Dodaj do ulubionych

Ryba (smazona w oleju)

25.03.05, 14:29
Hey, tytul wiosennie wesoly acz nie znaczy ze o czyms niepowaznym bedzie.
Interesuje mnie znak ktory wlasnie odszedl na 11 miesiecy w przeszlosc. Jak
wiadomo zamyka on caly cykl i wlada 12 domem. Teraz mamy poczatek
astrologicznego roku czyli Barana, 1 dom i poczatki (natury). Czy znak Ryb, 12
dom, podswiadomosc, unconsiousness, sprawy nienamacalne, ukryte i niewyrazalne
sa w waszym odczuciu "dobrze" skorelowane z czasem w jakim Slonce znajduje sie
w znaku Ryb? Moim zdaniem idealnie, bo czas przelomu lutego/marca nie od
dzisiaj kojarzy mi sie z zamglonym stanem swiadomosci, gdy sam nie wiem czy
jestem jeszcze jedna noga w sniegu czy juz moze bardziej druga na pachnacej
lacesmile
Poza tym zastanowilo mnie (tutaj wyraznie zaznacze ze nie ulegam szablonom i
najpirw obserwuje i poznaje czlowieka a potem dowiaduje sie o urodziny)
dlaczego tak podobnie i charakterystycznie postrzegam ludzi spod znaku Ryb.
Sa oni naprawde idealnie tacy jak pora roku, aura w ktorej sie urodzili.
Siegnalem pamiecia wstecz, skojarzylem pierwsze kontakty intymne z kobietami z
ktorymi jak pamietam - roznilo mnie wszystko - przewertowalem kontakty,daty,
adresy itp. I naprawde definicja 12 domu, Ryb, cechy Neptuniczne idealnie
pasuja. Nic nie ujmujac osobom do ktorych siegam pamiecia i o ktorych pisze,
brakuje czy wrecz nie wyobrazam sobie pewnej teatralnosci, przebojowosci,
sily. Wszyscy - nawet pomimo pozorow arogancji co znajduje u mezczyzn Ryb - sa
jacys SLABI. Zauwazylem ze w dyskusjach wiekszosc Ryb daje sie zlapac na
nielogicznosci, niekonsekwencjach za co jakos za szybko przepraszaja. Nie
wyobrazam sobie Ryb jako zdobywcow serc, aktorow, pionierow, gwiazdy,
prezydentow...naprawde nijak. I jest to kwestia mi jako Blizniakowi nieobca,
ze Ryby za duzo mysla. Z tym ze o ile cesza Blizniacza jest taka, ze za duzo
mysli, za duzo dostrzega sprzecznosci, kontrastu, potrafi taki Blizniak
zdecydowanie i bezkompromisowo postawic na ktoras z tych opcji o ktorych tak
mysli. Kazdy znak ma pewne archetypy przypisane i odwolalem sie do Gemini
akurat dlatego ze wiem o co chodzi dokladnie u tych osobnikow. Wracajac do
Ryb, jest to jakby myslenie nie wiadomo o czym. Zlapac Rybe na zamyslonym
introwertycznym spojrzeniu bardzo latwo a zapytana nie potrafi odpowiedziec o
czym myslala. Znalem w zeszlym roku pewna kobiete, nawet sie podkochiwalem, a
bawila mnie ona tym, ze pomimo pozorow przebojowosci, wygadania, asertywnosci,
dawala sie nad wyraz czesto lapac na mowieniu kompletnych bzdur, ktore zreszta
latwo bylo udowodnic lub na takich wlasnie dziwnych, gapowatych momentach
transu. I jeszcze raz podkresle, ze nie kierujac sie uprzedzeniami widze i
wiem ze jesli czuje sie w czims towarzystwie dziwnie, lub gdy zachowanie i
sposob mowienia nacechowany jest "dwuwarstwowoscia" ktora wprawne oko i ucho
wychwyci, jest to prawie na pewno Ryba. Co o tym sadzicie? Czy rzeczywiscie
ten przelom dwoch najbardziej skrajych por roku czyli sniegu, krotkiego dnia
oraz zapachu trawy, wedrujacego coraz wyzej slonca produkuje ludzi
nacechowanych taka rozkracznoscia, niezdecydowaniem? Aha, jeszcze cos,
wspominalem juz: przejrzalem w glowie kobiety Ryby jakie znalem i znam,
przejrzalem znane Ryby, gwiazdy i jest na poziomie intuicji, genow taka
reakcja we mnie: one po prostu nie maja sexappealu
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 15:02
      Xxero, Ty masz jakis kompleks Ryb smile))
      Musisz miec w horoskopie cos takiego, co jest przeczulone na punkcie wszelkiej
      neptunicznosci, zwlaszcza Slonca w Rybach, bo przeslania Ci ona cala osobowosc
      czlowieka.
    • wasza_bogini Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 16:34
      a ja Ci pwoem, ze blizniak za duzo mysli. moze gdyby tyle nie myslal zycie
      byloby troche latwiejsze z blizniakiem, bo wyglada na to, ze wogole nie ma
      uczuc mimo calego gadulstwa o tym. byc z blizniakiem to chyba najgorsza rzecz
      jaka moze przytrafic sie kobiecie. bo klamstwa mowione z usmiechem sa
      nieludzkie.!
      a pozniej sie blizniak dziwi.
      • neptus Re: Ryba (smazona w oleju) 28.10.05, 19:29
        wasza_bogini napisała:

        > a ja Ci pwoem, ze blizniak za duzo mysli. moze gdyby tyle nie myslal zycie
        > byloby troche latwiejsze z blizniakiem, bo wyglada na to, ze wogole nie ma
        > uczuc mimo calego gadulstwa o tym. byc z blizniakiem to chyba najgorsza rzecz
        > jaka moze przytrafic sie kobiecie. bo klamstwa mowione z usmiechem sa
        > nieludzkie.!
        > a pozniej sie blizniak dziwi.

        Jako Bliżniaczka powiem Ci, że cudownie byc kobietą, nie znosze kłamstwa,
        jestem szczera do bolu i ubliżać Bliźniakom nie pozwolę, bo sa fajne. A że
        myslą stanowczo za dużo to fakt... gadają też za dużo. sad
      • cassadaga5 Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 17:18
        Wiecie co? To chyba ten cofający się merkury....Niedowiary.... Otwieram i
        czytam ciągle jakies wątki na Forum i prawie wszędzie wyłapuje złośliwości,
        przytyki jakieś niedomówienia?? Co jest grane?? Dlaczego koniecznie chcemy być
        złośliwi? Po co nam tak zła energia? Szanujmy się nawzajem i jeśli krytyka to
        niech bedzie naprawde konstruktywna i wnosząca prawdę, bo zaczyna to Forum
        przypominać KÓŁKO GOSPODYŃ WIEJSKICH.
        Wesołych świąt!
      • neptus Re: Ryba (smazona w oleju) 28.10.05, 19:30
        wasza_bogini napisała:

        > a poza tym to jest straszny tchorz co nic nie umie powiedziec wprost. dlatego
        > wole barany, bo blizniak tak powie, ze ja nie kapuje.

        o matko! Barany sa nie do zniesienia!
    • makaryna Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 18:18
      A ja mam lepszy i nie wymagajacy uzywania intelektu sposob na rozpoznawanie Ryb-panow. Jak
      mnie jakis facet probuje poderwc to zanim zanim wypowie jedno slowo, to wiem na 80%, ze ma
      Slonce w Rybie....smile
      Nic do nich nie mam, ale jest to juz nudne, a pozatym w zadnym wypadku nie pasuja do mnie (bez
      wglebiania sie w szczegoly horoskopu). Wine za to ponosi, bez watpienia moja rybia Wenus...i co ja
      mam biedna z nia zrobic ?!
      • dori7 Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 18:53
        makaryna napisała:

        > Wine za to ponosi, bez watpienia moja rybia Wenus...i co ja
        > mam biedna z nia zrobic ?!

        Jak to co, zamiast czekac i sie wsciekac, ze kolejna Ryba zlapala haczyk,
        trzeba samej wyruszyc na lowy na jakiegos grubszego zwierza: poteznego byka,
        wojowniczego barana czy dumnie ryczacego lwa smile))
        • makaryna Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 20:28
          dori7 napisała:
          > Jak to co, zamiast czekac i sie wsciekac, ze kolejna Ryba zlapala haczyk,
          > trzeba samej wyruszyc na lowy na jakiegos grubszego zwierza: poteznego byka,
          > wojowniczego barana czy dumnie ryczacego lwa smile))

          No coz...robie co moge...
          w poniedzialek odbedzie sie druga czesc mojego...."safari" smile
          Mam na oku "grubego zwierza" i juz prawie osaczony.....smile

          On tez taki troche "rybny", bo XII-to domowy i z DC w Rybach co chyba duzo pomoglo mojej Wenus
          w polowaniu smile
    • anahella Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 19:42
      Znam tylko jeden horoskp negatywny, ktory mi sie podoba, ten autorstwa
      Stanislawa Tyma. Szukalam go w googlach ale nie znalazlam,
      Pamietacie? Ten, w ktorym wszystkie znaki sa objechane i wytkniete wady, spod
      kazdego znaku byl Adolf Hitler i Jozef Stalin. Na koniec Waga: same
      supelratywy i: "znani spod znaku Wagi: Stanislaw Tym"
      Poplakalam sie ze smiechu gdy to slyszalam.
      I niech ten horoskop bedzie naszym forumowym horoskpem negatywnym. Innych chyba
      nie trzeba.
      • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 19:49
        heya a pomijajac juz dzisiejsza (ale piekny ksiezyc ogromny widzialem na
        spacerze z psem kolo 19.00) pelnie w wadze, to co z tymi rybami?
        Moze i jestem przeczulony, mam jowisza w rybachsmile a calkiem serio, podjalem
        watek zebyscie pisali cos konkretnego: znacie jakiegos znanego morderce,
        gwalciciela, aktroke, aktora, zdobywce Oskara z Ryb? jak tak to piszcie!
        Popatrzcie sobie na oczy i wyraz twarzy dew barrymore a bedziecie wiedziec o
        czym zaczalem temat.
        Aha, jesli o zlosliwosciach mowa, to mam nadzieje ze to nie do mnie? Zaznaczam
        przeciez ze pisze bez uprzedzen a jesli juz moje subiektywnego stanowisko komus
        nie pasuje - to jego problem!
          • all2 a poważniej... 26.03.05, 23:32
            xxero rozumiem Twoją obsesję bo mam z Rybami podobnie smile a los mnie nimi otacza
            hojnie. ale to jest problem mój i mojego horoskopu, że tam gdzie inni tworzą
            tęcze, u mnie powstaje tylko maziste bagno, więc te moje Ryby Bogu ducha
            winne... no cóż, Neptun jest w każdym horoskopie.
          • neptus Re: Ryba (smazona w oleju) 28.10.05, 19:34
            all2 napisała:

            > xxero napisała
            >
            > znacie jakiegos znanego morderce,
            > > gwalciciela, aktroke, aktora, zdobywce Oskara z Ryb?
            >
            > Chopin może być? co prawda chyba nie gwałcił sad

            Einstein też chyba nie gwałcił wink
        • queenmaya Re: Ryba (smazona w oleju) 29.10.05, 13:54
          xxero napisał:

          > watek zebyscie pisali cos konkretnego: znacie jakiegos znanego morderce,
          > gwalciciela, aktroke, aktora, zdobywce Oskara z Ryb?

          Proszę bardzo, oto galeria morderców i innych kreatur ze Słońcem w Rybach:
          Josef Mengele (osławiony "doktor" z obozów koncentracyjnych), Sammy Gravano
          (mafiozo z rodziny Gambino), Aileen Wuornos (pierwsza kobieta seryjny morderca),
          John Wayne Gacy (clown zabawiający dzieci w dzień, a w nocy mordujący w piwnicy
          swojego domu).
          A mówią, że to Skorpiony są wszystkiemu winne sad za to Ryby to samo dobro i słodycz.
        • anahella Re: Ryba (smazona w oleju) 25.03.05, 20:28
          makaryna napisała:

          > Pewnie chodzi Ci o to:
          > www.ale.jaja.webstat.pl/horoskop.html


          Tak , to mialam na mysli: dziekuje bardzo. Oczywiscie portal chcial byc
          astrologicznie poprawny i wsadzil Wage na swoje miejsce: miedzy Panne a
          Skorpiona. Tym czytal to w kolejnosci, pominawszy Wage a swoj znak dal na
          koniec.
      • abaddon_29a Re: Ryba (smazona w oleju) 26.03.05, 13:15
        Co do horoskopów negatywnych: ja przestałem patrzeć w swój horoskop
        urodzeniowy, bo ilekroć go widzę, to mi się na płacz zbiera. Tak się
        zastanawiam, czy nie wrzucić tego gdzieś w formie horrorskopu, pisanego na
        wesoło, tak w formie autoterapii (21 lipiec 1983, 13:05, W-wa, jakby kogoś
        interesowało, czemu go tak nie lubię).
        • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 26.03.05, 18:06
          a nie moglibyscie powaznie? smile
          mnie nie biega o horoskopy negatywne, przesmiewcze itp ale o WASZE WLASNE
          spostrzezenia, refleksje, doswiadczenia.

          A Kurt Kobain? Typowo, kasy wbrod, naszly go rybie rozterki i palnal sobie w
          leb. Moze jakies pozytywne przyklady, bo takich Coabinich Ryb to chyba duzo jest.

          A jako ze niebawem prawie swieta;


          SŁONEGO DYNGUSA i MOKRYCH JAJEK WSZYSTKIM ZYCZE
          • anahella Re: Ryba (smazona w oleju) 26.03.05, 21:50
            xxero napisała:

            > a nie moglibyscie powaznie? smile
            > mnie nie biega o horoskopy negatywne, przesmiewcze itp ale o WASZE WLASNE
            > spostrzezenia, refleksje, doswiadczenia.

            Jest kilka znakow zodiakow, ktore mocno zaakcentowane w horoskopie po prostu
            mnie denerwuja. Ale do tego trzeba wiecej niz Slonca. Zauwazylam, ze to dzieje
            sie gdy jakies stellum robi mi kwinkunksy do swiatel lub do Wenus.


            >
            > A Kurt Kobain? Typowo, kasy wbrod, naszly go rybie rozterki i palnal sobie w
            > leb. Moze jakies pozytywne przyklady, bo takich Coabinich Ryb to chyba duzo
            jes
            > t.
            >
            > A jako ze niebawem prawie swieta;
            >
            >
            > SŁONEGO DYNGUSA i MOKRYCH JAJEK WSZYSTKIM ZYCZE
          • romy_sznajder Re: do Abaddona 27.03.05, 00:16
            mnie tez się podoba, ale mogę być nieobiektywna, bo mój bliski znajomy ma
            bardzo podobny układ sił, a do ludzi z plutonem na asc w wadze lgnę niemal
            podświadomie. fascynuja mnie. dobrze się rozumiemy.
        • anahella Re: Ryba (smazona w oleju) 27.03.05, 01:56
          Wystarczy rzucic okiem na rozklad planet: Slonce na MC, pozostale osobiste, z
          wyjatkiem Ksiezyca nad horyzontem, Saturn z Plutonem na Asc - to horoskop
          silacza. Tylko ten Ksiezyc schowany pod horyzontem, otoczony Uranem i Neptunem
          lubi sie czasem nad soba uzalicwink

          Twoj horoskop jest dobry, tak samo jak moj jest dobry i kazdego innego
          czlowiekasmile
          • abaddon_29a Re: Ryba (smazona w oleju) 27.03.05, 09:07
            Byc może z punktu widzenia kobiety Mars w Raku, do tego nieaspektowany,
            kalectwem nie jest. No niestety, z punktu widzenia mężczyzny, który miał do
            tego na tyle mało szczęścia, żeby się urodzić w kraju o kulturze
            patriarchalnej, to jest kalectwo. I to jest problem nr. jeden, wszystkie inne z
            niego wynikają.

            Co do "dobrych" i "złych" horoskopów: widzisz, sytuację można porównać do
            sytuacji dziecka, które dostało nieciekawą i wybrakowaną zabawkę, po czym
            przyszło do przedszkola i zobaczyło, że jego koledzy i koleżanki mają klocki
            Lego i lalki Barbie. I ma do wyboru albo wyrzucić zabawkę i obrazić się na cały
            świat (co wiekszość dzieci robi, właśnie dlatego, że jest to zachowanie
            dziecinne), albo powiedzieć coś wyjątkowo plugawego, dla pocieszenia pomyśleć o
            głodujących Etiopczykach (nic tak człowiekowi nie poprawia nastroju, jak
            świadomość, że inni mają gorzej) i dalej robić swoje. Problemy, od których się
            uciekło, mają taki niemiły zwyczaj, że wracają po pewnym czasie. Rozmnożone i
            powiększone. A żyje się tu i teraz.
            • dori7 Re: Ryba (smazona w oleju) 27.03.05, 16:49
              Nieaspektowany Mars w Raku u faceta nie jest kalectwem, a wrecz przeciwnie -
              zapewniam jako kobieta osobiscie zaangazowana w zwiazek z facetem z
              nieaspektowanym Marsem w Raku i to w 12 domu tongue_out

              Nie wiem, czemu wybrzydzasz na ten horoskop. Widywalam o wiele trudniejsze. Ten
              mna w sobie mnostwo potencjalu, nie masz co narzekac!
                  • anahella Re: Ryba (smazona w oleju) 27.03.05, 19:23
                    Aspektowany czy nie, ciekawa jestem jak on sie objawia?

                    Przy okazji: nie ma "martwych planet" w horoskopie. Nawet nieaspektowane
                    dzialaja. Poza tym: mamy technike zwana progresjami, czyli 1 dzien zycia jest
                    horokopem na 1 rok, 2 dzien zycia - na drugi itp. Tam powoli robia sie nowe
                    aspekty i zaczyna sie dziac.
                    • romy_sznajder Mars w Raku 27.03.05, 20:56
                      Czy przypadkiem ten Mars nie zaznacza bardzo silnie swoich granic?
                      Nie dzieli wyraźnie świata, na to, co w nim "moje", własne, prywatne, osobiste,
                      albo co za takie uznam?
                      Silna dychotomia: swój vs. obcy?
                      I gotowość do poświęceń dla swoich [wojowniczość Marsa w obronie rodziny, czy
                      grupy]
                      Albo druga strona medalu: głośne wołanie o troskę, o zainteresowanie, żale,
                      wyrzuty, aż do wzbudzania poczucia winy?

                      Jak myślicie, czy można tak łaczyć ogień z wodą?
                      • dori7 Re: Mars w Raku 27.03.05, 21:41
                        Ten ogien bardzo silnie sie laczy z woda, bo nawet wladca Raka w ogniu
                        siedzi... Na pewno dzialania czesto sa podejmowane pod wplywem impulsu i
                        wlasciciel horoskopu czesto traci na nieprzemyslanych dzialaniach. Polecam
                        wyzywanie sie na basenie dla uspokojenia tej konfiguracji, naprawde dziala i
                        pomaga Marsowi w RAku poczuc sie bezpieczniej smile)

                        BTW: niebagatelna zaleta pana z Marsem w Raku jest taka, ze da sie go bez
                        wiekszych problemow przystosowac do funkcjonowania w codziennym zyciu na
                        partnerskich zasadach! On wie, ze aby zadbac o kobiete, nie trzeba koniecznie
                        upolowac gigantycznego mamuta, umycie szafek w kuchni tez sie przyda, a jego
                        poczucie meskosci nie cierpi na tym, ze posprzata, nastawi pralke i zrobi
                        obiad smile)
                          • anahella Re: Mars w Raku 27.03.05, 22:50
                            abaddon_29a napisał:

                            > Poczucie męskości nie cierpi, z bardzo prostego powodu: nie ma co cierpieć.

                            Czy te smuteczki przypadkiem nie sa odzwierciedleniem tranzytu Saturna?
                            Przejchal po Marsie, teraz jedzie na Slonce, w nastepnej kolejnosci bedzie
                            Merkury. Saturn lubi podsumowania, robienie bilansu "co mi sie do tej pory
                            udalo, a co nie". Ale lubi tez planowac, wiec wykorzystaj ten tranzyt
                            konstruktywnie.
                            • dori7 Re: Mars w Raku 27.03.05, 23:47
                              Tez mam wrazenie, ze to wynik najazdu Saturna na Marsa i na Slonce. A jesli sie
                              do tego wezmie pod uwage, ze Rak kocha uzalac sie nad soba i wpadac w czarna
                              rozpacz, to juz wszystko jasne... Pomysl, ze Saturn w koncu sobie pojdzie, a
                              wtedy cala czarna robota, jaka trzeba teraz odwalic, zacznie pocentowac. Uszy
                              do gory smile)
                              • xxero Re: Mars w Raku ?? 28.03.05, 14:21
                                Hey, "Mars w raku powinien wyzywac sie na basenie, to pomaga" Jezusicku! Mam
                                Marsa w Raku i jestem zapalonym plywakiem ,kiedys trenowalem plywanie. Druga
                                strona medalu jest taka, ze gdy mam okazje wejsc do wody a nie moge naprawde
                                poplywac to w ogole nie wchodze (np. morze, zatloczony basen). Nie wiem czy to
                                cecha akurat Marsa i akurat w raku ale brak umiaru lub raczej niezadowolenie z
                                umiaru to jedna z glownych cech mojego pokreconego charakterusmile Tzn. gdy cos
                                lubie, chce robic, gdy na czyms mi zalezy, gdy mam pasje MUSZE absolutnie musze
                                to robic tak aby sam przed soba i przed calym swiatem pokazac i poczuc ze ide na
                                calosc. Inaczej nie wyobrazam sobie zycia. Plywac to plywac, pracowac to
                                pracowac, walczyc to walczyc, palic to palic itp w kazdej dziedzinie. Generalnie
                                Mars w Raku ma chyba taka tendencje do dzialania jak guziczek ON/OFF albo
                                zaskoczy albo w ogole prad nie plynie
                        • wasza_bogini Re: Mars w Raku 29.03.05, 12:14
                          >
                          > BTW: niebagatelna zaleta pana z Marsem w Raku jest taka, ze da sie go bez
                          > wiekszych problemow przystosowac do funkcjonowania w codziennym zyciu na
                          > partnerskich zasadach!

                          pod warunkiem, ze nie ma kwadratury urana i wenus i nie jest blizniakiemwink
                        • astrei Re: Mars w Raku 30.03.05, 15:49
                          Dori7 tak zgadzam się z tobą w 100% o przystosowaniu mężczyzny mającego MARSA w
                          znaku RAKA do obowiązków domowych.
                          Nie ma tu żadnego problemu, nawet bardziej się przyłoży do sprzątania niż ja
                          noi..
                          zalezy jeszcze co jest u takiego pana na ASC bo jesli PANNA to rzeczywiście
                          pedantyczność dość silna.
                          Nie ma żadne:
                          łapu-capu ale porządnie.
                          Wiem z doświadczenia.
                      • dori7 Re: Ryba (smazona w oleju) 28.03.05, 00:06
                        abaddon_29a napisał:

                        > Objawia się ogólnym tchórzostwem i problemami natury seksualnej.

                        Co rozumiesz pod haslem "problemy natury seksualnej"? tongue_out

                        Zapewniam Cie, ze Mars w Raku, nawet nieaspektowany, polechtany odpowiednim
                        hmmm... ukladem porownawczym jest zdolny do wielkich czynow! W szczegoly sie
                        wdawac nie bede, bo tu jest forum astrologiczne, a nie erotica nova, nieletni
                        czytaja i w ogole smile)

                        I prosze mi tu nie probowac zaprzeczac, bo ja mam do swojego marsa jeden aspekt
                        i jest to kwadrat z plutonem - jak sie wkurze, to gorzej niz bomba atomowa, na
                        wszelki wypadek lepiej nie zadzierac tongue_outP

                        P.S. Xxero, jak to jest, ze w kazdym Twoim watku zaraz pojawiaja sie kestie
                        natury erotycznej, hehehe smile)
                        • ggossia Re: Ryba (smazona w oleju) 08.04.05, 22:47
                          dori7 napisała:

                          > abaddon_29a napisał:
                          >
                          > > Objawia się ogólnym tchórzostwem i problemami natury seksualnej.
                          >
                          > Co rozumiesz pod haslem "problemy natury seksualnej"? tongue_out
                          >
                          > Zapewniam Cie, ze Mars w Raku, nawet nieaspektowany, polechtany odpowiednim
                          > hmmm... ukladem porownawczym jest zdolny do wielkich czynow! W szczegoly sie
                          > wdawac nie bede, bo tu jest forum astrologiczne, a nie erotica nova, nieletni
                          > czytaja i w ogole smile) - dobrze to ujelas, u kogos kto ma marsa w raku trzeba
                          wiedzic jaki guzik nacisnac, a pozniej to on juz sobie sam poradzi tongue_out (wiem po
                          sobie - moze to wlasnie ten OFF/ON ?)
                          >
                          > I prosze mi tu nie probowac zaprzeczac, bo ja mam do swojego marsa jeden
                          aspekt
                          >
                          > i jest to kwadrat z plutonem - jak sie wkurze, to gorzej niz bomba atomowa,
                          na
                          > wszelki wypadek lepiej nie zadzierac tongue_outP- ja oprocz tej kwadratury mam
                          jeszcze koniunkcje ze sloncem i trygon z saturnem i tez jest czasem jazda ,
                          hihih...
                          >
                          > P.S. Xxero, jak to jest, ze w kazdym Twoim watku zaraz pojawiaja sie kestie
                          > natury erotycznej, hehehe smile)- tez to zauwazylam tongue_out

                          ps. dla mnie najwiekszym problemem bylo nauczenie sie , zeby robic swoje i
                          pracowac regularnie, niezaleznie jaki mam humor tego dnia... aham tez bardzo
                          lubie kontakt z woda...

                • lwi2 Re: Ryba (smazona w oleju) 27.03.05, 20:40
                  Ten niby kwinkunks Marsa do Księżyca po bliższym przyjrzeniu okazuje się być
                  małym aspektem 3/7 (360:7 x 3). W Urania Lite która wyświetla małe aspekty Mars
                  w tym horoskopie jest dzięki temu w bardzo ładnej konfiguracji (septyle) z
                  Wenus, Plutonem/Saturnem, Księżycem i jeszcze Wertexem. Właściciel powinien
                  zwrócić szczególną uwagę na septyle.
                  Mars jest także w kwinkunksie do Lilith.
                  Zły horoskop? A ten trygon Słońca i Jowisza?
                  Pozdrawiam.
                  Lwi
    • notturno Re: Ryba (smazona w oleju) 06.04.05, 17:19
      Witaj Xxero smile
      Czytujac czesto na forum twe wypowiedzi nie moge zarzucic Ci, ze grzeszysz niewiedza czy tez - tak czesto zarzucana Bliznietom ;> - powierzchownoscia. Jednak kiedy obserwuje twe przejawy "rybiej obsesji" usmiecham sie poblazliwiewink. Zastanawia mnie jakiez sa tego intecje?
      1) Czy chcesz zainicjowac stereotypowy temat, bo jako "typowy" Blizniak lubisz by "cos sie dzialo"?
      2) Czy chcesz forumowiczom uzmyslowic, ze moszesz miec (nawet nie zdobyc) kazda zodiakalna pania tylko nie Rybe - bo ta nie jest warta takiego geniusza jak Blizniak? A moze tylko dlatego, ze sie zawsze wymyka - pomimo swej (jednak) naiwnosci?
      Poza tym "wydaje mi sie" (bo jako Ryba nie wydaje z wielu powodow gotowych osadow ;>wink, ze pomimo swej szerokiej (bo chyba nie wnikliwej) obserwacji i wiedzy astrologicznej nie bierzesz pod uwage, ze sposob postrzegania "typowej" Ryby i Blizniaka zasadniczo sie rozni. Z pozoru naiwna Ryba nigdy nie bedzie sie trzymac potoku czyichs slow, czy nawet potwierdzonych przez najwieksze autorytety prawd. Dla niej liczy sie jej przeczucie i intuicja ("...niz medrca szkielko i oko"). To byloby na tyle. Nie zamierzam Ci dalej klepac moralow czy prawd, bo staram sie byc mimo wszystko konsekwentny (nawet jak na Rybe). Obserwuj uwazniej i tyle. Choc biorac pod uwage, ze czlowiek widzi glownie tylko to co chce... nie wroze Ci (a jako Rybie mi wolno suspicious) sukcesow w kontaktach z Rybami.

      Pozdrawiam - Oscista Ryba ;>

      ps. na deser kilka "rybich miernot":
      Santana, Clayton, Kobain, McFerrin, Ravel, Haendel, Chopin, Vivaldi, Renoir, Mondrian, Michal Aniol, Gagarin, Gorbaczow, Kuron, Ataturk, Washington,Einstein, Kopernik (?), Majchrzak, Witkacy, Ibsen, Kisielewski...itp ale to niewazne suspicious
      aha jeszcze pare aseksualnych panien-Ryb:
      Sharon Stone, M.Cielecka, E.Taylor, V.Adams-Beckham, C.Crawford
      • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 07.04.05, 22:45

        > aha jeszcze pare aseksualnych panien-Ryb:
        > Sharon Stone, M.Cielecka, E.Taylor, V.Adams-Beckham, C.Crawford
        hey, odpowiem calkiem szczerze i bez zartow - panny ktore podales idealnie
        wpisuja sie w moje "zlosliwe i zmanierowane" widzenie Ryb. Przysiegam ze o
        zadnej z tych kobiet ani przez moment nigdy nie pomyslalem jako o fajnej
        kobiecie. ani Crawfrod ani Cielecka ani Sharon nie sa w moim typie i nie mowie
        tego aby udowodnic swoja teze tylko ze tak po prostu jestsmile Z krajowej sceny
        dorzuce Kukulska i Gabryjelska. Atrakcyjne? Moze ale nie dla mnie. A w Rybach
        mam Jowisza w III domu chco dom ten jednak w Wodniku. I sam nie wiem skad te
        smazone uprzedzenia u mjenja? Przeciez ten watek i temat jest humorystyczny i
        dla zabawy raczej i wcale nie dyskryniuje Ryb - zauwazylem tylko ze nie w moim
        typie a poznalem ich kilka.
        • mfb2001 Re: Ryba (smazona w oleju) 27.10.05, 02:07
          ja mam slonce, ascendent i ksiezyc w rybach i sie zgadzam z twoja
          charakterystyka opisana w postach tego watku, szczegolnie jak opisywales
          kobietke ktora wydawala sie asertywna i rozsadna a gadala glupoty. Dodam ze mam
          mamusie rybe i braciszka... wiec rybie cechy studiuje na codzien. No a na
          obrone rybiej "aseksualnosci" to powiem taki banal: WSZYSTKO JEST WZGLEDNE.
          Znam faceta dla ktorego kwintesencja "kobiecosci" sa wlasnei ryby. Facet jest
          baranem z ascendentem w skorpionie i ma wenus w rybach.

          Aha dodam jescze troche ryb -> Eva Mendes, Lleyton Hewit (tenisista)
          i moze ktos ma date urodzin Tomasza Lisa?
          • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 28.10.05, 08:24
            zaden1. o ile pamietam dzialales/as mi na nerwy recently ? smile
            Temat Ryb stary jak swiat. to nie uprzedzenia, to fakty choc kazdy ma prawo
            widziec subiektywnie. Rybom brakuje "edgu" ze tak powiem
            • zaden1 Re: Ryba (smazona w oleju) 28.10.05, 12:32
              xxero napisała:

              > zaden1. o ile pamietam dzialales/as mi na nerwy recently ? smile
              > Temat Ryb stary jak swiat. to nie uprzedzenia, to fakty choc kazdy ma prawo
              > widziec subiektywnie. Rybom brakuje "edgu" ze tak powiem
              .
              Xxero, po pierwsze wywód bardzo zgrabnie napisany, po drugie zgadzam się z
              Toba co do poglądów na seksualnośc wymienionych pan , jest ona z założenia
              Neptuniczna , Merkurialnie oszukańcza i na ten haczyk łapie sie wiele męskich i
              damskich ludzkich Rybek ba jeszcze za to oszustwo płacą z dobrej nie
              wymuszonej woli smile, więc Twoje uwagi na temat seksualności sztucznych tworów
              sa słuszne. To mnie rozbawiło .Postrzeganie seksualności facetów i kobiet wobec
              kobiet jest bardzo odmienne, zas analizy seksualności Ryb zodiakalnych
              uwzględniając odmiennosc płci ...a to co innego ,na temat Ryb panów ktos sie
              juz wypowiedział to jest forum astro ,wiec nie wypada pisac co moze Ryba
              Pansmile w sprawach sex, bo werbalnie to inna polka,
              jak rozgadany Blizniak z tak obsadzonym III Domem moze uznac ze nastąpi
              werbalne porozumienie z Ryba ?Z Latającą Ryba to juz prędzej , raz pod
              falami , to ponad , a to na jakis pokładzik z drzewa tekowgo , co sadzisz o
              takiej Rybie do rozmów - gdy zrobi pyszczek zdumienia w jakies to rejony
              Netunowo ,Uraniczno ją poprowadziłes odgadując jej zyczenia w czasie
              wynurzania sie na powietrze tak niezbędne dla Ciebie? . bo co do sex to trzeba
              patrzec na inne Domki Horoskopu choc wszystko zaczyna sie od Głowy .
              A co pytanie o nerwówki , no nieskromnie powiem -mam opanowna w wyższym
              stopniu sztuke dyskusji smile

              • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 30.10.05, 14:58
                a co panowie Ryby maja legendarna jurnosc czy o co chodzi? nie wierze w to.
                Slonce w rybach i czlowiek caly jest miętki. Mandaryna tez jest Ryba ale jej ped
                do sceny czy tanca podkreca Wenus w baranie. Inna sprawa ze ona cos z tancem i
                ruchem ma nie po kolei w glowie i tutaj wychodzi jej "rybiowatosc". Juz kiedys
                wydawala sie kiepska a od kiedy ostro cwicze i szkole na instruktora fit to
                widze ze jest ....fatalna wprost. Ona nie umie tanczyc tylko ma, powiedzmy
                "dryg" do dwoch krokow jakie robi: noga L przod-biodra rece w gore, noga P
                przod-biodra rece dol i jeszcze ewentualnie jakies rodzaje pivotow / obrotow.
                Tancerka? moze w neptunicznej mgle i po morzu alkoholu ktos jest to w stanie
                zobaczyc smile
                • zeta23 Re: Ryba (smazona w oleju) 30.10.05, 15:36
                  No,ja uważam na facetów, którzy mają marsa w rybach. Kręcą się, robią
                  coś,tworzą,wmawiają sobie i innym, że coś budują, a tak naprawde to jest to
                  kręcenie się w kółko.Robią ruch, a nic z tego nie wynika..







                  Każda ludzka twarz świeci boskim blaskiem"
                  Sai Baba
    • arcoiris1 Re: Ryba (smazona w oleju) 31.10.05, 15:00
      Jak mi Neptun leciał przez Asc dawno temu, będąc jeszcze w liceum, to bez
      przerwy zakochiwałam sie w facetach Rybach. JESOO, BEZ PRZERWY. I zawsze to
      były wielkie idealistyczne miłości do facetów którzy-

      1. kreowali sie na kogos innego niez byli (strasznie teatralni)
      2. byli mega niekonkretni
      3. sami nie wiedzieli czego chca
      4. ściemniali i krecili na maxa
      5. byli tak niedorzecznie rozmemłani uczuciowo, ze

      sama nie wiemm JAK MOGŁAM TAK SILNIE NA TO WSZYSTKO REAGOWAC I BRAC ZA DOBRA
      MONETE!!!! wszyscy bez wyjatku tak mi dali do pieca, ze nie moglam sie
      otrzasnac jeszcze długo po. (w radiksie mam tez kwadrat Wenus-Neptun, wiec
      byłam bardziej podatna na ten tranzyt)

      Teraz nie moge na nich patrzec. Facet Ryba - kompletnie nie w moim typie.
      Pociagaja mnie władczy, silni męzczyzni a Rybom kompletnie tego brakuje. Jedyne
      co dobre w nich to opiekuńczośc i wrazlwiosc- jesli ktos to lubi i tego szuka
      (bo może byc tego az w nadmiarze) Generalnie dobrzy ludzie, ale dla mnie, o ile
      nie maja dodtakowo Ognia w horoskopie- kompletnie nie trafiaja. Z Wody chyba
      najgorzej własnie znosze Ryby. Dziwne, bo mój ojciec ma 5 planet w Rybach w 12
      domu.. ale chyba Asc w Baranie go robi kompatybilnym ze mna (acz konflikty
      mielismy straszne swego czasu)
      • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 01.11.05, 19:23
        jest cos pozytywnego w Rybach ale....no nie wiem sam dlaczego nudzi mnie to cos
        szybko. Mialem zatarg a wlasciwie prawie bojke z panem z pod tego znaku a co
        gorsza to ja ryzykowalem bo on byl dobrym karateka. Jednak postawiony oko w oko,
        intelekt w intelekt i miesien w miesien wymiekl strasznie. Bylem przygotowany
        zeby go zmiesc gdy tylko ruszy palcem ale sam sie wycofal zaslaniajac kolezkami
        co mnie rozbawilo i nie pozostawilo zadnego szacunku na nim. Inna moja naprawde
        dobra kolezanka Rybcia byla urocza, lubilismy sie, byla nawet wygadana i
        sexowna. Jednak czesto podczas wykladow na ktore chodzilismy lapalem ja na
        strasznie ciapowatej minie gdy zapatrzala sie w przestrzen, otwierala usta jak
        karpik lapiacy tlen w wannie. Jakby wpadala w taki rozlazly transsmile Potem czesto
        zauwazylem ze gada troche od rzeczy i czesto musialem mimochodem prostowac jej
        rzeczy z ktorych robila dziwne problemy, zamartwiala sie a byly tak banalnie
        niewazne czy wrecz nieistniejace.
        • paulia Re: Ryba (smazona w oleju) 02.11.05, 09:19
          Nie Tobie osadzac czy problemy innych sa "banalne, niewazne czy wrecz nieistniejace" Xxero.
          Za kogo Ty sie uwazasz ? Im wiecej twoich postow czytam, tym mniej Cie lubie... (A normalnie mam duze
          powinowactwo do braci i siostr Blizniakow). To cale Twoje wymadrzanie troszke mnie drazni... i chyba nie
          tylko mnie na tym forum.
          Pozdrawiam
          Paulia
          • de_monique Re: Ryba (smazona w oleju) 02.11.05, 11:21
            Ja niestety mam niewytłumaczalną słabość do facetów - ryb (zapewne to przez mój
            cholerny księżyc w rybach w ścisłym trygonie do urana w skorpionie w dodatku,
            uch,jak ja go nie lubię!), no tragedia po prostu...Tzw. bogate życie wewnętrzne
            w ich przypadku oznacza najczęściej życie w jakiejś alternatywnej
            rzeczywistości własnych złudzeń i wyobrażeń. "Nie jest tak jak jest, ale tak,
            jak mi się wydaje" - tak ich można najlepiej podsumować smile Skoki nastrojów,
            humory, fochy,totalne przewrażliwienie, obrażanie się niewiadomo dlaczego - jak
            ktoś chce być z rybą to musi to polubić smile Najgorsze przy tym jest to wieczne
            niezdecydowanie, niepewność i brak inicjatywy (nieależnie od tego, że często
            sprawiają oni zupełnie odwrotne wrażenie). Trudno też liczyć na otwartą i
            szczerą komunikację, bo ryba dużo przeżywa, dużo rozmyśła, ale bardzo nie lubi
            o tym mówić i często nie przyznaje się do prawdziwych uczuć (przy tym uważa,że
            masz się ich sama domyślić...) Nawet zapytany wprost "ryb" będzie kręcił,
            ściemniał, czasem kłamał w żywe oczy smile To ktoś kto nie odzywa się tygodniami,
            nie odbiera telefonu, a jednocześnie wpatruje się smętnie w twoje zdjęcie i
            opróżnia z rozpaczy skrzynkę piwa smile Nigdy nie wie, czego chce, a jak już wie,
            to już najczęściej jest na to za późno. Oczywiście, są też plusy - jak jest w
            formie smile to żyjesz z nim jak w romantycznej bajce. Facet jest na ogół czuły,
            romantyczny, opiekuńczy, bardzo wiele potrafi dać partnerce. Z drugiej strony,
            rybki są niestety dość zmienne w uczuciach i czułe na kobiece wdzięki, więc na
            to też trzeba uwazać smile Ogólnie znak dość męczący i tylko dla amatorów
            gatunku smile







            • notturno Re: Ryba (smazona w oleju) 02.11.05, 14:20
              Wreszcie jakaś wyważona i - co tu ukrywać dość trafna - opinia. Sam jestem "śledziem" (co prawda zabarwionym baraniną i skorpionem) przez co nie raz popadałem w konflikt z nadpobudliwym inicjatorem "rybich" tematów. Zgadzam się z Twoją charakterystyką, choć - i to za każdym razem będę podkreślał - wyjątek (w tym ujęciu, przypadek) nie czyni reguły, bo tyle jest charakterystyk danej osoby ile obserwujących ją osób. Znak Ryb w ogóle powinno się zamienić na Kameleona, co nie znaczy jednak, że ma to wyłącznie pejoratywne zabarwienie. Owszem, bardzo często spotyka się w tym znaku oportunistów i krętaczy ale często jest to jedynie powierzchowność - pancerz przed brutalnym otoczeniem. Ryby (znowóż ogólnikowo) nie należą do osób walących w mordę (choć Chuck Norris to ponoć też Ryba), dyplomacja też kojarzy im się z krętactwem. Idą więc drogą najprostrzą (w ich mniemaniu oczywiście) tzn. milkną lub ujawniają swe poglądy wychodząc na dziwaków, naiwniaków idiotów (polecam "Idiotę" Dostojewskiego!). Chciałbym dać jedną radę wszystkim oceniającym Ryby:
              NIE OCENIAJCIE ICH NIGDY PO POZORACH I POWIERZCHOWNOŚCI.
              Zarówno z pozoru twardziel może okazać się b.wrażliwym facetem (np. Krzysztof Majchrzak) jak i odwrotnie - niewinna "łajza" może być seryjnym mordercą. Jeśli chcecie poznać te osoby musicie mieć cierpliwość - jeśli oczywiście chcecie. Rybie osobniki często wcielają się w różne role by maskować się w otoczeniu. (Potwierdzeniem może być Alan Rickmann - dość wszechstronny aktor; przekonywujący zarówno w roli archanioła ("Dogma") jak i Rasputina).
              Pozdrawiam.


              "Więcej mówi wiara niż mędrca szkiełko i oko"
              • de_monique Re: Ryba (smazona w oleju) 02.11.05, 17:30
                Masz rację, notturno, gdybym miała wymienić jedną stałą cechę ryb to byłaby to
                właśnie zmienność wink Nie jest to zresztą cecha całkiem mi obca, księżyc w
                rybach robi swoje. ..Z rybami w róznych sosach (wiem,każdy jest trochę inny,
                ale jednak słońce to centrum osobowości, więc można określić jakiś wspólny
                mianownik) mam do czynienia od urodzenia (mamusia smile...a potem sporo przyjaciół
                płci obojga i kolejni narzeczeni) więc mogę powiedzieć, że wyczuwam dość dobrze
                ten znak. Mam nadzieję, że to co napisałam wczesniej nie zabrzmiało zbyt
                wartościująco, własnie się użeram z jednym humorzastym "karpiem" więc chwilowo
                jestem najeżona do wszystkiego, co ma łuski smile Wiem,że ryby nigdy nie mają
                złych intencji i rzadko zwodzą kogoś świadomie po prostu tak im już wychodzi.
                No i jednak brak im obiektywizmu w spojrzeniu na świat, co najczęsciej mści się
                na nich samych. Chyba ten Neptun im miesza całe zycie okropnie, bo często z
                kilku możliwych opcji wybierają tę, która później okazuje się dla nich
                najgorsza. A zauważyliście, że ryby często popełniaja niby drobne pomyłki,
                które potem sciągają na nie fatalne konsekwencje?

                Mimo wszystko bardzo lubię ryby, a do facetów jak wspomniałam ciągnie mnie na
                potęgę. Bo zawsze mają w sobie jakieś drugie dno, jakąś tajemnicę, a ja
                uwielbiam do niej docierać. W ogole, jako prawdziwa masochistka, zawsze
                zakochuję się w facetach, ktorych nie rozumiem smile.
                • notturno Re: Ryba (smazona w oleju) 03.11.05, 18:14
                  "(...) No i jednak brak im obiektywizmu w spojrzeniu na świat (...)"

                  smile też uważam, że "obiektywizm" jest fikcją, bo z założenia "coś jest obiektywne względem czegoś, jakiejś skali" (najczęściej tym kręgosłupem jest opinia bądź społeczne prawo - z czym Ryby rzadko się zgadzają, sympatyzując z postmodernistycznym indywidualizmem). Powstają sytuacje gdzie Rybom wydaje się, że wszyscy mają rację - a to oczywiście prowadzi do konfliktów (stąd też cholerne niezdecydowanie). Ryby często doszukują się w każdym najlepszej natury (wmawiając to sobie a odrzucając ciemną stronę) - stąd padają ofiarą rzeczywistości smile Choć bywa, że paradoksalnie wywijają się z najgorszych opresji, bo tak naprawdę nie zdają sobie sprawę z realnego zagrożenia.
                  Pozdrawiam smile

                  Ps. "Literackimi reprezentantami" Ryb (wg.L.Weresa) są m.in. Janko Muzykant (H.Sienkiewicz), Frania ("Dziewczęta z Nowolipek" P.Gojawczyńska). Dodałbym do tego koniecznie postać Lwa Myszkina ("Idiota" F.Dostojewski).
          • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 05.11.05, 23:06
            srututu, tyle Paulia, kazdy mowi co mu na sercu lezy i ja sie nie wymadrzam
            tylke mowie co mysle. Pokazalbym Ci dookola naprawde wieksze madrale.
            Zapamietaj: ja nigdy nikogo nie pouczam tylko mowie swoje, i nigdy w calym zyciu
            nie zalezalo mi na przekonaniu nikogo a jedynie na wymianie informacji. Ja w
            wielu dziedzinach swoje wiem, Ty mozesz mnie sluchac badz nie..chrzanie to
            prawde mowiac, nie zakladam sie i nie strosze. Pamietaj zd KAZDY widzi rzeczy
            subiektywnie a jak Ci moje zdanie o Rybciach nie pasuje to nie czytaj i tyle.
            Byeeee madralo
            • notturno Re: Ryba (smazona w oleju) 06.11.05, 15:28
              1) "(...)nie zalezalo mi na przekonaniu nikogo a jedynie na WYMIANIE informacji (...)"
              2)"(...)Ty mozesz mnie sluchac badz nie..chrzanie to prawde mowiac (...)"

              Ad 1) "wymiana" polega na dawaniu czegoś i przyjmowaniu czegoś innego wzamian
              Ad 2) w zestawieniu z 1) - nie ma to jak zaprzeczyć swym słowom co? smile
        • arcoiris1 Re: Ryba (smazona w oleju) 02.11.05, 16:58
          Xxero- rozłozyła mnie Towja wypowiedz- jestes typowym Blizniakiem.. uśmiałam
          sie, bo do mnie to trafia - mam 5 dom w Bliznietahc i duzo w Wadze. Niemniej-
          wypowiedz godna Papkina (no offence!)i pozdro
          • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 09.11.05, 18:24
            wasza_bogini napisała:

            > czesto musialem mimochodem prostowac jej
            > > rzeczy z ktorych robila dziwne problemy, zamartwiala sie a byly tak banal
            > nie
            > > niewazne czy wrecz nieistniejace.
            >
            >
            > a moze Ty po prostu nie rozumiesz tych problemow.

            Moze nie rozumiem? Gdy slysze dywagacje czy 2+2 to na pewno cztery czy moze
            nie-cztery iodpowiadam ze cztery i to rozjasnia lico kolezanki, to uznaje sprawe
            za "bzdet". Trudno zebym empatycznie, emocjonalnie relacjonowal tego typu sprawy
            podczas gdy wiele z nich uswiadamialem Rybce zyczliwie, ze nie istnieja badz
            rozwiazania sa proste. Czy tu jest jakas cenzura? Mowie ze bzdet, czyli bzdet. w
            Mojej ocenie, nie jestem kobieta i sie nie wczuwam smile
              • queenmaya Re: powiem ci tak 10.11.05, 12:55
                Uważam, że zastanawianie się miesiącami nad tym, jaka jest Ryba to bzdet. I to
                totalny.
                Może byście poszli z tą astrologią gazetową na inne forum, bo to przeznaczone
                jest dla astrologów, a ci wiedzą, że w astrologii nie ma czegoś takiego, jak
                "Ryba", za to jest coś takiego, jak kosmogram, a w nim oprócz Słońca mamy
                jeszcze całe mnóstwo bardzo ważnych czynników, które należy uważnie i
                odpowiedzialnie zinterpretować.
                Ten temat jest tak popularny, że chyba nie doczekamy się, żeby wreszcie
                samoistnie zakończył żywot. Dlatego proponuję w końcu odpuścić.
                • dori7 Re: powiem ci tak 10.11.05, 22:22
                  queenmaya napisała:

                  > Uważam, że zastanawianie się miesiącami nad tym, jaka jest Ryba to bzdet. I to
                  > totalny.
                  > Może byście poszli z tą astrologią gazetową na inne forum, bo to przeznaczone
                  > jest dla astrologów, a ci wiedzą, że w astrologii nie ma czegoś takiego, jak
                  > "Ryba", za to jest coś takiego, jak kosmogram, a w nim oprócz Słońca mamy
                  > jeszcze całe mnóstwo bardzo ważnych czynników, które należy uważnie i
                  > odpowiedzialnie zinterpretować.

                  He he, tez mam wrazenie, ze ludzie narzekajacy na Ryby, ze sa takie i owakie,
                  uparcie nie przyjmuja do wiadomosci jednej rzeczy - ze Ryby rowniez maja w
                  horoskopie caly komplet planet, lacznie z Marsem i Plutonem. I dlatego
                  zalozyciel watku moze sie ktoregos pieknego dnia nielicho zdziwic, kiedy
                  przyparta do muru slabowita rybka okaze sie groznym rekinem...

                  Poza tym zgadzam sie calkowicie z Queenmaya. Szkoda czasu i atlasu. EOT.
                  • xxero Re: zakonczmy temat :) 11.11.05, 17:22
                    Macie wszystkie (wszyscy) po trosze racje a temat watka byl zalozony przeze mnie
                    wiec i niech ja go zakoncze. Nikt sie tutaj nie zajmuje astrologia gazetowa czy
                    tylko wybiorczo-solarna ale odbicie od glebokich rozwazan w kierunku bardziej
                    szablonowym tez sie czasem przydaje. Ostatnio wzialem sie za rozpracowywanie
                    astrologii harmonicznej i oczywiste jest ze wrzucanie ludzi w szufladki
                    "solarne" to glebokie urposzczenie. Jest jednak ALE, pozwalajace widziec rzeczy
                    z innej strony. Te proste schematy jednakze tez dzialaja. Nie wiem na ile jest
                    to nos powiazany z wiedza astrologiczna na duzo glebszym poziomie, na ile
                    przypadek....

                    Pewna znajoma opowiadala mi ostatnio o swojej przemadrzalej coreczce, bogato
                    cytujac jej wypowiedzi i zachowania. Madrzejsza od wszystkich lacznie z
                    nauczycielami, ma dopiero kolo 9 lat. Wszystko wie najlepiej, na kazdy temat.
                    Pierwsze skojarzenie: strzelec. Mamusia mimochodem dorzucila ze urodziny 18
                    grudnia i ze strzelec. Szansa 1/12 biorac tylko pod uwage pozycje slonca.

                    Inna kobietka zaskoczyla mnie dociekliwoscia, wnikliwoscia, zadawaniem madrych
                    pytan, specyficznym spojrzeniem i niezbyt wyrafinowana uroda a raczej jej
                    brakiem.....nie dalem po sobie poznac kompletnie zainteresowan astrologicznych
                    itd sama weszla w temat i jeszcze ja podpuszczalem ze znakami slonecznymi w
                    rodzaju "sluchaj a o co chodzi z tymi znakami, to kiedy one sie zmieniaja....Ty
                    w ogole w to wierzysz...?" wiedziala nawet sporo powiedzmy ze troche wiecej niz
                    "gazetowo" i powinna sie rozwinac w dobrym kierunku. Co sie okazalo: Skorpionica
                    Mi przytknela metke Barana...

                    Duzo jest takich przypadkow. Slonce to wierzcholek gory lodowej, wiadomo.
                    Konczac temat Rybek powiem tylko tyle: intuicja nie myli - kobieta kompletnie na
                    mnie nie dzialajaca, asexualna i dretwaq to wlasnie Ryba. I cala pozostala
                    wiedza astro tego nie zmieni. Byc moze jednak Slonce determinuje bardzo wiele i
                    o wiele wiecej niz "czubek gory lodowej" a moze nie.

                    THE END
                    • neptus Re: zakonczmy temat :) 11.11.05, 20:38
                      > Konczac temat Rybek powiem tylko tyle: intuicja nie myli - kobieta kompletnie
                      n
                      > a
                      > mnie nie dzialajaca, asexualna i dretwaq to wlasnie Ryba. I cala pozostala
                      > wiedza astro tego nie zmieni. Byc moze jednak Slonce determinuje bardzo wiele
                      i
                      > o wiele wiecej niz "czubek gory lodowej" a moze nie.

                      Na Ciebie. I Twój horoskop to z pewnością uzasadnia. Znam bardzo seksowne Ryby
                      i mające ogromne powodzenie. Dla mnie np. aseksualne są wszystkie Barany płci
                      obojga. Ale to tylko mój specyficzny odbiór, podobnie, jak Ty odbierasz Ryby.
                      Astrologia opiera sie na archetypach, nie subiektywnych opiniach sympatykow
                      astrologii.
                      • xxero Re: zakonczmy temat :) 11.11.05, 20:43
                        no jasne ze dla mnie neptus. kazdy ma subiektywne zdanie, trudno zebym mowil o
                        asexualnych Rybciach w imieniu narodu. Widzisz, te subtelnosci decyduja o
                        wszystkim, nie znam, nie widzialem i nie wyobrazam sobie Rybci z sexappealem.
                        Podobnie jak Ty Jagniecinki smile
                          • makaryna Re: zakonczmy temat :) 12.11.05, 11:37
                            wasza_bogini napisała:
                            >
                            > natomiast faceci ryby sa sexi. i temu nie zaprzeczyszsmile

                            Oj zaprzecze i to bardzo !!!!
                            Pomimo mojej Wenus w Rybach, a moze wlasnie dlatego, Ryby faceci mnie "napastuja" cala zycie...
                            Nie musze sie wcala wysilac, zeby zgadnac gdzie lezy Slonce potencjalnego adoratora...
                            Coz, kiedy z mojego punktu widzenia sa oni najbardziej aseksualni w calym zodiaku i to zarowno w
                            przenosni jak i doslownie.... a nauczona przykrymi doswiadczeniami, tej "doslownosci" stanowczo
                            unikam smile
                            • wasza_bogini Re: zakonczmy temat :) 12.11.05, 15:53
                              ja unikam blizniatwink

                              generalnie jakos niestety mam szczescie do panow powietrznych, co nie rokuje
                              trwalosci zwiazku.
                              natomiast z rybami- facetami sie dobrze dogaduje.

                              ale porownajmy braci kaczynskich czy leppera do np. kalisza(ryby).
                              kto jest bardziej sexi??wink
                              • zeta23 Re: :)) 12.11.05, 16:23
                                Ehhh ja to zawsze sie najbardziej angażuje jak facet ma DSC w rybach, albo
                                neptuna w 7 domu i z reguły bardzo mocno jest aspektowany saturn przy tym.
                                Zawsze wychodzi na moją niekorzysć..
                                Jakaś karma czy co???
                              • xxero Re: zakonczmy temat :) 12.11.05, 21:16
                                > ale porownajmy braci kaczynskich czy leppera do np. kalisza(ryby).
                                > kto jest bardziej sexi??wink

                                No KALISZ bez porownania! jakbym byl kobieta to by mi brodawki sztywnialy na
                                jego widok, jest boski
                                • wasza_bogini Re: zakonczmy temat :) 13.11.05, 16:16
                                  > No KALISZ bez porownania! jakbym byl kobieta to by mi brodawki sztywnialy na
                                  > jego widok, jest boski


                                  no widzisz gdybys byl kobieta. ja jestem kobieta i mi nie sztywnieja ani na
                                  punkcie leppera, ani kaczynskich, ani dorna.
                                          • makaryna Re: jestes baaaarrrrdzo rybi :::::))))))) 17.11.05, 00:33
                                            wasza_bogini napisała:

                                            > ja nie moge - opozycja neptuna do slonca i ksiezyca, ha, ha, ha.
                                            > moze zajmiemy sie rybimi aspektami twojej osobowosci, co? i neptun na
                                            > ascendenciem w pierwszym domu.


                                            To nie jest wcala takie dziwne, wrecz przeciwnie nawet cos takiego przewidywalam.....
                                            Mysle, ze u kazdego jest cos takiego czego nie znosimy u siebie i tym bardziej widzimy te ceche
                                            jaskrawie u innych.... to moze byc pewna obsesja.
                                            Ja nieznosze zarowno psychicznie jak i fizycznie facetow z silnie zaakcentowanymi Rybami.... az
                                            wymyslilam dlaczego ! U mnie rybia jest Wenus i to nie byle jaka Wenus, bo jest ona silnie
                                            zaakcentowana w horoskopie..... I jest ona zarazem tym czego nie znosze u siebie, byc moze z
                                            powodu silnie zaakcentowanych znakow stalych, byc moze, ze nie "pasuje" ona do reszty
                                            horoskopu. Ona po prostu irytuje mnie sama, wiec jezeli spotykam kogos, kto ciagle przypomina mi
                                            o tej mojej skrzetnie skrywanej slabosci, o tej rybiej Wenus, jest on wrogiem numer jeden juz w
                                            pozycji wyjsciowej. Byc moze ten sam mechanizm dziala tez u XXero ?!
                                        • jz2004 Re: synastria xxEro 17.11.05, 14:48
                                          Naloz sobie kosmogramy 4 harmonicznej, a zobaczysz ze jej planety osobiste
                                          uaktywniaja Twoje wezly energetyczne czyli mowiac bardziej obrazowo tworza
                                          strukture midpunktowa (rezonansowa). Dla przykladu Twoj Wenus=Mars i jej
                                          Wenus/Jowisz, Pluton/Uran. Nastepny to Twoj Pl+Mc+Sa i jej Slonce=Jowisz/Pluton
                                          (intensywne spalanie energii witalnej). Tam gdzie osoba uaktywnia najwazniejsze
                                          wezly energetyczne tam duze prawdopodobienstwo silnej atrakcji. Kosmogramy
                                          jednych latwiej, a drugich trudnich pobudzic do rezonansu ktorego efektem jest
                                          taka reakcja. Wizualnie mozna to uproscic do stopnia roztrzelenia planet.

                                          Jz.
                                          • xxero Re: synastria xxEro, jz2004 !!!!! 17.11.05, 15:28
                                            jz, dzieki jak zwykle pomoc przyszla z Twojej strony! Super, jesli masz to w
                                            formie PDF czy innego pliku jaki ostatnio podsylales to prosze o wysylke.

                                            aha, pisales czesto w swoich listach "moj skrypt opisuje, moj skrypt podaje" O
                                            jaki to skrypt od astr.harmonicznej chodzi?

                                            funcarve@orange.pl
                                          • jz2004 Re: wydruk, skrypt itp. 18.11.05, 10:27
                                            xxEro poprawil date tej pani na 27.03.75. Wydruk:

                                            ucz.tme.szczecin.pl/~jacek/temp/Astrology/xxero.pdf
                                            Zmienily sie oczywiscie pozycje planet wiec dla zainteresowanych odsylam do
                                            wlasnorecznego obejrzenia.

                                            Skrypty to pozycje Jana Sara "Istota aspektu" czyli podsumowanie kilkudziesieciu
                                            lat obserwacji. W grudniu mozesz nabyc je osobiscie. Wyslalem Ci adres. Tutaj
                                            akurat symbole sa sprawa drugorzedna - chodzi o sama strukture kosmogramu.

                                            >a wensu faceta w kwinkusie do merkurego kobiety?

                                            Kwinkuns to interwal 5:12 wiec nie stanowi tresci 4 harmonicznej. Stanowi tresc
                                            12 harmonicznej ktora nie spelnia warunku jednolitosci.

                                            Jz.
                    • yoanix Re: zakonczmy temat :) 21.11.05, 18:38
                      Jako "Rybka" faktycznie odbieraja mnie ludzie jako dziwakasmile)brak
                      zdecydowania,ciągle cos zapominam,zyje na innej planecie...ale przeciez nie
                      musisz mnie lubic i innych "rybek"tezsmile)dla jednych ważnym problemem jest kolor
                      sypialni a dla innych rodzaj samochodu,jesli "rybka"sie martwi to dla niej to
                      wazne..a jeśli musi podjąc decyzje o czymś...a tego rybki nie lubiąsmile)więc sam
                      fakt juz jest dla niej tragediąsmile)więc stara sie zasięgnąć rady kogos komu
                      ufa..więc powinienes sie cieszyć ze przyszła do ciebie z problemem bo
                      najwydoczniej byłes godny zaufaniasmile)
                      Z Rybim pozdrowieniem Joa.wink
      • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 18.11.05, 20:16
        heh a czemu tak wyszlo? prosze nie posadzac o autoresponse i inne takie w ceniu
        nabijania licznika. Szczerze mowiac glupi ten temat i mocno subiektywny z
        zalozenia a tu odpowiedzi juz....105
    • mimi_3 Re: Ryba (smazona w oleju) 02.12.05, 22:03
      Naprawde???
      To chyba się ubogo tym tematem zająłeś.

      Nie znam w zumie nikogo, kto twierdzi,że Elisabeth Taylor nie ma sexappealu.
      Sama jestem rybą ale z ascendentem w skorpionie, także to naprawdę wiele
      zmienia.Więcej we mnie skorpiona niż ryby, na brak adoratorów nigdy nie
      narzekałam.
      • xxero Re: Ryba (smazona w oleju) 04.12.05, 22:01
        no coz wiec juz znasz, np: ja smile
        No nie ma i tyle. Podobnie jak Schiffer, K.Skrzynecka, cala masa modelek i
        aktorek nawet z gornej polki. Sex appeal to cos wiecej niz powszechny podziw dla
        szminki, w miare zgrabnego cialka itp. Sex appeal bazuje na intuicji i jesli
        czuje sygnal "OGIEN" to jest ogien, a jesli intelekt zaczyna mi analizowac
        dlaczego pomimo teoretycznie zgrabnych nog, bioder, piersi odczuwam WIELKIE NIC,
        to wlasnie jest brak sexappealu. odczucie subiektywne po prostu
    • igoresco Re: Ryba (smazona w oleju) 10.12.05, 03:59
      Przepraszam ze wypowiadam sie nie czytajac wszystkich komentarzy...
      ..ale...
      sam jestem srzelcem a ascendent mam w rybach.

      uwazam ze to prawdziwy dar od boga!
      niemalze slysze mysli innych ludzi!

      fakt ryby sa sklonne do przesady zwlascza w sferze nalogow, samoizolacji itp.
      ale zasadniczo a moze przede wszystkim obieraja swiat po przez emocje albo
      inaczej stany emocjonalne otoczenia (czyt. innych ludzi)!
      prosze wiec ogolnie o nieco mniej krytyki! nie sztuka bowiem jest mowic innym
      rzeczy negatywne ale wazne jest aby mowic innym o negatywach aby wyzwolic w nich
      pozytywne reakcje i w konsekwencji p;ozytywne dzialania!

      .ip

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka