Dodaj do ulubionych

vistulowa książka kucharska -tom III

03.10.05, 20:10
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=24838985
zgapka wczesniejszych przepisow
Obserwuj wątek
    • slo-onko sos czosnkowy 03.10.05, 20:12
      moze nie rewelacja, ale mnie smakuje dlatego chce sie podzielic.
      -majonez
      -roztarty czosnek
      -szczypta mielonego pieprzu
      -koper lub inna zielenina

      na kanapki z wedlina, zoltym serem, na plastry pasztetu bez chleba.
      domowe, proste i bez konserwantow.
      • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:23
        bardzo lubie,
        nieraz zrobie ciut rzadsze i jest jako sosik do salatkismile)
        • slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:23
          kendo napisała:

          > bardzo lubie,
          > nieraz zrobie ciut rzadsze i jest jako sosik do salatkismile)

          OOOOOOOO Kendosmile
          jestes/?
          a ja robie osattniow lasnie pekinska kapuste z majonezem i czosnkiemsmile
          • nick000 Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:26
            a ja zamiast majonezu stosuję oliwę z oliwek z dodatkiem czosnku, też dobresmile
            • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:28
              z oliwka tez robie wlasnie lodowa salate,najbardziej mi smakuje.

              PS;..
              rozczytalam sie dzis i o malo nie zapomnialam o vistuli,
              slubne nagonilo mnie do kompasmile))))))))))))))))))))))))
            • slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:28
              nick000 napisał:

              > a ja zamiast majonezu stosuję oliwę z oliwek z dodatkiem czosnku, też dobresmile

              no ale wtedy jest to bardziej oliwka z czosnkiem do polania nap. lisci salaty?
              bo jak ty posmarowac kanapke?smile
              • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:32
                no,rozne warianty sosow i mazidel....
                takie cos do czerwonych buraczkow na gesto tez byloby papusnesmile)
                • slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:34
                  kendo napisała:

                  > no,rozne warianty sosow i mazidel....
                  > takie cos do czerwonych buraczkow na gesto tez byloby papusnesmile)

                  kiedys robilam wlasnie tarkowane buraki z majonezem,ale nie za duza iloscia.
                  ale bardzo mi ostatnio podchodzi wszystko czosnkowesmile moze cos ze mna nie tak?wink
                  • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:37
                    moze to organizm podpowiada co mamy papusiac,
                    dobra "odpornosc" na zblizajacy sie okers sloty i zimy,
                    • kasikk Re: sos czosnkowy 04.10.05, 08:43
                      ach czosnek big_grinD
                      kurczę, co je piekłam z dwoma główkami było zrobione
                      a najlepsze, że zapach przy pieczeniu, a w smaku akurat smile)
                      a w ogole to lubie czosnek jako dodatek do wszelkich potraw
                      no... może dżem bez czosnku wink)
                      • kendo Re: sos czosnkowy 04.10.05, 10:00
                        no,kasikku,!
                        jeszcze za wczesnie na experymentowanie czosnku z dzemikiemwink)

                        tez lubie go do wszystkiego dodawac,nawet psiun sie do niego przyzwyczail
                        i wcina z nim miechowink)
                        • kendo Re:kielbacha;)) 04.10.05, 16:30
                          dzis ala ` gulasz z tutejszej kielbachy,
                          nazwala bym to kielbaskowym stroganowem,
                          utoptalam sie straszecznie i zaraz ide sobie z ksiazeczka legnacsmile)
    • slo-onko sałatka ziemniaczana 04.10.05, 19:57
      wlasnie wcinam z przepisu Bożeny Dykiel:
      -ziemniaki skrojone na kostke salatkowa-
      -kiszony ogoras skrojony na kostke
      -troche gestej smietany i jogurtu naturalnego
      -przecisniety czosnek, pieprz, sol, duzo kopru

      pysznosciowa, mowie Wamsmile
      • kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:01
        o jaka prosta....
        jutro sobie taka robie....

        tu do tego dodaja troszke cebulki (nie daja czosnku)i slodka smietane ubijaja,
        dodaja majonez i tez jest pyszna.
        • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:02
          kendo napisała:

          > o jaka prosta....
          > jutro sobie taka robie....
          >
          > tu do tego dodaja troszke cebulki (nie daja czosnku)i slodka smietane ubijaja,
          > dodaja majonez i tez jest pyszna.

          mozna modyfikowac, ja pomyslalm sobie,ze kolejnym razem dodam ale smazonej cebulki. dzis chcialam sprobowac oryginalsmile
          • kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:25
            tez mozna ze smazona,
            latem daje rzodkiewki/natke pietruszki/dlugiego ogorka...

            pyrki sie juz gotuja na jutrosmile)
            • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:27
              kendo napisała:

              > tez mozna ze smazona,
              > latem daje rzodkiewki/natke pietruszki/dlugiego ogorka...
              >
              > pyrki sie juz gotuja na jutrosmile)



              hahahaha smile)))))
              lubisz na goraco wyprobowac nowosci?smile tez tak lubie smile
              jesli umiem ja sobie smakowo wyobrazic to zaraz sie do tego zabieram smile
              • kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:43
                tak mnie porwalo do sprobowania,
                bo jakos wszystko obecne znudzilo sie,wiec bedzie odmiana smakusmile)
                a to tego sobie sledzika ze sloka poloze obokwink)
                • kendo Re: ciasteczka owsiane 05.10.05, 15:41
                  * 125g rostopionej margaryny
                  * wlac na 3 decylitry platkow owsianych,wymieszac,
                  dodac:
                  * 1 1/2 decylitra cukru(dlamnie troche zaduzo i zmniejsze,dam 1 dl.)
                  * 1 1/2 dl.rodzynkow
                  * 1/2 dl.wody
                  * 2 dl.maki
                  * 1/2 lyzeczki sodki(musze sprawdzic czy to sie tak nazywa)
                  - wszystko wymieszac dokladnie i mala lyzeczka,pomagajac sobie druga, klikac
                  ciasto w duzych odstepach na wysmarowana blache-nie plaszczyc,same sie rozleja
                  w piekarniku,
                  - piec na srodkowej polce w piekarniku 180 stopni od 8.10 min.maja byc lekko
                  przybrazowione.. UWAGA !! zeby sie nie spalily..zalezy od pieca.

                  wyszly chrupiutkie,
                  drugim razem domieszam krosane orzechy lub migdaly.
              • kendo Re: sałatka ziemniaczana 05.10.05, 20:13
                juz salatka pozarta....
                pod bok sledzika ze sloika dolzylam,
                papusnie bylowink)...teraz starsznie pic mi sie chcewink)))))))))))))
                • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:18
                  prawie te same produkty,a letnia dlatego,ze ogorki swierzo sa zwykle latem najlepsze. poniewaz zima rowniez mamy zielenine to salatka moze byc i letnia i zimowa i caloroczna smile

                  -ugotowane ziemniaki pokrojone w kostke salatkowa
                  -swierzy ogorek pokrojonyw kostke salatkowa
                  -duzo kopru
                  -sol,pipeprz, majonez

                  wymieszac i jescsmile zrobilam ja na jutro ale musialam sprobowac-pysznasmile w tens posob mozna wykorzystac ugotowane ziemniaki,ktore pozostaly po obiedziesmile
                  • kendo Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:24
                    pachnialo w calej kuchni latem....gdy ja robilamwink)


                    rozsalatkowala sie sloowink)
                    dodaja jeszcze swieza nac pietruszki,bardzo zdrowo
                    zwlaszcza o tej porze roku.

                    ja tluke kartofle do obiadu,z pozostalosci robie kpytka.
                    • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:25
                      kendo napisała:

                      > pachnialo w calej kuchni latem....gdy ja robilamwink)
                      >
                      >
                      > rozsalatkowala sie sloowink)
                      > dodaja jeszcze swieza nac pietruszki,bardzo zdrowo
                      > zwlaszcza o tej porze roku.
                      >
                      > ja tluke kartofle do obiadu,z pozostalosci robie kpytka.

                      tez czasem robie kopytka ,ale zwykle ziemniaki pozostaja nie stluczone dlatego mozne je wykorzystac na salatke. pietruche tez dodalam do dzisiejszej i anwet drobiutko posiekana pore smile
                      • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:26
                        zjadlabym jejw ieceja ale musze zostawic, bo moje dziecko-stunedtka wraca pomiedzy wykladami na pasze i musi miec cos do skaszenia smile
                        • kendo Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:30
                          lakomczuch sloo,
                          ja nawet do ciasta kopytkowego daje pietruche lub wlasnie por cieniutko
                          pokrojony,ladnie na talezru wygladaja pozniejsmile)

                          no...juz masz studentke.....ale czas szybko lecie co??
                          (odpowiedz na ostania linijke prosze umiescic w srodzie) ,wink))))))))))))
                          • kendo Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 14:39
                            bardzo letni placek truskawkowysmile
                            Autor: slo-onko
                            Data: 24.06.05, 20:30 + dodaj do ulubionych wątków

                            + odpowiedz cytując + odpowiedz

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            4 jaja
                            szklanka cukru
                            pół szklanki oleju
                            póltorej szklanki maki
                            pół łyżeczku proszku do pieczenia

                            Jaja miksujemy z cukrem na puszysta mase, dolewamy olej i chwile miksujemy. na
                            koniec make z proszkiem (mozna dodac aromat). wylac
                            na blache (ja uzylam tortownicy o sr. 20 cm) , na wierzch ukladac truskawki
                            jedna przy drugiej. powpadaja w srodek ale potem
                            mozna odwrocic ciasto do gory dnem i posypac pudrem. piec w nagrzanym do 180
                            st. piekarniku przez okolo godzine.
                            po zjedzeniu placka nie zapomniec oblizac palcowbig_grin

                            dla przypomnienia wkleilam.
                            i chyba upieke....
                            a z jablkami mozna ??
                            a moze drzemu wlasnego chowu takie kleksy powpuszczac,bo tylko to mam w domciu.
                            • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 14:48
                              mysle,ze ze wszytskimi owocami mozna. kolejnym razem planuje z wisniami ze slojasmile
                            • nick000 Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 16:40
                              znam ten przepis, cisato wychodzi znakomite, trochę go jednak zmodyfikowałem. Zamiast półtorej szklanki mąki, daje jedną i pół szklanki mączki ziemniaczanej zmieszanej z proszkiem do pieczenia. Zamiast truskawek proponuję ananasy z puszki odsączone z syropu lub jabłka pokrojone w ćwiartki i bardzo ciasno ułożone na cieście.
                              • kendo Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 19:22
                                *z ananasem ,pasuje galaretka polac,
                                ale nie widze samkowo ,ciasto za jablkami i galaretka,cos mi nie pasuje,

                                *a w TV widzialam mieszanie czekolady z serkiem plesniowym,
                                ponoc rewelacyjny smak i to wlasnie do ciasta wyprobuje jakiegos.

                                *z maka kartoflana to wyjdzie takie biszkoptowe i z wagi ze jest tyle jajek,
                                to juz wiem,ze bedzie mi pachniec caly domek jajkami i ciasto tez,
                                choc nikt inny tego nieodczuwa tylko ja,
                                • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:08
                                  kendo napisała:

                                  > *z ananasem ,pasuje galaretka polac,
                                  > ale nie widze samkowo ,ciasto za jablkami i galaretka,cos mi nie pasuje,
                                  >
                                  > *a w TV widzialam mieszanie czekolady z serkiem plesniowym,
                                  > ponoc rewelacyjny smak i to wlasnie do ciasta wyprobuje jakiegos.
                                  >
                                  > *z maka kartoflana to wyjdzie takie biszkoptowe i z wagi ze jest tyle jajek,
                                  > to juz wiem,ze bedzie mi pachniec caly domek jajkami i ciasto tez,
                                  > choc nikt inny tego nieodczuwa tylko ja,

                                  biszkoptowe to ono i tak jest no ale rozne sa na nie przepisysmile
                                  moje bylo takie,ze ........... zostaly 4 malenkie kawalkismile
                                  • nick000 Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:20
                                    Czyli nie nalezy nic zmieniacsmile
                              • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:07
                                nick000 napisał:

                                > znam ten przepis, cisato wychodzi znakomite, trochę go jednak zmodyfikowałem.
                                > Zamiast półtorej szklanki mąki, daje jedną i pół szklanki mączki ziemniaczanej
                                > zmieszanej z proszkiem do pieczenia. Zamiast truskawek proponuję ananasy z pusz
                                > ki odsączone z syropu lub jabłka pokrojone w ćwiartki i bardzo ciasno ułożone n
                                > a cieście.

                                a dlaczego maka ziemniaczana? czy ciasto wychodzi bardziej puszyste?
                                • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 21:00
                                  Kendo chyba ktos przytrzymalwink
                                  wiec i ja zmykam do lulania smile
    • slo-onko mój miodzio 09.10.05, 12:53
      img382.imageshack.us/my.php?image=mojmiodzio7mp.jpg
      • kendo Re: mój miodzio 09.10.05, 13:27
        nioooooooooooo...miodziowink)))))))))
        lubie takie sloiczkiwink)
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 18:15
      img145.imageshack.us/my.php?image=ciasto20mx.jpg
      dzisiejsze, czesc lewa z ananasem, czesc prawa z jablkiem.
      Nick, jesli ta z ananasem nie bedzie zjadliwa to bedziesz musial sam zjesc te czesc blachy ciastawink
      • kasikk Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 19:08
        slo, przez ciebie piekę szarlotkę ;P
        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:13
          kasikk napisała:

          > slo, przez ciebie piekę szarlotkę ;P

          z ktorego przeisu?z jakiegos vistulowego?
      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 19:25
        a miodzi very miodziowink, ciekawe czy mam sie juz szykować do zjedzenia ananasowego ciasta Slowink
        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:10
          oczywiscie,ze juzsmile))))))) moim zdaniem najbardziej nadaja sie do tego placka owoce tzw miekkie, czyli brzoskwinie z pucgy, truskawki i sliwki. po mojemu ananasy sa ciut za twarde,ale to wszytskoz alezy od gustu smakowego. po za tym wczorajsze potraktowalam galaretka, co prawda wsiakla ale lekko cisto bylo nawilzone i mialo taki fajny posmak galaretki,a dzisiejsze bylo suche sad
          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:25
            zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile
            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:27
              nick000 napisał:

              > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile

              kochasz slodkie ciastasmile
              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:30
                slo-onko napisała:

                > nick000 napisał:
                >
                > > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile
                >
                > kochasz slodkie ciastasmile

                kocham nadzwyczajwink ale to już wieszsmile
                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:32
                  nick000 napisał:

                  > slo-onko napisała:
                  >
                  > > nick000 napisał:
                  > >
                  > > > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile
                  > >
                  > > kochasz slodkie ciastasmile
                  >
                  > kocham nadzwyczajwink ale to już wieszsmile

                  i kochasz owocesmile codziennie zjadasz po tzry brzoskwinie smile
                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 21:17
                    smaczki ,smaczki.....nic nie upieklam,
                    ale musze sie mobilizowaxc i z brzoskwiniami zrobie,

                    a znajac nicka to zje to z ananasem,bo lubi przesc "twardziutkie grysc"wink)
                    • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 18:30
                      ide w koncu je smazyc,tz.nalesniki

                      przysiadac sie do stolu z gebusiami,zaraz beda gotowesmile)
                      • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 19:18
                        dostawiam lody/
                        marmeladki:pomaranczowa/truskawkowa....
                        prosze zajadac i wypychac brzuszkiwink)))))))))))))

                        pozarlam ,ze az brzydkowink)
                        • kasikk Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:00
                          u nas były 2 dni temu smile)
                          z marmoladą truskawkową
                          mmmm...
                          • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:24
                            ja sobie lodow napakowalam do kazdego,
                            slubne z marelada wcinalwink)
                            • nick000 Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:25
                              najbardziej lubię z twarogiem przyprawionym pikantnie i z dodatkiem cebulki, smak nieziemski.
                              • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:26
                                takie niedlugo bede wciac u Mamy z polskim twaroszkiem....
                                juz sie doczekac niemogge na to papusianiesmile)
                                • kendo Re: lazange 12.10.05, 20:48
                                  dzis zakupilam w sklepie juz gotowe,tylko w mikrofali podgrzac,
                                  nawet smakowalo jak "domowy wyrob"ale za taka cene sie nie oplaca,bo "chlop"
                                  bedzie glodny po takiej porcji
                                  • kendo Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 19:53
                                    dzis papusialam na kolacje ,
                                    takie jak nick lubi z twarozkiem /ze szczypiorkiem/pietruszka,
                                    mniamniusie byly....szkoda,ze tylko dwa mialam ostanie z przedwczorajwink
                                    • nick000 Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 20:18
                                      a widzisz, czasami i nick coś dobrego doradzić potrafiwink)))
                                      • kendo Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 20:22
                                        no!! przeciez nigdy nie mowilam,ze paskudztwa doradzasz,
                                        o! np.babka kartoflana byla pyszna-to z Twojej recepty,
                                        pozniej nozki kurczecia i kurczak rolada to co zapomniales jak chwalilam?..
                                        mozesz nam na ogrodzie kuchazyc a my Ci zato obsadzimy caly ogrodwink)
    • slo-onko mój placek ze śliwkami 14.10.05, 18:10
      img427.imageshack.us/my.php?image=placekzesliwka2uc.jpg
      dzisiaj sie upieklsmile ale obstaje przy plackuz truskawka i brzoskwinia smile
      • nick000 Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 18:16
        ale smakowicie wyglada, dasz troszeczkę biednemu choremu nickowiwink w zamian kwiatek, a zreszta, co sie bedziemy czarować, znalazłem pretekst do wręczenia Ci kwiatkowsmile
        img431.imageshack.us/my.php?image=dziaka20046ky.jpg
        • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:48
          wiesz co?powinienes byc ukarany, wciaz uciekasz z lozka ! czy ten miod udezryl Ci do glowy?wink)))
          • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:49
            albo pomysle,ze jestes symulant i wymagasz ciaglego pieszczenia big_grin faceci podobno potzrebuja takiej opieki keidy sa "umierajacy" np . na grypewink)))))
            • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:55
              i co ?? mamy juz chorego??
              biedny niczeksad(((((((((
              mysle,ze ciasto pychotka uleczy od razusmile)

              sloo,smakowicie wyglada,niemal klawisze osilnilamwink)))))))))))
              ale preferuje,podobnie ,jak TY z truskawkami lub brzoskwiniami.
              • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:58
                kendo napisała:

                > i co ?? mamy juz chorego??
                > biedny niczeksad(((((((((
                > mysle,ze ciasto pychotka uleczy od razusmile)
                >
                > sloo,smakowicie wyglada,niemal klawisze osilnilamwink)))))))))))
                > ale preferuje,podobnie ,jak TY z truskawkami lub brzoskwiniami.

                poza tym sliwki sa ciezko strawne. kolejny placek to z brzoskwinia smile polany galaretka, nawet jesli ma sie utopic w ciescie to i tak jest pyszna smile
                • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:07
                  z brzoskwiniami lubie rolade,
                  piecze sie biszkoptowe na plaskiej blasze,
                  ubija sie smietane /laczy z brzoskwiniami,
                  smaruje sie ciasto,jak podstyglo i zawija...dla mnie pychotka.
                  jak sie zdarzy,ze bede jechac w Twe stony to upieke i przywioze w loduweczcewink)
                  bo biszkopt zamieniam na ciasto orzechowe i zawijam z nadzieniem-odlotwink)
                  • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:10
                    kendo napisała:

                    > z brzoskwiniami lubie rolade,
                    > piecze sie biszkoptowe na plaskiej blasze,
                    > ubija sie smietane /laczy z brzoskwiniami,
                    > smaruje sie ciasto,jak podstyglo i zawija...dla mnie pychotka.
                    > jak sie zdarzy,ze bede jechac w Twe stony to upieke i przywioze w loduweczcewink)
                    > bo biszkopt zamieniam na ciasto orzechowe i zawijam z nadzieniem-odlotwink)

                    nigdy nie podjelam sie upieczenia,a raczej zwiniecia ciasta w rolade. juz widze jaki mi z tego niewypal wychodzibig_grin nie bede sie tu zgrywac,ze potrafie wszytsko, bo nie potrafie i nawet nie wezme sie za takie cóś.
                    kiedy probowalam sciagnac miesiwo z kurczecia, zafaszerowac i upiec. upieklam owszem tylko nie wiem do zcego to bylo podobne? do kota?moze sledzia? bo do ptaka to zupelnie nie big_grin
                    • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:23
                      sloo,
                      jak bedziemy dysponowac czasem to upieczemy we dwoje,
                      zobaczysz ,ze to proste i wyjdzie Ci sliczna rolada,i jeszcze na dodatek pyszna.
                      • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:25
                        kendo napisała:

                        > sloo,
                        > jak bedziemy dysponowac czasem to upieczemy we dwoje,
                        > zobaczysz ,ze to proste i wyjdzie Ci sliczna rolada,i jeszcze na dodatek pyszna
                        > .

                        a jakiej wielkosci powinna byc blaszka do pieczenia?
                        • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:28
                          taka z ciutke wyzszym kantem,bo ciasto ma byc gora na 2-3 cm wysokie.
                          • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:29
                            nizsza niz pieczesz ciasto sliwkowe,
                            ale w niej tez mozna upiec zmniejszajac proporcje.
    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 22.10.05, 22:34
      krupnik litewski.
      1/3 kg miodu (szklanka)
      1/4 l wody
      1/2 l spirytusu (95%)
      1/4 laski wanilii (może być dosłownie szczypta cukru waniliowego)
      1/4 gałki muszkatałowej
      1 dag cynamonu
      2 goździki
      kawałek skórki cytrynowej lub pomarańczowej
      Zagotować wodę z miodem, wrzucić utłuczone przyprawy (mozna tez przepuścić je przez czystą maszynkę do miesa) i gotować kilka minut, po czym odstawić na pół godziny. Przecedzić, jeszcze raz zagotować i przelać do ogrzanego dzbanka lub naczynia z pokrywka, dodać spirytus i szybko wymieszać.
      Podawać bardzo gorący w małych kieliszkach do wódki. Uwaga, nigdy nie dolewajcie spirytusu przed zdjęciem naczynia z ognia, może skonczyć sie eksplozją. Jeszcze lepszy jest wystudzony, musi sie jednak przynajmniej tydzień przegryzać. Po spacerze w mroźny zimowy dzień smakuje wspaniale i jeszcze lepiej rozgrzewa. Można go tez wcierać w bolace miejsca, te czynność rezerwuję dla siebiewink
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 07:27
        a mikstura?,zapowiada sie obiecujacosmile)
        moze i wartalo by ja sobie przygotowac i udawac ,ze sie jest chorym
        bardzoooooooooo czestowink)))))))))))))
      • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:07
        mmmmmmm ciekawie brzmismile jak Nick juz bedziesz mial gotowy ten krupnik to zapros nas do siebie i wspolnie bedziemy kosztowacsmile dajemy Ci czas do zimywink
        • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:22
          ja przybede na lyzwach przez zamarzniete morze,bo zapowiadaja ostrawink)
          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:34
            kendo napisała:

            > ja przybede na lyzwach przez zamarzniete morze,bo zapowiadaja ostrawink)

            Kendus TY nie strasz, wiesz przeciez,ze jaka pogoda u Ciebie taka i u mnie. ja nie chce ostrej zimysad((((((
            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 18:49
              krupnik nie pozwoli vistulankom zamarznąć, zagryziemy go ciastem jabłkowym, które, tu bede nieskromnywink, sam upiekłemsmile))
              img433.imageshack.us/my.php?image=ciasto0018uw.jpg
              musze powiedzieć, że bardzo smacznesmile
              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 19:18
                nick000 napisał:

                > krupnik nie pozwoli vistulankom zamarznąć, zagryziemy go ciastem jabłkowym, kt
                > óre, tu bede nieskromnywink, sam upiekłemsmile))
                > img433.imageshack.us/my.php?image=ciasto0018uw.jpg
                > musze powiedzieć, że bardzo smacznesmile

                o w morde, sory Nick,ale to niemzoliwe zeby faceci umieli tak piecsmile)))
                nastepnym razem nakrec na kamere jak to robiszwink
                zeby ciasto mozna bylo przeslac poleconym to bym miala okazje sprobowacsmile
                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:04
                  i mi tez sie zachcialo takich slodkosci...mniam.mniammmmmmmmmmmmmm
                  wyglada apetyczniesmile)
                  a trudne do zrobienia??
                  prosimy o receptewink-dziekujemywink)
                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:05
                    dostalam rybki dzis od znajomego,
                    sam zlowil w Baltyku na swoim stateczku,
                    i podzieli sie z nami,niechcial pieniazkow.....
                    dwa wielgasne dorsze.....ale bedzie wyzerkasmile)
                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:07
                      kendo napisała:

                      > dostalam rybki dzis od znajomego,
                      > sam zlowil w Baltyku na swoim stateczku,
                      > i podzieli sie z nami,niechcial pieniazkow.....
                      > dwa wielgasne dorsze.....ale bedzie wyzerkasmile)

                      i swierzutkiesmilemniamsmile
                      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:16
                        jeszcze byl taki grzeczny,ze je oczyscilwink)
                        kocio tez bedzie mialo swa porcje,bo sledzika wcinal ze smakiemwink)
                        psiun dostanie juz przyzadzonegowink
    • slo-onko co z wołowiny? 06.11.05, 20:29
      dzis mialam nielada problem, co zrobic z pozostalej ilosci sznycli wolowych? wczoraj ugotowalam bitki w sosie,a dzis wykorzystalam inwencje wlasna: kawalki miesa przelozylam zaprawa KAMISA wymieszana z alkoholem,musztarda,olejem i odstawilam na noc do lodowki. dzis ulozylam w naczyniu zaroodpornym,oblozylam plastrami cebuli i czekam na efekt.
      czy ktos ma jakies ciekawy pomysl na potrawe z wolowiny procz pieczeni w calosci i Boeuf Stroganowa?
      • nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:50
        zrazy, prosta robota i znakomity efekt. Można tez z lekka ją tylko obsmazyć, oczywiście musi być pokrojona i opruszona mąką, z dodatkiem cebuli i przypraw, solic na koniec. Smakuje jak befsztyk.
        • slo-onko Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:52
          nick000 napisał:

          > zrazy, prosta robota i znakomity efekt. Można tez z lekka ją tylko obsmazyć, o
          > czywiście musi być pokrojona i opruszona mąką, z dodatkiem cebuli i przypraw, s
          > olic na koniec. Smakuje jak befsztyk.

          znam i tez bardzo lubie. chodzilo mi bardziej o cos co nie musialoby byc w sosiesmile ale pdosunales mi pomysl, kolejnym razem beda zraziki z korniszonem,paskiem boczku i piorkiem cebulkismile
          • nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:59
            ale to nie jest w sosie, wystarczy włożyć na gorący olej poktrojona wołowinę, im mniejsza kostka, tym lepiej, obsmażyć porządnie mieszając, dodać cebulkę i już. Jesli wydzieli sie odrobina sosu, to i tak odparuje. Najlepiej smakuje z pieczywem i surowką.
            • slo-onko Re: co z wołowiny? 06.11.05, 21:00
              nick000 napisał:

              > ale to nie jest w sosie, wystarczy włożyć na gorący olej poktrojona wołowinę,
              > im mniejsza kostka, tym lepiej, obsmażyć porządnie mieszając, dodać cebulkę i j
              > uż. Jesli wydzieli sie odrobina sosu, to i tak odparuje. Najlepiej smakuje z pi
              > eczywem i surowką.

              ahaaaaaaaaaaa,a czy ona dlugo musi sie smazyc? bow olowine zwykle dlugo sie dusi.
              • nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 21:03
                masz rację, w tym jednak wypadku wystarczy ok 10minut, smazona wołowina jest miękka po krótkim czasi. Zresztą zobaczysz sama, podczas smazeenia podbieraj z patelni kawałeczki na probę, wyczujesz moment kiedy bedzie dobra.
    • slo-onko sałatka kukurydziano-sliwkowa 11.11.05, 15:48
      -puszka kukurydzy
      -5-6 sliwek w occie
      -majonez
      Kukurydze wymieszac z pokrojonymi w paski sliwkami,domieszac majonez.
      Z przepisu Bozeny Dykielsmile wyprobowalam i wiem,ze smaczna,polecamsmile
    • kasikk sałatka jarzynowa 28.11.05, 19:09
      no muszę napisać!
      własnie wyprodukowałam i jest mmmm...
      chyba dlatego, że dawno nie robiłam wink)
      chyba utyję tongue_out
      • kendo Re: sałatka jarzynowa 28.11.05, 21:04
        i czytam cos ciekawego do posmakowania,
        akurat jutro musze po majozenz skoczyc bo bede robic wiedline w zalewie
        majonezowej,
        pycha....i przy okazji zrobie ta salatke,jak juz tak ja zachwalaciewink)))))))
        • kendo Re: chlebus nicka:-) 30.11.05, 11:36
          • Re: dziyń dybry w śryde big_grin
          nick000 30.11.05, 10:58 + odpowiedz

          jak sie podlizywać, to na calegowink Oto chlebek grahama dla kendusi, prosty jak
          drut w przygotowaniu i smaczniejszy niż ten z piekarni

          130 g drożdży,
          5 szkl. ciepłej wody,
          2 łyżki miodu,
          2 szkl. otrąb,
          2 łyżki soli,
          1 szkl. kiełków pszennych,
          5 szkl. mąki białej,
          4 szkl. mąki pszenej z pełnego przemiału,
          2 szkl. posiekanych orzechów,
          2 szkl. rodzynek

          Drożdże, ciepłą wodę, miód wymieszać i pozostawić na 10 minut, a następnie
          dodać resztę składników i lekko wymieszać. Całość odstawić na 1 godzinę.
          Uformować 4 bochenki, włożyć do wysmarowanej tłuszczem brytfanki i pozostawić
          na 20 minut do wyrośnięcia. Piec w temperaturze 200 stopni C przez 45-60 minut.
          Proponowalbym, zamiast czterech bochenków, uformowac większa ilość bułeczek.
          Smacznegosmile


          moze kogos nawiedzi pieczenie ,to jak znalazlsmile)
          • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 10:29
            probowalam u mamy nowa recepte na takowe do chlebka obkladanie,
            recepta sciagnieta z forum kuchnia-galeria potraw,
            smaczne toto wyszlo,
            robilismy z piersi indyka/ z golonki indyczej i ze szynki,
            najsmaczniejsze bylo z szyneczki indyczej,a dzis bede robic z karczku,ciekawe
            czy tez bedzie smaczne,
            • slo-onko Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 10:30
              kendo napisała:

              > probowalam u mamy nowa recepte na takowe do chlebka obkladanie,
              > recepta sciagnieta z forum kuchnia-galeria potraw,
              > smaczne toto wyszlo,
              > robilismy z piersi indyka/ z golonki indyczej i ze szynki,
              > najsmaczniejsze bylo z szyneczki indyczej,a dzis bede robic z karczku,ciekawe
              > czy tez bedzie smaczne,

              ale co to takiego? jakies pieczone miesko?
              • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 11:04
                sloo,poczytaj sobie ten watek i wyprobuj,polecam,
                bedziesz jadla naturalna wedlinke bez konserwantowsmile)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022
                dodam,ze szynkowe miesko trzeba gotowac dluzej 8-9 min,by w srodku nie bylo
                czerwone.
                • kendo Re: jarmoz 01.12.05, 11:07
                  nawet niewiem jak sie pisze to poprawnie,ale badzo to lubie
                  i dzis przyzadze jak szpinaczek,to najwiecej zawira wapna,
                  jakze dla pan bardzo potrzebnego.

                  tez robicie toto czasami? i jak?
                • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 13:03
                  kendo napisała:

                  > sloo,poczytaj sobie ten watek i wyprobuj,polecam,
                  > bedziesz jadla naturalna wedlinke bez konserwantowsmile)
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022
                  > dodam,ze szynkowe miesko trzeba gotowac dluzej 8-9 min,by w srodku nie bylo
                  > czerwone.

                  nie zwiazuj mieska,wloz do gara taki plat jak w naturalnym wygladzie,
                  bedzie lepsze,
                  zwiazalam szynkowe i bylo duzo czerwone w srodku,
                  pozniej kroilam w plastry ,wkladalam do sosu i bylo mieskowe daniesmile
                  • nick000 Re: wedlina wlasnego "chowu" 02.12.05, 18:54
                    zrobiłem i ja ów specjał z pięknego kawałka karkowki, opisze smakowe wrazenia, mięso delikatne, może nazbyt suche ale dosyć aromatyczne i, po przekrojeniu, w ładnym kolorze, smaczne. Zdecydowanie jednak wolę swój stary i sprawdzony sposób, oto on: mięso (karkówka, schab, szynka, chudy boczek itp) nalezy zamarynować na kilka godzin, do marynaty uzywam soli, czosnku, pieprzu naturalnego i ziołowego, majeranku, listka laurowego, ziela angielskiego i kilku ziarenek jałowca, wszystko to łacze (proporcje dowolne i zgodne z indywidualnym smakiem), podlewam dobra oliwą tak żeby powstała gesta papka a następnie wcieram ja w mieso, dla nabrania przez nie lepszego smaku mozna mięso ponakluwac ostrym, cienkim nozem. Garnek z mięsem wystawiam w bardzo chlodne miejsce, oczywiście, przy takiej pogodzie, moze to być balkon, ma leżakować przez noc może też dluyżej, bedzie bardziej aromatyczne. Następnie wkładam je do foliowego rekawa do odparzania a całość do zimnej wody, na ogień az sie zagotuje, zmniejszam gaz tak, by woda nie wrzała ale utrzymywała stała temperature bliską wrzeniu właśnie. Po godzinie gasimy gaz i czekamy z wyjeciem mięsa az woda zupełnie ostygnie. Proste.
                    • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu"-wedlug nicka 02.12.05, 19:48
                      nick000 napisał:

                      > zrobiłem i ja ów specjał z pięknego kawałka karkowki, opisze smakowe
                      wrazenia,
                      > mięso delikatne, może nazbyt suche ale dosyć aromatyczne i, po przekrojeniu,
                      w
                      > ładnym kolorze, smaczne. Zdecydowanie jednak wolę swój stary i sprawdzony
                      spos
                      > ób, oto on: mięso (karkówka, schab, szynka, chudy boczek itp) nalezy
                      zamarynowa
                      > ć na kilka godzin, do marynaty uzywam soli, czosnku, pieprzu naturalnego i
                      zioł
                      > owego, majeranku, listka laurowego, ziela angielskiego i kilku ziarenek
                      jałowca
                      > , wszystko to łacze (proporcje dowolne i zgodne z indywidualnym smakiem),
                      podle
                      > wam dobra oliwą tak żeby powstała gesta papka a następnie wcieram ja w
                      mieso,
                      > dla nabrania przez nie lepszego smaku mozna mięso ponakluwac ostrym, cienkim
                      no
                      > zem. Garnek z mięsem wystawiam w bardzo chlodne miejsce, oczywiście, przy
                      takie
                      > j pogodzie, moze to być balkon, ma leżakować przez noc może też dluyżej,
                      bedzie
                      > bardziej aromatyczne. Następnie wkładam je do foliowego rekawa do odparzania
                      a
                      > całość do zimnej wody, na ogień az sie zagotuje, zmniejszam gaz tak, by woda
                      n
                      > ie wrzała ale utrzymywała stała temperature bliską wrzeniu właśnie. Po
                      godzinie
                      > gasimy gaz i czekamy z wyjeciem mięsa az woda zupełnie ostygnie. Proste.

                      faktycznie,wyglada prosto,
                      jak zjemy ta,ktora juz stygnie,wytestam Twoja recepte,
                      ale najpierw musze poszukac tego rekawa tu,mysle,ze chyba go znajde.
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.12.05, 11:23
      fajnie to wyglada, musze wyprobowac tym bardziej,ze nie ejst pracochlonne w
      przygotowaniusmile
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.12.05, 11:46
        zycze powodzenia i mysle,ze bedzie smakowacsmile

        lece z psiunem na spacerkosmile)
        • kendo Re: szybki lunch 15.08.06, 13:19
          choc opuzniony,ale smakowal dobrze,
          puszka sledzikow matyjasow,odcedzona z zalewy/wymieszana z majonezem,
          kartofelek ponacinany /przyprawiony w mikrofali przyzadzony....
          wymieszane na talerzu i pozarte ze smakiemwink)
          • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 15:10
            dawno temu co gotowalismy wspolnie,

            dzis postanowilam gotowac po najprostrzej linii wszystko na jednej patelni,
            cyce kurczece z osemkami kartoflami/marchewka w slopki/pora w cieniutkie
            prazki/duzo przypraw nawet tych ostrzejszych,
            podsmazone na rumiano dochodzi pod pokrywa,zaraz bedzie chapane gotowe i znowu
            odpoczynek,
            cos dzis strasznie mnie scielosad(
            • nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 19:55
              prawdę mówiac wszystkie tradycyjne dania już mi sie przejadly, mam ochotę na
              coś wyjatkowego, oryginalnego i smacznego, nie wiem jednak, co to ma byćwink a i
              lenistwo okrutne nie pozwala mi skupić sie na wymyslaniu nowych potrawbig_grin
              • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:01
                znam ten problem nicku,
                tez brakuje mi konceptow na obiady/kolacje,
                jem bo musze jakos przezyc,nawet teraz w kraju niemal nic nie przytylam,bo
                tylko 0,70 dekosad(
                czesto idziemy z siostra na lunch do chinskiej,jest ich tu wiele,ale
                ostanio "zakotwiczylysmy" sie w jednej,co maja wiecej "warjacji miesnych" na
                ich sposob przyzadzony,jest to malenki przerywnik w monotonym menu domowym.
                acha w greckiej dez maja ciekawe menu,mozna sobie wybierac i jesc do oporu.

                ale tak mysle,coby tu wymyslic,
                sezon grzybowy,wiec tym mozna sie zywic jakis czas do znudzenia w roznych
                formach.,z chlebkiem/makaronami-zapiekanki/za ryzem-grzybowe rozotto,moze cos
                podejdzie pod smaczekwink
                • nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:06
                  nic z tego, żadnej chińszczyzny a grzybów już mam dosyćwink Nie pozostaje mi nic
                  innego jak, wzorem świętych mężów, zacząć korzonki zajadaćbig_grin
                  • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:11
                    oj nie mysl,ze chinszczyzna tu wstretna,wlasnie tam gdzie chodzimy maja duzy
                    wybor miesiwa przyrzadzony na ich sposob.tz ich kawaleczkowane miesko" i wcale
                    nie sa przesaczone ich specyficznymi przyprawami,to sosy sa wlasnie takie i
                    uzywam tylko jednego z czosnkiem,a salaty maja takie normalne mieszane jak w
                    domu sie robi,ryz robia swietny-jasmin mi smakuje,zupy maja dziwne bo
                    podprawiane maka kartoflana,wyglada jak kisiel,na glodny zoladek mozna miseczke
                    wcisnacwink)

                    korzonki tez sa smaczne,siostra caly czas je wcinala w roznych wydaniach na
                    urlopie i wyobraz sobie,ze "zjelczale waleczki zgubila"wink))))
                    • nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:15
                      ale ja nie myśle, ze jest ona wstrętna, chińszczyzna oczywisciewink, nie mam
                      jednak na coś takiego ochoty. Chyba jednak poważnie zastanowie sie nad tym czy
                      pustelnikiem nie zostać, tylko te kobietywink
                      • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:24
                        oj nicku,niemysl o pustelniczym zyciu,
                        z kim bedziemy wtedy klikac?,no z kim??
                        zajadac same korzonki dobra rzecz,ale mozna kombinowac z ryba i bialym
                        miesem,bo inaczej to czlek sie napracuje przy korzonkowym menu,zje,wstanie od
                        stolu glodny,
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 17:49
      mamałyga czyli a'la bigos z bialej kapusty to dzisiejsza kolacja,pychota. czyli jedzona przed 18 jakby to KEndoś ujela :jedzona o "zdrowej" porzesmile a na deser juz tylko porcja jablek pieczonych pod biszkoptem, jakis kawaleczek kielbaski, moze jakis owocwink aha i mieczka budyniuwink
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:40
        sloo,
        no smaku narobilas kapucha,chyba bede musiala w tygodniu podobne menu upichcic,
        a tak swoja droga,to fakt,owoce sobie aplikuje po osiemnastej a nwet lepiej
        grzesze,bo i cukiereczki czekoladowe wcinamsmile)

        dzis mialam mielone owijane bekonikiem-smazone,kartofekli w koszulkach z
        mikrofali w rosciete miejsce naszpikowane ziolami i maslem,i salata mieszana....
        kolacja byla :sledzik w oleju przez tesciowa dzis przywieziony a jeszcze
        kromeczke z bialym serkiem wcisnelamsmile
        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:53
          a ja dzis na obiad mialam pieczone ziemniaki z boczkiem i cebula. zwykle ziemniaki posypuje kolorowym czosnkiem z Kamisa. tym razem kupujac dostalam jakies zacmy i zamiast kolorowego wzielam po prostu granulowany bez dodatkow. potrawa nie byla tak smaczna jak zwyklesad drugim razem idac do sklepu zabiore ze soba lunete big_grin
          • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:56
            jak to organoleptycznos kolorowa dodaje smaku potrawom,
            lubie kolorowo na talerzu,ale takie "zacmy" tez mi sie zdazajawink
            nastepnym razem jestm bardzo uwazna przy wyborze.

            ciekawe jak klijentela zareagowalaby na sloo z luneta pod pachawink))))))))))
            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:58
              a ja sie przyznam bez biciawink, przed chwila pożąrlem duzy kawał gorzekiej czekoladybig_grinDD
              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:01
                musisz nadrobic energie,ktora starciles podczas rowerowaniasmile a czekolada to ponoc najlepszy produkt dodajacy energiwink
                • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:05
                  mnie rozweselawink, pewnie lepiej niz procentybig_grinD
                  • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:05
                    nick000 napisał:

                    > mnie rozweselawink, pewnie lepiej niz procentybig_grinD

                    energia???? chyba rozpiera?wink))
                    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:07
                      energia i owszem;D, rozwesela czekolada bo mi sie kojarzywink
                      • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:08
                        Nick uspokuj sie. rysowanie czekolada to pozniejwink
                        • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:12
                          nigdy nie jest zbyt późno ani zbyt wczesniewink na pewne czekoladowe słodkościbig_grin
            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:00
              czosnek jest kolorowy,ale ma w skladzie cos procz samego siebie big_grin jakies kolorowe kuleczki,m.in. papryke.
              jak kto slepy to musi szukac ratunkubig_grin
              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:04
                człek mający w głowie nie tylko gotowaniewink uwazany jest za "ślepca"wink, tylko ze ten "ślepiec" widzi wiecej niz inni, patrzy głebiej, dostrzega w zyciu nie tylko kolorowy czosnek ale coś zdecydowanie bardziej waznego.
                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:06
                  smile))
                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:07
                    smile))
                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:10
                  no i prosze,nick jest czekoladowy chlopak....nadal bys sie ze slubnym....
                  ja musze miec smak ,pdjem i na jakis cczas spokojnie moge patrzec na
                  czekoladowe obzartuchysmile)

                  sloo,to moze czerwony pieprz tez w tym jest,lubie go uzywac ,
                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:12
                    a pro po czekolady,
                    szykuje sie wycieczka do Danii 10 pazdziernika do fabryki czekolady i
                    fabrycznego sklepu,chyba sie skusze,alem sie bede mogla rozdegustowac smile)
                    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:14
                      uważaj, do sklepu wstąp, fabryki jednak nie ogladaj, mozesz przestać gustować w słodkosciachwink
                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:13
                    rzadko ją jadam, jesli jednak mam chęć, nie mogę sie oprzeć jej wdziękom;DD, sorry, miało być zmakowiwink
                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:16
                      a co to jest zzzzzzzzzzmak?wink))))
                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:18
                        zzzzzzzmak jest wówczas, gdy pszczoła mak zapyla;DDD
                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:21
                          hahahahahahahahahasmile))))) wtedy jest bzzzzzzzzyk big_grinDDDDDDDD a nie jakis zzzzzzzzzzmakbig_grinDDDDD
                          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:24
                            bez maku nie będzie bzzzykwink
                  • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:14
                    byc moze Kendus,musialabym sie wczytac.
                    na poniedzialek produkowac sie bedzie kapusta z lazankami. wiecie co to takiego?
                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:22
                      Kendo ja chcialam anskarzyc na Nickawink on znarawia watekwink
                      jakis jest dzisiaj mocno energicznywink)) nie tylko na forumbig_grinDDDDD
                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:25
                        jaaaaaa???? znarawiamwink, w życiu, nigdy tego nie robię a jesli już, to co;D, w końcu wątek kuchenny a my ciągle o konsumpcji mówimy;DDD, czyli wszystko na swoim miejscuwink
                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:28
                          tak??????? a ja juz widze jak miotla Kendo lata nam nad glowasmile
                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:31
                            cóś KEndo dlugo szuka tej miotly. lepiej dla nas jesli jej dzis nie znajdziewink
                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36
                              miotelka niech sobie wisi tam gdzie powieszona zostalawink)
                              stawiam herbatke do przepicia,coby paluszki zwinnie smigaly po klawiaszachsmile
                            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36
                              zostaliśmy samiwink, musimy sie czyms konkretnym zajać;DDD
                              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38
                                juz niesmile jestem bezpiecznatongue_out
                          • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:31
                            no tylko was z oka sposcicwink))))))))))))))))
                            (,
                            ale coz,rozmowa przy kuchennym stole idzie swietniesmile)nagrywalam dla Grubego
                            kontakt)
                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:34
                              poczytalam o rozbrykanym zzzzzzzzzzzzzzmakuwink)
                              nick ,niewskazane Ci pozerac calej czekoladysmile)
                              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37
                                tez tak myślęwink, p[rzyznaję sie, ze jeszcze kilka mi ich po wampirzeniu zostało;D i co to bedziewink?
                                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38
                                  nick000 napisał:

                                  > tez tak myślęwink, p[rzyznaję sie, ze jeszcze kilka mi ich po wampirzeniu został
                                  > o;D i co to bedziewink?

                                  kilka zębów?
                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:42
                                    zęby, jak sama nazwa wskazujęwink, służą do kąsania;DD, nie koniecznie pokarmówwink)
                                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:43
                                      a ze nadeszla ciemna noc to tzreba zaczac sie bac,czy tak?wink
                                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49
                                        slo-onko napisała:

                                        > a ze nadeszla ciemna noc to tzreba zaczac sie bac,czy tak?wink
                                        ciemną nocą nie nalezy sie bacwink, zdecydowanie trzeba pomyslec o czymś innym, przyjemniejszym, teczowo-pastelowymwink, to jest priorytet;D
                                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49
                                          zabierasz ze soba palete z farbami?smile
                                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50
                                            i pedzel rzecz jasna tez zabierzwink
                                          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53
                                            farby mam w głowie i stąd często widze teczewink
                                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39
                                  slusznie,zapomnialam,ze odwiedziles wampirzyce,
                                  wiec delektuj sie czekoladka,ale nie wampirzycamismile),bo moze sie okazac
                                  zdradziec