Dodaj do ulubionych

25 - Skrytka listów do KAJTEK43

18.04.03, 12:54
Witaj w SZUFLADZIE i czuj się w rodzinie LISTOPISÓW jak najlepiej.
Jeśli piszesz listy i potrzebujesz na nie własnej przegródki - daj znać smile

SZUFLADA to takie miejsce, gdzie są przegródki na listy szufladowe i skrytki
adresowe - a wszystko jest odnotowane w szufladowej ksiedze meldunkowej smile
Oprócz tego w szufladzie sie mieści 7 dni tygodnia i salonik szeptów smile

I jak Ci się to podoba?

Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
      • aniouek1 to bardzo proste :) 18.04.03, 14:02
        W szufladzie znajdują sie przegródki na listy Listopisów, dla których nie ma
        adresu... dlatego są "do szuflady".
        W szufladzie są także skrytki "adresowe" takie jak ta, w której właśnie mój
        list do Ciebie się rodzi smile
        Przegródki i skrytki mają "cyfrowe zamki błyskawiczne" tzn. takie szufladowe
        numery apartamentowe, których przynależność jest odnotowana w "księdze
        meldunkowej" smile
        Poza tym w szufladzie jest "salonik szeptów" czyli ukryty czat szufladowy,
        z którego można korzystać do woli, ale do tego potrzeba WOLI minimum dwóch osób
        i to w tym samym czasie smile
        W siedmiu dniach tygodnia mieszczą się Listopisów rozmowy różnotematyczne,
        a czasem także "beztematyczne" - niemniej miłe i sympatyczne.

        I jak Ci się podoba regulamin szufladowy?

        Pozdrawiam smile

        p.s.
        staramy sie nie mnożyć liczby wątków w trosce o to, żeby żadne przegródki,
        skrytki, dni tygodnia ani salonik szeptów, czy księga meldunkowa nie chowały
        sie za "skrzypiącymi wrotami" forum. Inaczej mówiąc - by wszystko było widoczne
        zaraz po wejściu do szuflady smile
    • nict1 list 3 18.04.03, 20:00
      Cześć Kajtek

      Gratuluję dobrego wejścia do szuflady hehehe smile
      Życzę wszystkiego świątecznie dobrego i na codzień też dobrego hehehe smile

      Pozdrawiam i do zobaczenia w szufladzie jak nie w to po Świętach smile
    • aniouek1 list 4 22.04.03, 15:20
      kajtek43 napisała:

      > Kochanie!
      > Do zeszłego roku byłam pełną życia, energiczną, chyba nawet ładną kobietą
      > (podobałam się mężczyznom).

      Czy ktoś Ci powiedział, że coś się zmieniło? Jeśli "tak", to tylko tyle znaczy,
      że nic o Tobie nie wie.
      Czytając z uwagą co piszesz, czuję, że jesteś piękna w szczerości, że jesteś
      prawdziwa...To wcale nie mało.

      > W zeszłym roku przeżyłam dwie bardzo ciężkie operacje. W wyniku jednej jestem
      > w pewnym sensie kaleką do końca życia (chociaż "tego" nie widać, ale bardzo
      > ogranicza moje możliwości). Nie, to nie pierś, ale coś, o czym nigdy
      > wcześniej nie słyszałam i nawet nie wyobrażałam sobie, że "coś" takiego
      > człowiekowi można zrobić. Gdy myślałam, że jakoś się wydzwignęłam, spotkał
      > mnie drugi cios, groziła ślepota. I teraz kolejny cios, lecz już nie związany
      > ze zdrowiem, nie umiem tego nawet powiedzieć, klęska.

      Na drodze każdego człowieka są kolczaste róże, które jednak mimo, że kolczaste
      potrafią pięknie pachnieć.
      Człowiek to największy cud świata, bo bezustannie potrafi rosnąć, umacniać się,
      odradzać wciąż, i wciąż na nowo szukać swojego miejsca, swojej drogi.
      Gdybyś nie przeżyła co przeżyć Ci było dane, nie byłabyś kim jesteś.
      Z pewnością dziś jesteś znacznie silniejsza, mądrzejsza, niż rok wstecz, niż 2,
      czy 10 lat wstecz...

      > Jak ja będę dalej żyć?

      Pewno tak, jak potrafisz najlepiej... ważne żebyś nie zapomniała popatrzyć
      w słońce, zachwycić się gwiazdami na niebie, śpiewem ptaków i napotkanym na
      drodze człowiekiem.

      > Nie umiem dźwigać tych wszystkich ciosów losu, nie wiem, co robić, ale
      > przecież wciąż żyję i znalazłam wiele radości zaglądając tutaj
      > i znajdując kompletnie nieznanych, ale przecież przyjaciół?

      Piszesz "nie umiem" - a przeciez dźwigasz... piszesz "nie wiem co robić" - a
      przecież żyjesz...
      Może jeszcze nie umiesz sobie przypomnieć, że życie po to jest, by szukać w nim
      swojego maleńkiego szczęścia zamkniętego w sekundach, minutach, ale... żyjesz
      i masz czas na przypomnienie...

      Potrafisz dawać radość, bo naprawdę sprawiłaś mi radość pisząc, że w szufladzie
      znalazłaś przyjaciół... myślę, a nawet wiem, że nie tylko dla mnie jest to
      radością.
      Wiesz, to naprawdę piękne i naprawdę bardzo ważne umieć dawać radość.

      Dziękuję i pozdrawiam smile

      P.S.
      Bardzo się cieszę, że trafiłaś do SZUFLADY smile
      Przepraszam, ze przeniosłam ten post z "wielkanocy" ale naprawde chce, żeby
      dotarł do ADRESATA smile
    • aniouek1 list WIELKANOCNY część 1 24.04.03, 15:29
      Przepraszam Kajtek43, ale ten list będzie wyjątkowo długi.
      Pozwoliłam sobie wrócić do WIELKANOCY i mam nadzieję, że zrozumiesz dlaczego.

      • WIELKANOC!!!
      kajtek43 17-04-2003 11:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Chcę się podzielić z Wami pięknym tekstem, który usłyszałam kiedyś w radiowej
      > Trójce w audycji P. Bugalskiego "Wszystko, co najważniejsze" (to bardzo dobra
      > audycja, dla ludzi wrażliwych, co jest rzadkością w dzisiejszych czasach):
      > "Prosiłem Boga o siły, bym mógł zdobywać
      > Uczynił mnie słabym, bym nauczył się służyć w pokorze
      > Prosiłem o zdrowie, bym mógł czynić rzeczy wielkie
      > Uczynił mnie kaleką, bym czynił rzeczy dobre
      > Prosiłem o bogactwo, bym mógł być szczęśliwy
      > Uczynił mnie ubogim, bym był mądry
      > Prosiłem o władzę, by podziwiali mnie ludzie
      > Uczynił mnie szaraczkiem, bym odczuwał potrzebę Boga
      > PROSIŁEM O WSZYSTKO, bym mógł cieszyć się życiem
      > OBDARZYŁ MNIE ŻYCIEM, BYM MÓGŁ CIESZYĆ SIĘ WSZYSTKIM
      > Nie otrzymałem niczego o co prosiłem, lecz wszystko na co miałem nadzieję
      > Niemal na przekór mnie, moje niewypowiedziane modlitwy zostały wysłuchane.
      > Spośród wszystkich ludzi odebrałem najobfitsze dary."

      • Re: WIELKANOC!!!
      kendo 17-04-2003 16:09 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Witaj Kajtek
      > Bardzo to ladne,co napisalas.
      > Smiem rowniez zauwazyc,ze ludzi ogarnela znieczulica uczuciowa
      > dla bliznich.Wiecza gonitwa za polepszeniem swojego statusu
      > bycia,materjalnego,chyba jest tu glowna przyczyna-mysle ja.
      > Wchodzi tez drugi aspetk; zazdrosc ludzka,nienawisc,co czyni ,
      > ze nie patrzymy na innych los ,na tych co potrzebuja naszej pomocy.
      > Jezdzac do Polski widze to coraz czesciej,a musze przyznac ,ze ludzie
      > kiedys byli niestey inni; przyjacielscy,serdeczni,pomocni.
      > A moze ja to tak kiedys widzialam z innej perspektywy wiekowej.
      > W skandynawi tez sie to widzi,tak ze temat jest aktualny wszedzie i zawsze.
    • aniouek1 list WIELKANOCNY część 2 24.04.03, 15:30
      • Re: WIELKANOC!!!
      kajtek43 18-04-2003 08:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > O?
      > Zaskoczyłeś mnie z tą Skandynawią. Ja wciąż wyobrażam sobie te kraje jako
      > Arkadię i miejsce, gdzie mogłabym żyć. Zmieniła się nasza mentalność, to
      > prawda, ciekawy jestem również, ile masz lat, bo od tego też zależy punkt
      > widzeniasmile)) po prostu mamy większą skalę porównawczą i pewien dystans.
      > Wiesz, ja widzę jeszcze jeden aspekt sprawy: ludzie za wszelką cenę chcą
      > się "sadzić" jeden przed drugim, pokazać swój status i szlag ich trafia, gdy
      > inny ma lepiej.
      > Miałem takiego kolegę w pracy, który w pewnym momencie odkrył, że zawsze
      > będzie ktoś "lepszy", że nie da rady tak żyć w wiecznym wyścigu. Nie wiem
      > dlaczego go to naszło, ale zwierzył mi się, że doznał jakiegoś oczyszczenia,
      > wyzwolenia, nie wiem, jak to nazwać. Że człowiek tak dużo ma jeśli się
      > zastanowi. On stwierdził, że jest jeszcze młody, zdrowy, ma kochającą żonę,
      > że niepotrzebny mu wcale najnowszy model auta, bo to, które ma wystarczy do
      > pracy, że bardzo lubi rower i jego żona także, że szczęśliwszy był na
      > wczasach w Bukowinie, a inni musieli się pocić po kilkanaście godzin w drodze
      > do Chorwacji i jeszcze się tam pochorowalismile) Że istnieje dobra literatura i
      > film....

      Widzisz, jakie to proste? Szkoda, że nie dla wszystkich tak proste...
      Pragnę Ci jeszcze coś chcę powiedzieć.
      Opisane przez Ciebie "oczyszczenie", tak naprawde chyba nie jest oczyszczeniem
      tylko ODKRYCIEM samego siebie, sensu własnego życia i umiejetności cieszenia
      się "byciem" większego niż "mieniem".
      Mam nadzieję, że powiedzenie "szczęśliwszy był" nie traci aktualności ani
      teraz, ani w przyszłości.
      Tylko czy znów nie da się wmanewrować w wyścig do nikąd...?
    • aniouek1 list WIELKANOCNY część 3 24.04.03, 15:32
      • Re: WIELKANOC!!!
      kendo 18-04-2003 14:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      kajtek43 napisała:

      > O?
      > Zaskoczyłeś mnie z tą Skandynawią. Ja wciąż wyobrażam sobie te kraje jako
      > Arkadię i miejsce, gdzie mogłabym żyć.

      > ** Oczywiscie,zyc tu mozna bo warunki socialne sa zupelnie inne niz w
      > Polsce - korzystniejsze,srodowisko naturalne czysciejsze,statuz samego
      > zycia wiekszy.

      > Zmieniła się nasza mentalność, to prawda, ciekawy jestem również, ile masz
      > lat, bo od tego też zależy punkt widzeniasmile)) po prostu mamy większą skalę
      > porównawczą i pewien dystans.

      > ** Nasza mentalnosc zmienia sie czesto,uwazam ja,gdy jestesmy mlodzi,nasze
      > spojzenie na zycie ma inny wymiar,
      > gdy wszyszlismy za maz (ozenilismy sie) tez zmieniamy nasz wymiar na zycie
      > i jego zawartosc,gdy przestajemy pracowac szacujemy zycie zupelnie
      > inaczej,mamy inny bagarz doswiadczen.

      > ** a o swoich latkach tak oficjalnie nie napisze,siedzi we mnie jeszcze
      > Polska natura z czasow mojej generacji,gdzie mowilismy ,ze mamy zawsz
      > 18,gdy chcielismy isci do kina majac 16 lat,po osiagnieciu wieku
      > dojrzalosci zaczelismy mowic ,ze mamy 25 lat i tak z tym < stempelkiem >
      > zyje sie za do konca chyba swoich dni hi,hi,...

      > Wiesz, ja widzę jeszcze jeden aspekt sprawy: ludzie za wszelką cenę chcą
      > się "sadzić" jeden przed drugim, pokazać swój status i szlag ich trafia, gdy
      > inny ma lepiej.

      > ** Tak Szwedzi mowia otwarcie ,ze ich cecha narodowa jest osc,rywalizuja
      > ze soba ciagle na wszystkich < polach > zyciowych.

      > Miałem takiego kolegę w pracy, który w pewnym momencie odkrył, że zawsze
      > będzie ktoś "lepszy", że nie da rady tak żyć w wiecznym wyścigu. Nie wiem
      > dlaczego go to naszło, ale zwierzył mi się, że doznał jakiegoś oczyszczenia,
      > wyzwolenia, nie wiem, jak to nazwać. Że człowiek tak dużo ma jeśli się
      > zastanowi. On stwierdził, że jest jeszcze młody, zdrowy, ma kochającą żonę,
      > że niepotrzebny mu wcale najnowszy model auta, bo to, które ma wystarczy do
      > pracy, że bardzo lubi rower i jego żona także, że szczęśliwszy był na
      > wczasach w Bukowinie, a inni musieli się pocić po kilkanaście godzin w drodze
      > do Chorwacji i jeszcze się tam pochorowalismile) Że istnieje dobra literatura i
      > film....

      > **Ludzie powinni sami siebie akceptowac,tz.akceptacja swojego statusu;
      > zyciowego,moralnego.Mi powiedzial juz dawno temu,nasz sasiad ,ktory mial
      > wasna firme; < Tobie kendo niczym nie mozna zaimponowac >
      > cieszylam sie z tego co osiagneli,bylam im zyczliwa w kazdym calu,co nie
      > mogli doswiadczyc od swoich < przyjacol >,az pewnego dnia stalo sie
      > nieszczescie i poszli w konkurs,rodzina sie rospadla,mase pytan,jak wy to
      > robicie ze macie tak;....chociaz,tez was zycie doswiadczylo w rozny sposob.
      > Tak moze widzisz kajtek,ludzie sa czasami zaslepieni gonitwa za wiecej,nie
      > umieja sie cieszyc tym co maja.

      > Pozdrawiam Kajtek,,,,Zyczac Pieknych Swiat Wilkanocnych....
    • aniouek1 list WIELKANOCNY część 4 24.04.03, 15:35
      • Re: WIELKANOC!!!
      aniouek1 18-04-2003 15:42 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      kajtek43 napisała:

      > "Prosiłem Boga o siły, bym mógł zdobywać
      > Uczynił mnie słabym, bym nauczył się służyć w pokorze
      > Prosiłem o zdrowie, bym mógł czynić rzeczy wielkie
      > Uczynił mnie kaleką, bym czynił rzeczy dobre
      > Prosiłem o bogactwo, bym mógł być szczęśliwy
      > Uczynił mnie ubogim, bym był mądry
      > Prosiłem o władzę, by podziwiali mnie ludzie
      > Uczynił mnie szaraczkiem, bym odczuwał potrzebę Boga
      > PROSIŁEM O WSZYSTKO, bym mógł cieszyć się życiem
      > OBDARZYŁ MNIE ŻYCIEM, BYM MÓGŁ CIESZYĆ SIĘ WSZYSTKIM
      > Nie otrzymałem niczego o co prosiłem, lecz wszystko na co miałem nadzieję
      > Niemal na przekór mnie, moje niewypowiedziane modlitwy zostały wysłuchane.
      > Spośród wszystkich ludzi odebrałem najobfitsze dary."

      To piękne i mądre słowa, tylko czy człowiekowi, gdy się przydarza słabość,
      choroba, kalectwo, nędza czy upokorzenie, starcza mądrości by zauważyć w tym
      Boga?
      Mnie nie zawsze starcza sad

      Myślę, że nie tylko mnie nie zawsze starcza, i równocześnie myślę, że
      najważniejsze by sie starać po prostu żyć i zauważać wschód i zachód słońca,
      przemienianie wiosny w lato, lata w jesień, a jesieni w zimę wraz ze swoim
      przemienianiem w harmonii z czasem i przestrzenią, w której ludzkie łzy
      w bezustannej cyrkulacji mieszają się z uśmiechami, bo choćby dla samego tego
      warto żyć.
      Jeśli zauważamy w tym wszystkim samych siebie to już warto, a jeśli potrafimy
      zauważyć innych ludzi, to już z całą pewnością warto żyć.


      • dostałem nie to co chciałem ale wszystko co trzeba
      aniouek1 19-04-2003 10:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Niektórzy znają z pewnością taką opowieść:

      " Jednego dnia, mały motyl zaczął wykluwać się z kokonu; mężczyzna usiadł
      i przyglądał się jak motyl przeciska swoje ciało przez ten malutki otwór.
      I wtedy motyl jakby się zatrzymał.Tak jakby zaszedł tak daleko jak mógł
      i dalej już nie miał sił.
      Więc mężczyzna postanowił mu pomóc: wziął nożyczki i rozciął kokon.
      Motyl wyszedł dalej bez problemu.
      Miał za to wątłe ciało i bardzo pomarszczone skrzydła.
      Mężczyzna kontynuował obserwacje,ponieważ spodziewał się, że w każdej chwili
      skrzydła motyle zaczną grubieć, powiększać się dzięki czemu motyl będzie mógł
      odlecieć i zacząć żyć.
      Tak się nie stało!
      Motyl spędził resztę życia czołgając się po ziemi z mizernym ciałem
      i pomarszczonymi skrzydłami. Do końca życia nie był w stanie latać.

      Człowiek w całej swej życzliwości i dobroci nie wiedział, że walka motyla
      z kokonem była bodźcem dla jego skrzydeł i dzięki temu motyl był w stanie
      latać, gdy tylko pokona opór kokonu.

      Czasem walka to to, czego nam w życiu potrzeba.
      Jeśli Bóg pozwala nam iść przez życie bez jakichkolwiek problemów to może
      to zrobić z nas słabeuszy. Nie bylibyśmy tak silni jak moglibyśmy.
      Nie być w stanie do latania.

      Stąd słowa:

      Prosiłem o siłę...
      Bóg dał mi przeciwności losu, aby zrobić mnie silnym.

      Prosiłem o mądrość...
      Bóg dał mi problemy do rozwiązania.

      Prosiłem o dobrobyt...
      Bóg dał mi mózg i krzepę.

      Prosiłem o odwagę…
      Bóg dał mi przeszkody do pokonania.

      Prosiłem o miłość...
      Bóg dał mi ludzi w kłopocie, aby im pomóc.

      Prosiłem o przychylność...
      Bóg dał mi okazje do wykazania się.

      Dostałem nie to co chciałem...
      Ale dostałem wszystko czego było mi trzeba."

      • Re: WIELKANOC!!!
      kajtek43 22-04-2003 09:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Kochanie!
      > Do zeszłego roku byłam pełną życia, energiczną, chyba nawet ładną kobietą
      > (podobałam się mężczyznom). W zeszłym roku przeżyłam dwie bardzo ciężkie
      > operacje. W wyniku jednej jestem w pewnym sensie kaleką do końca życia
      > chociaż "tego" nie widać, ale bardzo ogranicza moje możliwości). Nie, to
      > nie pierś, ale coś, o czym nigdy wcześniej nie słyszałam i nawet nie
      > wyobrażałam sobie, że "coś" takiego człowiekowi można zrobić. Gdy
      > myślałam, że jakoś się wydzwignęłam, spotkał mnie drugi cios, groziła
      > ślepota. I teraz kolejny cios, lecz już nie związany ze zdrowiem, nie
      > umiem tego nawet powiedzieć, klęska. Jak ja będę dalej żyć? Nie umiem
      > dźwigać tych wszystkich ciosów losu, nie wiem, co robić, ale przecież
      > wciąż żyję i znalazłam wiele radości zaglądając tutaj i znajdując
      > kompletnie nieznanych, ale przecież przyjaciół?

      • Re: WIELKANOC!!!
      kendo 22-04-2003 11:09 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Witaj Kajtek!!!
      > No widzisz,Sama Sobie odpowiedzialas na zadane putanie.
      > Zaczynasz wierzyc od nowa.
      > Ciesze sie ze trafilas do Nas,z mojej strony na pewno nie spotka Cie
      > zaden zawod czy rozczarowanie.
      > Piszemy tu,chyba kazdy z Nas jest motywowany w inny sposob i jezeli mogla
      > bym Ci pomoc w jakis sposob ,chetnie to zrobie,mozesz do mnie nawet
      > napisac e-mail.Ja tez nie jestem zdrowa,ale pewne rzeczy trzeba
      > zaakceptowac,zeby moc zyc jakos dalej i patrzec na zycie z innej
      > perspektywy.
      > Zycze Ci duzo wytrwania i przebicia zyciowego,spojrzenia na zycie innymi
      > oczami.
      > Pozdrawiam i zycze duzo,duzo, slonca w Twoim zyciu.
      > Kendo...

      • Kendo smile
      aniouek1 22-04-2003 14:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Kendo smile
      > Jesteś cudem tego świata smile
      > Cudem też jest, że trafiłaś do SZUFLADY... Komu dziekować za ten cud?

      > Pozdrawiam smile
    • aniouek1 list WIELKANOCNY część 5 24.04.03, 15:38
      . Kajtek43
      aniouek1 22-04-2003 14:50 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      kajtek43 napisała:

      > Kochanie!
      > Do zeszłego roku byłam pełną życia, energiczną, chyba nawet ładną kobietą
      > (podobałam się mężczyznom).

      Czy ktoś Ci powiedział, że coś się zmieniło? Jeśli "tak", to tylko tyle znaczy,
      że nic o Tobie nie wie.
      Czytając z uwagą co piszesz, czuję, że jesteś piękna w szczerości, że jesteś
      prawdziwa...To wcale nie mało.

      > W zeszłym roku przeżyłam dwie bardzo ciężkie operacje. W wyniku jednej
      > jestem w pewnym sensie kaleką do końca życia (chociaż "tego" nie widać,
      > ale bardzo ogranicza moje możliwości). Nie, to nie pierś, ale coś, o czym
      > nigdy wcześniej nie słyszałam i nawet nie wyobrażałam sobie, że "coś"
      > takiego człowiekowi można zrobić. Gdy myślałam, że jakoś się
      > wydzwignęłam, spotkał mnie drugi cios, groziła ślepota. I teraz kolejny
      > cios, lecz już nie związany ze zdrowiem, nie umiem tego nawet powiedzieć,
      > klęska.

      Na drodze każdego człowieka są kolczaste róże, które jednak mimo, że kolczaste
      potrafią pięknie pachnieć.
      Człowiek to największy cud świata, bo bezustannie potrafi rosnąć, umacniać się,
      odradzać wciąż, i wciąż na nowo szukać swojego miejsca, swojej drogi.
      Gdybyś nie przeżyła co przeżyć Ci było dane, nie byłabyś Kim jesteś.
      Z pewnością dziś jesteś znacznie silniejsza, mądrzejsza, niż rok wstecz, niż 2,
      czy 10 lat wstecz...

      > Jak ja będę dalej żyć?

      Pewno tak, jak potrafisz najlepiej... ważne żebyś nie zapomniała popatrzyć
      w słońce, zachwycić się gwiazdami na niebie, śpiewem ptaków i napotkanym na
      drodze człowiekiem.

      > Nie umiem dźwigać tych wszystkich ciosów losu, nie wiem, co robić, ale
      > przecież wciąż żyję i znalazłam wiele radości zaglądając tutaj
      > i znajdując kompletnie nieznanych, ale przecież przyjaciół?

      Piszesz "nie umiem" - a przeciez dźwigasz... piszesz "nie wiem co robić" -
      a przecież żyjesz...
      Może jeszcze nie umiesz sobie przypomnieć, że życie po to jest, by szukać w nim
      swojego maleńkiego szczęścia zamkniętego w sekundach, minutach, ale... żyjesz
      i masz czas na przypomnienie...

      Potrafisz dawać radość, bo naprawdę sprawiłaś mi radość pisząc, że w szufladzie
      znalazłaś przyjaciół... myślę, a nawet wiem, że nie tylko dla mnie jest to
      radością.
      Wiesz, to naprawdę piękne i naprawdę bardzo ważne umieć dawać radość.

      Dziękuję i pozdrawiam smile

      P.S.
      Bardzo się cieszę, że trafiłaś do SZUFLADY smile

      • Re: Kajtek43
      kajtek43 23-04-2003 08:20 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Dlaczego nie trafiłam tutaj wcześniej? Słowami potraficie w pewien sposób
      > zmieniać świat na lepsze, bo za każdym razem, kiedy tu trafię, świat
      > dokoła mnie wygląda inaczej. LEPIEJ.
      > Został mi jeszcze ten tydzień swobodnego dostępu do komputera, ale będę
      > się starała zaglądać tu przynajmniej raz w tygodniu...
      > Jesteście niesamowici, wczoraj przed zaśnięciem myślałam o Was i o innych
      > wspaniałych sprawach, zamiast o moich zmartwieniach. Po raz pierwszy od
      > dłuższego czasu...

      • Re: Kajtek43
      kendo 23-04-2003 10:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > ..Kajtek..
      > Cieszymy sie ,ze czujesz sie z nami dobrze.(tu sobie pozwolilam
      > odpowiedziec za Wszystkich,ale mysle,ze nikt nie wezmie tego mi za zle)
      > Mam rowniez nadzieje ,ze bedziemy dzialac na Ciebie "balsamicznie"
      > i powrocisz znow do "Swojego Ja "
      > Ja osobiscie bede czekac na kazdy Twoj powrot.
      > Pozdrawiam Cieplutko i Milego Dnia Zycze....PA;..

      23.04.03
      Kajtek 43 napisała:

      > Dlaczego nie trafiłam tutaj wcześniej?

      Kajtek, a może na to pytanie jest bardzo prosta odpowiedz? Może po prostu nie
      potrzebowałas trafić wcześniej, ale własnie teraz potrzebowałaś?

      Kendo powiedziała w imieniu Wszystkich, że się CIESZYMY, ze się czujesz z nami
      dobrze. A ja Ci powiem, ze się bardzo cieszymy, ze jesteś z nami, że znalazłaś
      SZUFLADE i że na dodatek jest Ci tu wygodnie tym bardziej się cieszymy smile

      > Słowami potraficie w pewien sposób
      > zmieniać świat na lepsze, bo za każdym razem, kiedy tu trafię, świat
      > dokoła mnie wygląda inaczej. LEPIEJ.

      Uwierz, ze Twoje słowa też mają taką siłę i moc. Przykro mi, że się tak mało
      znamy, ale sądzę, że niekoniecznie musimy wiedzieć o sobie dużo więcej by się
      po prostu rozumieć.

      Ktoś kiedyś powiedział mi, że radość dzielona się pomnaża, a dzielone troski,
      na odwrót – maleją.
      Jeśli to takie proste to dlaczego nie mielibyśmy tego robić?

      „Słowo” - czym jest słowo...
      Nie wiem jaki jest Twój stosunek do Boga, ale ja wierze Bogu, który
      powiedział „na początku było SLOWO”, sam stawiając samego siebie po SŁOWIE.
      To nie może nic nie znaczyć. Dla mnie nic co z Boga nie może być niczym.

      > Został mi jeszcze ten tydzień swobodnego dostępu
      > do komputera, ale będę się starała zaglądać tu przynajmniej raz
      > w tygodniu...

      Staraj się, i nie zapominaj, ze czekamy na Ciebie w SZUFLADZIE jak na Kogoś
      naprawdę nam bliskiego.

      > Jesteście niesamowici, wczoraj przed zaśnięciem myślałam o Was i o
      > innych wspaniałych sprawach, zamiast o moich zmartwieniach.
      > Po raz pierwszy od dłuższego czasu...

      Kajtek, to nie „niesamowitość”, to tylko zwyczajna ludzka życzliwość, której –
      co wyraźnie widać - i w Twoim sercu, na całe szczęście nie udało się,
      wszystkiemu czego doświadczyłaś, zniszczyć.
      Musisz mieć piękne i silne serce, jeśli udało mu się ochronić taki skarb, bo
      jak sama z pewnością wiesz, tym cenniejszy skarb, im trudniej dostępny.
      Niezwyczajna w swojej zwyczajności ludzka życzliwość, nie jest chyba dzisiaj
      zbyt powszechna „na żadnym rynku”, a jeśli już się pojawia to niestety,
      najczęściej właśnie jako „towar”, za który „coś za coś”, a nie jak należy, za
      samo istnienie.
      Pewno dlatego tak zadziwia gdy jest, a w Tobie Kajtek43 z pewnością JEST.
      Pamiętaj więc że jesteś skarbem, bo nim po prostu jesteś.

      Pozdrawiam i życze na Twojej drodze prawdziwie ludzkiej życzliwości smile

      p.s.
      być może mogę w czymś pomóc, proszę pisz na @
      jeśli coś na szybko, to wrzuć swój post do mojej szufladowej skrytki.
    • aniouek1 list ŚRODOWY :) 24.04.03, 16:57
      Kajtek 43 - też długi smile

      • Re: Środa kłania się Wszystkim
      kajtek43 23-04-2003 11:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Napisałam dziś rano o radości, jaką przynosicie i o tym, że dzięki Wam
      > świat jest odrobinę lepszy...

      Uwierz Kajtek43, że Ty także dajesz nam bardzo dużo radości smile

      > Nie wiem, co będzie za tydzień w środę, wszystko wali się na moją
      > głowę..... jaki będzie mój świat?

      Jak Ci się tak wszystko wali na głowę, to podziel się może z nami tym co się
      wali - jeśli oczywiście możesz, może wówczas choć trochę będzie lżej Twojej
      głowie?
      Spróbuj - moją głową chętnie służę - może się na coś przyda?

      Pytasz: jaka będzie przyszła środa?
      Dokładnie to chyba nikt z ludzi nie wie, ale podejrzewam, że pod stopami będzie
      Ziemia, a nad głową niebo.
      Podejrzewam też, że gdziekolwiek jesteś Ty, my, wszędzie są jacyś ludzie na
      wyciągnięcie ręki.
      Wiem, że bywa bardzo trudno samemu wyciągnąć rękę, zwłaszcza gdyśmy
      w prawdziwej potrzebie, a jeszcze trudniej, w tym właśnie momencie spotkać
      życzliwą nam dłoń.
      Wiem jednak, że jest to możliwe, i należy próbować. Do skutku próbować.

      • Re: Środa kłania się Wszystkim
      kendo 23-04-2003 18:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > ...Kajtek...
      > Dzielmy sie duzym i malym szczesciem,a Wszyscy bedziemy szczeliwi,
      > bo przeciez o to chodzi,zeby nikogo nie zranic ,
      > a cieplym slowkiem ogrzac duszyczke,
      > kotra moze akurat czeka na "to malenkie cieple slowko"
      > PA;..

      Posłuchaj Kendo smile

      • Kochane DUSZKI SZUFLADOWE ! smile
      aniouek1 23-04-2003 18:45 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      znów mamy święto w SZUFLADZIE smile)
      Kolejny okrągły 1600 post zostaje zapisany w ksiedze szufladowej historii smile)

      SPRAWDZIŁAM! PRZELICZYŁAM! Okrągły post w szufladzie postawiła KAJTEK43!

      Wszystkiego najlepszego Wam życze i tym razem sobie także smile)))))))))))))))))

      Kendo - torcik prosze smile
      Ja domową nalewką czestuję
      Czy Ktoś dorzuci jeszcze coś?

      • Re: Kochane DUSZKI SZUFLADOWE ! smile
      kendo 23-04-2003 21:36 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > A ,jak to przyjemnie znow swietowac.
      > Stawiam na stoliczku orzeszki kandyzowane,bo to mi tylko zostalo
      > ale starczy dla wszystkich,,,prosze sie czesowac....

      SZUFLADA to takie dziwne miejsce, że wszyscy możemy smakować Twoje orzeszki
      kandyzowane choćby one w naszych ustach smakowały jak landrynkowate miętówki smile

      > A co Was wielkie lenistwo poswiateczne ogarnelo????
      > gdzie sie Wszyscy podziali????
      > chyba juz nie spicie????

      Nie wiem jak inni, ja na pewno nie śpię smile

      • Re: Kochane DUSZKI SZUFLADOWE ! smile
      kajtek43 24-04-2003 10:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      > Tak bym chciała być z Wami... uwielbiam torty, uwielbiam nastrój,
      > chciałabym się gdzieś schować w przytulnym miejscu...

      Kajtek43 gdziekolwiek jesteś możesz - jeśli chcesz - być z nami.
      Bo co to tak naprawde znaczy "gdzieś być"?
      Z pewnością nieraz sama już doświadczałaś takiego uczucia, że
      faktycznie "gdzieś gdzie byłaś" - tak naprawdę, byłas nieobecna, bo w tym
      czasie - swoimi myslami, swoim sercem - byłaś po prostu zupełnie gdzieś indziej
      niż Twoje ciało.
      Dlatego myślę, że jeśli naprawdę chcesz być z nami, to z nami właśnie jesteś.

      Każdy chyba człowiek miewa czasami potrzebę, schowania się w przytulnym miejscu.
      Dla każdego też chyba człowieka, to miejsce ma inny wymiar.
      Nie można jednak chować się bez końca, i chociaż bywa to wcale nie łatwe -
      wcześniej czy później - znajdujemy w sobie siłę by się spotkać z tym wszystkim
      co poza naszym "przytulnym miejscem".
      Oczywiście, można sobie ponabijać guzy zderzając się z różnymi przeszkodami,
      moża podrapać kolana od wywrotek, ale... jeśli jest w nas nadzieja i świadomość
      Kogoś Kto czeka na nas - zawsze znajdujemy wystarczająco dużo siły by się
      podnieść.

      Rozejrzyj sie w około, popatrz ile różnych spraw czeka na załatwienie dla
      różnych ludzi, żeby IM chciało się żyć.
      A więc Oni czekają.
      Jeśli stać Cię na podanie ręki komukolwiek, to znaczy, że Ktoś na Ciebie czeka.
      Można nie mieć nic, być gołym jak przysłowiowy ŚWIETY TURECKI, a i tak ma się
      zawsze coś do dania, jeśli tylko chce się dać.
      Doskonale wiesz o czym mówię.
      Czasem wystarczy uśmiech by uratować komuś życie.
      Na uśmiech każdego stać, tylko nie w każdym jest gotowość by go ofiarować
      człowiekowi.
      Ciebie z pewnością stać, a to znaczy, że możesz nawet uratować życie
      człowiekowi.
      Wiesz jaka to siła, jaka moc - MÓC URATOWAĆ ŻYCIE?

      > Jutro jestem tu ostatni raz, ale będę do Was zaglądać, jeśli tylko
      > będę mogła...

      My też NA CIEBIE CZEKAMY i nie mów nam "jestem tu ostatni raz", bo przynajmniej
      mnie, robi się po prostu smutno, a mam przy tym nadzieję, że Tobie nie sprawia
      to radości smile
      Już samo powiedzenie "będę do Was zaglądać" daje nadzieje na kolejne spotkania
      i mówi, że chyba nas trochę lubisz smile
      Jak się tu więc nie cieszyć że jesteś z nami?

      > Ciągle żałuję, że nie spotkałam Was wcześniej.

      Niczego nie żałuj, ciesz się z nami, że znalazłaś SZUFLADĘ i "mieszkaj" w niej
      razem z nami smile
      Pewno "daleką drogę" musiałaś pokonać żeby do nas przyjść i dlatego nie
      dotarłaś wcześniej. Ważne, że w końcu nas znalazłaś smile

      > Parę miesięcy temu próbowałam założyć swoje forum, byłam tak
      > zagubiona, ale się nie powiodło, zlikwidowałam, nawet przestraszyłam
      > się tego, że się tak odsłoniłam.

      Nie masz csię co martwić nieotwartym czy zlikwidowanym własnym forum. Póki co,
      masz SZUFLADĘ, a własne forum zawsze przeciez możesz jeszcze otworzyć smile
      Domyślam się, iż nic złego się nie stało, że - jak mówisz - "tak"
      się "odsłoniłaś". Wiesz więc już, że nie było warto się bać tego "odsłonięcia",
      a może raczej "wyjścia z przytulnego miejsca własnego serca". A więc, Twoja
      przygoda z "zagubieniem" i "przestraszeniem" nie była stratą czasu. Czegoś się
      na pewno dowiedziałać, nauczyłaś, choćby o samej sobie.
      Teraz już wiesz, że nie warto się "tak bać". Może właśnie dlatego trafiłaś do
      SZUFLADY, że już to umiesz?
      Przynaj sama, w SZUFLADZIE też się trochę "odsłoniłaś" i czy stało się coś
      złego?
      Chyba nie. Mam nadzieję, że nie.
      O ile wiem, znalazłaś w SZUFLADZIE przyjaciół, chociaż może jeszcze samej
      trudno Ci w to uwierzyć.

      > Tyle Wam jeszcze chciałabym powedzieć...

      Spróbuj więc uwierzyć i powiedz nam tyle ile chcesz powiedzieć smile

      Zauważyłam, że na Twoje @ czeka Kendo.
      Ja też czekam na Twoje @ obiecując, że z całą pewnością nie pozostaną bez
      odpowiedzi smile
      Nie wiem czy potrafię Ci pomóc.
      Wiem, że chcę, i jeśli tylko potrafię, to postaram się pomóc na ile tylko
      potrafię.

      Pozdrawiam i niezmiennie życzę na Twojej drodze - ludzkiej życzliwości smile
    • marucha1 Moj list do KAITEK43 24.04.03, 21:03
      Witam Cie Kajtek bardzo serdecznie.
      Przykro mi troche,ze dopiero sie melduje.Tak jakos wyszlo.Inne duszki
      szufladkowe chyba tez mnie juz z tej wspanialej rodzinki wypisaly.A moze nie?
      Bardzo by bylo mi smutno bo to taka fajna rodzinka.Jakos ich chyba ublagam.
      Ciesze sie bardzo,ze jestes z nami.A jeszcze do tego Aniouek przydzielil Ci
      numerek 25 a to akurat dzien moich urodzin.Bije sie w piersi,ze az dudni i
      przyrzekam Was juz na tak dlugo nie zostawiac bez mojego jak sadze
      sympatycznego towarzystwa.Nictus zmyje mi tez glowe bo "wisze" z odpowiedziami
      na listy.Oj narobilo sie.Badz jak najczesciej,pisz co boli i co cieszy bo jak
      to co boli podzielimy sprawiedliwie na nas wszystkich to Tobie zostanie
      niewiele a to co cieszy u nas sie mnozy w nieskonczonosc.Wysylam Ci na poczatek
      kilka kropelek sloneczka a jak Ci za goraco to dokladam kawaleczek nieba z
      chmurkami.Do zobaczenia jak najpredzej.Marucha1
      • kajtek43 Re: Moj list do KAITEK43 25.04.03, 12:15
        Bałam się tego dnia, a tu proszę, tyle radości od Was, Moje Serduszka!
        Za oknami coś świeci, ale nie umiem sprecyzować, ponieważ mój pokój nie ma
        okna, tylko przezroczystą szybę zamiast ścianki do pokoju Kolegi. U kolego jest
        okno a w oknie żaluzja. Ona żyje jakimś swoim prywatnym życiemsmile Nie umiem jej
        rozryźć... Ale rano było pięknie!!! Słoneczko świciło nieśmiało, Ogród
        Botaniczny aż drgał od kolorów i zapachów. Jest tak jakoś świeżo-zielono-biało.
        A moje Serduszka siedzą w szufladkach na forum i sprawiły mi taką radość!!!
        Gdzieniegdzie żółcą się forsycje, te zwiastunki chłodu, ale one żyją krótko...
        Jeśli choć część tej radości, którą mi dziś sprawiliście, może wrócić do Was,
        to na pohybel wszystkim mrokom!
        Jeśli możecie, pomyślcie o mnie wieczorem, a ja tu przyjdę w pierwszych dniach
        maja...
      • kajtek43 Re: Kajtek dostałam wczoraj Twoj list! 08.05.03, 14:10
        Dzisiaj, kochani moi, byłam na badaniu i WSZYSTKO ze mną dobrze! To znaczy
        fizycznie, psychicznie też się trzymam, ale to już moja osobista walka.
        Codzienna walka. Aura sprzyja. Na początku tygodnia było trochę zbyt gorąco,
        ale mogłam sobie poleżeć w domu, Bogu dzięki!
        • aniouek1 Re: Kajtek dostałam wczoraj Twoj list! 08.05.03, 14:24
          kajtek43 napisała:

          > Dzisiaj, kochani moi, byłam na badaniu i WSZYSTKO ze mną dobrze! To znaczy
          > fizycznie, psychicznie też się trzymam, ale to już moja osobista walka.
          > Codzienna walka. Aura sprzyja. Na początku tygodnia było trochę zbyt gorąco,
          > ale mogłam sobie poleżeć w domu, Bogu dzięki!

          Bardzo, bardzo sie ciesze, ze "WSZYSTKO z Toba dobrze" smile
          Jesli jeszcze jestes, to prosze odnajdz watek "CZAT SZEPTOW" i wedz na minutke -
          CZEKAM

          Pozdrawiam smile
    • aniouek1 przepraszam KAJTEK43 09.05.03, 23:36
      Przepraszam Kajtek, zdmuchnelam Twoj TEN post w POGOTOWIU wiem ze sie domyslisz
      czemu smile
      Od dzisiaj nie tylko ja wiem - NICT1 tez wie - ze KAJTEK43 to KTOS SKRZYDLATY wink

      Dziekuje Kajtek smile
      Pozdrawiam.

      p.s.
      czekamy na sobote, 11:00. jeśli OK, jeszcze cos zdmuchne wink
      • nict1 do KAJTEK43 :) 10.05.03, 12:51
        aniouek1 napisała:

        > Przepraszam Kajtek, zdmuchnelam Twoj TEN post w POGOTOWIU wiem ze sie
        > domyslisz czemu smile

        Kajtek, ja bez domyslania wiem dlaczego Aniouek czasem cos chowa i zdmuchuje smile

        > Od dzisiaj nie tylko ja wiem - NICT1 tez wie - ze KAJTEK43 to KTOS
        > SKRZYDLATY wink

        wiem i bardzo sie ciesze, ze jeszcze jeden dobry duch rozwinal skrzydla smile

        > Dziekuje Kajtek smile

        ja tez z konca swiata - mierzac od Krakowa - i sieci, bardzo dziekuje.

        > Pozdrawiam.
        tez pozdrawiam smile
        >
        > p.s.
        > czekamy na sobote, 11:00. jeśli OK, jeszcze cos zdmuchne wink
        nic wiecej nie ubylo znaczy cos nie OK sad
        a moze 11 bedzie o 14, albo jeszcze jakiejs innej?
    • aniouek1 list 31 14.05.03, 18:31
      Kajtek, proooosze, nie gniewaj sie smile
      Twój post z "meldunków" przeszedł do "środy" smile
      JEST, i na pewno Wszystkich bardzo ucieszy.
      Dla mnie Twoje wiadomości sa bardzo, bardzo miłe.
      Trzymam kciuki - pewno nie tylko ja - i czekam na c.d. KAJTKOWYCH OPOWIESCI smile

      Pozdrawiam serduszkowosmile
    • nict1 list 33 16.05.03, 15:30
      Kajtek43 smile
      Czytam, mysle i widze, ze sie z czegos cieszysz.
      Pewno wiesz co robisz smile

      Ciesze sie z Toba i w slad za Anioukowymi swoje najlepsze
      zyczenia Ci przesylam smile

      p.s.
      daj znac czy sie przydaly smile
      • kendo Re: list 33 19.05.03, 21:10
        Kajtek.....
        Powodzenia we wszystkim.....
        Pamietaj,ze myslami jestem przy o Tobie,bede trzymala kciuki,,,,,,
        PA;....Powodzenia,,,,
    • aniouek1 list 35 20.05.03, 23:40
      Kajtek jest bardzo dobrze. Naprawde niczym sie nie martw.
      Pozdrawiam smile

      p.s.
      mam nadzieję ze zdążę z @ przed północą a jak nie to po północy napewno smile
      • marucha1 List do Kajtek 43 od Maruchy 26.05.03, 08:45
        Witaj Kajtus,usmiechnij sie prosze bo wszystko bedzie dobrze.Ty nawet nie wiesz
        ile serduszek masz przy sobie.Jak bys je wszystkie mogla zobaczyc to bylby tlok
        przy Tobie.Czekam razem z innymi na wiadomosc od Ciebie i na Twoje cieplutkie
        slowka.3-maj sie.Masz wielu przyjaciol.Buziaki


    • aniouek1 list 40 27.05.03, 08:37
      Hura !!!!!!!!

      Witaj KAJTUS ! smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Dobrze że choć na chwilę;
      Takie łezki słodkie to niech ciekną wink
      WSZYSCY nie tylko "byli" cały czas SĄ smile
      Festiwal Zupy bedzie jeszcze nie jeden raz smile
      Piotr zrozumie i zaczeka smile
      Oszczędzaj energie bo "nie od razu Kraków zbudowano" wink
      Zanim wdepniesz w pomaganie - powąchaj, bo bywa,
      że smród się ciągnie latami za takimi dniami jak DU wink

      Pozdrawiam serduszkowo smile

      P.S.
      projekt przeciw homofobii, bardzo mnie to zaciekawiło...
    • aniouek1 list 41 30.05.03, 16:40
      Kajtus, dobry duszku smile
      ... juz wiesz w czym rzecz wink
      Pozdrawiam serduszkowo smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ja WIEM ze bedzie OK. BEDZIE na 100% OK smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka