Dodaj do ulubionych

Co myslicie o tym solariuszu?

03.08.10, 19:57
Zainspirowana watkiem o wielkim krzyzu w najblizszych dniach
popatrzylam w radix mojego faceta, ktory w poblizu ma urodziny. Uklad
jest ciekawy bo choc 9 sierpnia nie bedzie juz krzyza tylko polkrzyz
to wypada on prawie idealnie na osiach ASC-IC-DSC.

Tu sa dane: 9 Sierpien 1984 Vilvoorde 4.20

Najbardziej mnie martwi Pluton na IC chociaz wlasciwie nie wiem
dlaczego ale i tak sie zamartwiam. Z jednej strony jest jeszcze po
stronie 3 domu ale to z kolei oznacza rodzenstwo a jego siostra jest
wlasnie w ciazy. Po poprzedniej ledwo uszla z zyciem i ona i dziecko,
tym razem mam nadzieje, ze bedzie madrzejsza ale podobno rozne
problemy widac w horoskopach bliskich. Ze swoich tranzytow widze, ze
np. Pluton w 8 domu usmiercil 4 czlonkow mojej rodziny.

Spogladnowszy na tranzyty to widze tez, ze Saturn przeszedl wlasnie
przez IC i nic sie jeszcze nie zdarzylo ale w 4 domu nie uwazam go za
mile przezycie.

Sama nie wiem co myslec, przestalam sie martwic o siebie i zaczelam o
innych wink
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Co myslicie o tym solariuszu? 04.08.10, 10:10
      Jako, ze mamy takie tranzyty a nie inne aktualnie totez i solariusze osob urodzonych w tymze okresie beda wygladac tak a nie inaczej.
      Osobiscie dlatego nie do konca solariusze mnie przekonuja bo jesliby dzialaly w silnym stopniu to przez caly rok wszystkie Lwy mialyby totalnie przechlapanesmile
      • arcoiris1 Re: Co myslicie o tym solariuszu? 04.08.10, 13:19
        bo najpierw to progresje z tranzytami i dodatkowo solariusz na
        radiksie. U mnie działaja mniej lub gorzej, wiec pociesza mnie ze
        tegoroczny zadziała własnie słabiej niz zwykle! big_grinDDD Chociaz taki
        sliczny Now solarny będę miała na Ascendencie!
      • cerese Re: Co myslicie o tym solariuszu? 04.08.10, 19:51
        Kolezanka ma wlasnie termin porodu na 6-7 sierpnia...
        To ja juz wole moj solariusz. Jakos nigdy nie analizowalam solariuszy wczesniej
        i nie bardzo do mnie przemawiaja. Teraz tylko mnie zaskoczylo, ze akurat w moje
        urodziny to to sie uscisla. Mam nadzieje, ze nie zadziala, a jesli juz to
        poprosze, niech sie dzieje duzo zawodowo ale pozytywnie. Tak chyba tez moze sie
        krzyz realizowac?wink
        Na razie krzyz sie chyba realizuje u wszystkich poprzez emocje z krzyzem w
        Warszawiewink
        • lwi2 Re: Co myslicie o tym solariuszu? 05.08.10, 21:14
          W solariuszu będzie jeszcze mieć dokładnie Plutona na Jowiszu (o ile
          dobrze zajrzałam), w punkt, ten sam stopień. Tranzyt to jedno, a tu
          tranzyt przytrzymany w solariuszu. Obserwuj, ale to dobre
          połączenie, urodzeniowo ma między nimi sekstyl (Jowisz-Pluton).
          Ja miałam w ubiegłym solariuszu koniunkcję w punkt z planetą
          urodzeniową i zadziałało bardzo silnie (no ale to były dwie planety
          nawet, a urodzeniowy Księżyc). Taka ścisła koniunkcja musi
          zadziałać. Ja bym ten układ solariusza nałożyła na urodzeniowy i tak
          mu się przyglądała.
          Jako miejsce wpisałam Brukselę, chyba nie jest daleko?

          Lwi
        • wiesenblum Re: Co myslicie o tym solariuszu? 06.08.10, 01:09
          cerese napisała:

          > Kolezanka ma wlasnie termin porodu na 6-7 sierpnia...

          Taaak! Bedzie diecko Rosemary albo Alien. Sorry za brutalnosc, ale to tylko
          potencjal poczatkowy, to z czym sie rodzimy, tak samo jak iles tam milionow
          dzieci tego samego dnia - z innych rodzicow, z inna genetyka, w innych warunkach
          itd.
          Kazdy z nas - rodzac sie, rodzi sie jako pewna "potrawa", podstawowy smak tej
          "potrawy" jest uwarunkowana genetycznie i srodowiskowo
          a energie planet to tylko przyprawy. Jak ktos ma szczescie to przyprawy zgodza
          sie z "zasada potrawy", jak ktos ma pecha to zupelnie nie. Najczesciej jest
          gdzies po srodku. I tutaj jest zadanie dla kucharzy - nasi rodzice, nauczyciele,
          na koncu my sami.
          Czy z tego zestwau potrafimy wszyscy wyczarowac cos co jest przepyszne,
          zjadliwe, czy moze wrecz niestrawne?
          Aby bylo przepyszne czy choc zjadliwe (przy mniejszym wspoldzailaniu, genetyki,
          srodowiska, planet i kucharza)
          musimy sie wysilic. I tyle. I az tyle
          A ja mam wrazenie - czytajac rozne astrologiczne fora - ze zaczynamy sie skupiac
          bardziej na tranzytach, czy solariuszach samych w sobie niz na tym jak to
          zrealizujemy. Pytamy "co mi zrobi?", "co mi przyniesie?" (glownie z podtekstem
          negatywnym, burzacym") a nie "jak moge wykorzystac?"

          Zobaczymy czy admin mnie wytnie smile

          No coz, jestem wielkim fanem astrologii, wierze i mam dowody, ze "to dziala" -
          czasami nawet na 100% - i to zawsze, ale pozytywnie tylko wtedy gdy my tego
          chcemy i o to walczymy.

          Na energie planet zawsze patrzylem i patrze jako na szanse, nigdy jako no
          problem czy zagrozenie. Moze to moj blad ?
          • nuvvo Re: Co myslicie o tym solariuszu? 06.08.10, 20:54
            wiesenblum napisał:

            > Kazdy z nas - rodzac sie, rodzi sie jako pewna "potrawa", podstawowy smak tej
            > "potrawy" jest uwarunkowana genetycznie i srodowiskowo
            > a energie planet to tylko przyprawy. Jak ktos ma szczescie to przyprawy zgodza
            > sie z "zasada potrawy", jak ktos ma pecha to zupelnie nie. Najczesciej jest
            > gdzies po srodku. I tutaj jest zadanie dla kucharzy - nasi rodzice, nauczyciele
            > ,
            > na koncu my sami.
            > Czy z tego zestwau potrafimy wszyscy wyczarowac cos co jest przepyszne,
            > zjadliwe, czy moze wrecz niestrawne?
            > Aby bylo przepyszne czy choc zjadliwe (przy mniejszym wspoldzailaniu, genetyki,
            > srodowiska, planet i kucharza)
            > musimy sie wysilic. I tyle. I az tyle
            > A ja mam wrazenie - czytajac rozne astrologiczne fora - ze zaczynamy sie skupia
            > c
            > bardziej na tranzytach, czy solariuszach samych w sobie niz na tym jak to
            > zrealizujemy. Pytamy "co mi zrobi?", "co mi przyniesie?" (glownie z podtekstem
            > negatywnym, burzacym") a nie "jak moge wykorzystac?"

            Bardzo madrze napisane. Taki leniuch jak ja powinnam sie chyba tego nauczyc na
            pamiec.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka