Dodaj do ulubionych

poniedziałkowe ukłony :))))))))))))

31.03.03, 00:53
Wszystkim życzę udanego poniedziałku i całego tygodnia.
Każdego dnia i każdej nocy.
Niech każdy dzień ozdabia słońce i ludzka życzliwość smile
Obserwuj wątek
    • marucha1 Re: poniedziałkowe ukłony :)))))))))))) 31.03.03, 01:04
      aniouek1 napisała:

      > Wszystkim życzę udanego poniedziałku i całego tygodnia.
      > Każdego dnia i każdej nocy.
      > Niech każdy dzień ozdabia słońce i ludzka życzliwość smile


      Odwzajemniam Aniouku Twoje uklony i dziekuje za dobre slowa.A nad Toba niech
      tez fruwaja dobre Aniouki.

        • marucha1 Re: ale niespodzianka ;) 31.03.03, 01:13
          Jeszcze nie,ale teraz to juz ide.Jutro (a wlasciwie dzisiaj) bladym switem
          pobudka.Chcialem po prostu kilka slow z Toba zamienic na dobry tygodnia
          poczatek.Udalo sie wiec i tydzien bedzie udany.Czego rowniez Tobie zycze.
          • aniouek1 Re: ale niespodzianka ;) 31.03.03, 01:19
            marucha1 napisał:

            > Jeszcze nie,ale teraz to juz ide.Jutro (a wlasciwie dzisiaj) bladym switem
            > pobudka.Chcialem po prostu kilka slow z Toba zamienic na dobry tygodnia
            > poczatek.Udalo sie wiec i tydzien bedzie udany.Czego rowniez Tobie zycze.

            Dziękuje za miłe słowa. Mam nadzieję że życzenia się spełnią, a jeśli im
            jeszcze pomożemy to spełnia się z pewnością wink
            Nie tylko Ty musisz wstawać bladym świtem. Jeszcze raz dobranoc i kolorowych
            snów.
              • mrouh Popopoponiedziałek się trochę zaciął... 31.03.03, 08:52
                Wstałam bladym świtem, czekam na otwarcie sklepów, a tu
                forum zdechło dokumentnie, szufladka też się zacięła i
                nie można się nawet zaszufladkować...

                Udało mi się wreszcie !!!Niniejszym witam Wszystkich.

                Muszę wam powiedzieć, że świat jest piękny. Piękny,
                piękny, hi hi...Ulżyło mi, ulżyło bardzo.Życzcie mi siły,
                bo mi sie przyda jej troche więcej, dobrze? Wiedziałam,
                że mogę na Was liczyć! Pędzę po bułeczki i zapraszam na
                śniadanie.
      • mrouh Re: ja też Wszystkich witam razem i oddzielnie :- 31.03.03, 09:52
        Hej ho! jestem, mam bułeczki.I nie tylko. Mnóstwo
        warzywek nakupiłam. Skusiłam się nawet na jednego
        pomidora, chociaz pewnie będzie papierowy w smaku. Ale
        ile można jeść twarożek?
        Wiosna jakby w odwrocie chwilowo, ale mi się wiosennie
        lekko zrobiło. Jak to czasem parę minut rozmowy
        wystarczy, żeby się wizja świata wyprostowała...Hip hip
        hurra. Głupawki dostałam, ale jestem chwilowo mocno
        szczęśliwa.
        • nict1 tak trzymać ! 31.03.03, 10:04
          mrouh napisała:

          > Jak to czasem parę minut rozmowy
          > wystarczy, żeby się wizja świata wyprostowała...Hip hip
          > hurra. Głupawki dostałam, ale jestem chwilowo mocno
          > szczęśliwa.
          i o to chodzi smile))))))))))))

          p.s.
          problemy z serwerem sa wnerwiajace wrrrrrr sad
          • mrouh Re: tak trzymać ! 31.03.03, 10:14
            nict1 napisał:

            > p.s.
            > problemy z serwerem sa wnerwiajace wrrrrrr sad

            I to jak... Wczoraj wyszłam na gburkę, bo naciagałam
            Maruchę na pożyczenie Chaplina i nagle zniknęłam, ciszej,
            niz po angielsku. To była wina tepsy, bo mnie rozłącząją
            ni z tego ni z owego trzy razy na minutę.A dziś naprawdę
            się czułam rozczarowana, że szufladka na amen zakluczona.
            Poniedziałek bez szufladki mógłby być trudny do
            wytrzymania...
            • marucha1 Re: tak trzymać ! 31.03.03, 11:43
              mrouh napisała:

              > nict1 napisał:
              >
              > > p.s.
              > > problemy z serwerem sa wnerwiajace wrrrrrr sad
              >
              > I to jak... Wczoraj wyszłam na gburkę, bo naciagałam
              > Maruchę na pożyczenie Chaplina i nagle zniknęłam, ciszej,
              > niz po angielsku. To była wina tepsy, bo mnie rozłącząją
              > ni z tego ni z owego trzy razy na minutę.A dziś naprawdę
              > się czułam rozczarowana, że szufladka na amen zakluczona.
              > Poniedziałek bez szufladki mógłby być trudny do
              > wytrzymania...
              >
              >
              Mrouh,nie przejmuj sie.Nigdy by mi nie przyszlo do glowy Ciebie uwazac za
              gburke.A z Chaplinem cos wymyslimy.Ja tez mialem wczoraj okropne problemy z
              serwerem gazety.Fajnie,ze juz sie skonczyly i moge Was widziec.To ja poprosze
              buleczke z dzemem figowym(moj ulubiony),kawke pol na pol z mlekiem bez cukru i
              usmiechow bez ograniczen.


              • kendo Re: tak trzymać ! 31.03.03, 11:59
                O!!!,widze Wszyscy juz wstali i po sniadanku.

                Wczoraj mieli operatorzy chyba jakies swieto,bo ja tez mialam problem z
                dojsciem do Was.

                Osobiscie lubie poniedzialki,sa zawsze pelne nadzieji na caly tydzien.
                Pozdrawiam wiosennie.
                • nict1 jak milo Was widzieć :) 31.03.03, 13:30
                  szkoda, ze ja dzisiaj tylko z doskoku moge odsuwać szufladę sad
                  Pozdrawiam Wszystkich
                  p.s.
                  chlipie kawke, zakaszam suchym preclem z Waszymi usmiechami smile
                  bierzcie moje smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  ja wracam do pracy hehehe wink
    • list_7 cały normalny świat do szuflady wpadł? 31.03.03, 14:12
      już Was o to pytałam w saloniku. Mam wrażenie, że naprawdę tak własnie jest.
      Poza szufladą coraz gorzej, a w szufladzie coraz milej smile

      Dlaczego ja nie moge się tu z nikim spotkać?
      Jak Wy jesteście, to mnie nie ma. Jak ja jestem nie ma Was sad
      Pech jakiś czy co?

      Pozdrawiam wszystkich sokiem pomarańczowym wink
      • aniouek1 Re: cały normalny świat do szuflady wpadł? 31.03.03, 14:56
        list_7 napisała:

        > już Was o to pytałam w saloniku. Mam wrażenie, że naprawdę tak własnie jest.
        > Poza szufladą coraz gorzej, a w szufladzie coraz milej smile
        > Dlaczego ja nie moge się tu z nikim spotkać?
        > Jak Wy jesteście, to mnie nie ma. Jak ja jestem nie ma Was sad
        > Pech jakiś czy co?
        >
        > Pozdrawiam wszystkich sokiem pomarańczowym wink

        Miło, że tak mówisz, ale chyba - i na szczęście - się mylisz.
        Z pewnościa nie "cały normalny świat" mieści sie w szufladzie.
        Zresztą co to znaczy "normalny"?
        To że w naszej codzienności nie zawsze jest tak miło jak w szufladzie,
        to jest chyba właśnie "normalnie".
        Każdy człowiek - tak mi się wydaje - ma własne pojęcie czy
        wyobrażenie "normalności", a że jesteśmy różni to - jak sądzę - dobrze.
        Wyobrażasz sobie, jak wygladałby świat - choćby ten Ci najbliższy - gdyby
        wszyscy identycznie jak Ty myśleli, odczuwali?
        W szufladzie też jesteśmy różni i być może własnie dlatego chcemy ze sobą
        rozmawiać, że KAŻDY jest KIMŚ INNYM.
        Może tutaj mamy wzajemnie dla siebie i prezentowanych poglądów więcej
        tolerancji niż w realnym świecie, który "sprowadza nas na ziemię" prozą życia..
        Szufladę możemy w każdej chwili "odsunąć" lub "zamknąć" i to zależy w zasadzie
        wyłącznie od nas samych. Czasem od serwera, ale z nim trudno dyskutować wink
        W realnym świecie ocieramy się o innych ludzi, których poglądy i zachowania
        niekoniecznie muszą nam odpowiadać.
        Nasze poglądy i zachowania także mogą, i pewno nieraz bardzo innych rażą,
        a może nawet ranią?

        Mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się z Kimś w szufladzie spotkać i wierzę, że to
        nie żaden pech tylko właśnie proza życia i codzienne obowiązki poza szuflada
        powodują, że często w szufladzie po prostu się mijamy.

        Dziękuję za sok mniam mniam pyszny wink

        Pozdrawiam smile
        • elp1 Re: cały normalny świat do szuflady wpadł? 31.03.03, 16:21
          aniouek1 napisała:

          > Z pewnościa nie "cały normalny świat" mieści sie w szufladzie.
          > Zresztą co to znaczy "normalny"?
          Aniouku myślę, że na dziś znaczy to "OBOJĘTNY" okrutnie OBOJĘTNY sad

          > To że w naszej codzienności nie zawsze jest tak miło jak w szufladzie,
          > to jest chyba właśnie "normalnie".
          Niestety ale masz rację sad
          Żeby to było tylko "niemiło"... jest strasznie, zwłaszcza gdy jest się wobec
          tego co się dzieje bezradnym

          > Każdy człowiek - tak mi się wydaje - ma własne pojęcie czy
          > wyobrażenie "normalności", a że jesteśmy różni to - jak sądzę - dobrze.
          > Wyobrażasz sobie, jak wygladałby świat - choćby ten Ci najbliższy - gdyby
          > wszyscy identycznie jak Ty myśleli, odczuwali?
          rozmawialibyśmy tylko sami ze sobą smile
          Czasem to nawet lubię wink

          > W szufladzie też jesteśmy różni i być może własnie dlatego chcemy ze sobą
          > rozmawiać, że KAŻDY jest KIMŚ INNYM.
          Pewno tak, ale nie tylko dlatego, że "każdy jest kimś innym". Może także
          dlatego, że to nie są wymuszone rozmowy, że każdy może mówić to co chce
          powiedzieć, że nikomu z tego tytułu nie grozi żadna sankcja w realnym życiu.

          > Może tutaj mamy wzajemnie dla siebie i prezentowanych poglądów więcej
          > tolerancji niż w realnym świecie, który "sprowadza nas na ziemię" prozą
          > życia..
          > Szufladę możemy w każdej chwili "odsunąć" lub "zamknąć" i to zależy
          > w zasadzie wyłącznie od nas samych. Czasem od serwera, ale z nim trudno
          > dyskutować wink
          > W realnym świecie ocieramy się o innych ludzi, których poglądy i zachowania
          > niekoniecznie muszą nam odpowiadać.
          > Nasze poglądy i zachowania także mogą, i pewno nieraz bardzo innych rażą,
          > a może nawet ranią?
          Nie mogę się z tym nie zgodzić. Z całą pewnością nawet nieświadomie i mimo woli
          możemy komuś "nadepnąć na odcisk".
          Dzisiejszy dzień bardziej skłania mnie do refleksji nad złem, które jako ludzie
          wyrządzamy obojętnością niż reakcją.
          Ilu koło nas jest ludzi, którzy są u kresu wytrzymałości, a my nawet się tego
          nie domyślamy?
          A nawet jak juz wiemy i nawet bardzo chcemy pomóc to nie wiemy jak pomóc, albo
          jak pokonać przeszkody by móc pomóc...
          Smutne to.
          Przepraszam, ale taki mam dzisiaj niedobry dzień.
          • mrouh Re: cały normalny świat do szuflady wpadł? 31.03.03, 19:10
            elp1 napisała:

            > Przepraszam, ale taki mam dzisiaj niedobry dzień.
            Elp1, nie przepraszaj... Przecież każdy ma ciężkie dni, a
            Ty, jak widze masz ciężki dzień, bo się starasz, żeby dla
            innych był lżejszy...Za to nie powinnaś przepraszać, za
            to należy Ci się "dziękuję".

            Bardzo łatwo nie zauważyć, że dzieje się coś złego,
            nieszczęśliwi czasem się bardzo dobrze maskują. Trzeba
            być uważnym na innych, żeby dostrzec ukryte, ciche
            cierpienie.
            A żeby pomóc czasem trzeba się naprawdę napracować i być
            odważnym. Trzymaj się i nie zniechęcaj... Nie chcę
            dokładać Ci roboty smile, ale dopóki jeszcze ktoś troszczy
            się o to by czyjś dzień mógł być mniej ciężki- Ziemia
            zamieszkała jest przez ludzi i to pobrzmiewa dumnie,
            właśnie wtedy, kiedy brzmi o takich, jak Ty.

            Pozdrowienia

            Mrouh
            • marucha1 Re: cały normalny świat do szuflady wpadł? 31.03.03, 21:46
              Elp1,jak milo Cie widziec.
              To byl znakomity pomysl aby wpasc do szuflady jak jest smutno i zle.
              Wiesz,ta nasza szufladka jest wlasnie po to.Mnie jest bardzo milutko jak Wy
              wszyscy jestescie w dobrych nastrojach ale jak nie to wyciagam lapke i glaszcze
              Was po cichutku.Te smutki chyba sa nam tez potrzebne aby docenic chwile radosne.
              To jest tak jak z chorobami.Cenimy zdrowie jak nas cos boli.Wiec niech troszke
              boli aby cenic radosc i starac sie aby zawsze byla z nami.

          • aniouek1 Re: cały normalny świat do szuflady wpadł? 31.03.03, 22:36
            elp1 napisała:

            > aniouek1 napisała:
            >
            > > Z pewnościa nie "cały normalny świat" mieści sie w szufladzie.
            > > Zresztą co to znaczy "normalny"?
            > Aniouku myślę, że na dziś znaczy to "OBOJĘTNY" okrutnie OBOJĘTNY sad

            Elp1 - zajrzałam do Twojej przegródki i coś mi się wydaje, że już "teraz" nie
            wygląda to tak smutno wink

            > > To że w naszej codzienności nie zawsze jest tak miło jak w szufladzie,
            > > to jest chyba właśnie "normalnie".
            > Niestety ale masz rację sad
            > Żeby to było tylko "niemiło"... jest strasznie, zwłaszcza gdy jest się wobec
            > tego co się dzieje bezradnym
            Ktoś mi mówił, że z każdej sytuacji sa conajmniej dwa wyjścia...

            > > Każdy człowiek - tak mi się wydaje - ma własne pojęcie czy
            > > wyobrażenie "normalności", a że jesteśmy różni to - jak sądzę - dobrze.
            > > Wyobrażasz sobie, jak wygladałby świat - choćby ten Ci najbliższy - gdyby
            > > wszyscy identycznie jak Ty myśleli, odczuwali?
            > rozmawialibyśmy tylko sami ze sobą smile
            > Czasem to nawet lubię wink
            Ja też... lubię a nawet potrzebuję smile

            > > W szufladzie też jesteśmy różni i być może własnie dlatego chcemy ze sobą
            > > rozmawiać, że KAŻDY jest KIMŚ INNYM.
            > Pewno tak, ale nie tylko dlatego, że "każdy jest kimś innym". Może także
            > dlatego, że to nie są wymuszone rozmowy, że każdy może mówić to co chce
            > powiedzieć, że nikomu z tego tytułu nie grozi żadna sankcja w realnym życiu.
            >
            > > Może tutaj mamy wzajemnie dla siebie i prezentowanych poglądów więcej
            > > tolerancji niż w realnym świecie, który "sprowadza nas na ziemię" prozą
            > > życia..
            > > Szufladę możemy w każdej chwili "odsunąć" lub "zamknąć" i to zależy
            > > w zasadzie wyłącznie od nas samych. Czasem od serwera, ale z nim trudno
            > > dyskutować wink
            > > W realnym świecie ocieramy się o innych ludzi, których poglądy i zachowani
            > > a niekoniecznie muszą nam odpowiadać.
            > > Nasze poglądy i zachowania także mogą, i pewno nieraz bardzo innych rażą,
            > > a może nawet ranią?
            > Nie mogę się z tym nie zgodzić. Z całą pewnością nawet nieświadomie i mimo
            > woli możemy komuś "nadepnąć na odcisk".
            > Dzisiejszy dzień bardziej skłania mnie do refleksji nad złem, które jako
            > ludzie wyrządzamy obojętnością niż reakcją.
            Czasem nie wiadomo, czy bardziej szkodzimy robiąc coś niekoniecznie dobrze, czy
            nie robiąc nic sad

            > Ilu koło nas jest ludzi, którzy są u kresu wytrzymałości, a my nawet się tego
            > nie domyślamy?
            Pewno wielu. Nikt z nas nie jest w stanie pomóc wszystkim. Wydaje mi się, że
            ważne jest żebyśmy starali się zauważyć faktycznie potrzebujących.
            Sama z pewnością wiesz, że nie wszyscy co mówią "daj" - naprawdę potrzebują
            pomocy.

            > A nawet jak juz wiemy i nawet bardzo chcemy pomóc to nie wiemy jak pomóc,
            > albo jak pokonać przeszkody by móc pomóc...
            > Smutne to.
            Elp1 smutne jest to, że wogóle dochodzi do takich sytuacji, kiedy KTOŚ - jak
            sama powiedziałaś - "jest u kresu wytrzymałości".

            > Przepraszam, ale taki mam dzisiaj niedobry dzień.
            w Twojej przegródce chyba już zauważyłam poprawę wink

            Pozdrawiam smile))))))))))
    • aniouek1 jabłkami częstuję :) Kto ma smaczek? 31.03.03, 22:42
      Ustawiłam na stoliku w takim śmiesznym wiklinowym koszyczku - J A B Ł K A smile))
      Są czerwone i tylko żółte, a nawet jedno jest zielone smile

      Lubicie o tej porze roku, dnia (a właściwie nocy) chrupać jabłka?

      Nie wiem. Może to nie zdrowe, ale... jakie smaczne! mniam mniam wink
        • aniouek1 Hej! hej! witam i bardzo proszę ;)))))))) 31.03.03, 22:55
          marucha1 napisał:

          > Witaj Aniouku,
          > Chrupne sobie jabluszko.Wygladaja tak apetycznie,ze nie moge sie powstzymac
          > a lakomczuch jestem straszny.

          prawda, że smaczne ?
          Powiedz kto nie jest łakomczuchem szczególnie gdy widzi to co lubi?

          Jest kilka takich smakołyków, że na samo wspomnienie głodna jestem smile
                    • aniouek1 Re: Hej! hej! witam i bardzo proszę ;)))))))) 31.03.03, 23:22
                      marucha1 napisał:

                      > No pewnie,ze mi sie nie podoba!Ale nie cierpie z tego powodu.
                      ja myślę, że z tą "smutna minką sad" tylko żartowałeś smile
                      a poza tym, nawet smakołyki tyle, że z umiarem, to właśnie znaczy rozsądnie smile

                      > Cos nie widac nikogo wiecej.
                      Nict1 zapowiedział nieobecność. Pozostali widac też czymś zajęci. Może jeszcze
                      Ktoś się pokaże?

                      > Moge jeszcze jabluszko?
                      Bardzo prosze czestuj się. Z jabłuszka chyba Ci zbytnia ciężkość nie grozi smile
                        • aniouek1 Re: Hej! hej! witam i bardzo proszę ;)))))))) 31.03.03, 23:33
                          marucha1 napisał:

                          > Na pewno nie.No chyba,ze jabluszka sa w szarlotce ktora berdzo lubie.
                          Ty też ????????

                          Marucho ja chyba jestem jakos źle zorganizowana. Ciągle cierpię na deficyt
                          czasowy. Dzisiaj zauważyłam, że List_1 w saloniku "filo" poczuła się troszkę
                          zawiedziona brakiem reakcji na Jej posty.
                          Zresztą chyba Wszyscy potrzebują poznać stosunek innych do prezentowanych przez
                          siebie opinii np. także w "cytatowniku". Zaczynam chyba niewyrabiać sad
                          A może źle do tego podchodzę i niewłaściwie wszystko rozumiem?
                          • marucha1 Re: Hej! hej! witam i bardzo proszę ;)))))))) 31.03.03, 23:45
                            aniouek1 napisała:

                            > marucha1 napisał:
                            >
                            > > Na pewno nie.No chyba,ze jabluszka sa w szarlotce ktora berdzo lubie.
                            > Ty też ????????
                            >
                            > Marucho ja chyba jestem jakos źle zorganizowana. Ciągle cierpię na deficyt
                            > czasowy. Dzisiaj zauważyłam, że List_1 w saloniku "filo" poczuła się troszkę
                            > zawiedziona brakiem reakcji na Jej posty.
                            > Zresztą chyba Wszyscy potrzebują poznać stosunek innych do prezentowanych
                            przez
                            >
                            > siebie opinii np. także w "cytatowniku". Zaczynam chyba niewyrabiać sad
                            > A może źle do tego podchodzę i niewłaściwie wszystko rozumiem?
                            >

                            Mysle,ze nie powinnas sobie tak brac tego do serca.Przeciez nasz pobyt tu to
                            powinna byc przyjemnosc a nie kolejny zyciowy obowiazek.Nie przypominam sobie
                            abym byl kiedys zawiedziony brakiem reakcji na jakis swoj post.Przeciez nie
                            robisz tego z premedytacja.Czasem czyta sie posty i trzeba duzo czasu aby jakos
                            je "przetrawic".Nie chodzi o to aby odpowiedziec byle co tylko jesli juz to cos
                            naprawde przemyslanego.Ja pisze najczesciej spontanicznie tzn.albo odpisuje
                            natychmiast co mi serce i rozum(mniej) dyktuja.Albo nie odpisuje wcale.Nie jest
                            to lekcewazenie z moiej strony.Wrecz przeciwnie.Jest to pewna forma szacunku i
                            uczciwosci ktore jestem "winien" moim korespondentom.To musi byc po prostu
                            szczere.A po kilku dniach juz byc nie moze.


                            • aniouek1 Re: Hej! hej! witam i bardzo proszę ;)))))))) 01.04.03, 00:03
                              marucha1 napisał:

                              > Mysle,ze nie powinnas sobie tak brac tego do serca.Przeciez nasz pobyt tu to
                              > powinna byc przyjemnosc a nie kolejny zyciowy obowiazek.
                              Masz rację i dla mnie to prawdziwa frajda te spotkania w szufladzie.
                              Przyjemnością jest także wymiana poglądów na poruszane tu tematy.
                              Mówiąc o tym, że "nie wyrabiam" miałam na myśli nie tylko szufladę, ale wogóle
                              swoją codzienność.
                              O postach wspomniałam chyba dlatego, że akurat tego typu dysputki sama także
                              bardzo lubię i w głębi duszy mi trochę żal, że na przyjemności zbyt mało czasu
                              w natłoku obowiązków smile

                              > Nie przypominam sobie abym byl kiedys zawiedziony brakiem reakcji na jakis
                              > swoj post.Przeciez nie robisz tego z premedytacja.Czasem czyta sie posty
                              > i trzeba duzo czasu aby jakos je "przetrawic". Nie chodzi o to aby
                              > odpowiedziec byle co tylko jesli juz to cos naprawde przemyslanego.
                              Masz rację. Jeżeli wiem, że mam nieuporządkowane myśli na dany temat, a
                              równoczesnie brak - może nie tyle nawet czasu - co pewnej dyspozycji w danej
                              chwili do porządkowania myśli, to po prostu - zostawiam do "przetrawienia".

                              > Ja pisze najczesciej spontanicznie tzn.albo odpisuje natychmiast co mi serce
                              > i rozum(mniej) dyktuja.Albo nie odpisuje wcale.Nie jest to lekcewazenie
                              > z moiej strony.Wrecz przeciwnie.Jest to pewna forma szacunku i uczciwosci
                              > ktore jestem "winien" moim korespondentom.To musi byc po prostu
                              > szczere.A po kilku dniach juz byc nie moze.
                              >
                              Wiesz co?
                              Dobrze mi się z Tobą rozmawia i naprawdę to lubię.
                              Dziekuję.
                                • aniouek1 Re: Hej! hej! witam i bardzo proszę ;)))))))) 01.04.03, 00:39
                                  marucha1 napisał:

                                  > aniouek1 napisała:
                                  > >
                                  > > Wiesz co?
                                  > > Dobrze mi się z Tobą rozmawia i naprawdę to lubię.
                                  > > Dziekuję.
                                  >
                                  > Mnie z Toba tez.
                                  > Bardzo sie ciesze,ze jestes.
                                  > Jestem Ci wdzieczny za Twoja obecnosc.
                                  hmm, jeśli moja obecność wynika z mojego lubienia - a tak jest w istocie - to
                                  Twoja wdzięczność jest jakby nienależna smile
                                  Więc dlaczego mój egoizm zasługuje na Twoje uznanie a nawet nagrodę?

                                  Widzisz? Ze mna chyba jednak jest coś dzisiaj nie w porządku.
                                  Coś ciężko mi sie mysli smile
                                  Może to po tych jabłkach tak mi sie dziwnie myśli i mówi/pisze?
      • mrouh Re: poniedziałkowe ukłony :)))))))))))) 07.04.03, 09:54
        aniouek1 napisała:

        > poniedziałkowe ukłony na dobrą, spokojną noc smile))))))
        >
        > Kto parzy poranną kawę?

        Dziękuję Aniouku smile

        Kawa juz jest od dawna... nie żebym dopiero wstała. To
        sieć mnie zablokowała, jak zwykle.

        Niniejszym witam wszystkich w poniedziałek. Trzymajmy się!
          • nict1 Re: poniedziałkowe ukłony :)))))))))))) 07.04.03, 15:15
            Witajcie! Bardzo sie za Wami stęskniłem. Widzę, że świetowaliście hohoho!
            Licznik nabity powyżej oczekiwań hehehe
            Żaluje, że nie moglem być z Wami sad

            Dlaczego mi tak dobrze w tej szufladzie?
            Tylko czemu tu nie sprzątacie? Sam mam chwycić za miotłę i śmieci wymieść?
            • mrouh Re: poniedziałkowe ukłony :)))))))))))) 07.04.03, 18:19
              nict1 napisał:

              > Witajcie! Bardzo sie za Wami stęskniłem.
              Ja za Tobą też!
              I gwarantuje, że reszta Szufladkowiczów podpisze się pod tym.

              Widzę, że świetowaliście hohoho!

              Hohoho! smile Nawet sie wina napiłam za namową Maruchy i nie
              żałuję!

              > Licznik nabity powyżej oczekiwań hehehe
              > Żaluje, że nie moglem być z Wami sad
              sad
              > Dlaczego mi tak dobrze w tej szufladzie?
              > Tylko czemu tu nie sprzątacie? Sam mam chwycić za
              miotłę i śmieci wymieść?
              Właśnie się niedawno z Anioukiem zgadałyśmy, że
              czasem potrzebny jest ktoś, kto umie poudawać, że jest
              GROŻNY, DZIKI i ZŁY... Ja już inaczej teraz odbieram Twój
              stary ogonek. Ale to nie znaczy, że życzę sobie, żebys
              doń wrócił (a raczej, żeby on do Ciebie?)!

              No, nic, może nie będzie tak źle...Może to się jeszcze
              ułoży? A tymczasem, zapraszam na kawę i Murzyna, co się
              wczoraj trochę przypiekł (Ale go zreanimowałam, jest
              jadalny). Smacznego wszystkim!
              • aniouek1 witaj Mrouh :)))) 07.04.03, 19:18
                Na chwilke wsadzilam glowe do szuflady zeby Twojego MURZYNKA skubnac odrobinkę.

                Nictos wie juz o wszystkim i widze, ze wie tez co robi smile
                Na Ciebie czeka @ i oczywiście ja przy szybkiej herbatce smile
                • mrouh Re: witaj Mrouh :)))) 07.04.03, 19:26
                  aniouek1 napisała:

                  > Na chwilke wsadzilam glowe do szuflady zeby Twojego
                  MURZYNKA skubnac odrobinkę.
                  >
                  > Nictos wie juz o wszystkim i widze, ze wie tez co robi smile
                  > Na Ciebie czeka @ i oczywiście ja przy szybkiej herbatce smile


                  Przeczytałam szybciutko Twoją @ i jestem pod wrażeniem!
                  Nie mogłaś tego ująć dyplomatyczniej i trafniej zarazem.
                  Mistrzostwo świata- konkretnie, rzeczowo i spokojne.
                  • mrouh p.s. 07.04.03, 19:30
                    A jeśli o @ chodzi, ta obiecaną, to ja mam cierpliwości
                    jeszcze dużo. Nie przejmuj się bardzo, nie pogniewam się.
                    Napiszesz, jak bedziesz mogła i miała nastrój, czy co tam
                    jeszcze potrzebne (ja kiedyś musiałam mieć odpowiedni
                    papier do pisania papierowych listów, inaczej mi nie
                    szło- ot, taki bzik...).
                    • aniouek1 Dziekuje Mrouh :))))) 07.04.03, 19:49
                      Mrouh dziekuję za pochlebną opinię, herbatkę i Murzynka-pyszności mniam mniam smile

                      Przykro mi Cie zostawiać samą ale taki Twój los w SZUFLADZIE widać niewesoły,
                      że ciągle na dyżurze smile Ktoś musi i Ty z pewnościa rozumiesz to doskonale smile))

                      Mój los,że dopiero wieczorkiem mogę na trochę dłużej, choć chciałabym nie tylko
                      wieczorkiem smile

                      Kendo coś długo się nie pokazuje, Inni też widać bardzo zajęci sad
                      Może później zajrzą do szuflady?

                      p.s.do p.s.
                      coś w tym jest smile
                        • mrouh Re: Dziekuje Mrouh :))))) 07.04.03, 20:41
                          kendo napisała:

                          > Witajcie dziewczyny!
                          > juz jestem z Wami.
                          > Przyczlapalam z herbatka z czarnej przeczi i czetuje
                          sie obiecanym Murzynkiem.
                          > Jak ,minal Wam dzien?????


                          HEJ, KENDO!
                          Ja mam trochę problemow z komputerem, wiec czasem
                          troszke trwa otwieranie szufladki. Cos sie za bardzo moj
                          kompik przemeczyl, biedaczysko.

                          Poniedziałki sa dziwne... Ale ten, choć obowiązkowo,
                          dziwny, był znośny... Na szczęscie, jutro dzień nazywa
                          się wtorkiem i troche inaczej wygląda... uf.

                          Mam dziś trochę roboty, musze zrobić małe tłumaczonko,
                          ale skoro małe, to musi być porządne... Będę zaglądać,
                          ale nie gwarantuje, że bardzo często... Nawet ja musze
                          czasem pracować, leń jeden... HiHi
                          • kendo Re: Dziekuje Mrouh :))))) 07.04.03, 20:53
                            Witaj Mrouh
                            ciesze sie,ze chociaz Ty przybylas,
                            moj komp tez chodzi jak chce,niewiem czemu nagle powstaly takie problemy,az
                            jestem zla.
                            Ja jutro musze do sklepu po papu jechac,a tak zimno u nas,
                            • mrouh Re: Dziekuje Mrouh :))))) 07.04.03, 21:10
                              kendo napisała:

                              > Witaj Mrouh
                              > ciesze sie,ze chociaz Ty przybylas,
                              > moj komp tez chodzi jak chce,niewiem czemu nagle
                              powstaly takie problemy,az
                              > jestem zla.
                              > Ja jutro musze do sklepu po papu jechac,a tak zimno u nas,

                              U nas tez zima wściekła wróciła, śniegiem z deszczem wali
                              po oczach. Brrrr. A co poniektórzy to już opony na letnie
                              zmienili i dziś w drodze do pracy śmierci w oczy
                              zaglądali. To nie ja, bo ja... raz w życiu siedziałam za
                              kierownicą (i wystarczy na dłuuugie lata smile), ale to
                              nawet gorzej, niż bym to ja była.

                              A z kompami, to może przez tą pogodę? Bo to jakaś
                              epidemia, czy co... wszyscy płaczą, że nie działa, albo
                              byle jak.

                              Czy tam, gdzie mieszkasz jada się rzeczy, o których
                              normalny Polak nawet nie wie, że istnieją? To zabawne,
                              ale kiedy mieszkałam parę miesięcy we Francji, mimo, że
                              polubiłam miasto i byłąm niemal zakochana we WSZYSTKIM,
                              to takie drobne rzeczy jak brak BUDYNIU w sklepach
                              (takiego w proszku, w torebce) wciąż mi przypominały, że
                              nie jestem w Polse... Da sie z tym żyć, ale ciągle się
                              łapałam, że tam jest inaczej i nie mogłam się
                              przyzwyczaić... A teraz nie mogę wciąż się przyzwyczaić,
                              że TU nie ma tego, co było normalne tam (sklepy H&M smile)!
                            • mrouh Re: Dziekuje Mrouh :))))) 07.04.03, 21:12
                              kendo napisała:

                              > Witaj Mrouh
                              > ciesze sie,ze chociaz Ty przybylas,
                              > moj komp tez chodzi jak chce,niewiem czemu nagle
                              powstaly takie problemy,az
                              > jestem zla.
                              > Ja jutro musze do sklepu po papu jechac,a tak zimno u nas,

                              kendo napisała:

                              > Witaj Mrouh
                              > ciesze sie,ze chociaz Ty przybylas,
                              > moj komp tez chodzi jak chce,niewiem czemu nagle
                              powstaly takie problemy,az
                              > jestem zla.
                              > Ja jutro musze do sklepu po papu jechac,a tak zimno u nas,

                              U nas tez zima wściekła wróciła, śniegiem z deszczem wali
                              po oczach. Brrrr. A co poniektórzy to już opony na letnie
                              zmienili i dziś w drodze do pracy śmierci w oczy
                              zaglądali. To nie ja, bo ja... raz w życiu siedziałam za
                              kierownicą (i wystarczy na dłuuugie lata smile), ale to
                              nawet gorzej, niż bym to ja była.

                              A z kompami, to może przez tą pogodę? Bo to jakaś
                              epidemia, czy co... wszyscy płaczą, że nie działa, albo
                              byle jak.

                              Czy tam, gdzie mieszkasz jada się rzeczy, o których
                              normalny Polak nawet nie wie, że istnieją? To zabawne,
                              ale kiedy mieszkałam parę miesięcy we Francji, mimo, że
                              polubiłam miasto i byłąm niemal zakochana we WSZYSTKIM,
                              to takie drobne rzeczy jak brak BUDYNIU w sklepach
                              (takiego w proszku, w torebce) wciąż mi przypominały, że
                              nie jestem w Polse... Da sie z tym żyć, ale ciągle się
                              łapałam, że tam jest inaczej i nie mogłam się
                              przyzwyczaić... A teraz nie mogę wciąż się przyzwyczaić,
                              że TU nie ma tego, co było normalne tam (sklepy H&M smile)!
                              • kendo Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 21:36
                                Mrouh.
                                Bylam w Paryzu w 2001 roku,podobalo mi sie ,a zwlaszcza ich sniadanko ,pod moj
                                smak.Tylko 8 dni to zamalo,na zobaczenie wszystkiego.

                                U nas jest H & M,ciuszki typowo mlodziezowe,to juz nie dla mnie hi,hi,.

                                Tesknie z galaretkami owocowymi,za biala kielbaska,za polskim chlebkiem,za
                                polskim zapachem,ale czasami hi,hi,hi,o jest wiele zeczy za czym sie teskni.

                                Slubne zmienilo mi juz z zimowych na letnie kola,ale sniegu niema:sztormowe
                                lodowate wiatry.
                                • mrouh Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 21:54
                                  kendo napisała:

                                  > Mrouh.
                                  > Bylam w Paryzu w 2001 roku,podobalo mi sie ,a zwlaszcza
                                  ich sniadanko ,pod moj
                                  > smak.Tylko 8 dni to zamalo,na zobaczenie wszystkiego.

                                  Ja byłam rok wcześniej... Jak to dawno...
                                  >
                                  > U nas jest H & M,ciuszki typowo mlodziezowe,to juz nie
                                  dla mnie hi,hi,.

                                  Ja sie jeszcze na upartego kwalifikuję, ale to ostatnia
                                  chwila sad (hihi)
                                  >
                                  > Tesknie z galaretkami owocowymi,za biala kielbaska,za
                                  polskim chlebkiem,za
                                  > polskim zapachem,ale czasami hi,hi,hi,o jest wiele
                                  zeczy za czym sie teskni.

                                  Hmm....smile Nostalgia jakaś dziwna mnie naszła...
                                  • kendo Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 22:16
                                    ..Mrouh..
                                    Oj....nostalgie....
                                    zawsze mnie dopadaja prze kazdymi swietami.
                                    Roznia sie pod kazdym wzgledem.
                                    Najladniejsze jest Boze Narodzenie,chociaz i w Polsce tez mozna zrobic tak
                                    samo,ale jedzonko sie rozni.

                                    To mozna by bylo powiedziec,ze juz malolatami nie jestesmy tz.wiekowo,
                                    bo dusza to czuje sie na 25 lat hi,hi,
                                    • marucha1 Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 23:00
                                      kendo napisała:

                                      > ..Mrouh..
                                      > Oj....nostalgie....
                                      > zawsze mnie dopadaja prze kazdymi swietami.
                                      > Roznia sie pod kazdym wzgledem.
                                      > Najladniejsze jest Boze Narodzenie,chociaz i w Polsce tez mozna zrobic tak
                                      > samo,ale jedzonko sie rozni.
                                      >
                                      > To mozna by bylo powiedziec,ze juz malolatami nie jestesmy tz.wiekowo,
                                      > bo dusza to czuje sie na 25 lat hi,hi,

                                      Dobry wieczor Dziewczyny.Czy ktos z epoki"dzieci kwiatow" nie jest za stary
                                      aby sie do rozmowa wlaczyc?


                                      • mrouh Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 23:10


                                        > kendo napisała:
                                        >
                                        > > ..Mrouh..
                                        > > Oj....nostalgie....
                                        > > zawsze mnie dopadaja prze kazdymi swietami.

                                        To chyba krytyczny moment dla wszystkich, nie tylko za
                                        granicą, ale i tych, którzy po prostu wyprowadzili sie
                                        zdomu. Już nic nie jest takie samo...


                                        > >
                                        > > To mozna by bylo powiedziec,ze juz malolatami nie
                                        jestesmy tz.wiekowo,
                                        > > bo dusza to czuje sie na 25 lat hi,hi,

                                        Moja to nawet tyle nie ma jeszcze...smile A czuje się na
                                        jeszcze mniej, ale to jakies nieokreślone...

                                        *************************************
                                        > marucha1 napisał:
                                        > Dobry wieczor Dziewczyny.Czy ktos z epoki"dzieci
                                        kwiatow" nie jest za stary
                                        > aby sie do rozmowa wlaczyc?

                                        He, to jednak jest WIOSNA!!!
                                        PATRZ, KENDO KWIATEK W SZULADZIE! smile))))) HIHIHI
                                        Zapraszamy "Dziecię-Kwiecię" vel Marucha! smile))))
                                            • mrouh Re: A mi się kolorowo zrobiło 07.04.03, 23:18
                                              My tu z Kendo takie babskie dyżurne pogaduchy, ale nie
                                              trzeba się krępować, będzie jeszcze weselej. Myślę, że
                                              Aniouek zaraz sfrunie. O, ile Mu serwer pozwoli łaskawie.
                                              Przed chwilą mi powiedział,( phi, też coś!..) że jest
                                              zajęty, jaśnie pan... No i co, ja też, tłumaczonko
                                              dopieszczam i jeszcze zaglądam w szufladę! Mysza mi z
                                              tego wszystkiego czkawki dostała i potyka się o samą
                                              siebie. ALe nie poddam się bez walki!
                                                • mrouh Aniouka wywołałam z lasu!~HIHIHI 07.04.03, 23:30
                                                  marucha1 napisał:

                                                  > Ten serwer to jakis komiczny.Wiadomo,ze jest
                                                  zajety.Musi byc zajety BO PO TO
                                                  > JEST!!!

                                                  Tez racja!

                                                  Cześć, Aniouku!

                                                  Jak widzisz, Kendo dyżuruje razem ze mną i w ogóle nie
                                                  jesteśmy same, juz całkiem pokaźna ekipa, ale... niedługo
                                                  zmiana warty, bo ja na dzis swoją robotę skończyłam.
                                                  Jeszcze tylko chwilę posiedze z Wami, żeby się praca ode
                                                  mnie odczepiła i żebym miała sny jaśniejsze (myślę, że
                                                  będą w kwiatki), a potem hyc do spania.
                                          • kendo Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 23:18
                                            Mrouh
                                            Przepraszam,ze niechcaco dodalam Ci latek,ale to bylo niezamierzone.
                                            To jestes jeszcze dziewcze mlode....hmmmm.....

                                            Milo powitac Maruche.
                                            No...mozesz zostac dzisiejszego wieczoru kwiatkiem.

                                            Ja mowie ,ze mam tyle lat na ile wygladam,albo jak moja dusza sie czuje akura w
                                            danej chwili,bo to nie jest wazny wiek a dusza.....
                                            • mrouh Re:Ciekawostki -Porownania 07.04.03, 23:24
                                              kendo napisała:

                                              > Mrouh
                                              > Przepraszam,ze niechcaco dodalam Ci latek,ale to bylo
                                              niezamierzone.
                                              > To jestes jeszcze dziewcze mlode....hmmmm.....


                                              Ale te 25 to za parę dni już, więc... Hihi. No i nie
                                              przejmuj się, wcale się nie gniewam, bo nic nie zrobiłaś
                                              złego! Sugeruję, że ciuszyny H&M już niedługo dla mnie
                                              będą dobre, bo ja się nie w tych czasach urodziłam, jeśli
                                              chodzi o modę, coraz mniej rzeczy mi się podoba. sad((
                                              Źle się czuję w frędzlach a la Shakira itp.
                                              >
                                              > Milo powitac Maruche.
                                              > No...mozesz zostac dzisiejszego wieczoru kwiatkiem.
                                              >
                                              > Ja mowie ,ze mam tyle lat na ile wygladam,albo jak moja
                                              dusza sie czuje akura w danej chwili,bo to nie jest wazny
                                              wiek a dusza.....


                                              No i o to chodzi! Kto by Ci zresztą w metryczke zaglądał,
                                              a jak zaglądnie to mu prztyczka w nos smile Bo czy to ważne?!


                                              MArucha taktownie milczy smile ? Skończmy już z tym
                                              wiekiem, bo sobie pójdzie nasz rodzynek.