Dodaj do ulubionych

...zapraszam L I S T O P I S Ó W do saloniku...na

27.02.03, 12:10
...świeżutkie pączki, faworki, kawkę, herbatkę i co tam Kto lubi - a także
rozmówki, dysputki, pogaduszki i przekomarzanki smile)))))

Niech ten salonik będzie takim wyjątkowym miejscem gdzie Listopisze będą
mogli się spotkać bez jakiejkolwiek obawy, że w szufladzie listowej bałagan
zrobią i "stosiki" listowe pomieszają smile))

Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo się podoba ten stosikowy porządeczek
w szufladzie - każdy Listopisz na SWÓJ stosik liściki odkłada smile)
Świetny pomysł Ludkowie mili! smile)

MAM TEŻ DWA PYTANIA DO WAS SZANOWNI LISTOPISZE I WSPÓŁGOSPODARZE SZUFLADY:

1/ co mam zrobić z "listem", który chce z szuflady wyjść bo... może Listopisz
znalazł adres, albo się rozmyślił, albo... eee...dużo może być tych "albo"...
Nie wiem - szuflada ma być otwarta tylko dla "wchodzących" czy
dla "wychodzących" także?
Jeden taki wniosek o "wyjście" podała mi @ i....... co mam zrobić?

2/ do "nieszczelnej" szuflady wpadają jakieś szpargałki - wcale nie sa to
listy - zostawiać czy może jednak wietrzyć szufladę na bieżąco,a szpargałki -
na im właściwe miejsce - wynosić?

Jedzmy, pijmy i rozmówki, dysputki, pogaduszki, a także przekomarzanki
prowadźmy... a co? kto nam zabroni w szufladzie salonik urządzić?

Pozdrawiam, skrzydełek dla muz użyczam i czekam! czekam! czekam - zawsze na
Was czekam Ludkowie mili smile))))))))

Nasza szuflada też otwarta czeka i za listami baaardzo tęskni...
Obserwuj wątek
    • list_7 Dziękuje Aniouku 27.02.03, 15:24
      Aniouku! Ty to masz pomysły! Salonik w szufladzie!

      Ale ja tu z interesem..dziękuję za wysłuchanie prośby smile

      Dziekuję też za pączka, faworka, kawusię i przypomnienie,
      że dziś TŁUSTY CZWARTEK!

      A teraz grzecznie odpowiadam na Twoje pytania:
      pierwsze - co do wychodzenia listów z szuflady to już wiesz,
      drugie - w szufladach powinien być porządek dlatego trzeba sprzątać!

      Proszę - zorganizuj Aniouku jakiś bankiecik:
      *żeby tak wszyscy w saloniku obok siebie się rozsiedli,
      *pączkami objadali,
      *kawusię popijali,
      *i wieczorno-nocno-poranno-dzienne rozmowy prowadzili,
      *a może też śpiewali?
      *a może też tańczyli?

      Aniouku zrób ten swój cud! Zafunduj nam poranek-dzionek-wieczór-noc szufladowo
      zapoznaniowe!
      smile))

      Kto "za"?
    • marucha1 Re: ...zapraszam L I S T O P I S Ó W do saloniku. 27.02.03, 19:40
      Dzieki Aniouku za paczki i kawke.Baaardzo fajny ten Twoj forumowy Berdyczow.Mam
      obecnie okropnie duzo zajec i jak tylko sie "wyrobie" wpadne znowu.Bardzo mi
      sie podoba,ze kazdy ma swoja szufladke.To taka szufladka do ktorej kazdy moze
      zagladnac,poczytac,zamknac i pomyslec.
      To ja jeszcze paczusia i lyk kawki i musze uciekac.Pozdrowka dla wszystkichsmile)
      • aniouek1 Marucha1 27.02.03, 21:00
        Dzięki, że zajrzałeś, słowko ciepłe darowałeś i obiecałeś wracać!
        Nie zapomnij, że zawsze miło Cię widzieć smile

        aaaaa i jeszcze pączka na drogę... i pedź, pędź żebyś się nie spóźnił tam gdzie
        się spieszysz smile
        • marucha1 Re: Marucha1 27.02.03, 21:04
          aniouek1 napisała:

          > Dzięki, że zajrzałeś, słowko ciepłe darowałeś i obiecałeś wracać!
          > Nie zapomnij, że zawsze miło Cię widzieć smile
          >
          > aaaaa i jeszcze pączka na drogę... i pedź, pędź żebyś się nie spóźnił tam
          gdzie
          >
          > się spieszysz smile

          Anioueczku,Twoje slowa sprawiaja,ze zaczynam wierzyc w jasna strone zycia.
          Wroce jak najszybciej.smile))


          • aniouek1 Re: Marucha1 27.02.03, 22:49
            marucha1 napisał:

            > Anioueczku,Twoje slowa sprawiaja,ze zaczynam wierzyc w jasna strone zycia.
            > Wroce jak najszybciej.smile))
            >
            to chyba dobrze, że w jasną.. ?! smile))
            i... wracaj! wracaj! jak już pozałatwiasz co załatwiasz, zrobisz co robisz,
            pozamykasz co zamykasz i pootwierasz co otwierasz smile)

            Tu zawsze na Ciebie czekają słodkości do rozpogadzania, kawusia z cykorią do
            przysmucania i - przynajmniej ja - do towarzystwa smile)
          • aniouek1 Re: Marucha1 28.02.03, 15:31
            aaa, Marucha1 - nie odpowiedziałeś na pytania!
            Pierwszy szufladę otwarłeś - tak?
            To bądź współgospodarz i się trochę porządź - jak na Maruchę1 przystało!

            smile)
      • aniouek1 dla Ciebie specjalna kawusia 28.02.03, 15:40
        zbożowa z mleczkiem.
        O rety co Ty robisz? Papierosków się zachciewa?
        To beee i śmierdzi!
        Nikt Ci nie powiedział, że papieroski to gorsze na ząbki (i nie tylko na ząbki)
        niż pączki?

        Wyrzuć tego papierocha do kominka, bierz pączka i nie marudź!
        Smaczny - prawda?

        smile)
    • marucha1 Re: ...zapraszam L I S T O P I S Ó W do saloniku. 02.03.03, 00:02
      aniouek1 napisała:

      > ...świeżutkie pączki, faworki, kawkę, herbatkę i co tam Kto lubi - a także
      > rozmówki, dysputki, pogaduszki i przekomarzanki smile)))))
      >
      > Niech ten salonik będzie takim wyjątkowym miejscem gdzie Listopisze będą
      > mogli się spotkać bez jakiejkolwiek obawy, że w szufladzie listowej bałagan
      > zrobią i "stosiki" listowe pomieszają smile))
      >
      > Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo się podoba ten stosikowy porządeczek
      > w szufladzie - każdy Listopisz na SWÓJ stosik liściki odkłada smile)
      > Świetny pomysł Ludkowie mili! smile)
      >
      > MAM TEŻ DWA PYTANIA DO WAS SZANOWNI LISTOPISZE I WSPÓŁGOSPODARZE SZUFLADY:
      >
      > 1/ co mam zrobić z "listem", który chce z szuflady wyjść bo... może Listopisz
      > znalazł adres, albo się rozmyślił, albo... eee...dużo może być tych "albo"...
      > Nie wiem - szuflada ma być otwarta tylko dla "wchodzących" czy
      > dla "wychodzących" także?
      > Jeden taki wniosek o "wyjście" podała mi @ i....... co mam zrobić?
      >
      > 2/ do "nieszczelnej" szuflady wpadają jakieś szpargałki - wcale nie sa to
      > listy - zostawiać czy może jednak wietrzyć szufladę na bieżąco,a szpargałki -
      > na im właściwe miejsce - wynosić?
      >
      > Jedzmy, pijmy i rozmówki, dysputki, pogaduszki, a także przekomarzanki
      > prowadźmy... a co? kto nam zabroni w szufladzie salonik urządzić?
      >
      > Pozdrawiam, skrzydełek dla muz użyczam i czekam! czekam! czekam - zawsze na
      > Was czekam Ludkowie mili smile))))))))
      >
      > Nasza szuflada też otwarta czeka i za listami baaardzo tęskni...
      >

      Anioueczku wybacz! Nie odpowiedzialem Ci na pytania z braku czasu.Dopiero
      dzis wlaczylem komputer.
      Odpowiadam Ci wiec natychmiast
      1-Mysle,ze te listy powinny tu zostac.Chyba,ze piszacy chce z nimi zrobic cos
      innego.
      2-Szpargalki definitywnie usuwac.One tam sa nie na miejscu.
      Jeszcze raz o wybaczenie prosze i poprawe obiecuje.
      Postaram sie wlaczac czesciej mojego pocztowego golabka.


    • fanszetka Tak, trochę późna pora jak na wizyty 07.03.03, 01:12
      ... ale jest tu tak cicho, spokojnie i przytulnie. Posiedzę sobie w kąciku,
      pomyślę o minionym ...
      Marzyć nie będę; boję się marzeń, które nigdy się nie spełnią. A są takie
      piękne, warto, by się spełniły.
      Nie, nie, za herbatkę dziękuję, herbatka rozprasza, a ja chcę się skupić ...
    • maurycyxxl Moja szuflada..... 07.03.03, 12:19
      Pojawiam się tu, bo Aniouek zjawił się w "mojej szufladzie"
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10933&t=1047034625955
      Piszę tam o moich dniach mijających, o czasie, myślach, lękach, wieczorach i
      nocach. Piszę, bo daje mi to czas na bycie ze sobą, z własnymi uczuciami i
      myślami. czas na nazwanie ich po imieniu, zbliżenie się do "demonów moich
      nocy". Przestałem uciekać od siebie, od własnych myśli, od bliskości ze sobą.
      Staram się "zaopiekować sobą", zblizyć, poznać, nazwać.
      Moja szuflada - jest moim światem - tu i teraz. Odpowiedzią na zadawane czasem
      pytanie: "...o czym myslisz?..." Tak, czasem o tym myślę, piszę...Czasem ktoś
      zatrzyma się przy "mojej szufladzie". Jeden przejdzie, inny zatrzyma się i
      wzruszy ramionami....Ktoś inny przeczyta i...zatrzyma się w swoim zyciu na
      chwilę. To jednak jest szuflada dla mnie. Dla moich mysli. Tu je wrzucam. I
      pozwalam innym tu zagladać. Nie mam się czego bać, wstydzić.... To "gówno
      prawda", że "chłopaki nie płaczą".....
      • aniouek1 Witaj Maurycyxxl :) 08.03.03, 00:47
        Dziękuję za przyjęcie zaproszenia smile

        Piękne listy w Twojej "szufladzie", bo piękne listy piszą piękne dusze...

        Piszez, że starasz się "zaopiekować sobą, zbliżyć, poznać, nazwać" - to dobrze;
        ale piszesz, że Twoja "szuflada" jest Twoim "światem - tu i teraz", a to już -
        przyznaj sam - brzmi nieszczególnie...
        Piszesz, że "daje Ci to czas na bycie ze sobą, z własnymi uczuciami i myślami",
        a może DAJ CZASOWI CZAS?
        Piszesz, że "czasami...ktoś...",a Ty zauważasz "ktosiów"?; czy Ty dla "ktosiów"
        masz czas...uczucia i myśli..? a może jeszcze coś..?
        Piszesz "nie mam się czego bać, wstydzić....(?)
        Piszesz: to "gówno prawda", że "chłopaki nie płaczą".....
        Płaczą, płaczą...a niektórym nawet łez brakło...tyle, że to nic nie musi
        znaczyć...sad

        Pozdrawiam smile)

        PS
        Nie zamykaj się może w swojej "szufladzie", ale odwiedzaj salonik, porozmawiaj
        z Listopisami, nawet poszeptać możesz w CZAT-POKOIKU SZEPTÓW... smile)

        Zaproszenie ciągle aktualne smile)
    • aniouek1 oj! ale ruch jak w ulu! wczoraj z dziś się 10.03.03, 03:04
      w jedno połączyło smile) nawet kawki nikt nie chlipnął, a "szepty" smile)) sam miód.
      Kocham Listopisów!
      Aż się odkleić od e-nika nie mogę, a muszę sad

      Kawka, herbatka w termosikach gorąca czeka.. częstujcie się czym chata bogata..
      smile)))))))) i do zobaczyska wieczorkiem smile
    • mir-elka Dzień dobry :) 10.03.03, 10:15
      Kawką się poczęstuję, poczytam książkę, może ktoś zajrzy?
      A później ... później wyjdę na poszukiwanie wiosny, sprawdzę,
      czy Wasze marzenia jeszcze szybują po niebie smile))
    • nict1 dawno mnie nie byłem to i przybyłem :)) 11.03.03, 20:02
      Witam wszystkich razem i każdego z osobna smile

      Zanim zacząłem coś pisać to sobie poczytałem i już wiem czym pachną wiosenne
      porządki w szufladzie - numerami! smile) a najlepszy numer to to, że mi się toto
      podoba!

      Aniołku szykuj i dla mnie "przegródkę z cyfrowym zamkiem błyskawicznym" (tak to
      chyba Ktoś nazwał) hehehe smile))))
        • nict1 Anioueczku to nie z lenistwa :)) 12.03.03, 12:26
          aniouek1 napisała:

          > Czemu sam sobie "numerka" z "recepcji" nie weźmiesz i przegródki nie
          oznaczysz?
          >
          > O nie! Lenistwa nie popieram! smile)

          Aniouku popatrz i zauważ jaka to wielka różnica:
          10 - Nict1 (3) nict1
          to wyglada jak nict1 do kwadratu? hehehe smile
          10 - Nict1 (3) aniouek1
          gdy Ty, to wołasz..zapraszasz..a nict1 pozostaje pierwszy smile hehehe
          • aniouek1 Nict1 - marudny jesteś :)) 12.03.03, 15:03
            Nict1 - nie wierzę Ci jakoś, że jesteś wredny, za to wiem, ze marudny
            okropnie smile
            Masz co chciałeś, a teraz sam listy pozbieraj i poukładaj, następne pisz
            i dokładaj!
            Powodzenia życzę i pozdrawiam smile

            PS
            a może któregoś wieczoru weźmiesz dyżur w saloniku szeptów?
            • nict1 jestem :)) 12.03.03, 17:06
              aniouek1 napisała:

              > Nict1 - nie wierzę Ci jakoś, że jesteś wredny, za to wiem, ze marudny
              > okropnie smile
              ---jestem smile
              > Masz co chciałeś, a teraz sam listy pozbieraj i poukładaj, następne pisz
              > i dokładaj!
              ---pozbierałem, pochowałem, przyniosę, dołożę hehehe smile
              > Powodzenia życzę i pozdrawiam smile
              ---dziękuję
              > PS
              > a może któregoś wieczoru weźmiesz dyżur w saloniku szeptów?
              ---wezmę...któregoś wieczoru smile

              Aniouku dziękuję. Pozdrawiam.

              ps.możesz spokojnie pozamiatać smile)
      • aniouek1 dalej to samo...:(( 20.03.03, 17:20
        jakoś smutno w tej szufladzie sad
        Dzisiaj tylko Nict1 zajrzał i na stosik dołożył swoją złość, żal, tęsknotę,
        a może jeszcze coś innego?
        Inni chyba zapomnieli o szufladzie.... sad((((
        • marucha1 Re: dalej to samo...:(( 23.03.03, 12:24
          Aniouku,nie mysl nawet,ze zapomnialem o Tobie i Twojej wspanialej szufladce.
          Mowi sie,ze jak jest wojna to milcza muzy.Jest mi jakos tak dziwnie.Moja dusza
          buntuje sie a bezsilnosc zjada energie do dzialania.Nie potrafie sie pogodzic
          ze swiatem w ktorym najwieksza wartoscia jest pieniadz.Wybacz prosze moje
          milczenie.Musze miec troche czasu aby to wszystko w sobie przetworzyc i
          wytlumaczyc swojemu sercu,ze swiat nie jest taki jakim go na codzien
          widze.Sprobuje go po raz kolejny przekonac,ze warto wierzyc w ludzka madrosc a
          moim fantazja polece szybowac nawet miedzy bombami.
          Pozdrawiam.
          • aniouek1 Marucha1, tak się cieszę, że zajrzałeś :)) 23.03.03, 14:42
            Witam smile)))))

            marucha1 napisał:

            > Aniouku,nie mysl nawet,ze zapomnialem o Tobie i Twojej wspanialej szufladce.
            Widzę, że nie zapomniałeś i bardzo Ci za to dziękuję smile

            > Mowi sie,ze jak jest wojna to milcza muzy.Jest mi jakos tak dziwnie.
            Nie zawsze mówi się mądrze, a "dziwnie" nie zawsze jest źle smile

            > Moja dusza buntuje sie a bezsilnosc zjada energie do dzialania.
            To, że dusza się buntuje to chyba dobrze, ale jeśli to prawda, że "bezsilność
            zjada energię do działania" - to nie dobrze sad

            > Nie potrafie sie pogodzic ze swiatem w ktorym najwieksza wartoscia jest
            > pieniadz.
            Więc się nie gódź, a poza tym nie jesteś sam smile

            > Wybacz prosze moje milczenie.
            Ja się nie gniewam smile

            > Musze miec troche czasu aby to wszystko w sobie przetworzyc i wytlumaczyc
            > swojemu sercu,ze swiat nie jest taki jakim go na codzien widze.
            Twoje serce wie, że "świat nie jest" tylko taki jakim go w danej chwili
            widzisz. Jest znacznie bogatszy i piękniejszy smile

            > Sprobuje go po raz kolejny przekonac,ze warto wierzyc w ludzka madrość
            > a moim fantazja polece szybowac nawet miedzy bombami.
            Bo "warto wierzyć" i to nie tylko w ludzką mądrość, a fantazji nie powstrzymają
            żadne bomby, tak jak prawdziwej miłości nie pokona nawet śmierć smile

            Warto też nie poddawać się temu co widać na "pierwszym planie" sceny.
            Najczęściej o wiele ważniejsze i prawdziwsze dzieje się za kulisami w teatrze
            losów świata smile
            Jeśli będziemy obserwować i przeżywać tylko wskazywany nam "plan pierwszy",
            będziemy jak żołnierze na froncie - podkomendnymi reżyserów spektaklu pn.
            wojna.
            Tym "dowódcom" nie zależy na tym, byśmy byli sobą i byśmy ocalili swoje serca,
            byśmy samodzielnie myśleli. Taki podkomendny nie jest dla dowódcy wygodny...
            Ja wybieram niepokorność względem "tych dowódców" co nie znaczy, że wogóle brak
            pokory smile

            > Pozdrawiam.
            wzajemnie - z całego serca pozdrawiam smile
    • aniouek1 Mrouh :)))))))) 25.03.03, 21:15
      Panowie nas zostawili, ale może jeszcze Któryś zajrzy.
      Na Nict1 tylko liczyć dziś nie można, bo wczoraj do późnej nocy nie spał. Teraz
      chrapie na poduchach, aż echo niesie smile)
      Siadaj, kawki się napij, ciasta skosztuj i uśmiechów nałykaj smile
      • mrouh Same na przyjęciu zostałyśmy 25.03.03, 21:39
        No nic, skoro tak...Jubilat zaraz wróci, zapewne odbiera
        życzenia w rzeczywistości namacalnej. Poczęstuję się
        herbatką tymczasem. Muszę jeszcze jednym okiem zerkać w
        swoją robotę, niestety. Wybaczysz, że tak trochę zrywami
        dotrzymam Ci towarzystwa?
        A Tobie jak minął dzień?
        • aniouek1 Re: Same na przyjęciu zostałyśmy 25.03.03, 21:50
          mrouh napisała:

          > No nic, skoro tak...Jubilat zaraz wróci, zapewne odbiera
          > życzenia w rzeczywistości namacalnej.
          Też tak mi sie wydaje i wcale się nie dziwię, raczej PODZIWIAM, że w takim dniu
          o "szufladzie" pamietał smile

          > Poczęstuję się herbatką tymczasem.
          O tej porze ja także wolę herbatkę smile

          > Muszę jeszcze jednym okiem zerkać w swoją robotę, niestety.
          > Wybaczysz, że tak trochę zrywami dotrzymam Ci towarzystwa?
          Nie mam Ci co wybaczać smile Ja także jeszcze pracuję smile

          > A Tobie jak minął dzień?
          Dziękuję. Całkiem dobrze. Kilka interesujących spotkań, trochę popchniętych
          spraw z kategorii "zaległe", a więc nieźle smile

          Zastanawiam się, czy tu, w "szufladzie" kiedyś się tak naprawdę zaludni.
          Żeby na przykład ludzie pijąc kawę poranną, jedząc pierwsze czy drugie
          śniadanie, siadając do obiadu czy kolacji - wiedzieli, że wystarczy "odsunąć
          szufladę" by nie pić czy nie jeść samotnie.
          • mrouh Re: Same na przyjęciu zostałyśmy 25.03.03, 22:09
            aniouek1 napisała:


            >
            > Zastanawiam się, czy tu, w "szufladzie" kiedyś się tak
            naprawdę zaludni.
            > Żeby na przykład ludzie pijąc kawę poranną, jedząc
            pierwsze czy drugie
            > śniadanie, siadając do obiadu czy kolacji - wiedzieli,
            że wystarczy "odsunąć
            > szufladę" by nie pić czy nie jeść samotnie.


            To ja już tak mam! Większość czasu albo spędzam "w pracy
            w pracy" albo w pracy przy kompie, więc jak przez
            komputer mogę zagadać do miłych ludzi, nie musząc nigdzie
            chodzić i jednocześnie naprawdę wypić herbatę, to dla
            mnie to jest raj na ziemi.
            Nawet jak tu nie będzie tłumów, to od czasu do czasu ktoś
            tu wpadnie na pewno. Ja na przykład, obiecuję.Nic się nie
            martw, Aniouku! Jak nas będzie mniej niż tłum, to będzie
            ścisła elita smile...Hi, hi.
            No dobra, muszę się oddać robocie, bo nie skończę do
            rana.Pobudka o 5:40. Hej ho, hej ho, do pracy by się
            szło...Do jutra! Bye
            • marucha1 Re: Same na przyjęciu zostałyśmy 25.03.03, 22:30
              No jestem juz z Wami.Trwalo to troche dlugo ale jestem.Ciesze sie bardzo,ze nie
              jestem bez Waszego towarzystwa.Chyba Wam tego jeszcze nie mowilem ale jestescie
              mi potrzebni.Pisalbym czesciej ale ja tak nie potrafie wedlug planu.Czasem nie
              potrafie nic z siebie wydusic mimo,ze dusza krzyczy.Musze miec taki wewnetrzny
              spokoj.Nie myslcie tylko,prosze Was bardzo,ze zapomnialem.
              Komu jeszcze kawki?
                      • aniouek1 Re: bo tu spokojnie :))))) 25.03.03, 23:03
                        to na pewno przykre skojarzenie, ale... wybacz, jest "ale" - takie jest życie.
                        To jedna z niewielu sprawiedliwości tego świata: sa narodziny i jest śmierć.
                        Nie myśl, że nie wiem o czym mówię. Też nie mam ojca od kilku lat.
                        • marucha1 Re: bo tu spokojnie :))))) 25.03.03, 23:11
                          Tez tak uwazam.Smierc to jest jedyne co bedzie napewno.Wiesz co jest dziwne?
                          Jak rok pozniej zmarla moja Mama to poczulem sie taki okropnie stary.Trudno mi
                          to nawet wytlumaczyc.Przeciez wiedzialem,ze nie beda zyc wiecznie.Pamietam
                          tylko,ze wlasnie poczulem sie stary.Ale teraz juz mi przeszlo.Nie wiem tylko
                          czemu tak bylo.
                            • marucha1 Re: bo tu spokojnie :))))) 25.03.03, 23:20
                              Moze tak.Oni po prostu zawsz byli.Nawet jak nie widzielismy sie czesto to
                              dzwonilem lub pisalem.Na Swieta bylem zawsze w domu.Nagle Ich po prostu nie
                              ma.Trzeba sie do tego po prostu przyzwyczaic i czasem zapalic swieczke.
                              A wiesz,podobno zmarli nie potrzebuja pomnikow,nagrobkow,kwiatow itp.Podobno
                              potrzebuja tylko swiatelko swiecy.
                              • aniouek1 Re: bo tu spokojnie :))))) 25.03.03, 23:31
                                światło świecy ma niezwykłą moc także dla żyjących.
                                Sam pewno też lubisz siedzieć i wpatrywać się w płomień świecy.
                                Ja nawet bardzo to lubię, a świeca pomaga mi np. w koncentracji myśli.
                                Ludzkie życie też jest taką świecą i tak jak różne świece róznie sie palą tak
                                i ludzkie życiorysy różnie sie plotą. Jedni żyją dłużej inni krócej...

                                Wiesz co mnie dziwi, że ludzie z jednej strony sa przywiązani do swojego zycia,
                                a z drugiej, niejednokrotnie bezsensownie to swoje życie "traktują".

                                Nie myślę teraz o np. muzułmanach dla których życie jako wartość sama w sobie
                                nie istnieje, ale o ludziach z naszego kręgu kulturowego
                                • marucha1 Re: bo tu spokojnie :))))) 25.03.03, 23:41
                                  Lubie swiece.Lubie te plomyczki.One daja taka dziwna atmosfere.Sadze,ze wielu
                                  ludzi po prostu nie mysli o smierci.To jest temat tabu.Szczegolnie w Polsce nie
                                  wypada o tym w gronie rodzinnym rozmawiac.Smierc jest dla wielu czyms tak
                                  odleglym,ze nie mysli sie o tym.A przeciez moze to kazdego z nas spotkac w
                                  kazdym momencie.Starczy przejsc sie po cmentarzu i poczytac daty.Dlatego trzeba
                                  zyc dzis tak aby moc jutro odejsc ze spokojnym sumieniem.Jesli wyrzadzimy komus
                                  krzywde,trzeba ja naprawic mozliwie dzis.Bo jutra moze juz nie byc.
                                  • aniouek1 Re: bo tu spokojnie :))))) 26.03.03, 00:01
                                    Masz rację. Zgadzam się z Tobą.
                                    Przyznam Ci się, że ja bardzo czesto myślę o śmierci, a może chcę się z nia
                                    zaprzyjaźnić smile
                                    Przeciez ona moze zjawić się w każdej chwili..
                                    Chociaż może przez całe życie "idzie z nami pod rękę"?

                                    P.S.
                                    Przepraszam za spóźnioną reakcję ale nie wiem dlaczego Twoje posty pojawiają
                                    się na moim ekranie dopiero po dłuższej chwili od momentu wpisu. Dzisiaj cały
                                    dzień mam jakies problemy sieciowo-serwerowe.
                                    • marucha1 Re: bo tu spokojnie :))))) 26.03.03, 00:14
                                      Aniouku,nie potrzeba sie ze smiercia zaprzyjazniac.Ona jest w nas i nigdy nas
                                      nie opusci.Jest wiec jak gdyby naszym przyjacielem.Ale to nic zlego.Nie trzeba
                                      sie do niej spieszyc.Przyjdzie jak przyjdzie czas.Jak piasek w naszej
                                      klepsydrze zycia przesypie sie do konca to przyjdzie.Tylko co bedzie potem?
                                      Tego nie wiem.Umiera cialo a co z ta reszta? Gdzies moze sa takie szufladki jak
                                      te Twoje i siedza w nich biedne duszyczki w oczekiwaniu na swojego Aniouka
                                      ktory je wypusci aby poszybowaly nawet mimo deszczu lez?
                                      Zegnam Cie Aniouku.Zycze Ci dobrych i spokojnych snow,dziekuje Ci za juz i
                                      prosze o jeszcze.
                                      • aniouek1 Re: bo tu spokojnie :))))) 26.03.03, 00:24
                                        Dobranoc.
                                        Ja także bardzo dziękuje i czekam na kolejne spotkanie w "szufladzie".

                                        Pozdrawiam i życzę udanego dnia, który niedawno się rozpoczął smile

                                        P.S.
                                        Jeżeli chodzi o to co dalej... ja jakoś się nie boję smile
                                        Może kiedyś opowiem Ci dlaczego?
                                      • elp1 Marucho1 i Aniouku1 bardzo Wam dziekuję 27.03.03, 10:37
                                        za tą rozmowę.

                                        Nie spodziewałam się jej dzisiaj i to tu, w szufladzie...

                                        p.s.
                                        Często zastanawiam się, czy to co tak boli to tylko egoistyczny brak KOGOŚ.
                                        Czy ten KTOŚ na pewno potrzebuje świecy, mojej pamięci, rozmowy,
                                        czy może to ja tego wszystkiego potrzebuję bardziej, żeby bezsensowną pustkę
                                        wypełnić jakimś sensem.
                                        • marucha1 Re: Marucho1 i Aniouku1 bardzo Wam dziekuję 29.03.03, 03:50
                                          elp1 napisała:

                                          > za tą rozmowę.
                                          >
                                          > Nie spodziewałam się jej dzisiaj i to tu, w szufladzie...
                                          >
                                          > p.s.
                                          > Często zastanawiam się, czy to co tak boli to tylko egoistyczny brak KOGOŚ.
                                          > Czy ten KTOŚ na pewno potrzebuje świecy, mojej pamięci, rozmowy,
                                          > czy może to ja tego wszystkiego potrzebuję bardziej, żeby bezsensowną pustkę
                                          > wypełnić jakimś sensem.

                                          Wszystko na naszym swiecie ma jakis sens.Nawet jesli nie widac tego oczyma.
                                          Ja czasem zamykam oczy.Wtedy widac wiecej.Ci ktorych kochamy naprawde nie
                                          umieraja.Czastka Ich odchodzi a to co zostalo w nas zostaje z nami na zle i
                                          dobre chwile.Wierz mi,ze dobrych bedzie wiecej.


                              • elp1 Re: bo tu spokojnie :))))) 27.03.03, 10:23
                                marucha1 napisał:

                                > Moze tak.Oni po prostu zawsz byli.
                                > Nawet jak nie widzielismy sie czesto to dzwonilem lub pisalem.Na Swieta bylem
                                > zawsze w domu.Nagle Ich po prostu nie ma.
                                > Trzeba sie do tego po prostu przyzwyczaic i czasem zapalic swieczke.
                                > A wiesz,podobno zmarli nie potrzebuja pomnikow,nagrobkow,kwiatow itp.Podobno
                                > potrzebuja tylko swiatelko swiecy.

                                W moim życiu też od pewnego momentu zawsze KTOŚ był, ale do czasu sad
                                Nieprawdą jest, że nie ma ludzi niezastapionych. SĄ.
                                Co zrobić gdy nie mozna sie przyzwyczaić do tej pustki, która zostaje gdy
                                odchodzą?
                                Myśle, że nie tylko płomienia świecy potrzebują.
                                Także naszej pamięci, tęsknoty, a może także naszej z nimi rozmowy?
                                Chcę żeby tak było, bo inaczej to każdy mój dzień, a przynajmniej część każdego
                                dnia byłaby bez sensu.
              • mrouh Re: Mrouh tez poszła juz spać :( 26.03.03, 15:01
                aniouek1 napisała:

                > kolorowych snów smile)))))))))))))))))))))))

                Dziękuję, pewnie były kolorowe, ale wyjątkowo nie
                pamiętam nic. Tak sie zapracowałam wieczorem, że jak się
                przełączyłam na szufladę, było juz pięć po dwunastej.
                Jestem dziś trochę nieprzytomna, bo pracowałam od rana.
                Za to krótko dzisiaj. Na koniec "trochę" się
                zdenerwowałam, ale jak wychodziłam do domu, pewien
                nieznajomy pan głośno wyraził swoje współczucie dla
                mojego losu... i jakoś tak sie usmiechnął, że od razu mi
                "wkurzenie" minęło.A jak Wy się macie?
                • nict1 dziękuję :-) 26.03.03, 15:58
                  miewam sie całkiem nieźle, choć w nocy na wojnie byłem smile
                  taki nieprzyjemny miałem sen, że cały dzień do mnie wraca sad
                  Praca to już inna sprawa. Lubię moja pracę. Wkurzać to niebardzo ma mnie kto smile
                  sam cały czas jestem w pokoju smile

                  Pozdrawiam smile
                  • mrouh Re: dziękuję :-) 26.03.03, 18:03
                    nict1 napisał:

                    > miewam sie całkiem nieźle, choć w nocy na wojnie byłem smile
                    > taki nieprzyjemny miałem sen, że cały dzień do mnie
                    wraca sad

                    Hej, hej, cześć!
                    Dobrze, że tak szybko wróciłeś z tej wojny! smile

                    Mi jeszcze tym razem wojna się nie śniła, ale mam już...
                    przywidzenia z tego powodu. Wczoraj przeczytałam "il y a
                    trop de terroristes" (jest zbyt wielu terrorystów), a
                    stało napisane "il y a trop de touristes" (jest zbyt
                    wielu turystów). Zdarzyło mi się to na lekcji, dzieciaki
                    miały ubaw smile


                    > Praca to już inna sprawa. Lubię moja pracę. Wkurzać to
                    niebardzo ma mnie kto :-


                    Ja nie mogę powiedzieć, że nie lubię w ogóle. Szczególnie
                    lubię na siódmej godzinie we wtorki, czwartki i piątki smile.

                    > sam cały czas jestem w pokoju smile
                    Troszkę Ci zazdroszczę... przyszło mi pracować w tłumie
                    rozkrzyczanych ludzi, wyglądających na prawie dorosłych,
                    którym do dorosłości jednak dużo brakuje. Strasznie to
                    męczące czasami, najbardziej w środę i czwartek. Więc
                    czeka mnie jeszcze jeden ciężki dzień w tym tygodniu.


                    > Pozdrawiam smile

                    Ja też, ja też!!! hihi
      • marucha1 Re: ale się tu milutko i cieplutko zrobiło :) 27.03.03, 15:05
        Bo to jest taka specjalna szufladka.Jak jest zle i niedobre mysli kraza jak
        sepy,to wystarczy tylko otworzyc szufladke i juz jest inny swiat.Nie ma
        zlosci,slow ktore rania.Sa przyjaciele i ich cieplutkie serducha.Az sie czasem
        boje,ze kiedys otworze szufladke i Was nie bedzie.A moze nie bedzie tak
        zle.Cieszmy sie chwila i niech trwa jak najdluzej.
          • mrouh Mam dla was piosenkę 27.03.03, 21:22
            Piosenka niestety nie moja sad(((, ale według mnie pełna
            magicznych kolorów, faktur,zapachów, dźwięków...
            Najdoskonalsze wyrażenie słowami barw. No, nie wiem.Sami
            poczytajcie.. Tylko fragment, bo mnie zamkną za łamanie
            praw autorskich. W razie czego, gotowam co dzień przez 10
            minut bić pokłony autorowi...


            (...)
            Na fioletowoszarych łąkach
            Niebo rozpina płynność arkad
            Pejzaż w powieki miękko wsiąka
            Zakrzepła sól na nagich wargach
            A wieczorami w prądach zatok
            Noc liże morze słodką grzywą
            Jak miękkie gruszki brzmieje lato
            Wiatrem sparzone jak pokrzywą
            Przed fontannami perłowymi
            Noc winogrona gwiazd rozdaje
            (...)

            Jak ja bym chciała umieć śpiewać!.. Mi, niestety nie tyle
            słoń na ucho, co na głos, nadepnął i z szacunku dla
            sąsiadów i szyb nawet, nie zwykłam śpiewać... Ale przy
            pierwszej płycie Turnaua, to nawet ja jestem roznucona,
            rozmruczana... Rozkołysało mnie całkiem, chyba zatańczę z
            komputerem...smile
              • mrouh Czy wszyscy wyjechali na marcówkę 28.03.03, 16:42
                Byłam, posłuchałam i podobało mi się. Chyba bardziej
                lubię śpiewających facetów, niż kobiety (dziewczyny, nie
                oburzajcie się...). Zawsze marzyłam, żeby mieć takiego,
                co śpiewa przy goleniu, żeby miec darmowe koncerty smile
                No, ale z niektórych marzeń trzeba zrezygnowac na rzecz
                innych.

                Pustawo się zrobiło, czyżbyście powyjeżdżali za miasto na
                weekendy smile?
                Skoro nikogo nie ma, to ja sobie znów pośpiewam- nikomu
                uszu nie uszkodzę. Zaśpiewam swoją nową sygnaturkę:

                "Przychodzi do głowy czasem ta myśl, że można by tak
                zacząć inaczej żyć (...) i lepiej niż dotąd, kto wie..."
                TRALALALA, hihi
                  • mrouh Re: niiiiiiii jeszcze, ale za niedługo....... 28.03.03, 18:03
                    nict1 napisał:

                    > będe musiał wyjść sad
                    >
                    > a żal, bo Mrouh tak pięknie śpiewa smile))))))))



                    YYYyyy, trochę się zapomniałam z "Si tu n'existais pas..."

                    Dziwnie brzmi ta piosenka odtwarzana z mp3, a nie z
                    magnetofonu szpulowego, chyba się ZRK114 nazywał, czy
                    jakoś tak, bez tego dudnienia i zapachu rozgrzanego kurzu
                    w jego trybikach... Sama się nie spodziewałam, że to tak
                    we mnie utkwiło, boleśnie, ale i dziwnie przyjemnie
                    jednocześnie.
                    • mrouh Trochę większy tłum jest w pokoju nict1'a... 28.03.03, 19:23
                      Tłum na razie JEDNOosobowy.
                      A umnie burza jak gruchnęła, to się przestraszyłam. U
                      Was też?
                      To lato już mamy chyba, co? Skoro już grzmi? Przegapiłam
                      maj?... smile
                      Jak Ktoś będzie szukał towarzystwa, zapraszam do pokoju
                      nict1'a!
                      P.S.Już nie śpiewam, więc nie musicie się bać o uszy.
                      • aniouek1 Re: Trochę większy tłum jest w pokoju nict1'a... 28.03.03, 23:26
                        mrouh napisała:

                        > Tłum na razie JEDNOosobowy.
                        nadal JEDNOOSOBOWY tylko w innej postaci smile

                        > A umnie burza jak gruchnęła, to się przestraszyłam. U Was też?
                        > To lato już mamy chyba, co? Skoro już grzmi? Przegapiłam maj?... smile

                        hihihismile u mnie nie gruchnęło i o ile wiem na lato jeszcze trzeba poczekać smile

                        > Jak Ktoś będzie szukał towarzystwa, zapraszam do pokoju nict1'a!
                        i ja zapraszam gdzie Komu wygodniej niech się rozsiada smile)))))))))))))))))))))

                        > P.S.Już nie śpiewam, więc nie musicie się bać o uszy.
                        Mrouh pieknie śpiewasz gdy nie spisz smile
      • marucha1 Re: dobranoc :) 29.03.03, 03:39
        I ja tez Wam zycze snow jak z dzieciecej bajki.Przepraszam za milczenie.Mialem
        problemy z czescia moich internetowych urzadzen i nie moglem sie z Wami
        polaczyc.Do jutrasmile)
        • nict1 Marucho1 może jednak do dzisiaj? :-) 29.03.03, 07:35
          marucha1 napisał:

          > I ja tez Wam zycze snow jak z dzieciecej bajki.Przepraszam za milczenie.
          > Mialem problemy z czescia moich internetowych urzadzen i nie moglem sie
          > z Wami polaczyc.Do jutrasmile)

          może jednak do dzisiaj ????????

          Pozdrawiam i życzę miłej soboty smile))))
    • list_7 Witam wszystkich :) 29.03.03, 14:42
      Nie bylo mnie czas jakis w szufladzie a tu widze wielkie zmiany!
      Listy w Anioukowych przegrodkach spokojnie sobie leżą,
      a Wy imprezujecie, filozufujecie, coś jecie, coś pijecie smile

      Czy normalny świat do szuflady wpadł?

      Pozdrawiam wszystkich i pewno tu dziś jeszcze wroce, a może spotkam Kogoś? smile

      p.s.
      może dlatego poza szufladą tak mało normalności?
      • mrouh Re: Witam wszystkich :) 29.03.03, 20:28
        Normalny świat do szuflady wpadł?... Tak, ten nienormalny
        został na zewnątrz i przynajmniej się nie wtrąca w
        mikroklimat szuflady. Czasami go czuć albo słychać, ale
        nie jest to takie uciążliwe, jak na zewnątrz.
        Jestem wrócona i pracuję, co chwilę odsuwam szufladę,
        żeby sprawdzić, czy może ktoś nie przyszedł, więc salonik
        znów zaludniony tłumem- jednoosobowym. Za to miejsca
        dużo, herbaty, kawy, wafelków w czekoladzie, pomarańcze i
        jabłka- do wyboru do koloru. Grover Washington Jr. gra,
        żebym nie zasnęła i tylko mi świecy brakuje...