savanna
29.08.04, 21:36
Bardzo bylabym Wam wdzieczna za pomoc w interpretacji lub wskazowki do
interpretacji. Samej trudno mi sie obiektywnie odniesc do sprawy, poniewaz
jestem w nia osobiscie zaplatana i znosi mnie na manowce - nie potrafie
spokojnie ocenic.
Chodzi o nastepujacy aspekt wystepujacy w synastrii:
Mars mezczyzny (w jego domu I, luzna koniunkcja z Asc = 8 stopni) w scislej
(1 stopien) opozycji do Slonca kobiety.
Dodam, ze jednoczesnie Mars jest wladca Dsc mezczyzny, a Slonce jest wladca
Asc kobiety. To Slonce jest tez w 7 domu mezczyzny w luznej koniunkcji z jego
Dsc (7 stopni) i siedzi na jego Vertexie (scisla).
Gubie sie w interpretacji ... Nie wiem czy mam na to patrzec jak na
przyciagajaca i zapewniajaca wzajemna atrakcyjnosc oraz zainteresowanie
opozycje wladcow waznych osi, czyli tak jakby to de facto Asc K byl w
opozycji z Dsc M ? Czy raczej na potencjalne zrodlo powaznych konfliktow
dwoch silnych osobowosci?
Dodam, ze dochodzi tu scisla kwadratura Slonc.
Bede ogromnie wdzieczna za Wasza pomoc i z gory dziekuje.
Pozdrawiam wieczornie - S
P.S.
Pytanie by the way - jezeli osobista planeta osoby A znajduje sie w jakims
domu (lub na osi) osoby B, to kto jest "odbiorca" wplywu? Tzn. kto tu odczuwa
to polozenie z cala sila - wlasciciel planety (ja mysle ze tak, wydaje mi sie
ze to planeta jest "czujka"), czy rowniez wlasciel domu (ew. osi) cos
odczuwa?