Dodaj do ulubionych

KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmówce ?

12.12.12, 22:20
Dzisiaj po południu na tym niebezpiecznym przejściu dla pieszych bez swiateł na wysokości Jeżewskiego, które według Galasa jest bezpieczne stało kilka samochodów oraz policja i karetka na sygnale. Samochody nie wyglądały na rozbite więc wygląda to niestety na potracenie pieszego na pasach. Mam nadzieję,że nic powaznego sie nie stało ale te przejścia na dwupasmówkach to jakiś pomysł imbecyla - w realiach Polskich to wręcz recepta na zabijanie.
Obserwuj wątek
    • agarbatti Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 13.12.12, 15:48
      kobieta na lewym pasie przezucila przez maske 6latka (na pasach), stracil przytomnosc, potem plakal, dlugo go nie podnosili, nigdzie nie moge znalezc informacji w jakim jest stanie.
      Tam nie ma swiatel, notorycznie jeden samochod sie zatrzymuje a drugi ten na lewym pasie przyspiesza zeby zdazyc przed pieszym. Nie zlicze ile razy bym wpadla pod samochod w tym miejscu, teraz kiedy samochod sie zatrzymuje, nie przechodze, nie chce zostac potracona przez samochod jadacy drugim pasem...Nie rozumiem dlaczego nie ma tam swiatel, kamer, czegokolwiek.
    • jotka001 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 13.12.12, 22:29
      Od jakiegoś czasu na tym skrzyżowaniu rano (jeżdżę ok. 7.30) obserwuję kretynów, którzy wyjeżdżają z Jeżewskiego w KEN, ale W LEWO (na szczęście na jezdnię w kierunku Kabat, ale mimo wszystko)!!! Pomimo tego, że przecież tam jest teoretycznie tak wyprofilowana jezdnia, że nie powinno się dać skręcić. Ale i tak bystrzaki muszą pokazać, że są sprytniejsi i zaoszczędzić te kilkadziesiąt metrów do normalnego zawrócenia na światłach. Ludzie po prostu są coraz bardziej nienormalni i chamscy. I to nie był jeden przypadek, tylko kilka w ciągu 2 tygodnisad
      • mo-xx Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 14.12.12, 23:32
        'jotka001' właśnie wydaje mi się, że ostatnio się uspokoiły wypadki na tym przejściu..
        Ale jak ludzie nie znają przepisów to w sumie czego się spodziewać.. wystarczy przykład przy kabackim bazarku gdzie jest zakaz wjazdu w uliczkę a głupie baby (przepraszam ale niestety najczęściej są to kobiety) wjeżdzają bo zobaczą miejsce, ile razy uciekałam sprzed maski.. :<

        Jak by ktoś miał informacje jak chłopiec się czuje, dajcie znać!
        • tommen Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 14.12.12, 23:50
          Rok temu kilka osób na tym forum przekonywało innych, że to oraz przejście przy Wedlu jest bezpieczne - otóż nie ma bezpiecznego przejścia bez świateł na dwupasmówce bo to jest utopijne założenie że kierowca się nie zagapi. Pomijam fakt że obydwa te przejścia jak jest ciemno są po prostu niewidoczne. Brak jest oświetlenia ze znakiem nad samym przejściem. Cholera mnie bierze przez tego głupiego Galasa. Ile ten facet ma już istnień na sumieniu ?
          • chiara76 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 15.12.12, 08:57
            te przejścia są koszmarne.
            Podobnie, jak niestety to na Wąwozowej róg Zaruby, nieopodal Amerykańskiej Szkoły (nie to, co dodali wysepkę)...tam jest hardcore, żeby przejść. Ja to w ogóle wolę poczekać aż nic nie jedzie (co jest nieczęste), tak "chętnie" tam się pieszym ustępuje...
          • lesher Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 16.12.12, 01:25
            W ten sposób rozumując to jedynym bezpiecznym rozwiązaniem jest wprowadzenie całkowitego zakazu ruchu na KENie (i innych ulicach w Warszawie).
            Oba przejścia (przy Blikle i przy Jeżewskiego) są dobrze widoczne, nic nie przysłania widoku, jest "wysepka", a przy przejściu jest latarnia.
            Poza tym jeżeli ktoś uważa że są niebezpieczne i nie chce ryzyokwać, to może podejść 100 metrów do świateł do Przy Bażantarni, albo (przy Blikle) 20 metrów do przejścia podziemnego przy metrze.
            Wypadek to oczywiście jest tragedia, ale tak naprawdę nie wiadomo jaka była jego przyczyna.
            • agarbatti Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 16.12.12, 02:02
              Absurdalne są tego typu dywagacje. Rozumiem że nie jest pan przymuszony kilkakrotnie w ciągu dnia przechodzić przez to przejście z wózkiem. Skoro przejście jest tak dobrze widoczne to w czym problem żeby po prostu się zatrzymać przed przejściem kiedy drugi samochód właśnie stanął? Powinno być tam światło i tyle.
            • tommen Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 17.12.12, 22:35
              @Lesher
              na zachód od Odry zwalnia się ruch przed przejściami nawet na osiedlowej jednopasmówce typu Wańkowicza stosując różnego rodzaju szykany i niekoniecznie trzeba zamykac ruch (kto był n.p. w Londynie to wie jak to wygląda). U nas Galas wali dwa pasy równej i szerokiej jak austostrada prostej do rozpędzenia się do setki przed przed źle oznakowanym przejściem dla pieszych. Jeśli to przejście jest bezpieczne i dobrze oznakowane to dlaczego koleś wali na pełnej prędkości w 6 latka ?
              • jotka001 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 18.12.12, 14:23
                Bo jest idiotą? Takim ludziom jest naprawdę wszystko jedno jak oznakujesz przejście czy cokolwiek innego. Oni ani nie myślą, ani nie przewidują co się może zdarzyć, ani nie przestrzegają przepisów. To chyba nie jest tak, że koleś jechał jak jechał dlatego, że nie wiedział, że tam jest przejście.
      • krzysztof.koziol Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 00:34
        Krew mnie zalewa.... Pisalem w sprawie przejscia na KEN na wysokosci Jeżewskiego i Pala Telekiego calkiem niedawno do Zarząd Dróg Miejskich, Policji i Strazy Miejskiej. Probowalem im przekazac jakie sa to niebezpieczne przejscia i jak kierowcy łamia nagminnie przepisy na tym odcinku. Tutaj fragment mojego pisma:

        "Niejednokrotnie ja i moja rodzina byliśmy świadkami niebezpiecznych
        sytuacji stwarzanych przez kierowców w tym miejscu. Poniżej chciałbym
        opisać kilka z nich.

        1) Przede wszystkim kierowcy ignorują znak D-6 "Przejście dla
        pieszych" i nie zachowują szczególnej ostrożności w tym miejscu.

        2) Kierowcy wyraźnie przekraczają dozwoloną prędkość na odcinku od
        świateł na skrzyżowaniu Przy Bażantarni do świateł na skrzyżowaniu z
        ulica Wąwozową i w drugą stronę.

        3) Kierowcy nie ustępują pierwszeństwa pieszemu. Przy wzmożonym ruchu
        dochodzi do sytuacji wymuszania pierwszeństwa na wewnętrznym pasie
        jezdni. Wygląda, to tak, ze jeden pas się zatrzyma, pieszy pojawi się
        na przejściu, a na drugim pasie samochody jadą tak jakby ignorując
        obecność przechodzącego przez pasy pieszego"

        Niestety tylko policja potwierdzila to i ma sie tym zajac. ZDM stwierdzil, ze wszystko jest ok bo przejscie jest oznakowane ma wysepke etc.smile, fragment oodpwiedzi ponizej:

        "Przejscie jest oznakowane w sposób - oznakowanie poziome czytelne, obustronne
        znaki D-6. Ponadto Al. KEN zostala wyposazona w wyspe rozdzielajqcq jezdnie, która
        rowniez pelni funkcje azylu dla pieszych, dzieki czemu piesi mogq bezpiecznie i etapowo
        przekraczaja jezdnie."

