gargaluch
01.12.04, 20:06
Mieszkam w W-wie od miesiąca i do gotowania posiłków korzystałam z wody w
kranie kuchennym. Dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka i ze zdziwieniem zapytała
się czy ja piję tą wodę (miałam zamiar jej zrobić kawę!!!). Usłyszałam, że
wszyscy jej znajomi korzystają z wody butelkowej, bądź ze żródeł
oligoceńskich. Szczęka mi spadła. Mam nadzieję że nie podtrułam
rodziny.Mieszkam na Wańkowicza.Czy woda nie nadaje się do spożycia?