xeiron
30.10.11, 22:07
Po smutnych wydarzeniach zeszłego roku, wciąż nie potrafię się odnaleźć. Wszystko upadło, łącznie z obrazem mojej osoby. Już nie wiem ani czego oczekuję, ani do czego zmierzam. Mimo, że nauczyłem się tylu rzeczy i widzę jak głupim byłem, nie potrafię niczego zmienić w moim życiu. Jak słaba ryba w strumieniu, a przecież zawsze płynąłem pod prąd. Mam dość tego, żałoba trwa za długo. Rzucam studia. Postanowiłem wyruszyć w podróż, chcę znowu odzyskać harmonię.
Chcę w listopadzie wyjechać w 2-3 miesięczną podróż do kilku azjatyckich krajów. Czuję obawy, ale wiem, że to dobry pomysł. Jednak jestem dość młody, nigdy też nie odbyłem podobnej podróży. Urodziłem się 17 sierpnia 1992 o 4:50 w Bielsku-Białej. Czy możecie mi poradzić? Czy to odpowiedni moment? Czy ta podróż ma w ogóle sens?