zlota.ra
15.10.10, 10:32
Kochany Saturn (10) tranzytuje opozycją Wenus i Księżyc (5 Baran). Po Księżycu się przejechał i jedyny skutek taki, ze schudłam z 6-8 kg zupełnie przypadkowo i jakoś tak wyładniałam w sobie (skóra, zęby , włosy)
W tej chwili zbliża się do Wenus i:
- zus zablokował mi wszystkie konta
- przelewy zarobkowe przychodzą z dużym opóźnieniem (znaczy muszę je wyszarpywać)
- zleceń kolejnych ani widu ani słychu (a nie mogłam się opedzić od roboty od stycznia, więc jest to naprawdę dziwne i niespotykane)
- do mojego ojca (sic!) przyszedł mój zaległy mandat (jakbym miała go czym i jak zapłacić he he...)
- w związku z brakiem pieniędzy i blokada kont, nie mogę płacić rachunków, więc m.in. zawieszono mi mój serwer firmowy
- zgubiłam telefon, nie mam numerów do nikogo, zastępczy aparat nie działa, jestem odcięta od świata - nawet gdyby ktoś chciał mi coś zlecić, to przez ostatni tydzień nie jest w stanie do mnie dotrzeć
- babcia mego męża w przeciągu kilku dni osunęła się w intelektualną nicość (straciła KOMPLETNIE rozum i pamięć), po czym uciekła ze szpitala i szukaliśmy jej z policją po całym mieście
- .... - to na razie tyle, a wszystko od tego poniedziałku
Kochani, proszę o wsparcie kreatywne. Osobiście wierzę w "kierunkowe rozładowanie" energii tranzytów, a jakoś - będąc w stanie permanentnego szoku - nie mogę na nic wpaść.
Wszelkie pomysły jak ujarzmić Wujka Saturna, by kolejne 2 tranzyty mnie nie zmaltretowały doszczętnie, MILE WIDZIANE!!!