Dodaj do ulubionych

Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy?

14.06.04, 17:25
Czytam kolejny Biuletyn Rady Nadzorczej SMB Kabaty i kolejne wnioski
dotyczące Antich Cafe dają mi powody do stwierdzenia, iż w tej radzie zasiada
jeden a moze kilku nieżyciowych borsuków którzy chcą z tego osiedla zrobić
swoją norę w której mogą chrapać i pierdzieć sobie pod nos. Dlaczego tak
strasznie komuś zależy by nie było tego jedynego w sumie miejsca na osiedlu
kabaty, gdzie można usiąść przy dobrej kawie lub śniadaniu i poprostu
porozmawiać! Coś trzeba z tym zrobić bo jeśli nie, to faktycznie Kabaty staną
się więzieniem w którym dobrze czuć będą się tylko borsuki w papciach przy
telewizorze lub firance w czasie podglądania sąsiadów!
Obserwuj wątek
    • momisz Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 15.06.04, 11:55
      ja tez tego nie roumiem- w zeszłym roku było to samo... byłam tam wielokrotnie-
      i każdy pobyt miło wspominam. a mijam codziennie i nie zauwazyłam
      nieprawidłowości. cisza, spokój, ludziska wygrzewaja sie na słonku.

      chyba już wiem! klienci maja szczęsliwe i zadowolone miny ! to pewnie kogoś
      bardzo razi.....
      • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 20.06.04, 19:39
        Ile lat można wałkować temat kawiarni? To jest życie i jak słyszę, że znowu
        jakieś mają być problemy to mnie przeraża. Brrrrrr smile))))
        Ile razy można zgłaszać wnioski o tej samej treści co rok temu, dwa lata temu a
        może i trzy ? Tyle głosowań, tyle ankiet a jakieś wredoty znowu swoje ?? !!!!
        Nie będę żyła w więzieniu takim jak oni chcą zrobić ze spółdzielni "Osiedle
        Kabaty". Po moim trupie smile))) Zapraszam do rozmowy.
        Czy Ci niezadowoleni mogą się wyprowadzić i dać nam spokój ?
        Ja chcę żyć normalnie w nienagannym porządku, który mam sworzony i z ludźmi
        dobrego serca jakim są przykładni i mili właściciele lokali użytkowych na Placu
        Forum . Brawa dla nich. Jesteśmy z Wami.

        Buziaki dla miłych sąsiadów
        • niucher Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 22.06.04, 19:13
          Aby nie być posądzonym o tendencyjność najpierw ocena kawiarenki: bardzo dobra,
          może niezbyt często ale chętnie tam przychodzimy.
          Jeśli chodzi zas o problem kawiarenek, klubów internetowych, sklepów
          spożywczych całodobowych...otwieranych w budynkach mieszkalnych (!) to jestem
          zdecydowanie przeciw. Potrafię zrozumieć ludzi mieszkających w pobliżu ponieważ
          sam doświadczyłem niedogodności związanych z takim sąsiedztwem głównie z uwagi
          na słabą akustykę i niestety...powszechne chamstwo. Większość pewnie potrafi
          uszanować prawa innych ale akurat u nas często bywa inaczej.
          Problem będzie ujawniał się zawsze kiedy decydenci będą krótkowzroczni. W
          każdym skupisku ludzkim trzeba przewidzieć lokalizacje pod tego typu
          działalność i mimo iż lubię tę kawiarenkę i obsługę uważam że jeśli nie udało
          się usiąść do stołu i wypracować kompromisu to z racji charakteru budynku
          poparłbym zdanie ( najprawdopodobniej ) mniejszości i należałoby jej zdanie
          uszanować.
          • danuta80 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 24.06.04, 16:46
            Ja co prawda nie mieszkam w pobliżu, ale jestem czasami klientką tego bardzo
            sympatycznego lokalu, ale ja też siedząc tam czasami zastanawiałam się jak to
            znoszą okoliczni mieszkańcy. Myśle, że trzeba uszanować ich prawo do spokoju, w
            końcu gdy człowiek wraca do domu to chce odetchnąć a nie wysłuchiwać hałasów z
            kafejek. Oczywiście pewnie większość klientów nie jest uciążliwa, ale są też
            pewnie tacy, którzy nie zachowują się zbyt powściągliwie i nie traktowałabym
            protestów mieszkańców jako chęci stworzenia więzienia. Myśle że ostatnio za
            dużo mówi się o wolności a za mało o kulturze i nienaruszaniu spokoju innych.

            Pozdrawiam wszystkich (i tych za i przeciw)
            • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 25.06.04, 00:02
              Sztuczność wypowiedzi i "pod publikę" więzienną od razu widać. Oberwuję to
              wszystko i nie wiem. Po co ludzie pchają się do bloków? Na Plac Forum ? Hałas,
              występujący niezwykle rzadko pochodzi tu bardziej od "obcych", np.wycieczek
              dzieci do fontanny z nauczycielką, jeżdżenia po kostce na deskorolkach,krzyków
              niezależnych od funkcjonowania lokali użytkowych. Ludzie !!! Czy Wy postujący
              donikąd macie oczy, słuch i głowę ?
              Czy kulturalne wypicie kawy jest zabronione ? A kto to projektował to osiedle i
              dla kogo ? A kto to kupował ? Niezależnie od tego czy kupił lokal czy
              mieszkanie. Włączcie hamulce.
              Cieszmy się z tego co mamy bo pokazują nas telewizje świata smile)))

              Całuję mocno i liczę na wsparcie w tym "pierdolniku" smile))))))
              • danuta80 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 25.06.04, 10:26
                Spokojnie, bez nerwów, trzeba mieć choć troszkę szacunku dla poglądów innych
                ludzi. Przecież nie omawiamy sprawy głody w Afryce czy prawa do aborcji, nie
                trzeba zaraz tak się denerwować. Jak zaznaczyłam na początku nie mieszkam tam i
                sądze, że to mieszkańcy wiedzą najlepiej co im przeszkadza.

                Mimo wszystko życzę miłego dnia.
                • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 13.08.04, 17:04
                  Wyszła już "Panorama Południa" z 15.08.2004. Bardzo ciekawy artykuł znajdziecie
                  na stronie 12 - "Wrogowie sukcesu" autorstwa Andrzeja Bilińskiego i Janusza
                  Połcia.

                  Pozwolę sobie zacytoweać fragment:

                  ..... " zdumiewa fakt jak tak nieodpowiedzialnym ludziom udało się zdominować
                  spółdzielcze organy, skoro te nakazały, by kawiarnia była czynna w dni
                  powszednie do 17-tej, a w niedzielę i święta do 15-tej. Klub scrabblowy zaś, ma
                  nakaz spółdzielczych władz do zlikwidowania ogródka w terminie do 31 sirpnia
                  br. Tak postanowiło Zebranie Przedstawicieli na tegorocznych czerwcowych
                  obradach.
                  Ta paranoiczna wręcz decyzja - bo trudno inaczej nazwać żądanie, by kawiarnię
                  zamykano o 17-tej - jest tym dziwniejsza, ze do Zarządu i rady nadzorczej
                  SMB "Osiedle Kabaty" wpłynął list Pani Anny L. z Bronikowskiego 1, która
                  mieszka na I piętrze, bezpośrednio nad kawiarnią. Autorce tego listu kawiarnia
                  zupełnie nie przeszkadza, a w dodatku nie ukrywa zadowolenia, że klub stał się
                  miejscem, w którym jej 17letni syn znalazł godziwą rozrywkę i opiekę."......

                  Brawo Pani Aniu smile)))))) Mili mieszkańcy i moi sąsiedzi, idźcie za tym
                  przykładem, składajmy indywidualne protesty do Zarządu Spółdzielni "Osiedle
                  Kabaty" przeciw tej głupocie. NISZCZYĆ ŁATWO !!!, ale jak to odbudować
                  ponownie ?

                  .............." Zdaniem Spółdzielni

                  Przewodniczący Rady Nadzorczej Spółdzielni - Bertrand Jasiński, do którego
                  zwróciliśmy się z prośbą o komentarz, powiedział co następuje:
                  " Nie rozumiem, jak to się stało, że Zebranie Przedstawicieli dało się
                  zmanipulować gronu członków, które - moim subiektywnym zdaniem - działa
                  przeciwko całej spółdzielni. Uważam, ze Plac Forum i lokale się przy nim
                  znajdujące - kawiarnia i "Garden Club" - sa pięknymi wizytówkami naszej
                  spółdzielni. Dzięki nim łatwiej pozyskuje się klientów do mieszkań przez nas
                  budowanych"

                  Zachęcam gorąco do przecztytania tego zdroworozsądkowego artykułu i do
                  zbiorowego protestu.
                  "Panoramę Południa" otrzymacie moi mili w kawiarence "Antich Caffe", można się
                  tam również wpisać na zbiorową listę protestu przeciwko tym indywidualnym
                  manipulacjom chorego człowieka.

                  Razem, na pewno wygra dobro i sprawiedliwość !!!!!!!!!

                  Pozdrawiam gorąco, Lucek
                  • zerocin Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 16.08.04, 21:01
                    Artykuł czytałem... Cóż, sami jesteśmy sobie winni. Jeżeli na zebraniu grupy
                    członkowskiej, podczas którego odwołano jej przedstawiciela, p. Gardynika, było
                    ledwie 80 osób (wśród nich część z nowego budynku Wąwozowa 6), a na jego miejsce
                    powołano jednego z "pieniaczy", któremu klub brydżowy i kawiarnia tak bardzo
                    przeszkadzają, no to mamy efekty. "Pieniacze", wbrew stanowisku grup
                    członkowskich, osiągnęli swoje... Nie wiem, jak można podjąć decyzję, by
                    kawiarnia była zamykana o godzinie 17-ej, jak jej właściciel ma zarabiać
                    pieniądze? Kto do niego przyjdzie, kiedy wszyscy są w pracy? Kompletny idiotyzm.
                      • zerocin Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 18.08.04, 16:21
                        Oczywiście, że wiem... Byłem na tym zebraniu i wytrzymałem do końca! smile
                        Zarzuty były dokładnie takie, jak opisano to w artykule: że głośno, że pijaństwo
                        itp. Po sali wędrowało nawet zdjęcie, rzekomo "zdobyte" w internecie, które
                        miało to potwierdzać. Kiedy p. Gardynik zaczął przedstawiać swoje stanowisko
                        próbowano go zagłuszać. No, po prostu chamstwo! W końcu doszło do głosowania,
                        które zjednoczeni wyjątkowo "pieniacze" wygrali - o ile dobrze pamiętam -
                        różnicą dwóch głosów. Wszakże w innych głosowaniach nad propozycjami
                        ograniczenia godzin pracy kawiarni i klubu czy zamknięcia ogródków - wszystkie
                        te pomysły zdecydowaną większością głosów upadły!
                        • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 19.08.04, 00:01
                          Mam adres tego zdjęcia. Trzeba wejść na stronie www.gardenclub.pl/ do
                          działu FOTOALBUM, wybrać 2004r i kliknąć:
                          (51072) Imieniny - 13.03.2004 - /14 fot./ cz. 2
                          Szkoda, że nasz sąsiad z góry p. Jerzy Kozłowski nie pomachał setkami innych
                          zdjęć z turniejów dla dzieci i młodzieży.
                          No cóż. Wynika z tego, że nawet krótkich imienin nie można zrobić we własnym
                          lokalu. To tak jakby ogłosić zakaz świętowania czegokolwiek we własnych domach
                          nawet raz do roku. Paranoja.
                          Wyjątkowo chamski postępek.
                          Mieszkam też pod tym awanturniczym sąsiadem z I piętra. Ja na to patrzę
                          inaczej. Wychodzę na balkon i aż chce się żyć. Ogródek "Garden Clubu" jest
                          starannie wypielęgnowany i zawsze jest czysto. Wiosną witają mnie krokusy,
                          potem żonkile, narcyze, lilie itp.
                          Cisza nocna starannnie przestrzegana, lokal wyciszony no i ogólnie kultura i
                          spokój.
                          Są to prywatne nasadzenia sąsiada, które dodają uroku naszemu osiedlu.
                          A może by nasz sąsiad przejrzał na oczy i przestał się awanturować i zmyslać
                          niestworzone historie i rzeczy ?
                          Mieszkam na zadaniu IV od roku, ale podobno tylko dzięki p. Grzegorzowi ten
                          pasaż przed moimi oknami wygląda tak jak wygląda. To on wniósł w nasze osiedle
                          koncepcję nasadzenia czterech dużych drzew i ich podświetlenia. Biegał,
                          załatwiał, przekonywał. To dzięki niemu mamy ogrodzone palisady, w których
                          rosną drzewa jak również tulipany i inne kwiaty.
                          Po prostu mamy piękne osiedle. Typowo polskie podziękować w ten sposób jak na
                          zebraniu. Całe szczęście, że tak zachowuje się kilka spośród kilku tysiecy osób.
                          Panie drogi sąsiedzie, pora przestać się wygłupiać.
                          Swoją drogą, dlaczego głosował Pan inaczej niż ustalenia naszej Grupy
                          Członkowskiej?
                          Pora na rehabilitację,bo facet z jajami to mówi przepraszam, pisze pismo do
                          Zarządu, że zmienia zdanie i sprawa jest załatwiona.

                          Napisałam pismo do Spółdzielni w sprawie idiotycznego wniosku o likwidację
                          ogródka i namawiam drogich mieszkańców również.
                          Dzięki ogródkowi i zieleni mam przecież pas ciszy i spokoju i nikt nie łazi mi
                          bezpośrednio pod oknami. Nikt nie przesiaduje na schodach przed Garden Clubem a
                          teren ma przynajmniej genialnego gospodarza, który nie dość że płaci za teren
                          to jeszcze sprząta i pielęgnuje.
                          Burzyć jest łatwo - tylko co dostaniemy w zamian ?
                          Oj, ... rozpisałam się.
                          Pozdrawiam serdecznie, więcej pogody ducha i uśmiechu proponuję. Mieszkamy
                          przecież w mieście i takie lokale na mieszkanie sami sobie powybieraliśmy.

                          W kawiarni i w klubie, można się podpisywać pod protestem nad tymi idiotycznymi
                          wnioskami.














































































































































































































































































































































                        • gina35 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 30.08.04, 22:08
                          zerocin napisał:

                          > Oczywiście, że wiem... Byłem na tym zebraniu i wytrzymałem do końca! smile
                          > Zarzuty były dokładnie takie, jak opisano to w artykule: że głośno, że
                          pijaństw
                          > o
                          > itp. Po sali wędrowało nawet zdjęcie, rzekomo "zdobyte" w internecie, które
                          > miało to potwierdzać. Kiedy p. Gardynik zaczął przedstawiać swoje stanowisko
                          > próbowano go zagłuszać. No, po prostu chamstwo! W końcu doszło do głosowania,
                          > które zjednoczeni wyjątkowo "pieniacze" wygrali - o ile dobrze pamiętam -
                          > różnicą dwóch głosów. Wszakże w innych głosowaniach nad propozycjami
                          > ograniczenia godzin pracy kawiarni i klubu czy zamknięcia ogródków - wszystkie
                          > te pomysły zdecydowaną większością głosów upadły!

                          Hola hola, Zerocin, czy byliśmy na tym samym zebraniu?
                          Odwołanie przedstawiciela spowodowane było w pierwszej kolejności działaniem
                          na szkodę sąsiadów poprzez ujawnienie kodu dostępu do budynku i wszystkich
                          klatek (co oznacza że 2,5 tysiaca za wideofony na lokal i jakieś 80 zł na
                          ochronę miesięcznie możemy sobie wywalić do kosza). Była nawet o tym mowa na
                          forum w wątku założonym przez rubeusa:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=8002133&a=9107765
                          A poza tym to zwykła ściema z tym co się tu u Was wypisuje.
                          Przecież co do kawiarenki to to co zostało przegłosowane na grupie
                          członkowskiej i zatwierdzone na zebraniu przedstawicieli to skrócenie działania
                          ogródka PRZED kawiarenką Antich Cafe a nie w ogóle, ta spokojnie może działac
                          do 22.
                          Zajrzyjcie na stronę naszej Spółdzielni to się przekonacie.

                          Uściski

                          Gina
                          • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 31.08.04, 01:14
                            > Hola hola, Zerocin, czy byliśmy na tym samym zebraniu?
                            > Odwołanie przedstawiciela spowodowane było w pierwszej kolejności działaniem
                            > na szkodę sąsiadów poprzez ujawnienie kodu dostępu do budynku i wszystkich
                            > klatek (co oznacza że 2,5 tysiaca za wideofony na lokal i jakieś 80 zł na
                            > ochronę miesięcznie możemy sobie wywalić do kosza). Była nawet o tym mowa na
                            > forum w wątku założonym przez rubeusa:
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=8002133&a=9107765

                            Jakieś brednie Pani wypisuje. Za wypisanie kodu na drzwiach klubu sąsiad mój
                            juz dawno przeprosił wszystkich. Raptem wisiał ten kod podobno jeden dzień w
                            dniu kiedy miał odbyć się turniej w scrabble. Ponieważ drzwi zewnętrzne od
                            Placu Forum były zablokowane budową, można jedynie dostać się było do klubu od
                            strony dziedzińca.Był to kod do furtki na dziedziniec.
                            Ręka była szybsza od głowy i napisał. Bywa.
                            Zawiadomiona została administracja i kod natychmiast został zmieniony.
                            PO CO WYPISYWAĆ TE BZURY O KOSZTACH ?
                            Kosztowało to zero złotych, kod zmieniono programowo na inny i było po bólu.
                            Owszem. Przeprosiny się należały, bo każdy w roztargnieniu może nie przewidzieć
                            swego gapostwa.
                            Wypisywanie i rozsiewanie tego typu głupot o jakichś finansowych stratach, to
                            dopiero naprawdę działanie na szkodę nas spółdzielców.
                            Jeśli się mylę to proszę przedstawić stanowisko administracji smile)))
                            Ja już pytałam.

                            > A poza tym to zwykła ściema z tym co się tu u Was wypisuje.
                            > Przecież co do kawiarenki to to co zostało przegłosowane na grupie
                            > członkowskiej i zatwierdzone na zebraniu przedstawicieli to skrócenie
                            działania
                            > ogródka PRZED kawiarenką Antich Cafe a nie w ogóle, ta spokojnie może działac
                            > do 22.
                            > Zajrzyjcie na stronę naszej Spółdzielni to się przekonacie.
                            >
                            > Uściski
                            >
                            > Gina

                            Wszystkie te idiotyczne wnioski na poziomie grupy członkowskiej poupadały
                            miażdżącą przewagą zdroworozsądkowo głosujących sąsiadów.
                            Na ostatni wniosek głosowali tylko wnioskodawcy p. Kozłowscy, a pozostali byli
                            przeciw jakimkolwiek zakazom. Nieprawdaż?
                            A może była Pani jednak na innym zebraniu?
                            Za co na czerwcowym Zebraniu Przedstawicieli nasz świeżo upieczony
                            przedstawiciel i wnisokodawca odstawił koncert podobno. Reprezentując naszą
                            grupę bardzo dzielnie głosował. Niestety niezgodnie z ustaleniami naszej grupy.
                            Nic nie pomagały publiczne uwagi o tym fakcie innych przedstawicieli z naszej
                            grupy - bezczelnie głosował przeciwko nam mieszkańcom dalej. Nie po to został
                            wybrany na przedstawiciela by przedstawić nasze stanowisko i godnie nas
                            reprezentować. Sam się wybrał tylko po to, by załatwić swój zakichany interes.
                            Do chrzanu z takimi przedstawicielami, którzy mącą i chcą załatwić swoje
                            interesy.
                            Komu to służy?
                            A może zamiast wymachiwać jedną kartką z imienin właściciela powinien
                            wymachiwać tysiącami fotek z turniejów dla naszej młodzieży?
                            Żenada na całego, szkoda słów.

                            Pozdrawiam wszystkich.
                            Błagam wszystkich o rozsądek i życzliwsze sąsiedztwo. Mieszkać się odechciewa
                            jak się czyta te bzdury.
















































































































                            • gina35 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 02.09.04, 22:13
                              Droga Pani L,

                              Odpowiadam jak szybko mogę po sprawdzeniu faktów.
                              A fakty są takie ze kod otwierał wszystkie klatki w budynku i furtkę na
                              podwórze, więc był to swoisty MASTER KEY.
                              Był upubliczniony jeden dzień? HA Ha Ha!!! A moi sąsiedzi widzili że wisiał
                              przynajmiej kilka dni na witrynie klubu, a na witrynie internetowej wisi do
                              dziś,zajrzyj na stronę Garden Clubu którą wskazałaś do Księgo Gości.
                              Oto co z niej skopiowałam:

                              garden2003 [23.10.2003 15:14:29 w3cache1.icm.edu.pl]
                              Przełomowy moment budowy.Dzisiaj oddana zostanie do użytku jedna sala do gry.
                              Wejście do klubu od strony podwórza - kod do furtki S1913 i na koniec symbol
                              dzwonka . Wejście główne zamknięte do odwołania ( budowa ). A teraz UWAGA !!!!
                              Począwszy od dzisiaj tj. 23.10.2003 każdy turniej scrabblowy rozegrany zostanie
                              wg. pełnego regulaminu PFS włącznie z grą przy użyciu zegarów !!! (...)

                              [Kopiuję odpowiedzialnie bo sprawdziłam że już nie jest aktywny].
                              Skontaktowałam się z osobą która wystąpiła do spółdzielni o zablokowanie kodu.
                              Okazuje się, że gdyby nie czujność sąsiadów to moze do dziś byłby to kod
                              aktywny... W spółdzielni o niczym bowiem nie wiedziano.
                              Jak widzisz zaś na witrynie www klubu kod 'wisi' przez ponad 10 miesięcy...

                              Co do zaś Twej obecności za zebraniu to nadal mocno wątpię, albowiem nie
                              pamiętam żadnego słowa "przepraszam" od Gardena, o czym piszesz. A może padło
                              to kiedy indziej?

                              Co do zaś kasy - to łatwo o niej przemilczeć tym którzy mają jej dużo... Czego
                              i sobie i sąsiadom życzę smile))

                              Co do wniosku o skrócenie działania ogródka przed Antich Cafe to rzeczywiście
                              na naszej grupie wniosek ten nie przeszedł. Jednakże raz jeszcze przypomnę, że
                              uzyskał poparcie grupy członkowskiej, w której jest budynek gdzie ulokowana
                              jest kawiarnia. Myslę że koszula bliższa ciału i pewnie oni mają największe
                              pojęcie o uciążliwości działania do 22:00. Aby także tu przedstawić ci dowód
                              że wniosek miał poparcie grupy członkowskiej, to cytuję za Biuletynem Rady
                              Nadzorczej:

                              3. Zebranie Grupy Członkowskiej nr III
                              (...)Uchwalono następujące wnioski:
                              39. Stoliki wokół kawiarni "Antich' Cafe" powinny być likwidowane po godz.
                              17.00, a w weekendy o godz. 15.00.
                              Patrz: www.smb-osiedlekabaty.com.pl/

                              Tak więc twierdzenie że wniosek o skrócenie działania ogródka przed Antich Cafe
                              nie miało poparcia grupy członkowskiej to - mówiąc delikatnie - nadużycie.

                              Uściski dla wszystkich ceniących prawdę i zdolnych do kompromisu,

                              Gina

                              I jeszcze jedno:
                              Wywiedziałam się także, że na parterze obok klubu z widokiem na ogródek (ale
                              obok, nie bezpośrednio) zamieszkuje niejaka p. Lucyna, prowadząca zakład
                              frzyjerski (obok Antich) i będąca najemcą lokalu od właściciela powierzchni,
                              Pana Grzegorza.
                              Czy to ty Lucku? Jeśli tak to trochę Cię rozumiem - nie gryzie się ręki która
                              cię karmi.... Bez obrazy, ale nie upoważnia Cię to chyba jednak do umieszczania
                              na forum pomówień? No i to formum prywatne - jak i każde inne tego typu - nie
                              powinno złużyć jako narzędzie do umieszczania bezpłatnej reklamy.
                              • frr Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 03.09.04, 22:21
                                No to sie dorobiliśmy przez takich osłów/oślice zaciekłych.Taaa. Europy sie
                                zachciało.

                                Dzisiejsza "Rzeczpospolita" wysmarowała to co od nas samych usłyszała.
                                Wywiady z administratorami spółdzielni to jak opowiadanie baśni o przygłupach z
                                buszu.

                                Zdrowy na umyśle by w je nie uwierzył.Tak się prezentujemy niestety w opinii
                                publicznej Warszawy i nie tylko.
                                Czy zasługujemy na taką opinię?
                                Cielankiewiczówka powiększa swoje kręgi?
                                Mam tego dość i czas na porządki.Niech ktoś weźmie sprawy w swoje ręce,
                                najwyższy czas poprawić wizerunek SMB "Osiedle Kabaty".
                                Kilku smrodliwych mieszkańców nasrało nam do garów.
                                Wierzę, że większość jest inna bo jak tu dalej sie chwalić mam, że mieszkam na
                                pięknym osiedlu na Kabatach ?

                                gina, ty sie albo zmień, albo zastanów sie nad sensem mieszkania tutaj
                                Polecam lekturę - "Rzeczpospolita", 3 września 2004 na stronie 16
                                "Typowa choroba osiedlowa"

                                Sczególnie pięknie sie czyta początek "Na Kabatach sąsiad sąsiadowi wilkiem."
                                • zerocin Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 04.09.04, 17:41
                                  CYTAT: "Hola hola, Zerocin, czy byliśmy na tym samym zebraniu?
                                  Odwołanie przedstawiciela spowodowane było w pierwszej kolejności działaniem
                                  na szkodę sąsiadów poprzez ujawnienie kodu dostępu do budynku i wszystkich
                                  klatek (co oznacza że 2,5 tysiaca za wideofony na lokal i jakieś 80 zł na
                                  ochronę miesięcznie możemy sobie wywalić do kosza)".

                                  Owszem, na zebraniu grupy członkowskiej sprawa ta była poruszona, przyznaję,
                                  ale jakoś nie odniosłem wrażenia, żeby był to podstawowy zarzut pod adresem p.
                                  Gardynika. Natomiast doskonale pamiętam zarzuty o to, że jest w klubie, w
                                  kawiarni i w całej "studni" jest głośno i że w klubie odbywają się alkoholowe
                                  libacje.

                                  A propos kodu - muszę również przyznać, że sprawa jest mi znana wyłącznie z
                                  opowiadań, ja zamieszkałem tutaj później. Wszakże cały ten rwetes bardzo mnie
                                  dziwi. Być może p. Gardynik udostepniając ten kod poełnił błąd - nie oceniam
                                  tego. Dla mnie podanie kodu do drzwi wejściowych osobie zaufanej nie stanowi
                                  żadnego problemu. Tak samo zrobiła moja kuzynka mieszkająca w Paryżu, dzięki
                                  czemu mogłem u niej zamieszkać mimo awantury wywołanej przez konsjerżkę - po
                                  długiej podrózy wygladałem jak przybysz nie z tego świata, nieogolony i
                                  nieświeży...

                                  Sprawa - jeśli rzeczywiście jakaś sprawa tu była - wydaje mi się rozdmuchiwana
                                  do rozmiarów wszechświata.

                                  CYTAT: "Przecież co do kawiarenki to to co zostało przegłosowane na grupie
                                  członkowskiej i zatwierdzone na zebraniu przedstawicieli to skrócenie działania
                                  ogródka PRZED kawiarenką Antich Cafe a nie w ogóle, ta spokojnie może działac
                                  do 22.
                                  Zajrzyjcie na stronę naszej Spółdzielni to się przekonacie".

                                  Właśnie uważnie przeglądam witrynę internetową spółdzielni. Podzielam zdanie
                                  wynajmującego ten lokal, że zamykanie ogródka o godzinie 17-ej ( w soboty o 15-
                                  ej) w praktyce oznacza likwidację kawiarni. Proszę mi wyjaśnić, jak ten
                                  człowiek ma zarabiać pieniądze? Widzę tutaj już nie tylko zwykłą ludzką zawiść,
                                  ale działanie na szkodę całej spółdzielni i wszystkich jej członków, bowiem
                                  każdy wynajmowany lokal to płacony czynsz i konkretne pieniądze. Nie rozumiem,
                                  jak można argumentować, że otwarcie resturacji przez p. Gardynika "spowoduje
                                  obniżenie wartości naszych mieszkań", toż to jest czysta demagodia. Ciekaw za
                                  to jestem, czy ci ludzie zdają sobie sprawę z tego, że utrzymanie pustych
                                  lokali spadnie w końcu na nich samych.

                                  CYTAT: "Tak więc twierdzenie że wniosek o skrócenie działania ogródka przed
                                  Antich Cafe nie miało poparcia grupy członkowskiej to - mówiąc delikatnie -
                                  nadużycie".

                                  Ja pisałem jedynie o jednym zebraniu, grupy IV. Zdecydowanie większym
                                  nadużyciem jest wydanie decyzji dotyczącej całego osiedla i wszystkich jego
                                  mieszkańców w oparciu o wniosek tylko jednej z czterech grup, a niedługo będzie
                                  jeszcze i piąta.

                                  Ale, jak już pisałem, sami jesteśmy sobie winni. Jeżeli ogromna większość
                                  mieszkańców w zebraniach nie wzięła udziału wybierając inny sposób spędzenia
                                  czasu - no to mamy to, co mamy. Jeżeli jest prawdą, że w archiwach spółdzielni
                                  można znależć pisma ze skargami pisane wciąż na ten sam temat przez te same
                                  osoby, którym przeszkadza nawet tupot dziecięcych nózek, mamy też pełne prawo
                                  podziękować tym osobom za pomoc w budowie osiedla, zwrócic im wkład budowlany i
                                  niech idą sobie tam, gdzie cisza i spokój.


                            • monik_m Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 05.09.04, 21:06
                              jestem w szokusad(
                              czytam tę strone i nie wierzę że coś takiego dzieje się pod moim nosem.
                              kawiarnia czynna do 17 czy do 13 ?
                              pięknie kurde pięknie smile)
                              mam lepszy pomysł. kawiarnia powinna być czynna od 9 00 do 9 15. mam nadzieję
                              że nawet stolików na podwórku nie będą rozstawiać. napoje tylko w temp.
                              pokojowej, żeby nie było straty czasu na podgrzewanie czy chłodzenie.
                              albo jakiś klub. garden club. w głowie się człowiekowi poprzewracało. rozrywki
                              będzie dla ludności organizował. pod parasolem ha ha. a jakby tak na główkę
                              ludziom trochę popadało, słoneczko by łepetyny przypaliło? nie przypali, w 15
                              min nie zdąży. likwiduj pan panie garden ten parasol ku "uciesze" tych co mieli
                              nadzieję posiedzieć, to tu, to tam, spuść pan żaluzje na okna, żeby nie kuło
                              zawistnych, że cuś się dzieje, że można się rozerwać bez użycia granatu, zmień
                              pan działalność na coś w rodzaju " w świecie ciszy" lub "poczytaj mi mamo",
                              oooo może kącik złamanych serc? może przyjdzie paru złamasów. nie mówię tu o
                              zawiedzionych uczuciowo.
                              szanowni państwo z kawiarni i klubu! poddajcie się, nie macie szans w walce o
                              kulturalną rozrywkę.
                              panie garden /proszę się nie obrazić za ten zwrot/ wstaw pan rurkę lub dwie, do
                              tańca ma się rozumieć, przynajmniej paru facetów z osiedla do sofii nie będzie
                              musiało jeździć, parę automatów do gier zręcznościowych, gwarantuję obecność
                              wagarowiczów w ciągu roku szkolnego. mam jeszcze parę pomysłów ale przedstawiać
                              je będę stopniowo, o ile się nie zniechęcę. bo może wrogowie rozrywki zmienią
                              front???
                              panie garden! jeżeli ktoś uznał pana działalność i działalność kawiarni za
                              uciążliwą to jeszcze nie poznał mojej działalności. żeby pana odciążyć
                              zamierzam zorganizować przy fontannie konkurs muzyki gitarowej wszelkiej maści
                              = straż miejska i policja już się cieszą na te telefony co zawszesmile) to na
                              początek, później konkurs perkusyjny /mam nawet dwóch modeli, co dopiero
                              zaczynają grać/. ochronę będę miała swoją - naprawdę sprawną.
                              ale mimo wszystko mam nadzieję, że się państwo nie poddacie, że działalność
                              kawiarni i klubu będzie trwać.
                              wytrwajcie, dajcie szansę chorym na wyzdrowienie.
                              PS z tą organizacją imprez dla dzieci i młodzieży też niech pan nie przesadza.
                              lepiej niech walą z gwinta, jarają szlugi niż miałby ktoś posądzić pana o
                              poznańskie słowiki smile)
                              i tym muzycznym akcentem pozdrawiam wszystkich zdrowych i chorych cokolwiek to
                              znaczy
                              • monik_m Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 08.09.04, 01:20
                                Kurde. Dowiedziałam się,że działalność kawiarni i klubu sprowadza zagrożenie w
                                postaci zakłócenia ciszy południowej i popołudniowej. Że w wyniku ich
                                działalności na osiedle ściągają tabuny rozwydrzonych kawoszy i smakoszy
                                ciastek włoskich, chmary skrablowych, szachowych i brydżowych hazardzistów,
                                którzy swoimi rozmowami w perfidny sposób narażają uszy paru wrażliwych
                                mieszkańców na dyskomfort braku ciszy. Bardzo mi się to podoba, że komuś to się
                                nie podoba. Jest o czym poopowiadać znajomym, w jakim to śmiesznym miejscu
                                można zamieszkać. Ludzie kupują sobie różne sprzęty do rozrywki: video, dvd,
                                komputery i inne, a tu proszę, można wszystko wysprzedać, bo wystarczy wyjść na
                                ulicę i już jest śmiesznie, już jest rozrywkowo. Wystarczy przeczytać jakieś
                                petycje, pogadać z ludźmi na temat likwidacji tego czy tamtego i boki same
                                zrywają się ze śmiechu. Nie wiem czy najlepsi satyrycy są w stanie wymyślić
                                śmieszniejsze scenariusze do swoich występów. Odpowiadam sama. Nie są. Nasza
                                spółdzielnia /nie wiem czy nie przesadzam z określeniem nasza/ osiągnęła w tej
                                chwili arcymistrzostwo w rozbawianiu mieszkańców - i nie tylko. A wszystko to
                                za sprawą dwóch suflerów najętych do pomocy przy redagowaniu osiedlowego
                                scenariusza. Żeby zrobić reklamę mało znanym /lub wcale/ w świecie autorom,
                                tak świetnych pomysłów na życie, mam dla nich pseudonimy artystyczne nr 1
                                PRZYCZEPIANKIEWICZ i nr 2 MATOŁKOWSKI /jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest
                                przypadkowo przypadkowa/. Mam nadzieję, że już niebawem inne znudzone monotonią
                                życia codziennego osiedla, rozpoczną ostrą walkę o posiadanie w swoich
                                zasobach, przynajmniej jednego autora. Już widzę markotne miny wszystkich
                                Państwa - mieszkańców Kabat, jak wam brakuje autorów nr 1 P i nr 2 M /kolejność
                                jest również przypadkowo przypadkowa/, jak zaczynają Was męczyć te kawiarnie i
                                kluby wyrastające przy każdym budynku, jak grzyby po deszczu. I ten ciągły gwar
                                głosów w południe i po południu, ten szelest kart, stukot pionków, szuranie
                                płytek. Pytam, jak sobie z tym poradzicie? /kurde jest późno - nie wiem czy nie
                                klikam zbyt głośno, zaraz przyjdzie ochrona lub policja - nie wytłumaczę się w
                                żaden sposób za zakłócenie ciszy i to nocnej!/ Mam wniosek ! nie oddawajmy
                                autorów, walczmy o nich, aby do końca istnienia osiedla mogli nam urozmaicać
                                życie swoimi pomysłami /wspaniałymi - kawiarnia do 17 czy do 13, klub won z
                                osiedla, ogródek do kasacji, koty do kastracji, a fryzjer do restrukturyzacji -
                                bo należy do kliki/ Przyłączmy się do pisania scenariusza /Panie Prezesie już
                                liczę na miejsce w Zarządzie Spółdzielni, a może dalej w Radzie Gminy lub
                                miasta/. Moje pomysły są takie /na chwilę obecną/:
                                1. zlikwidować na osiedlu wszystkie sklepiki i kioski, jako miejsca gdzie
                                przychodzą ludzie i mogą powodować gwar,
                                2. fryzjera też zlikwidować, bo tu przychodzą kobiety, a ja wiem najlepiej ile
                                gwaru u fryzjera może narobić niezadowolona kobieta,
                                3. stację metra kabaty zlikwidować - ludzie jeżdżą cały dzień to tu, to tam,
                                wędrówki od i do metra - gwar wielogodzinny, nie do zniesienia. Najbliższa
                                stacja stokłosy, jak się ludziska przelecą parę kilometrów pieszo, będą po
                                osiedlu chodzić wolno i po cichu.
                                4. nie wiem co z TESCO, ale chyba zostawić, bo robienia zakupów się nie uniknie.
                                5. szanowni autorzy nr 1 p i nr 2 m /małe litery są również przypadkowo
                                przypadkowe/ jednym z zarzutów tworzenia chałasu są głośne rozmowy. Jak już
                                jesteśmy przy zakazie gadania to może by tak zakazać oddychania? Wtedy
                                zdecydowanie mniej się mówi i robi, pamiętam to z wizyty u lekarza- znacie to?
                                nabrać powietrza i nie oddychać- znacie. To wiecie że wtedy nie chce się gadać,
                                a nawet nie można.
                                6. jeszcze bym temu gościowi od clubu ogródkowego jakoś przykopała. Aaaaaa
                                wiem. Ostatnio byłam ze starym - mój mąż cy cuś - na zakupach w jednym z
                                marketów przemysłowych. Panie Garden są rurki!!! mąż powiedział, że mogą być
                                zbyt cienkie do tańca /opowiedziałam mu o swoim pomyśle/, ale chyba znajdzie
                                się na to rozwiązanie? Nie brak chyba w okolicy mniejszych gabarytami tancerek
                                rodem z zagranicy lub krajowych, zresztą ta rurka to chyba symbol, nie muszą
                                się wieszać /nie znam się na tym/ Zresztą można by wymyśleć coś oryginalnego.
                                Np taniec przy rogach - znalazłoby się paru ofiarodawców,
                                cokolwiek to znaczy smile)
                                Tym myśliwskim akcentem kończę, bo ze zmęczenia wena mnie opuszcza.
                                Jednocześnie mam poważną nadzieję, że zmęczenie nigdy nie dopadnie
                                autorów /zupełnie przypadkowo przez przypadek nie podam nr/ i że będą z równym
                                zaangażowaniem, a może i większym, pomagać nam w krzewieniu osiedlowej
                                kultury /pojmowanej na swój sposób/, rozrywki i humoru, ku ogromnej uciesze
                                swojej ,zarządu spółdzielni i rady nadzorczej i na pohybel WŁAŚCICIELOM lokali
                                użytkowych, MIESZKAŃCOM /z przypadkowo przypadkowym wyłączeniem tych których
                                wcześniej wymieniłam z małej litery, a wiem że są mieszkańcami osiedla/ i
                                GOŚCIOM. Jeżeli ktoś to doczytał do końca to chyba nie ma nic lepszego do
                                roboty, albo była inna przyczyna. Wiem - jestem mała, a jednocześnie wielka.
                                PS na koniec proponuję konkurs dla mieszkańców.
                                Ponieważ po przeczytaniu tekstu uznałam pseudonimy artystyczne za nie dające
                                gwarancji na sukces w świecie, proponuję aby chętni oraz ci co znają bliżej
                                zagadnienie, podali swoje propozycje. Jak już się cuś uzbiera, skrzykniemy się
                                któregoś dnia przy fontannie, w samo południe i dokonamy wyborów na pseudonimy
                                nr 1 i nr 2. wprowadzam krótki regulamin. wszystkie pseudonimy mają być
                                przypadkowo przypadkowe. Pozostaje mieć nadzieję, że w dniu skrzyknięcia
                                policja, straż miejska oraz wojsko będą mieć zabezpieczenie jakiegoś szczytu.
                                Ochrona ma swoje pomysły na pseudonimy smile)/ o właścicielu nie mówię/
                                oczywiście przypadkowo smile) Na skrzyknięcie zapraszam wszystkich ze sprzętem
                                muzycznym; gitarami, harmoniami, perkusjami, trąbkami, piszczałkami,
                                grzebieniami i co tam chcecie - samo południe smile)
                                Do usłyszenia albo do przeczytania Pa smile)
                                • darktos Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 08.09.04, 12:22
                                  No to ja powiem przykładzik ja i nietylko ja jako młody człowiek razem z
                                  kolegami zanim otworzono garden club siedzieliśmy na ławce po pare godzin,
                                  czasem całe dnie i warjowaliśmy, czasem sie popiło powydzierało itp. wtedy
                                  dopiero było głośno.Od kąd garden klub powstał mamy zajęcie, mamy co ze sobą
                                  zrobić i nam sie to podoba.Nasi rodzice też są zadowoleni ze mamy jakieś
                                  zajęcie i jesteśmy spokojniejsi.
                                  Jeśli osoby którym przeszkadza to ze młodzież ma sie gdzie edukować i co robić
                                  ze swoim czasem niech sie przeprowadzą bo ja niewidze żeby całe osiedle było
                                  przeciwko nam,(bo jeśli ktoś ma coś do garden clubu to ma też do nas), tylko
                                  pare buraków którzy myślą ze są niewiadomo kim.
                                  teraz powiem do tych osób, że jeśli myślą że w gardn clubie jest gośno to z
                                  chęcią pokażemy im co to znaczy głośno bo chyba te osoby najwidoczniej
                                  niewiedzą.Jak chcą mieć cisz i spokuj to wyjazd do lasu sobie domki chrabiostwo
                                  pobuduje i będą mieli spokouj a jeśli mieszkają na osiedlu bloków to niech
                                  pomyślą troche nad tym co robią bo niesą sami!
                                  Żal mi d**e ściska jak sobie myśle że ktoś chce zniszczyć to co powstawało.
                                  Klub nie został otworzony poto żeby go zamykać czy ograniczać godziny pracy
                                  tylko naprawde jest to miejsce gdzie można sie wiele nauczyć. Pozatym w lato
                                  przyjemnie jest sobie przyjść na ogródek o 18 jak sie chłodniej robi i na
                                  powietrzu sobie pograć.Bo jeśli ja mam szkołe do 15 a po niej musze zrobić
                                  domowe zajęcia to nie przyjde do klubu jeśli go będą chcieli zamykać tak
                                  wcześnie.Osoby które sie wprowadzały wiedziły zapewne że są lokale użutkowe i
                                  pod co mogą być przeznaczone.
                                  Może te osoby którym to przeszkadza pograły by sobie pare razy w klubie może
                                  zmienili by zdanie o tym miejscy i sie czegoś przyokazji nauczyli.
                                  Powiem wam że dużo osób będzie walczyło o ten klub ja z kolegami nie zostawimy
                                  tego.To co sie na tych zebraniach w spułdzielni dzieje ludzkie pojęcie
                                  przechodzi jak sie tacy ludzie tam uchowali powinni być dawno z tamtą
                                  wydelegowani bo to oni stwarzają te problemy i wprowadzają charmider na osiedlu.
                                  Wielkie dzięki dla ludzi którzy nas popierają smile

          • mpmp Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 19.08.04, 14:44
            Taaaak. Tego typu sytuacje zawsze przypominają mi o fakcie nieskończoności
            kosmosu i ludzkiej głupoty. Choć są nowe teorie, że ten ostatni jest nie tylko
            skończony, ale też stale się kurczy... Jak widać, o głupocie powiedzieć tego
            niestety nie można. Nie mieszkam na Kabatach, ale często bywam w Antich Cafe.
            Nigdy nie byłam tam świadkiem nawet głośniejszej rozmowy, ale to nie ma
            znaczenia. Na całym świecie, czy się to komuś podoba, czy nie, w wielkich
            miastach (i tych mniejszych zresztą też) lokale użytkowe znajdują się na
            parterach budynków mieszkalnych. Lokatorzy mieszkań kupując swoje apartamenty
            mają pełną świadomość, co i gdzie się w budynku będzie znajdowało. Wnioskuję
            więc, że wprowadzając się i wiedząc, że w budynku będzie znajdował się lokal
            użytkowy, zgodzili się na to. W związku z tym, opisane działania, są po prostu
            terrorem i według mnie właściel Antich Cafe powinien już siedzieć u adwokata z
            pozwem do sądu o naruszanie wolności, dóbr, czegokolwiek.
            haha Nasuwa mi się jeszcze jedna koncepcja, będą logicznym wnioskiem
            przedstawianych tu poglądów o szanowaniu praw mniejszości. Może by tak
            właściciele Antich Cafe i Garden Clubu wymogli na zarządzie np zakaz
            spuszczanie wody w toalecie, bo im szum w rurach przeszkadza... No i prosiłabym
            jeszcze obrońców mniejszości o przedstawienie jakichkolwiek argumentów, w czym
            racje owej mniejszości są bardziej ważne od racji właścicieli wspomnianych
            lokali?
            Swoją drogą Drodzy Państwo, gdyby żył Kafka, sporo by się pewnie mógł nauczyć
            od Życzliwych Sąsiadów z Kabat.
            Ech... Szkoda słów...

            Pozdrawiam tylko właścicieli Antich Cafe, Garden Clubu oraz wstawiających się
            za nimi.

            M.
      • richard_gere Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 11.08.04, 13:52
        Wczoraj pojawiła się na szybie kafejki kopia pisma żądającego likwidacji
        kafejki. Przeczytałem: jest obrzydliwe, oburzające. Mówi się tam
        o "wielogodzinnych libacjach", pijackich wrzaskach itp. To żałosne, że ten
        człowiek jeszcze chodzi wolno. A właścicele chyba mają dośc i się poddają. Nie
        dziwię im się. Tylko szkoda kafejki, bo na Kabatach drugiej takiej nie ma.
        • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 11.08.04, 17:36
          Pozamykają wszystko. Kiosk TO-TO już upadł dawno. Naleśniki również. Garden
          Club jeszcze się nie otworzył a już kolejne kłody pod nogi. Dzieci wrócą na
          osiedlowe ławki, znów będą niektórzy mogli wrócić do pisania pasjonującego
          tematu "osiedlowa żulernia", jak to było dwa lata temu.
          Spółdzielnia zapłaci właścicielom porządnych lokali HORYZONTALNE
          odszkodowania,okna lokali zabijemy dechami i .... czas umierać.

          NIE !!!!! Chyba, że się wszyscy z tego żałosnego snu przebudzimy ....... brrrrr
      • lucek94 Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 25.06.04, 11:50
        Na ul. Bronikowskiego 1. Na przeciwko TESCO, po drugiej stronie Wąwozowej
        trzeba dojść do placyku (Plac Forum) z fontanną, ok.100m od Wąwozowej. Gorąco
        polecam tą przytulną i na normalne ludzkie ucho jej cichą atmosferę.

        Buziaki dla sąsiadów, nawet dla tych, którym wszystko przeszkadza.
    • mike70 Kabatom gratulujemu Lucka 31.08.04, 21:00
      Zapewniam, że właściciel Garden Clubu może spać sokojnie, w przeciwieństwie do
      swoich sąsiadów. Kolesie z władz spółdzielni nie pozwolą mu zrobić krzywdy.
      Kompania propagandowa Lucka94 wywoła słuszne oburzenie całej społeczności
      osiedla wobec podstępnych działań obcych ideowo elementów.
      Łza się w oku kręci, gdy czyta się posty typu: "Mam 17 lat. Byłem żulem. Garden
      Club odwiedzam codziennie. Dzięki p.G jestem innym człowiekiem. Moja ortografia
      sie poprawiła."
      Swoją drogą, przebywanie w zakopconym pomieszczeniu po północy nie jest chyba
      zbyt zdrowe dla nastolatka.
      • kabaciak Re: Kabatom gratulujemu Lucka 08.09.04, 04:02
        Gdzie to domniemane "oburzenie całej społeczności" w stosunku do Lucka94? Widzę
        ze dwa posty ludzi, którzy urwali się z choinki, bo im przeszkadzają ciche
        lokale.
        Mieszkałem kiedyś na niewielkim, ale złym osiedlu, gdzie młodzież nie miała co
        ze sobą zrobić, bo nie było dokąd iść. Ani zagrać w cokolwiek (nie mówiąc już o
        grach umysłowych), ani kulturalnie wypić kawy.

        Sam z tą młodzieżą miałem problemy, bo stali na klatce schodowej, klęli jak
        szewcy, pili, palili i pluli, a ja w tych warunkach miałem wychowywać syna. W
        przypływie "szczerości" poinformowali mnie, że nie mają gdzie iść i będą stać
        na klatce i już. Nie były to jeszcze czasy strzeżonych osiedli, telefonu w
        każdym mieszkaniu i komórek. Sprawa zakończyła się dla mnie dobrze, bo się
        wyprowadziłem, dla osiedla gorzej, bo chuligani wyrośli na bandytów. Ale
        panowie C. i K. chyba zawsze mieszkali w doskonałych warunkach i takie sytuacje
        są im zupełnie nieznane. Panowie, oprzytomniejcie, bo jak zabraknie lokali, to
        będziecie żałować - chyba, że się wyprowadzicie i zostawicie ten pasztet
        reszcie osiedla.

        Ostatnio często się mówi, że na Kabatach mieszkają ludzie sukcesu; ci których
        stać na to osiedle. Jedni z nich tworzą miłą atmosferę - patrz Antich Cafe,
        inwestują w kluby (pieniądze wtopione bezpowrotnie, ciekawe kto zaprzeczy).
        Inni zamykają się w swoich czterech ścianach (czego nikomu nie chcę bronić!),
        ale niestety też nas chcą zamknąć w getcie. Bez klubów, bez kawiarni, sklepików
        i ogródków.
        Brawa dla Lucka i Monik_ka za głos rozsądku. Takich głosów trzeba nam na
        zebraniach przedstawicieli, a nie pieniaczy, których należałoby jak najszybciej
        odwołać.

        Pozdrawiam sąsiadów smile

        Krzysztof
        • orm_embar Odwołać pieniaczy 15.09.04, 00:38
          Kabaciak napisał:
          > Jedni z nich tworzą miłą atmosferę - patrz Antich Cafe,
          > inwestują w kluby (pieniądze wtopione bezpowrotnie, ciekawe kto zaprzeczy).
          > Inni zamykają się w swoich czterech ścianach (czego nikomu nie chcę bronić!),
          > ale niestety też nas chcą zamknąć w getcie. Bez klubów, bez kawiarni,
          > sklepików i ogródków.
          > Brawa dla Lucka i Monik_ka za głos rozsądku. Takich głosów trzeba nam na
          > zebraniach przedstawicieli, a nie pieniaczy, których należałoby jak
          najszybciej
          >
          > odwołać.
          >
          Na co czekamy, drodzy Sąsiedzi? Czy ludzie przeciwni wszelkiej pozytywnej
          inicjatywie naprawdę NAS reprezentują? Do kawiarenki będę przychodził chętnie,
          może nawet kiedyś zajrzę do Garden Clubu (wejdźcie na stronę, sam byłem
          zaskoczony, to najlepszy tego typu klub w Polsce!). Do panów pieniaczy nie
          przyznaję się - nie reprezentują oni moich interesów i chętnie zagłosuję za ich
          odwołaniem.

          Pozdrawiam

          Paweł K.
          • zerocin Re: Odwołać pieniaczy 15.09.04, 20:48
            CYTAT: "Do panów pieniaczy nie
            przyznaję się - nie reprezentują oni moich interesów i chętnie zagłosuję za ich
            odwołaniem".

            Wygląda na to, że trzeba będzie poczekać do wiosny, do następnego zebrania
            grupy członkowskiej...
        • mike70 Czy to pan, panie G.? 24.09.04, 21:31
          Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że większość głosów oburzenia (jeśli nie
          wszystkie) na tzw. wichrzycieli i jednocześnie żarliwego poparcia dla pana G,
          formułowana jest w podobnym stylu, tochę chamskim, trochę moralizatorskim.
          Czyżby pisane były przez tę samą osobę?
          Nie rozumiem też, dlaczego atakuje pan akurat panów C. i K., żądając by
          wyprowadzili się z pana osiedla? Wydaje mi się, że decyzje na zebraniach
          przedstawicieli podejmuje się większością głosów. I ta większość zdecydowała,
          że cisza nocna od godziny 22:00 obowiązuje również pański lokal. Nie pozostaje
          więc panu nic innego tylko albo podporządkować się, albo... zastanowić nad
          wyprowadzką. Skoro tak panu tutaj źle...
          • darktos do pana mike 70 25.09.04, 00:04
            Ja niejestem panem G.ale po przeczytanieu pana postu zastanawiam się co miało
            by znaczyć to "albo..."???
            A dla pana pana informacji pan G ma duże poparcie bo to co pan C. i K.
            wyprawiają to jest jeden wielki cyrk. A pan stając za takimi osobami napewno w
            tym cyrku siedzi.
            Takie jest moje zdanie.
            Niechcałem nikogo tu obrazić jeśli to zrobiłem to przepraszam ale taka jest
            prawda i niema co ukrywać smile

            Pozdro dla sojuszników!!!
          • zerocin Re: Czy to pan, panie G.? 27.09.04, 17:56
            Nie wiem, czyje wypowiedzi uwazasz za chamskie, mam nadzieje, ze nie moje. I
            rowniez nie jestem panem G.

            CYTAT: "Wydaje mi się, że decyzje na zebraniach
            przedstawicieli podejmuje się większością głosów. I ta większość zdecydowała,
            że cisza nocna od godziny 22:00 obowiązuje również pański lokal."

            Chyba nie zauwazyles, o czym wlasciwie pisalem. A nie pisalem o naruszaniu
            ciszy nocnej, ale o zamykaniu ogrodkow o godzinie 17-ej w dni powszednie i 15-
            ej w soboty. Takie pomysly przedstawiciel (przedstawiciele?) IV grupy poparli
            bez zgody czlonkow.

            Przeciwko ciszy nocnej nic nie mam. I byc moze rozsadnym kompromisem byloby
            zamykanie kawiarni i klubu nieco wczesniej, o 21:30, nawet o 21:00, a tak? Po
            co podcinac galaz, na ktorej samemu sie siedzi?

            P.S.
            Przepraszam, ale w tym kompie nie mam polskich liter...
          • monik_m Re: Czy to pan, panie G.? 28.09.04, 18:48
            Wyjechałam na chwilę i już ktoś mnie wyzywa od G. Otóż nie jestem ani panem G,
            ani panią G. Każdy kto się będzie podszywał pod moje teksty, nie ważne czy to
            będzie G czy H - zbieżność liter zupełnie przypadkowa, dostanie wirtualnie po
            pysku. A co do wyrzucania kogokolwiek z osiedla, to polecam literaturę moich
            pozycji wcześniejszych, a zwłaszcza ostatniej, gdzie ubolewam nad ewentualną
            stratą bohaterów walczących z Panem Gardenem i Włochem z kafejki. Myślę, że
            jednak ich przechwaliłam, bo coś ich scenariusze zachowań słabną. Brak im ducha
            walki. Panowie zachęcam do zwiększenia wysiłków w walce /celowo pomijam
            pseudonimy - do czasu aż na to zasłużą/, nie odpuszczajcie Panu Gardenowi tak
            łatwo - kafejce też ma się rozumieć. Idą długie, jesienne i zimowe wieczory,
            niech się coś dzieje na osiedlu, bo poumieramy z nudów. Wracam z zagranicy, a
            tu co - cisza, sąsiedzi nic nie donoszą o aferach, żadnych wesołych plakatów.
            Czyżby moi dotychczasowi geniusze od scenariuszów zaczęli zapadać w sen zimowy?
            Chyba zacznę realizować swoje stare pomysły w celu pobudzenia. Sory Panie
            Garden i Pan Panie Włochu z kafejki, czuję że jakieś pomyje z tego powodu
            spłyną na Wasze lokale. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jestem
            przekonana, że afery - co ja plotę - pierdoły nie afery, nawet w formie pomyj,
            staną się formą reklamy dla Waszych lokali, a co za tym idzie przyciągną tłumy
            ludzi. Taki jest nasz naród, że lezie tam gdzie się coś dzieje - sama tak
            robię - co też innym polecam.
            A tutaj ukłon w stronę Władz Najwyższych Osiedla. Panowie Prezesi - błagam
            zwołujcie zebrania częściej, niech się coś zacznie dziać. Myślę, że Wasza
            postawa da dużą pożywkę dla bohaterów moich listów.
            Kolejny ukon - tym razem w stronę Pana Gardena - myślę że nie obraża się Pan za
            to sformułowanie, ale nie przedstawiono nas sobie. Niech Pan pod żadnym pozorem
            nie czepia się panów c. I k. /umawiamy się, żadnych ataków na nich, są pod
            moją kuratelą, nazwijmy to umownie/. A teraz kończę idę się przejść po osiedlu.
            Może wpadnę do kafejki - nie żeby zaraz Włosi mi się podobali, ale może jakaś
            aferka się wydaży. Zerknę też na Garden Club, może coś podejrzę i rzucę temacik
            na pożarcie.
            Pozdrawiam wszystkich życzliwych
            - mi życzliwych.
            PS. Co z moją propozycją na konkurs pseudonimów i organizację imprezy przy
            fontannie? Robi się coraz zimniej.
    • darek.obuch Re: Włoska kafejka ANTICH CAFE-dlaczego problemy? 07.09.04, 17:09
      Z przerażeniem czytam o sprawach dotyczących kafejki ANTICH CAFE. Nigdy nie
      przypuszczałem, że komuś do głowy może przyjść ochota na likwidację tego
      cudownego miejsca. Jestem nim urzeczony od pierwszej wizyty na Osiedlu jak i
      całym otoczeniem. Okazuje się, że jednak i tutaj czasem "śmierdzi"...
      Jakkolwiek rozumiem pewne osoby sąsiadujące blisko z lokalami użyteczności
      publicznej śmiem stwierdzić, że te osiedle to nie umieralnia, więc niech
      szukają sobie jakiś dołujących miejsc gdzie indziej a nie szukają aprobaty do
      swoich chorych działań tutaj!!
      Już za miesiąc będę mieszkańcem nowego budynku na Osiedlu Kabaty i mam
      propozycję do zdrowo myślących i cieszących się życiem ludzi. ZRÓBMY COŚ Z TYM
      JAK NAJPRĘDZEJ DOPÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO!!! Pod "COŚ" rozumiem połączenie
      wspólnych sił i stworzenie liczącej się kontrodpowiedzi na takie ataki. Niech
      to będzie np. "TOWARZYSTWO ZDROWO ZAKOCHANYCH W KABATACH" lub cokolwiek innego,
      które w tego typu sytuacjach będzie mogło skutecznie przeciwstawiać się
      gnuśnieniu tego pięknego miejsca.
      Pozdrawiam
      Darek

      P/S słyszałem już o planach zdejmowania przez kobiety szpilek na placu forum i
      innnych tego szalonych akcjach ale myślałem, że to bajki - okazuje się, że
      czyjaś chora wyobraźnia !!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka