gale
23.05.06, 21:30
Otóż jest sobie urządzenie pt. babyphone. Składa się toto z nadajnika
radiowego i odbiornika. Problem w tym, że urządzenie działa... albo nie.
Działa gdy nadajnik silnie ścisnę, a przecież nie o to chodzi. Ewidentnie coś
się rozłączyło - ja się na tym kompletnie nie znam.
Byłem u fachowca na Meander; powiedziano mi, że naprawa będzie kosztowała od
40 do 80 zł. Trochę dużo... Może ktoś z Was zna jakiegoś domorosłego
elektromagika, który działa w okolicy i zechciałby zerknąć na to urządzenie
taniej niż za owe 40 zł?