Szkoła na Malcużynskiego nr 336

16.05.05, 18:42
Poszukuje rodzicow dzieci ktore chodza do tej szkoly.

My chodzimy do 16 (Wilczy Dół), ale jest tam juz strasznie ciasno (2 zmiany,
dziecko konczy o 17.00 lekcje), i chyba bedzie coraz gorzej. Od przyszlego
roku i tak nam sie wszystko zmieni bo rozpoczyna sie 4 klasa i dlatego przy
okazji rozwazam zmiane szkoly. 336 to moja rejonowa, i chcialam saie zapytac
jak jest tam ze zmianami, jest jedna czy dwie ?

prosze o adres maila to wolalabym na priva, aby moze wszystkim nie zawracac
glowy.

Bede wdzieczna, bo czasu na decyzje nie mam za dużo
    • robszym Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 11:13
      Podobno, zaznaczam podobno o tej szkole mówi się nie najlepiej, też jest to
      moja rejonowa, i tam mam zapisane dziecko na razie do przedszkola. Mojej
      znajomej dziecko tam się uczyło i ona tej szkole wystawia negatywa, ale to było
      ładnych parę lat temu, więc wszystko mogło się zmienić. A tak naprawdę to
      wszystko zależy od konkretnych nauczycieli uczących dziecko, a od szkoły jako
      takiej znacznie mniej.
      co do Wilczego dołu to podobno od września rusza trzecia zmiana.

      Może lepiej rozmowy prowadzić na forum, zawsze więcej osób potencjalnie
      zainteresowanych czegoś się dowie.
      • agatka_s Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 11:38
        jasne może być na forum, tylko ja bym chciala zapytac sie o takie juz bardzo
        konkretne rzeczy i to wlasnie rodzicow ktorzy maja dzieci w tej szkole.

        Moj syn do 336 chodzil przez pierwsza klase, a potem z reszta klasy, choc byl
        spza rejonu, przeniosl sie na Wilczy Dol.

        ja tam obiektywnie roznic w tych dwoch szkolach specjalnych nie widzialam
        (pisalam zreszta o tym bo juz byl kiedys cos jakby taki watek).


        Teraz interesuje mnie zagadnienie zmianowosci w 336, w ostatecznosci przejde
        sie pod szkole i pogadam z dziecmi, i w sekretariacie to bede wszystko
        wiedziec, Ale wirtualnie zawsze mniej czasu strace !

        Czy sa rodzice z 336 ?
        • aga_wa1 Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 13:55
          oczywiście ze sa rodzice, bo dzieci akurat w szkolesmile))
          na "ursynowie" była juz dyskusja, ale się powtórzę. Nie wiem co się "mówi" ale
          ja nie narzekam.
          Mamy doświadczenie z ta szkołą jako drugą, a z nauczycielką niestety-4 (co rok
          inna-bo rzeprowadzi, potem reorganizacja 336)
          szkoła jak szkoła-wszystko zależy od kadry.
          Na stołówkę troche narzekają-bo ajent podobno nie bardzo-i chce podwyższyc-no i
          basenu w 4 klasie nie ma wogóle. (ale te dwie rzeczy nas nie dotyczą bo moje
          dziecię niecierpi basenu edukacyjnego ani obiadów poza domem)
          Szkoła bierze udział w "programach" matematycznych i unijnym.
          poza tym-jest raczej jedna zmiana-codziennie o 13.15 4 klasa konczy lekcje
          jest-angielski-ale od 4 chyba
          raczej bezpiecznie-jest "ochroniarz" i wychowawcy dosyć prężnie"wychowują"
          a rozmowa z dziećmi...cóz-mój syn i reszta bał się jak ognia pani "B"
          bo "krzyczy"....a potem została jego wychowawczynią i to nasympatyczniejszą
          jaką wspominał z trójkismile)))(ze świetnym podejściem do dzieci)
          za kółko komputerowe płacę, jest dużo zajęć innych ale raczej płatnych.
          łazienki czyste i schludne...
          ogólnie-jest ok.
          swoją drogą-jak ty wywalczyłas "wilczy dół"???jak to nie rejon był??????
          i jak widac nie zawsze warto dla nowo pomalowanych ścian od tych "odświeżanych"

          • agatka_s Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 14:21
            aga_wa1 napisała:

            > oczywiście ze sa rodzice, bo dzieci akurat w szkolesmile))
            > na "ursynowie" była juz dyskusja, ale się powtórzę. Nie wiem co się "mówi"
            ale
            > ja nie narzekam.
            > Mamy doświadczenie z ta szkołą jako drugą, a z nauczycielką niestety-4 (co
            rok
            > inna-bo rzeprowadzi, potem reorganizacja 336)
            > szkoła jak szkoła-wszystko zależy od kadry.
            > Na stołówkę troche narzekają-bo ajent podobno nie bardzo-i chce podwyższyc-no
            i
            >
            > basenu w 4 klasie nie ma wogóle. (ale te dwie rzeczy nas nie dotyczą bo moje
            > dziecię niecierpi basenu edukacyjnego ani obiadów poza domem)
            > Szkoła bierze udział w "programach" matematycznych i unijnym.
            > poza tym-jest raczej jedna zmiana-codziennie o 13.15 4 klasa konczy lekcje
            > jest-angielski-ale od 4 chyba
            > raczej bezpiecznie-jest "ochroniarz" i wychowawcy dosyć prężnie"wychowują"
            > a rozmowa z dziećmi...cóz-mój syn i reszta bał się jak ognia pani "B"
            > bo "krzyczy"....a potem została jego wychowawczynią i to nasympatyczniejszą
            > jaką wspominał z trójkismile)))(ze świetnym podejściem do dzieci)
            > za kółko komputerowe płacę, jest dużo zajęć innych ale raczej płatnych.
            > łazienki czyste i schludne...
            > ogólnie-jest ok.
            > swoją drogą-jak ty wywalczyłas "wilczy dół"???jak to nie rejon był??????
            > i jak widac nie zawsze warto dla nowo pomalowanych ścian od
            tych "odświeżanych"


            Ja nie walczyłam, poprostu w drugiej klasie 90% dzieci z klasy
            syna+wychowawczyni (CUDOWNA !!!!!) hurtem przeszli na Wilczy Dół, no i podanie
            że dziecku zależy na kolegach i pani wystarczyło. Ja dziecka nie przeniosłam
            dla ścian tylko dla Pani wychowawczyni, która jest poprostu fenomenalna.

            no a teraz po pierwsze pani już i tak nie będzie, a poza tym pewnie klasa i tak
            sie rozpadnie bo wprowadza nowa klase sportowa i dzieci i tak sie pomieszaja i
            stad pomysl ewentualnego powrotu na Malcuzynskiego, jesli tam nie jest tak
            ciasno, bo na Wilczym Dole krązy widmo 3-ciej zmiany, a już i tak mój syn
            kończy o 17.00...

            a masz ten watek z "Ursynowa" ????

            dzięki


            >
            • aga_wa1 Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 14:34
              no tak-wychowawczyni i 90% kolegów to argumentsmile)))
              ale dziwne ze zadziałał-bo u nas dyskusje ucięto kategorycznie-nie rejon i
              już.a wychowawczyni-NA SZCZĘSCIE -przeniosła się na Wilczy, choc nie było
              gwarancji ze bedzie te dzieci co odeszły uczyc.(poza tym kilku rodziców
              postulowało, żeby NAPEWNO ich nie uczyła, hihihi, aszczególnie ta specjalnie
              dziecko przemeldowała w rejon Wilczego)
              nie ma 2 zmiany-raczej napewno-i jest o połowe lużniej niz w roku przed
              otwarciem Wilczego-jest to wyraznie do zauwazenia rano, jak czsem odpowadzam
              swoja wyrośnieta latorośl.
              • agatka_s Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 14:57
                aga_wa1 napisała:

                > no tak-wychowawczyni i 90% kolegów to argumentsmile)))
                > ale dziwne ze zadziałał-bo u nas dyskusje ucięto kategorycznie-nie rejon i
                > już.a wychowawczyni-NA SZCZĘSCIE -przeniosła się na Wilczy, choc nie było
                > gwarancji ze bedzie te dzieci co odeszły uczyc.(poza tym kilku rodziców
                > postulowało, żeby NAPEWNO ich nie uczyła, hihihi, aszczególnie ta specjalnie
                > dziecko przemeldowała w rejon Wilczego)
                > nie ma 2 zmiany-raczej napewno-i jest o połowe lużniej niz w roku przed
                > otwarciem Wilczego-jest to wyraznie do zauwazenia rano, jak czsem odpowadzam
                > swoja wyrośnieta latorośl.

                nie wiem jak zadzialalo, ale ja poprostu zlozylam podanie i potem o tym nawet
                zapomnialam , bo wszyscy wkolo mowili ze nie ma szans, przez cale wakacje
                bylismy przekonani ze 1-go wrzesnia stawiamy sie na Malcuzynskiego, a 30
                sierpnia pojechalam sobie rowerem i tak przez przypadek weszlam na Wilczy Dol,
                aby zobaczyc jak ta szkola wyglada (bo dlugo przeciez byla zamknieta, bo sie
                budowala) i aby zobaczyc liste dzieci, tak z ciekawosci czy dzieci z klasy
                syna, sa razem tak jak zapowiadano i ku wielkiemu zziwieniu zobaczylam syna na
                liscie 9jeszcze sprawdzalam bo syn ma popularne nazwisko), nie byl coprawda
                w "swojej" klasie, ale tu juz pomogla nasza pani, ktora w blyskawicznym tempie
                zalatwila ze syna przeniesli do klasy wlasciwej, w zasadzie zrobila to w
                nocy. Dobe mialam myslenia bo nagle syn byl w 2 szkolach, a na dodatek juz
                mentalnie bylismy nastawieni na malcuzynskiego...naprawde mialam
                niezla "myślówe"

                No coz w koncu zdecydowalam sie na Wilczy Dol (moze troche te sciany
                zdecydowaly, bo nawet jak zmierzylam odleglość specjalnie jezdzilam samochodem,
                to w obu przypadkach wyszlo co do metra 700 m od domu). No i zeszly rok jak
                bylo na 1-szą zmiane to była szkoła ideał, teraz 2-ga zmiana od 12.00 do 17.00
                horror. Od 4-tej klasy mialo nie byc 2 giej zmiany i to mnie trzymalo przy
                życiu, ale teraz zapowiadaja nawet pogorszenie 3-cia zmiana ma być...
    • m_sl Re: Szkoła na Malcużynskiego nr 336 17.05.05, 16:15
      Mój syn tam chodzi. W tym roku dzieci chodzą na dwie zmiany. W przyszłym
      wszystko będzie zależało od ilości nowych klas. Nas dyrekcja zapewniała, że od
      4 klasy wszyscy będą chodzić na pierwszą zmianę, ale kto wie jak będzie.
      Pozdr.
      m_sl
Pełna wersja