                                    śniadanko zjadłam i zagryzłam "dopchajdziurą"-pieczywem chrupkim. jakos dzisiaj glodna jestem jak wilk. czekolada chodzi za mna oj chodzi,chyba skusze się i cos kupie. do 15 daleko i można pasc z głodubig_grin
                                                  • lusia_janusia Re: wtorkowy obiad 10.02.15, 12:47
                                                    Ja zaraz nastawie na stos miesny, dokupilam marchewke, jak wracalam po drodze z badanie. I do tego swieza pasta wstazkik,bedie sosu na pare obiadow, to i bliny moze zrobie w tygodniu bo pasuja z takim sosikiem,

                                                    *SLO, wuisba idzie, inne powietrze i chce sie jesc, ja kupilam cebulke ze szczypiorkiem i mleko kwasne z ktorego zrobie sobie troche serka, bo che mi sie takiego smaku.

                                                    *Kendo, tez bym zjadla takiej pomidorownki z nitkami.
                                                  • kendo Re: wtorkowy obiad 10.02.15, 13:33
                                                    prawda,prawda,
                                                    wiosenne juz zachowania dostajemy i nowalijek poszukujemy,

                                                    *Sloo,
                                                    ja z rana nie tak gloda,jak dopiero wieczorem po kolacji,wszystko bym w siebie "wrzucala"

                                                    *Lusia
                                                    wczoraj mialam ser wlasnej roboty z czosnkiem prasowanym,
                                                    dzis zachcialo mi sie salatki jarzynowej,
                                                    wyjelam z pomidorowki dodatki i salata jazynowa juz na kolacje sie "ciagnie"

                                                    sosu miesnego tem mi sie chce...ale to przy innej okazji,
                                                    musze wyjadac to co zamrozilam bo "wyschnie w zamrazalce"

                                                    SMACZNEGO
                                                  • slo-onko Re: wtorkowy obiad 10.02.15, 13:47
                                                    a ja pożeram czekolada z orzechami,nie wytrzymałam,a moja szefowa mnie dodatkowo namowila,ma podobna chcice. no to się opychamy,raz nie zawsze-zawsze stosuje takie powiedzenia i nie mam wyrzutowbig_grin
                                                  • kendo Re: wtorkowy obiad 10.02.15, 13:54
                                                    *Sloo
                                                    w poniedzialek zjadlam 2 kosteczki czekolady 62% zawartosci kakao
                                                    wczoraj krem czekoladowy sobie zrobilam,
                                                    chyba zaczyna nam brakowac mineralow magnezu i zelaza z nadchodzaca wiosna

                                                    na zdrowie Sloo.
                                                  • kendo Re: wtorkowy obiad 10.02.15, 14:15
                                                    o swiecie Lusia,
                                                    ale jestes kusicielka slodkosciami,
                                                    pare pierniczkow kruchy mi zostalo to schowalam by nie patrzec na nie..

                                                    jaks pozniej zjadlam kolacje z tym serkiem i nie bylam spragniona niczego slodkiego wczoraj
                                                  • kendo Re: srodowy obiad P I E R O G I 11.02.15, 12:36
                                                    z miesem wolowym,wczoraj ugotowalam,
                                                    od razu popilma sobie takiego cieplego buljonu i dzisiaj tez,
                                                    ponoc mowia,ze dobrze dziala w okersie przeziebien..

                                                    wiecej ciasta zrobie,
                                                    bo chce mi sie z jagodami rowniez,
                                                    pancio az nosem pokrecil,bo nie lubi nic z owocami..

                                                    SMACZNEGO