Dodaj do ulubionych

co gotujecie dzisiaj?

19.11.12, 12:38
Zachęcona Waszymi wpisami ( i paskudną mgłą za oknem- nigdzie nie wychodzę) postanowiłam dzisiaj ugotować prawdziwą zupę, tym razem nie z mrożonek.
Będzie cebulowa. Wywar z indyka jest, 5 cebul też, przyprawy są. Wprawdzie przy krojeniu cebuli zapłaczę się i zasmarkam (mam 7 ustrojstw do krojenia, żadne nie zdaje egzaminu), ale raz mogę. A może nabiorę chęci do gotowania?
Życzcie mi tego.
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 14:31
      witam w watku "kulinarnym". ciekawi mnie jak Dorka gotuje zupe cebulowa, czy mocno rozni sie od mojej. moj przepis to:
      klika cebul lekko podsmazam na patelni, wrzucam na wrzacy wywar, lekko zmiksuje,ale tak aby nie zmiksowac wszytskich kawalkow cebuli. dodaje soli,pieprzu (na ostro), galki muszkatolowej, zageszczam leciutko smietana z maka. dodaje przesmazone skwareczki z parzonego boczku i mocno zrumienionej malej ilosci cebulki. do zupy podaje grzanki,a najchetniej "murmelki" czyli groszek ptysiowy.
      chetnie sprobowalabym innego przepisu.
      • dorka556 Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 15:33
        Slo-onko, robisz klasyczną cebulową, ja bardziej uproszczoną.
        Nie miksuję, bez skwarek (za to na bulionie), bez grzanek (nie chce mi się robić).
        Zagęszczam zacierkami babuni i serkiem (trójkącikiem). Dodaję tymianku i bazylii po łyżeczce.
        Najlepsza na drugi dzień, jak się przegryzie.
        • lusia_janusia Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 15:49
          To nastepne gotowanie bedzie zupa cebulowa u mnie,
          ale chyba zrobie na kurczaku-skrzyelka.
          Tak wlasnie sobie wyobrazalam, ze ta zupa musi byc zawiesista.

          SLO boczek, skareczki i smietana, to bomba kaloryczna, ja mam
          zwyczaj kupowac nisko procentowy jogurt do gotowania. albo
          ckrem fraih nisko procentowy tluszczu do gotowania,
            • slo-onko Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 17:28
              Dorcia, zebym ja zaraz taka pracowita i robila grzanki to nie, ide na latwizne. kupuje takie miniunie, o tyle sa fajne,ze nie zbyt szybko nasiakaja i nie sa jak glut tylko chrupiace.
              a groszek ptysiowy radze kupic w Lidlu, malenki,chrupiacy,pycha.

              Lusiu, moze i bomba tylko,ze u mnie nie ma takiego jogurtu jak u Was (kiedys Kendo obdarowala mnie takim jogurtem, byl super), tylko smietana 12 %, a boczek, coz.... mam "fazę" na parzony bo0czek.
              Moja "faza" smakowa zmienia sie z miesiaca na miesiac. zajadalam sie porem w smietanie,potem manna kasza, a teraz parzonym boczkiem ....hmmmm gdyby tak uscilisc to coraz bardziej kaloryczne,a potem dziwie sie skad fałdki na brzuchu?
              • dorka556 Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 18:00
                Slo, do najbliższego Lidla mam ponad 100 km., ale dziękuję za podpowiedź, może i tu znajdę jakieś jadalne, gotowe grzaneczki i groszek ptysiowy.
                Jutro ma być pogodnie, wybiorę się na poszukiwania.
      • kendo Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 18:10
        * hej Kasikku
        no super ten kremik,
        ostanio musze sie wstymac od "wzdymajacych" jedzonek,

        *Slo,
        a co Cie tak nachodza smaki?
        ja mam smak wlasnie na cos kremistego typ sosy jakies,
        ale sie wstrzymuje bo wnet to co zostalo pasujace z ciuszka bedzie za ciasne.
        kupuje wszystko z mala iloscia tluszczu,
        ale jak Lusia napiecze i czestuje,
        to jak tu nie smakowac,a jeszcze do domu poda paczuszke...
        • slo-onko Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 19:46
          a no tak jakos mam takie czasowe zachcianki,nawet nie wiem z czego to wynika,choc moge podejrzewac co jest powodem.
          kiedys jeszcze pilam mleko, litrami prawie. ten smak juz mi sie znudzil co i dobrze,bo jak sie naslucham czym karmia te biedne krowy to wlos mi sie na glowie jezy. oczywiscie ,ze te szklanke czy dwie czasami sobie wypije, bo nie mozna z tym wszytskim popadac w paranoje,ale z umiarem i owszem.
          a kremik z kalafiora z lyzka masla nikomu jeszcze zbyt mocno nie wejdzie w bioderka. sama lubie taki mus zamiast ziemniakow do obiadu,ale musi byc dobrze doprawiony, do tego kawalek rybki sote z patelni i dip jablkowy z musztarda,palce lizac. warzywa, owoc i rybka.
          • lusia_janusia Re: co gotujecie dzisiaj? 19.11.12, 20:44
            Ale sobie smakujecie, az slinka leci i inspiruje.
            No ja niby mam na jutro ten krupnik, ale 3 dzien?
            Chyba zrobie sobie jakies racuchy, na drozdzach albo na sodce
            i do tego czerwone borowki, tak wlasnie chce mi sie tego smaku.
                • kendo Re: higiena w kuchni 20.11.12, 09:02
                  oczywiscie jest bardzo wazna,

                  tak,kiedys w TV pokazywali i wywiad przeprowadzali,
                  kobieta zachorowala wlasnie z powodu brudnej gabki do naczyn,
                  informowali wtedy wszystkich by je czesto zmieniac....
                  • lusia_janusia Re: higiena w kuchni 20.11.12, 09:53
                    Ale policzek dla niektorych gospodyn, bo nikt o tym nie mysli,
                    ze to wylegarnia bakteri tzn - myjki gabki. Ja reczniki w kuchni
                    zawsze zmieniam jak hurtem cos gotuje, to rece wyciera sie na
                    okraglo i na 60 stopni to chyba wystarczajaco.
                    • slo-onko Re: higiena w kuchni 20.11.12, 09:57
                      czestow rzucam gabki do zmywarki, tak kiedys ktos zalecil,by je czasami wyprac,wyparzyc.
                      keidys kupowalm takie super hiper,ktory byly wytrwale,a od pewnego czcsu kupuje "wagon" takich tanich zeby wlasnie czesciej je wymieniac.
                      • kendo Re: higiena w kuchni 20.11.12, 10:13
                        ja czesto przepieram w plynie do naczyn,
                        przedluzam zycie,
                        ale kiedy wycieram plamy z kawy na stole czy po gazecie czytanej,
                        to ciezko odbarwienia schodza,
                        wymieniam na nowa.
                        • dorka556 Re: higiena w kuchni 20.11.12, 10:23
                          Nie mam tego problemu.
                          Najczęściej używam jednorazowych nawilżanych ściereczek z Rossmanna Domol i wyrzucam.
                          Kiedyś też 'prałam' ściereczki w zmywarce aż przeczytałam, żeby tego nie robić (nie pamiętam już dlaczego). Zalecali natomiast wkładanie na chwilkę do mikrofali.
                          Podobno od razu wyjaławia.
                      • henryk245 Re: higiena w kuchni 20.11.12, 10:17
                        niemoglem nigdzie znalezc,moze nierobiono testow;
                        jakie i ile bakteri jest na szczoteczkach do zebow ?
                        moze by tak calkiem profilaktycznie zamiast wody
                        przy myciu zebow uzywac Whisky ? i w tejze szczoteczke
                        plukac ?

                        .. no j zarelko;jezeli ekoloiczne to na gowienku
                        jeeli gowienko to E coli bakterie,na banq !
                        • slo-onko Re: higiena w kuchni 20.11.12, 10:31
                          bo teraz wiedza nt.higieny i przekaz informacji nt. robi swoje. nie to co keidys, jak nasza babcia nie wiedziala co siedzi na scierce to sie nie bala,ze zjedza ja grzyby. no ale wez i nie kup srodkow? zyc bez nich raczej nie mozna w dzisiejszych zcasach.

                          • slo-onko Re: higiena w kuchni 20.11.12, 10:34
                            kiedys cala rodzina uzywala jednego szmaponu najlepiej brzozowego lub pokrzywowego, jednego kremu nivea. a dzisiaj ile czlonkow rodziny tyle roznych kremow, balsamow, szamponow i milion innych kosmetykow. keidys takie kosmetyki zmiescily sie na jednej polce lazienkowej,a dzisiaj sie nie mieszcza.
                          • kendo Re: higiena w kuchni 20.11.12, 10:37
                            *Henryk
                            szczkteczke do zbow zmienia sie czesto a zwlaszcza gdy dostanie sie opryszczke/przy chorobach gardla/przeziebieniach
                            a w wiski to moze panowie moga se ja plukac...hi....

                            srodki hemiczne w kuchni tez mnie uczulaja,
                            najlepiej sodka czyscic garnuszki po herbacie,
                            caly ciemny nalot znika,
                            wanne mylam u Mamy przeterminowanymi proszkami do pieczenia
                            • lusia_janusia Re: racuchy dzisiaj 20.11.12, 11:37
                              I prosze z gotowania na przyjemny temat higieny w kuchni
                              bo to wazne przeciez.
                              Ja juz zarobilam rachucghy z jablkama na drozdzach, mam nadzieje, ze
                              zdaze pojesc zanim pojde do kafejki drutowej.
                              • jaga_22 Re: racuchy dzisiaj 20.11.12, 11:51
                                Zmieniam bardzo często ściereczki,gąbki,to są grosze.Do wrednych plam sięgam po ręcznik papierowy,też bardzo dużo go zużywam,
                                między innymi do okien. Podobno najgorsze deski są z drewna,
                                a jeżeli już,to musi to być twarde drewno.
        • henryk245 Re: co gotujecie dzisiaj? 20.11.12, 19:34
          Drogie Panie

          wrazilem kija w mrowisko ? a caly witz ze artykul ten zamiescilem
          sprowadza sie do jedego ,- niedajmy sie zwariowac opiniami
          ekspertow na chwile
          bakterie sa wszedzie i zdrowi ludzie znosza je dobrze,jeszcze
          pare lat temu w szwecji byl plyn do mycia naczyn bakteriobojczy-
          niebieski "Yes" teraz juz takich plynow niema gdyz bakterie sie
          przyzwyczaily i plyn ow niemial juz swego amierzonego dzialania

          z moich obserwacji; potrawy gotowane gwarantuja ze bakterie
          sa martwe albo bardzo oslabione - niegrozne
          na jutrzejsze sniadanko - niech paroweczka polezy w wrzatku
          kilka mnut dluzej.Pzdr.
                  • kendo Re: mielony i buraczki i ryba 21.11.12, 10:47
                    o,rybki tez mi sie chce,
                    u Mamy robilam wszystko "gotowane" bo na diecie jest
                    tu juz po powrocie jadlam resztke paluszkow rybnych
                    ale chce mi sie lososia na szpinaku....

                    *Lusia
                    czytalam ta recepte i jakos nie "trafila" do mnie"
                    przeczytam ja jeszcze raz przed obiadem,
                    moze innego wyobrazenia niabiore.
                    • jaga_22 Re: mielony i buraczki i ryba 21.11.12, 10:58
                      Wymyśliłam z ( internetu) na dziś leczo,ale inne niż dotychczas robiłam,
                      bo z pieczarkami
                      do tego czerwona papryka,nie wiedziałam ,że już taka droga 11zł/kg
                      paróweczki,pomidory,cebula i przyprawy.
                      http://s20.rimg.info/590898e60d9c1aef235bbbd9e467e5d3.gif
                        • kendo Re:lunch 22.11.12, 12:44
                          zawsze mam problem co zjesc,
                          ale po powrocie z kraju racze sie "lekkim lunchem"
                          gruszka konferencyjna i pare plasterkow zoltego sera,
                          pycha mi smakuje i do obiadu wytrzymuje...

                          a dzisieszy obiad,
                          to zadnego konceptu jeszcze niemam
                          • jaga_22 Re:lunch 22.11.12, 13:00
                            Dziś nie gotuję,córce zostało leczo,mi nie bardzo smakuje z pieczarkami,
                            wolę dodatek cukini.Ugotuję kalafior.
                            A w ogóle to zrobiłam się głodna,od śniadania zjadłam winogronko i wypiłam kawę.
                            • lvova Re:lunch 22.11.12, 13:08
                              Od niedawna mam tę przyjemność,że nie muszę gotować,gotuje żona,ja tylko jem to co ona przygotuje,nigdy nie pytam co będzie na obiad,zawsze to jakaś niespodzianka jest wink
                              • kendo Re:lunch 22.11.12, 13:25
                                pieczarki lubie same smazone tylko z sola na koniec,

                                oj chcialabym miec tez tak codziennie by ktos obiadki mi gotowal,
                                slubne jakos takie proste tylko robi i sosy,ktorych nigdy nie jadam,
                                nawet wode na herbate "przypali"
                                czyli spali gar,
                                teraz wyciagnelam poczciwy czajnik z gwizdkiem....

                                dobrze wychodza mu kolacje
                                z ktorymi mam zawsze problem,
                                bo co tu jesc????????????????
                                • jaga_22 Re:lunch 22.11.12, 14:08
                                  Ja nie mam takiego problemu każdy je co lubi,sam sobie szykuje
                                  i w swojej godzinie.Ale ogólnie,to kolacji nie jadamy jako takiej.
                                • lvova Re:lunch 22.11.12, 14:23
                                  Kendo,7 lata sie bawiłem w kucharza,nie powiem lubie gotować i sprawia mi to frajdę,ale teraz przez czas jakiś odpowiada mi rola "pożeracza" wink
                                  • kendo Re:lunch 22.11.12, 15:12
                                    szczesliwiec z Ciebie Ivova,
                                    widac jadlo jest OK,
                                    bo zyjesz w dalszym ciagu(zart oczywiscie)

                                    kolacje musze zjesc Jagus,
                                    bo inaczej najem sie roznosci zanim oczy zamkne do spania
                                    a tak,to tylko jablkiem do poduszki zakoncze,
                                    no czasami cos slodkiego typu ciasto..

                                    a teraz juz po obiedzie,
                                    pije herbatke
                                    i jak nie "kimne" to za druty sie wezme.
                                    • lvova Re:lunch 22.11.12, 15:18
                                      Myślę,że jeszcze długa żona będzie nas zaskakiwać swoimi potrawami których sie nauczyła na obczyźnie,więc lepiej będzie jak ona będzie gotowała wink
                                      • jaga_22 Re:lunch 22.11.12, 16:28
                                        lvova napisał:

                                        > Myślę,że jeszcze długa żona będzie nas zaskakiwać swoimi potrawami których sie
                                        > nauczyła na obczyźnie,więc lepiej będzie jak ona będzie gotowała wink

                                        O! to może i nam coś ciekawego podrzucisz? albo to co
                                        ci smakuje najbardziej?
                                        • kendo Re:zagraniczne obiady 23.11.12, 09:21
                                          *Jagus,
                                          to samo chcialam zaproponowac dla Ivovy,
                                          coby choc swymi slowami napisal recepte na swe zagraniczne smaki ulubione,
                                          mozemy wytestac i rowniez do jadlospisu swego moze dodac..
                                                • kendo Re:dzisiejsze obiady 23.11.12, 15:22
                                                  juz zchapalam obiad,
                                                  nie bylo to pierzaste a poledwica,
                                                  salatka z pomidorai kuskus...

                                                  zrobilam wiecej kuskus,
                                                  jutro na lunch salate z niego robie....
                                                  dodam warzywa/jakas kielbase mam typ kabanosowa,
                                                  opruzniam zamrazalnki bo trzeba rozmrozic....
                                                  • kendo Re:bliny z foremki 01.12.12, 17:04
                                                    sylikonowe serduszka foremkowe kupilam
                                                    i test u Mamy robilam
                                                    bliny wlalam,
                                                    jakos nie bardzo wyszlo,
                                                    ale forme serca widac.. https://i47.tinypic.com/2ykyz29.jpg mysle,ze racuchy by bardziej sie sprawdzily
                                                  • lusia_janusia Re:bliny z foremki 01.12.12, 17:08
                                                    Oj.....bo....nie...moge.............ze Ci sie chcialo bawic w takie
                                                    rzeczy, tez mi sie wydaje, ze racuchy chyba by wygladaly przystojniej
                                                    w tych foremkach.
                                                    Ale sobie dogadzasz, tez myslalam o blinach dzisiaj.
                                                  • dorka556 Re:bliny z foremki 02.12.12, 08:41
                                                    Lusia, jak sernik, udał się?
                                                    Wczoraj upiekłam piernik. Musi trochę poleżeć, by dojrzał. Chcę upiec jeszcze sernik, mam przepis, ale chętnie upiekłabym jakiś nowy.
                                                  • lusia_janusia Re:bliny z foremki 02.12.12, 10:29
                                                    DORKA ser w wiaderku dostalam od kolezanki okulistki i zrobilam
                                                    wg. przepisu na wiaderku. Co wydawalo mi sie dziwne i nonsensem z 2 szklankami
                                                    mleka i tylko 3 lyzkami oleju, 4 zoltka, szkl,cukru i budyn, 2 lyzki soku z cytryny,
                                                    nastepnym razem mozna utrzec troche skorki, lub dac zapach cytrynowy.
                                                    Pieklam w formie 25x21 i uwazam ze akurat na ilosc sera, nie jest plaskate i
                                                    po upieczeniu duzo nie opadl.

                                                    Po polaczeniu wszystkich skladnikow byl rzadki jak zupa, wylalam na przygotowany
                                                    placek w formie i pieklam 50 min jak w przepisie, ale srodek byl rzadki a boki lekko
                                                    przyrumienione wiec przykrykrylam folia i jeszcze pol godziny, pod folia srodek podrosl
                                                    i przylgnal do foli .

                                                    Wylaczylam piec i w otwartych drzwiczkach pozostawilam sernik bez foli i poszlam
                                                    z "Maluszkiem" na ostatnia rudne. Za 25 min, przyszlam sernik ustawilam na korkowej
                                                    podstawce do wystygniecia pod folia.

                                                    Wydawal mi sie nie dopieczony, przez noc ostygal i stezal i w smaku dobry w konsystencji
                                                    mozna okreslic jak jedwab bez zadnej grudnki.
                                                    Nastepnym razem dodam wl,orzechow i rodzynek ale to juz bede robila u mamy.
                                                  • kendo Re:bliny z foremki 02.12.12, 15:28
                                                    o jejaaaaaaaaaaaaaaaaa serniczek Lusia popelnilas??
                                                    i jeszcze ,jak piszesz,ze sie udal i smakuje...

                                                    mam nadzieje,ze poczestujesz ociupinka....
                                                    ja tylko "Tweoj piernik upeieke"
                                                    szafran dam do gulaszu,
                                                    dzis pancio kuplo wolowine na niego..
                                                  • kendo Re:obiad na dzis 02.12.12, 15:29
                                                    kendo napisała:

                                                    > o jejaaaaaaaaaaaaaaaaa serniczek Lusia popelnilas??
                                                    > i jeszcze ,jak piszesz,ze sie udal i smakuje...
                                                    >
                                                    > mam nadzieje,ze poczestujesz ociupinka....
                                                    > ja tylko "Tweoj piernik upeieke"
                                                    > szafran dam do gulaszu,
                                                    > dzis pancio kuplo wolowine na niego..

                                                    panieorwana piers pirzasta,
                                                    pieczone kartofelki /salata....
                                                    a nie mialam bulki do panierki,
                                                    zastapilam ja platkami ofsianymi
                                                  • lusia_janusia Re:obiad na dzis 02.12.12, 18:15
                                                    Ja mialam smazone ziemniaki w plasterkach i pieczen rzymska
                                                    /kätfars limpa/ i czerwone borowki,
                                                    na podwieczorek serniczek i kawa Capucino, a na kolacje
                                                    to jeszcze nie wiem, ten ciemny chleb co kupilam i mi nie smakuje,
                                                    chyba jutro ptaszki nim nakarmie.
                                                  • kendo Re:kapusniak 03.12.12, 14:43
                                                    mowia,ze kapusta rozgrzewa,
                                                    dzis juz sie kapusniak ugotowal na barnim miesie,
                                                    pychota,
                                                    ide nalac coby sobie podstygla zupina co nieco...
                                                  • jaga_22 Re:kapusniak 03.12.12, 16:22
                                                    Ugotowałam szyneczkę.Powiem,że bardzo dobra,
                                                    nie myślałam,że będzie taka mięciutka.
                                                    został po niej rosół,to jutro dodam pętko kiełbaski i ugotuję
                                                    kapustę.

                                                    Żle mi zdjęcie wyszło.
                                                    http://i48.tinypic.com/24kzgxk.jpg
                                                  • kendo Re:kapusniak 03.12.12, 16:57
                                                    na takim wywarze bedzie smaczna Jagus kapusciana zupa,
                                                    jutro bigos w planie....
                                                    dzis dokupilam wedzone kawaleczki miesa,bo tego mi brakowalo...

                                                    szyneczke mala kupimy ale to blizej swiat.
                                                  • lusia_janusia Re:dzisiejszy obiad 04.12.12, 10:50
                                                    Cos tam mam w zamrazarce.
                                                    A pieke dzisiaj "Lusykaty" szafranowe buleczki ktore sie zajada
                                                    na 13 grudnia. Napewno dostanie Kendo jak co roku.
                                                    i obdziele najblizszych, bo z tej porcji wyjdzie okolo 50 szt.
                                                  • jaga_22 Re:dzisiejszy obiad 04.12.12, 12:32
                                                    Lusia,przepis prosty jak drut.wink

                                                    Gotujesz mięsko w wodzie z przyprawami (liść,pieprz,ziele ang.jałowiec),
                                                    ja dałam jeszcze marchew i cebulę
                                                    i gotujesz mięsko 5 min.po czym przykrywasz garnek i czekasz aż samo się ostudzi.
                                                    po czym znowu gotujesz 30 min. i wszystko,gotowe do jedzenia na ciepło
                                                    albo na zimno.
                                                    Tak sobie myślę,że na drugi raz po wyjęciu z wody posmaruję miodem i na chwilę włożę do piekarnika,żeby się ozłociła.
                                                    Przed gotowaniem kuleczka od szynki leżała 2 dni natarta lekko solą z czosnkiem
                                                    ale zamiast czosnku można namajerankować,albo to i to.

                                                    Jeszcze tyle zostało.Następnym razem zrobię ze schabu.

                                                    http://i46.tinypic.com/24xdzl0.jpg
                                                  • jaga_22 Re:krowki - przepis od jagi pozyczony 10.12.12, 10:53
                                                    Oj! wpadłam na słodkości.tongue_out
                                                    Wczoraj myślałam co zrobić,bo miałam gościa
                                                    rozbiłam piersi kurzęce,położyłam plastry szynki,posmarowałam musztarda,
                                                    na to plaster sera żółtego , podsmażone paski papryki z cebulą aby zmiękła,
                                                    i zwinęłam.
                                                    Obtoczyłam w mące,podsmażyłam i udusiłam bez dodawania wody.
                                                    Do tego zrobiłam ziemniaczki rumiane z piekarnika i surówka
                                                    z kapusty pekińskiej,pora,jabłka, i marchewki.
                                                  • kendo Re:obiad na dzis 10.12.12, 13:03
                                                    *Jagus,
                                                    delikatnie nacinasz i powoli odstaje

                                                    a dzis ?
                                                    dwa kawaleczki-plasterki poledwiczki sie zawieruszaly w zamrazalce,
                                                    az je dopadlam dzis....
                                                    ryz albo kasza i lodowa salata z pomidorem
      • kendo Re: co gotujecie dzisiaj? 10.12.12, 13:37
        *Dorcia,
        my z Lusia juz po bigosie..
        oczywiscie z suszonymi grzybkami....
        nic wiecej nie pitrasze,
        bedziemy tylko "scisla rodzina"
        wiec kazdy zadowoli sie tym co na stole bedzie....

        zycze udanego smaku bigosowego.
        • kendo Re: sniezne kulki 15.12.12, 13:26
          odpowiednik tych z kakalem,
          w recepcie cukier puder ,jak na moj smak to duzo za duzo jego,

          * 200g margaryny lub masla
          * 3 decylitra cukru pudru (dla mnie za duzo mozna zmniejszyc)
          * 5 decylitra platkow owsianych
          * 1 decylitr sosu waniljowego w proszku (mysle,ze mozna go zasdtapis budyniem )
          * 1 lyzka stolowa cukru waniljowego
          * 2 - // - // - // - zimnej wody
          * 200g bialej czekolady,
          * kokos do obtoczenia

          1). wymieszac cukier puder z margaryna/maslem
          2). dodac platki owsiane/ sypki wanljowy sos ewentualnie budyn/cukier puder/woda
          3). wszystko szybko wymieszac i kulac kulki,
          3). wlozyc je do zamrazalki by byly schlodzone
          4). zanurzac w rostopionej czekoladzie i szybko obtaczac w kokosowych wiorkach...

          zrobilam z kakalem,
          obtoczylam w slonych usiekanych orzeszkach,
          pychota,jeno za slodkie.
          wieczorem jak znalaz,bo wtedy najbardziej chce mi sie slodkosci..
            • pia.ed Znow moj łosoś ... 17.12.12, 14:59

              Bede dzisiaj smazyla na obiad łososia i znow sie boje, ze wysmaze
              na podeszwe wink
              Kendo podala kiedys jak sie smazy ... chyba tylko 3 minuty po kazdej stronie
              i to na slabym ogniu.
              A co potem?
              • kendo Re: Znow moj łosoś ... 17.12.12, 15:34
                *Pia
                rozgrzewasz dobrze patelnie,
                lososia kladziesz,jak "tluszcz" przestanie skwierczec na patelni,
                zmniejszasz wtedy troche goraco na plycie,
                niewiem,jaki masz pic i jaka skale ciepla....

                pamietaj na bardzo wysokiej temperaturze szybko ryba nabiera koloru i trzeba ja przewracac,
                wtedy srodek surowy,a wszystkie strony ryby ladnie przyrumienione,

                a jak na "odpowiedniej temperaturze,to kolor sukcesywnie nabiera piekac sie jednoczesnie i w srodku ryby

                zycze udanego smazenia...
                • pia.ed Re: Znow moj łosoś ... 17.12.12, 15:47
                  Jak wiesz, na elektrycznej kuchence zmniejszać ciepła się nie da,
                  w każdym razie na kuchence z płytkami z żeliwa,
                  nie takiej nowoczesnej z indukcyjnym ciepłem.Ty pewnie masz taka ...

                  Z czym podajesz usmażonego łososia, z jakims sosem, takim berne ....?
                  Mam kilka ziemniaków ale nie chce mi się obierać, a chyba z ryżem nie pasuje?

                  Chcialam napisac o"mrozonych cytrynach" z forum Jagi.
                  Nie wierze w ich cudowne wlasciwisci, ale to wspanialy sposob
                  na przechowywanie cytryn smile

                  Czasem na targu kupilam 10 sztuk cytryn za 10 kr i potem zmuszalam sie
                  do ich jedzenia, albo zapomnialam i mi reszta zgniła.
                  Teraz wyjmuje po jednej i smakują jak swieze.
                  • kendo Re: Znow moj łosoś ... 17.12.12, 15:54
                    *Pia,
                    no niewow,ze niemasz podzialki cieplnej na kurkach od kuchenki elektrycznej,
                    na idukcyjnej sa podobne przecie...zmiejszam wety od "trzy przekrecenia nizej"
                    sprawdzam za chwile rezultat smazenia i ewentualnie do "gory podkrecam na wyzsze cieplo"

                    osobiscie ryby z ryzem nie lubie,
                    sos bearne pasuje jak (ja sama sobie robie "zimny sos moja wersje remulosos)najbardziej z np.pieczonymi kartoflami a mikro,
                    natnij je na "krzyz" wlej do miseczki wody i wloz kartofle
                    ustaw miktro na fullefekt na jakies 5 min,w zaleznosci od wielkosci kartofla
                    ewentualnie przewrocisz je na druga strone i na moze 3 mint na full dopieczesz.
                      • lusia_janusia Re: Znow moj łosoś .../zasolona cytryna 17.12.12, 16:16
                        Mialam akurat dzisiaj, lososia uieczonego w piecu, ziemniaki w mundurkach
                        i marchewke starta i por cienko pokrojony biala czesc, na dwie marchewki 3 cm
                        pora i majonez zmieszany z cremfraich, marchewke troche sole. pieprze. i troche cukru,
                        Moja najsmaczniejsza surowka do ryby.
                        • pia.ed Re: Znow moj łosoś .../zasolona cytryna 17.12.12, 17:03
                          No nie, jakbym miala tyle robic przy kuchni, tobym chętniej głodna chodziła ... wink

                          A ja nie pisałam o "zasolonej cytrynie" tylko o zamrożonej w zamrażalniku ...
                          całej z umyta dokładnie skorka ... podobno właśnie zamrozona cytryna
                          miala byc bardzo zdrowa. I miało sie ja trzeć na tarce , kiedy jeszcze byla zmrożona.
                          Mnie sie to nie udało, wiec po prostu rozmrozilam i używałam w plasterkach do herbaty.


                          lusia_janusia napisała:
                          > Mialam akurat dzisiaj, lososia uieczonego w piecu, ziemniaki w mundurkach
                          > i marchewke starta i por cienko pokrojony biala czesc, na dwie marchewki 3 cm
                          > pora i majonez zmieszany z cremfraich, marchewke troche sole. pieprze. i troche
                          > cukru,
                          > Moja najsmaczniejsza surowka do ryby.

                            • pia.ed Cytryna 17.12.12, 21:27
                              To chyba zależy od jakości cytryny - czy w ogóle da się z niej sok wycisnąć ...
                              mnie się to czasem nie udaje.

                              Nie mam kubeczka do wyciskania bo go wyrzuciłam,
                              ale te zamrożoną cytrynę udało mi się wycisnąć prawa ręką ...
                              choć jest ona dalej bardzo słaba po latach problemów z barkiem,
                              na szczęście już operowanym z bardzo dobrym wynikiem.

                              Rada kucharza z telewizji:
                              aby cytryna się łatwo wyciskała, trzeba ja wziąć pod spod dłoni i pracować z nią tak,
                              jakby robiło się bułeczkę, tzn turlać ja mocno pod dłonią ... wtedy sok aż z niej tryska.
                              • dorka556 Re: Cytryna 17.12.12, 22:15
                                Mam elektryczny wyciskacz do cytrusów.
                                Jest idealny. Moment i wyciska do ostatniej kropli soku.
                                Używam stale, bo stoi na wierzchu 'pod ręką'.
                                • lusia_janusia Re: Cytryna 17.12.12, 22:29
                                  Pia jakbys byla moja mama to bym Ci kupila na Gwiadke pod choinke
                                  "kurs kucharski" cobys z checia dla siebie umiala ugotowac samaczny
                                  posilek - z powazaniem -
                                  • pia.ed Re: Cytryna 18.12.12, 00:49
                                    lusia_janusia napisała:
                                    to bym Ci kupila na Gwiadke pod choinke "kurs kucharski" cobys z checia dla siebie umiala ugotowac smaczny posilek



                                    Żebyś wiedziała ile ja mam książek kucharskich i wyciętych z czasopism recept ...
                                    Ale ja się wrodziłam w moja mamę, która nic nie potrafiła ugotować,
                                    a jedyne ciasto które umiała upiec to ciasto w prodiżu.
                                    W domu obowiązki kucharza spełniał jej drugi maż ... który aby nie umrzeć z głodu coś upichcił w kuchni.

                                    Moj szwedzki mąż nauczył mnie gotować i piec ... w każdym razie podstawowe rzeczy. Robilam to kiedy Patrik jeszcze mieszkał w domu. Jak sie wyprowadził, to juz nic nie musiałam ...
                                    Syn na szczescie wrodzil sie w ojca, nie we mnie ...wink

                                    • kendo Re: Cytryna i obiadki 18.12.12, 09:47
                                      *Pia
                                      o swiecie,
                                      mialas szczescie,ze maalzonek mial jako takie pojecie do gotowania
                                      inaczej pewnie z glodu byscie poumierali..

                                      ja bym nie moga caly dzie zyc tylko na suchym prowiancie...po prostu nie..

                                      cytryne mozna tez pare razy poturlac po stole dobrze ja "przygniatajac".
                                      • lusia_janusia Re: Cytryna i obiadki 18.12.12, 09:55
                                        To prawda Pia wszystkie nawyki i nauki wynosi sie z domu.
                                        Moje corki tez dobrze przygotowuja jedzenie, w niektorych
                                        przypadkach nawet lepiej niz ja...zeby nie zapeszyc...

                                        Moze jeszcze kiedys nabierzesz odrobiny checi i cos prostego sobie
                                        przygotujesz, i podejrzewam jak Ci sie uda to moze Cie to zacheci.
                                        Powodzenia Pia i pomyslow..............
                                      • pia.ed Re: Cytryna i obiadki 18.12.12, 13:48
                                        kendo napisała:
                                        > cytryne mozna tez pare razy poturlac po stole dobrze ja "przygniatajac".



                                        No wiec wlasnie dokladnie to napisalam przedtem.
                                        Cytrynę turla się, mocno przygniatając ja wewnętrzna strona dłoni wink
                                        Buleczki przed pieczeniem turla sie z kolei w zaglebieniu dloni na stole
                                        aby byly rowne i okragle.


                                        LUSIU, czy nie znasz szwedzkiego przysłowia:
                                        "Starych psów nie uczy się siadać"?

                                        Bo wszystkiego czego nauczyłam się od męża i ze szkolnej książki "Hemkunskap"
                                        po prostu zapomniałam ...
                                        Łosoś wyszedł obrzydliwy, dziś oddam go Patrikowi
                                        razem z reszta którą mam w zamrażalniku.
                                        Ostatni raz w życiu jadłam rybę!!!
                                        • jaga_22 Re: Cytryna i obiadki 18.12.12, 14:45
                                          O matko,ale się z Was uśmiałam dziewczyny.big_grin
                                          co do cytryny,to z wyciskaniem nie mam problemu,bo wyciskarka
                                          elektryczna wydusi co do kropelki.
                                          Jak wychodziłam za mąż to nic nie umiałam,
                                          moje kotlety były jak kule armatnie.wink
                                          Przepisów jest od Anielki i trochę w internecie,
                                          ale szwedzkiego jedzenia bym nie potrafiła zrobić.wink
                                          zresztą ja mało co robię po przepisie,wszystko z głowy,a przepis tylko do pomocy.
                                • pia.ed Re: Cytryna 18.12.12, 14:41
                                  dorka556 napisała:
                                  Mam elektryczny wyciskacz do cytrusów. Moment i wyciska do ostatniej kropli soku.



                                  Kupilam pare lat temu elektryczny, oddalam go koleżance
                                  bo ja sok wyciskam raz na rok i tylko zajmowal mi miejsce.

                                  Inna sprawa, ze najlepszy nie był, bo kupiony w Lidl-u.
                                  Trzeba było trzymać pokrywkę kiedy motor pracował.

                                          • dorka556 Re: obiad na dzis 28.12.12, 15:59
                                            Wpadłam w trans, myślałam, że moi goście zostaną przynajmniej do sylwestra.
                                            Młodszy syn z żoną wyjechali w II dzień Świąt a starszy świtkiem następnego dnia.
                                            Dobrze, że chociaż trochę wzięli ze sobą.
                                            • kendo Re: obiad na dzis 28.12.12, 16:21
                                              praktykowalam tez ta sama metode Dorko,
                                              ale ostanie dwie Wigilje robie tyle by zjesc ,ewentualnie na drugi dzien jeszcze,
                                              nikt ostanio niechcial za duzo wziasc z soba...
                                              a my?? ilez mozna jesc niemal to samo..

                                              dzis wieczorem
                                              przygotuje znowu smakowitosci na Sylwestra
                                              juz tylko dla nas oboje,
                                              siedzimy w domu z psiunem bo strasznie boi sie rakiet sylwestrowych
                                                • kendo Re: cielecina juz sie dusi 03.01.13, 11:42
                                                  ladny kawaleczek cieleciny wczoraj kupilam,
                                                  bedzie az trzy obiady
                                                  dzis z szerokimi pasmami makaronu
                                                  ..warzywa razem sie beda dusic....
                                                  pachnie az na klatce schodowej pysznosiowym zapachem....
                                                  • kendo Re: entrecote porcjowane 04.01.13, 10:30
                                                    dzis znowu szczescie z rana mialam,
                                                    udalo mi sie kupic taniej dwie porcje na obiad,
                                                    jutro z panciem jemy
                                                    do tego osemki pieczonych kartofli i szparagi ze slloika,
                                                    tu robie wyjatek,bo mrozone nie sa obrane i ciezko je obierac przed przygotowaniem,
                                                    inaczej kupuje caly czas mrozone warzywka.
                                                  • jaga_22 Re: entrecote porcjowane 04.01.13, 13:42
                                                    A ja dziś zjadłam kartofla pieczonego z mikrofali i kotlet z ryby,tylko rozmrozić
                                                    Tak mi smakował kartofelek,że zjadłam ze skórką.Jeszcze mam do zbycia prawie kilogram po świętach.wink
                                                  • kendo Re: obiadowo z mikrofali 05.01.13, 10:48
                                                    lubie takie kartofle,
                                                    czesto sobie robilam,
                                                    a teraz jakos na "sypkie kaszowe" sie przerzucilam...

                                                    do ryby robie przewaznie sos na zimno,bardzo nam smakuje,
                                                    kwasna smietana/moze byc i kwasne mleko tylko dobrze "rozbite"lub cream fresh i majonez tak by nie bylo dominacji jego smaku a podkreslalo charakter sosu,
                                                    pieprz cytrynowy/korniszony lub kiszony ogorek drobniutko pokrojony/koperek mrozony lub swiezy/sok z cytryny -kwasek cytrynowy zmienial mi smak/sol do smaku-pamietac,ze ogorek juz solony,
                                                    wszytko mieszamy i gotowe,
                                                    mozna dodac i czosnek do smaku,jak ktos lubi /papryki drobniutko pokrojone ale koperek i majonez zawsze musi byc.
        • kendo Re: pomidorowa 13.01.13, 11:47
          juz na lunch zjedzona
          z makaronem nitkami...ale tesknialam za tym smakiem,
          Bobby oczywiscie tez zaliczyl,ale tylko miesko-cielecinkowe...

          na obiad bedzie wolowinka /kasza/i warzywka w sosie....
              • lusia_janusia Re: pieczen baranka 14.01.13, 12:25
                Sos miesny z makaronem dzisiaj sobie serwuje,
                a jutro zobacze co jeszcze mam w zamrazarce, chyba
                cos dobrego tez.

                Kendo mialysmy sie wybrac cos gdzies zjesc, tylko
                nie mam pomyslu gdzie???
                • kendo Re: pieczen baranka 14.01.13, 15:20
                  obiad "pozarty"
                  Bobby ze zmeczenia -proszenia baranka polozyl sie kolo stolu...
                  oczywiscie dostal pozniej swa porcej..
                  pychota byla z pieczonymi polowkami kartofla i salatka z letnich warzyw,

                  deser czeka w formie budyni z dzisiejszymi zakupionymi owocami/jezyny/maliny

                  *Lusia no wlasnie?
                  ale gdzie i czy lunch buffe
                  czy al karte??
                  • kendo Re: bigos na baranku 17.01.13, 13:52
                    wczoraj slubne zakupilo
                    ekologiczna biala kapuste,(faktycznie szybko sie ugotowalai smakuje jakby inaczej)
                    i kawalki baraniny takiej na pieczen z kosteczkami(co arab kupuje na grilla)
                    super smak bigosiku wyszedl,
                    dopijam herbatke i zaraz sie zrelaksuje ....
                    • lusia_janusia Re: bigos na baranku 17.01.13, 14:05
                      Ale robisz smaki, a kapustka na zoladeczek
                      to Ci nie poszkodzi???, niech bedzie na zdrowie.


                      Ja wrocilam z "Maluszkiem" z rundy, szedl w tym cienszym
                      sweterku, a zasuwal,ledwo zdazylam za nim. Przyjemnie
                      -2 i szron juz obsypuje sie z drzew. Nie bedzie tak majestatycznie.
                      • kendo Re: bigos na baranku 17.01.13, 14:24
                        no popatrz maly "ancymonek Maluszek,
                        juz go widze jak "posuwa" szybciutko lapkami przebierajac....

                        no juz przecie zdazylo mi sie "niedobrym odbic"..fu...zapomnialam,
                        ze powinnam sobie dietowac jakis czas..
                        ale ze smakiem zjadlam,bo dzis niemam na nic smaku,
                        dobrze,ze miodowy melon/i arbuz jest
                        to bede gasic pragnienie.
                          • slo-onko Re: kopytka 18.01.13, 10:06
                            uwielbiam kopytka,ale z przyczyn "technicznych" nie jestem ich w stanie na razie przygotowac, wysiadl kciuk, bez ktorego jak sie okazuje radzic sobie w zyciu, a szczegolnie w kuchni mozna tylko w jakims niewielkim %. na dokladke zlego jest to kciuk u prawej reki, nie jestem leworeczna,a wlasciwie teraz to staram sie byc leworeczna i jakos sobie radzic,chociaz lekko nie jest...
                            • slo-onko Re: kopytka 18.01.13, 10:08
                              acha z tego zagadania zapomnialam napisac,ze robie potrawe makaronowa,ktora sklada sie z makaronu z sosem beszamelowym, skwarek boczkowych z cebula oraz szpinaku z pieczarkami. ciepla,szybka, tresciwa i smaczna, tzw.uproszczona wersja nadziewanych makaronowych muszli.
                              • kendo Re: kopytka i makaronowe wariacje 18.01.13, 10:30
                                *Sloo,
                                tez kiedys robilam takie wariacje makaronowe zapiekane w piekarniku,
                                zapomnialam o tym,,,
                                a mam jeszcze zamrozone resztki miesiwa swiatecznego...
                                wykorzystam to w nastepnym planowaniu obiadowym....

                                acha i jeszcze lazankow mi sie zachcialo....
                                  • kendo Re: makaronowe wariacje 19.01.13, 13:37
                                    ja tam uwielbiam wszelakie potrawy makaronowe,

                                    zwlaszcza saltki z rozniastymi dodatkami,
                                    spozywam je najczesciej latem na plazy,bo pozywna i dlugo mozna na piachu posiedziec...

                                    dzis wlasnie zjadlam tortelini z szynka ze sosem...
                                    zaraz pod kolderke trz poczlapie.

                                    smacznego Greis
                                  • jaga_22 Re: makaronowe wariacje 19.01.13, 13:41
                                    Ja mam dziś obżarstwo.
                                    Wczoraj ugotowałam nóżki wieprzowe, zostały warzywa,więcej dałam marchwi,dodałam groszek,kukurydzę,por ,ogórki , jaja i wyszła miska
                                    sałatki. Potrzebowałam tłuszcz gęsi,więc na obiad będzie gąska,
                                    na pewno zostanie na jutro.
                                      • jaga_22 Re: makaronowe wariacje 19.01.13, 14:16
                                        Dodałam olej rycynowy i będzie służył do nacierania bolącego kręgosłupa.

                                        drobgeninfo.blox.pl/2011/03/Smalec-z-gesi-wlasciwosci-lecznicze.html
                                        www.mowimyjak.pl/zdrowie/choroby_i_profilaktyka/jakie-sa-zalety-smalcu-gesiego-wlasciwosci-lecznicze-gesiego-smalcu,96_47583.html
                                          • kendo Re: makaronowe wariacje 20.01.13, 10:29
                                            dzis cielecinka z "pasta"=makaron szerokie wstazki i salata...
                                            dobrze ze juz gotowe,rozmraz sie,
                                            a zjadlabym cos innego a sily brak na zrobienie....

                                            smacznego na niedzielny obiadek
                                              • kendo Re:plastry kartofla 20.01.13, 10:56
                                                o...to wlasnie mi sie zachcialo
                                                i na lunch sobie zrobie
                                                smazone plastry kartofla z kwasnym mlekiem...
                                                ide naszykowac sobie....
                                                dzieki za podpowiedz Lusia....smaki teraz nieokreslone to toto bedzie akuratnie smakowac...
                                                  • kendo Re:plastry kartofla 20.01.13, 14:50
                                                    Hi,hiiii *Jagus,
                                                    smak sie zmienil z chwila kiedy stanelam do obierania kartofla...
                                                    wyjelam z zamrazalki owoce lesne i kisielu nagotowalam-czy to zupy...i z makaronem zjadlam...
                                                    teraz obiadek,herbatka zakoncze i az do kolacji....

                                                    a z nosa cieknie ciurkiemmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
                                                    goraczki rano nie mialam...
                                                  • kendo Re:katar 21.01.13, 09:40
                                                    *Jagus/Lusia

                                                    podstawialam pod nos goraca herbate z roznosciami....
                                                    slubne zakupilo do zatkanych nosow specyjalny "rospylacz"
                                                    pomoglo faktycznie,choc chcialam inna forme,

                                                    dzis obiad rozmrazany,
                                                    niewiem co wyjac,
                                                    bo mieso mi niepodchodzi,
                                                    a moze dzis tylko te smazone kartofle sobie zrobie?????
                                                  • jaga_22 Re:katar 21.01.13, 10:09
                                                    Został mi sos z gęsi,pokroiłam całą kapustę w dużą kostkę i ugotowałam.
                                                    Zapach nieziemski,a jaka smaczna.Dla córki zostało gęsie udko,a ja dziś będę bez mięsa,bo
                                                    za bardzo już mi paluszki artretyczne dokuczają.
                                                  • kendo Re:obiadowo 21.01.13, 10:25
                                                    popatrz Jagus,
                                                    ja tez lepiej sie czuje,
                                                    jak mniej miesa zjem...
                                                    zwlaszcza teraz kiedy mnie meczy niemal juz trzeci tydzien....

                                                    pelny obiad mozna bez miecha zjesc ,
                                                    zastapic bogatym wachlarzem wazyw/owocow
                                                  • slo-onko Re:obiadowo 21.01.13, 12:44
                                                    tez ostatnio zdrowo staram sie odzywiac,moze nie tak potrawy obiadowe jak przekaskowe zamiast slodyczy zamiennikami sa jogurty i owoce,ktore mogly dla mnie nie istniec procz niektorych tylko. jogurt mieszamz zurawina lub brzoskwiniami i innymi mrozonkami.
                                                    w sobote mialam ripley ze szpinakiem, drobiowe bitki zwijenyw rulon. ale zeby mi tos makowalo AZ TAK to nie powiem. dzisiaj sa resztowki ugotowane zeberka smazone z cebula czyli bez ziemniakow.
                                                  • lusia_janusia Re:obiadowo 21.01.13, 12:55
                                                    U mnie rozmraza sie dorsz i zrobie na jarzynach,
                                                    i problem bo nie wiem, czy ziemniaki, makaron, ryz
                                                    cos mi nic na smak nie przychodzi, zebym tylko nie slapala
                                                    jakiego bakcyla chorobowego.
                                                    Na razie zjadlam 2 gruszki, zanim obiad bedzie gotowy.
                                                  • kendo Re:obiadowo 21.01.13, 13:39
                                                    *Sloo,
                                                    tez mam problem z przekaskami,
                                                    tez praktykuje yogurty/owoce
                                                    ale jak niezjem chociazby tabliczki czekolady z np.70%cakala to sciska mnie za slodkim....
                                                  • kendo Re:obiadowo 21.01.13, 13:40
                                                    kendo napisała:

                                                    > *Sloo,
                                                    > tez mam problem z przekaskami,
                                                    > tez praktykuje yogurty/owoce
                                                    > ale jak niezjem chociazby tabliczki czekolady z np.70%cakala to sciska mnie za
                                                    > slodkim....

                                                    *Lusia
                                                    mi najbardziej do ryby kartofle smakuja
                                                    np osemki pieczone w piecu lub obsmazane...
                                                  • slo-onko Re:obiadowo 21.01.13, 13:55
                                                    a robilyscie keidys roladki ziemniakow, w sensie ziemniaki zawijane w andruta?
                                                    to napisze jak to sie mniej wiecej przygotowuje gdyby ktos mial ochote zrobic :
                                                    ugotowane ziemniaki przecisnac przez praske lub ugniesc na mase
                                                    goroce mozna przyprawic ziolami do ziemniakow lub koprem lub dodac masla soli i czarnego pieprzu
                                                    gorace rozsmarowac na waflu o wysokosci 0,5-1 cm grubosci
                                                    chwile odczekac az wafel zmieknie pod wplywem ciepla. zrolowac jak rolade.
                                                    rolade zawinac w celafon lub aluminiowa folie,wlozyc do lodowki do ostudzenia.
                                                    zimne rolady rozwinac z folii, kroic ukosne grube plastry,przesmazyc na zloto na maselku,podac.
                                                    fajnie wygladaja i fajnie smakuja zwlaszcza z przysmazone ziolami
                                                  • lusia_janusia Re:obiadowo 21.01.13, 15:22
                                                    Juz zjadlam swoj obiad, byl pyszny akurat na dzisiejszy dzien
                                                    porzadnie mnie rozgrzal, Do ryby usmazylam cegulke i pokroilam
                                                    marchewke w cienkie plasterki zalalam woda i wsypalam kasze - pycha.
                                                    Ryba bardzo mi smakowala, tez jarzyny pokroilam w kostke i poddusilam
                                                    podlalam woda i podsypalam ziolami ulozylam dorsza i 15 minut i obiad
                                                    gotowy.
                                                    A teraz herbatka o smku pomaranczowym z miodzikiem greckim z orzechami
                                                    wloskimi. Uf ...jak dobrze..., zaraz bede relaksowac z ksiazka, a pozniej
                                                    moze troche podrutuje, mam wolne od "Maluszka".
                                                  • kendo Re:obiadowo 21.01.13, 15:46
                                                    *Slo
                                                    ciekawie sie czytalo o tej roladzie
                                                    efektowna musi byc podsmazana
                                                    musze zakupic fafle i test zrobi...

                                                    *Lusia tez obiad zjedzony lekki
                                                    bo smazone kartofle i sadzone jajo...do kolacji wytrzymam,
                                                    herbatka ciagnie i tez relaksik robie...
                                                  • lusia_janusia Re:obiadowo 24.01.13, 12:36
                                                    Po zakonczeniu rundy zajrzalam do sklepu i kupilam juz gotowe
                                                    zeberka, tylko zeby do pieca wlozyc i upiec, chyba nie jadalm ich
                                                    z 8 lat, do tego obok wlozylam frytki i mam b.dobry obiad.http://s2.rimg.info/d2aa464cddc924cf2b2994ba9cc2a3e8.gif
                                                    A Wy co dobrego dzisiaj zajadacie.???................
                                                  • kendo Re:zebro z grila i pomidorowka 24.01.13, 12:41
                                                    o ranyy...tez ich lata nie jadlam,
                                                    ale musialabym sama przyprawiac,mam nadzieje,ze zdjelas choc troche tej przyprawy...
                                                    a fryteczki super,,,
                                                    wczoraj slubne sobie zrobil do kolek miesnych

                                                    a dzis pomidorowa z ryzem,
                                                    tak mi sie chce tej zupki ze moglabym codzienie jesc...
                                                  • jaga_22 Re:zebro z grila i pomidorowka 24.01.13, 13:27
                                                    Zostało trochę krupniku z wczoraj na żeberku.nie wiedziałam,
                                                    że na pęczaku będzie taki smaczny,dołożyłam też suszonego grzybka.
                                                    Teraz idę zrobić leniwe,bo zostało trochę sera maślankowego,a ma już parę dni.
                                                  • kendo Re:zebro z grila i pomidorowka 24.01.13, 13:39
                                                    eeeeeeeeeee...u Jagi z dwoch dan obiadek...

                                                    krupnik tez lubie,
                                                    bedzie nastepnym razem...

                                                    *Lusia ja nie kupuje juz przyprawianych zeberek,
                                                    ze wzgledu na "mieszanke popaprana przypraw"
                                                    kiedys panncio kupilo i plukalismy pod kranem...
                                                    zapach sie nam nie podobal tej przyprawy...

                                                    moja zupka udana w smaku....za godzinke bede chapac,
                                                    pancio juz zjadlo ,
                                                    ma inny czas posilkow....
                                                  • lusia_janusia Re:zebro z grila i pomidorowka 24.01.13, 13:41
                                                    JAGO u mnie krupnik to musi zawsze byc z grzybkiem, lisciem lurowym
                                                    i zielem angielskim i ziarenka pieprzu, no leniwych tez bym zjadla, robilam
                                                    jak bylam u mamy az 2 razy, mam mowi ,co ty kluski chcesz jesz, jedz mieso,
                                                    ale u nas na co dzien nie ma mozliwosci kupic wlasnie tego sera na leniwe
                                                    i z tad sie to bierze.