Dodaj do ulubionych

Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza

04.07.14, 16:00
Witam serdecznie,
czy są wśród Państwa osoby, którym w sposób godny przydrożnych zbójów odholowano auto z ul. Wańkowicza? Mam na myśli dzień, a właściwie noc z czwartku na piątek 3/4 lipca 2014 r.
Nie kwestionuję faktu, że pojazdy umiejscowione za zakazem zatrzymywania się i postoju powinny podlegać stosownym sankcjom, bulwersuje mnie natomiast sposób, w jaki te sankcje się nakłada.
Otóż jest to metoda, która urąga wszelkiej logice i przyzwoitości.
Jak można usunąć auto, które zaparkowało w jakimś miejscu jeszcze zanim pojawił się tam zakaz? To czego dokonali panowie ze Straży Miejskiej wraz z ogorzałymi panami w zdezelowanej lawecie, bezwzględnie nakazuje reakcję obywatelskiego sprzeciwu.
Jak doskonale wiemy, obok klatek schodowych mamy metro, którym wiele osób dociera codziennie do pracy, zatem niektóre z pozostawionych na Wańkowicza aut od wielu dni grzecznie odpoczywało tam, gdzie mogły legalnie odpoczywać, czyli wzdłuż ulicy.....
Jednak stróże prawa znienacka postawili znaki zakazu, a następnie bez ostrzeżenia, pod osłoną nocy usunęli kilkadziesiąt samochodów. Dlaczego to zrobili? Bo mieli niedaleko na Cybernetyki.
Czysty biznes! Zostawiamy wraki walające się po całej Warszawie, pomijamy samochody, które stoją przed przejściami dla pieszych i stanowią zagrożenie, olewamy kolubryny zagradzające główne ciągi komunikacyjne od wielu tygodni..... Są one daleko i nie opłaca się po nie zaiwaniać. Ciągniemy więc auta – całymi dziesiątkami – stamtąd, gdzie jest blisko do miejskiego parkingu. A co! Znak wieczorem – w nocy laweta. Oto polityka nabijania kabzy miejskim kacykom, którzy muszą się wykazać statystyką.
Załóżmy hipotetyczną sytuację, że ktoś stawia auto w dozwolonym miejscu.... Na drugi dzień wyjeżdża na wymarzony urlop. Wraca, i okazuje się, że na drugi dzień miejsce legalne stało się nielegalne, więc auta już tam nie ma, a w międzyczasie do sześciuset złotych za holowanie i mandat dochodzi jeszcze po 35 zł za każdy dzień pobytu samochodu na parkingu. Rachunek po 2-3 tygodniach nieobecności jeży włosy na głowie.
Płynie z tego następujący wniosek. Gdy stawiamy auto tam, gdzie można parkować, co kwadrans wychodźmy z domu i sprawdzajmy, czy jacyś faceci właśnie nie ryją dziury w ziemi, żeby zatknąć w niej znak, który pozwoli innym facetom z fają w ustach zabrać sobie kilkadziesiąt okazów po 6 setek za każdy. Granda i banda.
Chodzi o kulturę działania Straży. Jeśli w miejscu, które jest wykorzystywane przez mieszkańców od dekady nagle stawia się zakaz, powinno się najpierw wlepić stuzłotowe mandaty ostrzegawcze, żeby uświadomić ludziom, że ta dekada już dobiegła końca. Wtedy nikt nie zaparkowałby swojego samochodu w miejscu, o którym wiedziałby, że jest objęte zakazem.
Co jeśli ja, bądź ktokolwiek inny, mamy w aucie ważne dokumenty (bo przecież mogę je tam mieć), które są mi potrzebne na porannym służbowym spotkaniu, na które nie mogę się spóźnić?
I co wtedy, gdy rano zabiera mi się auto wraz z jego zawartością, narażając mnie na poważne konsekwencje służbowe i związane z tym komplikacje, chociaż zaparkowaliśmy w tym miejscu wtedy, gdy to było jeszcze dozwolone? Rozumiem zatem, że w naszym dzikim kraju prawo działa po prostu wstecz? Nie można było po postawieniu znaku zakazu spisać numerów aut, które już tam zastano podczas wprowadzania ograniczenia ? Wówczas odholowaniu podlegać mogłyby tylko te pojazdy, które pojawiły się tam wyraźnie już po posadowieniu znaku. Prosta metoda, której jednak Straż na spółkę z "holowaczami" na pewno nie zastosuje....
Matka wychodzi z dwójką dzieci, żeby jak co rano, odwieźć je do przedszkola i żłobka. Co się okazuje? Jej samochód stanowi ogromne zagrożenie w ruchu drogowym, należy go więc pod osłoną nocy usunąć, najlepiej o 23.40, żeby jeszcze zabuliła za dwie doby, bo kolejna zaczyna się od północy. Panowie odpalają starą, pierdzącą lawetę i zapierniczają z pobliskich krzaków, żeby buchnąć babce auto. Stasiu odpala silnik, Mieciu faję wtyka w usta i hola po babki samochód. Niech sobie nie myśli, że jak zaparkowała, przedwczoraj na legalu, to dzisiaj o świcie jeszcze może stać - idiotka!!!
I wiozą ten samochód, mijając po drodze dziesiątki wielkich vanów, stojących w niedozwolonych miejscach, na przykład przy samych przejściach dla pieszych.
Jeśli ktoś ma doświadczenie we wspomnianej przeze mnie sprawie, proszę o kontakt i wpis na forum, bo mnie jasny szlag zaraz trafi. Chciałbym zebrać większą ekipę i uprzykrzyć trochę życie tym biurkopierdom z ZDM-u, Straży i tym z firmy holującej, która miliony zbija nie tracąc przy tym paliwa.

