Dodaj do ulubionych

Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a tu...

23.09.13, 09:17
S.Mrożek ur.29 czerwca - umiera po jakims banalnym zabiegu, Anna Samusionek ur. 24 czerwca -przezywa chyba najgorsze chwile w zyciu, ja ur.28 czerwca - pół wakacji zmagałam się z łokciem tenisisty, a ważna dla mnie sprawa, która miała być załatwiona w tri miga, leży odłogiem, z powodu czyjegoś nieoczekiwanego wycofania się... Czy ten Jowisz jeszcze rozwinie skrzydła?
Obserwuj wątek
    • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.09.13, 10:09
      Jowisz w Raku według astrologi zachodniej nie ma szans rozwinąć skrzydeł gdyż uwzględniając precesje znaków to on jest nadal w znaku Bliźniąt czyli w swoim upadku. To daje pewne w wskazówki dlaczego końcówka raka jet tak beneficjalna. Poniewarz wtedy Jowisz jest w początkowych stopniach Raka smile
          • moongirl11 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 24.09.13, 11:38
            czyli mowisz, ze rozwinie skrzydła i da szczęście Lwom i Baranom???
            > Oby, oby.


            Tak będzie wink

            A może po prostu za wiele oczekujecie od tego Jowisza? Ja jak sobie przypomnę czasy w których szczególnie działał na mnie Jowisz to owszem było miło i wesoło,nawet można powiedzieć, że byłam na świeczniku, ale nic nadzwyczajnego się nie działo w zasadzie. A jak był w koniunkcji z Wenus w Byku to jak jakby w ogóle go tam nie było. No.. może przez jeden dzień big_grin

            Jedyne co dobrego zauważyłam od czasu pobytu Jowisza w Raku to wyśmienite humory u trzech księżycowych raków, których mam w domu. wink
    • mii.krogulska Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.09.13, 12:40
      Cześć,
      niestety, Jowisz w Raku jest jak bita śmietanka - trzeba się namęczyć, aby ją dobrze ubić i nie przesadzić, bo będzie masło wink
      Sławomir Mrożek był starszym człowiekiem, niestety wtedy byle zdrowotny kłopot może być trudny do przejścia. Co do Anny Samusionek - niestety jowiszowa popularność ma dwa oblicza. Złośliwi mogliby powiedzieć, że nigdy wcześniej nie było o niej tyle artykułów, co teraz. Trudno powiedzieć, aby jednak w dłuższej perspektywie na tym skorzystała. To dobry przykład skierowania jowiszowej energii na totalnie złe tory.
      Jaką można mieć radę dla Raków? Chyba tylko taką, że cierpliwością i pracą ludzie się bogacą... Rak jest znakiem kardynalnym, niecierpliwym, chce mieć wszystko od razu. Wywyższoną planetę można porównać do aspirującego wojownika. Jeśli do swojej energii doda strategię, wygra. Może Szuwary4 musi być bardziej jęcząca, marudząca i narzekająca tej osobie w swojej sprawie? Nie znam konkretu, więc nie będę się wymądrzać smile ale ja w tego Jowisza w Raku mimo wszystko wierzę, zwłaszcza obserwują dobre efekty w domach, przed które wywyższony przechodzi.
      A co do precesji - nie da się używać kilku zodiaków jednocześnie, bo traci się punkt odniesienia. Pozostaję więc przy naszym zodiaku, a te gwiazdowe zostawiam astrologom wedyjskim smile

      Pozdrawiam, Mii
    • acrux_79 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.09.13, 13:35
      Jowisz w Raku to po prostu metafora, która stosuje się do zjawisk "społecznych", a nie indywidualnych. Dlatego odnoszenie się do tej planety w kategoriach bardzo, bardzo indywidualnych "nie działa".

      A swoją drogą, Franciszek I ma Jowisza w domu szóstym (nienajlepszym podobno) w Koziorożcu (czyli upadku). Życzyłbym sobie więcej takich sytuacji, a świat może byłby wtedy faktycznie szczęśliwszy.
      • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.09.13, 14:29
        Stane w obronie Jowisza. Moja corka ma tez Slonce w Raku i cale wakacje "przeharowala" zarabiając pieniązki na swoje cele życiowe. Udalo jej sie i wszytsko to co zaplanowala na wiosne zdązyla to zrealizowac w lecie.(Jowisz w Skorpionie w 2 domu). Nie bylo romantycznie i nie spadlo z nieba ale potrafila okiełznać swoja niecierpliwosc i zrealizowala.
        Bardzo ciekawy temat. Rak juz jest w polowce znaku i czas na jakies wnioski rzeczywiscie.
      • szuwary4 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.09.13, 22:47
        Faktycznie: w odniesieniu do zjawisk "społecznych' Jowisz mnie nie zawiódł; bardzo angazowałam sie w walke przeciw wprowadzeniu poprawki do ustawy o ochronie zwierzat, na mocy której byłby w Polsce dozwolony ubój rytualny. Zwycięstwo w tej sprawie i wprowadzenie przez parlamen zakazu uboju rytualnego, jest dla mnie źródłem ogromnej osobistej satysfakcji.
      • black_halo Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 24.09.13, 10:06
        Jowisz bardziej daje szansy tylko trzeba te szansy widziec. I teraz zalezy wszystko od tego czy sie te szansy zobaczy i zlapie czy sie po prostu pozwoli sobie na odczuwanie blogiego spokoju bo wlasnie tak zazwycza objawiaja sie rozne trygony czy sekstyle.

        Oceniajac na podstawie wczesniejszych zdarzen czesto tranzyty Jowisza odczuwa sie jakos cos co sie nam nalezy.
        • tina544 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 21.03.14, 08:45
          W pełni zgadzam się z Labrom - Jowisz to przede wszystkim ochrona. Przypominam sobie, jak dość dawno temu na prośbę kolegów spojrzałam na horoskop Pawła Janasa, trenera drużyny piłki nożnej. W czasie mistrzostw miał akurat piękny trygon Jowisza, więc wróżyłam mu suksecy tymczasem nasi piłkarze sromotnie przegrywali ze wszystkimi....Ale potraktowano go w sumie wyjątkowo łagodnie. To mnie nauczyło, że w astrologii nie ma prostych werdyktów a książkowe definiocje trzeba traktować z dystansem.
              • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.03.14, 14:07



                marinasun napisała:

                > Z moich obsewacji wynika, że Jowisz w trygonie lub w koniunkcji działa co najmn
                > iej ochronnie. I rzeczywiście jest to tzw. "spadanie na 4 łapy". Ale czy tak te
                > ż działają kwadratury i inne trudne aspekty Słońca z Jowiszem? A co powiecie o
                > aspektach Jowisza z Księżycem?


                Z moich obserwacji tez tak wynika. W. Jozwiak twierdzi ,ze kazdy aspekt Slonca i Ksiezyca z Jowiszem jest lepszy ,niz żeby go nie bylo. Kiedys na wykladach to uslyszalam i jakos mi zapadlo w pamiec hehe
                A szczegolnie dobroczynnie dziala koniunkcja, czy trygon Jowisza do Ksiezyca. Przyciaganie pieniedzy , wspanialomyslnosc i popularnosc WH jest znaczna.
                Patrzylam na kilkanascie takich horoskopow i sie sprawdza. no chyba ,że horoskop jest wybitnie "maleficzny" to roznie to bywa.
                • jasmina.0 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.03.14, 20:11
                  A Ouintil Jowisza z Księżycem 1 stopniowy coś daje? Czy żeby go brać pod uwagę to musi być zerowy? I czy w ogole warto się nad tym aspektem zastanawiać? Podobno Quintile są dobre w odkrywaniu przyjemności nawet w drobnych rzeczach i ukojenia w ten sposób jakiegoś "bólu" jakiegoś szczegolnego szczęścia z powodu posiadania tego aspektu nie zauważylam u siebie.
                  • szuwary4 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.03.14, 09:32
                    Przeżyłam już kilka wejść Jowisza do swego znaku i faktycznie, zgodnie z tym co przewidywali astrologowie w ogólnych prognozach, były to lata kiedy bez większego wysiłku, udawało mi się załatwić wiele spraw, korzystne okazje pojawiały się ni stąd ni zowąd a pieczone gołąbki wpadały same do gąbki... Na tamten i na ten rok tez astrolodzy zapewniali (i to renomowane nazwiska)- wiele uśmiechów od losu, ale jak śledzę to co dzieje się w życiu moim, znanych mnie osobiście i kilku znanych szerzej raków- to widzę raczej wykrzywioną gębę losu... Ponieważ jestem raczej kibicką i sympatyczką astrologii niż jej znawczynią, chciałabym, żeby ktoś bardziej obeznany z arkanami tej wiedzy, zastanowił się co temu Jowiszowi, tak podstawia nogę...
                • kobieta_z_saturnem Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.03.14, 23:30
                  Tak się składa, że mam w natalu ten mityczny trygon Słońca do Jowisza i jego spektakularnie beneficznego czy ochronnego działania zanadto nie widzę. Znam wiele osób, którym powodzi się w życiu lepiej lub/i są lepiej chronione niż ja, a tego "królewskiego aspektu" nie mają. Żeby było śmieszniej, to mam też w natalu "anioła stróża", czyli trygon Marsa do Neptuna...

                  A za aspekt Jowisza do Księżyca to ja serdecznie dziękuję, gdyż oznacza on nadmierny apetyt i rubensowskie kształty. Wolę mieć mniej pieniędzy, ale za to zgrabną sylwetkę, hehe.
                  • marinasun Re: Jowisz aspekt Księżyc 23.03.14, 23:49
                    >A za aspekt Jowisza do Księżyca to ja serdecznie dziękuję, gdyż oznacza on nadmierny >apetyt i rubensowskie kształty. Wolę mieć mniej pieniędzy, ale za to zgrabną sylwetkę, >hehe.

                    Nie wiem... może to zależy od aspektu i od znaku jakiego dotyczy. Znam osobę z koniunkcją Księżyca i Jowisza w I domu /Ryby/ i zadziwiający brak problemów z sylwetką mimo upływu lat!
            • kobieta_z_saturnem Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 04.04.14, 20:39
              gronia10 napisała:

              > Tino,bardzo słuszna uwaga,najlepszym przykładem na ochronne działanie Jowisza
              > jest jego urodzeniowy aspekt ze Słońcem -jego właściciel ma problemy jak każdy
              > ale doznaje często ochrony i spada na przysłowiowe cztery łapy.

              Tak na marginesie, co najmniej jedna z ofiar katastrofy smoleńskiej miała ten cudownie ochronny aspekt. Dodam, że Słońce i Jowisz będące w pięknym trygodnie nie były uszkodzone żadnymi innymi aspektami z malefikami. Czysty ochronny trygon i wielce pechowy śmiertelny wypadek.
    • lileo Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.03.14, 11:52
      Oby do lata. Niech już idzie precz ten Jowisz z Raka i cały ten wielki krzyż. W tym roku to istna męczarnia, prawie same racze minusy "wydobywa". Zalew histerii, szowinizmów, kołtuństwa jest widoczny już od dawna, a teraz jeszcze stare demony historii podniosły łeb, o których już wszyscy dawno zapomnieli.
      W sferze prywatnej obserwuję kłótnie bądź rozpad w wieloletnich małżeństwach. U mnie Mars w Wadze wypada na trzeci dom, więc rodzeństwo i kuzynostwo. Bardzo przygnębiające. Dalej też to nie wygląda różowo, bo Jowisz w Lwie będzie jeszcze w kwadracie z Saturnem w Skorpionie. Ale chociaż już kardynalnego krzyża nie będzie. Jakoś brak optymizmu na kolejne miesiące, ale trzeba się trzymać i nie dawać. Pozdrawiam.

          • jasmina.0 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 24.03.14, 23:22
            lileo napisała:

            > To jeszcze zależy czy łączy je aspekt i na ile ścisły. Mnie ten Jowisz na asc w
            > ejdzie i byłoby miło, gdyby nie ten kwadrat właśnie. Bo Saturn w 4 domu już dał
            > popalić i obawiam się, że Jowisz go jeszcze "rozkręci". Ale nie ma co krakać,
            > pożyjemy zobaczymy smile
            --------------------
            No niby nie ma co krakac ale na zimne dmuchać trzeba.
            U mnie nieciekawie się zapowiada bo tranzytujacy przez Lwa ( 12 dom) Jowisz staje mi na Słońcu ( niby łyzka miodu ale musi byc tez łyzka dziegciu) stając sie wierzcholkiem półkrzyza w ktory wpisuje się tranzytujący Saturn na IC ( opozycja do MC) i w kwadracie do tegoż Słońca. Ciekawe więc ktora planeta tranzytująca (Jowisz czy Saturn) bedzie w tym wypadku silniej oddziaływać na moje Słoneczko. Mogę się spodziwać, że jednak Saturn bo powtarza mi uklad natalny. Więc będe miała przechlapane. A szczerze mowiąc to bardzo się boję bo swego czasu Saturn w koniunkcji do Słońca przyniósl mi fatalny wynik badań i w konsekwencji operację. Więc ten jego kwadrat do Słońca ( i obecne kolebanie się wokół mojego IC) bardzo, bardzo mnie martwi tym bardziej, że mam niebawem badania kontrolne a wydaje mi się po symptomach, że nie jest dobrze.
            Trudno mi coś wyczytać z mojego kółka bo 7 lat temu był to jednak inny układ planetarny. I też oprocz tego Saturna, niby nic nie wskazywało na te moje ciężkie wtedy przeżycia.
            • lileo Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 25.03.14, 13:05
              Pozostaje nadzieja, że silny Jowisz to jednak ochrona i suma sumarum dobrze się skończy smile
              A propos aspektów Jowisza do świateł w natalu, to mam kwadrat do Słońca i trygon do Jowisza. Niby żyć nie umierać, ale wszystko jak zwykle zależy od reszty horoskopu. U mnie ta reszta nie pozwala na to, by cieszyć się jakimiś wielkimi uśmiechami losu, aczkolwiek potwierdzam ochronną funkcję Jowisza. Z tym, że pojawia się u mnie w całej okazałości przy dobrych progresjach. I tak na przykład kiedy progresywny asc szedł mi przez Saturna problemy przytłaczały, a pomoc z zewnątrz była symboliczna (ale była). Natomiast przy trygonie progresywnego Słońca do Jowisza parasol ochronny rozłożył się pięknie i to na parę lat. Także jak zwykle - wszystko zależy od pozostałych czynników w horoskopie.
              Aha, Saturn w pierwszym domu chroni mnie przed nadmiernym apetytem i kilogramami, chociaż z biegiem lat wiadomo, tu i ówdzie przybyło. Pozdrawiam smile
                • tina544 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 31.03.14, 11:40
                  Ten Jowisz w Raku jest rzeczywiście dziwny. Ostatnio osoba, która ma go teraz na swoim Słońcu / w natalu Jowisz w trygonie z Księżycem i sekstylu ze Słońcem, Słońce w koniunkcji z Saturnem/ przeżywa chyba największą traumę w swoim życiu. Nie chcę pisać o szczegółach ale w grę wchodzą brutalność, bezwzględność, totalne zaskoczenie, problemy prawne, bezradność, wściekłość i niepewność, co dalej. Mam wrażenie, że ten Jowisz pod wpływem Plutona i Urana, a teraz także Marsa ,zmienia się w jakiś malefik. Nigdy bym się nie spodziewała tego po planecie nazywanej "wielkim szczęściem"....
                  • marinasun Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 31.03.14, 13:36
                    O tak... z Jowiszem różnie bywa..., ale zwykle niezbyt fantastyczny jest dla osób, które mają w natalnym jakiś kiepski układ, który Jowisz tranzytuje lub ma niezbyt fajne połączenia... Tak jak piszesz myślę, że ten Jowisz obecny w Raku jest taki sobie nie tyle, że jest akurat w Raku, (wydaje się, że tu powinien dawać raczej sporo kobiecej energii i może nawet jakiś baby boom - zwłaszcza, że w kontakcie z Plutonem; u nas raczej protesty rodziców dzieci niepełnosprawnych, co też jest dość symptomatyczne), ale właśnie przez ten krzyżowy układ, w który aktualnie się wpasowuje. Stąd zapewne jego niezbyt ciekawe działanie także na nienajgorsze układy urodzeniowe. Jowisz w takich razach może stabilizować, chronić przed najgorszym, dawać w trudnościach "lekkie lądowanie", ale to nie znaczy, że da szczęście. Oby tylko nie powiększał tego co wynika z pozostałych elementów WKK...
                  • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 31.03.14, 16:56
                    Dlaczego Jowisz to tzw."wielkie szczęście"?

                    Jowisz włada w pierwszej kolejności domem nr.9-astrologia wedyjska określa ten obszar jako jeden z najważniejszych w całym horoskopie.Dom nr.9 odpowiada za szczęście i pomyślność,powodzenie życiowe,pomoc opatrzności,mądrość,wyższe cele i oczywiście wyższe wartości.Nie będę tu szczegółowo wyliczał,co jeszcze reprezentuje ów dom.Napomknę tylko o tym,żeby jednak nie zaniedbywać rozpatrywania Jowisza jako głównego sygnifikatora wiary i religijności.

                    Jowisz może działać jak typowy malefik,wtedy gdy w kosmogramie ur.włada przykładowo 6 domem.6 dom to min.12 od 7,czyli straty spowodowane przez innych ludzi.Ponadto sam 6 dom to obszar konfliktu,kłótni,konkurencji,konfrontacji,przeciwności i trudności,itd.Ktoś ładnie nazwał kiedyś ten dom polem bitwy.

                    Sprawdź,którymi domami władają w hor.ur."tego kogoś"Saturn i Jowisz i zwróć uwagę,czy nie są to akurat domy 2,6,7,8,12.

                    tina544 napisała:

                    > Ten Jowisz w Raku jest rzeczywiście dziwny. Ostatnio osoba, która ma go teraz
                    > na swoim Słońcu / w natalu Jowisz w trygonie z Księżycem i sekstylu ze Słońcem,
                    > Słońce w koniunkcji z Saturnem/ przeżywa chyba największą traumę w swoim życiu
                    > . Nie chcę pisać o szczegółach ale w grę wchodzą brutalność, bezwzględność, tot
                    > alne zaskoczenie, problemy prawne, bezradność, wściekłość i niepewność, co dale
                    > j. Mam wrażenie, że ten Jowisz pod wpływem Plutona i Urana, a teraz także Marsa
                    > ,zmienia się w jakiś malefik. Nigdy bym się nie spodziewała tego po planecie n
                    > azywanej "wielkim szczęściem"....
                    • jasmina.0 Re: Do d z tym Jowiszem w Raku 31.03.14, 22:43
                      Ja tam widzę, że Jowisz w Raku dla mojej rodziny nie przynosi nic dobrego. Odkąd wszedł do Raka to przynosi same problemy (i to duże , a nie jakieś byle jakie). Jak patrzę na poprzedni okres, to było chyba tak samo. W sumie to czekałam na ten tranzyt, bo Jowisz przechodził mi przez Wenus, która u mnie jest współwładcą 2 domu i wiecie co..... wielkie NIC, a nawet wręcz przeciwnie niż oczekiwane. zaczynam mysleć, że Jowisz u nas działa jak malefik a Saturn działa jak benefik. Jowisz to powiększa i może chyba powiększyć nie tylko szczęście ale i problemy.
                      • revived Re: Do d z tym Jowiszem w Raku 01.04.14, 01:24
                        Z astrologią wedyjską nie ma tego typu problemu,bo tutaj Jowisz idzie wciąż jeszcze przez Bliźnięta,przez nakszatrę zwaną Ardra 6'40-20'00 Bliźniąt w zodiaku syderycznym.To akurat jeden z trudniejszych obszarów zodiakalnych.Jednym z symboli tego odcinka jest łza.Poza tym Ardra to nakszatra sztormu,gwałtownych zmian,rewolucji,reasumując dosyć brutalne i niespokojne miejsce.Władcą planetarnym tej konstelacji jest węzeł płn-Rahu.
                    • kobieta_z_saturnem Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 31.03.14, 22:50
                      Nie zgłębiłam jeszcze astrologii wedyjskiej, ale mnie osobiście dom 9 wydaje się mało konkretny, rozmyty, a przez to mało ważny.... Wychodzę z założenia, że łatwiej uporać się w życiu z problemami filozoficznymi-religijnymi niż "twardymi" problemami np. szóstego domu, gdy w grę wchodzą ograniczenia zdrowotne lub brak pracy, czy też z problemami np. drugiego domu, gdy w grę wchodzi brak środków do życia...
                      • aarvedui Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 31.03.14, 23:19
                        mało konkretny ? przecież to, do czego aspirujemy, wyznacza kierunek całej drogi życiowej....
                        dom 9 jest naturalnym poprzednikiem domu 10.
                        to co się dzieje w domu 9 i 10 wpływa na MC, czasem bardziej niż samo MC.
                        dom 9 to także całkiem konkretne typy osób, instytucji i sytuacji życiowych, jeśli rozpatrywać dom figuratywnie.
                      • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 01.04.14, 00:17
                        W pewnym sensie masz rację.W domu 9 chodzi o szczęście lub inaczej mówiąc życiowego farta,a to już raczej element abstrakcji wkomponowany jakby z rozmysłem w pejzaż surowej rzeczywistości.Ze spraw konkretniejszych d9 to jak wiadomo podróże zagraniczne,pielgrzymki religijne,prawo,nauka za granicą,publikowanie,rozgłos.Dobry dom dla pisarzy i nauczycieli.

                        W astrologii wedyjskiej funkcjonuje coś takiego jak kosmogram 9 domu.D9 chart z ang.albo Navamsa z sanskrytu.Jest to jeden z najważniejszych kosmogramów wykreślanych u wedyjczyków za pomocą,którego mierzy się min. siłę planet w/h.

                        Domy 3,6,10,11 to domy,na które mamy największy wpływ wg.astrologii wedyjskiej i są to domy niewątpliwie konkretniejsze,bliższe rzeczywistości materialnej niż ten wysublimowany,wyżynny nr.9
                      • marinasun Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 04.04.14, 21:24
                        > Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa jak malefik?

                        ----
                        Znam osobę z koniunkcją Słońca i Jowisza w VI domu i z pewnością w tym przypadku Jowisz nie działa jak melefik, ale może ktoś ma mniej pozytywne doświadczenia z połóżeniem Jowisza w VI domu. Może ta koniunkcja Słońca tutaj działa tak pozytywnie.
                        • jasmina.0 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 04.04.14, 21:37
                          marinasun napisała:

                          > > Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa j
                          > ak malefik?
                          -------------------------
                          Nie wiem jak z logiką, ale zaczynam podejrzewać, że w przypadu mojej rodziny Jowisz w ogóle działa jak malefik ( rózne domy). I nie wiem w tym przypadku co w takim razie u nas działa jak benefik. I ogarnia mnie jakaś "trauma" bo w tym przypadku to juz nie wiem co działa dobrze i na co zwrócić uwagę.

                      • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 04.04.14, 21:33
                        Spojrzyj,którym domem włada Jowisz w horoskopie,bo logiczną konsekwencją Jowisza w 6 będą kłopoty i trudności w tych sferach,za które odpowiada jako władca danego wierzchołka.


                        kobieta_z_saturnem napisała:

                        > Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa jak mal
                        > efik?
                          • aarvedui Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 15:00
                            Religia astralna to dawne upersonifikowanie planet na bóstwa, albo odwrotnie - powiązanie bóstw z planetami.
                            Na dzisiejsze było by to upatrywanie przewin i wyroków losów w horoskopie a konkretnie w szczególnych planetach lub układach. Przejawia się to projekcją problemów na planety, czyli uczynienie z nich bożków - "Ach ten Saturn w Baranie w 7 sprawia, że..." albo "Gdyby nie Jowisz to bym X, a tak przez niego to Z".
                            Poddanie się takiemu myśleniu co do "woli" planet czyni z nich bóstwa a z całej astrologii - religię astralną, gdyż nie ma tu już miejsca na samodzielność, bo przecież wszystko można zwalić na horoskop.
                            Podobnie jest w wielu religiach - wola i odpowiedzialność za własne czyny zostaje zepchnięta - a to mamy wolę boga, a to z grzechów się wyspowiadamy i jesteśmy czyści, a to możemy grzeszyć do woli ważne tylko żeby zabić kilku niewiernych, etc.

                            A co do maleficzności ze względu na dom - to jest ostatnia zmienna jaka o tym decyduje, więc samo położenie w jakimś domu - rzadko kiedy przecież pewne - można traktować jako wyznaczania jak działa malefik czy benefik. Zodiak, aspekty, recepcje, dekanaty, termy nawet - można to podliczać "na punkty", ale samo położenie w domu ?
                            O ile planeta nie jest w położeniu kątowym, to przecież może być przeciętnie w jednym z 2 domów - zależnie od podziału (czas, przestrzeń) i metody.
                            A jeśli uwzględniamy systemy domów równych - to może być i w jednym z 3 domów - po 1/3 systemów domów będzie wskazywać na 1 dom.
                            I co wtedy - dzielić włos na czworo - w 2/3 malefik a w 1/3 benefik? Bez sensu wink
                            • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 16:18
                              Wysługując się poetą:"Wszystko bez sensu,lecz nic bez znaczenia."

                              Co do części 2-Systemy wedyjski i zachodni to dwa różne pojęcia.I tak,samo położenie w domu w systemie wedyjskim ma już konkretne i duże znaczenie.Malefiki lepiej radzą sobie w domach maleficznych tj.znowu 6,8,12.Przykładowo-Saturn w 8 to wskazanie na długowieczność,o ile nie ma przy tym,innych niepożądanych aspektów,bo Saturn z natury opóźnia wszystko czego dotyka.Oczywiście używam tu nomenklatury Saturn to,Saturn tamto,jak to ma miejsce po prostu w języku potocznym.W astrologii wedyjskiej dom równa się znak,znaczy to Asc w Baranie,to 6 dom w Pannie,8 w Skorpionie,itp.Aspekty też są zupełnie inne.W astrologii zachodniej kwadratury,sekstyle,itp.W wedyjskiej wygląda to zupełnie inaczej,czyli aspekty liczone od położenia w domu tj.załóżmy Mars-1,4,7,8-Mars położony w domu 7 aspektuje kolejno-dom,w którym przebywa ,czyli 7,później 10,następnie 1 i na końcu 2.Reasumując-rozchodzi się o różnice systemowe.

                              Co do części 1:Właśnie.Mówisz o tym samym,co określam osobiście mianem największego nieszczęścia współczesnej astrologii.Największe nieszczęście wynika w tym wypadku z niezrozumienia i kompletnego pomylenia pojęć.Moja rozmowa z każdą osobą nie związaną z przedmiotem sprowadza się do prostej informacji:Nie zajmujesz się tym to trzymaj się od tego z daleka,bo zryjesz sobie psychikę tym Saturnem w 10 domu lub tranzytem Plutona w koniunkcji do ur.Księżyca.

                              P.S.Miejscami wstawiam myślniki,bo zamiast dwukropka wyskakuje mi uśmiechnięta gęba.

                              aarvedui napisał:

                              > Religia astralna to dawne upersonifikowanie planet na bóstwa, albo odwrotnie -
                              > powiązanie bóstw z planetami.
                              > Na dzisiejsze było by to upatrywanie przewin i wyroków losów w horoskopie a kon
                              > kretnie w szczególnych planetach lub układach. Przejawia się to projekcją probl
                              > emów na planety, czyli uczynienie z nich bożków - "Ach ten Saturn w Baranie w 7
                              > sprawia, że..." albo "Gdyby nie Jowisz to bym X, a tak przez niego to Z".
                              > Poddanie się takiemu myśleniu co do "woli" planet czyni z nich bóstwa a z całej
                              > astrologii - religię astralną, gdyż nie ma tu już miejsca na samodzielność, bo
                              > przecież wszystko można zwalić na horoskop.
                              > Podobnie jest w wielu religiach - wola i odpowiedzialność za własne czyny zosta
                              > je zepchnięta - a to mamy wolę boga, a to z grzechów się wyspowiadamy i jesteśm
                              > y czyści, a to możemy grzeszyć do woli ważne tylko żeby zabić kilku niewiernych
                              > , etc.
                              >
                              > A co do maleficzności ze względu na dom - to jest ostatnia zmienna jaka o tym d
                              > ecyduje, więc samo położenie w jakimś domu - rzadko kiedy przecież pewne - możn
                              > a traktować jako wyznaczania jak działa malefik czy benefik. Zodiak, aspekty, r
                              > ecepcje, dekanaty, termy nawet - można to podliczać "na punkty", ale samo położ
                              > enie w domu ?
                              > O ile planeta nie jest w położeniu kątowym, to przecież może być przeciętnie w
                              > jednym z 2 domów - zależnie od podziału (czas, przestrzeń) i metody.
                              > A jeśli uwzględniamy systemy domów równych - to może być i w jednym z 3 domów -
                              > po 1/3 systemów domów będzie wskazywać na 1 dom.
                              > I co wtedy - dzielić włos na czworo - w 2/3 malefik a w 1/3 benefik? Bez sensu
                              > wink
                              • aarvedui Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 06.04.14, 00:21
                                Ano tak, zakładając pewne inne stałe jak system domów równych od Ascendentu i aspekty między domami, można i założyć ważną rolę położenia w domu w badaniu działania planety.

                                To jest właśnie ciekawe, że oba systemy - upraszczając chladejski i wedyjski - wyewoluowały w nieco różnych kierunkach.
                                Sam stosuję domy równe dla sprawdzenia podejścia bardziej duchowego do pewnych spraw, a różnic kątowych pomiędzy osiami a domami dla współokreślania czasu rozwoju wewnętrznego i coś przydatnego w tym jest.
                                • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 06.04.14, 00:48
                                  Zgadza się,różnice są najbardziej interesujące.

                                  Równe domy:Jak dla mnie bardzo dobry pomysł.

                                  aarvedui napisał:

                                  > Ano tak, zakładając pewne inne stałe jak system domów równych od Ascendentu i a
                                  > spekty między domami, można i założyć ważną rolę położenia w domu w badaniu dzi
                                  > ałania planety.
                                  >
                                  > To jest właśnie ciekawe, że oba systemy - upraszczając chladejski i wedyjski -
                                  > wyewoluowały w nieco różnych kierunkach.
                                  > Sam stosuję domy równe dla sprawdzenia podejścia bardziej duchowego do pewnych
                                  > spraw, a różnic kątowych pomiędzy osiami a domami dla współokreślania czasu roz
                                  > woju wewnętrznego i coś przydatnego w tym jest.
                          • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 17:04
                            revived napisał:

                            > Co to jest religia astralna?
                            >
                            > Z klasyką to akurat zgodne.Wg.astrologii wedyjskiej Jowisz i Wenus mogą działać
                            > z urzędu jako malefiki dla pewnych ascendentów.
                            > www.iipa.net/Articles/when_good_planets_go_bad.htm
                            > Poza tym benefiki "źle" znoszą pobyt w domach typowo maleficznych tj.6,8,12.



                            Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo maslane.
                            Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzialac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.
                            • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 18:06
                              labrom napisała:

                              Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo maslane. 
                              Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzialac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.

                              To nie prawda co piszesz. Jowisz potrafi wszystko powiększać : umrzeć można z przejedzenia, ludzie się wieszają przez duże kredyty i Jowisz także jest często sprawcą wielkich kłopotów. Jowisz reprezentuje nawet w astro zach bankierów i wszystko jest ok do czasu – gdy przychodzi Saturn i mówi sprawdzam : Nie stać cie na to. Jowisz może dać także okazje do której nie będziesz merytorycznie przygotowana i smutek z zmarnowanej szansy także jak Jowisz ogromny.

                              Byłem zagorzałym pasjonatem astrologii zachodniej przez 12 lat ale wiele razy następowały w mojej praktyce interpretacji horoskopów nat nie wyjaśnione błędy natury poznawczej. Artrologia Wedyjska te błędy zminimalizował. Na astrologi zachodniej się znam dobrze plus astrologia Wedyjaska – Oko Wed daje zrozumienie KIM JESTEM.
                              Bardzo lubię czytać co pisze revived  i proszę dać mu spokój. Dla jednych to może masło maślane dla mnie użyteczna wiedza którą się łaskawie z nami dzieli. To forum astrologiczne i rozmawiamy także o benefikach w upadku do których należy Jowisz.
                              Jeśli zaś chodzi o wielkość i system domów w astrologi to większość tych systemów jest bardzo dobra ale wielu polskich astrologów nie ma pojęcia do czego służą.
                              Pozdrawiam Piotr
                              • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 18:33
                                potrek napisał:

                                >
                                > To nie prawda co piszesz. Jowisz potrafi wszystko powiększać : umrzeć można z p
                                > rzejedzenia, ludzie się wieszają przez duże kredyty i Jowisz także jest często
                                > sprawcą wielkich kłopotów. Jowisz reprezentuje nawet w astro zach bankierów i w
                                > szystko jest ok do czasu – gdy przychodzi Saturn i mówi sprawdzam : Nie
                                > stać cie na to. Jowisz może dać także okazje do której nie będziesz merytoryczn
                                > ie przygotowana i smutek z zmarnowanej szansy także jak Jowisz ogromny.


                                A ja napisalam, ze Jowisz nie powieksza? Gdzie ?jesli moge wiedziec?
                                Ja tylko twierdze, ze Jowisz jest benefikiem, czy slabiej dzialającym ,to zalezy od horoskopu indywidualnego, a astrologii weddyjskiej nie nalezy mieszac z astrologią europy zachodniej, bo to dwie rozne nauki i dobrze o tym wiesz.
                                Pozniej ludzie glupoty piszą ,bo myslą ,że planety w astrologii europejskiej i weddyjskiej maja te same znaczenie.
                                I nie pouczaj mnie smile
                                Pozdrawiam.

                                  • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 21:33
                                    Zgoda, w teorii atsrologicznej Jowisz jest benefikiem ale jego działanie czasem
                                    > jednak bywa w praktyce meleficzne, niekorzystne dla właściciela horoskopu, chy
                                    > ba że rozpatrywać negatywne działania tej beneficznej planety w kategoriach "ni
                                    > e ma tego złego co by na dobre nie



                                    Benefik nie moze byc malefikiem. Podstawy Astrologi : )
                              • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 20:51
                                Dzięki Potrek za dobre słowo.

                                Astrologia pozostaje astrologią,niezależnie od tego czy to odłam zachodni,czy tradycja wedyjska.Według mnie astrologia wedyjska precyzyjniej pokazuje naturę człowieka,co oczywiście nie znaczy,iż nie można uzyskać w miarę dobrych efektów posługując się systemem zachodnim.Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleniach w temacie.


                                potrek napisał:

                                > labrom napisała:
                                >
                                > Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo mas
                                > lane. 
                                > Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzia
                                > lac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.
                                >
                                > To nie prawda co piszesz. Jowisz potrafi wszystko powiększać : umrzeć można z p
                                > rzejedzenia, ludzie się wieszają przez duże kredyty i Jowisz także jest często
                                > sprawcą wielkich kłopotów. Jowisz reprezentuje nawet w astro zach bankierów i w
                                > szystko jest ok do czasu – gdy przychodzi Saturn i mówi sprawdzam : Nie
                                > stać cie na to. Jowisz może dać także okazje do której nie będziesz merytoryczn
                                > ie przygotowana i smutek z zmarnowanej szansy także jak Jowisz ogromny.
                                >
                                > Byłem zagorzałym pasjonatem astrologii zachodniej przez 12 lat ale wiele razy
                                > następowały w mojej praktyce interpretacji horoskopów nat nie wyjaśnione błędy
                                > natury poznawczej. Artrologia Wedyjska te błędy zminimalizował. Na astrologi za
                                > chodniej się znam dobrze plus astrologia Wedyjaska – Oko Wed daje zrozumi
                                > enie KIM JESTEM.
                                > Bardzo lubię czytać co pisze revived  i proszę dać mu spokój. Dla jednych to mo
                                > że masło maślane dla mnie użyteczna wiedza którą się łaskawie z nami dzieli. To
                                > forum astrologiczne i rozmawiamy także o benefikach w upadku do których należy
                                > Jowisz.
                                > Jeśli zaś chodzi o wielkość i system domów w astrologi to większość tych system
                                > ów jest bardzo dobra ale wielu polskich astrologów nie ma pojęcia do czego służ
                                > ą.
                                > Pozdrawiam Piotr
                                • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 21:37
                                  revived napisał:

                                  > Dzięki Potrek za dobre słowo.
                                  >
                                  > Astrologia pozostaje astrologią,niezależnie od tego czy to odłam zachodni,czy t
                                  > radycja wedyjska.Według mnie astrologia wedyjska precyzyjniej pokazuje naturę c
                                  > złowieka,co oczywiście nie znaczy,iż nie można uzyskać w miarę dobrych efektów
                                  > posługując się systemem zachodnim.Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleni
                                  > ach w temacie.

                                  revived ja rozumiem ze pojmujesz Astrologie szerzej ale chcialam tylko powiedziec ze asterologia weddyjska jest zupelnie inna niz nasza europejska i jak piszesz raz o tym a zaraz o tamtym ...........to..........mieszasz ludziom w glowie . Ja wiem o co chodzi ale poczatkujący astrolodzy moga błądzic i tylko tyle chcialam napisac wink
                                  • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 21:56
                                    Rozumiem o czym mówisz.W ostateczności chodzi jedynie o to,żeby nie sadzić sztucznych kwiatów na działce.Nie jestem fanatykiem i nie zamierzam Cię odwodzić od twojego pojmowania przedmiotu.Niemniej jednak zawsze należy mieć na uwadze przede wszystkim prawdę,a ta jak wiadomo może być jedynie obiektywna.

                                    labrom napisała:

                                    > revived napisał:
                                    >
                                    > > Dzięki Potrek za dobre słowo.
                                    > >
                                    > > Astrologia pozostaje astrologią,niezależnie od tego czy to odłam zachodni
                                    > ,czy t
                                    > > radycja wedyjska.Według mnie astrologia wedyjska precyzyjniej pokazuje na
                                    > turę c
                                    > > złowieka,co oczywiście nie znaczy,iż nie można uzyskać w miarę dobrych ef
                                    > ektów
                                    > > posługując się systemem zachodnim.Ciekawie byłoby poczytać o twoich przem
                                    > yśleni
                                    > > ach w temacie.
                                    >
                                    > revived ja rozumiem ze pojmujesz Astrologie szerzej ale chcialam tylko powiedzi
                                    > ec ze asterologia weddyjska jest zupelnie inna niz nasza europejska i jak pisze
                                    > sz raz o tym a zaraz o tamtym ...........to..........mieszasz ludziom w glowie
                                    > . Ja wiem o co chodzi ale poczatkujący astrolodzy moga błądzic i tylko tyle chc
                                    > ialam napisac wink
                            • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 20:43
                              Co Ty sobie wyobrażasz?Dobre pytanie,bo Twoje wyobrażenia rozmijają się z poprawnym pojmowaniem przedmiotu.Jeśli Cię jeszcze nikt łaskawie nie uświadomił,to ja to mogę zrobić w sposób wyjątkowo niekulturalny.Wszak jak niektórzy dobrze wiedzą,rozmawiasz ze specjalistą od zadym.


                              labrom napisała:

                              > revived napisał:
                              >
                              > > Co to jest religia astralna?
                              > >
                              > > Z klasyką to akurat zgodne.Wg.astrologii wedyjskiej Jowisz i Wenus mogą d
                              > ziałać
                              > > z urzędu jako malefiki dla pewnych ascendentów.
                              > > www.iipa.net/Articles/when_good_planets_go_bad.htm
                              > > Poza tym benefiki "źle" znoszą pobyt w domach typowo maleficznych tj.6,8,
                              > 12.
                              >
                              >
                              >
                              > Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo mas
                              > lane.
                              > Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzia
                              > lac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.
                              • labrom Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 21:38
                                revived napisał:

                                > Co Ty sobie wyobrażasz?Dobre pytanie,bo Twoje wyobrażenia rozmijają się z popra
                                > wnym pojmowaniem przedmiotu.Jeśli Cię jeszcze nikt łaskawie nie uświadomił,to j
                                > a to mogę zrobić w sposób wyjątkowo niekulturalny.Wszak jak niektórzy dobrze wi
                                > edzą,rozmawiasz ze specjalistą od zadym.

                                Bez komentarza.
                                • jasmina.0 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 22:54
                                  Nie musicie się tu kłócić. Jowisz jest benefikiem, ale na wlasnym przykładzie moge powiedzieć, że działa nieraz maleficznie. U mnie tak działa. Obserwuję to od 4 lat i niestety stwierdzam, że nie moge liczyc na beneficzne działania Jowisza. W każdym razie przechodząc tranzytem przez moje domy 8,9,10 przyniósł same problemy Powiększył do rozmiarów kosmosu, mój optymizm co do róznych przedsięwzięć ,finanse w sensie negatywnym, sprawy pracy w sensie negatywnym a przechodząc przez MC ( ech! co ja bedę gadac) Przechodzi teraz przez 11 dom i jest jakby trochę lepiej. Piszę "jakby" bo z pewnością jest to moje subiektywne odczucie, w sytuacji kiedy mi Saturn wystawia rachunek (dzięki ci Saturnie!).
                                  W mojej podstawowej komórce rodzinnej Jowisz pechodząc przez MC powoduje zazwyczaj utratę pracy( czasem zmianę pracy na lepszą wprawdzie, ale po wielkich problemach) a przecież wszyscy mamy go natalnie w innych domach.
                                  Co do wypowiedzi aarvedui dot. projekcji problemów na planety to moim zdaniem nie jest to takie złe, pod warunkiem że człowiek zdaje sobie sprawę z tej projekcji. Czasem ludziom jest łatwiej się pozbierać widząc przyczynę swoich nieszczęść nie tylko w swoim działaniu i swojej osobie. Łatwiej jest móc "zwalić" pewne podejmowane dzialania na tzw. los czy przeznaczenie. Ale zaznaczam - tylko niektórym ludziom, bo wiekszość niestety woli "zwalić" i nie podejmować żadnych dzialań naprawczych, tylko tkwić w takim przeświadczeniu, że nic od nich nie zależy.
                                  Co do przeznaczenia to : "Przeznaczeniem nazywa się napotkane szanse lub upadki, które nie mogą zostać zmienione przez wolę czy starania.". Uważam, że jakiś stopień determinizmu w naszym życiu jednak jest.
                                • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 22:56
                                  revived napisał: 

                                  Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleniach w temacie. 

                                  Astrologie Wedyjską otrzymał Sri Brahmariszi Brigiu od Deva Lakszmi, jest ona okiem Wed i ma ukazać człowiekowi kim jest a czym nie jest – ciało. Jotisz tłumaczy się jako światło dla duszy.Ma za zadanie doprowadzić przede wszystkim dusze człowieka do Mokszy – wyzwolenia z koła karmy. Horoskop zach rozrysowany na kole i to koło karmy ukazuje.
                                  Astrologia zaś zachodnia jest skierowana przede wszystkim na gunę pasji czyli zdobywania świata i raczej z duchowością ma mało wspólnego. Z mojej perspektywy świat zachodni czci - zafascynowany Brahmą zaś świat wschodu Wisznu i Sziwą. Obie astrologie ukazują inny cel. To co w świecie zachodnim jest zaletą - Energia planety np. Mars w skorpionie a w Wedyjskiej astrologi w upadku w Wadze w świecie zachodnim uważane jest za zaletę zaś w Indiach jest wadą. Dla mnie to inne spojrzenie na energie planety. Dlatego w Indiach częściej spotkasz człowieka z uśmiechem na twarzy niż w europie czy Usa. Każda istota na tym świecie pragnie szczęścia. Astrologia zachodnia szuka tego szczęścia na zewnątrz w świecie energii materialnej zaś astrologia Wedyjska ukierunkowuje nas na nasze wnętrze gdyż ono jest tak naprawdę przyczyną naszego cierpienia w tym świecie. Astrologia wsch ukazuje jak w tym świecie przetrwać jak najmniej cierpiąc. Astrologia zachodnia często nas spycha wręcz w to cierpienie.
                                  Astrologia Wedyjska daje szereg odpowiedzi na które astrologia zachodnia nie daje żadnych odpowiedzi . Jedynym astrologiem klasycznym polskim z którym się zetknąłem a uwzględniającym
                                  w interpretacji horoskopu pytanie kim jestem ? Dlaczego tu jestem? Itd. jest Leon Zawadzki. Nie masz Revived czym się denerwować. Na tym wspaniałym niegdyś forum jest obecnie wielu początkujących i zaczynających swą przygodę z astrologią a za takich uważam osoby z mniejszą niż 7 letnia praktyką. Cieszę się że dołączyłeś na forum Anacheli gdyż takich osób z wiedzą – Widia na tym forum obecnie jest mało. Z pewnością twoje trafne wypowiedzi będę bardzo wspierał .
                                  Na koniec mogę inny uczestnikom tego forum polecić astrologię zachodnią z jej regułami ale zodiak jednak Wedyjski uwzględniający precesje. Dlaczego ? Gdyż jest wtedy szansa na zrozumienie dlaczego tak a nie inaczej manifestuje się energia horoskopu natalnego a przede wszystkim tranzytu planety. Nie ma wtedy takich kwiatków jak tytuł postu : dlaczego Jowisz nie działa smile
                                  Pozdrawiam Piotr

                                  Co do 6 sektora to pole walki które ukazuje Kryszna przed bitwą Arjunie. Gita.
                                  • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 23:02
                                    Co do przeznaczenia i karmy dodam tekst z Jogi Brahmariszego Waszisty. Mówi w nim także o astrologi smile

                                    Cześć
                                    Odnoszę wrażenie Aleksieju że za bardzo skupiasz swą uwagę na korzeniu jogi a nie jej celu. Każde drzewo ma korzeń i bez niego nie może żyć ani wydawać owoców, ale z każdego drzewa i jego nasion narodzą się inne młode drzewa. Jak nasiona padną na żyzną glebę i sprzyjające warunki to czy nie będą one równie dorodnym drzewem jak ich ojciec ?

                                    Podoba mi się tekst [Ramana Maharshi] zamieszczony na twej stronie.

                                    Praktyka jest koniecznością. W niej zawarta jest łaska. Powtarzanie wysiłku ma za zadanie wymazać skłonności. Pozostaw Bogu jego pracę. Rób to, co jest w twojej gestii. Kiedy nadejdzie właściwy czas, odczujesz działanie łaski boskiej. Często czyniony błąd polega na zaniechaniu wysiłku na skutek fałszywego wrażenia o nieobecności łaski boskiej. Nie zaprzestawaj praktyki, gdyż łaska Boga zadziała, kiedy czas dojrzeje..

                                    Pozwolę sobie także zamieścić krótki fragment z książki pt Joga Vasistha gdyż uważam że istotą problemu nie jest pytanie: czy ważniejszy jest korzeń drzewa czy nasiono jakie drzewo wydało. Dla mnie osobiście najważniejsza jest praktyka i determinacja w drodze do celu Jogi.

                                    Oto fragment pouczenia Brahmariszego Vasistha dla Ramy

                                    Vasistha kontynuował:
                                    Och Ramo, woda pozostaje wodą, czy są na niej fale czy też nie. Podobnie, jakikolwiek wygląd zewnętrzny przyjmuje święty, jego mądrość jest niezmienna. Różnica jest jedynie w oczach postrzegającego ignoranta.
                                    Zatem, Ramo, posłuchaj tego, co ci powiem. Wiedza ta usunie z ciebie ciemność ignorancji.
                                    Na tym świecie, cokolwiek się osiąga, dzieje się to tylko dzięki własnemu wysiłkowi (pracy). Gdzie doświadcza się porażki, tam wcześniej miał miejsce niewystarczający wysiłek. To jest oczywiste. To, co nazywamy przeznaczeniem to fikcja, to nie istnieje.
                                    Własny wysiłek, Ramo, jest mentalnym, werbalnym i fizycznym działaniem zgodnym z pouczeniami świętych, zawartym w świętych pismach.
                                    Właśnie dzięki takiemu wysiłkowi Indra stał się królem nieba, Brahma został stwórcą i inni święci dostąpili swoich pozycji.
                                    Wysiłek własny może być dwojakiego rodzaju: z poprzedniego życia i z obecnego żywota. Ten drugi skutecznie neutralizuje pierwszy. Przeznaczenie to nic innego jak nakład pracy poniesiony w poprzednim życiu. Istnieje nieustający konflikt między tymi dwoma w obecnej inkarnacji. Zwycięża to, co jest potężniejsze.
                                    Wysiłek niebędący w zgodzie z pismami świętymi, motywowany jest złudzeniem. Jeżeli nie przynosi on spodziewanych owoców, należy sprawdzić, czy za kulisami nie kryje się niedostateczne działanie. Jeżeli tak, należy je bezzwłocznie naprawić.
                                    Nie ma większej potęgi od siły prawych działań w teraźniejszości. Zatem, człowiek powinien uciekać się do własnego wysiłku, zacisnąć zęby i pokonać zło dzięki teraźniejszym prawym czynom.
                                    Człowiek leniwy gorszy jest od małpy. Nie powinien on nigdy poddawać się lenistwu, lecz usiłować osiągnąć wyzwolenie, widząc, że życie ucieka i gaśnie z każdą chwilą. Człowiek nie powinien pławić się w rozkoszach zmysłowych jak robak w brudzie.


                                    Ktoś kto rzecze: Przeznaczenie prowadzi mnie ku temu, jest zupełnie bezrozumny, a bogini szczęścia opuszcza go. Zatem, posiądź mądrość i zdaj sobie sprawę, że twoja praca nie ma być próżna, lecz skierowana ku bezpośredniemu urzeczywistnieniu prawdy.
                                    Gdyby na ziemie nie było straszliwego źródła zła, czy znalazłby się na nim ktoś biedny albo niepiśmienny? Ludzie żyją jak zwierzęta, dotknięci nędzą i biedą właśnie z powodu lenistwa.

                                    Cdn 2


                                    Vasistha zaczął drugi dzień następującą nauką:
                                    Jaki jest wysiłek, takie są owoce, Ramo. Taka jest definicja wysiłku, jakiego dokonujemy w życiu. Występuje on też pod inną nazwą: przeznaczenie (boska wola). Kiedy ludzi dotyka cierpienie, lamentują: Cóż za tragedia albo Patrz, co za życie. Tak czy inaczej to jedno i to samo. To, co się zwie przeznaczeniem, bądź wolą boską, to nic innego jak działanie lub wysiłek poniesiony w przeszłości. Chwila obecna ma o wiele większy potencjał niż przeszłość. Ci doprawdy są głupcami, którzy zadowalają się owocami swej przeszłej pracy (którą to nazywają wolą boską) i przestają pracować wytrwale w dniu dzisiejszym.
                                    Kiedy od czasu do czasu widzisz, że twe plany zostają pokrzyżowane przez przeznaczenie, powinieneś wiedzieć, że teraz słabo się przykładasz do pracy. Człowiek słaby i otępiały widzi rękę opatrzności, kiedy jest konfrontowany z silnymi przeciwnościami losu i poddaje się im.
                                    Czasem, dzieje się tak, że ktoś wiele osiąga, nie przykładając się do tego. Na przykład (zgodnie ze starożytnym zwyczajem) słoń rządowy wybiera żebraka na przywódcę kraju, którego król zmarł nagle, nie zostawiając następcy. Z całą pewnością to nie przypadek ani akt woli boskiej, ale owoc wysiłków żebraka poniesionych w poprzednim życiu.
                                    Zdarza się, że wysiłki farmera idą na marne z powodu gradu. Na pewno siła gradu jest większa niż moc farmera i teraz rolnik powinien włożyć większy trud w swą pracę. Nie powinien użalać się z powodu nieuniknionej straty. Gdyby taki żal był uzasadniony, to dlaczego codziennie nie lamentuje on z powodu nieuchronności śmierci? Człowiek mądry powinien wiedzieć, co jest możliwe do osiągnięcia dzięki własnej pracy, a co nie. Jednakże ignorancją jest przypisywanie wszystkiego czynnikom zewnętrznym i mówienie: Bóg zsyła na mnie niebo, czy piekło, albo: Czynniki zewnętrzne uczyniły mi to, czy tamto. Takiego ignoranta powinno się unikać.
                                    Człowiek powinien uwolnić się od swych upodobań i niechęci, zaangażować się w prawą pracę i urzeczywistnić najwyższą prawdę, wiedząc, że taki wysiłek inaczej zwie się wolą boską. Możemy jedynie naśmiewać się z takich fatalistów.
                                    Tylko to jest wolą boską, co wyłania się z właściwego rozumienia rzeczywistości, które przejawia się w sercu człowieka, słuchającego nauk pism świętych i studiującego żywoty świętych.

                                    Vasistha kontynuował
                                    Mając ciało wolne od chorób i umysł wolny od trosk, człowiek powinien podążać ścieżką samopoznania, aby nie musiał już więcej powracać na ziemię. Taki poniesiony trud ma potrójny korzeń i rodzi trojakiego rodzaju owoce - przebudzenie wewnętrznej inteligencji, determinację w umyśle, działanie na planie fizycznym. Praca ta jest oparta na trzech filarach - wiedzy pism świętych, instrukcji od nauczyciela i własnym wysiłku. Przeznaczenie (boska wola) nie wkracza tutaj. Zatem ten, kto pragnie wyzwolenia, powinien niestrudzenie starać się skierować nieczysty umysł na stronę czystych działań. Oto czysta kwintesencja wszelkich pism świętych. Święci podkreślają: wytrwale krocz ścieżką, która prowadzi do wieczystego dobra. Człowiek mądry, poszukujący prawdy, wie: owoc mych starań będzie adekwatny do intensywności poniesionego wysiłku i ani przeznaczenie, ani bóg nie może sprawić, aby było inaczej. Taka jest prawda.
                                    Praca i tylko praca jest przyczyną wszystkiego, cokolwiek tutaj dostajesz. Gdy człowiek pogrążony jest w niedoli, aby go pocieszyć, ludzie mówią, że takie jest jego przeznaczenie. To jest oczywista prawda. Człowiek jedzie za granicę przez przedsięwzięcie podróży; zaspokaja swój głów przez spożycie pożywienia, a nie z powodu karmy. Choć nikt nigdy nie widział przeznaczenia, każdy doświadczył rezultatów (dobrych czy złych) swych poprzednich działań (dobrych czy złych). Więc już od samego dzieciństwa człowiek powinien dążyć do wyzwolenia przez ochocze i inteligentne studiowanie pism świętych, przez towarzystwo świętych i własny wysiłek. Przeznaczenie, czy wola boska to zwyczajowo przyjęte określenie, powtarzane wielokrotnie i przez to uznawane za prawdę. Gdyby bóg, czy karma miała prawdziwie być przyczyną wszystkiego, co jest na tym świecie, jakież znaczenie miałyby wszystkie działania (nawet takie jak kąpanie się, mówienie, czy ofiarowywanie), a jaki cel miałoby nauczanie?
                                    O nie. Na tym świecie wszystko, oprócz umarłego, jest aktywne, a aktywność ta rodzi odpowiednie rezultaty. Nikt nigdy nie dotarł do tego, że istnieje jakakolwiek wola bo
                                    • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 05.04.14, 23:04
                                      Nikt nigdy nie dotarł do tego, że istnieje jakakolwiek wola boska, czy przeznaczenie. Nieraz ludzi mówią: Karma popchnęła mnie to tego czynu jedynie po to, aby się samo usprawiedliwić; ale nie jest to prawdą. Na przykład, jeśli astrolog przewidzi, że młodzieniec zostanie wielkim uczonym, to czy rzeczywiście tak się stanie, jeśli ów młody człowiek nie będzie się uczył? O nie. Więc dlaczego wierzymy w przeznaczenie? Ramo, ten oto święty Viśvamitra stał się Brahma-Rsi dzięki własnej pracy. Każdy z nas osiągnął najwyższe poznanie jedynie dzięki własnym staraniom. Więc pozbądź się fatalizmu i zabierz się do pracy.


                                      Pozdrawiam Piotr
                                  • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 06.04.14, 00:32
                                    Jeszcze raz dzięki Piotrze.Potyczki,kłótnie i słowne przepychanki to mój chleb powszedni,który w konsekwencji pozwala mi na rozwijanie umiejętności świadomej samokontroli.Wyznaję zasadę,iż przed konfliktami nie należy uciekać.Różnica zdań to w życiu kwestia tak naturalna jak samo oddychanie.Z wiekiem człowiek zaczyna;szczególnie w sprawach wymagających aktywnego zaangażowania typu zadyma;postępować coraz częściej jak Sziwa-Mogę wszystko,więc nie muszę nic.

                                    Anna Kalata ponoć doznała olśnienia w jednej ze świątyni poświęconej Lakszmi i od tego zaczęła się jej tzw.życiowa przemiana.

                                    Moksza-sprawa priorytetowa w kulturze indyjskiej.Jak Moksza to wiadomo,że Ketu.Poza tym hindusi,chyba jak nikt inny na świecie wierzą w szczęście i stąd tak wielką wagę przykładają do D9.Interpretowanie kosmogramu ur.bez spojrzenia w D9 to dla hindusa profanacja astrologiczna.

                                    Ciekawe teksty,które można streścić następująco:Karma spoczywa przede wszystkim w ludzkim umyśle-Księżyc.Dlaczego węzły są nazywane punktami karmicznymi przez zachodnich astrologów?Pytanie za 10.

                                    Pozdrawiam.

                                    potrek napisał:

                                    > revived napisał: 
                                    >
                                    > Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleniach w temacie. 
                                    >
                                    > Astrologie Wedyjską otrzymał Sri Brahmariszi Brigiu od Deva Lakszmi, jest ona o
                                    > kiem Wed i ma ukazać człowiekowi kim jest a czym nie jest – ciało. Joti
                                    > sz tłumaczy się jako światło dla duszy.Ma za zadanie doprowadzić przede wszystk
                                    > im dusze człowieka do Mokszy – wyzwolenia z koła karmy. Horoskop zach roz
                                    > rysowany na kole i to koło karmy ukazuje.
                                    > Astrologia zaś zachodnia jest skierowana przede wszystkim na gunę pasji czyli z
                                    > dobywania świata i raczej z duchowością ma mało wspólnego. Z mojej perspektywy
                                    > świat zachodni czci - zafascynowany Brahmą zaś świat wschodu Wisznu i Sziwą. Ob
                                    > ie astrologie ukazują inny cel. To co w świecie zachodnim jest zaletą - Energi
                                    > a planety np. Mars w skorpionie a w Wedyjskiej astrologi w upadku w Wadze w świ
                                    > ecie zachodnim uważane jest za zaletę zaś w Indiach jest wadą. Dla mnie to inne
                                    > spojrzenie na energie planety. Dlatego w Indiach częściej spotkasz człowieka z
                                    > uśmiechem na twarzy niż w europie czy Usa. Każda istota na tym świecie pragnie
                                    > szczęścia. Astrologia zachodnia szuka tego szczęścia na zewnątrz w świecie en
                                    > ergii materialnej zaś astrologia Wedyjska ukierunkowuje nas na nasze wnętrze gd
                                    > yż ono jest tak naprawdę przyczyną naszego cierpienia w tym świecie. Astrologia
                                    > wsch ukazuje jak w tym świecie przetrwać jak najmniej cierpiąc. Astrologia zac
                                    > hodnia często nas spycha wręcz w to cierpienie.
                                    > Astrologia Wedyjska daje szereg odpowiedzi na które astrologia zachodnia nie da
                                    > je żadnych odpowiedzi . Jedynym astrologiem klasycznym polskim z którym się zet
                                    > knąłem a uwzględniającym
                                    > w interpretacji horoskopu pytanie kim jestem ? Dlaczego tu jestem? Itd. jest Le
                                    > on Zawadzki. Nie masz Revived czym się denerwować. Na tym wspaniałym niegdyś fo
                                    > rum jest obecnie wielu początkujących i zaczynających swą przygodę z astrologią
                                    > a za takich uważam osoby z mniejszą niż 7 letnia praktyką. Cieszę się że dołąc
                                    > zyłeś na forum Anacheli gdyż takich osób z wiedzą – Widia na tym forum ob
                                    > ecnie jest mało. Z pewnością twoje trafne wypowiedzi będę bardzo wspierał .
                                    > Na koniec mogę inny uczestnikom tego forum polecić astrologię zachodnią z jej r
                                    > egułami ale zodiak jednak Wedyjski uwzględniający precesje. Dlaczego ? Gdyż jes
                                    > t wtedy szansa na zrozumienie dlaczego tak a nie inaczej manifestuje się energi
                                    > a horoskopu natalnego a przede wszystkim tranzytu planety. Nie ma wtedy takich
                                    > kwiatków jak tytuł postu : dlaczego Jowisz nie działa smile
                                    > Pozdrawiam Piotr
                                    >
                                    > Co do 6 sektora to pole walki które ukazuje Kryszna przed bitwą Arjunie. Gita.
                                    • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 06.04.14, 00:55
                                      Dom 9 jest drugim od 8 i pokazuje teoretycznie plony i owoce teraźniejszego życia w następnym wcieleniu . Ketu ukazujący w czym jesteśmy najlepsi w 9 przybliża do Mokszy o ile umysł – Księżyc + Maja – nas nie zwiedzie.
                                      Pozdrawiam

                                      W astrologii klasycznej zach dom 9 miał synonim Domu Bożego.
                                      • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 06.04.14, 01:17
                                        Tak,Maja-iluzja to kolejna interesująca kwestia.Mam Księżyc w Revati to coś o tym akurat wiem,prosto z autopsji.Ketu w 4,8,12 to największa szansa na ostatnie wcielenie.

                                        Pozdrawiam.

                                        potrek napisał:

                                        > Dom 9 jest drugim od 8 i pokazuje teoretycznie plony i owoce teraźniejszego życ
                                        > ia w następnym wcieleniu . Ketu ukazujący w czym jesteśmy najlepsi w 9 przybliż
                                        > a do Mokszy o ile umysł – Księżyc + Maja – nas nie zwiedzie.
                                        > Pozdrawiam
                                        >
                                        > W astrologii klasycznej zach dom 9 miał synonim Domu Bożego.
                                    • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 06.04.14, 01:07
                                      Karma wg.astrologii wedyjskiej tkwi przede wszystkim w naszym umyśle-Księżyc.
                                      Księżyc to nasza tożsamość w obecnym wcieleniu.Właściwie to za kogo się uważamy i w gruncie rzeczy to kim obecnie jesteśmy.Nasze uczynki rodzą się w pierwszej kolejności wewnątrz naszego umysłu.

                                      aarvedui napisał:

                                      > O ile mi wiadomo, to w zachodniej istnieje taka poddziedzina jak astrologia kar
                                      > miczna/duchowa, i całkiem sporo autorów odwołuje się do karmy, zwłaszcza Ci z n
                                      > owej szkoły amerykańskiej.
                                      > Niestety nie wiem na ile to, co opisują, jest zapożyczeniem(z wedyjskiej), a na
                                      > ile reinterpretacją.
                                      • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 07.04.14, 04:58
                                        Tak,Maja-iluzja to kolejna interesująca kwestia.Mam Księżyc w Revati to coś o tym akurat wiem,prosto z autopsji.Ketu w 4,8,12 to największa szansa na ostatnie wcielenie. 


                                        To co piszesz odnośnie 4,8,12 sektora i Mokszy się zgadza smile
                                        Mam przyjaciela który jest Braminem w świątyni od 23 lat a inicjacje od Guru otrzymał 25 lat temu . Robi codziennie Pudze z Guru Stotrą na których bywam. Urodził się w Polsce w Łodzi 01.11.1957 h 17 :10 i Ketu ma w 12 domu plus Stele planet w 6 domu .
                                        Pozdrawiam. Piotr
                                        • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 07.04.14, 18:19
                                          Cóź,rocznikowo to mógłby ten przyjaciel być na dobrą sprawę moim Ojcem.smile
                                          Do religii nie każdy ma predyspozycje,albo chociażby inklinacje.Dla mnie religia jest interesująca od strony teoretycznej,a praktyka mnie raczej nie pociąga.Mnie właściwie w tych kwestiach najbardziej zajmuje stosunek współczesnego człowieka do spraw wiary i to czy odnajduje się na tej płaszczyźnie,czy też dobrowolnie ją porzuca.Dzisiaj przeczytałem jakiś komentarz w dyskusji dotyczącej zachowania i wypowiedzi Janowicza.Ktoś stwierdził rzecz następującą:"Gdybyś znał założenia ateizmu,przestałbyś wierzyć."smilesmilesmileAbsolutna perła.

                                          Miało być o Jowiszu w Raku,więc niech ludzie piszą o tym Jowiszu.Myślę,że te nasze wywody jednak mącą ludziom w głowach.Postawię więc takie oto pytanie:Czy Jowisz w egzaltacji to rzeczywiście takie dobrodziejstwo?

                                          Pozdrawiam.

                                          potrek napisał:

                                          > Tak,Maja-iluzja to kolejna interesująca kwestia.Mam Księżyc w Revati to coś o t
                                          > ym akurat wiem,prosto z autopsji.Ketu w 4,8,12 to największa szansa na ostatnie
                                          > wcielenie. 
                                          >
                                          >
                                          > To co piszesz odnośnie 4,8,12 sektora i Mokszy się zgadza smile
                                          > Mam przyjaciela który jest Braminem w świątyni od 23 lat a inicjacje od Guru o
                                          > trzymał 25 lat temu . Robi codziennie Pudze z Guru Stotrą na których bywam. Uro
                                          > dził się w Polsce w Łodzi 01.11.1957 h 17 :10 i Ketu ma w 12 domu plus Stele p
                                          > lanet w 6 domu .
                                          > Pozdrawiam. Piotr
                                          • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 08.04.14, 07:16
                                            Dzisiaj przeczytałem jakiś komentarz w dyskusji dotyczącej zachowania i wypowiedzi Janowicza.Ktoś stwierdził rzecz następującą:"Gdybyś znał założenia ateizmu,przestałbyś wierzyć."Absolutna perła. 

                                            Mój Guru zaś mówi że wiara to jedno ważne zdanie : Nie czyń innym istotą co tobie nie miłe .

                                            Wszystkie pisma święte to komentarz do tego jednego zdania.

                                            Pozdrawiam
                                            Jowisz w astro wed to Guru więc nadal rozmowa na temat.
                                            • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 08.04.14, 18:51
                                              Różnie można definiować wiarę.Tak jak Guru,albo w stylu chrześcijańskim:"Miłuj bliźniego swego tak jak siebie samego."

                                              Zgadza się-Jowisz to Guru,ale w życiu można trafić także na złych nauczycieli.

                                              Co do świętych pism-Pismo się nie rozrasta,za to mnożą się"interpretacje",co prowadzi przeważnie do fanatyzmu bądź herezji.

                                              Pozdrowienia.Pozdrowienia.

                                              potrek napisał:

                                              > Dzisiaj przeczytałem jakiś komentarz w dyskusji dotyczącej zachowania i wypowie
                                              > dzi Janowicza.Ktoś stwierdził rzecz następującą:"Gdybyś znał założenia ateizmu,
                                              > przestałbyś wierzyć."Absolutna perła. 
                                              >
                                              > Mój Guru zaś mówi że wiara to jedno ważne zdanie : Nie czyń innym istotą co tob
                                              > ie nie miłe .
                                              >
                                              > Wszystkie pisma święte to komentarz do tego jednego zdania.
                                              >
                                              > Pozdrawiam
                                              > Jowisz w astro wed to Guru więc nadal rozmowa na temat.
                                              • aarvedui Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 08.04.14, 19:50
                                                revived napisał:

                                                > Co do świętych pism-Pismo się nie rozrasta,za to mnożą się"interpretacje",co pr
                                                > owadzi przeważnie do fanatyzmu bądź herezji.

                                                Jeśli masz na myśli Biblię, to tu bym ostro polemizował. Na dobrą sprawę nie wiadomo obecnie co i jakie księgi zawierały, bo się je dowolnie wycina i reinterpretuje przez kilka tysięcy lat.

                                                Kilka tysięcy lat zabawy w głuchy telefon - czy można jeszcze te teksty traktować serio ?
                                                Szczerze wątpię...
                                                • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 08.04.14, 22:35
                                                  Polemizować zawsze można,ale mnie chodzi o rzecz nieco inną.Religia;jaka by nie była;opiera się na doktrynie,w skład której wchodzą min.dogmaty.Mówimy w tym kontekście o tzw.ludziach wierzących,którzy dopuszczają się nadinterpretacji tworząc tym samym nowe i całkiem dowolne warianty interpretacji tekstów źródłowych.Zmierzam do tego,iż na skutek podobnego postępowania powstają chociażby sekty religijne,których działalność inicjują heretycy zaczynający głosić naukę niezgodną z obowiązującą doktryną danego wyznania.

                                                  W sprawie pochodzenia i autentyczności Biblii musiałbyś polemizować bezpośrednio z księżmi i historykami kościoła,ale w zasadzie w ten sposób można próbować podważyć wszystko,niezależnie od tego,czy to Biblia,Wedy bądź po prostu starożytne epopeje.Wiadomo przecież,że zanim te dzieła spisano funkcjonowały one przez jakiś okres czasu jako przekazywane w tradycji ustnej.

                                                  Podsumowując:Nie chodzi mi o to,co na przestrzeni wieków wyprawiano ze Starym bądź Nowym Testamentem,tylko o to,co wyniknie z tego,gdy jakiś"wierzący człowiek"zacznie interpretować jakiekolwiek święte księgi tak jak mu wygodnie.

                                                  aarvedui napisał:

                                                  > revived napisał:
                                                  >
                                                  > > Co do świętych pism-Pismo się nie rozrasta,za to mnożą się"interpretacje"
                                                  > ,co pr
                                                  > > owadzi przeważnie do fanatyzmu bądź herezji.
                                                  >
                                                  > Jeśli masz na myśli Biblię, to tu bym ostro polemizował. Na dobrą sprawę nie wi
                                                  > adomo obecnie co i jakie księgi zawierały, bo się je dowolnie wycina i reinterp
                                                  > retuje przez kilka tysięcy lat.
                                                  >
                                                  > Kilka tysięcy lat zabawy w głuchy telefon - czy można jeszcze te teksty traktow
                                                  > ać serio ?
                                                  > Szczerze wątpię...
                                                  • potrek Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 09.04.14, 06:48
                                                    Umysł każdego człowieka podlega energii Tattwa. Człowiek czytając dowolny i ten sam fragment pisma świętego i zapisując przemyślenia z tym związane na przykład co dwa tygodnie zawsze napisze inną interpretacje . Dlaczego ? Ponieważ Tattwy cały czas się zmieniają i mają bezpośredni wpływ na umysł. Jogin przez sadane i wskazówki Guru oczyszcza ciało i umysł by nie podgalać Tattwą i samemu osiągnoć stan Guru. To jest istotą Tattwa Kata i AJAPAJOGI.

                                                    Pozdrawiam
                                                    ajapayoga.org/index_pl.htm
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Ajapa_Yoga
                                                  • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 09.04.14, 21:57
                                                    Nie będę relatywizować,bo to plaga ubiegłego wieku.

                                                    Umysł statystycznego europejczyka podlega innym procesom,a co dopiero takiego z silną tożsamością kulturową.

                                                    Katolik interpretując przykładowo,co dwa tygodnie fragment Nowego Testamentu,w którym Jezus wyrzuca kupczących ze świątyni użyje z pewnością kilku innych słów,ale w znaczeniu ogólnym napisze to samo,nie mówiąc już o egzegecie.

                                                    Cóż,tradycja i różnice kulturowe pełnią w tym wypadku funkcję nadrzędną.Konkludując:Różnice są piękne.

                                                    Podrzucam link z wizyty amerykańskiego astrologa w świątyni wedyjskiej na Hawajach.Ciekawie wygląda zwłaszcza mapa nieba(włącznie z nakszatrami) w formie koła przytwierdzona do posadzki świątyni.
                                                    www.youtube.com/watch?v=DmE0fw8S2NI&list=UU0f9eqCKyfXBoqvSKg0l0hA
                                                    Pozdrowienia.
                                                    potrek napisał:

                                                    > Umysł każdego człowieka podlega energii Tattwa. Człowiek czytając dowolny i ten
                                                    > sam fragment pisma świętego i zapisując przemyślenia z tym związane na przykła
                                                    > d co dwa tygodnie zawsze napisze inną interpretacje . Dlaczego ? Ponieważ Tattw
                                                    > y cały czas się zmieniają i mają bezpośredni wpływ na umysł. Jogin przez sadane
                                                    > i wskazówki Guru oczyszcza ciało i umysł by nie podgalać Tattwą i samemu osiąg
                                                    > noć stan Guru. To jest istotą Tattwa Kata i AJAPAJOGI.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > ajapayoga.org/index_pl.htm
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Ajapa_Yoga
                          • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 21.04.14, 20:18
                            Pod tym cytatem brakuje osobistych przemyśleń.

                            Poza tym myślę dosyć intensywnie jak tu nie obrazić czcigodnego nieboszczyka.

                            Jak Max Heindel pisał tak na żywca to powinien był napomknąć coś o tym,na który dom patrzy bezpośrednio ten Jowisz.12-Ryby,których był władcą,dopóki nie zastąpiono go Neptunem.

                            Najprościej:

                            Jowisz w 6 to teoretycznie wzrost i rozwój człowieka poprzez uczestnictwo w trudnych życiowych sytuacjach i umiejętność wyciągania konkretnych wniosków na podstawie własnego bezcennego doświadczenia.

                            Jowisz w Pannie to ktoś taki jak autor tego posta,czyli krytykant,perfekcjonista,czepiający się najdrobniejszych szczegółów,skoncentrowany na detalach,gotów uznać za debila każdego,kto nie postawi przed,że przecinka.

                            W takim otoczeniu Jowisz musi się sprężać,sfrustrowany prozą życia,gdyż Jowisz ma w naturze myślenie o wyższych wartościach,wielkich ideach,celach,partycypowanie w niepospolitych przedsięwzięciach i wydarzeniach.Reasumując,w takim środowisku Jowisz jest poniekąd jak katechetka próbująca zainteresować się przekrojem poprzecznym walca.Nieprzyjemna to nauka,ale jak już nieboraczka zainteresuje się tą bryłą na dobre to wykonując kroczek po kroczku zostanie w końcu specjalistką od figur retorycznych.

                            Do tego pozostają jeszcze same domy.Przykładowo:Jowisz jako władca 8 w 6-nagła utrata zdrowia,niespodziewana zmiana spowodowana choćby bijatyką,kontuzja sportowa,ale przy Jowiszu bardziej by tu pasowała nieplanowana podróż w celach zarobkowych,nagła zmiana codziennego otoczenia.

                            Teoria.
                                • marinasun Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.04.14, 12:58
                                  Też mi się wydawało, że to drugi dom Jowiszowy ten XII, ale chyab istnieje takie przeniesienie, że Jowisz - wielkie szczęście ukrywa się w XII domu a przez to go nie doświadczamy,a może też eskalować działanie ukrytych wrogów, których też symbolizuje ten dom. Nie wiem... to luźne dywagacje w temaciewink
                                  • jasmina.0 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.04.14, 22:07
                                    marinasun napisała:

                                    > Też mi się wydawało, że to drugi dom Jowiszowy ten XII, ale chyab istnieje taki
                                    > e przeniesienie, że Jowisz - wielkie szczęście ukrywa się w XII domu a przez to
                                    > go nie doświadczamy,a może też eskalować działanie ukrytych wrogów, których te
                                    > ż symbolizuje ten dom. Nie wiem... to luźne dywagacje w temaciewink
                                    ----------------------------------------------------------------
                                    Tomoim zdaniem rzeczywiście drugi dom Jowiszowy. Nie mam dużo doświadczenia w tym względzie bo tylko 4 horoskopy gdzie Jowisz tranzytując przez 12 dom objawil się bardzo jowiszowo czyli duże szczęście. Ale to zawsze coś!
                                    Co do moich osobistych doświadczeń to rzeczywiście Jowisz tranzytujac przez 12 dom objawił sie brakiem problemów i przyniósł dużo dobrego. Ale też Saturn był wtedy w 10 domu. Chociaż było dobrze zarówno w pracy jak i w "domu". Właściwie "wszystko" było dobrze. To było wychodzenie w góre po nazwijmy to "upadku" kiedy Jowisz był w Raku w 11 domu. Teraz jakby powtórka sprzed 12 lat i czekam na Jowisza w moim 12 domu.
                                • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.04.14, 22:03
                                  12 dom to min.:

                                  -zagranica i życie za granicą:w odróżnieniu od d9,który sygnifikuje podróże do obcych krajów-mogą to być pielgrzymki,wyjazdy na studia,wypady poszerzające horyzonty etc.

                                  -internet,świat wirtualny-bo dzięki temu narzędziu masz kontakt z ludźmi z całego świata.

                                  -praca charytatywna-bo to rodzaj straty:poświęcasz własny czas i pracujesz za free,albo oddajesz zarobione pieniądze na potrzebujących,co naturalnie odchudza twój portfel.

                                  -sen

                                  -wyobraźnia i kreatywność-bo domy 12,1,2 pokazują także umysł i mentalność człowieka.

                                  -podróże astralne bądź mentalne,kontakt z innymi wymiarami

                                  -Moksza,czyli oświecenie.

                                  -intymność i przyjemności łóżkowe:bo 12 dom to czas,kiedy udajemy się na spoczynek,a jak wiadomo różne rzeczy dzieją się w sypialni.

                                  -samotność,odosobnienie,zmartwienia,smutek,tajemnicze zniknięcia

                                  -wszelkiego typu miejsca zamknięte i niedostępne dla szerszego grona.

                                  -wydatki,straty,skandale,ukryci wrogowie,działania zakulisowe.


                                  Jowisz to min.sygnifikator:

                                  -nauki
                                  -wiedzy i mądrości
                                  -podróży
                                  -nauczycieli
                                  -męża w kosmogramie kobiety
                                  -dobrobytu
                                  -szczęścia
                                  -wyższej inteligencji:w odróżnieniu od tej potrzebnej do codziennego życia,za którą odpowiada Merkury.
                                  -idealizmu,który może prowadzić wprost do naiwności.(to akurat moja teoria)
                                  -otyłości
                                  -prawa i etyki


                                  Twój Jowisz w 12d może realizować się chociażby jako:
                                  -idealizowanie wizerunku przyszłego męża na zasadzie:przyjedzie po mnie książę na kucyku Pony,a tu nagle przyjeżdża ksiądz w zaprzęgu koników mechanicznych(niewinny żart)
                                  -nauka przez internet
                                  - kontakty z zagranicznymi nauczycielami
                                  -internet wykorzystywany jako narzędzie do pozyskiwania klientów,własna strona,praca przez internet.
                                  -męża możesz poznać przez internet,mąż może być obcokrajowcem-albo mieszkać w innym kraju.
                                  -nieustanne kołatanie w głowie,że za dużo ważę
                                  -marzycielstwo lub zbyt wygórowane oczekiwania względem życia(moim zdaniem to akurat zaleta,a nie wada)
                                  -duża lub wybujała wyobraźnia
                                  -przeprowadzka za granicę,emigracja
                                  -działalność charytatywna
                                  -zamiłowanie do zwiedzania miejsc tajemniczych i ustronnych
                                  -zamiłowanie do spotkań w miłej,przytulnej i kameralnej atmosferze
                                  -piękna relacja partnerska z dala od ciekawskiego świata
                                  -potrzeba chronienia własnej prywatności








                                  12alex napisała:

                                  > dlaczego położenie w radix Jowisza w 12 domu uważane jest za złe, skoro jest na
                                  > turalnym współwładcą 12 domu wraz z Neptunem? tego nie potrafie zrozumiec
                                    • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.04.14, 22:58
                                      Podstawowe sygnifikatory wg.astrologii wedyjskiej:
                                      Słońce-ojciec,zwierzchnik,szef,mężczyźni
                                      Księżyc-matka,kobiety,osoby wspierające i opiekujące się innymi
                                      Mars-rodzeństwo,przyjaciele,wrogowie
                                      Merkury-ciotki,wujkowie,kuzyni,młodzież
                                      Jowisz-mąż i dzieci
                                      Wenus:żona,partnerka
                                      Saturn:osoby starsze,osoby chore,służący,podwładni,bandyci,sprzedawczyki dragów
                                      Rahu:dziadkowie ze strony matki,obcokrajowcy
                                      Ketu:dziadkowie ze strony ojca

                                      U Was możecie dobierać do woli.Jeszcze tylko brakuje Nessusa jako sygnifikatora męża byłego męża.





                                      aarvedui napisał:

                                      > Kolejny sygnifikator Męża ? Szczęśliwe te kobiety, tyle tych "Mężów" interpreta
                                      > cyjnych - a to Słońce, a to Saturn, no i jeszcze Jowisz na dokładkę, i Mars na
                                      > kochanka.
                                      > Co Ci biedni faceci mają począć - jeno Wenus na kochankę i Księżyc na matkę im
                                      > został...;>
                                      • aarvedui Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 23.04.14, 19:40
                                        revived napisał:


                                        > U Was możecie dobierać do woli.Jeszcze tylko brakuje Nessusa jako sygnifikatora
                                        > męża byłego męża.

                                        A, "u Was" =)
                                        No ale przecież w wedyjskiej też powinien być sygnifikator "męża byłego męża" - co jak co, ale w wyzwoleniu płciowym to chyba Indie przodowały nad Europą ;p
                                        • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 24.04.14, 00:21
                                          aarvedui napisał:

                                          > revived napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > U Was możecie dobierać do woli.Jeszcze tylko brakuje Nessusa jako sygnifi
                                          > katora
                                          > > męża byłego męża.
                                          >
                                          > A, "u Was" =)
                                          > No ale przecież w wedyjskiej też powinien być sygnifikator "męża byłego męża" -
                                          > co jak co, ale w wyzwoleniu płciowym to chyba Indie przodowały nad Europą ;p

                                          Przecinek przed ale.
                                          smile
                                  • am98 Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.04.14, 23:13
                                    12 dom to min.:

                                    -zagranica i życie za granicą:w odróżnieniu od d9,który sygnifikuje podróże do obcych krajów-mogą to być pielgrzymki,wyjazdy na studia,wypady poszerzające horyzonty etc.

                                    -internet,świat wirtualny-bo dzięki temu narzędziu masz kontakt z ludźmi z całego świata.

                                    Revived, jak piszesz, wspominaj proszę, jaki system myśli masz na myśli. Bałagan się robi.
                                    • revived Re: Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a 22.04.14, 23:41
                                      Ok.

                                      am98 napisała:

                                      > 12 dom to min.:
                                      >
                                      > -zagranica i życie za granicą:w odróżnieniu od d9,który sygnifikuje podróże do
                                      > obcych krajów-mogą to być pielgrzymki,wyjazdy na studia,wypady poszerzające hor
                                      > yzonty etc.
                                      >
                                      > -internet,świat wirtualny-bo dzięki temu narzędziu masz kontakt z ludźmi z całe
                                      > go świata.
                                      >
                                      > Revived, jak piszesz, wspominaj proszę, jaki system myśli masz na myśli. Bałaga
                                      > n się robi.
                                    • revived po wedyjsku 23.04.14, 18:26
                                      Proszę bardzo.Nie znam twojej daty urodzenia.W wielkim skróciesmileCo chciałabyś konkretnie wiedzieć ?

                                      Stron do wykreślenia kosmogramu jest wiele i ja właściwie znam je wszystkie lepiej lub gorzej.Strona,którą z czystym sumieniem mogę polecić to Astrosage.Obszerna strona,ogólnie komercyjna,ale po rejestracji,zalogowaniu i wykreśleniu kosmogramu uzyskujesz dostęp do dużej ilości danych na temat horoskopu urodzeniowego,tranzytów,okresów planetarnych,włącznie z ogólnymi interpretacjami.Trzy podstawowe wykresy jakie tam znajdziesz to:Lagna chart-tradycyjny kosmogram liczony od ascendentu,Navamsa chart-bardzo ważny kosmogram liczony od 9 domu- min.miernik siły planet,szczęścia,Chandra chart-kosmogram liczony od położenia Księżyca.

                                      www.astrosage.com/
                                      12alex napisała:

                                      > dziękuję smile
                                      > możesz mi tak w wielkim skrócie napisać coś o moim radix wg astrologi wedyjskie
                                      > j? albo zapodać ciekawą stronkę?
                                      • 12alex Re: po wedyjsku 23.04.14, 19:04
                                        w wielkim skrócie to dlaczego mój kosmogram jest zły, jak czytałam ważne jest położenie Księzyca, a mój w skorpionie, słonce w raku, jedynie Jowisz dobrze położony, zerkniesz ja 14.8.78lublin4.30
                                        • revived Re: po wedyjsku 23.04.14, 19:33
                                          Zerknę.Za kilka godzin będę zupełnie wolny i przed północą coś napiszę.

                                          Nie ma czegoś takiego jak zły kosmogram.

                                          12alex napisała:

                                          > w wielkim skrócie to dlaczego mój kosmogram jest zły, jak czytałam ważne jest p
                                          > ołożenie Księzyca, a mój w skorpionie, słonce w raku, jedynie Jowisz dobrze poł
                                          > ożony, zerkniesz ja 14.8.78lublin4.30
                                        • revived Re: po wedyjsku 24.04.14, 00:11
                                          12alex napisała:

                                          > w wielkim skrócie to dlaczego mój kosmogram jest zły, jak czytałam ważne jest p
                                          > ołożenie Księzyca, a mój w skorpionie, słonce w raku, jedynie Jowisz dobrze poł
                                          > ożony, zerkniesz ja 14.8.78lublin4.30

                                          Ważne jest,ważne.Wspomniałaś chyba,że masz Księżyc w Strzelcu,jeśliby patrzyć na zachodni kosmogram.W zodiaku syderycznym twój Księżyc znajduje się w Skorpionie w d5.Nakszatra:Jyestha,pada 4,odbierając dwa aspekty:od Jowisza i od Ketu,czyli wzł.płd.

                                          Daje to obraz osoby bardzo emocjonalnej,z tendencją do szybko zmieniających się nastrojów.Bardziej wmawiającej sobie,że coś z nią nie w porządku,aniżeli to jest w istocie.Wyobrażającej sobie wręcz nałogowo spadające na nią nieszczęścia.Zadręczającej się niepotrzebnymi myślami.W znaku Skorpiona chodzi głównie o emocjonalną równowagę i ustabilizowanie swoich emocji.Odwaga Skorpiona bierze się z dobrego wykorzystania potencjału własnych odczuć.Z Księżycem w d5 w Skorpionie-przełożyć wszystko,co siedzi w głowie na twórczość.Jyestha to nie taka zła nakszatra,ale przy takim położeniu Księżyca należy uważać,aby nie popaść zbyt mocno w niepotrzebne lęki lub paranoję.Jeden z symboli tej nakszatry stanowi parasolka.Parasolka chroni przed deszczem,ma działanie ochronne.W charakterze człowieka manifestuje się to jako opiekuńczość lub też nadopiekuńczość.Nadmierna potrzeba chronienia siebie lub swoich bliskich.Parasolka oznacza również protekcję z samej góry.

                                          Twój Asc.w Raku przypada na problematyczną jak ją opisują astrolodzy wedyjscy nakszatrę zwaną Ashlesha.Wnioski są proste.Ashlesha jako asc .i Jyestha jako nakszatra Księżyca wskazują mniej więcej na to samo.Mianowicie na potrzebę uporania się z własnymi strachami,iluzjami, zbytnią podejrzliwością i nieufnością.W przypadku takiego asc.podejrzliwość i nieufność mogą wynikać z faktu,iż w przeszłości człowiek został kilkukrotnie oszukany przez osoby,którym zaufał.

                                          Interesujący kosmogram.Jeśli mogę zapytać-Pracujesz w branży mieszkaniowej,administracji,czy w opiece medycznej?Chociaż z tym Księżycem to mogłaby równie dobrze być branża artystyczna.
                                          • 12alex Re: po wedyjsku 24.04.14, 07:40
                                            ja pracuje w administracji smile
                                            dlaczego ciekawy kosmogram?
                                            przegądam stronkę co link zapodałeś i bardzo słaby Mars jest według wedyjskiej astrologi i Wenus, możesz coś o tym napisać? za to Jowisz bardzo dobrze? a jak jest z domami, bo jest kilka wykresów i nie bardzo rozumie, a czytałam że to w jakim domu leży planeta ma duży wpływ.
                                            • revived Re: po wedyjsku 24.04.14, 18:18
                                              12alex napisała:

                                              > ja pracuje w administracji smile
                                              > dlaczego ciekawy kosmogram?

                                              Bardzo ciekawy kosmogram.Szczególnie ze względu na Merkurego,ale o tym później.

                                              Astrologia wedyjska to nauka konserwatywna w ścisłym znaczeniu tego słowa.Polega na wręcz drobiazgowym trzymaniu się ustalonych zasad i nakierowaniu wytężonej uwagi na detale niewidoczne dla początkujących.

                                              Według założeń astrologii wedyjskiej ogromną wagę przywiązuje się w pierwszej kolejności: nie do władców ascendentu i znaku,w którym przebywa Księżyc,lecz do władcy nakszatry,na którą wypada ascendent i władcy nakszatry,w której przebywa Księżyc w momencie urodzenia.Nakszatra-odcinek o długości 13'20 w zodiaku syderycznym,potocznie jeden z 27 domów księżycowych.

                                              W Twoim kosmogramie zarówno nakszatrą księżycową jak i tą,na którą przypada ascendent rządzi Merkury.Z powyższego wynika to,że rola tej planety w Twoim życiu będzie najistotniejsza.Merkury w tym kosmogramie jest silny.Rządzi 3 i 12 domem,będąc dyspozytorem Marsa,Wenus i Rahu(węzeł północny) znajdujących się w 3 domu w Pannie.
                                              Rahu działa w astrologii wedyjskiej jak wzmacniacz.Imituje,udaje,podszywa się,przebiera się za planetę w znaku,której przebywa.Tłumacząc to najprościej-należy to postrzegać jakbyś miała dwóch Merkurych w kosmogramie.Ktoś,u kogo Rahu leży przykładowo w Baranie będzie miał dwóch Marsów w horoskopie.To,że sam Merkury retrograduje w Twoim kosmogramie świadczy o tym,iż intelekt będzie wykorzystywany do wielokrotnego,kilkukrotnego,czy też uważnego przeglądania,analizowania,roztrząsania,sprawdzania,poprawiania tego,czym się człowiek zajmuje.Sam drugi dom i położenie Merkurego we Lwie w koniunkcji z Saturnem,których dyspozytorem jest Słońce(koniunkcja według zasad astrologii wedyjskiej ma miejsce jeśli planety znajdują się w tym samym znaku,niezależnie od tego jaka ilość stopni je dzieli,nieważne czy 1 czy 26,ścisła bądź luźniejsza zawsze pozostaje koniunkcją jeśli planety spotykają się w obrębie danego znaku)wskazują,co następuje-Saturn to dyscyplina,umiejętność koncentracji,struktura,odpowiedzialność,rzetelność,trzeźwe podejście do obowiązków.Merkury to inteligencja,zdolność analizowania i rozróżniania,racjonalność,logika,liczenie,matematyka,pisanie,komunikacja,handel,biznes.
                                              Słońce odpowiada za ambicje,aspiracje,świadomość poczucia celu,celowość,zawód,zdolności organizacyjne,pracę dla rządu lub większych organizacji,przywództwo,prestiżowe stanowisko.
                                              Słońce i Saturn(ojciec i syn)są to pod pewnymi względami energie dość podobne.Zwłaszcza jeśli mowa o odpowiedzialności,zorganizowaniu,porządku,strukturach,dobrym i umiejętnym planowaniu i zarządzaniu.
                                              Twoje Słońce i Jowisz leżą w 1 domu,co nie wymaga komentarza.Warto jednak powiedzieć coś o tym Jowiszu.Jako władca 6 domu odpowiada za wszystko,co związane z tym obszarem horoskopu,czyli min.codzienną pracę,usługi,rutynę,podwładnych,konkurencję w miejscu pracy,zdolność do podejmowania trudnych decyzji i umiejętność rozwiązywania zaistniałych problemów.Przy egzaltowanym Jowiszu zdrowie powinno być ogólnie dobre,ale należy pamiętać,że w Twoim kosmogramie to on sygnifikuje ewentualne choroby.Nie objadać się i nie nadużywać,bo kiedyś będzie trzeba przejść na dietę.

                                              > przegądam stronkę co link zapodałeś i bardzo słaby Mars jest według wedyjskiej
                                              > astrologi i Wenus, możesz coś o tym napisać?

                                              Jest bardzo dobrze położony.Jak wspominałem,astrologia wedyjska to dziedzina detali.Leży w przyjaznym dla siebie miejscu,ale nie będę się w to zagłębiał.To kwestia nakszatry i pady.Poza tym Mars w 3 domu to korzystna lokalizacja.

                                              W astrologii wedyjskiej po 35 roku życia planety pokazują w pełni swoją prawdziwą naturę,co odczytuje się z tzw.Navamsa chart-D9-kosmogram liczony od 9 domu.W D9 masz Marsa w Baranie w koniunkcji z Wenus.Silny-zrealizuje się poprzez sztukę,dzieci,finanse,naukę,biznes.Mówiąc ogólnie.
                                              Chodzi w tym o to,że po 35 roku życia planety działają tak jak są położone w D9 jeśli idzie o energię i działanie samego człowieka.Na zewnątrz są odbierane przez otoczenie jakby działały zgodnie z położeniem w głównym kosmogramie...ale coraz rzadziej.
                                              Następuje przemiana.smile


                                              za to Jowisz bardzo dobrze? a jak
                                              > jest z domami, bo jest kilka wykresów i nie bardzo rozumie, a czytałam że to w
                                              > jakim domu leży planeta ma duży wpływ.

                                              Ma.
                                              Jowisz ogólnie spoko.
                                              Będziesz się uczyć astrologii i odkrywać uroki zacisznego życia domowego.W przyszłości.
                                              • 12alex Re: po wedyjsku 24.04.14, 19:30
                                                to jak mogę jeszcze zapytać jak to jest z dziećmi i małżeństwm. Rozumie, że synfigatorem męża jest Jowisz i Mars? a co z dziećmi? i co z Wenus, bo skoro Mars jest w barani to ona jest słaba.

                                                coś źle wklepałam moje dane, inne domy mi pokazuje.
                                                • revived Re: po wedyjsku 24.04.14, 22:05
                                                  12alex napisała:

                                                  > to jak mogę jeszcze zapytać jak to jest z dziećmi i małżeństwm. Rozumie, że syn
                                                  > figatorem męża jest Jowisz i Mars? a co z dziećmi?

                                                  Jowisz dla kobiety.Mars nie.
                                                  Dzieci to dom 5,czyli u Ciebie Mars.

                                                  i co z Wenus, bo skoro Mars
                                                  > jest w barani to ona jest słaba.

                                                  Czy ja wiem,czy dzisiaj Wenus w Baranie jest taka słaba,pomimo że w opozycji do swego władztwa?Na pewno bardziej aktywna,niż egzaltowana w Rybach.W astrologii wedyjskiej to wygląda trochę inaczej.Odpowiedź tutaj,pod częścią zatytułowaną Planetary Ruler:
                                                  socionix.com/misc/astro/02%20Bharani.htm
                                                  >
                                                  > coś źle wklepałam moje dane, inne domy mi pokazuje.

                                                  W kwestiach związanych z mężami,żonami i dziećmi należy uciekać się do niezobowiązujących ogólników typu-możliwe że,prawdopodobnie,może być,itp.Bo:

                                                  1)Istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia błędu.
                                                  2)Właściciela horoskopu nie warto programować jak bezwolnego robota.
                                                  3)Kiedyś w końcu trafisz na człowieka o innej orientacji i wtedy nastąpi przypał.
                                                  • 12alex Re: po wedyjsku 25.04.14, 07:43
                                                    Z partnerstwem zawsze jest tak, że można różnie trafić, tu nie ma reguły, ale tym wpisem zaniepokoiles mnie.

                                                    Jak dobrze rozumie koniunkcja Wenus Mars w moim kosmogramie jest pozytywna? a Wenus to płodność, ale z Marsem to i zakończenie?
                                                    Troszke nie rozumie Wenus położona w baranie jest władcą planetarnym naksztary? To chyba bardzo dobrze?

                                                    Cięzko mi z tym angielskim.
                                                  • revived Re: po wedyjsku 25.04.14, 19:38
                                                    12alex napisała:

                                                    > Z partnerstwem zawsze jest tak, że można różnie trafić, tu nie ma reguły, ale t
                                                    > ym wpisem zaniepokoiles mnie.

                                                    Nie było to bynajmniej moją intencją,żeby kogokolwiek niepokoić.Nie rozumiem z czego wynika Twój niepokój.Może po prostu zbyt bardzo przejmujesz się własnym kosmogramem próbując jednoznacznie i kategorycznie określić go jako dobry bądź zły?Ok,urzędowo i formalnie dzielimy planety na malefiki i benefiki,zgodnie z ich naturą,ale astrologia opiera się na dualizmie.Dla przykładu:Mars reprezentuje agresję,ale ten sam Mars odpowiada za naszą zdolność do obrony samego siebie.Wenus pokazuje min.nasze relacje z innymi ludźmi i to z czego czerpiemy przyjemność,nasze hobby,zamiłowania,życie towarzyskie,ale ta sama Wenus odpowiada za lenistwo i rozrzutność.Nie cierpię relatywizmu,ale działanie planet wygląda zupełnie odmiennie w przypadku różnych osób.Zestawiając ze sobą postacie skrajne-pedofila i zakonnicę-wyraźnie zauważymy różnicę w przejawianiu się energii wyżej wymienionych planet.Każda z tych osób będzie inaczej postrzegała i definiowała chociażby wenusowe z założenia piękno.Oczywiście zagłębiając się w każdy z tych kosmogramów zwrócimy ponadto uwagę na aspekty i inne istotne szczegóły,ale trzeba pamiętać,że planety nigdy nie tracą swoich znaczeń archetypowych.
                                                    >
                                                    > Jak dobrze rozumie koniunkcja Wenus Mars w moim kosmogramie jest pozytywna? a W
                                                    > enus to płodność, ale z Marsem to i zakończenie?

                                                    Koniunkcje są stymulujące i pobudzające.Planety wchodzą ze sobą w bezpośredni kontakt.Koniunkcja to nagromadzenie energii,a z tego powstaje działanie.Sposób działania pokazuje znak,a dom odpowiada za to na jakiej płaszczyźnie życiowej przejawia się nasza inicjatywa.Nie rozumiem,co masz na myśli-"...,ale z Marsem to zakończenie?"

                                                    > Troszke nie rozumie Wenus położona w baranie jest władcą planetarnym naksztary?
                                                    > To chyba bardzo dobrze?

                                                    Astrologia zachodnia i wedyjska to dwa różne systemy.W astrologii wedyjskiej każda planeta jest władcą jakiejś nakszatry,co ją jak nietrudno zgadnąć faworyzuje,gdy znajduje się właśnie w miejscu,którym zarządza.Podsyłając linka chciałem zwrócić uwagę na to,że w systemie wedyjskim Wenus w Baranie nie jest taka słaba za jaką może uchodzić w astrologii zachodniej.Kwestia perspektywy i podejścia.
                                                    >
                                                    > Cięzko mi z tym angielskim.

                                                    Nad językiem można zawsze popracować,co na ogół wychodzi dla ludzi z korzyścią.
                                                    Głowa do góry.Żyjesz,więc korzystaj z życia zamiast zadręczać się dylematami.
                                                  • 12alex Re: po wedyjsku 25.04.14, 22:53
                                                    dziękuję za poświęcony mi czas, jak pokazuje mój radix ja lubie dużo analizować i wiedzieć, stąd moje pytania.
                                                    Ja uważam, że mój radix zgodnie z astrologia zachodnia jest ok jeśli można tak nazwać, dlatego zdziwil i wystarszył mnie mój Księzyc w skorpionie w astrologii wedyjskiej (w zachodniej to tez nie jest dobre położenie Księzyca), ale to już pisałam.
                                                    Bardzo ciekawi mnie to wszystko, ale w języku polskim mało lektury na ten temat.
                                                    Dziękuję jeszcze raz smile
                                                  • revived Re: po wedyjsku 26.04.14, 01:26
                                                    12alex napisała:

                                                    > dziękuję za poświęcony mi czas, jak pokazuje mój radix ja lubie dużo analizować
                                                    > i wiedzieć, stąd moje pytania.

                                                    Bardzo proszę.smile
                                                    Dociekliwość to rzecz przydatna i naturalnie niezbędna dla ludzi poszerzających swoją wiedzę.

                                                    > Ja uważam, że mój radix zgodnie z astrologia zachodnia jest ok jeśli można tak
                                                    > nazwać, dlatego zdziwil i wystarszył mnie mój Księzyc w skorpionie w astrologii
                                                    > wedyjskiej (w zachodniej to tez nie jest dobre położenie Księzyca), ale to już
                                                    > pisałam.

                                                    Nic w tym złego i masz do tego pełne prawo.Ludzie praktykują astrologię na różne sposoby.Z domami,bez domów,etc.Liczy się asertywność.Znajdą się i ludzie z Księżycem w Skorpionie funkcjonujący lepiej i odnoszący większe sukcesy,aniżeli Ci z Księżycem egzaltowanym.Wystarczy spojrzeć na zachodnie piosenkarki takie jak Gaga,czy Beyonce-Księżyce w Skorpionie wg.astrologii zachodniej.Życie nie jest tak jednoznaczne jak postrzeganie teorii.

                                                    > Bardzo ciekawi mnie to wszystko, ale w języku polskim mało lektury na ten temat
                                                    > .

                                                    Mało.
                                                    www.himavanti.org/pl/c/astrologia-i-gematria/podstawy-wedyjskiej-astrologii-tithi-dni-planet-nakszatra
                                                    > Dziękuję jeszcze raz smile

                                                    Nie ma sprawy.smile
                                                  • 12alex Re: po wedyjsku 28.04.14, 09:48
                                                    Jeszcze mam kilka pytań.
                                                    1. Słońce w astrologii wedyjskiej jest malefikiem. Moje Słońce i Jowisz są w 1 domu w raku czyli w koniunkcji tz. że Słońce zle działa na Jowisza? Jowisz w 1 domu w Raku jak wyczytałam daje dużo szczęscia właścicielowi, a w koniunkcji ze Słońcem to działanie Jowisza jest negatywne?
                                                    2. czy w astrologi wedyjskiej większe znaczenie ma położenie planet w znakach czy w domach? Mój Mars jest w pannie co jest złym położeniem dla niego, osłabia go, ale w 3 domu jest silny.
                                                  • revived Re: po wedyjsku 28.04.14, 21:52
                                                    12alex napisała:

                                                    > Jeszcze mam kilka pytań.
                                                    > 1. Słońce w astrologii wedyjskiej jest malefikiem. Moje Słońce i Jowisz są w 1
                                                    > domu w raku czyli w koniunkcji tz. że Słońce zle działa na Jowisza? Jowisz w 1
                                                    > domu w Raku jak wyczytałam daje dużo szczęscia właścicielowi, a w koniunkcji ze
                                                    > Słońcem to działanie Jowisza jest negatywne?

                                                    Nie jest.Na planie fizycznym określa się Słońce jako "półmalefika".Sam nie wiem jak to napisać poprawnie,bo w polskim słowniku brakuje takiego wyrazu.Żeby to zrozumieć wystarczy spojrzeć na świat i ludzi.Bez słońca nie ma życia,ale nie możesz zbyt długo i bezkarnie patrzeć na ten piekarnik,bo zwyczajnie oślepniesz.Słońce naturalnie wypala.Połóż się na plaży w upalny dzień nie nawilżając skóry kremami ochronnymi,a "wyjara" Cię lepiej niż trawę w ogródku.Słońce ponadto swoim działaniem aktywizuje dom oraz planety,działa jak bodziec,pobudza,co najlepiej widać w tranzytach.

                                                    Słońce w astrologii wedyjskiej kładącej nacisk na duchowość reprezentuje duszę,nasze wewnętrzne światło,wyższe i prawdziwe ja,naszą prawdziwą tożsamość.Poza tym odpowiada za pewność siebie,naszą kreatywną ekspresję,świadome dążenie do celu.Na planie fizycznym sygnifikuje ponadto władzę,autorytet,sławę,rząd,politykę,przywództwo,zawód,ambicje,ojca,witalność,i tak można jeszcze wymieniać.Słońce i Jowisz to planety dobrze ze sobą współdziałające.Obydwie z tej samej grupy,czyli ogniste.


                                                    > 2. czy w astrologi wedyjskiej większe znaczenie ma położenie planet w znakach c
                                                    > zy w domach? Mój Mars jest w pannie co jest złym położeniem dla niego, osłabia
                                                    > go, ale w 3 domu jest silny.

                                                    Położenie planet w nakszatrach.

                                                    Planety to Ty-Wenus to twoje przyjemności,zamiłowania,zainteresowania,relacje z innymi ludźmi,Mars to twoje działanie,aktywność,umiejętność obrony własnych przekonań,interesów,siebie,system odporności organizmu,Merkury to twoja inteligencja,Saturn twój strach i smutek,etc.

                                                    Co pokazuje samego człowieka i całą złożoność jego charakteru i wnętrza?Planety w znakach.

                                                    Co pokazuje podjęte przez niego działania lub ich brak?Płaszczyzny życia,na których uzewnętrznia się jego osobista energia?Planety w domach.

                                                    Co sygnifikuje części ciała człowieka?Planety,domy,znaki

                                                    Właściwie to źle postawione pytanie.

                                                    Co jest ważniejsze w położeniu Saturna lub wzł.księżycowych?Położenie w domu,czy znaku?Oczywiście,że w tym wypadku szczególnie ze względu na prędkość nieco bardziej skupiamy się odruchowo na domu,ale czy planety wędrujące po niebie rozróżniają domy?Saturn w Baranie będzie czuł się kulawo bez względu na to,w którym domu widzimy go z naszej perspektywy.Nie można odrywać jednego od drugiego.Popatrz na tradycyjną astrologiczną mandalę.Domy to odpowiedniki znaków.
                                                  • 12alex Re: po wedyjsku 05.05.14, 17:56
                                                    rozumie, że jowisz i słonce mam w 1 domu w raku, Merkury saturn w 2 lwie, Wenus, mars w 3 w pannie a ksieyzc ww 5 w skorpionie. Możesz mi napisac stopnie znaku to zobaczę w jakich naksztarach sie znajduja.
                                                    Dom 7 mam w koziorożcu, jak interpretuje się taki dom skoro jego władca jast Saturn planeta ograniczen, opoznien, strosci? czy w takim wypadku to jest negatywne? Dom 9 to ryby czyli Jowisz. Jak rozumie dom 9 jest bardzo ważny, bo liczy się od niego horoskop D9? Jaki wpłw ma ten dom Jowisz? Jak licze horoskop od D9 czyli ASC od 9 domu to rozumie, że mój pierwszy dom to ryby? a jak z planetami? bo zmieniają znak? mam marsa i Wenus w pannie, a od D9 w baranie, możesz mi to wytłumaczyć?
                                                  • revived Re: po wedyjsku 05.05.14, 21:04
                                                    Zaraz,za chwilę,po kolei,bo dopiero laptopa włączyłem,za kilka minut przepiszę Ci położenie planet.

                                                    12alex napisała:

                                                    > rozumie, że jowisz i słonce mam w 1 domu w raku, Merkury saturn w 2 lwie, Wenu
                                                    > s, mars w 3 w pannie a ksieyzc ww 5 w skorpionie. Możesz mi napisac stopnie zna
                                                    > ku to zobaczę w jakich naksztarach sie znajduja.
                                                    > Dom 7 mam w koziorożcu, jak interpretuje się taki dom skoro jego władca jast Sa
                                                    > turn planeta ograniczen, opoznien, strosci? czy w takim wypadku to jest negatyw
                                                    > ne? Dom 9 to ryby czyli Jowisz. Jak rozumie dom 9 jest bardzo ważny, bo liczy s
                                                    > ię od niego horoskop D9? Jaki wpłw ma ten dom Jowisz? Jak licze horoskop od D9
                                                    > czyli ASC od 9 domu to rozumie, że mój pierwszy dom to ryby? a jak z planetami?
                                                    > bo zmieniają znak? mam marsa i Wenus w pannie, a od D9 w baranie, możesz mi to
                                                    > wytłumaczyć?
                                                  • revived Re: po wedyjsku 05.05.14, 21:23
                                                    Asc-18-45'17-Rak,Ashlesha,pada pierwsza,czyli 1
                                                    Słońce-27-24'45-Rak,Ashlesha,pada 4
                                                    Księżyc-26-59'42-Skorpion,Jyeshtha,pada 4
                                                    Mars-12-32'21-Panna,Hasta,1
                                                    Merkury R-5-51'25-Lew,Magha,2
                                                    Jowisz-1-53'31-Rak,Punarvasu,4
                                                    Wenus-12-46'25-Panna,Hasta,1
                                                    Saturn-8-44'57-Lew,Magha,3
                                                    Rahu R-5-4'23-Panna,Uttarapalguni,3
                                                    Ketu R-5-4'23-Ryby,Uttarabhadrapada,1