szczescie w kosmogramie

17.08.05, 20:41
hej, czytam was od czasu do czasu, az wreszcie zapragnelam zadac wam pytanie
na ktore nie potrafie znalezc odpowiedzi. mianowicie, czy osoba ktorej wenus
stoi w kwadraturze do neptuna moze znalezc szczescie w jakimkolwiek zwiazku?
czy tez kazda osoba bedzie dla niej nie dosc dobra?
pozdrawiam
    • zeta23 Re: szczescie w kosmogramie 17.08.05, 22:20
      lipenka napisała:

      czy tez kazda osoba bedzie dla niej nie dosc dobra?"


      Jakbyś mogła sprecyzować pytanie-co to znaczy nie dość dobra według Ciebie?
      • zeta23 Re: szczescie w kosmogramie 17.08.05, 22:34
        I jeszcze to;

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=23647102&v=2&s=0Pozdrawiam
        • lipenka Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 20:43
          hey,
          dzieki za wskazówki - rzeczywiście pisząc "zadna osoba nie jest dość dobra"
          miałam na myśli owego cudnego królewicza z bajkiwink
          • zeta23 Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 21:03
            lipenka napisała:
            miałam na myśli owego cudnego królewicza z bajkiwink



            Tak może powiedzieć właśnie osoba z kwadraturą wenus do neptuna smile)




            "Ja homoseksualistów, lesbijek nie popieram absolutnie, takich skłonności nie
            miałem w życiu i chyba mieć nie będę nigdy"
            Andrzej Lepper, Program I Polskiego Radia, 08.08.2005
    • anahella Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 00:24
      Kiedys ktos na tym forum pisal (przepraszam autora slow, nie pamietam kto) ze w
      kazdym horoskopie mozna znalezc jakas nadzieje na satysfakcjonujacy zwiazek.

      Sygnifikatorem malzenstwa (zwiazku) jest nie tylko Wenus, ale takze descendent i
      jego wladca. One tez sa w kwadraturze do Neptuna?

      Poza tym horoskop nie jest wyrokiem, jest materialem do pracy. Jezeli wlasciciel
      poneptunionej Wenus bedzie pracowal nad swoimi projekcjami zwiazku i partnerow,
      to moze byc szczesliwy, tym szczesliwszy, ze pokonal wlasne slabosci.
      • aarvedui Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 02:29
        anahello,projekcje to ja bym bardziej w opozycji widział.

        kwadratura zachęca raczej do aktywności w wyrażaniu,jak to arroyo zgrabnie ujął
        "boskiego niezadowolenia" z reczywistości.
        czyli aktywnego poszukiwania ideału smile

        do Pani nieszczęsliwej -
        planety reprezentują szerokie dziedziny.
        kwadratura daje sporo energii która wymaga ujścia.
        ujście(z podanych danych) w dziedzinach powiązanych z wenus i neptunem.
        prponuje wziać spawy we własne ręce i nauczyć się świadomie kierować tą energią.

        znam dziewczynę ze ścisłą kwadraturą koniunkcji wenus+księżyc(baran) do neptuna.
        jest to tzw. Prawdziwa Artystka
        ciągle pracuje nad warsztatem,ciagle coś tworzy...spełnia swoje marzenia(a tym
        roku w końcu ASP)
        nie ma większych problemów w związkach.
        to swietny przykład jak konstruktywnie wykorzystać tą energię-zamiast szaleć i
        psuć - działa na korzyść
        • czupakabra27 Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 13:22
          a sekstyl Wenus (wodnik) i Urana (skorpion)?
          • all2 Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 01:27
            Wenus jest leniwa, Uran jej dobrze robi.
          • aarvedui Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 01:34
            czupakabra27 napisała:

            > a sekstyl Wenus (wodnik) i Urana (skorpion)?

            ale o co chodzi?
            mam napisać co o tym myśle?
            heh...
            zazwyczaj patrze przede wszystkim na aspekty dynamiczne...harmonijne uważam
            jedynie za "ratujące d..." - ułatwienia w działaniu na aspektach dynamicznych.

            niby jest to sekstyl ale jednak ze znaków stałych,i to dość niekompatybyilnych
            według mnie.
            ale nie rozpatrywałbym go jako jeden z "głównch wyznaczników radkisu" jeśli nie
            są to wazne w kosmogramie planety(władca asc,światła,jakiegos stellium,bardzo
            ścisła orba,etc)
            rozpatrywałbym to jedynie uzupełniająco,i na pewno nie bez kontekstu-jak tu smile
            • czupakabra27 do aarvedui:) 19.08.05, 12:40
              jakoś tak to chyba mimowolnie wyszło z układu strony, że to pytanie wyglądało na
              kierowane specjalnie do Ciebie.rzeczywiście pytanie było bez kontekstu, ale na
              forum jest takich wiele i chętnych do dywagacji nad takimi wyizolowanymi
              aspektami nie brakuje. pytałam, bo widze w swoim życiu raczej wydarzenia
              bardziej wskazujace na kwadraturę, czy opozycję, a mam sekstyl. widać Uran z
              Wenus daje takie specyficzne zabarwienie życia uczuciowego i nierealistyczne,
              bajkowe oczekiwania.
              i jeszcze jedno. chyba nie ma wielu ludzi dla których Wenus jest nieważną planetą.
              • queenmaya Re: do czupakabra27 19.08.05, 18:33
                czupakabra27 napisała:


                > pytałam, bo widze w swoim życiu raczej wydarzenia
                > bardziej wskazujace na kwadraturę, czy opozycję, a mam sekstyl. widać Uran z
                > Wenus daje takie specyficzne zabarwienie życia uczuciowego i nierealistyczne,
                > bajkowe oczekiwania.

                Bo Uran to jest Uran. Nie ważne czy aspekt "harmonijny" czy "nieharmonijny", to
                jest po prostu aspekt z Uranem. Ja mam trygon, a jakby kwadratura z opozycją
                razem, hehe.
                • czupakabra27 Re: do czupakabra27 19.08.05, 20:48
                  no to witaj w klubiesmileto co ja biorę za normalność i oczywistość dla innych jest
                  wygórowanymi żądaniami i fantastyką.
                  muszę też dodać, że to co zostało wczesniej powiedziane o radzeniu sobie z
                  aspektami Wenus i Urana, przy pomocy twórczości bardzo odnosi się do mnie.
                  czasem to jedyny ratunek aby odeprzeć zalewajaca mnie falę złych myśli.
        • neptus Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 03:32
          aarvedui napisał:

          > znam dziewczynę ze ścisłą kwadraturą koniunkcji wenus+księżyc(baran) do
          neptuna
          > .
          > jest to tzw. Prawdziwa Artystka
          > ciągle pracuje nad warsztatem,ciagle coś tworzy...spełnia swoje marzenia(a tym
          > roku w końcu ASP)
          > nie ma większych problemów w związkach.
          > to swietny przykład jak konstruktywnie wykorzystać tą energię-zamiast szaleć i
          > psuć - działa na korzyść

          Doskonały przykład. Kwadratura nie jest jakimś węzłem gordyjskim, a bodźcem do
          do szukania rozwiązania. Wyjściem może być właśnie odnalezienie w związku
          radości tworzenia. Jak to zrobić? Odpowiedzi trzeba szukać w całym horoskopie.
          Nie ma złych układów, natomiast człowiek jest w stanie wymyślić milion sposobów
          niewłaściwej ich realizacji. I zwykle ma tendencję, by któryś z nich uznać za
          swoją życiową ścieżkę.
      • lipenka Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 20:56
        hmmm,
        jeśli spojrzeć na descendent i pozostałe aspekty to sprawa wydaje sie gmatwac
        jeszcze bardziej -
        7 dom zaczyna się bykiem, ktry wypenia go niemal w caoci, tam te usadowi sie
        saturn dokadnie naprzeciw neptunka - biedaczka rybia Wenus zbiera kwadraty od
        jednego i drugiego (w 4 domu). do tego dochodzi Ksiezyc (28Pis46) - trygon z
        tymze Neptunem oraz sekstylem z Saturnem, ale za to w opozycji do Plutona.
        Jakby tego bylo malo - to dodam, ze Jowisz trafil nienajlepiej - kwadraciki do
        Ksiezyca i Urana (Uran opozycja Mars)
        UffF i co tu teraz robic?smile
        • anahella Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 23:09
          lipenka napisała:

          > hmmm,
          > jeśli spojrzeć na descendent i pozostałe aspekty to sprawa wydaje sie gmatwac
          > jeszcze bardziej -
          > 7 dom zaczyna się bykiem, ktry wypenia go niemal w caoci, tam te usadowi sie
          > saturn dokadnie naprzeciw neptunka - biedaczka rybia Wenus zbiera kwadraty od
          > jednego i drugiego (w 4 domu). do tego dochodzi Ksiezyc (28Pis46) - trygon z
          > tymze Neptunem oraz sekstylem z Saturnem, ale za to w opozycji do Plutona.
          > Jakby tego bylo malo - to dodam, ze Jowisz trafil nienajlepiej - kwadraciki do
          > Ksiezyca i Urana (Uran opozycja Mars)
          > UffF i co tu teraz robic?smile

          Na poczatek nie uzywaj zdrobniensmile Jakos glupio to brzmi. I nie mow "jowisz
          trafil nienajlepiej" bo w horoskopie nie chodzi o to by cos bylo dobre lub zle.
          Masz najlepszy horoskop na jaki moglas trafic. Najlepszy, bo jest Twoj.

          twoje problemy z partnerstwem zacznij rozwiazywac od badania Saturna. W VII domu
          - to juz jakas informacja. Pomysl czym jest dla Ciebie partnerstwo - na ile
          traktujesz to jako powinnosc, obowiazek a na ile potrzebe ducha.

          doskonale Cie rozumiem, bo... mam podobne uklady: ksiezyc w kwadraturze do
          Jowisza (nigdy nie ma dosc), Wenus - kw. Wenus (idealizowanie), Saturn w VII -
          (fajnie by bylo miec chlopa, ale to taki obowiazek) wink
    • arwen4 Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 08:35
      „Kobiety powinny być ostrozne w zwiazkach z mezczyznami, bo kontakt z nimi może
      grozic wprowadzeniem w blad, dlatego ze za iluzorycznym szczęsciem ukrywa się
      się ruina i trudno tu winic któras ze stron, bo bywa ze intencje sa dobre, a
      wychodzi inaczej”
      Ten cytat bardzo utkwił mi w głowie. Ja tez mam kwadraturę Wenus / Neptun i
      akurat ten cytat dokładnie przedstawia moje relacje z mężczyznami. Jak to
      odkryłam to zrozumiałam, że nie jestem w stanie stworzyć normalny, trwały
      związek z facetem. Może powinnam tak jak mówi anahella probować, więcej się
      starać, być aktywnym. Ale wlasnie łatwiej mi pogodzic się z tym, że nie
      wyjdzie.
      A szczyt DSC mam w raku i dom 7 ciągnie się az prawie do konca panny. Czy to
      tez potwierdza powyższe, czy przeciwnie?
      Pozdrawiam
      • queenmaya Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 15:09
        arwen4 napisała:

        > „Kobiety powinny być ostrozne w zwiazkach z mezczyznami, bo kontakt z nim
        > i może
        > grozic wprowadzeniem w blad, dlatego ze za iluzorycznym szczęsciem ukrywa się
        > się ruina i trudno tu winic któras ze stron, bo bywa ze intencje sa dobre, a
        > wychodzi inaczej”
        > Ten cytat bardzo utkwił mi w głowie. Ja tez mam kwadraturę Wenus / Neptun i
        > akurat ten cytat dokładnie przedstawia moje relacje z mężczyznami. Jak to
        > odkryłam to zrozumiałam, że nie jestem w stanie stworzyć normalny, trwały
        > związek z facetem. Może powinnam tak jak mówi anahella probować, więcej się
        > starać, być aktywnym. Ale wlasnie łatwiej mi pogodzic się z tym, że nie
        > wyjdzie.

        Zaprawdę, głęboka i szczera wiara przenosi góry - co widać w tym przykładzie.
        Może czas zainteresować się bardziej nowoczesną astrologią, zwaną
        "humanistyczną"? Tam nie wygłasza się ostatecznych wyroków na całe życie, lecz
        zachęca się ludzi do świadomej pracy nad sobą i swoimi problemami...
    • light8 Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 12:50
      Znam kilka osob z tym aspektem.
      Zwiazki sa rzeczywiscie inne - delikatnie mowiac.

      Moze rzeczywiscie powinny szukac szczescia w zwiazkach tworczych.

      Czesto tez zdarza im sie uciekac w nalogi, jesli nie znajda innego wyjscia.



      • marzenie8 Re: szczescie w kosmogramie 18.08.05, 19:44
        A jak to wygląda w horoskopie porównawczym, gdy wenus jest w kwadracie do
        neptuna ? Wenus jest moja - Neptun jest jego...
        • aarvedui Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 01:28
          spędzajcie wakacje nad morzem ;p
          • zeta23 Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 10:22
            aarvedui napisał:

            > spędzajcie wakacje nad morzem ;p



            A pogoda piękna...Zachęcamsmile)







            "Jeżeli leń chce być prezydentem, to jest bardzo źle."
            Andrzej Lepper, Program I Polskiego Radia, 04.07.200
          • anahella Re: szczescie w kosmogramie 23.08.05, 21:10
            aarvedui napisał:

            > spędzajcie wakacje nad morzem ;p

            A wiesz... to wcale nie jest takie glupie!
            Wszystkie historie o syrenach zakochanych w pieknych rybakach sa wyjete z
            kwadratury Wenus/Neptun.

            Przy okazji: jak ma sie przyplyw do faz Ksiezyca, wie ktos?
            • janina62 Re: przypływ a fazy Księzyca 24.08.05, 10:59
              dopiero teraz zauwazyła ten wątek!
              największa siła przyciągania wody ma miejsce w czasie pełni i nowiu;wtedy to
              z potrójną mocą następuje zebranie wód od strony położenia Księżyca; wraz
              ziemią i słonkiem w jednej lini /
              jeśli ciała te ustawiają się pod innym kątem przypływy sa
              łagodniejsze;najsłabsze kiedy tworzą kont prosty...pzdr
    • all2 Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 01:43
      Podłączam się do wątku, bo co prawda nie mam kwadr Wenus Neptun, ale Wenus progresywna długo mi szła ręka w rękę z tranzytowym Neptunem i klimat nie jest mi obcy. Boskie niezadowolenie - otóż to. Arroyo świetnie to ujął. I tu się kłania drugi koniec neptunowo-rybiej osi czyli Panna. Tam, gdzie Neptun jest rozczarowany ogólnie i woli nie wnikać w szczegóły, Panna zaczyna rozdłubywać włos na czworo. Neptun ucieka od konkretu, Panna do niego lgnie w nadziei, że precyzyjnie zidentyfikuje źródło rozczarowań i je naprawi. Co chcę powiedzieć: że jeżeli delikwent z układem wenusowo-neptunowym ma do tego jakiś istotny element w Pannie, to ta Panna dopiero wtedy ma sobie na czym poużywać. Układ Wenus-Neptun jest fajny, dopóki nie musi przechodzić testu materii. Czyli najlepszy jest do tego, żeby się kochać w idolu z plakatu albo na dużą odległość. Włożony w codzienność (test Panny i Saturna) robi wielkie bum, bańka mydlana trzaska i zostaje tylko parę mokrych kropelek. Więc chyba najlepiej traktować te neptunowe fascynacje jak bańki mydlane - podziwiać, że przez chwilę tak pięknie migoczą kolorami. Ale przecież nikt normalny nie buduje z baniek mydlanych domu. Do tego są lepsze materiały. Mury muszą być z czego innego, a z tego Neptuna to najwyżej tęcza nad dachem dla ozdoby.
      • all2 Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 01:44
        i jeszcze, Saturn w 7 ma przy takim układzie świetny wykręt: bo przecież z tego i tak się nie da nic zbudować! I zamiast rozejrzeć się za trwalszym materiałem, to siedzi i płacze, że on taki biedny bo mu cegieł nie dowieźli smile
    • monkamaj Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 10:28
      witajcie
      mowa o kwadracie wenus z neptunem, ale myślę że jak napisze jak u mnie działa
      opozycja tych planet nie zmącę wątku smile
      przez lata żyłam platonicznymi miłosciami, od 13 do 19 roku zycia zakochana
      wiecznie w kimś nieznym, jakimś chłopaku ze szkoły albo mijanym na ulicy,
      najgorsze, ze takie rzeczy potrafiły trwać i trwać, oczywiście snucie
      historii "co by było gdyby..." w roli głównej ze mną i obiektem uczuć były
      codziennością smile)) idealizowanie tych chłopaków było zawsze! czasami
      chłopaczek był jednym z najgorszych kolesi na mieście (jakiś cpunek, ktory nie
      skończył szkoły, pracuje na budowie, dziewczyny traktuje do jednego) a ja
      potrafiłam wymyslać takie historie na jego usprawiedliwienie, dostrzegać każdy
      przejaw dobrego charakteru, teraz moge się z tego śmiać ale wczesniej taka
      postawa robiła mi tylko tyle, ze bujałam w obłokach, zyłam związkami z mojej
      głowy a życie mijało obok
      myślę że najlepszym sposobem, żeby coś takiego się skończyło jest trwały
      związek, dopiero doświadczenie związku uczy krytycyzmu, otwiera oczy na
      partnera i pozwala akceptowac go z wadami, a nie idealizowac kazde zachowanie
      • zeta23 Re: szczescie w kosmogramie 19.08.05, 10:49
        monkamaj napisała:
        przez lata żyłam platonicznymi miłosciami, od 13 do 19 roku zycia zakochana
        > wiecznie w kimś nieznym, jakimś chłopaku ze szkoły albo mijanym na ulicy,
        > najgorsze, ze takie rzeczy potrafiły trwać i trwać, oczywiście snucie
        > historii "co by było gdyby..." w roli głównej ze mną i obiektem uczuć były
        > codziennością smile)) idealizowanie tych chłopaków było zawsze! czasami
        > chłopaczek był jednym z najgorszych kolesi na mieście (jakiś cpunek, ktory
        nie skończył szkoły, pracuje na budowie, dziewczyny traktuje do jednego) a ja
        > potrafiłam wymyslać takie historie na jego usprawiedliwienie, dostrzegać
        każdy przejaw dobrego charakteru, teraz moge się z tego śmiać ale wczesniej
        taka
        > postawa robiła mi tylko tyle, ze bujałam w obłokach, zyłam związkami z mojej
        > głowy a życie mijało obok




        Myśle,że podobnie działa neptun w I i V domusmile
        • lipenka Re: szczescie w kosmogramie 20.08.05, 21:08
          a tak z ciekawosci - jak bedzie dzialac trygon wenus - neptun???
          • potrek Re: szczescie w kosmogramie 20.08.05, 21:19
            lipenka napisała: - jak bedzie dzialac trygon wenus - neptun???

            Da uzdolnienia artystyczne ale często nie ma się motywacji do ich rozwijania.Z
            takim układem mozna byc wolontariuszem w Monarze lub AA smileCzłowiek czasami jest
            wykorzystywany przez swe zbyt dobre serce do ludzi.
            Idelizuje sie motywacje ich trudnej sytacji w zwiazkach oraz ich nieporadnośc
            w otaczajacym ich swiecie. Czasmi też ma się podobne problemy jak w/w sad
            Pozdrawiam Piotr
            • sarna34 Re: szczescie w kosmogramie 13.09.05, 17:44
              potrek napisał:

              > lipenka napisała: - jak bedzie dzialac trygon wenus - neptun???
              >
              > Da uzdolnienia artystyczne ale często nie ma się motywacji do ich
              rozwijania.Z
              > takim układem mozna byc wolontariuszem w Monarze lub AA smileCzłowiek czasami
              jest
              >
              > wykorzystywany przez swe zbyt dobre serce do ludzi.
              > Idelizuje sie motywacje ich trudnej sytacji w zwiazkach oraz ich nieporadnośc
              > w otaczajacym ich swiecie. Czasmi też ma się podobne problemy jak w/w sad
              > Pozdrawiam Piotr

              ..............Postawię veto. Ja mam ścisly trygon wenus (12 dom) do neptuna(0
              stopnia)i jestem przykladem jak maksymalnie wykorzystać swoje zdolności
              artystyczne jako hobby i jako pracę zawodową. Bardzo ciężko pracuję i mam duże
              osiągnięcia na tym polu. Mam bardzo dużą wyobraźnię. Fakt, że zdarza mi się
              idealizować ludzi, ale księżyc w bliźniętach gna mnie do zmian.


              > Da uzdolnienia artystyczne ale często nie ma się motywacji do ich
              rozwijania.Z
              > takim układem mozna byc wolontariuszem w Monarze lub AA smileCzłowiek czasami
              jest
              >
              > wykorzystywany przez swe zbyt dobre serce do ludzi.


              ..................Nie zgadzam się... świetnie sprawdzam się na ścieżce
              artystycznej, lecz nie lubię pracy w typie Monar czy Klub AA. Rok czasu
              wytrzymalam pracując w szkole specjalnej, brakowalo mi8 możliwości rozwoju,
              czulam się zablokowana i bardzo nieszczęsliwa, wydawalo mi się, że się
              uwsteczniam. Braklo mi pożywki intelektualnej.

              > Idelizuje sie motywacje ich trudnej sytacji w zwiazkach oraz ich nieporadnośc
              > w otaczajacym ich swiecie. Czasmi też ma się podobne problemy jak w/w sad
              > Pozdrawiam Piotr

              Sorry, ale to jakaś herezja, bo ja sobie świetnie radzę w otaczającym świecie i
              potrafuię wpleść w niego swoje pasje i osiągnięcia. Potrafię zachęcvać ludzi do
              sztuki. ZAwsze bylam niezależna. Potrafię samotnie zwiedzać nieznane miejsca.
              Jestem odważna i blyskawicznie reaguję w trudnych sytuacjach. Potrafię
              improwizować.


      • mrgodot Re: szczescie w kosmogramie 23.08.05, 20:47
        monkamaj napisała:

        > przez lata żyłam platonicznymi miłosciami, od 13 do 19 roku zycia zakochana
        > wiecznie w kimś nieznym, jakimś chłopaku ze szkoły albo mijanym na ulicy,
        > najgorsze, ze takie rzeczy potrafiły trwać i trwać, oczywiście snucie
        > historii "co by było gdyby..." w roli głównej ze mną i obiektem uczuć były
        > codziennością smile)) idealizowanie tych chłopaków było zawsze! czasami
        > chłopaczek był jednym z najgorszych kolesi na mieście (jakiś cpunek, ktory
        nie
        > skończył szkoły, pracuje na budowie, dziewczyny traktuje do jednego) a ja
        > potrafiłam wymyslać takie historie na jego usprawiedliwienie, dostrzegać
        każdy
        > przejaw dobrego charakteru, teraz moge się z tego śmiać ale wczesniej taka
        > postawa robiła mi tylko tyle, ze bujałam w obłokach, zyłam związkami z mojej
        > głowy a życie mijało obok

        To dziwne, ale ja żyłam i pewnie ciągle żyję takimi iluzjami i "gdybaniem"
        mając kwadrat Neptuna do Księżyca w Rybach w VII domu. Platoniczne miłości, o
        których nikt nie wie są jakieś bardziej bezpieczne.
    • dori7 Re: szczescie w kosmogramie 06.09.05, 02:36
      lipenka napisała:

      > hej, czytam was od czasu do czasu, az wreszcie zapragnelam zadac wam pytanie
      > na ktore nie potrafie znalezc odpowiedzi. mianowicie, czy osoba ktorej wenus
      > stoi w kwadraturze do neptuna moze znalezc szczescie w jakimkolwiek zwiazku?

      Oczywiscie, ze tak. Jestem chodzacym przykladem tongue_out
    • foxylis2 Re: szczescie w kosmogramie 13.09.05, 14:07
      Jesli mozna odswieze ten temat. Jestem osoba poczatkujaca w dziedzinie
      astrologii ale temat kwadratury wenus do neptuna rowniez mnie dotyczy.
      Chcialabym dolozyc swoje spostrzezenia. To nie jest tylko tak, ze kochamy sie w
      osobach "nieosiagalnych" czyli jak napisala all2 - z plakatu.Rowniez te osoby
      dzialaja na nas "neptunicznie" mamiac, dajc nadzieje, czarujac i wycofujac sie
      nagle z mile rozpoczetej znajomosci.Pewnie mozna przelamac te passe ale nikt
      nowopoznany nie ma napisane na czole "mamie" lub "jestem ten ok". Poza tym jak
      dlugo zyje wszystkie moje, nieudane zreszta znajomosci, nawiazywalam w czasie
      albo tranzytu saturna przez slonce albo opozycji staurna do staurna (te ktorych,
      daty mniej wiecej pamietam). Przklenstwo jakies czy co?
Pełna wersja