xxero
25.03.05, 14:29
Hey, tytul wiosennie wesoly acz nie znaczy ze o czyms niepowaznym bedzie.
Interesuje mnie znak ktory wlasnie odszedl na 11 miesiecy w przeszlosc. Jak
wiadomo zamyka on caly cykl i wlada 12 domem. Teraz mamy poczatek
astrologicznego roku czyli Barana, 1 dom i poczatki (natury). Czy znak Ryb, 12
dom, podswiadomosc, unconsiousness, sprawy nienamacalne, ukryte i niewyrazalne
sa w waszym odczuciu "dobrze" skorelowane z czasem w jakim Slonce znajduje sie
w znaku Ryb? Moim zdaniem idealnie, bo czas przelomu lutego/marca nie od
dzisiaj kojarzy mi sie z zamglonym stanem swiadomosci, gdy sam nie wiem czy
jestem jeszcze jedna noga w sniegu czy juz moze bardziej druga na pachnacej
lace
Poza tym zastanowilo mnie (tutaj wyraznie zaznacze ze nie ulegam szablonom i
najpirw obserwuje i poznaje czlowieka a potem dowiaduje sie o urodziny)
dlaczego tak podobnie i charakterystycznie postrzegam ludzi spod znaku Ryb.
Sa oni naprawde idealnie tacy jak pora roku, aura w ktorej sie urodzili.
Siegnalem pamiecia wstecz, skojarzylem pierwsze kontakty intymne z kobietami z
ktorymi jak pamietam - roznilo mnie wszystko - przewertowalem kontakty,daty,
adresy itp. I naprawde definicja 12 domu, Ryb, cechy Neptuniczne idealnie
pasuja. Nic nie ujmujac osobom do ktorych siegam pamiecia i o ktorych pisze,
brakuje czy wrecz nie wyobrazam sobie pewnej teatralnosci, przebojowosci,
sily. Wszyscy - nawet pomimo pozorow arogancji co znajduje u mezczyzn Ryb - sa
jacys SLABI. Zauwazylem ze w dyskusjach wiekszosc Ryb daje sie zlapac na
nielogicznosci, niekonsekwencjach za co jakos za szybko przepraszaja. Nie
wyobrazam sobie Ryb jako zdobywcow serc, aktorow, pionierow, gwiazdy,
prezydentow...naprawde nijak. I jest to kwestia mi jako Blizniakowi nieobca,
ze Ryby za duzo mysla. Z tym ze o ile cesza Blizniacza jest taka, ze za duzo
mysli, za duzo dostrzega sprzecznosci, kontrastu, potrafi taki Blizniak
zdecydowanie i bezkompromisowo postawic na ktoras z tych opcji o ktorych tak
mysli. Kazdy znak ma pewne archetypy przypisane i odwolalem sie do Gemini
akurat dlatego ze wiem o co chodzi dokladnie u tych osobnikow. Wracajac do
Ryb, jest to jakby myslenie nie wiadomo o czym. Zlapac Rybe na zamyslonym
introwertycznym spojrzeniu bardzo latwo a zapytana nie potrafi odpowiedziec o
czym myslala. Znalem w zeszlym roku pewna kobiete, nawet sie podkochiwalem, a
bawila mnie ona tym, ze pomimo pozorow przebojowosci, wygadania, asertywnosci,
dawala sie nad wyraz czesto lapac na mowieniu kompletnych bzdur, ktore zreszta
latwo bylo udowodnic lub na takich wlasnie dziwnych, gapowatych momentach
transu. I jeszcze raz podkresle, ze nie kierujac sie uprzedzeniami widze i
wiem ze jesli czuje sie w czims towarzystwie dziwnie, lub gdy zachowanie i
sposob mowienia nacechowany jest "dwuwarstwowoscia" ktora wprawne oko i ucho
wychwyci, jest to prawie na pewno Ryba. Co o tym sadzicie? Czy rzeczywiscie
ten przelom dwoch najbardziej skrajych por roku czyli sniegu, krotkiego dnia
oraz zapachu trawy, wedrujacego coraz wyzej slonca produkuje ludzi
nacechowanych taka rozkracznoscia, niezdecydowaniem? Aha, jeszcze cos,
wspominalem juz: przejrzalem w glowie kobiety Ryby jakie znalem i znam,
przejrzalem znane Ryby, gwiazdy i jest na poziomie intuicji, genow taka
reakcja we mnie: one po prostu nie maja sexappealu