        Szkoda, ze zwykle potracenia sa zanim pieszy dotrze do wyzej opisanej wysepki... I dalej

        "Po wykonaniu analizy bezpieczeństwa i warunków ruchu oraz po odniesieniu danych
        do kryterium punktowego (zgodnie z Dz.U. nr 220 poz. 2181, Z dnia 23 grudnia 2003,
        zal. nr 3) stwierdzono ze uwzglednione w kryterium czynniki dla skrzyzowania nie wskazuja
        na koniecznosc zastosowania sygnalizacji w omawianym miejscu"

        Czy naprawade musi sie wydarzyc jakies nieszczescie zeby cos sie zmienilo?
        • chiara76 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 09:13
          ale tam się już wydarzały tragedie i najwyraźniej nikogo to nie obchodzi.
          Do przeciwników świateł w tym miejscu. Gdyby w Polsce była inna kultura jazdy pewnie by nie trzeba było tak monitować. A tak, zanim się Polacy jeździć nauczą, trzeba stawiać im ograniczenia, niestety. Podziękujcie tym, którzy szaleją na drogach.
          • lesher Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 13:36
            KEN to nie jest uliczka osiedlowa i ma duże znaczenie dla zapewnienia płynności ruchu na Kabatach i na całym Ursynowie.

            Jeżeli chcesz wymuszać kulturę jazdy poprzez stawianie dodatkowych świateł , to raczej przyniesie to skutek odwrotny od zamierzonego. Stawianie świateł w takich miejscach jak to skrzyżowanie wywoła oczywiście podobne żądania w innych miejscach w Warszawie. Podobnie "niebezpiecznych" przejść są w Warszawie setki, jeżeli nie tysiące. Jeżeli na Jeżewskiego/KEN zostaną założone światła, to podobne wnioski pojawią się w innych dużo bardziej niebezpiecznych od tego miejscach, bo dlaczego nie skoro tutaj zostały założone. To doprowadzi do dalszego wydłużenia czasu przejazdu przez miasto, i tak już masakrycznie długiego.

            Jeżeli tamowanie ruchu będzie następowało na zasadzie "bo ktoś ma zachciankę", to skutek będzie podobny jak w przypadku ograniczeń prędkości i fotoradarów. Obecnie chyba już tylko najwięksi optymiści wierzą w to, że ograniczenia prędkości na polskich drogach są stawiane tylko z powodów związanych z bezpieczeństwem ruchu, a nie ze względu na chęć łupienia kierowców przez gminy poprzez mandaty z fotoradarów. Skutek jest taki że wszystkie (w tym te rzeczywiście postawione ze względów bezpieczeństwa) ograniczenia są traktowane "z przymrużeniem oka", nietrudno zgadnąć jak wpływa to na liczbę wypadków na drogach.

            Obawiam się, że tych którzy nie przepuszczają pieszych "bo tak" światła nie zmienią, ot będą po prostu łamali jeden przepis więcej i ignorowali je. Tutaj potrzeba po prostu policji wlepiającej mandaty za, przecież nie przepuszczenie pieszego na przejściu (nie wspominając o potrąceniu) już obecnie stanowi złamanie przepisów ruchu drogowego (bodaj 10 punktów + 350 zł kara). Natomiast utrudnianie wszystkim życia, czyli de facto karanie tych przestrzegających przepisów za wykroczenia "piratów" to droga donikąd, a nawet prowadząca do odwrotnych niż zakładane rezultatów, ponieważ ci jeżdżący zgodnie z przepisami żeby jakoś poruszać się w rozsądnym czasie w końcu zostaną "zmuszeni" do ich łamania. Wstawianie świateł gdzie popadnie doprowadzi do tego, że prędzej czy później ludzie żeby dojechać w rozsądnym czasie częściej zaczną jeździć na "wczesnym" czerwonym (i to na wszystkich światłach, nie tylko na tych "dodatkowych") albo w ogóle je ignorować.

            To jest zresztą niestety w Polsce dość powszechna tendencja w rozwiązywaniu problemów z egzekwowaniem prawa (vide najświeższy przykład: ustawa "śmieciowa") - jak państwo nie potrafi sobie poradzić z jakimś problemem ze względu na niekompetencje własnych organów, to najlepiej dowalić tym uczciwym "frajerom".

            Sorry, ale jeżeli faktycznie to przejście jest takie niebezpieczne, to należy je całkowicie zlikwidować - światła są 50 metrów dalej. To że komuś nie chce się parę metrów tyłka ruszyć nie powinno być powodem tamowania ruchu na kluczowej arterii jaką jest KEN.
            • agarbatti Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 14:16
              Panu spieszno do domu, a jedzie pan samochodem, a pieszy ma drałować na kolejne przejście.
              W tym miejscu koło Jeżewskiego otworzyli wielki park a nie zadbali o to żeby z dzieciakami na niego bezpiecznie trafić. Kolejne przejście nie jest 50 metrów dalej, gdyby tak było, samochody nie zwracały by nieprzepisowo pod prąd na tym przejściu na Jeżewskiego. Może częściej Pan odstawi samochód i też spróbuje trochę "tyłka ruszyć" i wówczas niech się pan włączy do dyskusji na temat bezpieczeństwa przejść dla pieszych.
            • clio79 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 15:50
              Ciekawa jestem co lesher powiedzial, jakby tamtedy musiala przechodzic, jego zona, dziecko czy matka...Od razu by sie okazalo ze kierowcy to chamy i ze sie pchaja na sile.
              jezdze tamtedy codziennie. przejscie o ktorym mowimy jest zarowno przejsciem dla pieszych jak i droga rowerowa. wiele razy mi sie zdazylo, ze musialam nagle chamowac, bo droge zajezdalo mi dziecko na rolkach lub na rowerze.
              ja zdozylam sie zatrzymac ale ktos inny moze nie miec tyle szcescia.
              jak nie swiatla to powinny byc progi zwalniajace i tyle.
              a teksty w stylu "100 metrow dalej jest kolejne przejscie" prosze sobie darowac.
              jak sie wszedzei tylek wozi to latwo mowic inym zeby sobie lazili 100 m tak czy siam.
              • volta2 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 19:22
                powiedzial, jakby tamtedy musiala przechodzic, jego zo
                > na, dziecko czy matka...

                zakładam, że to przejście jest na tyle niebezpieczne, że moje dziecko jednak by nie mogło tamtędy przechodzić samodzielnie. ja bym jednak nadłożyła te 100 metrów.
                kwestia nauczenia dziecka. w związku z tym, że powstał tam piękny plac zabaw- należałoby obligatoryjnie postawić próg zwalniający - choć kwitnie moda na terenówki w mieście - wiec też mógłby nie pomóc.
                już kilkakrotnie spotkałam się z tym, że ja zwalniam przed progiem a terenówka mnie goni bo ona zwalniać nie ma potrzeby - toż ten próg to dla takiego olbrzyma bułka z masłem.

              • jotka001 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 20.12.12, 20:22
                Piesi i światła na guzik na Rosoła (obserwacje własne, wielokrotne, najczęściej przy Orlenie, ale nie tylko): jadą samochody, z daleka widać, że mają zielone światło. Do ulicy dochodzi pieszy, WCISKA GUZIK, ale przechodzi NA CZERWONYM, bo samochody są na tyle daleko, że zdąży. Samochody dojeżdżają i stają na czerwonym. Pieszego już dawno nie ma, mogłyby jechać, ale muszą bez sensu stać. Albo wersja druga, równie częsta: początek ten sam, koniec też, tylko w środku pieszy przechodzi na czerwonym, a guzik wciska już po przejściu przez ulicę. Bez komentarza. Może niech piesi sami również zaczną się sensownie zachowywać, a nie tylko wymagać tego od innych.

                Kierowcy na Rosoła: nie ma dnia, żebym nie widziała jakiegoś debila lub kilku, przejeżdżających na czerwonym, i to wcale nie 'wczesnym', nawet bez zwalniania, a często właśnie z przyspieszeniem, gdy jeszcze spokojnie można się zatrzymać na żółtym. I to na tych światłach, których tam tyle nastawiano w imię bezpieczeństwa (?). Czasem jedzie się od Kabat do Ciszewskiego i staje na każdych światłach. Jest to wkurzające mocno. Mimo to uważam, że to nie jest powód do ignorowania czerwonego.

                Dla mnie obie te sytuacje to dowody na to, że światła nie rozwiązują problemu, jeśli ludzie są głupi. I tyle.
            • krzysztof.koziol Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 21.12.12, 07:33
              lesher napisał:


              > Podobnie "niebezpiecznych" przejść są w Warszawie setki, je
              > żeli nie tysiące. Jeżeli na Jeżewskiego/KEN zostaną założone światła, to podobn
              > e wnioski pojawią się w innych dużo bardziej niebezpiecznych od tego miejscach,
              > bo dlaczego nie skoro tutaj zostały założone. To doprowadzi do dalszego wydłuż
              > enia czasu przejazdu przez miasto, i tak już masakrycznie długiego.
              Od kiedy swiatla na przycisk wydluzaja czas przejazdu? Wciska sie wtedy kiedy chce sie przejsc, czas bedzie zblizony do tego jakby pieszy przechodzil bez swiatel.

              > Jeżeli tamowanie ruchu będzie następowało na zasadzie "bo ktoś ma zachciankę",
              > to skutek będzie podobny jak w przypadku ograniczeń prędkości i fotoradarów.
              Tamowanie ruchu vs. ludzkie zycie, jak to mozna porownywac?

              > Obawiam się, że tych którzy nie przepuszczają pieszych "bo tak" światła nie zmi
              > enią, ot będą po prostu łamali jeden przepis więcej i ignorowali je.
              Beda jezdzic na czerwonym?
              • jotka001 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 21.12.12, 13:16
                Przeczytaj mój wpis nad tobą. Obserwacje z Rosoła mówią mi, że tak, czas przejazdu się wydłuży, bo piesi wciskają guzik, przechodzą i tak na czerwonym, a samochody potem stoją niepotrzebnie. I drugie tak, bo na takiej prostej drodze, zwłaszcza na 5-7 kolejnym czerwonym, często kierowcy ignorują żółte, a nawet czerwone światło i po prostu przyśpieszają. Dla mnie to niepojęte, zwłaszcza, gdy przy ulicy stoją ludzie, którzy mogą wejść na pasy, ale niestety takich idiotów na Rosoła i KEN widuję codziennie.
                Niestety, w Polsce światła nie są gwarancją niczego, a już na pewno nie bezpieczeństwa.
                • kamunyak Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 22.12.12, 01:57
                  > Niestety, w Polsce światła nie są gwarancją niczego, a już na pewno nie bezpiec
                  > zeństwa.


                  Nie przesadzajmy. Światla dają zdecydowanie większą gwarancję bezpieczeństwa niz 'gołe' pasy.
                  Własnie dlatego najczęściej jeżdżę Rosoła a KENu bardzo nie lubię. Piesi przy przejsciach nie są aż tak widoczni z daleka, szczególnie przy gęsto obstawionych przejściach parkującymi samochodami i szczególnie po zmroku. Takze zresztą rowerzyści, którzy na te przejścia mogą wjeżdżać i pojawiają się na nich "znikąd"
                  Natomiast Rosoła pod tym wględem jeździ sie o wiele przyjemniej. Nawet jeśli którys pieszy wejdzie na pomarańczowym, czy samochód wjedzie, to przecież światła tak się zmieniają, że jest zapas bezpieczeństwa i nie zmieniaja się z automatu jedne w drugie.
                  Światła to jedyne rozsądne rozwiaząnie przy tak szerokiej i ruchliwej jezdni jaką jest KEN.
                  Od początku dziwiło mnie pozostawienie na niej tylko pasów.
                  • krzysztof.koziol Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 22.12.12, 08:00
                    kamunyak napisała:

                    > Światła to jedyne rozsądne rozwiaząnie przy tak szerokiej i ruchliwej jezdni ja
                    > ką jest KEN.
                    > Od początku dziwiło mnie pozostawienie na niej tylko pasów.

                    Przy 2-pasmowce (4 jezdnie do przejscia) to jakas totalna porazka. Sami prosza sie o jakies nieszczescie... Dziwie sie tylko dlaczego takie swiatla sa przy wyjezdzie na odcinku pomiedzy Belgradzka a Przy Bazantarni. Jest to na pewno mniej ruchliwe przejscie/wyjazd niz te na Jezewskiego. To samo przy polnocnym wyjsciu z metra Natolin sa swiatla a np. przy Pala Talekiego gdzie jest duzy ruch (prawoskret + jedyny lewoskret na osiedle pomiedzy Przy Bazantarni i Wawozowej) nie ma. Czy ktos moze to mi wyjasnic? Chyba jakis rozgarniety czlowiek budowal poprzednie odcinki KEN...

                    Wesolych Swiat!
            • babie_lato1 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 23.06.13, 18:24
              Co za arogancja! Dla małego dziecka 100 m to jest maraton do przejścia. Codziennie muszę przechodzić przez KEN na którymś z omawianych przejść, żeby zaprowadzić dziecko do przedszkola. Chamstwo kierowców jest po prostu niebywałe, póki nie wymusi się na nich zatrzymania - czyli wejdzie na jezdnię, większość nas koncertowo olewa. A nie będę ryzykować z dziećmi. Dwukrotnie miałam przy Jeżewskiego b. niebezpieczne sytuacje - pani kierowca gadała przez komórkę (trzymaną przy uchu oczywiście), przepuszczała pieszych, w tym nas, ale ruszyła, gdy wchodziliśmy na jej pas. Gdybym dwulatki nie złapała za kaptur, byłoby po niej. Za drugim razem podobnie - komóra przy uchu i świat przestaje istnieć. Strasznie mnie wkurza zachowanie kierowców, codziennie podnosi mi się tam ciśnienie.
      • jotka001 Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 24.06.13, 22:34
        Światła na guziczek na Rosoła działają tak: idzie człowiek do przejścia dla pieszych, samochody są dość daleko. Pieszy naciska guziczek i przechodzi na czerwonym. Dojeżdżające samochody muszą się zatrzymać, bo zapala się włączone przez pieszego światło, a pieszy jest już kilometr dalej. Takie akcje obserwuję w zasadzie codziennie, zwłaszcza przy Orlenie. Parę razy widziałam też ludzi wciskających guziczek PO przejściu przez ulicę (oczywiście na czerwonym). Więc w cywilizacjach i owszem, światła takie mają sens, ale w Polsce niektórzy jeszcze nie dojrzeli umysłowo do takich nowoczesnych urządzeń. Ale w cywilizacjach i kierowcy, i piesi w ogóle są normalniejsi.
        • krzysztof.koziol Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 25.06.13, 07:39
          To troche bezmyslne dzialanie ze strony pieszych. Z drugiej strony kierowcom korona z glowy nie spadnie jak zwolnia i postoja sobie 20 sekund na czerwonym nawet jak nikogo tam nie bedzie. Sa takie sytuacje na skrzyzowaniach, ze stoi sie na czerwonym ale samochdy "na zielonym" nie jada. Tutaj chodzi o zdrowie i zycie pieszych, jak na razie nie widze innego wyjscia jak swiatla.


        • pmk_pmk Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 25.06.13, 17:59
          Problem z polskim guziczkami polega na tym, ze po nacisnieciu guziczka mozna spokojnie skoczyc na piwo albo na kawe i dopiero potem zaczac przechodzic. W efekcie pieszy w tzw. miedzyczasie trzy razy przeprawi sie na druga strone, nawet grozba mandatu nie jest w stanie przekonac go do czekania przez dziesiec minut na zmiane swiatla.

          Po prostu - guziczki sa ustawione "po polsku" czyli bez glowy. Swiatlo powinno sie zmienic tylko na tyle wolno , zeby samochody jadace z dozwolona predkoscia + 10km/godz zdazyly sie bezpiecznie zatrzymac. Poza tym powinen byc czujnik ruchu, zeby i staruszka, i mlodziak przeszli bezpiecznie, ale zeby stojacy kierowcy nie mieli czasu, by wysiasc na papierosa w oczekiwaniu na kolejna zmiane swiatel.

          Takie rozwiazania jakos "daje_sie" stosowac na pobliskim Zachodzie, a w Polsce "nie_da_sie". I juz.
          • nicknateraz Re: KEN przy Jeżewskiego potrącenie na dwupasmów 25.06.13, 20:10
            >Obawiam się, że tych którzy nie przepuszczają pieszych "bo tak" światła nie zmienią, ot .ędą >po prostu łamali jeden przepis więcej i ignorowali je. Tutaj potrzeba po prostu policji >wlepiającej mandaty za, przecież nie przepuszczenie pieszego na przejściu (nie >wspominając >o potrąceniu) już obecnie stanowi złamanie przepisów ruchu drogowego >cryingbodaj 10 punktów + >350 zł kara).

            Przecież to jest najlepsze rozwiązanie zaproponowane przez Leshera. Jakby panowie w niebieskich kubraczkach popilnowali codziennie jednego skrzyżowania na KEN i codziennie innego i tak przez miesiąc to nie dość że szybko nauczyliby co niektórych jeździć to jeszcze wspomogliby sztukmistrza z Londynu z jego dziurą budżetową. Ale kto u nas widział drogówkę przy innych czynnościach niż stanie w krzakach z radarem ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka