Dodaj do ulubionych

Tranzytujący URAN w kwadraturze do urodz. WENUS..

26.08.04, 11:51
Coś mi się zdaje ze ten tranzyt ostatnio wdaje mi się we znaki,tzw. mnie
roznosi i nosi.
Nie umiem usiedzieć w jednym miejscu a zwłaszcza tyczy się to spraw
uczuciowych bo wybuchają małe zatargi.
NIby oznacza ten tranzyt różne problemy w stałych związkach ale mam nadzieję
ze burze miną, które to ja je prowokuję...

Energia mnie roznosi, szaleję w dykotekach, poznaję nowych ludzi.
A jestem ciekawa jakie mają doświadczenia z tym tranzytem inne osoby???

Obserwuj wątek
    • aarvedui Re: Tranzytujący URAN w kwadraturze do urodz. WEN 26.08.04, 12:05
      ja mam dość już tego urana..od 2 latek jeździ kwadraturą mi po sporym osobistym
      stellium..i jeszcze prawie rok mnie czeka jego tranzytów...ostatnio jest w
      retro,wenus na razie musnął,bo zamyka stellium,ale w przeciągu paru miesięcy
      dojdzie i tam...uff...jak musnął wenus to pojawiło się sporo nowych znajomości-
      okoliczności ich zawierania były osobliwie spontaniczne i przypadkowe..
      a z tego urana tak mnie roznosi,że aż nie chce mi się nic robić...wink
      mam dość napięcia po prostu i jestem zmęczony
      czy taki efekt długotrwałych tranzytów urana brałby ktoś pod uwagę? ;]
    • astrei Re: Tranzytujący URAN w kwadraturze do urodz. WEN 27.08.04, 14:17
      W dodatku jest ta kwadraturka u mnie zerowa a uRAN tranzytujący jest w retro a
      z kolei w moim urodzenwiym radixie mam tez URANA będącego w retrogradacji.
      Noi ciekawi mnie jaki wpływ na urodzeniową retrogradującą planetę jaka u mnie
      jest URAN ma obecna tranzytowa retrogradacja tej samej planety.
      • astrei Re: ILUMARIS fajnie że jesteś)))) 29.08.04, 19:30


        Tak, URAN się cofa jest on w retro a ja mam go w urodzeniwoym moim radixie tez
        w retro a wyczytałam że jesli ma sie planete urodzeniwo w retro i ta sama
        planeta w tranzytach wejdziew retro to człowiek wieksza aktywnośc na zewnątrz
        moze przejawiać aczkolwiek to do końca nie jest tak zbadane.
        I łatwiej takiej osobie moze przychodzić ekspresja na obszarach tych co
        znajduje sie w natalnym ta sama planeta w retro.
        Czyli chodzi tu o dom natalny-te obszary sa lepiej wyrażane.

        Ps. Napisz mi meila, bo mi znów komputewr nawalił.
      • astrei Re: Tranzytujący URAN w kwadraturze do urodz. WEN 16.11.04, 18:52
        Dziś tak sobie myślę nad tym moim tranzytem i na podstawie tych paru miesięcy
        do czegoś tam doszłam.
        Wtedy gdy była to kwadratura zerowa byłam naprawdę bardzo bojowo nastawiona z
        odczuciem:
        nie wiem czego chcę, muszę się wyżyć.
        W ogóle tak sobie myśle że wszelkie aspekty w tranzytach jak ich orba wynosi 00
        stopni to one bardzo mocno działają.
        Mnie wtedy wręcz rozsadzało.
        Jednak tranzyt ów jeszcze się u mnie nie skończył do 15.02.2005 potrwa.
        I choć w urodzeniowym nie mam aspektu między uranem a wenus to go odczułam, być
        może dlatego że uran u mnie jest tak bardzo mocno aspektowany noi jest on u
        mnie na ASC.

        Przy tym tranzycie odczuwam jeszcze mocniej własną chęć niezależnosci, bardzo
        silny egocentryzm się u mnie pojawił z czego zdaję sobie sprawę.
        Najpierw stawiam siebie na pierwszym miejscu i dotyczy to tez spraw codziennych
        zwykłych:
        "To jest moje a to jest twoje, nie ruszaj mojego, bo ty masz to do picia".
        Bardzo nie podoba mi się gdy ktoś próbuje naruszyć moją niezależnośc.
        Bardzo uciążliwy to tranzyt dla otoczenia czasem jest.

        Ps. Mógłby ktoś mi objasnić jak to jest z tymi momentami silniejszymi podczas
        tego tranzytu?

        Noi jesli macie jakieś subiektywne odczucia z tym tranzytem to napiszcie.


    • amatemi Re: Tranzytujący URAN w kwadraturze do urodz. WEN 30.01.05, 13:22
      witamsmile
      u mnie tranzytujacy Uran byl w kwadraturze do urodzeniowej Wenus dosc dlugo.
      Upatrzyl sobie wlasnie to miejsce na kilkakrotne zawracanie. W tym czasie sporo
      pracowalam ze swoimi uczuciami. Poznawalam wiele osob, ktore o dziwo po
      definitywnym opuszczeniu kwadratury przez Urana zniknely.
      To byl dla mnie bardzo trudny okres, mialam wrazenie ze to, co sie dzieje nie
      zalezy ode mnie. Moze dlatego ze zarowno Uran, jak i Wenus w horoskopie
      urodzeniowym nie sa aspektowane. Dlugo napawalam sie cisza po burzy Uraniczno-
      Wenusjanskiejwink))
      pozdrowionka, amatemi
        • kaby23 dosc klasycznie? 30.01.05, 20:36
          hm,kwadratura jeszcze przede mna.Ale mialam/mam chyba typowy
          przyklad,niestety.Pan X: natalny trygon Wenus z Uranem, Pani X: Uran w opozycji
          do Wenus, w kwadraturze do Marsa.W momencie scislej kwadratury tranzytujacego
          Urana do jego Wenus Pan X przeszedl burzliwy romans i zakwestionowal swoje
          malzenstwo. Pani X Uran wchodzi wlasnie na Desc, dojrzewa do podjecia
          ostatecznej decyzji co do losow tego zwiazku...
          • astrei Do Kaby23 30.01.05, 20:42

            Ten uran wchodzący do 7 domu nie brzmi zbyt optymistycznie..
            Lecz mam nadzieję że nie zawsze uranw tranzycie będącyw 7 domu zwiastuje
            zakończenie związku mam taką nadzieję że nie.
            U mnie jak narazie Uran w tranzycie jest w moim 4 domu.

            • kaby23 do Astrei 30.01.05, 21:40
              No nie brzmi...z mojej niewielkiej ilosciowo dotychczasowej praktyki moge
              przytoczyc jeszcze jeden przyklad-znajoma majac Urana na VII domu zakonczyla
              dlugi i od dawna meczacy ja zwiazek.Ale wlasnie trzeba wziac pod uwage jakosc
              zwiazku, tak mysle, ze Uran dziala 'tylko' jak katalizator, popychajac do
              dzialania.
              Uderzylo mnie to, co pisalas wczesniej o potrzebie niezaleznosci w codziennych
              sprawach. Moj chlopak wchodzi wlasnie w kwadrature Urana do Wenus (urodzeniowo
              ma koniunkcje,dosc luzna,tych planet w I domu),Uran zbliza mu sie do IC, no i
              jest z nim identyczniesmileTworzy teorie o kobiecej potrzebie czestowania sie
              cudzym jedzeniemwinkA ze to dopiero poczatek, to pewnie wkrotce dolacze jeszcze
              kilka spostrzezen na temat natury aspektu!
              • mrgodot Re: tranzytujący Uran w VII domu 31.01.05, 00:49
                W moim przypadku to tak właśnie wyglądało. Zakończyłam męczący mnie związek ale
                co z tego? Uran i tak grasuje non stop na moim Księżycu ( tamże niestety)i ten
                koniec związku nie przyniósł ani wyzwolenia ani żadnej ulgi czy chociażby
                rozwiązania problemu. Gwałtowna reakcja i decyzja z mojej strony ale poza tym
                wszystko jest dalej poplątane. Burzyć to Uran potrafi ale jak widzę nic nowego
                na nim zbudować się nie da.
              • astrei Re: do Kaby23 31.01.05, 10:56


                No właśnie napewno zależy też od tego gdzie rozmieszczone są planety w natalnym
                i od tego który dom tranzytuje uran.
                Ja natalanym nie mam aspektu żadnego między Uranem a Wenus a odczuwam jego
                działanie w tranzytach.

                Na podstawie własnej obserwacji siebie samej mogę z całą pewnością powiedzieć że
                bardzo silny egocentryzm się u mnie objawił.
                W dużej mierze ma to miejsce w kontaktach osobistych z partnerem jak i w pewnej
                częsci ze znajomymi.
                Występuje u mnie taka niechęć aby czymś się podzielić, chcę wszystko dla siebie
                tylko.
                Nie chcę spełniać czyichś próśb,mówię: "Zrób sobie sam".
                Czasem wręcz opryskliwośc z mojej strony i zdaję sobie z tego sprawę, próbuję z
                tym walczyć ale w ostatecznym efekcie nic dobrego nie czynię.
                Do tego z małej rzeczy potrafię zrobić awanturę ale nie dotyczy to tej rzeczy
                lecz ogólnie odrazu przekłada się na związek.
                Choć to ostatnie nie występuje zbyt często-głównie przy aspekcie zerowym.
                Na samym początku miałam silną chęć do wyładowania energii, nie wiedziałam co
                mam z sobą zrobić.
                I duża chęć zabawy u mnie się pojawiła typu: dyskoteki i jakieś imprezy masowe.

                To narazie tyle z tego co przypomniało mi się na temat tego tranzytu.




                • cassadaga3 Re: uran i wenus 31.01.05, 14:26
                  Ostatnio zwiększyła sie moja ochota na zabawe, przebywanie w towarzystwie,
                  zwiększyło sie częstsze wychodzenie z domu (co przy moim natalnym księżycu w 4
                  domu powodowało zawsze coś tak jakby wyrzuty sumienia)Jest to niesamowite i
                  czuję jak zmienia sie moje usposobienie. Spojrzałam w mandale i coż?
                  1 lutego 2005 roku wejdzie mi kwadratura tranz. urana do natalnej wenus narazie
                  luźna, w maju sie uściśli...A ja z każdym tygodniem czuje sie lepiej, czuje jak
                  moj umysł dopuszcza wrescie kreatywne myśleniei nie dreczy mej duszy.
                  Astrei napisała ze jest bardziej egoistyczna i zapatrzona w siebie.Ja tego nie
                  odczuwam,alewiem żewolność w każdej dziedzinie mojego życia ma dla mnie
                  najwieksze znaczenie. Dodam jeszcze ze natalnie mamścisły kwadrat urana do
                  wenus wiec jestem poniekąd zintegrowana z energią tego aspektu.Staram sie
                  dostrajać do głosu własnej intuicji i wykorzystywac swoją świadomość
                  astrologiczną i psychologiczną. Mój umysł jest poddawany stymulacji i zaczyna
                  otwierac sie na nowe kierunki i pojawiające sie przede mną mozliwosci tego
                  tranzytu. Musze sie jeszcze zastanowic jak mam radzic sobie z 'nieoczekiwanym'i
                  przyzwyczajac do niestabilnośći w tej dziedzinie zycia. Jak moge najwłaściwiej
                  wykorzystac energie tego tranzytu funkcjonując w zintegrowany sposób i żyjąc w
                  zgodzie ze swoimi najgłębszymi zasadami, celami i tak aby nie zrobic nikomu
                  krzywdy.


                  "Wygląda na kobietę obdarzoną głębokim umysłem, który chroni ją przed
                  nadmiarem emocji"
                  George Sand.
                  • astrei Do Cassadagi3 31.01.05, 15:21

                    A w jakim domu masz obecnie tranzytującego URANA?
                    Oraz gdzie jest twoja natalna wenus?
                    Bo tak mi się wydaje że kwadratura tych powyższych planet różnie będzie działać-
                    zaleznie od domu w jakim są te planety.
                    U mnie Uran tranzytujący jest w 4 domu i ma to związek jak najbardziej ze
                    sprawami 4-domowymi a ze wenus natalna jest w 7 domu więc skupia się to u mnie
                    w związku małżeńskim.

                    Lecz ciekawa jestem innych opini na temat tego aspektu w
                    tranzytach gdy uran tranzytujący znajduje się nie tylko
                    w 4 domu lecz w którym kolwiek i towrzy kwadraturę do natalnej wenus.
                    • cassadaga3 Re: Do Cassadagi3 31.01.05, 15:48
                      Astrei,Urana mam w 10 domu, a wenus w 8 domu i myśle ze w moim przypadku chodzi
                      o szeroko pojętą wolność na każdej płaszczyźnie mojego życia czyli rownież
                      związki miedzyludzkie, partnerskie. Tak jak pisałam mam natalnie ścisłą
                      kwadrature urana do wenus, dodatkowo owa wenus jest na wierzchołku mojego
                      połkrzyża w koniunkcji z węzłem północnym więc jest b. ważna w moim horoskopie.

                      "Nie potrafię życ bez piękna" Albert Camus
                        • astrei Do Cassadagi3 03.02.05, 18:05

                          No to nieźle z tą planetoidą Erosem!!
                          Ja nie sprawdzałam jak tam z moim tranzytującym Uranem jest.
                          Ale w wolnej chwili sprawdzę a narazie zmykam do nauki.

                          A uran jeszcze nadal jest w kwadraturce zerowej z natalną wenus...
                          .
                          • astrei Tranzytujący URAN w kwadracie do WENUS... 08.02.05, 15:19

                            A więc tranzyt działa oj działa!!!

                            Jeszcze jest w zerówce ale zbliżającej się do orby 1 stopnia i odczuwam to
                            nieźle.
                            Niezbyt dużo snu lecz mimo tego bardzo dużo w sobie mam energii.
                            Spożytkowanie jej kręci się na wielu polach..pomaga mi w codziennym zyciu i nie
                            tylko...
                            Nie chcę do końca ujawniać nie chcę byc ekskibicjnistką w całości..
                            TYlko powiem że mnie nosi w pozytywnym znaczeniu i na jednym obszarze życia się
                            skupia.

                            Duuużo romantyczności ot tyle bardzo wzmacnia związeksmile))
                            Ps.To zdanie powyżej było w delikatnej formie a czytelnikom pozostawiam
                            domysłysmile))
                            Ale i to tez jest.

                            Oprócz tego duży optymizm ale tu już inny tranzyt się wmieszał:
                            (Mars w trygonie do Jowisza).

                            I na samej sobie tyle obserwacji dokonałam.

                            Acha, druga strona w związku miała właśnie kwadraturę zerowa ale tranzytującej
                            wenus do Urana (natalnie opozycja planet) i w danym dniu tranzyt ten został
                            odczuty.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka