Czy cos dobrego z tego wyniknie?

16.10.11, 12:38
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2905996,2,1,tranzyt-Jasmina-16-10-2011.html
Mam teraz taki tranzyt. Zastanawiam sie czy w kwestii pracy coś dobrego może z tego wyniknąc i czy warto coś nowego zaczynać.
Niby Wenus do Jowisza i Jowisz do Wenus w lagodnych tranzytach. Do tego doklada się Pluton trygon Jowisz i opozycja Wenus ( tu jestem jednak ostrożna bo w sumie nie wiem czy to dobry tranzyt - Pluton z mojego 5 domu do Jowisza w 1-szym?).
Ale znów wydaje mi się, że dwie potężne energie tranzytujące moją Wenus to może każde działanie może być tylko pozytywne.
Poza tym Saturn tworzy też miły sekstyl do mojego Słońca.
Ale z drugiej strony Neptun sobie poczyna kwadratem do natalnego Saturna, opozycją do nat. Plutona i w sumie też do ASC, tworząc przy okazji trygon do swojej pozycji urodzeniowej ( czyżby spelnienie marzeń mnie czekało? Ale w jakiej sferze? I czy aby napewno?
Zastanawiam się (no właśnie zastanawiam - czyli jednak Neptun=brak zdecydowania) czy i jak wykorzystać pozytywnie tranzyt Jowisza w kwestiach zawodowych nie oglądając się na Neptuna.
Pomysły nowe na rozszerzenie profilu działalności mam, chęci też wbrew tranzytowi Wenus do Jowisza.

Co mam robić - wszak nie bedę przeciez czekac w nieskonczoność aż Neptun mi odpuści?
Nie powinnam chyba też czekać na Saturna aż za jakiś czas wejdzie w mój 4 dom.

Czy ktoś widzi tu jeszcze jakieś zagrożenia i czy to rzeczywiście dobry czas na zasadzie teraz albo nigdy?

Pozdrawiam
    • jasmina.0 Re:Ktosik mi jakoś pomoże? 19.10.11, 20:37
      Plissssss.
    • tamara401 Re: Czy cos dobrego z tego wyniknie? 20.10.11, 09:33
      W pewnym sensie zawsze jest czas „ teraz albo nigdy”. Człowiek powinien na bieżąco wykorzystywać jakość czasu którą niosą mu tranzyty i działać….. mając jednocześnie świadomość wewnętrznych procesów i motywacji wskazanych przez progresje. Im większy procent samoświadomości tym większa szansa na sukces i spełnienie. Według klasycznych reguł położenie Saturna w tranzycie/pod horyzontem/ wskazuje raczej na okres zbierania doświadczeń /aktualnie w kwestii III domu/ ,czas sprzyja …Saturn tworzy sekstyl do Słońca- proces który rozpoczął się podczas koniunkcji Słońce/Saturn otwiera nowe możliwości ,należy ten czas dobrze wykorzystać /tzn. mieć świadomość wpływu opozycji Plutona do Wenus, kwadratu Neptuna do Saturna, Neptuna na Dsc itd. na osobowość/ .Korzystnie mieć zawsze na uwadze siłę aspektów tzn. nie zachwycać się trygonem gdy jednocześnie coś odbiera koniunkcje czy opozycje, ten sekstyl Jowisza do Wenus raczej będzie rozładowywał skutki opozycji Plutona do Wenus a ucieczka w sekstyl będzie służyła tylko rozładowaniu napięcia. Zapytaj się raczej czego Pluton chce od mojej Wenus i „daj mu to” a wtedy wykorzystasz właściwie działanie możliwości które niesie Jowisz zamiast uciekać w coś nowego „by uniknąć koniecznej transformacji wymuszanej przez Plutona”. Poza tym złe asocjacje łączysz z planetami ;od kiedy to Wenus odpowiedzialna jest za działanie? Gdy pytasz czy to jest dobry czas by działać spójrz raczej na Marsa i Słońce oraz Saturna jakie będzie dawał ograniczenia. Tak na marginesie to nie wiem czy miałaś kiedyś rektyfikowany horoskop, ale dyrekcyjny Mars stoi tuż przed MC o ile dobrze pamiętam jakiś czas temu pisałaś o śmierci matki, gdyby cofnąć MC o 3 stopnie Mars w dyrekcji stałby na MC co mogłoby odpowiadać jakości tego trudnego czasu dla Ciebie, oczywiście to tylko luźna uwaga być może zadziałał jakiś midpunkt/ nie sprawdzałam tego/.Wracając do meritum Twego pytania nie uważam by był to czas żniwny dla Ciebie w kwestii kariery ,za jakiś czas gdy Saturn wejdzie do Skorpiona wystawi na próbę to co zawiązałaś w trakcie koniunkcji /Saturn / Słońce/ gdy uporasz się z kwadratem, a Saturn „wejdzie” do IV domu „zalejesz fundamenty” pod nową osobowość włączając w to doświadczenia zebrane w I ćwiartce horoskopu tą „nową osobowość” poniesiesz w świat innych ludzi gdy Saturn stanie na DSC , dopiero gdy Saturn osiągnie MC możemy mówić o totalnej kulminacji doświadczeń osoby, najpierw Księżyc progresywny zwróci „oczy świata” na Twoja osobę a później Saturn to skrystalizuje przechodząc MC. Gdy właściwie odebrałaś tranzyty Saturna i przerobiłaś swe doświadczenia saturnowe staniesz na szczycie /oczywiście na SWOIM szczycie możliwości/ jeżeli nie ,czas kulminacji Saturna przyniesie porażkę i w momencie gdy Saturn przekroczy Asc trzeba będzie zaczynać wszystko od początku/o ile starczy życia/analizuj siebie, bądź szczera do bólu z samą sobą i zawsze szukaj sensu tego co się wydarza, nigdy nie czekaj na korzystne tranzyty by pracować nad sobą.
      • jasmina.0 Re: Czy cos dobrego z tego wyniknie? 20.10.11, 13:42
        tamara401 napisała:
        tamaro-zawsze pieknie piszesz, a to co piszesz przemawia do mnie. Nie wiem czy to Twój język czy może mamy ze soba cos wspolnego np w synastrii powiazania pomiędzy Merkurym/Wenus/Księzycem?

        Napisalaś:
        Według klasycznych reguł położenie Saturna w tranzycie/pod horyzontem/ wskazuje raczej na okres zbierania doświadczeń /aktualnie w kwest ii III domu/ ,

        Mój Saturn pod horyzontem pobędzie jakiś czas. A ja już nie mam dużo czasu, więc chciałabym dobrze wykorzystać to co mi jeszcze zostało, dlatego pytam o te dobre tranzyty, żeby je moc maksymalnie wykorzystać. Dobrze, ze jeszcze chce mi się dzialac a nie tylko czekac na emeryturę.

        Zapytaj się raczej czego Pluton chce od mojej Wenus i „daj mu to” a wtedy wykorzystasz właściwie działanie możliwości które niesie Jowisz zamiast uciekać w coś nowego „by uniknąć koniecznej transformacji wymuszanej przez Plutona”.
        -------------------------------
        Chyba wiem co chce Pluton od mojej Wenus ( dodatkowo chyba tr.Uran ją rani kwadraturą albo zbliza sie do kwadratury) ale w sumie opieram sie tej zmianie - bo on wcale nie chce dobrze dla tej mojej Wenus. Wiem, ze nie powinno opierać się zmianom wymuszanym przez Plutona bo on i tak rozwali to co skostniale i powinno odejśc. Ale jakoś to, czego on ode mnie chce, nie bardzo mi sie podoba.

        Poza tym złe asocjacje łączysz z planetami ;od kiedy to Wenus odpowiedzialna jest za działanie?
        ----------------
        Chodzilo mi raczej o to, że ten tranzytowy aspekt (Wenus/Jowisz) nie rozleniwil mnie i w związku z tym nie poddalam sie jakiejś błogiej relaksacji i nicnierobieniu.

        > Gdy pytasz czy to jest dobry czas by działać spójrz raczej na Marsa i Słońce oraz Saturna jakie będzie dawał ograniczenia.

        Może to rzeczywiście tr.Mars w Lwie pcha mnie do dzialania , ale to w sumie krotki tranzyt więc nie wiązalam z nim duzych nadziei na zwiekszenie energii zyciowej i dlugoterminowymi planami.

        Tak na marginesie to nie wiem czy miałaś kiedyś rektyfikowany horoskop, ale dyrekcyjny Mars stoi tuż przed MC o ile dobrze pamiętam jakiś czas temu pisałaś o śmierci matki, gdyby cofnąć MC o 3 stopnie Mars w dyrekcji stałby na MC co mogłoby odpowiadać jakości tego trudnego czasu dla Ciebie, oczywiście to tylko luźna uwaga być może zadziałał jakiś
        > midpunkt/ nie sprawdzałam tego/.
        -----------------
        Nie mialam rektyfikowanego horoskopu. Nie wiem też jak cofniecie MC o 3 stopnie wplynie na polozenie ASC - musze to sprawdzić czy nie spowoduje to cofniecie ASC do Lwa. ASC mam 0,42 Panny i z nim się identyfikuję. Raczej w ogole nie czuję się ascendentalnym Lwem.

        Wracając do meritum Twego pytania nie uważam by był to czas żniwny dla Ciebie w kwestii kariery ,za jakiś czas gdy Saturn wejdzie do Skorpiona wystawi na próbę to co zawiązałaś w trakcie koniunkcji /Saturn / Słońce/ gdy uporasz się z kwadratem, a Saturn „wejdzie” do IV domu „zalejesz fundamenty” pod nową osobowość włączając w to doświadczenia zebrane w I ćwiartce horoskopu
        --------------------
        Moze mi jednak przez jakiś czas ten Saturn nie bedzie przeszkadzał. Z pewnym niepokojem bowiem patrzę na jego pływ w strone mojego 4 domu. Tam mam księzyc, IC i swojego saturna - wszystko w koniunkcji, a moj slubny nie ma na ten czas dobrych rokowań tranzytowych w kwestii zdrowia. Nie chcę o tym mysleć.

        tą „nową osobowość” poniesiesz w świat innych ludzi gdy Saturn stanie na DSC , dopiero gdy Saturn osiągnie MC możemy mówić o totalnej kulminacji doświadczeń osoby, najpierw Księżyc progresywny zwróci „oczy świata” na Twoja osobę a później Saturn to skrystalizuje przechodząc MC.
        -----------------------
        Rany boskie tamaro, kiedy to bedzie? Nie wiem czy doczekam. Moze doczekam ale raczej nie liczę już na dobrodziejstwa Saturna na MC. Chociaz podobno mam zapisaną ( gdzies w gwiazdach, numerologii, dacie urodzenia) prace az do śmierci i nie powinnam wobec tego nawet o emeryturze śnić.

        Gdy właściwie odebrałaś tranzyty Saturna i przerobiłaś swe doświadczenia saturnowe staniesz na szczycie /oczywiście na SWOIM szczycie możliwości/ jeżeli nie ,czas kulminacji Saturna przyniesie porażkę i w momencie gdy Saturn przekroczy Asc trzeba będzie zaczynać wszystko od początku/o ile starczy życia/analizuj siebie, bądź szczera do bólu z samą sobą i zawsze szukaj sensu tego co się wydarza, nigdy nie czekaj na korzystne tranzyty by pracować nad sobą.
        -------------------------------
        Mysle, że nie doczekam następnego przejscia Saturna przez ASC a jesli tak to on mi przyniesie jakies wyzwolenie, ktorego wcale sie nie boję.To takie moje przeświadczenie i dywagacje na temat co będzie kiedys tam. Czasem jak zapuszczam swoją wyobraźnię w tematy filozoficzno-egzystencjalne to tak sobie myślę.

        Ale teraz jestem tu i teraz i chcialabym czegoś jeszcze w życiu dokonać ( nie licząc na Nobla), bo najbardziej przeraża mnie wizja paru- lub parunastoletniego bezproduktywnego zycia.
        Dlatego tak "uczepilam" sie tego tranzytu Jowisza.

        Pozdrawiam
    • romy_sznajder Re: Czy cos dobrego z tego wyniknie? 20.10.11, 21:46
      > Zastanawiam sie czy w kwestii pracy coś dobrego może z
      > tego wyniknąc i czy warto coś nowego zaczynać.

      > Pomysły nowe na rozszerzenie profilu działalności mam, chęci też

      > czy to rzeczywiście dobry czas na
      > zasadzie teraz albo nigdy?


      Z takim tranzytem Neptuna, i z Saturnem tranzytujacym 2/3 dom bylabym ostrozna w dzialniu na zasadzie 'teraz albo nigdy', chyba, ze chodzi o sprawy inwestowania w siebie, czyli zdrowia, domu, zdobycia 'zaleglych' uprawnien - w rodzaju prawo jazdy po 50-ce. Ew. na SPROBOWANIE czegos nowego we wlasnej dzialalnosci, jednak nie w rozumieniu ekspansji spolecznej, tylko liczenia na siebie. "Sprobowalam, dalam rade, warto bylo sprobowac", tak raczej bym myslala. Saturn z Neptunem moga wszystko rozmyc, dlatego lepiej nie stawiac spraw na ostrzu noza, ze wszystko albo nic, teraz albo nigdy.

      Rozumiem jednak, ze Mars dziala i cos zrobic musisz. Juz Cie pewnie nosi. No i rob! Tranzyt przez Slonce, potem Pluton, ascendent, miniecie Merkurego-Jowisza, a po drodze kwadratura z Saturnem i Ksiezycem - dosc dlugo wplyw Marsa bedzie odczuwalny, a wiesz jak to z Marsem: jak sama nie uruchomisz energii, to Mars zrobi cos Tobie.

      Tranzyt Marsa przypada na obszar ascendentu, gdzie masz Slonce i trzy inne planety, to bedzie prawdziwy pochod, grzech nie wykorzystac, zwlaszcza ze planety na ascendencie to swiadomosc - wiec mozesz te energie ukierunkowac.
      I liczyc tylko na siebie. Skoro Neptun jest gdzie jest - tym bardziej nie ogladaj sie na innych, jesli to mozliwe.

      Natomiast co do przyszlego tranzytu Jowisza przez MC to bym nie przeceniala. Fakt, ze zadziala Ci kwadratura na Slonce, wiec moze uda sie wykorzystac to zawodowo, spolecznie, ale z moich obserwacji wynika, ze sam taki tranzyt - nie wsparty innymi - daje raczej krotkotrwale fajerwerki, duzo ludzi wokol, zycie towarzyskie, wzgledna popularnosc, ale jego skutki lubia szybko mijac.

      Pozdrawiam, zycze powodzenia!
      • aarvedui Re: Czy cos dobrego z tego wyniknie? 20.10.11, 23:42
        nie ma nic lepszego od ciężkiej pracy kiedy Saturn przechodzi przez dom 2.

        sam doświadczyłem książkowo - kiedy przechodził u mnie, załapałem dość ciężką i trudną pracę, i choć na początku było trudno, to finansowo ustawiła mnie na kilka lat w przódy, a korzyści dostawałem jeszcze przy Saturnie w 4 domu (spore zwroty podatku).

        Saturn przez domy to wg. mnie dość znaczący wyznacznik astrologicznych prognoz, i jeśli przez 2 dom tranzytuje nie pozostaje nic innego jak zakasać rękawy a nie na forach marudzić wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja