Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ???

10.05.06, 11:37
Witam

To watek "narzekacki" ale nie wiem czy i Wy macie wrazenie ze to zawsze
urywa glowy. Wyjedzie czlowiek kilometr czy dwa poza kabaty i jest juz
inaczej, a tu kurcze wygwizdow jest zawsze...

Mieszkam obok budynku Nask, a tam to juz poprostu glowe urywa. Nie mowiac o
jezdzeniu na rowerach...

Czy tez tak czujecie ? A moze ktos zna przyczyne ? Czy jest szansa ze to
sie zmieni (np jak drzewa urosna ?)

Pa
    • anthonka Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 10.05.06, 11:49
      Eee, u mnie nie wieje, ale ja z Moczydła/Natolina Zachodniego wink
    • ol4 Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 10.05.06, 11:57
      Ludzie sie przeprowadzaja na kabaty aby im wiało od lasu i łąk nadwislanych ?
      Jak dla mnie niech wieje jak najmocniej!!
      A przyczyna to chyba roznica temperatur pomiedzy miastem a terenami lesnymi i
      nadwislanymi
      • layla_mm Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 10.05.06, 16:39
        na wsi zawsze bardziej wieje ;]
    • magurka Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 10.05.06, 17:08
      A ja mam wrazenie, ze na to ma wplyw poza polozeniem takze ustawienie budynkow.
      Osiedla pobudowane sa w ten sposob, ze tworza sie jak to nazywam (przepraszam za
      okreslenie) "ciągi piżdżące". I nie da, w tym okreslonym miejscu zawsze wieje, a
      jak gdzie indziej wieje mniej, to tu bardzo... Bo wiatr wpada wzmacnia sie i
      tyle... Ja sie na tym nie znam, to moja wolna teoria, ale rzeczywiscie przy
      NASKu wieje zawsze i bardzosmile
      Jak drzwa urosna to bedzie dodatkowo bardziej szelescilosmile
      • shnupke Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 10.05.06, 21:40
        magurka napisała:

        > A ja mam wrazenie, ze na to ma wplyw poza polozeniem takze ustawienie budynkow.

        Nie wiem czy tak to zostało celowo zaprojektowane na Kabatach, jednak jak
        Twierdził mój były klient, budowanie osiedli tak by były samo przewietrzalne czy
        jak to się tam fachowo zwie, onegdaj wielką sztuką było. Zatem to bardziej
        zaleta niż wada, choć misternie układana przed wyjściem z domu fryzura może
        wskazywać na coś zupełnie innego wink

        Może w ramach innowacji ktoś wymyśli chodniki, trawniki samoodgówniające się i
        chodniki samoodparkowujące się. Co przechodzę obok czerwonej meganki z napisem
        "uwolnij swoje pieniądze" myślę sobie - uwolnij mój chodnik [...] w nawiasie
        treści niekwalifikujące się do cytowania. Tak to już jest - jednemu wieje,
        drugiemu śmierdzi, trzeciemu zawadza, wszystkim nie da się zrobić dobrze. A
        przecierz mogłoby w ogóle nie wiać i podusilibyśmy się ze smrodu, mogłoby nie
        leżeć a psy zamiast srać mogłyby zagryzać przechodniów, specjalista od
        uwalniania moich pieniędzy (za remont chodnika) mógłby równie dobrze z pasją
        rozjeżdżać staruszki i matki z wózkami na pasach. I to jest ta druga połowa
        kufla - równie pusta wink)

        Pozdrawiam,

        vS
    • marek.dumle Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 11.05.06, 22:29
      Z tym wianiem to lekka przesada. Jak czasem chciałem puścić latawca dzieciakom
      to ciężko było. Są faktycznie pewne "kominy" w których wieje, ale ogólnie jest
      względnie zacisznie.
    • gumitex Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 16.05.06, 20:49
      Rzeczywiście wieje i zawsze jest chłodniej niż w Centrum, ale przynajmniej nie
      śmierdzi. Jak wysiadam z metra w Centrum, to mam odruch wymiotny na te
      wszystkie spaliny i smrody asfaltowe. Do miejsc szczególnie wietrznych oprócz
      NASKu zaliczyłabym też Aleję Kasztanową pomiędzy KEN a Rosoła.
      • dszymanska Re: Czemu na Kabatach tak zawsze wieje ??? 26.05.06, 17:21
        Wieje jak diabli.
        Mieszkam w Nasku... Nie da sie na balkonie posiedziec.

        A tym co nie wierzą - zapraszam any time. Czasem do drzwi do klatki dojść jest
        ciężko.
Pełna wersja