Esskimmo
Obserwuj wątek
    • lesher Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 04.07.14, 17:15
      Bardzo dziękuję Panom ze Straży Miejskiej za odholowanie pojazdów, które na Wańkowicza były zostawiane na zakazach, w sposób uniemożliwiający wjazd do garaży, na drogach pożarowych, na trawnikach, czy w sposób uniemożliwiający normalny przejazd przez tą ulicę bez np. ryzyka urwania lusterek. Ogólnie - już nie tyko w sposób łamiący przepisy, ale kompletnie nie licząc się z tymi którzy może też chcieliby z tej ulicy skorzystać...

      Wreszcie ruszyli się i zadziałali, bo telefony do straży wykonywane dotychczas nie dawały niestety większego rezultatu.

      Przez te "biedne misie" którzy nieprawidłowo parkowały samochody (z czego znaczna część to "służbowozy") można było po zwróceniu uwagi zostać zresztą nieźle zbluzganym.

      Odnośnie wraków - niedawno dwa zostały właśnie odholowane z jednego z parkingów.

      Jednocześnie proszę zwrócić uwagę na olbrzymi parking przy Tesco - może nie trzeba d..y podwozić pod samą klatkę/metro, tylko można (nawet dla własnego zdrowia) przejść te kilkaset metrów?

      Natomiast jeżeli ktoś potrzebuje parkować "na stałe", to jest bardzo dużo ogłoszeń o wynajmie miejsc garażowych w okolicznych budynkach.

      Znaki co prawda stoją już kilka dni, ale też za skandal uważam, że ZDM do Jaśniepaństwa nie pchnął umyślnego ze stosownym obwieszczeniem na czerpanym papierze, to absolutnie niedopuszczalne żeby Państwo musieli na znaki patrzeć!
    • wela3 Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 04.07.14, 22:11
      Znaki zakazu parkowania zawsze były na Wańkowicza tylko kierowcy je ignorowali, a w niektórych przypadkach dewastowali. Stawiali samochody gdziekolwiek popadło stwarzając niebezpieczne sytuacje, a często było to powodem do nerwowych przepychanek przejeżdżających Wańkowicza kierowców. Nareszcie coś w tej sprawie się ruszyło i może ta ulica będzie teraz tak "normalnie" przejezdna. GRATULACJE i PODZIĘKOWANIA DLA STRAŻY MIEJSKIEJ, oby jak najczęściej odwiedzali ul. Wańkowicza.
    • 24mw Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 06.07.14, 19:42
      eskimmo, o czym ty piszesz. Widać , że jesteś jednym z tych, którzy wynajmują mieszkanie i nie obchodzi Cię porządek dobrosąsiedzkich zasad. Skoro nie jesteś stałym mieszkańcem to musisz się dostosować do ogólnych zasad. Chcesz parkować swój samochód normalnie, to albo masz parking podziemny albo go wynajmujesz lub stawiasz go w miejscu dozwolonym. Jestem pierwszy, który wezwie SM do samochodu, który zastawia miejsce niedozwolone.
      • manieczka.11 Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 10.07.14, 08:52
        Racje pewnie w wiekszosci macie, z tym, ze chyba nikt nie zrozumial postu eskimo. On nie kwestionuje zasadnosci zakazu parkowania wzdluz Wankowicza gdy stoi znak zakazu z adnotacja o holowaniu!! On sie tylko oburzyl, i wedlug mnie slusznie, ze czesc z tych odholowanych samochodow, w tym jego, zaparkowaly tam jak zwykle, ZANIM znak ten sie pojawil. To jest bezprawie. Takze wedlug mnie. Mandat jak najbardziej sie nalezal, ale nie holowanie, gdy w momencie stawiania samochodu takiego znaku nie bylo. Zajrzec prosze do odpowiednich przepisow.
        Jednoczesnie dziwie sie strazy miejskiej, ze nie karaja kierowcow parkujacych tuz przy przejsciach na pieszych na Jezewskiego. Jakos nikt nie dzwoni i strazy tam nie wzywa? Ja za kazdym razem czaje sie jak sie takiego przejscia zblizam. Gdyby wybieglo nagle dziecko, zwierze, czy nawet dorosly, marne szanse na zauwazenie...
        • volta2 Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 10.07.14, 15:38
          nie przesadzaj, na jeżewskiego są szerokie progi zwalniające właśnie przed pasami, dzięki temu jest tam w miarę bezpiecznie(ale oczywiście ze lepiej się rozglądać niż nie)

