marianekkk1 30.05.05, 19:17 pata który , chce doprowadzić do likwidacji ogródkow letnich przed knajpami!!!!, na dodatek został sam w swojej walce i maruje donosy gdzie popadnie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
malgoska4 Re: Na Placu Forum w SMB osiedlu kabaty mieszka P 31.05.05, 11:02 Faktycznie, kiedyś rozmawialam z panią z administracji i mówila, że jest dwóch takich, którym wszystko przeszkadza. A jutro będzie impreza z okazji Dnia Dziecka, ciekawe, czy znowu wezwą policję, jak dwa lata temu, bo o 18 będzie im przeszkadzal halas? Na szczęście w ankiecie osiedlowej większość mieszkańców nie chciala likwidacji ogródków. Może tylko szkoda, że tak malo nas chodzi na zebrania czlonkowskie, chodzą tam glównie ci, którzy szystko krytykują i zglaszają różne idiotyczne wnioski. Odpowiedz Link
rubeus Re: Na Placu Forum w SMB osiedlu kabaty mieszka P 31.05.05, 18:03 No i co z tego, że w ankieice poparli, skora przez nieobecność na zebraniach członkowskich pozwalają aby przy poarciu grupki flustratów przechodziły bzdurne uchwały ograniczające i szykanujące właściceli lokali gastronomicznych ... Miszkańcy z grupy członkowskiej nr III. Weźcie udział w nadzwyczajnym zebraniu 3 czerwca o 17.30 w Domu Kultury Stokłosy. Odpowiedz Link
magalii1 Re: Na Placu Forum w SMB osiedlu kabaty mieszka P 07.06.05, 13:39 No ja rozmawiałam pare dni temu z panią, która przyszła skontrolowac czystośc na klatkach schodowych. Podobno jakieś skargi byly, że nikt nie sprząta, że brudno jest etc. Odpowiedz Link
rubeus O sprawie - tekst z 'Panoramy Południa' 31.05.05, 21:39 Przeszkadza im nawet fontanna FRUSTRACI W OFENSYWIE Siedmiu właścicieli gastronomicznych lokali użytkowych, funkcjonujących na terenie Spółdzielni Mieszkaniowo Budowlanej "Osiedle Kabaty", zwróciło się do "Panoramy Południa" z prośbą o pomoc. Potrzebują jej ponieważ Zarząd Spółdzielni, wykonując polecenia Rady Nadzorczej, utrudnia im tworzenie tzw. ogródków letnich, co może doprowadzić do znacznego ograniczenia w funkcjonowaniu, a nawet likwidacji tych lokali. Sprawa jest poważna, bowiem są to lokale cieszące się dużym powodzeniem wśród mieszkańców. Funkcjonują od niedawna, a część z nich już stała się sławna w całej Warszawie. Są to: klub brydżowo-skrablowy "Garden Ciub" kawiarnia "Lu Cafe", restauracja "Oaza Kabacka", pizeria "Dolce far Niente", restauracja "Mariano's", bar/restauracja "Malibu", kawiarnia "Antich Cafe". UROKLIWE FORUM Spółdzielcze "Osiedle Kabaty" zostało zaprojektowane niezwykle starannie. Posiada (jako jedyne na Ursynowie) w swoim centrum wspaniałe, urokliwe forum, na które podobnie jak na Stare Miasto, nie mogą wjeżdżać samochody. Nic więc dziwnego, że są to miejsca chętnie odwiedzane, nie tylko przez miejscowych. Mieszkańcy, a także przybywający tu goście nie szczędzą pochwał dla architekta, który to wszystko zaprojektował. W tych opiniach nie ma przesady, bowiem tu bardzo przyjemnie się odpoczywa, prawie jak na łonie przyrody, wśród zieleni. Cieszy oczy piękna fontanna, jest też oczko wodne i plac zabaw, na którym znajduje się jedyna na Ursynowie siłownia na świeżym powietrzu. Całość osiedla jest znakomicie zagospodarowana, bogata w zieleń. Jesteśmy zadowoleni z mieszkań, domów i całej infrastruktury" - mówią mieszkańcy. Ogromną i bardzo pozytywną rolę w realizacji nowej części "Osiedla Kabaty" odegrali obaj prezesi spółdzielni - Zbigniew Santkiewicz i Andrzej Nowak, a także wielu pracowników etatowych spółdzielni. WSZYSTKO ROZWALIĆ? Tymczasem od pewnego czasu tj. od momentu, gdy opuścił swoje stanowisko znakomicie wypełniający funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Tomasz Banaszkiewicz, do głosu w spółdzielni zaczęła dochodzić grupka frustratów, która postawiła sobie za cel nadrzędny rozwalić co się tylko da w imię Jakichś niezrozumiałych dla normalnych ludzi racji. Przeszkadza im wszystko, a głównie hałas(!) klubu brydżowo-skrablowego, kawiarenek, fontanny, dzieci na placu zabaw, spacerowiczów. Pisaliśmy o dwóch takich frustratach w artykule pt. "Wrogowie sukcesu" (nr 13 z 2004 r.). Jeden z nich dał się poznać ursynowskiej policji, straży miejskiej i ochronie osiedla. Nie ma dnia, by nie wzywał służb porządkowych. Zasypuje również spółdzielczy zarząd pismami, domagając się rozmaitych interwencji. Z reguły dotyczą one wspomnianych lokali, które od początku mu przeszkadzają. Wprawdzie obecnie pozostał tylko jeden z tych panów, drugiego po naszym artykule oburzeni mieszkańcy "wykurzyli" ze spółdzielni, ale ten który pozostał dobrał sobie pomocników i wspólnie z uporem godnym lepszej sprawy tępią wszystko co funkcjonuje w pobliżu ich budynków. Razem tworzą zespół, o tyle groźny, że udało im się opanować część Rady Nadzorczej i ubezwłasnowolnić spółdzielczy Zarząd. NIE POMOGŁA ANKIETA Na życzenie Rady Nadzorczej, za spółdzielcze pieniądze pod koniec 2004 r. przeprowadzona została ankieta doręczona do 1725 mieszkań (na 2085). 1214 ankiet zostało wypełnionych tj. 70,5% i dostarczonych do spółdzielni. Pytania były następujące: · Czy liczba lokali użytkowych na terenie osiedla jest odpowiednia? 63% respondentów odpowiedziało - tak!, aż 30% stwierdziło, iż jest nie wystarczająca, a zaledwie 3% było zdania, ze jest zbyt duża, · Czy są lokale, które można uznać za uciążliwe' Aż 84% respondentów odpowiedziało - nie, a tylko 11% - tak, · Czy ogródek przy Antich Cafe powinien zostać zlikwidowany' Zaprotestowało aż - 87%, za likwidacją było 6%, · Czy ogródek przy Garden Clubie powinien zostać zlikwdowany Znów 87% odpowiedziało nie, 10% - tak, · Czy godziny otwarcia ogródków są odpowiednie? 76% - tak, 16% - nie, · Czy plac Forum z fontanną w obecnej formie jest wizytówką spółdzielni' 84% ankietowanych odpowiedziało tak , 10% nie Wyniki tej ankiety zamieszczono w Biuletynie Rady Nadzorczej SMB Osiedle Kabaty' nr 45 z grudnia 2004. Wydawać by się mogło, ze sprawa jest jasna i jednoznaczna przy takich wynikach ankiety. Tymczasem Rada Nadzorcza 28 lutego br. zobowiązała Zarząd spółdzielni do rozwiązania umów na dzierżawę ogródków przy lokalach użytkowych i nie zawierania kolejnych. 25 kwietnia, ulegając częściowo głosom z grup członkowskich, Rada upoważniła Zarząd do zawarcia umów na kuriozalny czas 34 dni. Co dalej, nie wiadomo. Równocześnie wszystkim dzierżawcom zwiększono czynsz najmu o 500%. W nowych umowach pojawiły się w dodatku poważne obowiązki dla dzierżawców, które mają charakter szykany. Sformułowano je aż w 9 punktach w tym 4 punkty to kary pieniężne. Dzierżawcom, w razie odmowy uiszczenia tych kar grozi podwojenie i tak horrendalnego czynszu. PO PROSTU SKANDAL Gołym okiem widać, ze to skandal. Rada Nadzorcza, jako organ spółdzielczy, który powi-nien pełnić funkcję służebną wobec członków spółdzielni, działa przeciwko nim. Mieszkańcy swoją wolę określili w ankiecie. Wydawało by się, że absolutnym obowiązkiem Rady Nadzorczej jest tę wolę członków spółdzielni uszanować. Tymczasem jest tu bezwzględny dyktat który oznacza jedno - my tu jesteśmy władzą, a wy to śmiecie' "Rozumiemy, ze właściciel może żądać opłaty za ten chodnik - mówią właściciele lokali - ale jest to teren odległy o kilkanaście kilometrów od centrum stolicy. Cena nie może być więc z Nowego Światu, gdzie na wolny stolik klienci muszą czekać, u nas Jest odwrotnie, to stolik czeka na klienta. Nie mamy tu żadnych kokosów." W tym roku już część restauratorów wyposażyła ogródki w wykładziny dywanowe, by nie było słychać nawet szurania krzeseł. Takie działania nie przekonały jednak "władców" z Rady Nadzorcze). Nie chcą wziąć również pod uwagę tego, że a restauratorzy dają zatrudnienie kilkudziesięciu mieszkańcom osiedla. W przypadku wprowadzenia drakońskich restrykcji będąc zmuszeni ograniczyć swój teren działalności, zrezygnują z ogródków i zmniejszą zatrudnienie. "Czy przez kilku takich frustratów - pytają restauratorzy - mamy stracić poważne środki które zainwestowaliśmy w ten interes. Czy stracić mają mieszkańcy, którzy z tych lokali korzystają i chcieliby korzystać nadal, o czym dobitnie świadczą wyniki ankiety? Te lokale to w dodatku atrakcja i dobra wizytówka osiedla. Czy to nie paranoja, ze ogródek "Garden Clubu" otrzymuje w 2004 roku nagrodę prezydenta Warszawy, jako jeden z najlepszych w stolicy, a właścicielowi "Garden Clubu" oficjalnie zagrożono pozbawieniem członkostwa i wykluczeniem ze spółdzielni, ponieważ nie zastosował się do woli Rady Nadzorczej i tego ogródka na jej polecenie nie zlikwidował". Odpowiedz Link
rubeus Re: O sprawie - tekst z 'Panoramy Południa' 31.05.05, 21:40 cd... ZA GŁOŚNA FONTANNA Wszystko to razem zdrowo myślącemu człowiekowi nie mieści się w głowie. Demokratycznie wybrani, zgodnie z prawem spółdzielczym działacze, pod płaszczykiem legalnych i zgodnych z literą prawa poczynań, wykorzystując do tego celu organa spółdzielcze i swoją pozycję w Radzie Nadzorczej, działają z uporem maniaka na szkodę mieszkańców. Niektóre z tych działań porażają wręcz swoją głupotą. Samorządowi "uzdrawiacze " z "Osiedla Kabaty" postanowili na przykład obudować fontannę celem zlikwidowania hałasu, który fontanna szumiąc - według nich - emituje! Idąc tym tropem należałoby również wyłapać wszystkie ptaki i motyle, żeby swoim (z całą pewnością złośliwym) łopotem skrzydeł nie zakłócały frustratom spokoju. Przeszkadzała im także brydżyści, którzy - ich zdaniem - tez powodują duży hałas. Jako arcymistrz tej gry i mistrz świata pozwolę sobie wspomnieć, że obecnie w brydżu sportowym licytacja odbywa się przy pomocy tzw. bidding boxów, czyli bezgłosowo. A na turniejach obowiązuje cisza. BEZ KOMENTARZA Wnioski pozostawiamy Czytelnikom. My natomiast możemy obiecać, że będziemy bacznie przyglądać się co postanowi czerwcowe Zebranie Przedstawicieli. Czy delegaci uznają, że nie respektowanie woli członków Spółdzielni, wyrażonej dość Jasno w ankiecie przeprowadzonej przez Radę Nadzorczą, zasługuje na dalsze funkcjonowanie tejże rady jako organu spółdzielczego w obecnym stanie osobowym? Czy nie lepiej i uczciwiej byłoby podać się do dymisji, przepraszając za - nazwijmy to delikatnie - niefortunne decyzje7 Godzi się na koniec wspomnieć, że zachowując formułę dziennikarskiej rzetelności kontaktowaliśmy się z funkcyjnymi pracownikami Spółdzielni (nazwiska do wiadomości redakcji), a także prosiliśmy o kontakt sekretarza Rady Nadzorczej dając swoje namiary, który jednak nie skorzystał z naszej oferty. Liczymy, że na sformułowane w tym tekście pytania Rada Nadzorcza odpowie na naszych łamach. Wystąpiliśmy oficjalnie o zaproszenie redakcji Panoramy na Zebranie Przedstawicieli Osiedla Kabaty, aby poinformować Czytelników o podjętych w tej bulwersującej sprawie decyzjach. Janusz Połeć" Odpowiedz Link
malgoska4 Re: O sprawie - tekst z 'Panoramy Południa' 01.06.05, 09:32 O kurczę, nie wiedzialam, że sprawa jest aż tak poważna. Sądzilam, że ankieta byla wystarczającym dowodem woli mieszkańców. Biję się w piersi: nie poszlam w tym roku na zebranie, bo akurat mialam zajęcia na studiach podyplomowych i nie moglam. Mąż byl w zeszlym roku i stwierdzil, że w tym roku nie pójdzie, bo nie chce tracić calego dnia na sluchanie awanturników. Bo te zebrania faktycznie ciągną się godzinami i poruszane są tam absurdalne nieraz sprawy. Ale w przyszlym roku pójdę sama. Jestem w grupie IV więc wspomniane zebranie nadzwyczajne mnie nie dotyczy. Co możemy zrobić teraz? Może jakaś petycja z imiennymi podpisami mieszkańców? Ja się chętnie podpiszę (chyba kiedyś już podpisywalam się pod jakąś ankietą rozdawaną w Antich Cafe, ale nie przypominam sobie, żeby coś z niej wyniklo). Nie zgadzam się, żeby nas, normalnych mieszkańców tego osiedla, blokowala jakaś mniejszość. Czy ktoś z tego forum idzie na czerwcowe zebranie przedstawicieli? Odpowiedz Link
mario884 Ludzie; uratujmy oazy spokoju i odpoczynku 01.06.05, 11:50 To jakaś paranoja! Nie chce mi się wierzyć, że to dzieje się na prawdę! Sympatyczne, cichutkie (na prawdę!) lokaliki na spokojnym eleganckim osiedlu jakaś grupka raptusów chce zrównać z glebą?!!!... Ręce opadają, trzeba je uratować; nie mogą grupki frustratów niszczyć resztki normalności! Mieszkaniec osiedla Kabaty Odpowiedz Link
toker Re: Ludzie; uratujmy oazy spokoju i odpoczynku 02.06.05, 13:42 Informacja dla wszystkich normlnych członków spółdzielni SMB Osiedle Kabaty: -grupa frustratów zaczęła roznosić głównie po budynku Wańkowicza 2 ulotki z których to niby ma wynikać iż zebranie nadzwyczajne zwołuje Zarząd spółdzielni. Oczywistą prawdą jest fakt że do tego zebrania doprowadzili niezadowoleni członkowie spółdzielni składając w ustawowym terminie odpowiedni wniosek.Zarząd na podstawie statutu musiał! przjąć i zrealizować zgłoszony wniosek.Próba przekierowania ulotką innej odpowiedzialności jest próbą odwrócenia uwagi od rzeczywistego powodu zwołania zebrania.Ludzie mają dosyć obserwowania jak kilku osobowa grupka członków spółzielni i jednocześnie członków Rdy Nadzorczej idze w kierunku postulatów mniejszości która stanowi -6% ogółu pełnoprawnych członków spółdzielni. Stanowisko 90% członków spółdzielni, pozytywnie nastawionych do obecnego kształtu Placu Forum jest dla tej grupki frustratów kompletnie obojętne.Jeśli chcesz zachować obecny kształt Placu Forum nie przegap zebrania Grupy III o godzinie 17.30 w dniu 3 czerwca 2005r. GrupA III to budynki: Wańkowicza 2 , Bronikowskiego 1 , Bronikowskiego 55, Segmenty. Odpowiedz Link
aleksandrazwankowicza Re: Ludzie; uratujmy oazy spokoju i odpoczynku 02.06.05, 14:21 Potwierdzam, że w naszym budynku roznoszone są ulotki, które maja za cel zdezorientować mieszkańców. Ulotki te wychwalają Radę Nadzorczą że niby to prawie zawiązała komisję śledczą i znalazła sobie nagle inny temat niż Plac Forum i ogródki. Do chrzanu z tą komunistyczną propagandą. Wyszkoleni w ubeckich stajniach wiedzą co robią i znają się na tym jak manipulować tłumem. Chętnie bym podpisała taki wniosek, który zgloszony został do Zarządu i na podstawie którego Zarząd musiał zwołać nadzyczajne zebranie przedstawicieli grupy III na 3 czerwca 2005r. Nieszczęścia się zaczęły bowiem od naszej grupy, kiedy to aż 5 osób z nas wybranych, grupy III, zasiada od 2003r w Radzie Nadzorczej i RZĄDZI sobie na całego nie licząc się w ogóle z naszymi opiniami wyrażonymi w oficjanej ankiecie. Na zebraniach Rady Nadzorczej głosują zawsze jednakowo tworząc elitę i władzę i bedzie tak dopóty my, mieszkańcy nie rozwalimy osobiście tego układu. Członków Rady Nadzorczej jest tylko 12tu. Wystarczy dobrać jednego lub drugiego kolezkę i już... rządzi się jak chce mając innych członków spółdzielni za śmiecie. Czy można załatwiać sobie na najwyzszym szczeblu władzy swoje prywane interesy i poronione pomysły likwidacji ogródków realizować z uporem maniaka? Przyjdę na zebranie i powiem to oficjalnie. Powiem że jest pięknie, spokojnie i wszyscy nam zazdroszczą cudnego Placu Forum. Przyjdźcie i wy również. Zdegustowana mieszkanka Wańkowicza 4 czerwca juz będzie za późno !!! Odpowiedz Link
malgoska4 Re: Ludzie; uratujmy oazy spokoju i odpoczynku 06.06.05, 08:28 No i co? Jak bylo na zebraniu? Czy możecie poinformować mieszkańców z pozostalych grup czlonkowskich, co się wydarzylo? Odpowiedz Link