Dodaj do ulubionych

Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackiego cd.

12.03.07, 21:51
Sprawą zagrodzonego przejścia do Lasu Kabackiego na przedłużeniu ul. Wilczy Dół, postanowiłem kilka tygodni temu zainteresować jednego z radnych m.st. Warszawy, pana Bartosza Dominiaka.
Za jego pośrednictwem uzyskałem informację, że w tej sprawie na lutowej sesji rady dzielnicy Ursynów, interpelację (kolejną zresztą) złożył radny Piotr Skubiszewski.
Dziś od pana Dominiaka, dostałem kopię pisma od burmistrza dzielnicy Ursynów w odpowiedzi na interpelację pana Skubiszewskiego
Równocześnie pan radny Dominiak, napisał, że jeśli nic nie zmieni się w najbliższym czasie w temacie udrożnienia tego przejścia,to zwróci się z dodatkową interpelacją do Prezydent Warszawy.
Kopia pisma dostępna jest tu -> kabaty.org/images/17_2.gif
--
Kabaty - strona dla mieszkańców
Rospuda - podsumowanie
Obserwuj wątek
    • rubeus Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 03.07.07, 17:43
      W wieloletnim planie inwestycyjnym Ursynowa na lata 2008-2012 znalazłem zapis
      o przeznaczeniu w 2008 r. 50 tys. zł na inwestycję
      pt. "Budowa przejścia do lasu przy końcowej stacji Metra", więc może
      coś się w tej materii w końcu ruszy ?
      Ps. w tym WPI jest kilka ciekawych zapisów dotyczących inwestycji na terenie
      Kabat i Moczydła - zarówno w zakresie dróg jak i sportu oraz rekracji.
      WPI dostępne tu ->
      www.ursynow.pl/ratusz/uchwaly/pliki/z36.xls
      --
      Kabaty - strona dla mieszkańców
      Tak dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
    • kecajek2 Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 22.11.07, 11:39
      To jest sztandarowy przykład systemu w jakim przyszło nam żyć.
      Zwykli obywatele mogą cmoknąć w dupę równiejszych. Gdyby sprawa
      dotyczyła szaraka, przyjechałaby straż miejska z ekipą spawaczy.
      Jakby się stawiał zaliczyłby sąd grodzki i parę pał na dupę.
      Niezależna telewizja zrobiłaby reportaż o skuteczności władz
      miejskich, szczególnie obecnych.
      Pytanie brzmi, drogi rubeusie, kto mieszka na tym osiedlu? kogo boi
      się ratusz?
      Prezydenci przychodzą, prezydenci odchodzą, a ogrodzenie trwa. Dla
      mnie jest ono wskażnikiem demokracji i równości w moim kraju.
      Skuteczności wybranych władz, (nie przeze mnie, ja głosowałem
      inaczej), poszanowania i respektowania prawa obowiązującego
      wszystkich.
      Według mnie możesz razem z radnymi codziennie składać petycje, pisać
      odwołania, etc. Nawet kręcić salta w tył przed ratuszem. Gówno to
      pomoże, bo tak został skonstruowany ten system. Przed wyborami
      obiecać wszystko, co głupi wyborca chce usłyszeć. Po wyborach, nagła
      amnezja, kolesiostwo, zabezpieczanie swojej pozycji, budowanie
      układu. A sprawy tych wyborcomatołów muszą poczekać do świętego
      nigdy.
      Dlatego, ani Bufetowa, ani następca, ani poprzednik nie zrobili i
      nie zrobią nic w tej sprawie.
      Jeśli będzie inaczej, to wlezę pod zwalone ogrodzenie i odszczekam
      wszystko co wygadywałem na temat mocy intelektualnej i sprawczej
      Bufetowej.
        • marvin_x Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 25.11.07, 14:16
          rubeus napisał:

          > oj uważaj, bo przyjdzie ci spełnić twoje obietnice
          > szybciej niż byś chciał.


          Witam,

          Nie sądzę aby kolega musiał się zniżyć do wejścia pod stół smile
          Nie tylko nie liczę na otwarcie przejścia od ul. Rybałtów ale i
          obawiam się ze z drugiej strony może dojść do jakiś problemów.
          W czwartek byłem świadkiem jak spychacz (chyba Edbudu) porozrzucął
          wielkie betonowe płyty MON na szutrowej drodze jaką dochodzimy do
          lasu od ztrony Tesco. Dokładnie na tym odcinku gdzie kończy się
          ścieżka rowerowa i nastepuje ostatnia prosta do lasu wzdłuż końca
          ogrodzenia metra. Lezy tam 6 płyt i postawiono tabliczki "Teren
          prywatny". Oczywiści etabliczki zaraz przewrócono, ale płyty są
          wyraźnym sygnałem, że tłum ludzi spacerujący do lasu komuś
          przeszkadza. Chyba nawet Gazeta pisała o tym parę dni temu (sporze o
          ziemię).

          Wg mnie droga ta zostanie zagrodzona również, dzięki czemu paru
          radnych i innych urzędników będzie mogło się oddac bez reszty
          pisaniu interpelacji przez kolejne lata. smile big_grin

          Marvin
          • jan-w Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 25.11.07, 14:43
            marvin_x napisał:
            > Wg mnie droga ta zostanie zagrodzona również, dzięki czemu paru
            > radnych i innych urzędników będzie mogło się oddac bez reszty
            > pisaniu interpelacji przez kolejne lata. smile big_grin


            Nie sądzisz, skoro oburza cię taka sytuacja, że zamiast oburzać się na radnych
            którzy zajmą się interpelacjami, powinieneś pomóc im i sobie i też coś zrobić?
            Pomyśl, może coś wymyślisz i zaczniesz realizować?
            Tym się różni obywatel, od niewolnika. Ten ostatni, tylko narzeka, wyśmiewa się
            z prób innych, ale sam nic nie robi. Dlatego, pozostaje niewolnikiem.
            • marvin_x Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 25.11.07, 19:23
              > Nie sądzisz, skoro oburza cię taka sytuacja, że zamiast oburzać
              się na radnych
              > którzy zajmą się interpelacjami, powinieneś pomóc im i sobie i też
              coś zrobić?
              > Pomyśl, może coś wymyślisz i zaczniesz realizować?

              Uważam że po to opłacamy z podatków pensje urzędników, chodzimy na
              wybory, aby nie musieć zajmować się sprawami, na których się nie
              znamy. W dzisiejszym świecie obowiązuje specjalizacja. Nie czuję się
              kompetentny do rozwiązywania takich problemów i dlatego nie jestem
              urzędnikiem ani radnym. Natomiast wymagam skuteczności, którą mierzę
              m.in. w miesiącach urzędniczej impotencji w tej sprawie.
              • jan-w Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 25.11.07, 20:49
                Płacę i wymagam? Zakres obowiązków urzędników, nie obejmuje wszystkich sfer
                życia społeczeństwa. Na szczęście. Specjalizacja, nie polega na pozbywaniu się
                swoich praw na rzecz urzędników. To oczywiście bardzo wygodna postawa, gdyż
                zawsze można nic nie robić, a potem narzekać.

                Podejście: ja tylko pójdę na wybory, a wszystko niech zrobi władza, ona się zna
                najlepiej, obserwujemy właśnie wśród większości Rosjan, przed nadchodzącymi
                wyborami. Dlatego tam nic się nie zmienia na lepsze.
                • kecajek2 Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 07:01
                  1. Ja płacę podatki, urzędnik pracuje, mając instrumenty prawne,
                  załatwia sprawy, w jego wycinku służące rozwojowi i dobru ogółu.
                  Trudno, żebym ja wydawał jakieś formalne decyzje o wywaleniu
                  nielegalnego ogrodzenia. Mogę najwyżej pisać petycje, o skuteczności
                  których przekonujemy się jw.
                  2. Nie zajmuj się sprawami, których nie rozumiesz. Akurat w Rosji
                  bardzo dużo zmieniło się na lepsze i dlatego głosują na Putina.
                  Sprawna, silna władza zawsze cieszy się poparciem większości
                  społeczeństwa, bo działa. Nawet jeśli chodzi tylko o odspawanie paru
                  metalowych sztachet.
                  • jan-w Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 08:35
                    Nie rozumiesz, czy już się zbyt zaplątałeś? Nie chodzi o wydawanie decyzji i
                    nikt ci tego nie sugerował. Chodzi o działania obywatelskie.
                    Ale fakt że tego nie rozumiesz, wcale mnie nie dziwi, skoro jak wynika z drugiej
                    części twojego listu, wzorem dla ciebie jest "demokracja" w wersji Putina i kult
                    dzierżymordzia. Gdybyś miał chociaż słabą orientację w tym temacie, wiedziałbyś,
                    że tam, nie tylko nikt by ci nic nie odspawał, ale nawet nie mógłbyś nic na ten
                    temat napisać, a jeszcze obito by ci twarz. wink

                    Podałem negatywny przykład braku demokracji w Rosji (z czym akurat zgadzają się
                    wszystkie międzynarodowe organizacje), ponieważ twoje podejście, było
                    charakterystyczne dla umysłu zniewolonego. Potwierdziłeś słuszność mojej oceny.
                    • kecajek2 Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 09:15
                      1. Jakie działania obywatelskie? Ale konkretnie.
                      2. Mieszkałem pewien czas w Rosji, bywam tam dość często. Czerpię
                      informacje z pierwszej ręki, a nie papki serwisowej. Zapewniam Cię,
                      nie masz racji. Może bliżej Białorusi, ale też nie do końca.
                      3. Cytat "(z czym akurat zgadzają się wszystkie międzynarodowe
                      organizacje)", to esencja stalinizmu. Josif Wissarionowicz bardzo
                      często zaczynał swoje wystąpienia publiczne i prasowe
                      zlepkiem "powszechnie uważa się". Zródła Bullock, Conquist. Dziś
                      pospolity chwyt socjotechniczny "na zachodzie śmieją się z nas" ma
                      te same korzenie.
                      Powtarzam, nie poruszaj spraw, o których nie masz pojęcia.
                      A, gdyby przyszło Ci do głowy, że mój pobyt w Rosji ma związek ze
                      służbami etc., zapewniam Cię nie mam nic z tym wspólnego. Jeśli mi
                      odpowiesz to nie dorabiaj mi gęby komunisty, bolszewika, terrorysty,
                      szpiega, sprzedawczyka, a skup się na konkrecie.
                      Pozdrawiam,
                      Lekko rozbawiony
                      Kecajek2
                      • jan-w Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 10:04
                        kecajek2 napisał:
                        > A, gdyby przyszło Ci do głowy, że mój pobyt w Rosji ma związek ze
                        > służbami etc., zapewniam Cię nie mam nic z tym wspólnego. Jeśli mi
                        > odpowiesz to nie dorabiaj mi gęby komunisty, bolszewika, terrorysty,
                        > szpiega, sprzedawczyka,
                        Syndrom oblężonej twierdzy?

                        > 2. Mieszkałem pewien czas w Rosji, bywam tam dość często. Czerpię
                        > informacje z pierwszej ręki, a nie papki serwisowej.
                        A konkretnie od zniewolonego aparatu propagandowego wodza?

                        Przyjechałeś do Polski. Tu obowiązują inne standardy. Jesteś w Europie. Nikt nie
                        zakłada, że batiuszka car jest najmądrzejszy i wszystko dla swoich rabów
                        zorganizuje.

                        > 1. Jakie działania obywatelskie? Ale konkretnie.
                        No właśnie. Sam nic nie wymyślisz? Wszystko załatwi za ciebie silna władza?

                        To jest dyskusja ze zniewolonym umysłem - bez nadziei na to że coś zrozumie...
                        • kecajek2 Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 10:48
                          Jesteś super, nieźle się bawię czytając Twoje wątki.
                          Jakiej twierdzy?
                          Nie przyjechałem. Mieszkam tu od urodzenia. W Warszawie.
                          W dalszym ciągu brak konkretów dotyczących działań obywatelskich.
                          Wyluzuj się, walnij sobie setę, albo jak wolisz, Europejczyku,
                          drinka.
                          Baw się życiem, nie zawracaj sobie głowy rzeczami, o których nic nie
                          wiesz.
                          Szczerze uradowany,
                          Kecajek
                          • pies_z_laki_2 Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 22.04.14, 14:48
                            >2. Nie zajmuj się sprawami, których nie rozumiesz. Akurat w Rosji
                            bardzo dużo zmieniło się na lepsze i dlatego głosują na Putina.

                            No i właśnie przekonujemy się, co wyewoluowało ze zmian na lepsze... Putin dzięki temu miał spokój i mógł się latami przygotowywać do obecnej akcji... Nadal uważasz, że cos się tam zmieniło na lepsze???
                  • jan-w Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 08:38
                    Zamordystowska władza cieszy się tylko poparciem społeczeństwa zagubionego
                    (Niemcy - dojście Hitlera do władzy), albo niewolniczego (przeważająca część
                    Rosjan, wschodnie satrapie itp).
                    Obywatele państw o tradycji demokratycznej, wolą sami decydować o losie swojego
                    państwa.
                      • jan-w Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 09:56
                        Pouczać o tym kto ma prawo się wypowiadać na forum, będziesz mógł, jeśli
                        założysz sobie własne, człowieku o duszy niewolnika.
                        Powtarzanie nawet 100 razy, że w Rosji jest wolność, nie zmieni faktów.

                        Dla ciebie dyskusja o przejściu do lasu, to awantura, a sugerowanie komuś
                        problemów psychicznych, to argument w dyskusji? Współczuję.
                        • kecajek2 Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 26.11.07, 10:57
                          Super, jesteś boski. Ty wyzywając kogoś od niewolników, spełniasz
                          normy europejskie. Ja stwierdziłem, że nie masz racji, powtarzając
                          bezmyślnie wytarte slogany dot. Rosji. Napisałem dlaczego tak uważam.
                          I to wg Ciebie jest naganne.
                          Nie psychiczne, emocjonalne, jest różnica.
                          A poszło o parę metalowych żerdek.
                          Seta, dobry papieros, może kobieta. Rozładuj się.
                          Z niewolniczym pozdrowieniem,
                          Kecajek
          • rubeus Re: Sprawy zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackieg 25.11.07, 15:26
            droga 'na skróty' do lasu przechodzi przez teren prywatny i faktycznie przezes EDBUDU odgrażał się, że ją zagrodzi - i ma do tego prawo, bo to jego teren.
            A właściwa ścieżka idzie prosto jeszcze kilka dobrych metrów, aż pod las.
            W budżecie dzielnicy jest dość enigmatyczny zapis o 50 tyś, na bydowę
            ścieżki rowerowej wzdłóż STP-u, który to zapis można rozumieć
            dwojako.

            Tu rozmawiamy o zagrodzeniu właśności publicznej, a to inna inszość.
            --
            Kabaty - strona dla mieszkańców
            Tak dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
            Moje fotki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka