stacjonarne planety

17.08.05, 16:38
planetę uważa się za stacjonarną jeśli jej prędkość spada do 1/10 normalnej
jej prędkości...w efemerydach można jednoczesnie zauważyć zmiane ruchu
planety/ w krótkim czasie / z prostego na wsteczny/retrogradacyjny/ lub
prosty;
planety wewnętrzne sa stacjonarne przez ok.dobę;
planety zewnętrzne uznajemy za stacjonarne jesli pozostają w tej samej
minucie stopnia przez ok.tydzień ;
stacjonarnośc planety interpretuje się jako koncentrację energii dominującą w
horoskopie a wyrażająca się poprzez obsesje i działania
kompulsywne/przymusowe np.częste mycie rąk w obawie przed infekcją/
oczywiście dom w którym posadowiona jest taka planeta jest terenem jej
oddziaływania ....../cyt.Tracy Marks Sztuka interpretacji kosmogramu/pzdr
    • queenmaya Re: stacjonarne planety 17.08.05, 17:03
      Skoro cytujemy, to i ja tu dorzucę całkiem spory fragment:

      Planety stacjonarne
      Bardzo ważną fazą dla każdej planety podczas naturalnego cyklu jest
      stacjonar-ność, czyli okres, gdy praktycznie zatrzymuje się ona w miejscu.
      Dzieje się tak na krótko przed wejściem w ruch retrogradujący lub prosty. W tym
      szczególnym momen-cie cyklu planeta drastycznie zwalnia tempo ruchu. Tracy Marks
      sugeruje, że planetę można uważać za stacjonarną, „jeśli jej szybkość jest
      mniejsza niż 1/10 normalnego tempa”. Czasami trzeba uciec się do własnego osądu,
      by stwierdzić, kiedy planeta sta-je się stacjonarna. Wolniejsze planety (np.
      wyższej oktawy) z reguły uznajemy za sta-cjonarne, gdy przed zmianą kierunku
      ruchu pozostają w tym samym miejscu z do-kładnością do jednej minuty. Jeśli
      chodzi o planety szybsze, ja uważam je za stacjo-narne, gdy przed zmianą
      kierunku ruchu pozostają w obrębie tego samego stopnia zo-diaku (odnosi się to
      do planet urodzeniowych, niekoniecznie do progresji). Jak należy rozpatrywać
      planetę stacjonarną przy interpretacji urodzeniowego kosmogramu? Być może
      najlepiej określa jej naturę najbardziej rzucająca się w oczy cecha: taka
      planeta skupia całą swoją energię na jednostopniowym odcinku kosmogramu. Można
      powie-dzieć, że planety stacjonarne symbolizują silne zainteresowania (zgodne z
      własną na-turą), co sugeruje intensywność popędów i dążeń.
      Generalnie, energia planety stacjonarnej skupiona jest na wąskim obszarze i
      nieła-two ją stamtąd odciągnąć. Praktycznie taka planeta jest nieruchoma, ma
      więc tenden-cje do okopywania się na swych pozycjach, co może oznaczać siłę
      działania połączo-ną z oślim uporem. Z lepszym czy gorszym skutkiem wywiera ona
      wielki wpływ na naturę człowieka. Jednak z powodu swego charakteru może również
      symbolizować cechy, które zostają unieruchomione w obrębie psychiki. Wewnętrzna
      orientacja człowieka na symbolizowanym przez tę planetę obszarze może się stać
      zbyt niewzru-szona i sztywna, z czego wynika upór i nieelastyczność form
      ekspresji. Z drugiej stro-ny, stałość takiej planety przynosi siłę charakteru i
      wytrwałość. Od połączeń z innymi planetami zależy, czy faza stacjonarna obdarza
      konsekwencją i stanowczością, czy też statycznością i tendencją do trwania w
      utartych koleinach. Zazwyczaj obydwa te a-spekty stacjonarności manifestują się
      na przemian. Planeta stacjonarna czuje się za-spokojona tylko wtedy gdy
      całkowicie się zaangażuje w coś wartościowego, co zasłu-guje na jej
      nieprzeciętną koncentrację i przenikliwość. Należy jednak starać się po-strzegać
      obiektywnie reprezentowaną przez nią dziedzinę, procesy związane z tą pla-netą
      mogą nas bowiem zafascynować do tego stopnia, że zaczniemy ignorować inne
      aspekty własnej osobowości.
      W kosmogramie urodzeniowym planeta staje się stacjonarna albo tuż przed
      wej-ściem w retrogradację (stacjonarnie retrogradująca), albo tuż przed
      przejściem w ruch prosty (stacjonarnie prosta). Planeta w stacjonarnej
      retrogradacji bardziej skłania do subiektywizmu i introspekcji, gdyż człowiek z
      coraz większym zaangażowaniem za-czyna się skupiać na psychologicznych
      implikacjach jej treści. Ta faza cyklu planetar-nego charakteryzuje się większą
      intensywnością i koncentracją, dlatego wywiera sil-niejszy wpływ na psychikę niż
      zwykła retrogradacja. W fazie prostej stacjonarności człowiek już zasymilował
      energię planety na głębokim wewnętrznym poziomie; jej treść może się teraz
      wyłonić na powierzchnię świadomości, pozwalając na korzystanie z tego, co się w
      nas subtelnie rozwinęło. Planety stacjonarnie proste mogą się wyda-wać bardziej
      przedsiębiorcze, dojrzały już bowiem do zainicjowania nowych przed-sięwzięć
      związanych z daną zasadą planetarną. Mogą przejawiać chęć do działania, niepokój
      lub pośpiech, rzadko spotykany u planet w ruchu prostym. Ponieważ jednak planeta
      w obydwu tych położeniach prawie się nie porusza, więc zarówno do analizy
      własnej psychiki, jak i do spożytkowania owoców asymilacji należy przystępować z
      cierpliwością, dokładnością i konsekwencją, nie tracąc z oczu subtelnych
      niuansów. Te same zasady działania można zastosować do planet tranzytujących,
      które wchodzą w fazę stacjonarną, chociaż w tym przypadku indywidualna reakcja
      człowieka na o-kres stacjonarności stymulowana jest raczej przez okoliczności
      zewnętrzne, nie zaś przez cechy zakorzenione głęboko w psychice. Tranzyty zawsze
      powinno się interpre-tować w kontekście sytuacji zewnętrznej.
      Bill Tierney „Dynamika aspektów”

      Jestem taka "dobra i hojna", bo mam stacjonarnego Jowisza wink
      • dafne04 Re: stacjonarne planety 17.08.05, 19:19
        queenmaya napisała:

        > Jestem taka "dobra i hojna", bo mam stacjonarnego Jowisza wink


        He,he, he , ale sie uśmiałam, bo ja mam stacjonarnego neptuna w stopniu, który
        został opisany przez Zawadzkiego "naiwność granicząca z głupotą" i widać coś w
        tym jest, bo moja znajoma o ostrych aspektach plutona,którą bardzo lubię zwana
        sobie przeze mnie "Plutonią", mówi o mnie w tym temacie "dzidzia-piernik". A
        tak na serio, to dzięki za cytaty i tak się z tym nie zgadzam,
        chociaż....kompulsywnie i natrętnie brakuje mi pieniędzy -he, do czasu
        przypływu, po którym następuje jeszcze większy odpływ.Pozdrawiamsmile)
Pełna wersja