Dodaj do ulubionych

dzieci kryształowe, indygo, magiczne

07.12.09, 11:57
nie znam takich dzieci ani nie mam danych, ale jakie planety dominują, co jest
charakterystycznego w ich kółkach?


ps. podejrzewam siebie o bycie takim dzieckiem kryształowym, magicznym .... od
dziecka byłam silnie naelektryzowna i bardzo miłująca. A przy tym walcząca o
dobro, piękno i ... rozumiejąca "ja to inny Ty". Świat to przestrzeń ciągle
się zmieniająca, dlatego człowiek ma być naczyniem ( otwarty umysł ), które
przyjmuje energie płynącą z wyższego wymiaru i kreuje świat wg informacji
zawartej w przekazie.

Jeśli faktycznie jestem jedną z nich to pluton, uran, słońce to tak na
początek !

a tu lektura:
"Niezwykłe dzieci naszych czasów" Blackburn Losey Meg

Autorka podejmuje próbę wyjaśnienia zjawiska, które niepokoi wielu rodziców i
pedagogów. Coraz częściej widzimy wokół siebie dzieci, które postrzegamy jako
nieznośne, nadpobudliwe czy niepełnosprawne psychicznie lub fizycznie.
Opierając się na swoich doświadczeniach, autorka wyjaśnia, że są to dzieci z
nowymi wzorcami energetycznymi i dzieli je na kilka kategorii. Mówi o
dzieciach indygo, dzieciach kryształowych, gwiezdnych dzieciach, aniołach na
Ziemi oraz dzieciach okresu przejściowego. Wszystkie te grupy przejawiają
zadziwiające uzdolnienia i choć każda ma sobie tylko właściwe cechy, łączy je
wspólny cel ? b u d o w a n i e c y w i l i z a c j i
m i ł o ś c i. Pojawiają się wśród nas właśnie teraz, aby wskazać nam
kierunek, jaki powinna przyjąć ludzkość w swoim rozwoju. Niosą w sobie
przekaz, jak zmienić świat na lepsze. Musimy tylko uwrażliwić się na ich
słuchanie, bo wnoszą do naszego świata możliwości doniosłych przemian
ewolucyjnych. Jako rodzice i opiekunowie musimy im pomóc, dbając o nie i
wspierając ich wrodzone talenty. Autorka wskazuje, jak służyć tym dzieciom za
przewodników, jak tworzyć dla nich przyjazne otoczenie w szkole i w domu, jak
organizować im czas, a nawet jak je odżywiać. Uznając ich niezwykłość i
wyjątkowość, pisze: Dzieci naszych czasów są dla nas gwiazdami przewodnimi;
przepełnione żarliwą prawdą i niewinnością uosabiają ducha doskonałości, co
kiedyś było - i może znów się stać - udziałem całej ludzkości. Te dzieci są
już tutaj - a niedługo zjawi się ich jeszcze więcej! Czy zechcemy je zauważyć?
Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: dzieci kryształowe, indygo, magiczne 07.12.09, 12:27
      tutaj druga pozycja genialnej psycholożki, która uczy ludzi jak słyszeć głosy
      big_grinDDDDDDDDDD

      "Dzieci indygo" (Virtue Doreen):


      Dzieci Indygo to młodzi ekscentrycy, którzy tworzą własne reguły i żyją tak jak
      dyktuje im serce i rozum, mają silną wole, poczucie humoru, twórczą wyobraźnię.
      Po raz pierwszy pojawiły się na tej planecie w późnych latach siedemdziesiątych.
      Są to "stare dusze" dojrzałe, by zapoczątkować rewolucję duchową świata.
      • hevelius223 Re: dzieci kryształowe, indygo, magiczne 03.03.20, 13:41
        Zgadza się smile każda dusza na świecie przechodzi przez pewne stadia rozwoju, dusze zamieszkujące ludzi są w różnym wieku. Dla duszy zamieszkującej Twoje ciało najprawdopodobniej nie jesteś pierwszym, jakie zamieszkuje. Możliwe jest przywołanie poprzednich wcieleń, co już się wielokrotnie udawało i na co jest wiele dowodów (np. opisane przez Newtona w Wędrówce dusz którą zresztą polecam: link
    • aarvedui Re: dzieci kryształowe, indygo, magiczne 07.12.09, 13:42
      dzieci od zawsze były wrażliwe, tylko po prostu od niedawna więcej ludzi zwraca
      uwagę na to, a nie na to ile świń może wypasać młody chłopczyk a ile gąsek
      dziewczynka.

      teoria autorki to może być równie dobrze zgrabny moneymaker grający na
      wzrastających wartościach humanistycznych i osobach zamotanych w New Age, jak
      wiele książek, np o końcu świata, kalendarzu majów, etc.
      może to też być znak czasu recepcji Neptuna i Urana - kolejna przymglona teoria
      jakich wiele się rodzi.
      a ze więcej dzieci niepełnosprawnych - więcej ich dostrzegamy po prostu, chociaż
      nadal dla większości są ciężarem. albo to objaw degeneracji genetycznej gatunku.
      stara dusza, młoda dusza....hehe...z pewnością jeśli poszukasz to znajdziesz
      kogoś, kto za parę stówek będzie się rozwodził, jak bardzo starą duszą jesteś. a
      czy to ma znaczenie? poza połechtaniem swojego duchowego ego?
      astrologia nie ma przepisów na każde nowe New Age`owe dzielenie ludzi.
      astrologia nie określa poziomu duchowego ludzi, starych i młodych dusz.
      nie ma takich narzędzi, poza osobistym natchnieniem, które może być całkowicie
      fałszywe i zwodnicze.
      • princesswhitewolf Re: dzieci kryształowe, indygo, magiczne 07.12.09, 20:01
        aarvedui napisał:
        teoria autorki to może być równie dobrze zgrabny moneymaker grający nawzrastających wartościach humanistycznych i osobach zamotanych w New Age,

        i mamach jakie wola okreslic swoje dziecko"indygo" i dopatrywac sie niezwyklosci w ich zachowaniu niz arogancji i niecierpliwosci lub syndromu adhd
      • transwizje Re: dzieci kryształowe, indygo, magiczne 15.12.09, 20:18
        poziom osobowości, rozległości przeznaczenia danej jednostki, powiedzmy "misję" w dużej mierze można wyczaić z symboli planet, po dłuższej praktyce i zbadaniu co najmiej 500 horoskopów indywidualnych różnych ludzi, przeciętnych i nie.
        Jakich symboli - dowolny wybór.
        Są takie, które powtarzają się w horoskopach wybitnych ludzi.

        Pozdro
        ES
          • transwizje Re: dzieci kryształowe, indygo, magiczne 16.12.09, 14:25
            Ollu, poczytać gotowce, aby wyrównać do jakiegoś schematu to najprościej, ale i nierzadko najpuściej. Poszukaj książek "Symbole sabiańskie" i/albo "Symbole tebańskie" (ta mojego autorstwA). Osobiście jestem zwolenniczką tebańskich i je najlepiej przebadałam w w/w kontekście. Choć wskazówek jak odróżniać wybitny horoskop od przeciętnego nie zamieściłam w omówieniu bezpośrednio (pośrednio i owszem), ażeby nie napędzać ego mało doświadczonych astrologów, ale można wykorzystać pewne info we własnych badaniach tego bardzo ciekawego zagadnienia. Poza tym o obu rodzajach (no, jest więcej systemów symboli, ale te dwa są wystarczające na lata studiów) można znaleźć dużo informacji w internecie.

            Pozdro,
            Ewa S.
            • princesswhitewolf kryształowe,indygo,szmaragdowe i z kosci sloniowej 16.12.09, 16:15
              moim zdaniem bez spotkania klienta bardzo trudno jest na podstawie tylko radixu bez uprzednich danych o osobie wyczytac poziom horoskopu.
              ...Chyba ze ktos dysponuje zdolnosciami jasnowidzenia albo wspomaga sie tarotem do tego czy inna sztuka dywinacyjna, no ale to juz dodatkowe metody....

              Co do poziomu horoskopu to mialam z tym kiedys przygode.Pewien slynny astrolog wroclawski, jakiego wszyscy znamy, na poczatku lat 90tych analizowal moj horoskop bez ogladania mojej osoby, w sumie nie wiedzac nic i na pytanie o szanse na dalsza edukacje stwierdzil ze sa male szanse abym ukonczyla jakiekolwiek studia, ale moze uda mi sie skonczyc ogolniak.smile)))))
                  • potrek Re: kryształowe,indygo,szmaragdowe i z kosci slon 16.12.09, 19:02
                    Ale mnie princesswhitewolf i foudre rozbawiłyście . Mnie też ten znany naopowiadał wiele głupot Heheheh. Widać napisanie kilku dobrych książek o astrologii nie czyni z tej osoby wybitnego astrologa. A tak nawiasem ja miałem wstąpić do sekty smile heheh. Dodatkowo miałem nie zajmować się astrologią. Co ciekawe mój horoskop nie przeszkadzał jego koledze LZ przyjąć mnie na warsztaty astrologii. Niby ta sama szkoła Andrzeja Wesołowskiego a jednak inne spojrzenie na ten sam horoskop. Co do Wrocławianina mam mieszane uczucia. Moje gratulacje że tak daleko zaszłyście mimo tak słabych horoskopów. Oczywiście to z mojej strony żart smile
                    Pozdrawiam potrek smile
                    • princesswhitewolf Re: kryształowe,indygo,szmaragdowe i z kosci slon 16.12.09, 19:34
                      Ow Pan dal pewna nadzieje mojemu slabemu horoskopowi, mowil ze mam talent muzyczny i ze moze w tym cos osiagne. Matkoboska! dobrze ze nie zaczelam mu spiewac bo by zmienil zdanie.
                      Strasznie duzo mi o moim owczesnym zyciu seksualnym opowiadal (jakie w 1991 roku praktycznie nie istnialo bo ledwo co dostalam dowod osobisty). Ponoc mialam wkrotce spotkac jakiegos demona seksu. Okazalo sie ze moim 2 innym kolezankom tez to mowil... Jedna nawet sie ucieszyla, no ale dzieki Bogu w zyciu kazdej z nas obylo sie bez tych demonow
                      • potrek Re: kryształowe,indygo,szmaragdowe i z kosci slon 16.12.09, 19:50
                        Mnie powiedział że spotkam Lucyfera, czyli tego co niesie światło. O seksie też było dużo, wręcz wieszczył mi Sodome i Gomore . A ja cóż zawiodłem jego oczekiwania  Z jedną partnerką bardzo fajnie i mi się żyje od 1988 roku. A spotykaliśmy się z zoną od roku 82. Co prawda jak mi to mówił to się Oczki zaświeciły jakie to atrakcje przede mną. A niestety z tych atrakcji nie udało mi się skorzystać sad

                        .
                        Ale może i dobrze , bo choroba weneryczna też mnie dzięki temu ominęła smile
                      • aarvedui Re: kryształowe,indygo,szmaragdowe i z kosci slon 17.12.09, 04:28
                        princesswhitewolf napisała:

                        > Ow Pan dal pewna nadzieje mojemu slabemu horoskopowi, mowil ze mam talent muzyc
                        > zny i ze moze w tym cos osiagne. Matkoboska! dobrze ze nie zaczelam mu spiewac
                        > bo by zmienil zdanie.
                        > Strasznie duzo mi o moim owczesnym zyciu seksualnym opowiadal (jakie w 1991 rok
                        > u praktycznie nie istnialo bo ledwo co dostalam dowod osobisty). Ponoc mialam w
                        > krotce spotkac jakiegos demona seksu.

                        ...no jak można było przeoczyć tak ewidentna sugestię! przecież demon seksu
                        oczekiwał zwarty i gotowy na spotkanie wink
                        • princesswhitewolf Re: kryształowe,indygo,szmaragdowe i z kosci slon 17.12.09, 11:11
                          > aarvedui napisał: ...no jak można było przeoczyć tak ewidentna sugestię! przecież demon seksu oczekiwał zwarty i gotowy na spotkanie wink ... z kazda po kolei Pania jaka u niego zamawiala horoskop.
                          Trafne spostrzezenie aarvedui.

                          Skojarzylo mi sie to ze spowiedzia w wieku 12 lat jaka przyczynila sie do tego ze ze byla ostatnia. Opowiadalam ksiedzu w konfesjonale o moich grzechach, o tym ze klocilam sie z siostra, albo ze nie chcialam zbierac papierkow z podlogi...
                          a ksiadz upierdliwie zaczal mnie wypytywac " a grzesznych mysli nie bylo?" no to ja znowu ze w myslach rzucalam pomidorami w moja siostre, a on znow..." no ale grzesznych"... tak mnie w kolko trul ze zapytalam go wprost "No powiedzialam wszystko, o jakich innych grzesznych ksiadz mowi?" No a ksiadz " o Seksie". Wybaluszylam galy w kratke konfesjonalu ( dobrze ze wiedzialam w ogole o czym mowa bo zaledwie pare miesiecy wczesniej dowiedzialam sie ze jest cos takiego jak jest seks) i polecialam na skarge do mamy oswiadczajac ze do kosciola juz nie pojde.

                          Zmierzam do tego ze niestety zdarza sie ze doradca ( ksiadz, psycholog, astrolog, wrozka) projektuje swoje ukryte pragnienia na tego jakiemu ma pomagac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka