Plac Zabaw Balo

06.09.05, 21:29
Władze dzielnicy od pewnego czasu zdają sobie chyba sprawę z tego, że plac
zabaw regularnie ulega zniszczeniom za strony wieczornych wandali. Wiedzą bo
ostatnio plac był poprawiany (nie powiem remontowany bo to byłoby za dużo
powiedziane). Kiedy wreszcie włądze dzielnicy zrozumieją, że trzeba plac
oświetlić (żeby widać było co i kto na nim robi) i zamknąć lub objąć ochroną?
Czy władze dzielnicy myślą, że problem sam się rozwiąże?

PS A swoją drogą to trzeba braku wyobraźni, żeby plac zabaw robić z
tandetnych materiałów w tandetnym wykonawstwie
    • malgoska4 Re: Plac Zabaw Balo 07.09.05, 09:18
      W akcji "Bezpieczne place zabaw" ten plac zostal oceniony na 2. Spośród
      ursynowskich placów zabaw żaden nie uzyskal oceny wyższej niż 3. Szczególy
      tutaj: www.warszawianka.waw.pl/akcje/bpz/index.php?dz=&id=93
    • fikol2 Re: Plac Zabaw Balo 24.09.05, 14:49
      Na tym placu, jak zapewniła mnie nadspodziewanie miła pani z wydziału edukacji,
      ma w ciągu 2-3 lat powstać ... przedszkole państwowe. I fakt ten powoduje, iż
      nikomu nie chce się inwestować w plac zabaw gdy zaraz mają tam wjechać koparki.
      Swoją drogą mogliby tę część "zabawową" zrobić raz a porządnie tak aby mogła
      służyć w przyszłości hipotetycznym przedszkolakom.

      Jako dygresję dodam tylko, iż rzeczona pani powiedziała mi również, że nowej
      szkoły podstawowej to już na Kabatach nie wybudują. Niech żyje nauka na 4
      zmiany !!!!

      PZDR
      • rubeus Re: Plac Zabaw Balo 24.09.05, 18:32
        Bo i gdzie mieliby ją 'wcisnąć' ????
        Władze Ursynowa wyzbyły się praktycznie wszystkich działek
        na których mogłoby coś powstać... A to co zostało
        albo nie nadaje się pod szkołę [za mala działka], albo są roszczenia
        do gruntów...
        Reszta terenów jest w rękach prywatnych właścicieli i
        boajże SGGW...
        • miszka44 Re: Plac Zabaw Balo 25.09.05, 00:18
          SGGW chętnie coś sprzeda miastu. Tylko na to - znając apetyty uczelni - trzeba
          spory kredyt zaciągnąć...
          A pomysł z "tymczasowym" placem zabaw to niezła kicha. Ale przynajmniej
          rozumiem, skąd ten tandetny poziom wykonania.

          Pzdr
          M44

          Warszawa subiektywnie
      • marek.dumle Re: Plac Zabaw Balo 25.09.05, 00:43
        Przedszkole? Na całym tym terenie? Pięknie...
        To już żadnych ogólnodostępnych terenów nie będzie w okolicy. Rewelacja...
        Ciekawe co będą robić dzieciaki i młodzież. Pewnie podemolują coś z nudów na
        bazarku. Może to i dobrze...
        sad
        • mama.krzysia.kacperka Re: Plac Zabaw Balo 26.09.05, 20:20
          Napiszcie,że to żart z tym przedszkolemsad
          Przecież to jest jedyny konkretny plac zabaw na całych Kabatach..
          Pozostanie nam jazda przez pół miasta do parku jordanowskiego,smutne..
          • fikol2 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 08:57
            Mamo Krzysia i Kacperka - to nie żart, a przynajmniej nie w konwencji żartu
            przebiegała moja rozmowa z panią z wydziału edukacji. Informacja o przedszkolu
            była odpowiedzią na mój zarzut braku jakiegokolwiek zainteresowania władz
            dzielnicy powstaniem nowej szkoły publicznej w miejscu gdzie mamy do czynienia
            z paradoksem demograficznym w skali całego kraju.

            Smutne, ale mimo wszystko pozdrawiam.
          • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 11:52
            Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ( sytuacji rodzinnej, wieku dzieci,
            sytuacji finansowej itp).
            Jedni pragnęliby, aby plac zabw pozostał placem zabaw ( mają dzieci w wieku
            paraprzedszkolnym i młodsze, którym plac zabaw jest potrzebny). Potem dzieci
            idą do przedszkola, a że miejsc brakuje ( znamy sytuację demograficzną w tej
            dzielnicy)więc po co plac zabaw - potrzebne przedszkole!
            Czas szybko biegnie pociechy wyrastają z wieku przedszkolnego, a tu brakuje
            szkół - grozi nauka na 4 zmiany. Zlikwidować przedszkole- wybudować szkołę! A
            do tego, może jeszcze kłuć w oczy budynek szkół Fundacji Primus - zwłaszcza,
            gdy nie bardzo można wydać ponad tysiąc złotych miesięcznie na edukację dziecka
            ( a jesli dzieci jest więcej to wielokrotność).
            Każdy chciałby miec pod nosem coś dla siebie - potrzebny jest i plac zabaw, i
            żłobek i przedszkole i nowa podstawówka i gimnazjum i liceum, i miejsce z
            fontanną dla ludzi nie przepadających za wrzaskiem dzieci a pragnącym spokoju (
            na marginesie - jestem matką). A co najbardziej? Nie wiem - punkt widzenia
            zalezy od punktu siedzenia ( dla mnie wszystko jest lepsze od miejsc , w
            których spotykają się amatorzy wyskokowych napojów i wyrywania torebek w celu
            zdobycia funduszy na %).
            • agatka_s Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 12:27
              strasznie prymitywny ten światopogląd, który tu został przedstawiony...

              jakoś mam wrażenie że większość (akurat tego !) forum nie patrzy na sprawy
              otoczenia, dzielnicy aż tak egoistycznie i ksobnie. Raczej wszyscy patrzymy na
              Kabaty jako na pewna spolecznosc, w ktorej dzieci, i to w rożnym wieku maja
              swoje potrzeby (zabawy, edukacji i opieki).

              Fakty są takie że:

              -placów zabaw BRAKUJE
              -szkół publicznych BRAKUJE (bo sa wyobraź sobie tacy, których stać placic i
              wiecej niż 1000 zł, ale z zasady wolą aby dziecko chodziło do publicznej
              (czytaj skromnej i bardziej zdyscyplinowanej) szkoły. Tak to o mnie: niestety
              z powodu wielozmianowości w szkole publicznej (Wilczy Dol)nie mogę zrealizować
              tego założenia i musiałam posłać dziecko do szkoły społecznej (czesne w
              okolicach wspomnianego 1000 zl), ale póki co to nie jestem jakoś super
              przekonana , że oprócz ludzkich nareszcie godzin, coś zmieniło sie na lepsze, a
              powiem ze nawet i na gorsze...)
              -przedszkoli BRAKUJE

              Akurat szkół prywatnych, czy społecznych jest sporo (akurat na samych kabatach
              wiecej niz publicznych sic !).

              no i cóż gmina powinna raczej tak się rządzic aby to czego brakuje powstawało,
              a dzieci w każdym wieku mogły realizować swoje potrzeby. No i tyle.

              Tlok jaki panuje na placu pokazuje ze jest on strasznie potrzebny, z kolei
              tlok i przeladowanie pokazuje ze przedszkoli brakuje dokladnie w tym sanym
              stopniu, a szkole nie wspomne bo juz nie chce byc nudna- nie ma zmiluj sie:
              trzeba zadbac o jedno i drugie i trzecie. Nie ma tu mowy o licytacji, czyje
              potrzeby sa istotniejsze przed-przedszkolakow, przedszkolakow czy szkolakow.
              No gmina ma natomiast obowiazek w pierwszym rzedzie dbac o to co PUBLICZNE , a
              potem jak jej jeszcze starczy to wspierac to co niepubliczne. A tu na Kabatach
              mam wrazenie ze tendencja sie odwrocila- powstaja sklepy, spoldzielnie, szkoly
              prywatne i inne miejsca ktore z zasady sa dla tych co zaplaca, a to co
              publiczne i z zasady konstytucyjnej nalezne obywatelom, jest w fazie
              szczatkowej, a nawet się kurczy...

              Fakt ze ludzie tu zamozniejsi i moga sobie na wiele pozwolic, ale to nie
              oznacza ze liczac na to, gmina ma tylko liczyc na zyski, a nie robic zadnych
              inwestycji w dobro wspolne- jakim sa wlasnie place zabaw, tereny zielone,
              szkolnictwo i sluzba zdrowia publiczna (dentystow prywatnych jak mrowkow, a
              jest choc jeden publiczny ????)....

              Ot taka refleksja nad tym punktem siedzenia...
              • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 13:09
                Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania gimna nie powinna wydawać zezwoleń
                spółdzielniom mieszkaniowym na budowę tylko inwestować w budownictwo komunalne.
                Mamy wszak ogromny deficyt mieszkań komunalnych "za darmo", może więc wstrzymać
                pozwolenia na akiekolwiek inwestycje spółdzielni? ? ?
                Jesli jesteśmy przy tak drażliwym temacie jak służba zdrowia, pragnę
                podkreślić, że niepubliczne(sic) ZOZ-y mogą podpisać umowy z NFZ-em i świadczyć
                w ramach ubezpieczeń usługi medyczne. I są tego przyklady ( choćby Poradnia
                Lekarzy Rodzinnych przy KEN-ie). To samo dotyczy stomatologow - w ramach ,
                przyznam, ze ubogiego koszyka świadczeń, każdy prywatny dentysta może leczyć
                nie pobierając pieniędzy.
                Nie liczyłabym natomiast na stomatologie publiczna, bo właściwie ona nie
                występuje.
                Nie widziałam także od dość dawna państwowych sklepów. Mamy kapitalizm i sklepy
                są prywatne ( albo włascicielem jest duża spółka, albo pan Kowalski prowadzący
                maleńki rodzinny interes).
                Gmina musi dbać o swoje interesy, i jeśli uzna, że potrzebe jest np.
                przedszkole a nie szkoła - wybuduje przedszkole.
                Przypominam, że 16 lat temu zmienił się w Polsce ustrój. Chcielismy
                kapitalizmu, prywatyzacji, to mamy. I nie miejmy pretensji, że brakuje lub sa w
                niedostatecznej ilości publiczne szkoły czy przedszkola.
                • agatka_s Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 14:08
                  mam wrazenie ze sie kompletnie nie rozumiemy ! a Ty używasz argumentow
                  demagogicznych, z ktorymi nawet nie specjalnie mi sie chce polemizowac(bo co ma
                  mieszkanie komunalne, do publicznego szkolnictwa ???) Ja chcialabym aby moje
                  dziecko chodzilo do nieprzeladowanej, bliskiej, zwyklej szkoly publicznej.
                  Jezeli z niej nie bede zadowolona, to dziecko przeniose do alternatywnej
                  prywatnej lub spolecznej, ale chce MIEC PRAWO poslac dziecko do szkoly
                  publicznej-tak jak kazdy obywatel i tak jak na mnie rodzica nalazono obowiazek
                  (ja mowie o szkole ale dotyczy to i przedszkola, placu zabaw-kazdy sobie wstawi
                  co go interesuje). tak jak gmina na Kabatch to zorganizowala to teraz takiego
                  prawa mi praktycznie nie daje.

                  Jesli gmina sprzedaje grunty X-liczbie spoldzielni, ktore buduja X-blokow to
                  musi sie liczyc z tym ze w X-liczbie blokow, bedzie mieszka X razy przecietna
                  liczba mieszkancow bloku np A, ktorzy beda miec po przecietnej liczbie Z
                  dziecka przypadajacego na statystyczna rodzine, co powoduje ze bedzie
                  X*A*Z=11566,5 dzieci i tym 1566,5 dzieciom TRZEBA ZAPEWNIC szkole, przedszkole,
                  plac zabaw, szczepienia ochronne, biblioteke publiczna i jeszcze kilka innych
                  rzeczy (sklepy powstana same jak grzyby po deszczu, moze je sobie zdjac ze
                  swojej listy...)

                  I to wlasnie takie proste planowanie (na poziomie gospodyni domowej ktora ma
                  zorganizowac przyjecie dla X-liczby gosci..)zanim daje sie pozwolenia na
                  wybudowanie X blokow trzeba przeprowadzic (czyli miec troche wyobrazni i
                  poczucia obowiazku wobec lokalnej spolecznosci)

                  Tu (na Kabatach) podejscie jest takie: nabudowac ile sie da, poki sa chetni. A
                  reszta to nas nie interesuje, to sa ludzie bogaci, to wysla dzieci do szkol
                  prywatnych (przy okazji jest popyt na szkoly prywatne, na ktorych gmina tak czy
                  inaczej ("inaczej uczciwie"...) tez moze zarobic), zaszczepia je prywatnie,
                  zeby wylecza prywatnie, a ich (tych bogatych co stac aby tu mieszkac) dzieci
                  beda sie bawic w platnych centrach zabaw typu Kids Play albo nieech sie bawia
                  na zamknietych podworeczkach pod okiem ochrony. Za zielen tez sobie zaplaca, a
                  bezpieczenstwa niech strzeze ochrona (tez sobie za nia zaplaca...)

                  Przejaskrawiam-wiadomo-ale specjalnie, aby uzmyslowic tok rozumowania wedlug
                  ktorego, mam wrazenie sa podejmowane decyzje dotyczace tej spolecznosci.
                  Poprostu bardzo mi sie taki tok rozumowania nie podoba, i nie zgadzam sie na
                  traktowanie jako obywatel o mniejszych prawach tylko dlatego ze jestem zamozna
                  (czy raczej domniemuje sie ze zamozna jestem)

                  No i tyle

                  Poprostu chodzi o proporcje. Niech bedzie jedno i drugie, aby moc wybrac, ale
                  na poczatku niech gmina zapewni to co publiczne i konstytucyjnie zagwarantowane-
                  a ja jako obywatel zdecyduje czy z tego skorzystam czy nie.
                  • makryba Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 14:20
                    A tak patrząc na Waszą dyskusję z boku - czy ktoś z Was zrobił coś żeby zmienić
                    nie odpowiadającą mu sytuację?

                    czy tylko mędrkujecie na forum? bo to jest dobre, i słuszne i dobrze że takie
                    wirtualne "agory" są i mają sie dobrze - ale od tego jeszcze nikomu nic nie urosło



                    (tak oczywiście wsadzam kij w mrowisko)
                    • agatka_s Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 14:35
                      makryba napisał:

                      > A tak patrząc na Waszą dyskusję z boku - czy ktoś z Was zrobił coś żeby
                      zmienić
                      > nie odpowiadającą mu sytuację?
                      >
                      > czy tylko mędrkujecie na forum? bo to jest dobre, i słuszne i dobrze że takie
                      > wirtualne "agory" są i mają sie dobrze - ale od tego jeszcze nikomu nic nie
                      uro
                      > sło
                      >
                      >
                      >
                      > (tak oczywiście wsadzam kij w mrowisko)

                      co robie ja:

                      -ja jestem bardzo porzadnym obywatelem-wywiazuje sie ze wszystkich obowiazkow
                      (place podatki, segreguje smieci, bardzo uczciwie i ciezko pracuje dla dobra
                      ojczyzny oraz staram sie wychowac mlode pokolenie (niestety sztuk jeden) jak
                      najlepiej moge i potrafie-choc czasem rzuca sie mi klody pod nogi ile wlezie)
                      -wierze w demokracje !-chodze na wszystkie wybory (odkad zmienil sie nam
                      ustroj, bo choc niektorzy watpia w to, jednak te zmiane zauwazylam)
                      -glosuje na ludzi ktorzy mam nadzieje ze sa madrzy, uczciwi i w moim imieniu
                      beda "zarzadzac tym interesem" (Polska-warszawa-kabaty), w zgodzie z interesami
                      tych co ich wybrali. Akurat pech ze Ci na ktorych zawsze glosuje, jakos nie
                      wygrywaja (zawsze byly to jakies wersje obecnej,PO-bo mam bardzo liberalne ale
                      jednoczesnie legalistyczne (czyli jak jest prawo-to sie go przestrzega) poglady)

                      Uwazam ze to wystarczy-nie mam sama ambicji politycznych, samorzadowych,
                      spolecznikowskich-no bo nie kazdy moze miec (mam inne np super jezdze na
                      nartach i uwielbiam fora internetowe-chyba daje mi to wiecej adrenaliny niz
                      Giertychowi walka w komisjii orlenowskiej!).

                      Ja jestem bardzo w porzadku wobec mojego kraju-miasta-dzielnicy-oczekuje tego
                      samego vice versa (warunkow (czyli tzw wedki-nie ryby) do spokojnego,
                      bezstresowego i bezpiecznego zycia).




                      • makryba Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 15:31
                        agatko_s
                        - obowiazki obowiązkami (spróbuj nie płaciś podatków) a segregowanie śmieci,
                        segregowaniem (chwali Ci się bardzo, bo to bardzo dobra, świadoma postawa), a
                        nawet udział w wyborach wszystkich szczebi... tylko że wszystko o czym piszesz
                        to postawa jednak bierna (nawet prawo do udziału w głosowaniu biernym prawem
                        wyborczym się nazywa)
                        ktoś kto czynnie wziął na siebie (ja, chyba tak jak Ty, nieco idealistycznie
                        chciał bym widzieć urzędników i decydentów jako ludzi którzy wiedzą co i jak
                        chcieli by zrobić) pewne obowiązki musi właśnie dokonywać takich wyborów jak ten
                        - plac czy przedszkole
                        wybory nie łatwe - bo najlepiej było by pewnie mieć i jedno i drugie, ale czasy
                        takie że albo czysta geba, albo pełen bandzioch.
                        lepsze to niż ani placyk, ani przeszkole - a na tym tle Ursynów, a Kabaty w
                        szczególności (jako w miare nowe osiedla i część bogatej gminy) na tle Polski
                        wyglądają całkiem nieźle.

                        smile
                    • aga_wa1 Re: Plac Zabaw Balo 04.10.05, 13:46
                      a propos sytuacji nam nie odpowiadajacej-czyli kopletnego braku miejsc do zabaw
                      dla małych i wiekszych-u mnie w bloku prz Stryj zrobionosmile)))
                      napisano petycję-o likwidacje terenu wewnatrz bloku-czyli wyrżnac jedyna
                      huśtawczynę, zaorac piaskownicę, bo
                      po 1 promo:zaraz obok jest plac Balo
                      po 2 i kolejne primo:
                      dzieci wrzeszczą, jeżdzą samochodzikami plastikowymi, biegaja po
                      terenie, "graja na flecie" a tak wogole to blok to nie przedszkole TYLKO DOM
                      STARCÓWsad(((((((
                      to tak skarga dot.placow zabaw. checi kupowania mieszkan w tej cudownej
                      enklawie i tak wogólesad((((
                      • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 04.10.05, 14:52
                        A czy nie dałoby się pogodzic interesów dzieci i starszego pokolenia? Jeszcze
                        mi daleko do bycia seniorką, ale mogę sobie wyobrazić, ze starsi ludzie moga
                        mieć dosyć wielogodzinnych wrzasków pod oknami ( tym bardziej, że cały dzien
                        spędzają w domu - nie pracują, czasem szwankuje im zdrowie).
                        Piszesz pogardliwie "dom starców" - czy uważasz, że ci ludzie powinni znaleźć
                        się już na cmentarzu, że nie mają żadnych praw?
                        • agatka_s Re: Plac Zabaw Balo 04.10.05, 15:36
                          Alleluja !!! zgadzam sie z Ewa....

                          Też uważam że pomysł placów zabaw w podwórkach studniach, jest kiepski.
                          I to zarowno z perspektywy dzieci (mało miejsca, mało słońca, ciagle to samo
                          towarzystwo pod czujnym okiem pana ochraniarza), no i oczywiście z perspektywy
                          innych lokatorów (ja mam akurat dziecko, ale przeszkadzaja mi dzieci drace mi
                          sie pod oknami-czasem jak jest pelnia lata to naprawde nie da sie okna
                          otworzyc, bo inaczej musimy sie przekrzykiwac we wlasnym domu. A zawsze sobie
                          mysle ze moze jest ktos chory, cierpiacy, no nie kazdy musi przepadac za
                          skowronimi glosikami (a w zasadzie wraskami naszych pociech).

                          Gdy podworka sa kolo domu, takie bardziej otwarte to OK (sama sie na takim
                          wychowalam, krzyczac ile wlezie, ale nigdy to nikomu nie przeszkadzalo bo tego
                          nie bylo slychac, ale te zamkniete "patia" w srodku to tak jak puszka
                          rezonansowa...

                          Dlatego wlasnie nalezy popierac takie miejsca jak placyk Balo, no tam to on juz
                          nie powinien nikomu przeszkadzac. Las swoja droga, ale w lesie nie nawiazuje
                          sie tak latwo rowiesniczych kontaktow jak na takim placyku !!!

                          POPIERAJMY PLACYKI !!!!
                  • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 14:27
                    Ależ Agatko, masz prawo posłać dziecko do szkoły publicznej na Kabatach, a ta
                    szkola ma obowiązek przyjąć Twoje dziecko. A, że będzie się uczyło na 3 zmianie
                    i w przeładowanej klasie to juz inna sprawa.
                    Ty chciałabyś, aby codziennie przychodzło do szkoły na 8.00 i uczyło się w
                    klasie nie większej niz 25 uczniów, a pani Malinowska miałaby inne życzenia-
                    koniecznie basen, szermierka, tenis i tańce.
                    Pani Dąbrowska chciałaby, aby jej dziecko uczyło się 3 językow obcych.
                    Oczywiście w szkole publicznej.
                    Prawda jest niestety taka, że gmina gwaranyuje prawo do nauki, ale nie określa
                    w jakich godzinach dziecko będzie się uczyło i jakie zajęcia dodatkowe może
                    zapewnić. Gwarantuje edukację i tyle. Jesli ktoś chce mieć świadczenia ekstra-
                    musi za nie zapłacić. W przypadku edukacji jest to szkola niepubliczna.
                    Można planować w różny sposób - kiedyś Kabaty sie "zestarzeją" i szkoły nie
                    będą już potrzebne w takich ilościach ( casus Śródmieścia).
                    W domu, w którym ja mieszkam ( Kabaty) dzieci w wieku szkolnym jest 3 ( 1 w
                    gimnazjum i 2 w podstawówce), 6 w wieku przedszkolnym, 4 żłobkowym, 4
                    studentów. Mieszka też trochę ludzi niezainteresowanych placówkami oświatowymi.
                    I jak wszystkim dogodzić?
                    Za chwilę studenci się wyprowadzą, bo usamodzielnią, a w 4 mieszkaniach zostaną
                    ludzie, którym szkola raczej nie będzie potrzebna. A z czasem może być
                    potrzebny np. dom pomocy spolecznej.
                    Agatko, nie uzywam argumentów demagogicznych, ale staram się uzmysłowić, ze nie
                    wszystkim da się dogodzić. Gmina musi zapewnić minimum i tyle. I w przypadku
                    szkoły może być to nauka na 4 zmiany, a przychodnia oddalona o 20 ulic, sklepy
                    tez niekoniecznie w zasięgu 2 minut spacerku. Pozdrawiam.
                    • agatka_s Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 14:44
                      ewa2000 napisała:

                      Demagogia az sie kurzy !

                      Ja nie chce fontanny z wodotryskiem-chce tylko szkoly publicznej, w ktorej
                      dziecko moze sie uczyc nie narazajac swego zdrowia (moje konczylo lekcje o
                      17.00 i wpadlo w anemie). Wiem ze wszelkie inne "atrakcje" sa juz moim
                      zyczeniem, i jak za kazda opcje "full wypas" sie placi..

                      Doskonale wiem na co budzet stac, i nie mam oczekiwan z kosmosu. Wiem
                      natomiast jak publiczna szkola wyglada, w kazdym innym miejscu Warszawy poza
                      Kabatami. Nigdzie nie ma takiego horroru aby ostatnia lekcja WF-u konczyla sie
                      o 17.00 (prosze sobie wyobrazic jak taki 9-latek czuje sie o 17.00 na lekcji
                      wF...) Chce wlasnie takiej zwyklej, bez jezykow obcych i innych atrakcji
                      szkoly, moze byc i 30 dzieci w klasie, byle dziecko nie konczylo po 17.00
                      lekcje, bo to niestety jest juz grozne dla zdrowia.

                      A pani malinowska i inna Kowalska, jak oczekuje czego innego niz standard
                      polskiej-biednej szkoly, to niech glosuje na Samoobrone-ta partia z pewnoscia
                      spelni ich oczekiwania.

                      Pozdrawiam


                      > Ależ Agatko, masz prawo posłać dziecko do szkoły publicznej na Kabatach, a ta
                      > szkola ma obowiązek przyjąć Twoje dziecko. A, że będzie się uczyło na 3
                      zmianie
                      >
                      > i w przeładowanej klasie to juz inna sprawa.
                      > Ty chciałabyś, aby codziennie przychodzło do szkoły na 8.00 i uczyło się w
                      > klasie nie większej niz 25 uczniów, a pani Malinowska miałaby inne życzenia-
                      > koniecznie basen, szermierka, tenis i tańce.
                      > Pani Dąbrowska chciałaby, aby jej dziecko uczyło się 3 językow obcych.
                      > Oczywiście w szkole publicznej.
                      > Prawda jest niestety taka, że gmina gwaranyuje prawo do nauki, ale nie
                      określa
                      > w jakich godzinach dziecko będzie się uczyło i jakie zajęcia dodatkowe może
                      > zapewnić. Gwarantuje edukację i tyle. Jesli ktoś chce mieć świadczenia ekstra-

                      > musi za nie zapłacić. W przypadku edukacji jest to szkola niepubliczna.
                      > Można planować w różny sposób - kiedyś Kabaty sie "zestarzeją" i szkoły nie
                      > będą już potrzebne w takich ilościach ( casus Śródmieścia).
                      > W domu, w którym ja mieszkam ( Kabaty) dzieci w wieku szkolnym jest 3 ( 1 w
                      > gimnazjum i 2 w podstawówce), 6 w wieku przedszkolnym, 4 żłobkowym, 4
                      > studentów. Mieszka też trochę ludzi niezainteresowanych placówkami
                      oświatowymi.
                      >
                      > I jak wszystkim dogodzić?
                      > Za chwilę studenci się wyprowadzą, bo usamodzielnią, a w 4 mieszkaniach
                      zostaną
                      >
                      > ludzie, którym szkola raczej nie będzie potrzebna. A z czasem może być
                      > potrzebny np. dom pomocy spolecznej.
                      > Agatko, nie uzywam argumentów demagogicznych, ale staram się uzmysłowić, ze
                      nie
                      >
                      > wszystkim da się dogodzić. Gmina musi zapewnić minimum i tyle. I w przypadku
                      > szkoły może być to nauka na 4 zmiany, a przychodnia oddalona o 20 ulic,
                      sklepy
                      > tez niekoniecznie w zasięgu 2 minut spacerku. Pozdrawiam.
                    • fikol2 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 15:05
                      Ewo, widząc, że zabrałaś głos w dyskusji wiedziałem od razu, że za chwilę
                      dopadnie mnie spora porcja demagogii ale przyznam, iż tak kosmicznego rozmiaru
                      się nie spodziewałem. Przepraszam, nie doceniłem Cię ...

                      Zrozumże, raz na całe życie Kobieto, że muszą być zachowane PRIORYTETY. Tak
                      łopatologicznie - dopóki nie zapewnisz Twoim dzieciom należytych warunków do
                      życia, dopóki nie zapłacisz wszystkich comiesięcznych świadczeń, dopóki nie
                      spłaciłaś w całości zeszłorocznego kredytu i grozi Ci egzekucja komornicza to
                      chyba nie kupujesz sobie sukienki za kilka tysięcy na porawienie humoru ????

                      Rzeczy najważniejsze najpierw - i tak powinno być też w dzielnicy Ursynów.
                      Dopóki nie ma zapewnionej nauki - i to na określonym poziomie - dla wszystkich
                      dzieciaków, i tych które są i tych które będą, to Zarząd Dzielnicy nie ma prawa
                      sprzeniewierzyć ani jednej złotówki na prywatne czy społeczne placówki
                      oświatowe. I nie ma to nic wspólnego z wolnym rynkiem czy wolnym wyborem. Tak
                      jest na całym normalnym świecie.

                      I nie pisz jakie to minimum Gmina (w tym wypadku głównie dzielnica ) ma
                      zapewnić. Bo żeby nie było to tylko czysto-hipotetyczną mżonką to trzeba sobie
                      jakieś rezerwy zostawić - finansowe i gruntowo-przestrzenne. A nasz przypadek
                      jest akurat o tyle beznadziejny, że tych drugich w ogóle nie ma. Poszatkowano
                      wszystko na blokowiska bez pozostawienia sobie choć odrobiny przestrzeni na te
                      wszystkie instytucje, których prowadzenie jest psim obowiązkiem każdego
                      organizmu administracyjnego - gminnego czy dzielnicowego. Stąd teraz taka
                      dyskusja: plac zabaw, przedszkole, szkoła, przychodnia ..... ????

                      PZDR
                      • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 15:34
                        Raz już pisałam o mieszkaniach. Bardzo dużo ludzi cierpi na brak mieszkań. Co
                        więcej - nie stać ich na kupno , ze względu na brak środków nie mogą być
                        członkami spółdzielni, a gdzieś mieszkać muszą!
                        Tak więc muszą być zachowane PRIORYTETY. Zaprzestańmy wydawać zezwolenia na
                        budowę i budujmy mieszkania komunalne. Dla wszystkich potrzebujących. Nie duże,
                        ot tak 2-3 pokoje na rodzinę, bez żadnych bajerów.
                        Dopóki wszyscy potrzebujący nie będa mieć mieszkań nie zezwalajmy, aby grupa
                        lepiej sytuowanych mogła kupić mieszkania. Niech będzie równo i
                        sprawiedliwie!!!!
                        Dopóki wszystkie, powtarzam wszystkie , rodziny nie będa miały zapewnionego
                        dachu nad głową, i to na godziwym poziomie, nie wolno sprzedawać gruntów
                        spółdzielniom!
                        Zaraz, zaraz, które ugrupwanie polityczne jest za tym? Bo mnie sie wydaje, że
                        to trąca Samoobroną, ale może się mylę.
                        A tak na serio, "określony poziom" ma różne oblicza. Dla Agatki jest to nauka w
                        godzinach przedpołudniowych, dla innych ekstra bajery a dla jeszcze innych
                        ciepły budynek.Szkola jest, a że nie wszystkim ona odpowiada, no cóż, jeszcze
                        się nie urodził taki co wszystkim dogodził.
                        Ale ad rem - ktos tam się denerwuje, że likwiduje się jedyny w okolicy plac
                        zabaw. Może słusznie, może nie. Mnie on ani ziebi ani grzeje. Tym nie mniej są
                        osoby, które z radością zacierają ręce, że będzie przedszkole. I mają argument,
                        ze niedaleko jest Las Kabacki, w którym dzieci mogą się dobrze bawić.
                        • marek.dumle Re: Plac Zabaw Balo 01.10.05, 20:41
                          ewa2000 napisała:
                          "ktos tam się denerwuje, że likwiduje się jedyny w okolicy plac zabaw. Może
                          słusznie, może nie. Mnie on ani ziebi ani grzeje. Tym nie mniej są osoby, które
                          z radością zacierają ręce, że będzie przedszkole. I mają argument, ze niedaleko
                          jest Las Kabacki, w którym dzieci mogą się dobrze bawić."

                          No właśnie. W końcu las kabacki jest tylko o półtora kilometra. No i jakie tam
                          huśtawki między drzewami. Ile tam zjeżdzalni. I fantastyczne karuzele w
                          krzakach... smile))
                          • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 02.10.05, 08:41
                            Nie półtora kilometra tylko mniej, a poza tym gdzie jest powiedziane, że dzieci
                            muszą huśtać się na huśtawkach czy kręcić na karuzeli?
                            Mogą w lesie nauczyć się wielu ciekawych rzeczy - tylko to wymaga od opiekunów
                            ( matek, babć, cioć czy gospoś) jakiegoś wysiłku. O ile łatwiej zaopatrzyć
                            malucha w wiaderko i opatke - zaprowadzić na plac zabaw i ewentualnie pilnowac
                            kolejki na huśtawkę czy karuzelę ćmiąc w tym czasie papierosa. Trudniej wybrać
                            się do lasu i coś dziecku pokazać, czymś zainteresować.
                            Moje- całkiem juz dorosłe dziecko - ani razu nie było na tzw. placu zabaw. Nie
                            dlatego, że nie byo huśtawek czy karuzeli. I nie wyroło na dzikusa.
                            Spędziliśmy za to , razem z kilkorgiem innych dzieci, duzo czasu w parku czy
                            lesie.
                            Mnie plac zabaw nie przeszkadza- wole go niz miejsce spotkań okolicznych
                            meneli, ale są ludzie, których może irytować wrzask dzieci. Wychodzi na moje,
                            że punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                            • marek.dumle Re: Plac Zabaw Balo 03.10.05, 00:16
                              Znowu demagogia? smile Jak ja to lubię...
                              Pójdźmy zatem tym torem. Po co iść na plac zabaw skoro można pójść do "Tesco"?
                              Tam się dopiero dzieciak nauczy życia. Dowie się, jak się załapać na promocję.
                              Jak się nie dać wypchnąć z kolejki. Jak porównywać ceny ketchupów, żeby wyjść
                              na swoje. Jak sobie radzić z przeciążonym wózkiem. Nie idźmy na takie banały
                              jak plac zabaw. Włóżmy troche inwencji i wysiłku w wychowanie. Żeby dziecku coś
                              pokazać, czymś zainteresować. Pokazać kawałek prawdziwego życia, a nie tylko
                              bawienia się piaskiem.
                              No i w końcu do Tesco jest tylko jakieś 700 metrów a do lasu kabackiego półtora
                              kilometra, prawda?
                              Matki, babcie, ciocie, opiekunki, nianie... Pięknie! A jak ktoś nie ma babci w
                              pobliżu, a także pieniędzy na opiekunki to co ma zrobić? Trzymać dziecko w
                              domu? Oczywiście jak ktoś nie ma nic do roboty to byłby potworem, gdyby się nie
                              wysilił i nie zagospodarował dziecku czasu. Ale jeżeli oboje rodzice pracują
                              (czasem też w soboty), wracają późnym popołudniem lub wieczorem, mają dom na
                              głowie, to co mają zrobić?
                              Wrzask dzieci? Mieszkam przy Balo, plac zabaw widzę z okna, ale nigdy z placu
                              hałasów nie słyszę. Ale pewnie niektórzy mają wybitnie wyczulony słuch.
                              Samoloty to im pewnie nie przeszkadzają. Ale plac zabaw napewno. smile
                      • ewa2000 Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 15:34
                        P.S. Też pozdrawiam.
      • agatka_s Re: Plac Zabaw Balo 27.09.05, 15:17
        a tak swoja droga zlikwidowanie takiego placu zabaw, na ktorym widac jak bardzo
        jest potrzebny i jak wielka frajde dzieciakom sprawia-to naprawde jest
        barbarzynstwo i zwyczajne swinsto-po prostu

        jako czlowiek-matka-i osoba placzaca na filmach o milosci, nie umialabym podjac
        takiej decyzji, chyba by mi wyrzuty sumienia spac po nocach nie dawaly... (wiem
        ze dzieci w afryce gloduja, i z tej perspektywy taki plac to maly pikus...to
        tak na wszelki wypadek jakis innych demagogii). Trzeba miec nerwy ze stali,
        aby tak trach...i placyk likwidujemy
        • malgoska4 Re: Plac Zabaw Balo 29.09.05, 09:47
          A ja proponuję wymóc na władzach dzielnicy zagospodarowanie terenu przy ul.
          Przy Bażantarni/Al. KEN. Tam można urządzić i duży plac zabaw (w cieniu!) i
          fontannę w spokojniejszym miejscu i kawiarnię i boiska. Kiedyś widzieliśmy tam
          tablicę z takimi planami. A przy ul. Balo niech powstanie kolejne przedszkole i
          szkoła, bo też są potrzebne. Wszystko da się pogodzić. Proponuję zebrać się na
          najbliższym spotkaniu Forum Kabaty i napisać wspólnie pismo do Urzędu
          Dzielnicy, zamiast toczyć jałowe dyskusje na forum internetowym. Dlaczego nie
          przychodzicie na spotkania i nie rozmawiacie na żywo i konkretnie?
          • makryba Re: Plac Zabaw Balo 29.09.05, 12:51
            a może wspólnymi siłami stowrzymy petycję, zawiesimy na petycje.pl i przypomocy
            forum/własnych działań zbierzemy jak najwięcej podpisów?
            • malgoska4 Re: Plac Zabaw Balo 30.09.05, 16:37
              Jestem za!
            • rubeus Re: Plac Zabaw Balo 30.09.05, 19:14
              Popieram... Zacznijmi pisać... razem damy radę...
              A o podpisy raczej nie musimy się martwić...
Pełna wersja