Dodaj do ulubionych

"Moczydełko" - wychodek dla psów

06.01.11, 09:09
Wielu właścicieli psów wprowadza do tego parku psy bez kagańca i bez smyczy. Regularnie widuję tam pewną panią z pitbullem, który biega luzem i jest bez kagańca. Czy takie ostentacyjne sobiepaństwo zawsze musi triumfować?
Z góry dziękuję za pouczenia w rodzaju "trzeba dzwonić do straży miejskiej". Przy obecnym stylu działania straży miejskiej i policji nie widzę praktycznego związku między działaniem tych służb a przestrzeganiem przepisów porządkowych przez właścicieli psów. Psy bez smyczy i kagańca widuję w "Moczydełku" regularnie, a straż miejską widziałem tam może jeden raz - nawet tego nie jestem pewien.
Obserwuj wątek
        • karinciag Re: "Moczydełko" - wychodek dla psów 18.01.11, 14:09
          O matko.. surprised
          Coś okropnego.
          Dawno tam nie byłam ale aż żal patrzeć jak taki piękny parczek zamienia się w melinę sad
          A co do kup to ja nie rozumiem dlaczego u nas jest taka mentalność że psy załatwiają się wszędzie a właściciele udają że tego nie widzą!
          Przeciez np. w Niemczech też należy sprzatać po swoich pupilach i jakoś nikomu to nie przeszkadza a u nas mając darmowe torebki i kosze co parę metrów i tak nikt nie sprzątnie.
      • gumitex Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 21.01.11, 18:21
        W środę park był sprzątany - zniknęły butelki (z wyjątkiem tych, co zatonęły w jeziorku jak się lód roztopił) i zamieciono alejki. Nie wiem co z kupami, bo spadł śnieg i wszystko przykrył.

        Proponuję, aby każdy, kto zobaczy kupę lub śmieci w tym parku, robił zdjęcie (większość komórek ma tę możliwość) i wysyłał do urzędu na adres naczelnik wydziału ochrony środowiska:
        izabella.zydorowicz@ursynow.waw.pl

        z informacją, że dotyczy parku Moczydełko. Wysyłajmy zdjęcia tych kup - w końcu urząd podejmie jakieś działanie - zakaz wyprowadzania psów by się przydał, monitoring i zamykanie na noc.
        • domi_33 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 21.01.11, 19:42
          wydzwaniałam do tej pani i jak widać przyniosło to jakiś efekt bo posprzątali. kupy jeszcze są bo dziś własnonożnie mi dziecko wdepnęło. pani obiecała że na nowych tablicach będzie po prostu zakaz wprowadzania psów. a nie że na smyczy i w kagańcu. faktycznie jest tam teraz czyściej.
              • domi_33 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 21.01.11, 23:56
                a proszę sobie dzwonić, dzieci są jednak ważniejsze od psów i mają prawo do kawałka ziemi pozbawionej psich gówien, że tak już brzydko się wyrażę. niestety nasz kraj to kraj prostych ludzi i zwierzęta kupują a potem po nich nie sprzątają. i zresztą co da samo sprzątnięcie jak po zrobieniu kupy na trawie i tak te robale i inne glizdy tam zostaną. jak zmienią tablicę będę słać pisma znów, że dzieci nie mają się gdzie bawić bo całe Kabaty to jeden wielki wychodek.
                • redek9 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 10:22
                  a ty czy sama sprzątasz po swoim dziecku? sądząc po twojej fobii i agresji do zwierząt raczej nie, głównym problemem Kabat nie są psie kuoy, ale hordy pijanej młodzieży, butelki, pety i inne śmieci (np. do dzisiejszego dnia są pozostałości po "zabawach" sylwestrowych), a co do prostych ludzi, to ci raczej nie kupują zwierząt, po sprowadzeniu się do miasta z polskiej wsi, gdzie nienawidzi się i gardzi się zwierzętami dalej kontynuują "tradycje" rodzinne tak jak ty to robisz, a co dzieci normalni ludzie wychowują je w miłości do zwierząt, zwierzęta i dzieci się nie wykluczają wzajemnie, normalni (pozbawieni "ciężaru tradycji rodzinnych") rodzice wiedzą, że opieka nad zwierzęciem wspomaga rozwój psychiczny i emocjonalny dziecka
                  • chiara76 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 10:51
                    chodzisz chodnikami? Bo jeśli twierdzisz, że kupy nie są problemem Kabat, to chyba poruszasz się jedynie autem. Potworna ilość psich kup nie jest oczywiście głównym problemem Kabat, ale z pewnością jednym z większych. Najgorzej to widać było, jak stopniał teraz ten długo zalegający śnieg. Pieszy jakoś da sobie radę, chociaż bywa nieciekawie, najbardziej żal mi matek z wózkami, nie da się g...a ominąć, a potem trzeba czyścić koła bo nikt z rozumem na właściwym miejscu kupy do mieszkania nie ma ochoty wnosić.
                    I tak, widzę, jak się pogorszyło przez lata, które tu mieszkam, zawsze był to problem, ale od paru lat jest naprawdę poważny.
                    • redek9 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 14:42
                      chodzę chodnikami, najbardziej przeszkadzają mi: szkło po rozwalonych butelkach, same butelki, wczoraj znalazłem dwie butelki po wódce w Alei Kasztanowej, oraz parkujące bryki na chodnikach, trawnikach i przejściach dla pieszych, straż miejska nie przyjeżdza (mimo oczywistego pewnego zarobku z mandatów)
                      • chiara76 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 14:50
                        szkło też mi przeszkadza. W ogóle, smutno stwierdzam, że na Kabatach zrobiło się bardzo brudno.
                        Co do wzywania straży do jakiegokolwiek zdarzenia, to konia z rzędem temu, komu się to uda, ale to już inna sprawa. A propos bryk na chodnikach, nałogowo zastawiana jest Wańkowicza, ostatnio nawet trafiła tam straż. Okazało się, że przyjechała do jednego auta, podczas kiedy dwa zaparkowane nieprawidłowo zostawiła...nie wiem, na deser? Tak się zastanawiam, na co idą podatki, ale to pewnie pytanie z gatunku tych bez odpowiedzi.
                        Podsumowując, mieszkańcy Kabat mają się wzajemnie w nosie. Nikt nie stara się zrozumieć racji drugich, a efekt, jaki jest każdy widzi. Brud i smród (bo jak się psie kupy na wiosnę szczególnie rozkładają, to jest okropność).
                  • domi_33 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 19:42
                    redek9 napisał:

                    > a ty czy sama sprzątasz po swoim dziecku? sądząc po twojej fobii i agresji do z
                    > wierząt raczej nie, głównym problemem Kabat nie są psie kupy, ale hordy pijanej
                    > młodzieży, butelki, pety i inne śmieci.


                    moje dziecko ma niespełna dwa lata także nie pija jeszcze piwka w parku o zmroku. jeśli cokolwiek nabrudzi to tak wyobraź sobie że sprzątam. i nie mam fobii ani agresji w stosunku do zwierząt tylko ich właścicieli którzy pozwalają się psu załatwiać po czym odchodzą udając, że nie zauważyli. no ale fakt faktem jednak ludzie zawsze będą dla mnie przed zwierzętami i będę się domagać kawałka czystej trawy dla naszych dzieci aby mogły sobie po niej sielsko pobiegać.
                  • ak-a Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 23.01.11, 14:34
                    Lubię zwierzęta ale świadomie ich nie posiadam i nie będę posiadała. Piszę to zdanie aby zapobiec przewidywalnemu zarzutowi..... bowiem uważam, że prawa właścicieli zwierząt (wiem, że ustawa dotyczy zwierząt) doprowadzono do absurdu. Jestem za: 1. obowiązkowym, na koszt właściciela czipowaniem zwierząt. Dość się już napatrzyłam na swojej podwarszawskiej działce na porzucone pod lasem psy i koty. I nie były to wiejskie bezrasowe kundle. 2.wprowadzeniem w miastach wysokiego podatku za posiadanie psa. Proszę mi łzawie nie tłumaczyć, że rzesze biednych emerytów muszą mieć jakiego przyjaciela 3.egzekwowaniem przez powołane do tego służby bardzo wysokich mandatów za niesprzątanie psiego gówna pupila.
            • horpyna4 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 09:33
              Tereny publiczne są dla wszystkich, ale ludzi. Nie zwierząt.

              Istnieją miejsca, do których każdy może wejść, ale bez zwierzaka. Np. większość sklepów, czy knajp.

              A co do parku, gdzie bawią się dzieci - jeżeli ma być również dla wszystkich zwierząt, to zaraz komuś może przyjść do łba, żeby wpuścić tam krowy...
              • redek9 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 22.01.11, 10:27
                skoro ja sprzątam po psie jakim prawem ty zakazujesz mi wstępu? niektóre dzieci śmiecą, hałasują i niszczą, a ich rodzice reagują agresją na zwracanie im uwagi, czy na tej podstawie ja mogę domagać się zakazu wstępu dla dzieci?
                • gumitex Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 26.01.11, 21:45
                  Ty zawsze masz wstęp do parku, ale niekoniecznie z psem. Jest wiele miejsc na wyprowadzanie psa m.in chodniczek rozpaczy wzdłuż Wełnianej usiany z obu stron kupami na gęsto, jeśli lubisz kupy. Ja nie lubię i chcę mieć możliwość pospacerować bez widoku psich odchodów.

                  Takie samo podejście mam do młodzieży zostawiającej butelki i pety po nocnych imprezach - park powinien być zamykany na noc.

                  A co do śmiecenia przez dzieci, widziałam jeden śmieć, który mogły zostawić dzieci - karton po soku. Jednak był to karton litrowy i myślę, że sok służył raczej jako popitka do wódki.
                    • gumitex Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 30.01.11, 20:51
                      Nie pogardzam prawem, ale chcę je zmienić. Właściciele psów nie przestrzegają obecnego prawa - nie sprzątają po psach i puszczają je luzem. Dlatego będę monitować urząd dzielnicy, żeby wprowadzić zakaz wstępu do parku dla psów.
                      • domi_33 jest już! 31.01.11, 15:17
                        chciałam poinformować, że od dziś w parku jest ochrona, pojawiły się oznaczenia na wejściach a w parku stoi przyczepa kempingowa a w niej się grzeje ochroniarz, jak coś się dzieje to interweniuje, ale dzisiaj plac zabaw i park były całkowicie puste.
                        nareszcie, mam nadzieję, że pieskowiczów i kupkaczy też będą przeganiać. nie omieszkam się temu przyjrzeć.
                        • redek9 Re: jest już! 31.01.11, 16:45
                          mam nadzieję, że pieskowiczów i kupkaczy też będą przeganiać. nie om
                          > ieszkam się temu przyjrzeć.
                          masz nadzieję, że będą łamać prawo???? brawo! w takim razie trzeba będzie wzywać na nich policję, skąd u was taka pogarda dla przepisów i prawa???

                          • observerr Re: jest już! - do redek9 31.01.11, 21:30
                            Więc może ustalimy jedno: w pełni szanuję Twoje prawo do posiadania i spacerowania z psem, czy innym zwierzęciem, jeżeli Ty uszanujesz moje prawa i będziesz z nim wychodził na smyczy, w kagańcu, będziesz sprzątał po nim gówna i nie będziesz go wprowadzał tam, gdzie właściwy urząd wprowadził zakaz. Jeżeli uważasz, ze zakaz jest bezprawny, interweniuj w urzędzie i już. Dokładnie tak jak Ty uważam, że zadeptywanie zieleni przez biegające samopas dzieci oraz zaśmiecanie (przez kogokolwiek) jest naganne i także powinno być tępione. A pijaczków i rozrabiającą młodzieżą powinny zajmować się regularnie kursujące patrole policji/straży miejskiej. I jeszcze jedno - nie ma dla mnie znaczenia kto jest z Warszawy od zawsze, a kto kiedy i skąd się tu wprowadził. Czy możesz się pod tym podpisać ?
                            • redek9 Re: jest już! - do redek9 01.02.11, 07:03
                              pod tym co napisałeś mogę się podpisać, z następującymi wyjątkami: bez wulgarnego słowa, którego użyłeś, ma znaczenie, czy ktoś jest z Warszawy czy nie, Warszawiacy są u siebie, i z tego i z innych powodów powinni mieć większe prawa od przyjezdnych (obecnie jest na odwrót), ja mam też pytanie to ciebie czy ty możesz się podpisać pod tym, że powinny być piętnowane takie agresywne mamuśki, którym dzieciom nie można zwrócić jakiejkolwiek uwagi i które uważają, że ich dzieci są "najważniejsze", bo potem z takich "najważniejszych" dzieci wyrastają młodzieńcy, którzy rzucają koszem na śmieci w tramwaj i mordują policjanta, który ośmielił się zwrócić im uwagę
                              • observerr Re: jest już! - do redek9 01.02.11, 08:04
                                No to zbliżamy się do porozumienia wink
                                Jeżeli g..o to wulgaryzm, to przepraszam. Chodziło o kupę. Wszystko jedno - ludzką czy zwierzęcą. Co do mamusiek i rozwydrzonych dzieci - zgoda, jeżeli zachowują się, tak jak opisałeś. Z tymi Warszawiakami to mam problem. Mieszkam w Warszawie ponad 30 lat, ale nie uważam, ze w związku z tym mam większe prawa od przyjezdnych. Oczywiście przeszkadza mi to, że ktoś nie dba o otoczenie, parkuje samochód na zieleni, nie płaci podatków lokalnych etc. Utarło się, że statystycznie częściej dotyczy to ludzi spoza Warszawy, bo nie czują się tu "jak u siebie" (tzn wynajmują mieszkania, ale garażu już nie, podatki płacą tam, gdzie są zameldowani, a lokalną społeczność ole...ają). Ale podkreślam, to są obiegowe opinie, bo znam wielu ludzi mieszkających w Warszawie i nie pochodzących stąd, którzy o 180 stopni odbiegają od tego modelu. Więc dla mnie - czyny świadczą o człowieku, a nie miejsce skąd przybywa. No i jeszcze jedna sprawa - jestem absolutnie przeciw wszelkim przyjezdnym "cyrkom" (górnicy, hutnicy, związkowcy etc), które dezorganizują życie mieszkańcom urządzając swoje polityczne igrzyska.

                                A teraz, jak z podpisywaniem wink ?
              • redek9 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 27.01.11, 19:54
                > A co do parku, gdzie bawią się dzieci - jeżeli ma być również dla wszystkich zw
                > ierząt, to zaraz komuś może przyjść do łba, żeby wpuścić tam krowy
                krowy w mieście???? skąd u ciebie takie pomysły? może wspomnienia z domu rodzinnego z dzieciństwa, pobudka! sprowadziłaś się do Warszawy
                • horpyna4 Re: "Moczydełko" - akcja obywatelska 29.01.11, 08:47
                  Tereny obecnego Ursynowa zostały przyłączone do Warszawy dopiero 60 lat temu. Były to tereny rolnicze, głównie niewielkie gospodarstwa.

                  Jak w drugiej połowie lat 70-tych zaczynano budować osiedle mieszkaniowe (początkowo na Ursynowie Północnym), to widok krów i koni w okolicach Potoku Służewieckiego był normalką.
                  A między wznoszonymi budynkami ganiały zające.

                  Na tzw. Zielonym Ursynowie jeszcze istnieją chłopskie gospodarstwa, chociaż oficjalnie jest to miasto. Jakby ktoś chciał przespacerować się z krową, to nie miałby tak daleko.

                  A przy okazji - na Ursynowie istnieje Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. Przejdź się trochę, to zobaczysz wieś w mieście.

                  Wygląda na to, że jeżeli ktoś tu się sprowadził z daleka, to jednak nie ja.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka