Dodaj do ulubionych

Czwartek już wstał i ruszył z kopyta

03.04.03, 06:34
Dzień dobry!
Kogo trzeba, budzę, kto chce spać, temu życzę słodkich
snów. Kto głodny i spragniony, zapraszam na sniadanie.
Pomidorki się juz skończyły (to ja smile), ale całe
mnóstwo innych pyszności... Oprócz drożdżówek, bo to
nie moja specjalność (mam na myśli to, że to przysmak
Nict1a, więc w razie gdyby przyszedł, to uschną, bo nie
opchniemy tyle). Za to ser, jajka, dżemik do woli...
Obserwuj wątek
    • marucha1 Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 03.04.03, 08:52
      mrouh napisała:

      > Dzień dobry!
      > Kogo trzeba, budzę, kto chce spać, temu życzę słodkich
      > snów. Kto głodny i spragniony, zapraszam na sniadanie.
      > Pomidorki się juz skończyły (to ja smile), ale całe
      > mnóstwo innych pyszności... Oprócz drożdżówek, bo to
      > nie moja specjalność (mam na myśli to, że to przysmak
      > Nict1a, więc w razie gdyby przyszedł, to uschną, bo nie
      > opchniemy tyle). Za to ser, jajka, dżemik do woli...

      Witam Cie Mrouh i dziekuje za zaproszenie na sniadanko.Pomidorki
      przytargalem.Starczy dla wszystkich.Jesli ktos sie zjawi.Ale chyba sie na to
      nie zanosi.Spia bidulinki albo w pracy zarabiaja pieniazki na buleczki z
      szyneczka.Bez wzgledu na to gdzie jestescie witam cieplo i pozdrawiam
      najserdeczniej jak umiem.

      • aniouek1 Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 03.04.03, 12:03
        a ja właśnie padam sad
        Dopiero teraz (a może już - bo to dopiero 12) wróciłam, ale bez odsunięcia
        szufladki z pewnością w snach gościłyby koszmarki minionych juz sama nie wiem
        ilu godzin. Uf dobrze że minęły smile
        A w szufladzie tak miło minionej nocy było....aż mi żal

        Jak mi Was bardzo brakowało i herbatki, konfitur... teraz wiem o czym będę
        śnić.... smile))))))

        Życze Wam miłego dnia i nie pracujcie zbyt długo smile

        Słoneczka na niebie i tysiąckroć ważniejszego w serduszkach smile)))))))))))))))
        paaaaa smile))))))))))))))))

        p.s.
        ja naprawdę bardzo lubię to co robię, ale co za duzo to niezdrowo i najlepsze
        delicje przestają smakować wink
      • aniouek1 hihihi :))) co za spotkanie :-) 03.04.03, 12:07
        o tej porze?
        Marucho a może weź moich usmiechów ile wola i ogrzej sie?
        Proszę, bierz - to nie boli smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        A może jak się sam usmiechniesz to się ociepli i słoneczko niebo nad głowa Ci
        rozpogodzi?
        • kendo Re: hihihi :))) co za spotkanie :-) 03.04.03, 12:58
          Witajcie czwartkowo!
          Mrouch,Marucha,Anioutek
          Na siniadanko zaspalam,ale pozwole sie poczetowac na lanch.
          Milutko i slonecznie tu ,jak zwykle,tylko spojzenie w okno rozwiewa ta ciepla
          atmosfere,bo zimno i wiatr polnocny.

          Wpadne znow wieczorem na przyjemna pogawedke przy herbatce z czarnej
          porzeczki,bo to lubie.
          Pozdrawiam Cieplutko i z Tysiacem Promyczkow Slonecznych.
          PA;..PA;....
          • mrouh Coraz bliżej piątku... 03.04.03, 18:49
            Jak dobrze, że już skończył się ten długi dzień w pracy.
            Chodzę spać chyba pierwsza z Szufladowców , a i tak
            zasnęłam na kilkanaście minut po teleexpressie (jedyny w
            zasadzie program, o którym mogę powiedzieć, że oglądam, a
            nawet właściwie często tylko słucham). Ja chcę do
            przedszkola! Leżakowanie po obiedzie to teraz szczyt
            moich marzeń. Dzięki takiej drzemce czuję się jakby
            zaczął się nowy dzień.
            • mrouh Re: Coraz bliżej piątku...Coraz bliżej... 03.04.03, 21:40
              Czwartek ruszył i już się kończy... Niesłychane.
              Szuflada dziś opuszczona nieco, może jak zwykle odżyje w
              nocy... W sumie, czemu ja się dziwię? Czy kto widział, by
              szuflady żyły własnym życiem za dnia? Tak czy siak mi już
              się oczy zamykają i pewnie nie doczekam pory nadejścia
              gości wieczorowych...Jeśli tak, to zawczasu mówie dobranoc.
      • mrouh Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 10.04.03, 06:03
        aniouek1 napisała:

        > Duszki spijcie slodko i szybciutko, bo za niedlugo
        słoneczko wstaje,
        > Mrouh nakrywa stoliczek, kawke, herbatke podaje,
        > i uśmiechami dzieli na nowy, dobry dzien smile

        Wszystko gotowe!Dzień dobry.Herbatę zieloną popijając,
        kłaniam sie wszystkim.
            • nict1 Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 10.04.03, 12:31
              kendo napisała:

              > Witam Wszystkich
              > w porze lanch,papusiam wlasnie banana,i czestuje Was,
              > prosze,duzo witaminek i chyba sie nie przytyje od tego,
              > ach to moja najwieksz groza "to przytycie",chodze sobie jak chudzina
              > i nazekam wkolo ,ze jestem przytyta....))

              Kendo to może najwyższy czas przytyć?
              Przestanie to byc "groza" zacznie "fakt",
              Nie będziesz musiała mówić bo to będzie widać,
              no i nie będziesz już chodzić jak chudzina hehehe smile
              • kendo Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 10.04.03, 13:04
                ..Nict..
                ha,ha,,,,,wtedy to bym sie toczyla pewnie jak pilka,przy moim wzroscie kilogram
                juz widac.
                Ale najlepiej sie czuje ,jak mam do 54 kg,nie wiecej bo dostaje paniki,
                i wszyscy wokol mnie cierpia przez moje marudzenie i kapryszenie na
                papusianie....))
                Zycie nie jest latwe....)),a ciasteczek nie umie sobie odmowic,chociaz sie
                starammmmmm mniam ....mniammmmmmm.
                • mrouh Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 10.04.03, 18:05
                  A propos mniam mniam...Właśnie zjedliśmy obiadek.
                  Ziemniaczki młode ze szczypiorkiem... Takie młode, po raz
                  pierwszy jedzone po roku to nawet lubię. Potem nudzą mi
                  się z każdym dniem... Musze posadzic swoją pietruchę, bo
                  zupy z nią takie dobre. Jak ja lubię jeść wiosnę smile

                  Jak się macie? Jutro juz piątek, znowu koniec
                  tygodnia.Praca mi dziś znów na odcisk nadepnęła i jestem
                  trochę rozdrażniona. Mam nadzieję, że jutro już nie
                  będzie mi deptać po palcach i że wszyscy będą tańczyć,
                  jak im... zaśpiewam...smile))))))))))))))))))))))))Że
                  jestem apodyktyczna, czy jakoś tak? Niestety, nieprawda,
                  choć czasem by mi się to przydało...

                  Wiecie, że dziś setny dzień roku?
                  • kendo Re: Wiosenne smaki 10.04.03, 20:34
                    ..Mrouh..Witaj
                    ....hmmmmmm....mlode ziemniaczki,pychotka.
                    Nie widzialam jeszcze u nas.
                    Nasza premiera "mlodo ziemniaczkowa ":to duzo koperku i jajko sadzone i kefirek
                    pychotka.
                    Ale szczypiorek "wlasny" z ogrodeczka to juz z jajkiem smazonym zjadlam,
                    nastepna wiosenna pychotka.
                    Pozdrawiam,,,,,Milego Wieczoru
                    • mrouh Re: Wiosenne smaki 10.04.03, 21:04
                      kendo napisała:

                      > ..Mrouh..Witaj
                      > ....hmmmmmm....mlode ziemniaczki,pychotka.
                      > Nie widzialam jeszcze u nas.

                      Hej, Kendo, witaj!
                      te moje młode ziemniaczki, to obawiam się i u nas nie
                      wyrosły tak szybko tak całkiem z własnej, nieprzymuszonej
                      woli, tylko trochę im ktoś pomógł, chociaż nie wiem...
                      Nie mogłam w kazdym razie odmówić sobie tej przyjemności.
                      Miałam ochotę na taki wiosenny obiadek. Zamiast koperku
                      był szczypiorek, bo koperku w sklepie nie spotkałam,
                      zresztą to lepiej, bo nie przepadam. Było i jako sadzone
                      i surówka z pora. A teraz zagryzam marchewę surową, bo
                      zachciało mi si jeść na noc, marchewą można sobie zatkać
                      brzuszek, żeby nie myślał o innych pysznościach.


                      Internet mnie ucieszył dziś, myślę, że posunie się teraz
                      do przodu moja praca magisterska. Po niezbyt miłym dniu w
                      pracy, dobrze mi zrobił ten sukces
                      poszukiwawczo-naukowy...Teraz mogę z czystym sercem
                      zaglądnąć do szuflady.
                        • mrouh Re: Wiosenne smaki 10.04.03, 22:07
                          kendo napisała:

                          > To i ja posiedze troche w szufladzie z Toba,
                          > moze ktos tu jeszcze zawiat do nas i bedzie jeszcze
                          weselej.

                          Przepraszam, nie bardzo mi dziś wychodzi dotrzymywanie Ci
                          towarzystwa. Strona, która może okazać się być dla mnie
                          pomocna w najbliższych tygodniach, jest strasznie męcząca
                          dla komputera, a ja, poniewaz ją świeżo odkryłam, nie
                          mogę się powstrzymać, żeby jej nie "zeksplorowac" smile
                            • mrouh PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 22:34
                              kendo napisała:

                              > ..Morouh..
                              > a nad czym tak pilnie pracujesz?
                              >

                              No, właśnie tak pracuję, ciężko mi idzie, aż skrzypią mi
                              trybiki znudzone... Ale trzeba...Pracu, (skrzyyyyp),
                              pracu (skrzyyyyyyyyyp), pracu (skrzyyyyyyp)... Ufff

                              Pracuję nad swoją własną pracą magisterską, takie tam...
                              z mało znanego pana Sternberga, Belga
                              (francuskojęzycznego) mieszkającego od dawna we Francji.
                              Podoba mi się, to co on pisze, ale... jak coś "trzeba" to
                              jakby automatycznie mi się nie chce. Lubię go czytać, nie
                              chce mi się o nim pisać, jest tyle rzeczy milszych... Jak
                              szuflada na przykład.
                              A tą pracę, za którą mi płacą, to ja dziś w odstawkę...
                              Nie będę jutro dzieciaków przemęczać smile Myślę, że będą
                              mi wdzięczne smile))))
                                • mrouh Re: PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 22:55
                                  kendo napisała:

                                  > Oj!!! to ja jak widze jestem do tylu inelekutalnie,
                                  > bo chyba nic o tym P.Strenbergu nic niewiem-Belgu.
                                  > Ale o Strinberg - Szwed to wiem,zrobil poczatek
                                  literatury szwedzkiej.

                                  Eee, Kendo, nie martw się o tym panu to w ogóle mało kto
                                  wie, tylko dwa gatunki wariatów, którzy musza spełniać
                                  dwa warunki:

                                  # znają francuski lub angielski, bo po polsku pokazały
                                  sie pojedyncze opowiadania (i szczerze mówiąc, gdybym to
                                  czytała po polsku, nigdy by mnie ten pan nie "uwiódł"
                                  smile) a jednocześnie interesują się fantastyką albo
                                  czarnym humorem

                                  # ci, którzy są zmuszeni lub bardzo chętni zajmować się
                                  belgijską literaturą francuskojęzyczną

                                  Może we Francji czy Belgii trochę ludzi czytało, ale nie
                                  jest to jakiś bardzo popularny pisarz. Więc, Kendo, nie
                                  musisz miec kompleksów.

                                  Powiem tylko tyle, że pan jest ironiczny, przewrotny,
                                  prowokacyjny, obrazoburczy, pesymistyczny,
                                  czarnohumorzasty. No i w większych dawkach dołujący.
                                  smile Ale mi jest wesoło! smile))))))) Mi on nie szkodzi.
                                  • kendo Re: PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 23:04
                                    To dobrze ,dziekuje za pocieszenie.
                                    Ale ten opis ,ktory zrobilas tego P. jakby co nieco pasowal do mnie-harakterem
                                    hi,hi,.
                                    Sama sie nieraz tak wlasnie nazywam :pesymistka w dolku z czarnym humorem nie
                                    zrozumiana przez nikogo ( niebierz tego tylko tak na powaznie).

                                    Czytam,a wlasciwie kiedys duzo czttalam,ale nie mam zaszufladkowanej literatury
                                    czy pisarza.
                                    Czytam to co mi sie podoba,czy ktos wspomnial,ze warto,ale jezeli temat mi nie
                                    odpowiada to siegam pd nastepna pozycje.
                                    • mrouh Re: PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 23:14

                                      Też tak mam, czytam, jeśli mi odpowiada, jak nie, to nie
                                      i kropka. Chociaż rzadko zdarza się, że na 100 stronie
                                      nagle stwierdzam, że nie doczytam. No chyba, że to
                                      Krzyżacy smile))))No i nie umiem czytac "z metra" (za to w
                                      metrze bardzo dobrze mi się czytało, to taka specyficzna
                                      czytelnia), jak niektórzy- wszystko, co było w bibliotece
                                      alfabetycznie...po kolei, półkami...

                                      Ja też jestem raczej czarnomyślicielką, dlatego Sternberg
                                      nawet w dużych dawkach mi nie szkodzi. Trafia w moje
                                      klimaty. Tylko jest dośc ciężko przetłumaczalny.


                                      Ale skończmy o tym panu, bo ja go lubię, ale zaczynam
                                      miec go po dziurki w nosie i juz mi się pary razy śnił smile

                                      Co tu taka pustota w setny dzień roku. Ja już w zasadzie
                                      powinnam spać, ale jeszcze chwilkę posiedzę. powinny się
                                      zlecieć Aniouki i cała reszta towarzystwa, a tu ciiiicho.
                                      1400 post przegapili! smile
                                      • mrouh Re: PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 23:19
                                        kendo napisała:

                                        > ..Mrouh..
                                        > dziekuje za chwilke " rozmowy".
                                        > Do napisania do jutra,moze sie znow spotkamy.
                                        >
                                        > Pozdrawiam Cie i Wszystkich,zyczac pieknych
                                        snow....trzymajcie sie cieplutko
                                        > PA;..PA;....

                                        Dobranoc, do jutra, kolorowych snów!!!
                                        dziękuję za towarzystwo smile
                                      • kendo Re: PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 23:23
                                        jeszcze na chwileczke wpadlam,

                                        tak przegapilismy parzysty wpis,
                                        i parzysty dzien roku,nawet nie myslalam o tym.

                                        A Tobie biedactwo,to jeszcze raz naprawde cudownych snow ,bez tego" P".

                                        Pa;..
                                        • mrouh Re: PRACU, PRACU, PRACU... 10.04.03, 23:29
                                          kendo napisała:

                                          > jeszcze na chwileczke wpadlam,
                                          >
                                          > tak przegapilismy parzysty wpis,
                                          > i parzysty dzien roku,nawet nie myslalam o tym.

                                          Usłyszałam w radiu, że dziś setny dzień, inaczej bym nie
                                          wiedziała, bo by mi sie nie chciało liczyć smile
                                          >
                                          > A Tobie biedactwo,to jeszcze raz naprawde cudownych
                                          snow ,bez tego" P".


                                          Merci beaucoup, bonne nuit!
                                          > Pa;..
                                          • mrouh Dobranoc...Dobranoc 10.04.03, 23:46
                                            Na dobranoc mam taka piękną piosenkę, że aż boli.
                                            Przynajmniej mnie. Uwielbiam. Za tekst. To znowu jest
                                            Turnau, ale z dawniejszej płyty.
                                            Sama mi się spiewa i coś we mnie drży na samo wspomnienie
                                            dźwięku.
                                            Czasem jest mi tak, jakby juz było za późno.


                                            Teraz tez jest mi tak, jakby juz było za późno... żeby
                                            jeszcze nie spać ! smile))))))))))))))))))


                                            Dotąd doszliśmy - Ewa Lipska

                                            dotąd doszliśmy. Tu się rozwiązały koniec z początkiem.
                                            Przekłady Homera na brzegu siedząc przeglądamy teraz.
                                            Nikt nie przypływa po nas. Puste oceany. Spokój
                                            gwałtowny. Może to już sierpień. Może strach. Rozegrany
                                            przez nas umiejętnie. Jest mi tak jakby już było za
                                            późno. Może to sierpień. Ale drzew tu nie ma a sierpień
                                            zawsze dojrzewa na drzewach. Nikt nie przypływa.
                                            Homerycki żart i wiatr z kamieni nam wróży jak z kart.
                                            Nikt nie przypływa.


                                            Skoro nikt dziś nie przypłynął, to ja spływam...
                                            Pasmile))))
                                            Do jutra
                                            • kendo Re: Dobranoc...Dobranoc 17.04.03, 11:50
                                              Witajcie w wiosenne przedlanschownie
                                              Duzo pracy,sprzatanie czwartkowe ,wielkanocne.
                                              A jutro Wielki piatek to poszcze doslownie we wszystkim hi,hi,hi,....
                                              Pozdrawiam prawie wielkanocnie.
                                              PA;..
                                              • mrouh Dzień dobry, dzień dobry 24.04.03, 06:26
                                                Witam wszystkich po Świętach! (Widzę nowych
                                                Szufladkowiczów!...) Jak się macie w czwartek?
                                                Serwuję śniadanko- herbata, kawa i mazurek. Mam też
                                                oczywiście serek żółty i dobry chleb. Ale mi się nie chce
                                                jeść. Za to chce mi się spać, tak bardzo chce mi się
                                                spać, że najchętniej bym zasnęła teraz i obudziła się
                                                najwcześniej 1 maja.Prawda jest taka, że czasem wolałabym
                                                żeby nie było wolnych dni smile, bo powrót po świętach do
                                                pracy jest taaaaki bolesny sad.
                                                Ech, no ale jak już pójdę to już zleci. Ale dzień dzis
                                                będzie długi...
                                                Smacznego śnadania, trzymajcie się słonecznie.PAPA
                                                • kendo Re: Dzień dobry, dzień dobry 24.04.03, 10:09
                                                  ..Mrouh....
                                                  a juz myslalam,ze zapomnialas o Nas.
                                                  Ciesze sie ,ze jestes znow z nami.

                                                  Swieta straszny stres przed,
                                                  a pozniej,
                                                  jak spokojnie i przyjemnie
                                                  wsrod blislich w domowym zaciszu.

                                                  Pozdrawiam Cieplutko,,,,PA;..
        • marucha1 Re: Czwartek wstał, ruszył z kopyta i pędzi i pęd 24.04.03, 21:11
          kendo napisała:

          > To kiedy sie zbieramy,,,,???na pogaduchy,
          > bo narazie sie Wszyscy mijamy....))

          Kendusiu juz tak dawno Cie nie widzialem!
          To pewnie dlatego,ze zaszylem sie w mysia norke przed wscibskimi oczkami.
          Czasem tak robie.Musze pobyc z soba i wszystkim co kocham.Was tez kocham wiec
          jestem moje duszki.Mozecie mi troszke nagadac ale nie za duzo bo "mientki" z
          natury jestem,poplacze sie i zaleje lacze i znow mnie nie bedzie.A tego bym juz
          nie przezyl.Mysle,ze inni tez sie zjawia?Aniouek,Mrouh moze Nictus a moze nawet
          nowy,cieply i kochany duszek Kajtek.Czekam na Was i bede zagladal odrywajac sie
          od innych zajec.Zaraz polece do kuchni moze cos dla Was ukradne,bo dla Was to
          same pysznosci poznosze.


        • mrouh Re: Czwartek wstał, ruszył z kopyta i pędzi i pęd 24.04.03, 21:38
          kendo napisała:

          > To kiedy sie zbieramy,,,,???na pogaduchy,
          > bo narazie sie Wszyscy mijamy....))

          Jestem chwilowo w szufladce...
          Świętowanie nie było wcale tak długie, tylko jazdy dużo-
          8 godzin. A potem seria katastrof hydraulicznych w naszym
          mieszkanku nie pozwalała mi zajrzeć do Was. Los pozbawił
          mnie zlewu kuchennego i życie kuchenne zrobiło się mało
          wygodne smile. Musimy zdecydowac się czy, kiedy i za co
          remontujemy nasze gniazdko. Juz mi niedobrze....
          I jeszcze praca. Maj bedzie dla mnie baardzo gorącym
          miesiącem. Mam dośc już dziś, chciałabym się obudzić, jak
          będzie po wszystkim. Mam nadzieję, że u Was maj maluje
          sie lepiej. Ale powiem Wam coś jeszcze, żeby nie było że
          marudzę i źle ze mną.
          Myślę sobie że mam wielkie szczęście. Myślę sobie że
          jestem szczęśliwa. Że jak by nie było - będzie dobrze. I
          dlatego chodzę uśmechnięta od ucha do ucha, a ludzie się
          oglądają na ulicy z tego powodu, dziwią się mojej
          szczęśliwej minie.
          smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          O tak właśnie wyglądam smile

          Trzymajcie się ciepło, łapcie słońce i świeży wiatr.
          • kendo Re: Czwartek wstał, ruszył z kopyta i pędzi i pęd 24.04.03, 22:00
            ..Marucha..
            no nareszcie Cie widza moje szaro niebieskie oczeta,
            ale sie nie rosplacz z radosnego powitania ,
            bo jestem bardzo natretna pocieszycielka co niezna
            swoich granic w pocieszaniu hi,hi,...
            A do brzuszka chetnie cos dorzuce,,,ach niech strace wiosna sie zrobila na
            calego i chce sie jesc caly czas....
            Pozdrawiam z wieczora...
          • aniouek1 Witaj!!!!!!!!!!! Mrouh i WSZYSCY witajcie!!!!!!!!! 24.04.03, 22:29
            mrouh napisała:

            > kendo napisała:
            >
            > > To kiedy sie zbieramy,,,,???na pogaduchy,
            > > bo narazie sie Wszyscy mijamy....))

            ...może się kiedyś wreszcie uda smile

            > Jestem chwilowo w szufladce...

            ...chwilowo,hmm, a to niby dlaczego chwilowo? smile

            > Świętowanie nie było wcale tak długie, tylko jazdy dużo-
            > 8 godzin. A potem seria katastrof hydraulicznych w naszym
            > mieszkanku nie pozwalała mi zajrzeć do Was. Los pozbawił
            > mnie zlewu kuchennego i życie kuchenne zrobiło się mało
            > wygodne smile. Musimy zdecydowac się czy, kiedy i za co
            > remontujemy nasze gniazdko. Juz mi niedobrze....

            Wyrazy współczucia sad((
            Coś wiem na ten temat sad nie chce Cie martwić, ale bedzie Ci potrzebne
            zdecydowane zwiekszenie codziennych dawek dobrego humoru smile

            Moge Ci tylko obiecać we własnym imieniu, że zrobię co w mojej mocy, żeby
            z własnej strony, możliwie słusznych rozmiarów codzienną porcję dla Ciebie
            SPECJALNIE wydzielać smile

            > I jeszcze praca. Maj bedzie dla mnie baardzo gorącym
            > miesiącem. Mam dośc już dziś, chciałabym się obudzić, jak
            > będzie po wszystkim. Mam nadzieję, że u Was maj maluje
            > sie lepiej.

            Mrouh! Ja Ci tylko mogę powiedzieć - tu i teraz - TY SIE LEPIEJ CIESZ ZE
            SWOJEGO MAJA, bo... nie sądze że zamieniłabyś go - dla przykładu - na mój.
            Gdyby jednak "tak", to ja, domyślając sie co Ty masz na myśli, już się turlam
            ze śmiechu hihihi smile

            > Ale powiem Wam coś jeszcze, żeby nie było że marudzę i źle ze mną.

            ...no co TY? musielibyśmy Cie nie znać hihihi smile

            > Myślę sobie że mam wielkie szczęście. Myślę sobie że
            > jestem szczęśliwa. Że jak by nie było - będzie dobrze. I
            > dlatego chodzę uśmechnięta od ucha do ucha, a ludzie się
            > oglądają na ulicy z tego powodu, dziwią się mojej
            > szczęśliwej minie.
            > smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            > O tak właśnie wyglądam smile
            >
            > Trzymajcie się ciepło, łapcie słońce i świeży wiatr.

            i.......... wydało się! wydało się! hihihi smile))))))))))))))))))))))))))))))))
      • kendo Re: juz po godzinie duszkow 08.05.03, 09:42
        wychodzic spod kolder i sie niebac hi,hi,
        Mrouh,chyba najbardziej sie wystraszyla
        bo zapomniala o herbatce i kawci przygotowac...hi,hi,
        Stoliczek nakryty i czeka
        na ;spoznionych ,wystraszonych,zaspanych,zmeczonych,szufladowiczow.
        PA;..PA;.... do wieczora....Milego Cieplego Dnia .
    • kajtek43 Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 08.05.03, 14:02
      Moi kochani!
      Latam po wątkach, bo ostatnio wpadam tu bardzo sporadycznie i zawsze chcę się
      wyróżnić, że OTO JESTEM!!! Niestety, nigdy nie mogę przewidzieć, którego dnia
      będę. Teraz mam troszkę czasu i poczytam sobie, co u Was się zdarzyło w
      ostatnim czasiesmile))
    • ulalka Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 22.05.03, 19:46
      dobry wieczorek smile) przybyłam na zaproszenie Nictuska smile) co prawda tylko do
      swojego pokoju zapraszał, ale.. przyniosłam Wam trochę wieczorowych promyczków
      zachodzącego słońca, czekoladę z bakaliami i pieniste prawdziwe capuccino smile)
      no jak, wkupiłam się? smile)
      • mrouh Hej Ulalka 22.05.03, 19:52
        No jasne! U nas list wystarczy, żeby się wkupić! Witamy.
        O, dobrze że wczoraj wygoniłam baboki z pokoju Nicta.
        Miałam nosa smile Razem z Anioukiem odświeżyłyśmy trochę,
        więc znów chyba będzie tam tak przyjemnie jak drzewiej
        bywało. Szepcz, pisz, zagaduj ile dusza zapragnie smile
        • ulalka Re: Drodzy Listopisi :))) 22.05.03, 20:00
          jestem sobie ulalka, zwana przez Nictuska Ula-tką smile)) piszę na poduchach
          wierszydła i bajki, więc jak macie jakieś życzenie wielkie, to postaram się i
          dla Was coś sklecić... listy też lubię pisać smile tylko, że niestety na pocztę
          nie mogę nigdy dojść na czas, więc u Was pewnie by mi łatwiej było smile)
          • nict1 Re: Drodzy Listopisi :))) 22.05.03, 20:18
            ulalka napisała:

            > jestem sobie ulalka, zwana przez Nictuska Ula-tką smile)) piszę na poduchach
            > wierszydła i bajki, więc jak macie jakieś życzenie wielkie, to postaram się i
            > dla Was coś sklecić... listy też lubię pisać smile tylko, że niestety na pocztę
            > nie mogę nigdy dojść na czas, więc u Was pewnie by mi łatwiej było smile)

            ni ma sprawy!
            wiecej piszesz czy czytac wolisz?
            bo to trzeba wiedziec co wieksze Ci przysposobic "przegrodke" czy "skrytke"
            hehehe smile
          • aniouek1 Ulalko :) ...powiadaja, że... 22.05.03, 23:46
            jakiejś tam ...głowie dość po słowie" wink
            Nie wiem czy moja glowa "jakaś tam" ale...

            ulalka napisała:

            > jestem sobie ulalka, zwana przez Nictuska Ula-tką smile)) piszę na poduchach
            > wierszydła i bajki, więc jak macie jakieś życzenie wielkie, to postaram się
            > i dla Was coś sklecić... listy też lubię pisać smile tylko, że niestety na
            > pocztę nie mogę nigdy dojść na czas, więc u Was pewnie by mi łatwiej było smile)

            Ulalko, my w SZUFLADZIE mamy same WIELKIE życzenia wink
            Listy SZUFLADA wprost uwielbia!
            A, co do poczty.. szuflada MA WLASNĄ,w której i na Twoją "przegródkę"
            i "skrytkę" miejsce bez problemu z pewnością się znajdzie smile)

            Chcesz? Szepnij słowko...albo wrzuć słowko do mojej "skrytki"

            Pozdrawiam smile
      • aniouek1 ... 29.05.03, 00:34
        <zawstydzeniemzawrócona> życzę Wszystkim kolorowych, dobrych, radosnych snów smile

        Doooobraaaanoooc smile) ) ) )
          • kendo Re: ...a u nas swieto ,,,,,, 29.05.03, 07:01
            Witajcie Wszyscy!

            Moje "czarne szczescie" (psiuna-dobermanek,niedlugo bedzie mial szesc lat)
            pobudke zrobilo mi o szostej rano ush...

            Czerwona kartke w kalendarzu mamy=Wniebowstapienie.
            Wszystko pozamykane lacznie ze sklepami.

            Zapraszam wiec na swierza kawcie,herbatke i co kto lubi do popicia
            sniadanka; z drozdzuweczka,kanapeczkami czy moze owsianeczka na mleku.

            Cieplutko pozdrawiam,,,,,kendo
            • mrouh a u mnie późny obiad :-) 29.05.03, 19:56
              Witajcie!
              Ostatnio raczej mnie nie było niż byłam, kociokwik
              straszny miałam w pracy. Dziś okazało się, że to, przez
              co piżamkę zakładałam nieprzytomna na lewą stronę o
              jakiejś przerażającej godzinie w środku nocy, przez co
              swojego lubego widywałam tylko rano, jak mnie budził,
              żebym mogła znów się zabrac do roboty- może poczekać do
              15 czerwca. Całe szczęście, myślałam, że musi być na już,
              a dokładniej na sobotę. Jak mi ulżyło... Jeszcze nigdy
              nie marzyłam tak o wakcjach! A teraz wcinam obiadowe
              drugie danie, czyli płatki śniadaniowe na sucho smile.
              Pierwsze danie było trochę bardziej wyrafinowane-pomidory
              z mozarellą, mniam, ale to było dawno i mało, w związku z
              czym mój brzuszek juz zapomniał i zdaje mu się, że to
              tylko sen cudny był.
              Przy okazji dziękuję wszystkim za troskę ( nad spienioną
              Mrouh smile, albo nad Mrouh Wkładającą Piżamkę na Lewą
              Stronę na przykład...), za miłą pocztę dziękuję wszem i
              wobec. Obiecuję, że zajrzę częściej do szufladki. Dyg
              dyg, ukłony i smile))))))))))))))))))))))))))))))))))),
              miłego wieczoru, do przeczytania!
              PA
              • kendo Re: a u mnie późny obiad :-) 29.05.03, 20:55
                ..Mrouh...
                a ja juz po kolacyji....

                nie mysl tak bardzo,bo stres tez zle wplywa,
                sama widzisz ,ze pidzamka na lewa strone nakladasz .
                Koncetruj sie nad jednym,a do Nas wrocisz ,
                jak uporalas sie ze "swoimi wilkami"
                ja bede czekala,niema sprawy...

                Pozdrawiam Cieplutko i trzymaj sie ,,,,,PA;..
                • mrouh Re: a u mnie późny obiad :-) 29.05.03, 21:21
                  Kendo Złota!
                  Pewnie, że najzdrowiej myśleć o jednej rzeczy na raz, ale
                  mnie strasznie nudziło i stresowało jednocześnie (Aniouek
                  pewnie będzie miał wątpliwości, jak to możliwe, a
                  jednak...) to, co musiałam tak szybko- szybko robić. Więc
                  tym chętniej dawałam sie skusić na chwilę z Wami, choćby
                  na poczytanie...Szuflady już się z mej głowy wyrugowac
                  nie da i robota jaka pilna by nie była, to zawsze
                  tęsknie spoglądam w tę strone. Inaczej juz nie umiem i
                  kropka. I cieszę się że ta nudna robota nie jest na
                  wczoraj, bo mogę ze spokojnym sumieniem rzucać okiem do
                  szuflady (pokłady makabrycznego humoru w sobie
                  odkrywam,najpierw głowę sobie przytrzaskiwałam a teraz
                  rzucam oczami...) smile
                  • aniouek1 Re: a u mnie późny obiad :-) 29.05.03, 22:05
                    mrouh napisała:

                    > I cieszę się że ta nudna robota nie jest na wczoraj, bo mogę ze spokojnym
                    > sumieniem rzucać okiem do szuflady
                    > (pokłady makabrycznego humoru w sobie odkrywam,najpierw głowę sobie
                    > przytrzaskiwałam a teraz rzucam oczami...) smile

                    Mrouh, Ty mówisz, że bez przytrzaskiwania głowy i rzucania oczami wytrzymać
                    nie możesz, a mnie bez Ciebie w szufladzie oczy wysychają smile

                    P.S.
                    > nudziło i stresowało - Aniouek pewnie będzie miał wątpliwości,
                    > jak to możliwe, a jednak...)
                    Stress z nudy to już mniej jakby dziwnie brzmi smile
                    • mrouh już po obiedzie, bo ile mozna jeść?... :-) 29.05.03, 22:25
                      Nie ma to jak biurokracja uprawiana pod przymusem... a to
                      jest moje zajęcie ostatnio, ale to nic, jak się
                      dowiedziałam, że biurokrację muszę wysmażyć do połowy
                      czerwca, śmiałam się jakbym wygrała w totka. No i właśnie
                      świętuję, poodpisywałam na wszystkie listy (no, prawie,
                      jeszcze Nict nic w zamian nie dostał smile) i wymyśliłam
                      obiad na jutro. I nic a nic nie tknęłam papierów, od
                      których mi niedobrze było, niestety jutro wracam na dietę
                      sprawozdaniową. A dzis jeszcze jedno mi zostało, żeby
                      uczcić cudowną wiadomość: wyspać się...smile Na dziś
                      dobranoc... Wracam jutro. Aha, oczy zabieram,
                      oczy-wiście, niech też się wyśpią. AAAA, szuflado, oddaj
                      po dobroci moją głowę... na jedną noc....

                      Mrouh-w-postaci-kropli-do-oczu smile
                        • mrouh Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 29.05.03, 22:37
                          aniouek1 napisała:

                          > mrouh napisała:
                          >
                          > > Aha, oczy zabieram,oczy-wiście, niech też się wyśpią.
                          > > AAAA, szuflado, oddaj po dobroci moją głowę... na
                          jedną noc....
                          > >
                          > > Mrouh-w-postaci-kropli-do-oczu smile
                          >
                          > kiedy ja wole oczy-mać kraciastą chustkę Nictosia
                          hihihi smile))))))))))))

                          A właśnie, czy mi się zdawało, czy Nict już wrócił? Jak
                          wrócił, to zapewne zaraz przybiegnie powiewając chustką i
                          "W Pełni Usprawiedliwionym Ogonkiem" smile
                          Zróbcie zdjęcie, w razie czego,oczy już mi śpią. Pa

                          P.S. Miłego gotowania!
        • mrouh Re: Dzieńdobry dobrywieczór ;) 05.06.03, 06:32
          rzulw napisał:

          > aniouek1 napisała:
          >
          >
          > > Śpijcie smacznie szufladowe duszki i śnijcie piękne sny

          O, Aniouku, wiesz, jak ja Cię posłuchałam? Jeszcze teraz
          śpię, choć już powinnam nie. Przepraszam, że wczoraj tak
          zwiałam, ale czułam sie strasznie wykończona, zasnęłąm
          natychmiast, spałam jak zabita i nie mogę się obudzić.

          o wielu cudnych przebudzeniach smile

          Jakoś dzisiaj mi się żadne przebudzenie nie chciało
          przyśnić. Śniłam o spaniu, spaniu, spaniu...


          Może dożyję do wieczora.... wtedy zajrzę, miejcie miły dzień.
          • aniouek1 Dzieńdobry dobrywieczór Mrouh :) 05.06.03, 13:05
            mrouh napisała:

            > /.../ spałam jak zabita i nie mogę się obudzić.
            Już z pewnościa nie śpisz, choć może jeszcze o tym nie wiesz hihihi smile

            > Jakoś dzisiaj mi się żadne przebudzenie nie chciało przyśnić.
            A może zapomniałać ten sen? Może Ci o nim dzień przypomni?
            Mam nadzieje, że nie tylko ja lubię sny o przebudzeniach, i stąd moje
            życzenie na dobry wieczór,ale także na dzień dobry, a nawet na dobranoc smile
            Jeśli jeszcze Ktoś nie lubi, to być może dlatego, że jeszcze nie wie jak
            piękne jest dobre i mądre przebudzenie ale... dopoki życie trwa jest
            czas na przebudzenia... tak jak na spotkanie Chaplin'a i nie tylko.. wink

            > Śniłam o spaniu, spaniu, spaniu...
            Też bywa miłe wink

            > Może dożyję do wieczora.... wtedy zajrzę, miejcie miły dzień.
            Ty też go miej smile
        • aniouek1 Dzieńdobry dobrywieczór Rzulw :) 05.06.03, 12:46
          rzulw napisał:

          > i wzajemnie smile))
          >
          Dziękuję, bo bardzo lubię dobre sny o przebudzeniach, a jeszcze bardziej gdy
          się spełnią smile
          Takie życzenia składam i przyjmuję także na dobranoc wink

          Pozdrawiam serduszkowo, życząc miłego dnia smile

          Jeżeli lubisz huśtawki na werandzie - zapraszam smile
      • nict1 Re: Dzieńdobry dobrywieczór ;) 05.06.03, 16:52
        aniouek1 napisała:

        > Dlaczego to tak jest, że sekundy, minuty, godziny, dni i nawet miesiące się
        > powtarzaja, a lata - nigdy?
        bo nie byloby konca hehehe smile

        > Śpijcie smacznie szufladowe duszki i śnijcie piękne sny o wielu cudnych
        > przebudzeniach smile
        a jesli sen jest jawa?
        • transoptor Re: ostatni czwartek tegorocznej wiosny, 19.06.03, 07:30
          Może nieco chłodny,trochę wilgotny,to przecież świąteczny...
          ...weżmy z niego to ,co wiosenne,co świąteczne i nie myślmy o nim,jako o dniu,
          który coś kończy...on przecież jest forpocztą latasmile
          -życzę wszystkim szufludkom,żeby dzisiejszy dzień,był zwiastunem pięknego lata,
          lata na miarę odchodzącej wiosny.

          ps ONA była piękna smile
          • aniouek1 Re: ostatni czwartek tegorocznej wiosny, 19.06.03, 12:56
            transoptor napisał:

            > ...weżmy z niego to ,co wiosenne,co świąteczne i nie myślmy o nim,jako o dniu,
            > który coś kończy...on przecież jest forpocztą latasmile
            bo... lato rodzi się z wiosnnych zasiewów, by mogły zaistnieć jesienne zbiory
            i zimowe lenistwo przyrody wink

            > -życzę wszystkim szufludkom,żeby dzisiejszy dzień,był zwiastunem pięknego
            > lata,lata na miarę odchodzącej wiosny.
            > ps ONA była piękna smile
            cudne życzenia na miarę cudnej wiosny niech także Tobie się spełnią smile

            P.S.
            Sekundy, minuty, godziny, dni tygodnia, miesiące, a nawet pory roku w kółko
            się powtarzają, a jednak rok za rokiem do przodu podąża cyferki w kalendarzach
            zmieniając...
            W kółko, a jednak... jednak do przodu... wink
            • marucha1 Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 19.06.03, 16:17
              aniouek1 napisała:

              > marucha1 napisał:
              >
              > > aniouek1 napisała:
              > >
              > > > rzulw napisał:
              > > >
              > > > > dzień dobry wink
              > > > dzień dobry smile
              > > dzien dobry
              > dzień dobry smile
              >
              > co to jest "dobry dzień"?

              Dobry dzien Anioueczku to dzien w ktorym spelniaja sie nasze marzenia.Nie
              koniecznie takie wielkie i bardzo madre.Takie malutkie,maciupenkie.
              Dobry dzien jest gdy choroba daje nam o sobie zapomniec i bol poszedl na spacer.
              Dobry dzien jest gdy bierzemy do ust kromke chleba gdy bylismy glodni.
              Dobry dzien jest gdy ktos wyciaga do nas przyjacielska dlon.
              Dobry dzien jest gdy czujemy obecnosc kogos bliskiego.
              Dobry dzien jest gdy nie ma wiadomosci o wojnach i nieszczesciach.
              Dobry dzien jest gdy jest szufladka.


              • aniouek1 Re: Czwartek już wstał i ruszył z kopyta 19.06.03, 17:14
                marucha1 napisał:
                > aniouek1 napisała:
                > > marucha1 napisał:
                > > > aniouek1 napisała:
                > > > > rzulw napisał:
                > > > > > dzień dobry wink
                > > > > dzień dobry smile
                > > > dzien dobry
                > > dzień dobry smile
                > >
                > > co to jest "dobry dzień"?
                >
                > Dobry dzien Anioueczku to dzien w ktorym spelniaja sie nasze marzenia.
                czasem nawet tymbardziej jest dobry, gdy się nie wszystkie spełniają, bo...
                > Nie koniecznie takie wielkie i bardzo madre.Takie malutkie,maciupenkie.
                nie muszą być dobre, choć mogą też być wspaniałe, tak jak maleńkie mogą być
                ogromne smile
                > Dobry dzien jest gdy choroba daje nam o sobie zapomniec i bol poszedl na
                > spacer.
                ale bywa, że ból jest błogosławieństwem i daje radość będąc znakiem, że życie
                trwa, że nie jesteśmy martwi, odrętwiali, obojętni, że żyjemy mimo bólu,
                żyjemy czasem dzięki niemu, bo ostrzegł w porę, że za chwilę może być za
                późno na leczenie choroby
                > Dobry dzien jest gdy bierzemy do ust kromke chleba gdy bylismy glodni.
                i wody łyk gdy spragnieni, i nieobojętność na zmarznęte serca możemy
                dać lub przyjąć
                > Dobry dzien jest gdy ktos wyciaga do nas przyjacielska dlon.
                a my ja dostrzegamy i umiemy odwzajemnić uścisk, a jeszcze lepszym jest dzień
                w którym sami potrafimy wyciągnąć pomocną dłoń bez czekania na słowo "prosze"
                i możemy dać co potrzebne, a niekoniecznie to, co chcemy dać
                > Dobry dzien jest gdy czujemy obecnosc kogos bliskiego.
                a nawet dalekiego blisko
                > Dobry dzien jest gdy nie ma wiadomosci o wojnach i nieszczesciach.
                a jeszcze lepszy gdy nie ma wojen i nieszczęść, tylko, że takich dni nie ma sad
                > Dobry dzien jest gdy jest szufladka.
                a w niej życzliwe sobie Szufludki smile

                Szufludkowie mili DOBREGO DNIA serduszkowo Wam życzę,i WSZYSTKICH DOBRYCH DNI smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
<