          sama zwalniając maksymalnie przed progiem tak zdenerwowałam jakiegoś palanta, ze na tym progu postanowił mnie wyprzedzić i z tej złości pojechał sobie na czerwonym w rosoła(czyli uważać trzeba)

          natomiast może nie dzwonią, bo co? sami na siebie będą dzwonić? przecież wiadomo, że parkują głównie mieszkańcy, bo niby kto? klienci tesco? czy odwiedzający plac zabaw?
    • tommen Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 13.07.14, 10:49
      No cóż jest wojna muszą być ofiary.
      Problem z dzikim parkowaniem na Wańkowicza był wyjątkowo upierdliwy i powodował, że ta ulica była permanentnie nieprzejezdna a przejazd od strony Jeżewskiego w kierunku Wąwozowej był trudniejszy niż slalom specjalny na lodowcu w Alpach.
      Bardzo dobrze, że został po kilkunastu latach wreszcie rozwiązany.
      Swoją drogą to do pełni szczęścia brakuje jeszcze jednego znaku zakazu przy samym wjeździe z Jeżewskiego w Wańkowicza gdzie pozostawione na samym zakręcie samochody powodują wieczny zator na skrzyżowaniu, ograniczają widoczność pieszych zbliżających się do przejścia i prowokują dochodzenie do niebezpiecznych sytuacji podczas omijania tych kilku pozostałych zawalidróg lewym pasem bezpośrednio na samym przejściu dla pieszych.
      • wela3 Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 13.07.14, 11:24
        Jestem tego samego zdania że zakaz powinien obejmować całą ulicę Wańkowicza bo przy wjeździe z Jeżewskiego dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, poprzez źle zaparkowane tam samochody tym bardziej że tam jest przejście dla pieszych. A tak swoją drogą to się zastanawiam dlaczego ten kawałeczek ulicy został zostawiony?
        • malgoska4 Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 17.07.14, 21:48
          Ja też się cieszę, choć nie jeżdżę samochodem, ale bałam się tu nawet chodzić chodnikiem. Samochody, chcące się wyminąć na tej ulicy, wjeżdżały na chodnik. Dobrze, że w końcu ustawiono słupki i zabrano się za nielegalnie parkujących, ulica jest dwukierunkowa i musi być normalnie przejezdna, a chodnik musi być pozostawiony pieszym. Szkoda, że dopiero działania Straży Miejskiej zmuszają do przestrzegania zasad kultury.
          • barbaram1 Re: Zbójeckie oholowanie aut z Wańkowicza 19.07.14, 22:25
            Parkujące samochody uniemożliwiały przejście chodnikiem, zwłaszcza z wózkiem i chociażby za to należy się odholowanie i kara. Pieszy na chodniku powinien mieć zostawione min. 1,5 m, a ja często musiałam z wózkiem zjeżdżać na ulicę. Nie wspomnę o niepełnosprawnych, którzy na pewno mieli jeszcze większy problem. Na zwróconą uwagę kierowcy usłyszałam, że on nic na to nie poradzi, bo tu nie było gdzie indziej w pobliżu zaparkować.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka