spiacawdzien 01.02.11, 10:02 Czy to ma jakieś znaczenie w horoskopie partnerskim? Dzieli nas 40 min. Taki przypadek... Prawie wszystkie planety są w koniunkcji - to coś znaczy? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
acrux_79 Re: ta sama data urodzenia, podobna godz. 01.02.11, 10:51 Witam ! Te "koniunkcje" znaczą, iż synastria jest mało przydatna i trzeba "wrócić do horoskopów urodzeniowych". A 40 minut to szmat czasu, na pewno zmienią się położenia planet w domach i ustawienia wierzchołków. Myślę, że pewien astrolog mógłby mieć z tym ból głowy Swoją drogą, mocna więź z podobną osobą bez konotacji rodzinnej jest ciekawa. Jednak nie spotkałem się z tym, żeby astrologowie "zalecali" poszukiwanie osób urodzonych w przedziale kilku godzin. Znam ze swojego życia kolegę urodzonego 4 miesiące, "na tych samych osiach" co ja, i koleżankę urodzoną dokładnie 12 godzin po mnie. I ... znacznie więcej mnie "łączyło" z nim, niż z nią. Właśnie z powodu innej manifestacji pozornie tych samych energii. Co po raz "setny" i "dwusetny" wskazuje to fakt, iż mówiąc o "czyimś Słońcu" na "czyimś Księżycu", albo "czyjejś Wenus" na "czyimś Marsie" bawimy się w puste pojęciowanie, przy jednoczesnym niedookreślaniu, gdzie i jak się wyraża ta energia ( w jakich domach ). Znam też kolegę, z którym grałem godzinami w koszykówkę w postawówce. 95% moich zachowań, dzień przede mną urodzony. Mniemam, że chyba miał te same ustawienia osi, tylko Księżyc cofnięty "stosownie" o te około 13 stopni. Mogłoby się np tak złożyć, że jakaś dziewoja miałaby swoją Wenus na moim Marsie, przykładowo. Ale ta jej Wenus byłaby np w domu IV, a mój Mars w domu III. I co z tego, że "libido" się kochają i są w tym samym znaku, jeśli jej Wenus chce się wyrażać "domatorsko", a mój Mars chce się wyrażać "ofensywą informacyjną". Ni przypiął, ni przyłatał. Możliwe, że on ma ZUPEŁNIE INNY horoskop niż Ty. I "macie te same składniki w kuchni" + "te same narzędzia", ale chcecie co innego pichcić do jedzenia. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link
hypokaimenon Re: ta sama data urodzenia, podobna godz. 01.02.11, 11:04 spiacawdzien napisała : Prawie wszystkie planety są w koniunkcji. . . . Jak to "prawie wszystkie"? Które nie są i na jakiej zasadzie? Pewnie, że ma to znaczenie. I to duże. Jest to po prostu silne podobieństwo energetyczne, m.in - wspólne odbieranie tranzytów (co czasem może nie być przyjemne czy korzystne - zwłaszcza przy trudnych aspektach). Nie musi to od razu oznaczać wielkiej miłości, ale podobieństwa i jakiegoś rodzaju wspólnota losów będą obecne z pewnością. Ale to chyba oczywiste...? Odpowiedz Link
spiacawdzien Re: ta sama data urodzenia, podobna godz. 01.02.11, 11:50 Tak tylko z ciekawości pytam. Po prostu pierwszy raz spotkałam kogoś o tej samej dacie urodzenia a do tego podobnej godzinie i miejscu Tyle, że on 40 min. wcześniej. Acrux - a Ty nie możesz mi napisać czegoś więcej o tym czy nadal będę miała tak ciężko? Zwłaszcza w partnerstwie? (już nie raz słyszałam, że drugie małżeństwo mam mieć b. udane i szczęśliwe, ale trudno mi w to uwierzyć) Bo widzę, że mocno się na tym wszystkim znasz. Odpowiedz Link
nuvvo Re: ta sama data urodzenia, podobna godz. 01.02.11, 21:11 na pewno tyle koniunkcji daje jakas harmonie. juz tyle koniunkcji przyciaga do siebie, w sensie cos ma sie wspolnego w zyciu, opozycje z kolei ciagna ale jednopczesnie odpychaja, cos jest na rzeczy ale te dwie osoby nie potrafia tego okreslic (czesto niesmialosc blokuje te dwie osoby) koniunkcja natomiast ulatwia wiele na poziomie komunikacjmi i wspolnego zrozumienia. mam w pracy dwie osoby urodzone w odleglosci kilku dni ode mnie - rozumiemy sie niemal bez slow. dobry kontakt. z kolei przyjaciolka o bratniej duszy (siostrzanej?), z ktora nie mialam zadnych istotnych koniunkcji, ale: - ksiezyc, wenus i pokoleniowe mialysmy w tych samych znakach. - identyczne osie to byla osoba, ktora myslala zupelnie jak ja, miala nawet te same wady, albo tak mi sie wydawalo. Odpowiedz Link