Powracam pamięcią do.....

01.08.21, 07:15
Tak sobie pomyslalam o założeniu wątku w Turyn można powracać pamięcią np.do naszych lat mlodosci, do przygod, do czegos co bardzo urwało nam sie w glowie.
Mam sporo takich sytuacji, ktore zapadły mi w pamiec. Do jednych wracam czesciej do innych rzadziej.
W poście zatytuluje co takiego co zostalo mi w glowie.
    • kallisto Ksiazki, ktore mnie fascynowaly 01.08.21, 07:20
      Oczywiscie zadna nudna lektura, nic przymusowego tylko Harlekiny😂😂 wszystkie na jedno kopyto, zakochana, niechciana, zawiedziona, biedna i bogaty albo na odwrot. Szybko minela mi ta fascynacja i znudziła.
      Mialyscie okazje je czytac?
      • kallisto Serial " w labiryncie" 01.08.21, 07:28
        Pierwsza polska telenowela.
        Pamietam, ze lubiłam ten serial. Dzisiaj wydaje sie malo interesujący.
        Czy Pamietacie Wasz ulubiony film, serial?
        Oczywiscie produkcje"Lalki", Połanieckich, "Czarne chmury" i wielu innych wielkich produkcji nie da sie zapomnieć.
        • lusia_janusia Re: Serial " w labiryncie" 01.08.21, 07:42
          Kallisto, takich roznych wspomnien mamy mase,
          ja pamietam serial BONANZA, nie mielismy jeszcze TV
          w domu , to biegalysmy do kolezanki, filmy przyrodnicze
          tez lubialam ogladac w TV, a z ksiazek to wybieralam
          zawsze z watkami historycznymi i do tej pory to robie jak mam
          tylko okazje do czytania,
    • maria88 Re: Powracam pamięcią do..... 01.08.21, 14:52
      Im czlowiek starszy to coraz wiecej powracają zdarzenia z wczesniejszych lat.
      Nieraz sobie myslę że człowiek jak jest młody to nie chce słuchac co mu mama lub tata
      opowiadają o swoim zyciu.,Dzisiaj to sama zadałabym kilka pytań na które nie znam odpowiedzi.
      Wydarzenia własne też w pamięci wracają, szczególnie tragiczne lub b.radosne.
      Takie tez które wydarzyły sie pierwszy raz w zyciu.
      • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 02.08.21, 06:40
        o,dokladnie dziewczyny,

        mam takie nieraz powroty,
        np:zapachowe,bedac na dworze wiosna czy poznym latem,
        przeplynie obok mnie "nutka zapachu z dawnych lat"co przywraca wspomnienia ze zdazen.

        z ksiazek lubie nawet powracac do niektorych,
        z seriali "powrot do Edenu"-ostanio na jakims kanale go emintuja i milo sie oglada ponownie
        • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 02.08.21, 07:48
          Przy okazji wczorajszej wycieczki, ktora byla udana pod
          kazdym wzgledem, przypomnial mi sie wyjaz na kolonie
          nad morze pociagiem, cala grupa chyba ok,30 dzieciakow,
          rozplasowani bylismy po przedzialach, ja pamietam,
          wdrapalam sie na polke pleciona ze sznurka gdzie wkladalo
          sie walizki do gory, i bylo mi b.niewygodnie, ale troche
          podrzemalam.
          • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 02.08.21, 07:56
            o swiecie Lusiaaaaa
            to o tym nie wiedzialam,,
            fakt ,wybieralysmy sobie inne miejsca na kolonie..
            • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 03.08.21, 20:41
              Tez jezdzilam na kolanie tzw.zaklafowe ktore częściowo finansowanie byly przez zakłady pracy rodzicow.
              Nie wspominam tego jakoś z sentymentem. Bylam niesmiala, zawsze balam sie ze beda samotną. Poza tym kolonijny rygorem mi się nie podobał. Wczesną pobudka, poranne przymusowej cwiczenia, wieczornie apelem i ocena porzadku w pokoju lacZnie z poscielonymi lozkami. Musztra jak w wojski. Cos okropnego!!!! Nie nawidzilam żadnych a bylam dwa razy na normalnych choc trudno nazwać je normalnymi a raz na zdrowotnych. Takie to bylo dla zdrowia jak hodowla warzyw przy autostradzie. Ośrodek położony w miasteczku z zakładami azotowymi Nooo o samo zdrowie na prawde.
              Kazdy wyjazd kolonijny byl tak samo dla mnie odrazajacy.
              • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 03.08.21, 21:01
                Kallisto, tak bylo na kazdej koloni,
                pozniej pare razy pracowalam i pelnilam rozne
                funkcje, dzieci byly rozne, ale dawaly sobie rade,
                w grupie zawsze bylo takie niesmiale a drugie rozrabialo
                za wszystkich-
                • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 04.08.21, 09:31
                  ja lubialam byc na koloniach,
                  zawsze zostawalam wybrana GRUPOWA,
                  wszystkie dziewczyny sie sluchaly i wykonywaly polecenia co np
                  do poprawienia zascielenia lozka,
                  czy porzadku w szawkach,
                  jakos tak mi sie kojarzy,ze zawsze chcialam miec perfekcyjnie wszystko,

                  na obozach tez pelnilam funkcje "rzadzaca"-mile wspominam ten czas.
                  • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 04.08.21, 22:12
                    Przypomnialo mi sie tez historia jak b.dawno tez
                    wedrowalismy ze starsza corka na Sniezke, byly krzeselka
                    jednoosobowe, nie wiem jak teraz wygladaja podjazdy.
                    To byl czerwiec, na dole byl upal, a w polowie juz podjazdu
                    wyciagiem czulo sie zimny powiew gestego wiatru, corka
                    byla dzielna bo sama weszla juz na gore, a w powrotnej
                    droze na ramiona taty schodzila, bylo duzo turystow Niemieckich
                    w tym czasie.
                    • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 05.08.21, 11:20
                      tez pamietam incydent z Sniezki
                      kiedy bedac w kraju w odwiedzinach u rodzicow na sw.wielkanocne,
                      wybralismy sie na Sniezke,
                      bo bylo bardzo cieplo i slonecznie,
                      poubierani niemal na letniego,
                      w polowie drogi snieg i gradobicie nas spotkal,
                      rozgrzalismy sie pozniej grzancami w bufecie Siezkowym
                      • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 21.08.21, 08:43
                        Co tydzien w niedziele w radiu po poludniu
                        nadawali sluchowiska dla dzieci, lubialam sluchac.
                        • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 21.08.21, 08:47
                          o i "w jezioranach tez bylo i "matysiakowie"
                          ciekawe czy jeszcze sa w radio?
                          • jaga_22 Re: Powracam pamięcią do..... 21.08.21, 16:52
                            Teraz nie ma słuchowisk,kto by tego słuchał.Kiedyś nie było wyboru
                            to lubiło się co było. A dzieci teraz tylko w tabletach siedzą.
                            • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 21.08.21, 19:56
                              To prawda i kto by Chcial nagrywać "W Jezioranach"?
                              Tym bardziej ze rozwinęła sie telewizja i pełno serialu dla mlodych i starszych.kiefys byl jeden program tv potem dwa i nadano programy od popoludnia. Sukcesywnie wszystko sie rozwijali a co stare poszlo w zapomnienie
                              • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 22.08.21, 09:03
                                Tak sie zastanawiam, jakie beda dzieci mialy'
                                wspomnienia z dziecinstwa, jak tylko siedza przy
                                komputerach, tabletach?

                                My przynajmnie mamy wlasnie zabawy z cala zgraja
                                z ulicy dzicmi, przygody rozne byly; przeskakiwanie przez ploty
                                z rozdartymi sukienkami i spodniami niejednokrotnie , po zakonczonej
                                zabawie juz poznym wieczorem.
                                • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 22.08.21, 10:25
                                  To Lusiu zależy jakie dzieciństwo zafunduja im rodzice. Bo od nich tez zależy czym dzieci sie zajmują.
                                  Moja starsza córka ma ogromny ogrod przy domu i tam zawsze pełno dzieci. Wnuczka ma nawet chlopaka😂😂😂
                                  Chodzi na warsztaty z szyciem i inne ciekawe zajecia. Co prawda dzisiaj dzieci nie bawią sie w podchody bo chyba zagęszczone osiedla nie daja takich mozliwosc i. Moje jezdza na dlugie wakacje na Kaszuby a tam to sie dopiero dzieje duzo ciekawych zajec.
                                  Tablet swoja droga choc częściowo internet daje mozliwosci gier lamiglowkowych co tez jest rozwojowe dla umysłu.
                                  • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 22.08.21, 12:25
                                    Kallisto, masz racje, ze to zalezy od rodzicow jak motywuja swoje
                                    dzieci, ale od dzieci rowniez czy sa chetne do tych propozycji, co
                                    rodzice ich inspiruja?
                                    • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 23.08.21, 07:51
                                      ech wspomnienia,
                                      faktycznie postep medialny w rekordowym tepie do przodu ruszyl,
                                      jak ja,nie moge nadazyc za technika,

                                      wspomnienia z dziecinstwa sa super,nieraz lezka w oku sie zakreci,
                                      ze obecne dzieci nie moga tego doswiadczyc,
                                      mysle ze rodzice "z lepszym wyksztalceniem" klada nacisk by ich dzieci nie spedzaly za duzo czasu przy kopmuterach,
                                      sa rozne inne aktywietety dla nich,co bardziej beda je rowijac intelektualnie..
                                      znam rodzine,gdzie obije nie maja pracy,zyja na "socjalowej pomocy"
                                      dziec "rosna na dzikusow" bez zdanych motywacji rozwijajacych sie intelektualnie.
                                      • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 23.08.21, 08:25
                                        No bo za co maja oplacac dodatkowe kluby zainteresowania
                                        czy sportu, przeciez tu wszystko drogie, ale w szkolach w swietlicach
                                        moga spedzic pare chwil i swoje zainteresowania rozbudowac,?
                                        • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 23.08.21, 08:34
                                          tak,jak personel kldadzie nacisk na takie dzieci,
                                          jest zaangazowany w "ich umotywowaniu do czegos ciekawszego
                                          bo widac od razu,ze to patologia..
                                          komputer maja dziki pomocy socjalowej i rodzinnego z ubespieczali ,bo to status-dzien powchrzechny by miec kompa w domu...
                                          • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 08:56
                                            do upalnych wrzesniow,
                                            do szkoly szlo sie w samym fartuszku,
                                            nie byly potrzebne sweterki czy kurteczki..
                                            a teraz ?,trzeba miec skafanderek czy cieplejsza kurteczke..
                                            • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 09:03
                                              Tak pamietam te lata, do szkoly na sniadanie byla
                                              podwojna kromka z maslem zlozona i pomidor do reki
                                              i ten zapach juz opadajacych liscie pomieszany z rosa
                                              do dzisiaj siedzi mi w nosie.
                                              • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 09:13
                                                dokladnie Lusia,
                                                droga byla do szkoly przez park,bo to palacyk krola austryjackiego czy niemieckego byla

                                                a wczoraj byala zabawa z naszym SLONECZKIEM,
                                                tez pamiec z dziecinstwa,
                                                jak z Tata robilysmy ludziki kasztanowe..
                                                Lusia asystuje przy montowaniu kasztanow.
                                                • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 09:17
                                                  A to takie wyszlo to zdjecie, Elsa probuje pomalowac
                                                  oczy i usta na glowie lalki kasztanowej, - dziekuje Kendo.
                                                  • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 09:40
                                                    no zdziwilam sie,ze poprosila dlugopis by namalowac oczy/usta,,
                                                    czyli wie,ze trzeba stworzyc twarz...

                                                    na stole musi byc wiele dlugopisow i olowek,
                                                    mase kartek do rysowania...
                                                  • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 10:23
                                                    fotoforum.gazeta.pl/photo/3/hc/ub/cvmf/Y951vXgJqGchYhWiX.jpg

                                                    Kendo od poczatku , jak Elsa tylko zobaczyla ze dlugopisy pisza, to musi
                                                    je miec w zasiegu reki, rowniez olowki.
                                                  • maria88 Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 10:43
                                                    Fajne Wasze wspomnienia. Elsa jak czytam ma zdolności artystyczne
                                                    Zdolna i i madra dziewczynka rosnie.
                                                  • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 11:04
                                                    wlasnie lubi cos rysowac,
                                                    nawet nasladowac,jak cos sie jej narysuje..
                                                    dobrze,ze po scianach jeszcze Ci nie ponarysowywala,
                                                    jak moje dziecie zrobilo pisakiem przez wszystkie sciany wzdluz...
                                                  • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 16:54
                                                    Pociecha rosnie pewnie jak na drozdzach?
                                                    Lusia tez zdolna babcia inpewnie ma duzo cierpliwosci no ja przy swoich lobuzach wysiadam. Ostatnio najmlodsza bardzo wredzila.
                                                  • maria88 Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 16:55
                                                    Mozna jej kupic tablice i kredki do rysowania.
                                                    Są takie dla dzieci.
                                                  • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 17.09.21, 17:00
                                                    Pamietam szkolne fartuszki ze stylonu. Granatowego albo bordowe z białym kolnierzem. Okropne byly i ten Material okropny. No i juniorki pospolite, Pamietacie je?
                                                  • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 18.09.21, 19:54
                                                    A Pamietacie jak do mleczarni chodziło sie z butelka na mleko? Pani nalewała z wielkiej kanki, butelki od śmietany nosił sie na wymianę. Wtedy nie zbiegały sie odpady w formie szkła i plastiku ale i higieną byl a inna. Poza tym nie bylo takiego wyboru jak dzisiaj. 3 rodzaje mleka od jednego producenta w kartonie, trzy kolejne w butelce, bez laktozy, sojowe, owsiane, ryzowe, kokosowe. I jaka wygoda, nie trzeba nosic ze soba butli. Kupuje sie kilka Kartonow za jefnym razem nie pojedynczo. Zakupy można zrobic internetowi i nie dźwigać.
                                                  • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 18.09.21, 22:11
                                                    Tak bylo, Kallisto, wydaje mi sie ze jedzenie tez inaczej
                                                    smakowalo a szczegolnie mleko, my chodzilysmy do
                                                    gospodarza z banka 2 litrowa po pelnotluste i mama zbierala smietane,
                                                    z ktorego czasem ubila troche dla nas masla.

                                                    Te fartuszki faktycznie byly obowiazkowe, mama nam sama
                                                    je szyla, ale byla wygoda, bo nie bylo szpanu w szkole i rywalizacji
                                                    w ubieraniu i pokazywaniu mody, duzego wyboru w sklepach z odzierza
                                                    tez nie bylo.

                                                    W dzisiejszej dobie tutaj widze jak szczegolnie mlode dziewczyny
                                                    ubieraja sie do szkoly modnie... moze juz jestem staroswiecka?, ale
                                                    jakis umiar wg mnie powinien obowiazywac w szkole.
                                                  • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 20.09.21, 09:07
                                                    pamietam ,butelkowe mleko,
                                                    my chodzilysmy do gospodarza po nie,
                                                    Mama zawsze nastawiala by zebrac smietane i poniej bylo kwasne mleko,

                                                    fartuszki pamietam,
                                                    byly obowiazkowe i jeszcze maial byc tarcza na rekawie pszyszyta do jakiej szkoly sie chodzilo..

                                                    w podstawuwce w pierwszej klasie byly tylko tekturowe tornistry,
                                                    wytrzymywaly jednak caly sezon szkolny..
                                                    pozniej juz byly z lepszego materialu..

                                                    kalamarz z atramentem tez sie nosilo ze soba...uffff
                                                  • kallisto Re: Powracam pamięcią do..... 20.09.21, 09:44
                                                    Zupelnie nie pamietam moich tornistrow z klas poczatkowych. Nie mam nawet zdjec z pierwszych klas. Pierwsze szkolne zdjecia mam gdy bylam w 5 klasie.
                                                    Pozniej weszly torby na ramie, ktore przyczyniały sie do zwichrowania kregoslupa. Byly strasznie ciezke. Po dzis dzien borykamy sie z tego powodu. Tyle lat noszenia na jednym ramieniu lub na drugim przeważnie na prawym, a moj ksztal kregoslupa od kiedy pamietam przybrał kształt litery S. I tak nosze sie z nim do dzisiaj.
                                                  • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 20.09.21, 09:48
                                                    nie pamietam Kallisto tu tych roreb wiszacych na ramieniu,
                                                    chyba to juz w pozniejszych klasach typ zawodowych/gimnazjalnych..

                                                    natomiast fartuszki z tarcza byly do gimnazjow/szkol zawodowych...
                                                  • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do..... 20.09.21, 10:32
                                                    Szczegolnie pilnowano tarcz, zeby byly na rekawie fartusza
                                                    i na plaszczu lub kurtce, stal specjalny dyzurny i tego pilnowal.

                                                    Pamietam tarcza kostowala w podstawowce 3 zlote chyba.
                                                  • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 20.09.21, 13:51
                                                    Lusia,
                                                    o jejku taki szczegol zapamietalas??
                                                    ja wiem,ze ja na grafke nieraz tarcze przypinalam...

                                                    kolor tarcz tez byl rozny,
                                                    podstawowa szkola miala niebieskie
                                                    zawodowa szkola miala zielone
                                                    ginazja/technikum /liceum czerwone,
                                                  • kendo Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 19.10.21, 08:29
                                                    przenioslam Dorki ciekawe wspominki o chustach goralskich,
                                                    jak rowniez odpowiedz Lusi,
                                                    co wspomniala je w watku "praktyczne przydasie"
                                                    mysle,ze tu bedzie latwiej pozniej znalesc tematycznie..

                                                    dorka556 Re: Golarka do ubran 19.10.21, 07:32

                                                    Lubię takie wspominki, jeansy, chusty, dziadkowie-wieś.
                                                    Pierwsze dżinsy kupiłam w I poł. lat 60-tych, oczywiście w peweksie, ostatnie w zeszłym roku. To moje ulubione spodnie. Mam różne. Nie zakładam ich tylko, gdy idę z wizytą i do kościoła.
                                                    Chusty z frędzlami do tej pory noszą góralki. Mają ich mnóstwo, kolory oznaczają pannę, mężatkę czy wdowę, inne są na wesele, inne na pogrzeb itd. Kilka lat temu porządna chusta kosztowała powyżej 800 zł., teraz chyba więcej. Oczywiście nie nosi się ich na głowie tylko na ramionach.
                                                    Zbliżam się do końca żywota a nigdy nie byłam na wsi, może dlatego wydaje mi się taka atrakcyjna. Nikt z rodziny, tam nie mieszkał, dziadkowie zmarli przed moim urodzeniem (mieszkali też w mieście), zawsze zazdrościłam koleżankom, że wakacje spędzali u babci na wsi. Mnie nie było to dane.
                                                    Wczasy pod grusza spędzałam na Krk. Moja firma miała wymianę z Jugoturbiną, oni przyjeżdżali do Polski, my do dawnej Jugosławii. Takie to były czasy.
                                                    Sorry, ale wzięło mnie na wspominki....
                                                  • dorka556 Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 19.10.21, 10:39
                                                    Dziękuję Kendo.
                                                    Jeszcze o tybetce. Tak nazywa się chusta góralska. Nazwa pochodzi od wełny z kóz tybetańskich. Z ich wełny tkane są chusty. Taką chustę obrabia się szydełkiem lasetą/licą. Im gęstszy wzór, tym chusta droższa.
                                                    To moja tybetka, kupiłam przed laty, z myślą, że zrobię frędzle. Nie zrobiłam a chusta została mi na pamiątkę. Prawda, że ładna?
                                                  • maria88 Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 19.10.21, 14:45
                                                    Przypomniałyście mi żę mam w domu 2 pielne chusty duże z fredzlami
                                                    Nie były w ogolne noszone. Nie pamietam nawet kto i kiedy je kupił.
                                                    Jedna kremowa a druga czarna z kwiatami j.w.
                                                    Po prostu chyba nie było okazji do założenia a teraz...sama nie wiem co nimi będzie.
                                                    Moda wraca więc może znajdzie sie chętna.
                                                  • kendo Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 19.10.21, 18:45
                                                    no sliczne zywe kolory chusty,
                                                    przeciez mozna je w domu na ramiona narzucac,jak chlodek sie czuje,

                                                    nie wiedzialam,ze sa z welny,wiec bedzie cieplutko na ramionach,
                                                    w jesienne-zomowe wieczory..

                                                    ja sobie z wloczki udziergalam rozniaste i jak czuje chlod na ramionach/plecach,nakladam na siebie..
                                                  • lusia_janusia Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 19.10.21, 19:09
                                                    Kilka razy bylam na koncertach Mazowsza i Slaska,
                                                    i spiewajacy chor rowniez miat podobne chusty,
                                                    ciekawe czy z prawdziwej welny? czy podrobki.
                                                  • kendo Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 19.10.21, 19:17
                                                    core.ac.uk/download/pdf/288846571.pdf
                                                    ciekawie poszezyc sobie wiadomosci goralskie,

                                                    Goralszczyzna mniej znana.tradycje...w ubiorze/swietowaniu/leczeniu
                                                    np.

                                                    Na bolące zatoki stosowano parówkę nad obierkami z ziemniaków, na przeziębienie
                                                    parówkę ze słomy owsianej zalanej wrzątkiem. Siadało się na stołeczku i kładło na siebie

                                                    kawałek materiału [W17_M_Mszana Górna_Król]. Na Łętowem kobieta zażegnywała
                                                    gościec przy użyciu lnianego płótna i wody [W1_K, K_Mszana Górna_Krasoń]. Na ple-
                                                    śniawki przed wojną w Kasinie stosowali pręcia, czyli sok z ołupionych (obranych z kory)
                                                    gałęzi wierzby [W3_K, K_Kasina Wielka_Roeske]. Choroby oczu leczyła woda zebrana

                                                    z cudownego źródełka w Kasinie Wielkiej, obecnie znajduje się tam zbiornik wodny
                                                  • kallisto Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 20.10.21, 08:11
                                                    Faktycznie przepiękne chusty, radosne kolory, szczególnie czerwień, która działa zawsze pozytywnie. Takie drogie ????? Szok.
                                                    Miałam okazję oglądać takie góralki w Zakopanem i okolicach.
                                                    A co do wsi to byłam szczęściarą, od dziecka co roku jeździłam do dziadków na wieś. Miałam dziadków od strony taty i mamy. U jednych spędzałam wakacje bardzo spokojnie z kuzynką, natomiast u drugich dziadków dom był pełen dzieci to tam się dopiero działo. Na wsi dla dzieci wszystko było atrakcyjne i obórki i chlewiki i strychy nad obora gdzie podłoga była z dziurawych desek więc mogło nie raz dojść do nieszczęścia. Niejednokrotnie bywałam na polu gdzie dziadkowie pracowali przy sianokosach i żniwach. Miałam okazję obserwować codzienny obrządek, karmienie świnek, które darły się w niebo głosy gdy widziały, że nadchodzi pasza. Parnik służył do gotowania dla trzody kartofli takiego gorszego gatunku specjalnie dla świnek. Z dziadkiem chodziliśmy na koszenie pokrzywy, a potem dziadek kroił na specjalnie przez siebie skonstruowanej maszynie. To była część karmy dla trzody i bydła.
                                                    Zabawy na sianie to też nie lada atrakcją, tam często kotka chowała swoje kocięta które oczywiście były dla mnie jak maskotki.
                                                    I właśnie w tym okresie pamiętam moją babcię i prababcię które na głowie nosiły chustki szczególnie gdy pracowały w polu i w okół gospodarstwa. Nie były to chusty góralskie bo nie pochodziły z górskich regionów ale takie babciowe, wiejskie chuścinki.
                                                    Mam mnóstwo wspomnień, dlatego program Rolnicy z Podlasia bardzo moje wspomnienia uaktywniają. Porównuję niektóre czynności, prace związane z wiejskim gospodarstwem. Z ciekawości tez patrze na dzisiejsze bardzo nowoczesne uniwersalne maszyny, które ułatwiają rolnikom pracę. Kiedyś wszystko robiło się ręcznie, sianokosy, karmienie, dojenie zwierząt. Do pomocy służył konik, brona i takie prymitywne maszyny.
                                                    Dziadkowie hodowali owce, zawsze na wzgórku za oborą pasły się na zielonej trawce nad małym strumykiem. Krowy prowadzało się na pojenie do stawu. Kury, gęsi i kaczki chodziły po podwórku samopas ale gdy zobaczyły gospodynię z ziarnem to biegły jak szalone.
                                                  • lusia_janusia Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 20.10.21, 08:55
                                                    Kallisto, masz piekne wspomnienia ktorych Ci nikt nie odbierze,
                                                    dzieki temu znasz prace, wysilek, poswiecenie ludzi na wsi na
                                                    wyprodukowanie zywnosci dla pozostalych ludzi,
                                                  • kendo Re:chusty goralskie wspomnienia Dorki 20.10.21, 09:20
                                                    Kallisto,
                                                    silicznie opisalas wspomnienia dziecinstwa..

                                                    o tez pamietam wakacje letnie u babci na wsi,
                                                    miala sliczny dom z arkada,podworko na przodzie domu wybetonowane,
                                                    byl wodopij dla krowki,zawsze dziadek,wypuszczal ja za ogrodzenie i dolanczala do reszty,ktore szly na pastwisko,
                                                    pastuch je pasal,wieczorem schodzily do domow..
                                                    sliczny ogrod z owocowymi drzewami/truskawki..
                                                  • kallisto Świnoujście 20.11.21, 12:35
                                                    Zobaczcie choc kawalek na filmie. Brakuje mi na filmie hoteli pieknych nowych ale nie nowoczesnych.

                                                    youtu.be/i2G31_QRLO8
                                                  • lusia_janusia Re: Świnoujście 21.11.21, 10:58
                                                    Kallisto nie znalam Swinoujscia od tej letniej kreatywnej
                                                    strony dla wczasowiczow, zawsze tylko przy porcie i kierunek
                                                    do promu, albo do st.kolejowej i pociagiem na poludnie Polski
                                                    sie jechalo. - dziekuje za linka.
                                                  • lusia_janusia Re: Bozonarodzeniowe tradycje.. 21.11.21, 11:15
                                                    Jak co roku z pierwsza niedziela Adwentu wszystkie okna u mieszkancow
                                                    sa juz udekorowane switecznie, Bozonarodzeniowo.


                                                    Przez ulice na przeciwko mojego bloku w Domu Starcow
                                                    zaczeli dekorowac swiatecznie, Bozonarodzeniowo,
                                                    na werandach(5 pieter blok) wieszaja czerwone gwiazdy, za niedlugo
                                                    u pensjonariuszy tez bedzie dekoracja w oknach sie zmieniac
                                                    jak co roku, wystawiaja swieczniki, wieszaja gwiazdy w oknach,
                                                    wczesnym wieczorem kazde okno jest oswitlone, wyglada nastrojowo,
                                                    tylko ostatnie lata brak bylo sniegu, coby dodawalo wiekszego swiatecznego
                                                    nastroju.

                                                    Kawaleczek za centrum na ulicach gdzie sa wille, ludzie dekoruja swiatelkami
                                                    drzewa i ustawiaja oswietlone figury bajkowe na trawie wokol domow.

                                                    Ja tez co roku wystawie swiecznik w okno od ulicy a w drzwi francuskiego balkonu
                                                    dekoruje zlotymi dzwonkami zawieszonymi na czerwonych wstazkach, a na oknie
                                                    w tym roku zawiesze na nitkach swoje robione na szydelku gwiazdki biale i w blasku
                                                    swiecznika bedzie ladnie sie komponowac ta biel.

                                                    Choinke kupilam w ubieglym roku pod katem wnuczki i w tym roku chyba tak
                                                    czas musze zaplanowac, zeby mi tez pomogla ja przystrajac, jest wieksza, wiecej
                                                    juz rozumie i chetna do kazdej pomocy i nasladowania.
                                                  • kallisto Re: Bozonarodzeniowe tradycje.. 21.11.21, 17:22
                                                    Lusiu o ten świąteczny wystrój dba personel czy pacjenci?
                                                    Musi ciekawie wygladac? Ja w salonie na dwoch parapetach symetrycznie podtawilam dwie świecące lampki. Od zewnatrz ladnie to wyglada. Widzialam takiego oświetlenia gdy bylam u Kendo. Oczywiscie u Was jest z tym związana legendą, u nas to tylko dekoracja.
                                                    Acha Kupilismy gałganów tluszczowego z ziarenkami dla sikorek. Mąż powiesił na balkonie, zobaczymy jutro w dzien czy przylecą skubac?
                                                  • lusia_janusia Re: Bozonarodzeniowe tradycje.. 21.11.21, 17:45
                                                    Kallisto, weranda nalezy do obslugi personelu, a w pokojach
                                                    to na zyczenie pensjonariuszy juz personel pomaga i wystawia
                                                    wg zyczen.

                                                    Tez mamy 2 drzewka w podworku na ktorym zawsze ktos wywiesza
                                                    pokarm zima dla ptakow, obserwowalam i zauwazylam, ze nawet
                                                    wroble nauczyly sie czepiac na kule metalowe,azurowe z ziarnami
                                                    i je wydziobywaly, glod zmusza do kreatywnosci ptaszkow,
                                                  • kendo Re: Bozonarodzeniowe tradycje.. 22.11.21, 07:07
                                                    piekna szwedzka tradycja ,
                                                    akurat na ciemne jesienne -zimowe wieczory,
                                                    gwiazdy/swieczniki w oknach/drzewka ubrane w swiatelkach dodaja duzo cieplego uroku

                                                    tak mialam w ubieglym roku z ozdobami
                                                    w tym roku inaczej zaaranzowalam
                                                    dwa lata wczesniej na ostanim zdjeciu w kuchni na komodzie..
                          • antropoid Re: Powracam pamięcią do..... 09.12.21, 12:22
                            kendo napisała:

                            > o i "w jezioranach tez bylo i "matysiakowie"
                            > ciekawe czy jeszcze sa w radio?
                            ---------------

                            Taki wielki problem zerknąć w ramówkę PR i przekonać się, że wciąż są?
                            • kendo Re: Powracam pamięcią do..... 09.12.21, 15:00
                              antropoid napisał:

                              > kendo napisała:
                              >
                              > > o i "w jezioranach tez bylo i "matysiakowie"
                              > > ciekawe czy jeszcze sa w radio?
                              > ---------------
                              >
                              > Taki wielki problem zerknąć w ramówkę PR i przekonać się, że wciąż są?


                              czas trzeba miec tez by posluchac...
                              • kendo Re: Powracam pamięcią do.....zapachy 18.01.22, 07:02


                                ...cyt...
                                Jednym z naszych najbardziej wrażliwych i najwcześniej rozwiniętych umysłów są właśnie zapachy.

                                Wspomnienia zapachowe są przechowywane w naszej podświadomości i świadomości, zanim zdobędziemy słowa i logiczne zrozumienie kontekstu.

                                Feromony to substancje wytwarzane w organizmie, które rozprzestrzeniają się na ludzi wokół nas, aby wpływać na zachowania innych osób. Emitujemy specjalne sygnały zapachowe, aby zarówno wpływać, jak i przyciągać innych ludzi. Badania wykazały, w jaki sposób na cykl menstruacyjny kobiet mogą wpływać niektóre substancje powodujące pocenie się płci przeciwnej.

                                www.aftonbladet.se/tester/a/lVl5q3/feromonerna-som-gor-dig-attraktiv
                                niektore perfumy wspomagaja nasze feromony i np.przyciagaja do sibie...
                                musze chyba udac sie do perfumeri i posprawdzac te zapachy..
                                te male buteleczki to chyba nie na sprzedaz dla ludzi,tylko do zmieszania juz w gotowy produkt?
                                • lusia_janusia Re: Powracam pamięcią do.....zapachy 18.01.22, 11:30
                                  Podpis pod flakonikami;

                                  Zapachy to coś, co przyciąga. Czy syntetyczne feromony mogą wpływać np. na pociąg seksualny? Nasz ekspert Linn Heed przetestował perfumy i produkty ze skoncentrowanymi feromonami, które przyciągają wzrok. Dwa produkty otrzymują ocenę: 5 na 5 plus! „Wystarczą dwa spraye!”

                                  Kendo to jestem ciekawa ktorym zapachem bys rozpoczela swoja
                                  przygode z zapachami?......
                                  • kendo Re: Powracam pamięcią do.....zapachy 18.01.22, 12:57
                                    hi..hi...
                                    nchyba tym co najbardziej zapachowo mi sie podoba na moje skorze...
                                    bo na kims innym moze zupelnie inaczej pachniec czy przyciagac..
Pełna wersja