reguły sobie... a życie sobie...

13.01.10, 10:27
Dzisiejsza zerowa koniunkcja Słońca i Wenus do mojego Jowisza w 7
domu, piękny - choć krótki - tranzyt... a u mnie mega awantura w
pracy z dość bliskimi koleżankami z działu. Pojechałam po bandzie.
Plutonicznie. Ale tez już się zbierało od jakiegoś czasu. Niezłe
wyładowanie, co? Na ogół tego nie robię, ale dzisiaj musiałam
zajrzeć w tranzyty. Ciekawe co by na to Konaszewska powiedziała...
zapewne wg Niej, to powinien byc sam miód...
    • lwi2 Re: reguły sobie... a życie sobie... 13.01.10, 11:21

      Nie narzekaj na Konaszewską tylko zajrzyj głębiej w tranzyty. To
      dzisiejsze Słońce/Wenus jest w równiutkim sekstyliku do Urana, który
      jak wiadomo łagodzi obyczaje i zsyła kojący miód. A na dodatek jest
      w kwintylowej konfiguracji z Jowiszem i Saturnem.
      WJ mówił na swoim wykładzie na przykładzie swojego horoskopu jak to
      połączenia Jowisz-Saturn potrafią wywrócić wszystko na opak, może to
      także ślad tego? Ale bardziej bym na tego Urana tę awanturę zwalała,
      zwłaszcza, że to sekstyl (sekstyle działają bardzo w kontaktach z
      innymi, w końcu to 2x1/12).

      Lwi
      • margoux Re: reguły sobie... a życie sobie... 13.01.10, 12:09
        Wiesz, dokłada się do tego jeszcze zaćmienie (za dwa dni?) - zresztą
        również na moim Jowiszu. Awantura poszła o system wartości i
        współfunkcjonowanie w społeczności - jak na Jowisza, planetę
        społeczną przystało...
      • tomasz.stapor Re: Sekstyl ma naturę Wenus 13.01.10, 17:03
        lwi2 napisała:
        > To dzisiejsze Słońce/Wenus jest w równiutkim sekstyliku do Urana,
        > który jak wiadomo łagodzi obyczaje i zsyła kojący miód.

        Witaj Lwi

        Jeżeli dobrze zrozumiałem powyższy fragment, to jest to wypowiedź lekko cyniczna i wnioskujesz na podstawie sekstylu od Urana, że mógł doprowadzić do jakiegoś napięcia. Jeżeli to prawda i dobrze to zrozumiałem, to nie mogę się z tym zgodzić, a to z dwóch powodów:

        1. Wg Ptolemeusza sekstyl ma naturę Wenus. (kwadratura ma naturę Marsa, opozycja Saturna, a trygon Jowisza)

        2. Dedukując znaczenie aspektu na podstawie Zodiaku powinniśmy stwierdzić, że sekstyl oraz opozycja przychodzą poprzez innych ludzi. Różnica jest taka, że sekstyl jest harmonijny, a opozycja stwarza napięcie. Zwykłem traktować sekstyl jako aspekt, który przynosi nowe znajomości lub po prostu jest związany z czymś pozytywnym, co przychodzi do nas poprzez innych ludzi. Naturę tych ludzi, oraz co przynosi, można wnioskować na podstawie planet, które uczestniczą w tym aspekcie.

        3. Gdzieś u Arroyo było, że piramidy (trygon) i plaster miodu (sekstyl) to dwa kształty, które nie wydzielają dużo energii. On tam pisał, że kształt plastra miodu poprzez energię kształtu jest bardzo harmonijny a przez to trwały, a nie wybuchowy.

        Pozdrawiam
        • cytryna76 Re: Sekstyl ma naturę Wenus 13.01.10, 19:22
          > 1. Wg Ptolemeusza sekstyl ma naturę Wenus. (kwadratura ma naturę
          Marsa, opozycja Saturna, a trygon Jowisza)

          Ciekawa teza, tylko nie bardzo rozumiem, na czym oparł się
          Ptolemeusz. Chyba dużo bardziej rozpowszechniona (i na mój gust
          bardziej logiczna) jest teoria, że koniunkcja ma naturę Marsa (punkt
          0=Baran), kwadratura Księzyca/Raka i/lub Saturna/Koziorożca
          (90stopni od Barana), opozycja ma naturę Wenus i Wagi, trygon naturę
          ognistą - Lwa i Strzelca (Słońce i Jowisz - to się pokrywa), zaś
          sektyl naturę powietrzną, ale Wodnikowo/Uranowo i
          Merkurowo/"Bliźnięcą" .

          A już dlaczego aspekt opozycji miałby mieć naturę Saturna - tego
          zupełnie nie rozumiem.
          • foudre Re: Sekstyl ma naturę Wenus 13.01.10, 19:58
            A mnie bardzo podoba się ta teza Ptolemeusza. Opozycja pokazuje
            nasze postawy, które często są bardzo sztywne, jeśli opozycja nie
            jest rozładowana przez inne aspekty (Saturn - sztywność). Opozycja
            symbolizuje także projekcję, a Liz Green określa Saturna
            jako "mistrza projekcji".
            • cytryna76 Re: Sekstyl ma naturę Wenus 13.01.10, 20:38
              Opozycja pokazuje nasze postawy, które często są bardzo sztywne,
              jeśli opozycja nie jest rozładowana przez inne aspekty


              Nie do końca się zgadzam - opozycja to oscylowanie między dwoma
              skrajnościami. Na jednej szali A, na drugiej B, a szala raz
              przechyla się w jedną, raz w drugą stronę w desperackim dążeniu do
              złapania równowagi i zrównoważenia przeciwieństw. Tu nie ma miejsca
              na sztywność, jest za to ciagły ruch. Natura Wenus i Wagi pasuje jak
              ulał, zwłaszcza że opozycja często dotyczy relacji międzyludzkich.
          • tomasz.stapor Re: Sekstyl ma naturę Wenus 13.01.10, 20:24
            > Ciekawa teza, tylko nie bardzo rozumiem, na czym oparł się
            > Ptolemeusz. Chyba dużo bardziej rozpowszechniona (i na mój gust
            > bardziej logiczna) jest teoria, że koniunkcja ma naturę Marsa (punkt
            > 0=Baran)


            To wynika z tego tekstu:

            www.astrolabium.pl/astrologia/zrodla/ptolemeusz/146-godnosci-planet

            On to wnioskowanie wyprowadza nie z 0° Barana, tylko z przełomu Raka i Lwa, czyli matematycznie rzecz ujmując z 0° Lwa, ale tam Rak jest również ważny, bo to się odnosi do władztw planet. Jak znajdę chwilkę, to może przygotuję rysunek. Teraz się spieszę, bo muszę gdzieś jechać, ale to ogólnie wygląda tak:

            – Za punkt 0° bierzemy przełom Raka i Lwa, którymi włada Księżyc i Słońce.

            – 30° od tego punktu są znaki, którymi włada Merkury – Bliźnięta i Panna

            – 60° od tego punktu są znaki, którymi włada Wenus – Byk i Waga

            – 90° od tego punktu są znaki, którymi włada Mars – Baran i Skorpion

            – 120° od tego punktu są znaki, którymi włada Jowisz – Ryby i Strzelec;

            – 150° od tego punktu są znaki, którymi włada Saturn – Wodnik i Koziorożec


            > A już dlaczego aspekt opozycji miałby mieć naturę Saturna - tego
            > zupełnie nie rozumiem.


            Ok, może z tej wyliczanki wynika, że dokonałem delikatnej nadinterpretacji, niemniej opozycyjnym punktem, od przełomu Raka i Lwa jest punkt, którym włada Saturn.

            Pozdrawiam
    • tomasz.stapor Re: A może Rahu? 13.01.10, 16:06
      > Ciekawe co by na to Konaszewska powiedziała...
      > zapewne wg Niej, to powinien byc sam miód...

      Zastanawiałem się chwilę nad Twoim postem i mam takie przemyślenia:

      1. Trudno jest na podstawie tak skromnych informacji (brak danych urodzeniowy) wyciągnąć wniosek, czy to faktycznie astrologia nie działa, czy po prostu coś przeoczyłaś.

      2. U Handa czytałem kiedyś, że Słońce może działać jako wyzwalacz pewnych cięższych aspektów tranzytujących. Tutaj zacząłem iść tropem, że przejście Słońca przez Twojego Jowisza w VII domu jest wyzwalaczem Rahu na Jowiszu, który od Słońca jest dzisiaj oddalony o jakieś 2°. Ze względu na brak dokładniejszych danych to może być fałszywy trop, ale zobaczmy, co na ten temat powie nam Konaszewska:

      3. "Jeżeli koniunkcję tworzy węzeł północny z planetą natalną, jej energia jest odbierana zwykle negatywnie, zmuszając do przeanalizowania sytuacji."

      i dalej:

      "Węzeł północny przez Jowisza: doskonały czas do załatwiania wielu spraw dzięki różnym okazjom poznawaniu wpływowych ludzi. Przy negatywnych aspektach natalnego Jowisza – grożą straty przez zbytnią pewność siebie, lekceważenie osób z autorytetem, ekstrawaganckie zachowanie.

      *************************

      Dużo ostatnio myślę o węzłach. Parę rzeczy na ich temat zamieściłem w tych wątkach:
      forum.gazeta.pl/forum/w,11132,104195811,104364803,Rahu_pozerajacy_Ksiezyc.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,11132,104195811,104523017,Re_Rahu_pozerajacy_Ksiezyc.html
      Zwróć uwagę na ten fragment:

      Widzisz, to moje 'odkrycie' było o tyle ważne, że wedyjskie podejście do Rahu, czyli Węzła Księżycowego Północnego jest zupełnie inne niż w astrologii zachodnioeuropejskiej, gdzie uważa się, że Rahu ma charakter Jowisza, a Ketu Saturna, a więc Rahu wydaje się być tu czymś pozytywnym do czego należy dążyć, a Ketu czymś negatywnym, co należy przezwyciężać. Szperając w internecie okazało się, że wedyjczycy podchodzą do tego w zupełnie inny sposób.


      **********************

      Piszę o tym wszystkim, by zachęcić Cię do spojrzenia na to w ten sposób, że w ten układ zaangażowany jest również Rahu, a kto wie, czy on podczas ostatniej pasterki nie powalił papieża Benedykta XVI:
      www.astrolabium.pl/forum/23-astrologia-wydarzeniowa/6040-pasterka-w-watykanie-2009-rok#6055
      Pozdrawiam
    • princesswhitewolf Re: reguły sobie... a życie sobie... 13.01.10, 16:09
      margoux napisała:

      > Dzisiejsza zerowa koniunkcja Słońca i Wenus do mojego Jowisza w 7
      > domu, piękny - choć krótki - tranzyt... a u mnie mega awantura w
      > pracy z dość bliskimi koleżankami z działu(...)
      Ciekawe co by na to Konaszewska powiedziała...
      > zapewne wg Niej, to powinien byc sam miód.


      Uwazam, ze astrologia jaka postrzega Jowisza tylko jako benefika jest bledna. JOWISZ TO DUZO, ale moze byc tez duza awantura. Wenus i te baby z pracy- pasuje. Poza tym zalezy JAK masz aspektowanego tego Jowisza i w jakim znaku. Nie wierze w slodkiego benefika jesli ma nieharmonijne aspekty.
      Dodac wspominanego przez Lwi Urana- no i masz!
    • anahella Re: reguły sobie... a życie sobie... 13.01.10, 16:37
      Bo Wenus potrafi dowalić, w końcu przez nią zaczęła się Wojna Trojańskasmile
      • manyquid Re: reguły sobie... a życie sobie... 15.01.10, 01:40
        Ptolemeuszu, z szacunkiem ale poniosło wink Zwłaszcza ta opozycja o charakterze
        Wagi i Wenus. Dlaczego akurat zaczynać wwywód od przełomu raka/lwa?

        Nie nie - sekstyl owszem, gładki bo to 2/3 z pierwszego kąta, najpierw pierwsza
        teza z antytezą od punktu Baran i przychodzi cza na syntezę Bliżniąt. Wszystko
        gra i dobrze się układa: sekstyl. Potem pierwszy kant: przeskok z AC-IC na IC-DC
        1/4 kółka za nami, wiadomo - kwadrat.

        Skądinad zauważyłem w wielu analizach, ze niepokojąco czesto kręci się dosyć
        dokładny aspekt 2/5 - takie niewiadomo co smile bikwintyl. Coś jest na rzeczy z
        tymi 144, fonetycznie to takie RAZ-RAZ-PÓŁ smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja