jareczek5
02.02.06, 08:34
Wczoraj moje dobre zdanie o mieszkańcach Kabatach legło w gruzach. Wracając z
pracy ok. 18, wchodząc do swojego bloku na Kabackim Dukcie na klatce
schodowej pomiędzy parterem a 1 piętrem zauważyłem, że ktoś się całkiem
niedawno, przepraszam za sformułowanie, odlał na ścianę... Załamałem się i
zacząłem poważnie zastanawiać się nad wyprowadzką...